Zobacz pełną wersję : Co może tak uszkodzić aparat?
Witajcie!
Przed chwilą wpadł do mnie kumpel w szoku i pokazał mi dziwne uszkodzenia swojego lustra (model mało może istotny ale jakby co to Canon 50d - prosze bez zgryźliwych uwag;-P) - jak myślicie skąd mogły się wziąć?
Kumpel ma to lustro od nowości i dba o nie.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img695.imageshack.us/img695/3784/imgp1077m.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img812.imageshack.us/img812/1565/imgp1078m.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img98.imageshack.us/img98/9099/imgp1079m.jpg)
Pzdr
Spinner
Wiadomo, że na podstawie zdjęć to sobie możemy gdybać.
Mnie się to widzi jak jakaś substancja żrąca.
To jest chyba dół korpusu, więc może mu coś nakapało do środka podczas wymiany szkła.
darkmajin
18-04-2011, 09:32
słońce + soczewka + parapet , albo krew aliena nic innego mi nie przychodzi na myśl , ale działa ?
Po pierwsze nie "wziąść" tylko wziąć. A te ślady wyglądają na przygrzanie czymś gorącym.
Wygląda jak nadtopione, albo potraktowane żrącym klejem - aparat dalej działa bez zarzutu... Kolega dużo fotografuje zwierzynę, 300tka i konwerter...
Sapphiron
18-04-2011, 09:48
słońce + soczewka + parapet , albo krew aliena nic innego mi nie przychodzi na myśl , ale działa ?
Popieram...
skupienie promieni słonecznych przez soczewkę?? ech chyba zacznę dekle zakładać:/
Kwestia czy te elementy nie powinny byc odporniejsze? Czy wg Was kumpel ma możliwośćreklamacji takiego uszkodzenia?
raczej nikt tego nie uzna.
W serwisie na gwarancji nie przyjmą, to raczej pewne. Co do samego uszkodzenia, to też na początku pomyślałem że to obiektyw zrobił, ale przecież w tym miejscu obiektyw chyba nie skupia wszystkich promieni w jeden punkcik żeby zrobić takie kuku dla aparatu, no chyba że się mylę?
Pozdrawiam
darkmajin
18-04-2011, 13:52
nie wiadomo ile leżał i nikt nie powiedział że skupił do 0,5mm plamki ,jak by skupił dobrze to na wylot przejdzie :D
Laser ze słoika się zrobił po nieszczęśliwym odłożeniu puchy lub kumpel w chorobie filipińskiej cygaro kubańskie zapetował w body zamiast w popiółce ;)
--------------------------------------
I tak ma szczęście, że poszło pod katem. Gdyby dostała matryca to na wylot by mogło, przepalić. Jak robi zdjęcia i nic się nie dzieje to szczęście w nieszczęściu. Sądzę, iż naprawa może być mało opłacalna.
Sęk w tym, ze miedzy wypadami fotograficznymi kumpel zawsze trzyma aparat w pokrowcu/torbie... Musiało sie to stac w czatowni, gdzie kilka godzin czeka na ptaki - może jakis czas aparat na statywie lub woreczku leżal jakos nieszczesliwie skierowany odrobinę w kierunku słonca bez dekla...?
Musiało sie to stac w czatowni, gdzie kilka godzin czeka na ptaki
Ja stawiam na słońce...
Wypalone słońcem przez teleobiektyw. Standard ma za głęboko soczewki.
stachmuszel
20-04-2011, 13:49
Ale przecież uszkodzenia są na brzegu bagnetu. Wiązka światła nie może skupić się w tym miejscu, bo i jak?
Jak z teleobiektywu to spokojnie może, wystarczy odchylenie słońca o 5-10 stopni. A tylna soczewka jest przynajmniej 10cm od bagnetu.
Wojteksw
20-04-2011, 20:08
Stawiam, na zwarcie elektroniki wewnątrz body, właśnie po tej stronie.
Gdyby było zwarcie to:
1 - byłby smrodek,
2 - aparat na 100% byłby do kosza.
A user pisze, że puszka fotki robi.
nie kojarze juz kto ale opisywany podobny przypadek byl na cb. nawet ktos poswiecil jakies tanie body zeby podobna dziure wypalic sloncem;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.