PDA

Zobacz pełną wersję : zgubiłem :(



Michał Fąfrowicz
15-04-2011, 13:25
Zgubiłem gdzies w domu polara kołowego za ponad 250zł :(

a Wam zdarzyło się Wam coś zgubić ze sprzętu foto?:) mój znajomy na plenerze zgubił lampę błyskową :lol: nie zorientował się, bo miał jeszcze 3 inne...

freefly
15-04-2011, 13:29
Śrubkę od lampy zgubiłem.:smile:

HYPER
15-04-2011, 13:33
gdybym zgubil polara to chyba bym sie nie skapnal bo mam ich chyba ponad 20 :)

qooba
15-04-2011, 13:37
dekielki, dekielki i jeszcze raz dekielki :) jak mi się kończy zapas to kupuję kolejnych 5 :)

Greg77
15-04-2011, 13:40
Zgubilem pilota.........juz kupowalem nowego, znalazl sie pomiedzy siedzeniami w samochodzie, a kolejny raz zgubilem go w plenerze.....na szczescie znalazlem w tym samym miejscu co robilem zdjecia, od tego czasu mam go przypietego do paska;)

Aras
15-04-2011, 13:51
Sigmę 30/1,4 w fosie pod sceną na jakimś koncercie. Znalazłem po koncercie, jak zapalili światło :)

Michał Fąfrowicz
15-04-2011, 13:51
gdybym zgubil polara to chyba bym sie nie skapnal bo mam ich chyba ponad 20 :)

Ja niestety miałem jednego i chciałem go sprzedać, a tu zonk. Fajnie by było jakby się jeszcze kiedyś znalazł :)

stock
15-04-2011, 13:51
ja gubie dekle - teraz juz ich praktycznie nie uzywam - bo nie mam :)

Michał Fąfrowicz
15-04-2011, 13:52
Sigmę 30/1,4 w fosie pod sceną na jakimś koncercie. Znalazłem po koncercie, jak zapalili światło :)

:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:

Tomek Konopka
15-04-2011, 13:55
kolega zostawił fisza na plenerze w piątek zorientował się w sobote jak szykował się na wesele , czym prędko podjechał na jezioro i ku zdumieniu szkło leżało sobie pod drzewkiem nie naruszone :) całe szczęście że pogoda była sprzyjająca .Jeśli chodzi o mnie to zatyczka od obiektywu 50 mm , muszla oczna i osłona lcd którą to znalazłem lecz zdeptaną w mak na sali weselnej

sokrates
15-04-2011, 13:56
gdybym zgubil polara to chyba bym sie nie skapnal bo mam ich chyba ponad 20 :)

Pora zainwestować w Cokina ;-) a za resztę filterków kupić 70-200 :-P

hackermuz
15-04-2011, 13:57
dekle...no i karty pamięci, za kawalera przekopałem raz cały pokój i jak już straciłem nadzieję, to siedząc bez szans na znalezienie zauważyłem, że leży przede mną na płytach. Ostatnio znów to samo i razem z żoną przekopaliśmy całe mieszkanie i nic, nie ma, torbę foto rozebrałem na czynniki pierwsze - nie ma...któregoś wieczoru coś mnie natchnęło i się znalazła, w futeraliku przyczepionym do paska od aparatu... :D

elarco
15-04-2011, 14:00
A ja zgubiłem raz parę młodą w plenerze, gdzieś mi się zapodziali w kukurydzy :mrgreen:
a ze sprzętu to jak wyżej ;) najczęściej dekielki, ale mam szczęście do ich odnajdywania

zdyboo
15-04-2011, 14:02
Ja zgubiłem pilota w parku przypałacowym w Wojanowie, ale dobrzy ludzie znaleźli i oddali. Zgubiłem też jeden kolec od frotki, gdzieś na wrocławskich polach irygacyjnych i tego już nie znalazłem, ale też i nie szukałem. ;)
Za to znalazłem oryginalny dekielek Nikona (52 mm).

Rafał_Sz
15-04-2011, 15:24
Otwieracz do piwa mi ciągle ginął, więc przeszedłem na puszki. :);)

Sendilkelm
15-04-2011, 15:29
Otwieracz do piwa mi ciągle ginął, więc przeszedłem na puszki. :);)

Dobrze jest nauczyć się otwierać piwo "o wszystko". Ja uwielbiam otwierać płytą CD. DVD i blue-ray jeszcze nie próbowałem. Chyba, że mówiąc otwieracz masz na myśli tulipana.

Mi na szczęście z foto nic jeszcze nie zginęło, za to pierścienie pośrednie (budżetowe za 150 zł) się kurzą, ale to chyba dobrze. ;p

ADAS
15-04-2011, 15:30
Ja gubię najczęściej dekle. Już kilka razy wracałem po te zatyczki. jedną wcieło na amen.

Tworas
15-04-2011, 15:47
a ja ostatnio zgubiłem muszlę oczną :P już kiedyś mi spadał ale usłyszałem, tym razem poszła w świat... ;) aha i spadał mi właśnie te dwa razy przy noszeniu aparatu na ramieniu gdy ociera się on o biodro...da się to ustrojstwo jakoś zablokować ? :)

Pabloo
15-04-2011, 15:48
Dobrze jest nauczyć się otwierać piwo "o wszystko". Ja uwielbiam otwierać płytą CD. DVD i blue-ray jeszcze nie próbowałem. Chyba, że mówiąc otwieracz masz na myśli tulipana.



Możesz przybliżyć sposób "na CD"? ;)

Sendilkelm
15-04-2011, 15:55
Możesz przybliżyć sposób "na CD"? ;)

Jestem w pracy więc na szybko, ale poszukaj sobie lepszej jakości filmików na YT
aBbuADTv5Ww

EDIT:
Jak dojdziesz do wprawy to da się sporą ilość butelek otworzyć jedną płytą.
Jak otwierałem pierwszy raz płytą CD to nie dało się jej złożyć, a piwo było nadal zamknięte. :)

amirez
15-04-2011, 16:04
Proszę również podawać, gdzie robicie zdjęcia. Chętnie sobie coś dokompletuję ;)

deep
15-04-2011, 17:14
Ja nic nie zgubiłem (albo nie pamiętam) ale raz znalazłem telefon. Czekałem aż zadzwoni i ładnie poinformowałem gdzie go odebrać. Zdziwienie osoby było olbrzymie, że ktoś w tych czasach che coś oddać co znalazł :)

Greg77
15-04-2011, 17:22
Coz, zapomnialem, zgubilem kiedys telefon, super nowosc ja na tamte czasy, Nokia 3210......po koncercie odwozili mnie do domu i jak wysiadalem z samochodu to mi wypadl pod domem.....bylem lekko "zmeczony", rano kac i brak telefonu, dzwonilem na ten numer z 50 razy.....dwa razy ktos odebral, ale sie nie odzywal, za trzecim razem odebral koles o glosie denaturatopodobnym, zaproponowalem 10zl bo tyle mi zostalo po imprezie w kieszeni....oczywiscie koles podal adres i dodal, ze "jakies winko by sie zdalo zamiast kasy", kupilem trzy jabole i telefon wrocil:D

Przemek Paśnik
15-04-2011, 17:40
Kilka dekli poszło w las, za czasów D80 zgubiłem też muszlę oczną (to było na Mazurach, dokładnie w Popielnie). Jak się ciesze, że d700 ma wkręcaną z blokadą ^_^

2pompony
15-04-2011, 17:51
Ja kiedyś na pikniku lotniczym w Krakowie znalazłem całkiem dobrego tulipana od Nikkora, a potem w krzaczkach koło pasa startowego jeszcze taką fajną żonę w mini i z ładnym biustem, ale niestety mąż się po nią zgłosił za wcześnie. Po tulipana nikt się nie zgłosił do tej pory.

Greg77
15-04-2011, 17:53
Aaaa ja robilem slub w zeszlym roku i poszedl mi tulipan od Tamrona 17-50:D

wer
15-04-2011, 18:14
I czym się chwalicie? Kiedyś do biura rzeczy znalezionych na dworcu przyniesiono jakąś rzecz, nikt nie wiedział co to jest, leżało na peronie. W końcu jakiś gość stwierdził, że to chłodnica od czołgu. Szukali nawet jednostki, znaleźli, ale usłyszeli, że nie potrzebna, bo ci co zgubili to już odsiedzieli.

credka
15-04-2011, 19:40
Mam tylko jeden pokój, a od 2 miesięcy szukam akumulatorów i kart pamięci... Czas zrobić nowe zapasy na ten rok, bo czuję, że starych już nie znajdę. Co gorsza powoli przestaję ogarniać szkła :D

Pinki
15-04-2011, 20:41
Rozpraszacz od SB800 zostawiłam na sali gimnastycznej w szkole.
Następnego dnia po małym śledztwie odnalazł się w śmietniku.
Jakimś cudem leżał na wierzchu wielkiego pojemnika.

jackrabbit
15-04-2011, 20:44
ja gubie skarpetki, zawsze po jednej sztuce od pary, konczy sie na tym ze wyrzucam te "samotne" i kupuje nowe, oczywiscie po jakims czasie znajduje te co sie zgubily

Amadeusz
15-04-2011, 22:49
Proszę również podawać, gdzie robicie zdjęcia. Chętnie sobie coś dokompletuję ;)

hahaha

Zgubiłem statyw około rok temu i do tej pory nie wiem gdzie :(

sea21
15-04-2011, 23:11
hahaha

Zgubiłem statyw około rok temu i do tej pory nie wiem gdzie :(
Kiedyś po kilku godzinach znalazłem swój w szczerym polu :mrgreen:

credka
15-04-2011, 23:19
Z pewnością był większy od mojego kluczyka do mieszkania... znaleziony na drugi dzień na łące :P
Ostatnio zgubiłam w domu blendę (120cm), przez co straciłam trochę lekkiej pracy na zdjęciach - dopiero przed chwilą ją znalazłam :D Taki już mój jest ten artystyczny nieład ;)

sprocket
16-04-2011, 04:09
Znalazlem niedawno telefon, zadzwonilem na nr domowy z ksiazki odbiera facet i szczesliwym glosem dziekuje, umawiamy sie po odbior, przeyjechal z zaplakana corka za 20 minut, corka okazalo sie plakala tylko dlatego ze telefon sie odnalazł, sama go wyrzucila i chciala tatusia naciagnac na blackberry :)

wilus
16-04-2011, 10:03
Kilka razy zgubiłem życiową drogę, ogólnie to wciąż jestem jakiś zagubiony i nie mogę się odnaleźć :-P

zuto
16-04-2011, 12:49
Na studiach zgubiłem kiedyś samochód po zakończonej sesji.
Wróciłem do domu (prawdopodobnie autobusem), rano do garażu a samochodu nima...
Cały następny dzień go szukałem... stał przeparkowany po drugiej stronie budynku uczelni (pod wiatą żeby go śnieg nie zasypał) z kluczykami w stacyjce (podobno koledzy przeparkowali a mnie już nie znaleźli więc kluczyki zostawili żebym nie musiał szukać)...
Za to diekielka nigdy nie zgubiłem... :D

gilvhs
16-04-2011, 13:04
Ja zgubiłem ten plastyczek co się gorącą stopkę zasłania, muszle oczną, pilota gdzieś posiałem, ten plastyczek co się go do aparatu przyczepia aby go do statywu przyczepić często zapodziewam, na szczęście się odnajduje i co jakiś czas szukam kart pamięci, które są w torbach, plecakach i szufladach ;D

ASAHI
16-04-2011, 18:25
Kilka kart pamięci, już by się parę ładnych GB tego uzbierało, i zgubiłem nie nie wiem gdzie zatyczkę od sanek od d300..

Aha i pena zgubiłem, sam nie wiem gdzie. Był i nagle go nie było. A za to na jakimś weselu znalazłem zatyczkę od Yashiki, nikt się po nią nie zgłosił.

kurp
16-04-2011, 18:32
Witam. Przez tydzień szukałem pendriva, aż patrząc na ramkę cyfrową, przypomniało mi się, że przecież ramka bez żadnej pamięci nie działa i ja sam tego "pena" tam wsadziłem.

bognik
16-04-2011, 18:45
Kilka kart pamięci, już by się parę ładnych GB tego uzbierało, i zgubiłem nie nie wiem gdzie zatyczkę od sanek od d300..

Aha i pena zgubiłem, sam nie wiem gdzie. Był i nagle go nie było. A za to na jakimś weselu znalazłem zatyczkę od Yashiki, nikt się po nią nie zgłosił.
Zgubiłeś też stopkę od statywu. Nie mogliśmy jej znaleźć :D Ja chyba nic nie zgubiłam. Pilnuję całego sprzętu jak oka w głowie ;)

ASAHI
16-04-2011, 19:01
Stopka od statywu się znalazła ;-)
Nie pamiętam gdzie, ale jest :-)

credka
16-04-2011, 19:05
Natchniona tym wątkiem zdałam sobie sprawę, że to niedopuszczalne mieć taki sajgon w pokoju i przeznaczyłam osobną szafkę tylko na SPRZĘT. Przy okazji sprzątania kątów znalazłam dawno zaginione karty, aku i .. 200 zł :D
Polecam sprzątanko ;)

grzehuu
16-04-2011, 19:12
Natchniona tym wątkiem zdałam sobie sprawę, że to niedopuszczalne mieć taki sajgon w pokoju i przeznaczyłam osobną szafkę tylko na SPRZĘT. Przy okazji sprzątania kątów znalazłam dawno zaginione karty, aku i .. 200 zł :D
Polecam sprzątanko ;)

heheh wlasnie sie zabieram za sprzatanie pokoju ;)
moze cosik znajde ;))

a co to gubienia to raczej pilnuje sprzetu - raz zgubilem na stoku dekiel przedni - ale tak to jest jak sie jezdzi na nartach z lutrzanka
musialem kupic nowy ;]

ekonet
16-04-2011, 19:40
tak to jest jak sie jezdzi na nartach z lutrzanka
Uważaj, bo jak się pan Luter dowie, że jeździsz z jego starą...
;)

stock
16-04-2011, 20:14
ja kiedyś jeszcze na weselu zgubiłem ładowarkę i 4 nowe eneloopy :( Poza tym muszla oczna, dekle. Kiedyś też na jakiejś sesji zgubiem obiektyw. Ale jak się potem okazało gdzieś zostawiłem w jednym z pokojów i kumpela mi po miesiącu oddała :) Poza tym nigdy nie wiem gdzie mam karty pamięci, baterie do lampy.

dusoft
16-04-2011, 20:58
Ja zgubiłem gdzieś "zatyczkę" na sanki z D50, ale nie tęsknię za nią :)
A jak w domu gdzieś coś się zapodzieje, to mam swoje prywatne "Google" - moją żonę. Ona zawsze wie gdzie co jest :D - pytam i dostaje trafną odpowiedź.
O dziwo wie nawet gdzie dosłownie przed chwilą położyłem śrubokręt :shock:

matys
16-04-2011, 21:40
Ja kiedyś o mało co nie "zgubilem" Poldka (fso polonez), jak go zostawilem pod domem z kluczami w drzwiach ( Tylko wsiadać i jechać)

Następnym razem wypadł mi tak portfel pod domem w nocy.... O 5 rano dzwonek do drzwi - mamuśka otwiera - a ty panowie policjanci - zginął ktoś czy co u licha - nie, pan andrzej agubil portfel....(to był fuks).

A z gubionych ciekawostek kiedys idę i wypadł mi dekielek.... chodzę, szukam - mówię du.a - chodze patrze - nie ma - no musi być w zasięgu 5 metrow, nie dalej nie widzę, chodzę szukam, mówię kopnąłem w marszu, popatrzyłem dalej - nie ma, patrzę na buty, nie ma - znalazl się w podwiniętej nogawce...

credka
16-04-2011, 21:59
haha! Przypomniałeś mi jak młoda zgubiła kiedyś część biżuterii, kolczyk czy cóś tam... wpadło to jej gdzieś w falbany od sukni, a wszyscy szukali po mieszkaniu, zamiast kontynuować przygotowania, a czasu coraz mniej... :D

matys
16-04-2011, 22:23
no właśnie - nikt nie powiedział, że będzie łatwo.... ;)

gregory_21
21-04-2011, 01:38
O dziwo wie nawet gdzie dosłownie przed chwilą położyłem śrubokręt :shock:

No wypisz - wymaluj sytuacja jak u mnie!

U Ciebie też zawsze znajduje się w szufladzie, do której nigdy go nie wkładasz, posprzątany "zupełnie przez przypadek" w połowie Twojej pracy, bo przecież ciężko zrozumieć, że facet może na moment wyjść po coś co w trakcie roboty okazało się niezbędne lub - gdy coś mu nie wychodzi - by poszperać na forum nikoniarzy na ten przykład, bo a nuż znajdzie tu jaką podpowiedź?

Naish
21-04-2011, 01:47
Ja ogólnie nic nie gubię. Ale mam żonę i często słyszę tekst w rodzaju:
"Kochanie jak sprzątałam to ci coś schowałam, ale nie pamiętam już co to było i gdzie to wsadziłam"
Autentyk :)

Zolty
21-04-2011, 02:50
Zaslepka na sanki, w starym F80 zaslepka okularu. Kiedys dawno Nokia 6310 - na Kaszubach, zaskoczylem wieczorem ze jej nie mam a zadzwonic na swoj numer nie mialem z czego (tel kumpla rozladowany). Rano po deszczowej nocy zadzwonila na piaszczystej drodze - dzialala jakby nic sie nie stalo, wystarczylo otrzepac z mokrego piasku. To byl chyba najbardziej udany telefon jaki mialem.

fotograf58
21-04-2011, 09:01
Mnie się marzy , aby czasami zgubić żonę na jakiś nieokreślony czas:mrgreen:

vxsniffer
21-04-2011, 09:11
Ciekawy wątek ;-)
Ja szczęśliwie nie mam większych dokonań na tym polu, ale zginęła mi zaślepka od hot shoe w D7k. Nie zawracałbym tym głowy, ale udało mi się to w domu i to pierwszego dnia po nabyciu nowej puszki. Proste, ten wynalazek ma szansę zostać z tobą na dłużej pod warunkiem, że nie używasz zewnętrznej lampy.

shaddixx
21-04-2011, 09:24
ja zgubiłem plecak z aparatem w autobusie miejskim. Wysiadłem bez niego bo mnie coś zainteresowało na zewnątrz, zanim sie skapowałem to drzwi się zamknęły i pojechał. Pościg kolejnym autobusem na niewiele się zdał bo w końcu każdy pojechał w swoją stronę:P

Odzyskałem plecak wieczorem jak obdzwoniłem wszystkie zajezdnie w warszawie.

credka
21-04-2011, 10:37
shaddixx, masz szczęście, że odpowiednia brygada nie zajęła się tym plecakiem - w końcu taki samotny bagaż musi wyglądać podejrzanie :D

piom
21-04-2011, 10:59
a ja mam taką jedną karte 8 GB zawsze ją gubię i się znajduje co jakiś czas :)

pil74
21-04-2011, 11:21
Ja zgubiłem zatyczkę na sanki do D80, ale znalazłem na stoku osłonkę na lcd do d90, w miejscu gdzie mój synek zaliczył glebę. :) Widocznie nie on pierwszy.
Co ciekawe tego samego dnia ją zgubiłem :)

credka
21-04-2011, 11:22
Łatwo przyszło - łatwo poszło :D

marekb
21-04-2011, 11:36
u mnie non stop coś ginie

vxsniffer
22-04-2011, 19:44
... obdzwoniłem wszystkie zajezdnie w warszawie.

he, he... to mi przypomniało jak kiedyś późnym wieczorem wracałem z miasta tramwajem. Siedziałem sobie w pustym wagonie z torbą foto na kolanach i... przysnęło mi się. Nagle się budzę i patrzę... mój przystanek! Wyskakuję! Jejku co za szczęście, że nie przespałem... ale, zaraz, zaraz... przystanek mój, ale przyjechałem z innej strony, hmm... coś tu nie gra... :?: Dzień był wyczerpujący, a fotki całkiem udane. Ciekawe tylko ile czasu spałem na tej zajezdni. Szczęście, że moja torba foto nie znalazła amatora. :smile:

Coof
22-04-2011, 20:12
Hmm. Tulipan od samyanga 85, na szczęście znalazł się w aucie.
Tulipan od n 35 na studniówce, na szczęście ktoś znalazł i oddał dj'owi który to ogłosił.
Hmm, nie gubię nic poza tulipanami, może trzeba z nich zrezygnowac.

darkmajin
22-04-2011, 20:46
właśnie wróciłem z foto przejażdżki bez osłony gumowej na wizjer ...madafaka...

lortek
23-04-2011, 12:48
ja sobie zamontowalem smycz do telefonu, specjalnie zeby po raz drugi go nie zgubic... kiedys odpialem smycz od telefonu i po jakims czasie szukam tej smyczy, gdzie ona jest bo sie juz przyzwyczailem do telefonu ze smycza... godzine przekopywałem pokój az znalazłem! na szyi!.... a za pierwszym razem to przez przypadek u klienta w pracy wyrzucilem telefon do smieci :D przez 5 dni tam leżał... ja klienta o kradziez oskarzylem :P o malo nie zrezygnowal z uslug firmy w ktorej pracowalem, kierowniczka byla na mnie wsciekła... po tych kilku dniach dzwonienia na ten telefon i przez to ze nikt nie odbierał pojechalem go szukac u ostatnich klientow u ktorych wtedy bylem i znalazlem go w tym smieniku wtedy :P... a ze sprzetu foto to taka rączka ze statywu mi sie kiedys na szlaku stracila... nie szło blokować głowicy w statywie :D ale bylem wtedy zły z tego powodu :P:P

Tworas
01-05-2011, 11:21
Miesiąc temu zgubiłem muszle oczną z D80 a wczoraj z D300s :/ jak kupie nowe to chyba je przykleję...

Demonek
01-05-2011, 12:00
Ja zgubiłem tylko zatyczkę od sanek, która znalazła się z miesiąc po tym jak kupiłem sobie nową. Oraz dekielek do 35/1.8, który niestety się nie odnalazł, ale za to teraz mam dwa, bo kupiłem na zapas :)

chodnik
03-05-2011, 00:03
ja zgubiłem muszlę oczną w Warszawie od D90 (gdzieś w Warszawie,
dekielek od Nikkora 18-55 i dekiel na sanki :P

Marta Baranowska
03-05-2011, 00:04
czasem gubie mózg, i znajduję zgadnijcie gdzie...

w kieszeni,
albo w skarpecie :D

Greg77
03-05-2011, 16:19
czasem gubie mózg, i znajduję zgadnijcie gdzie...

w kieszeni,
albo w skarpecie :D

To juz powazne jest!;)

KaeF
03-05-2011, 17:24
Śrubkę od lampy zgubiłem.:smile:

Jezu ja też;) Rozkręcałem rok temu lampę, bo ktoś mi podsunął trick z podniesieniem lampy wspomagania AF. Jak chciałem skręcać, to śrubki zabrakło. Od tamtego czasu leży w szafie martwa.

vivvaldi
28-01-2012, 15:43
To żeby dołączyć się do gubienia i ja napiszę...po ostatniej studniówce odkryłem, ze nie mam jednej lampy błyskowej z zapasowej torby całe szczęście że nie była jakaś dedykowana chociaż 300zł drogą nie chodzi...tyle dobrego, ze nic więcej nie zginęło...

Marta Baranowska
28-01-2012, 16:14
dużo rzeczy w domu zgubiłam....
ale czasem budzę się w nocy... i doznaje olśnienia gdzie jest dana rzecz! biegnę, sprawdzam... i faktycznie.
Chyba mam jakiś mózg autystyczny O_0

Kuba Borysko
28-01-2012, 16:46
Jak fotografowałem powódź w Tarnowie podczas szperania zgubiłem polara Marumi na 77mm. Zorientowałem się w domu, wróciłem na miejsce i na szczęście pudełko z filterkiem leżało w błotku. Ulga bezcenna :)

BorysR
28-01-2012, 16:56
dekielki gubie masowo i zaslepki do stopek od aparatu.

credka
28-01-2012, 17:49
Marta, pocieszę Cię - masz zupełnie normalny mózg ;) Tak to działa, ja też przypominam sobie w najmniej spodziewanym i odpowiednim momencie gdzie jest przedmiot od dawna poszukiwany ;) A może tylko my - baby tak mamy? :D

cheyenne
28-01-2012, 17:52
zostawiłem gdzieś oryginalny futerał od sb-900 :(

Marcin_T
28-01-2012, 18:09
Kiedyś wyrzuciłem 100zł przez okno samochodu w deszcz i silny wiatr... Po 2 minutach zawróciłem i wkur....ny do białości... znalazłem 120m od drogi po 40 minut. Cały mokry i wyziębnięty :)

Kolejny przypadek. Pobierałem kasę z bankomatu. Po wyjściu karty- schowałem ją i odjechałem, po chwili zawróciłem- ale ani kasy ani gościa, który stał za mną :)

Majek
28-01-2012, 19:09
Ja zgubiłem raz dekiel od 85... Kupiłem jakiś badziewny zamiennik w nadziei, że oryginalny się znajdzie. Nie znalazł się...
Za to hurtowo gubię pendrive'y. Tzn. zawieruszam. Wtedy kupuję następny. A po jakimś czasie znajduję ten zgubiony. Tym sposobem mam ich już kilkanaście sztuk. O gubieniu jakichś dupereli, które znajdują się w najmniej oczekiwanym momencie nawet nie pisze. Jakiś czas temu robiłem porządki w swojej szafie. Liczyłem że może znajdę bursztynową komnatę, ale niestety... Akurat jej tam nie było...

robin102
28-01-2012, 19:10
Kask motocyklowy zgubiłem w domu :(

albo któraś mi schowała ;)

GeparD
28-01-2012, 20:11
ja wlasnie zgubilem ladowarke do "paluszkow", ale dzieki temu czaje sie teraz na BC-700 :D

maciejclk
28-01-2012, 20:44
Lens hood of 50-tki, quick release od statywu, holder do filtrow na lampe na koncercie, ktory na szczescie sie znalazl parenascie minut pozniej zdeptany pod scena, na tym samym koncercie zostawilem jeszcze dyfuzor do lampy ktory znalazla kolezanka. Troche wczesniej 2 identyczne kompakty SONY z dotykowym ekranem, kazdy po 200 funtow - jeden zostawiony w pubie, drugi w pociagu w Polsce.

The Structorr
29-01-2012, 13:10
To i ja się "pochwalę". Kiedyś non-stop gubiłem dekielki na obiektyw. Zapobiegawczo przy okazji zakupów na ebay z HK zamówiłem sobie po 2 sztuki w każdym rozmiarze jaki zgubiłem. Od tamtej pory mam wszystkie. Żaden nie chce zginąć ;P. Poza tym ze trzy razy zostawiłem monopod Manfrotto podczas pleneru. Jeden raz w centrum miasta. Po godzinie jak zauważyłem, że czegoś mi brakuje, wróciłem i ... stał sobie oparty o ławkę tam gdzie się z nim rozstałem. Raz na jakimś małym molo został rozstawiony statyw Manfrotto. Stał tak z pół godziny, kumpel mi przypomniał, że on swój dźwiga a mi się jakoś lekko idzie ;)

TMB
29-01-2012, 20:45
ja kiedys d70s z kitem zostawilem na pastwisku dla koni obok przeszkod :) w 20-30min sobie o nim przypomnialem.

jaś
29-01-2012, 21:20
Ja co jakiś czas gubię taką mosiężną blokadę od holdera lee (taki dinks ze skosem trzymającym się pierścienia, sprężynką w środku, i śrubką) niestety śrubka się rozkręca samoistnie sprężynka wypycha dinksa i całość ląduje tam gdzie holder akurat leży, raz przekopałem parę metrów kwadratowych śniegu znalazłem w domu był w torbie :), kolejnym razem jak zgubiłem to byłem pewny że leży w torebce na filtry ale niepewność mnie zjadała przez cały ranek, gubiłem jak dotąd ze trzy razy.

Waldo11
29-01-2012, 22:44
Zgubiłem muszlę powiększającą DK-21M, bo "się wypięła" nie wiadomo kiedy.
Kupiłem następną i po jakimś czasie..."się wypięła" nie wiadomo kiedy.

Dałem za wygraną, choć teraz wizjer w D200 coś taki przymały.

Ciekawostką jest to, że zwykłe muszle "się wypiąć" jakoś nie chcą, a zatrzask taki sam.

Tommy
01-02-2012, 10:54
to i ja moje żale wyleje:
kiedyś sakiewkę z około 40 sztukami aku AA, a w ten weekend wyzwalacze z TTLem :( (też były w sakiewce po nikkorze jak i aku)
a tak to często komuś pożyczę sprzęt i potem zapomnę i nagle po roku wraca do mnie jakiś Zenit, f80 lub statyw ;)

rafulec
01-02-2012, 21:12
[QUOTE=Waldo11;2701016]Zgubiłem muszlę powiększającą DK-21M, bo "się wypięła" nie wiadomo kiedy.

tak jak ja, jednak po chwili ją znalałem pod swoim butem. uszkodzoną :(
ponadto zgubiłem (a raczej gdzieś zostawiłem) ubranko na statyw,

GeparD
02-02-2012, 18:28
no i dzieki wspomnianej wczesniej zgubie, zagoscila w domu BC-700 :D

dalej zachodze w glowe gdzie moglem posiac ladowarke do akumulatorkow z zasilaczem ;)

piotr_74
02-02-2012, 20:44
zgubiłem kiedyś obrączkę - zsunęła mi się z palca jak strzepywałem śnieg z siedzenia samochodu po otwarciu drzwi, usłyszałem tylko jak odbiła sie od tapicerki drzwi potem od ściany i "słuch po niej zaginął". 2 godz. szukania w śniegu około 20 cm grubości, wiadomo z jakim efektem. Po okolo dwóch tygodniach śnieg troszkę stopniał i wyszedłem na parking zapalić, kopnąłem w grudkę śniegu i obrączka znowu odbila się od ściany i zalśniła w słońcu :D.

zdyboo
02-02-2012, 20:50
Zgubiłem mocowanie statywowe do 70-200/2.8 kolegi rafulca. Wróciliśmy po niego leżało grzecznie na murku koło ławki, na której siedzieliśmy pól godziny wcześniej.
Namiętnie "gubię" dekle, chwile trwa zanim je znajdę, ale zawsze się udaje. Raz zgubiłem kolec od statywu MF.

gryson
03-02-2012, 10:50
Ja zostawiłem kiedyś po koncercie w knajpie, na stoliku, 50/1,8D , nawet nie skapnąłem, bo prawie go nie używam (na tym koncercie używał go kumpel). Zadzwonił do mnie drugi kumpel (też był z nami na koncercie) z pytaniem czy żaden obiektyw nie został po koncercie, bo akustyk do niego dzwonił, że został i pytał czy to nie jego. Odebrałem od akustyka wręczając reklamówkę w piwkiem jako podziękowanie :) Poza tym to drobnica, muszla oczna, dekielek.

piter123789
30-03-2012, 17:10
no i dzieki wspomnianej wczesniej zgubie, zagoscila w domu BC-700 :D

dalej zachodze w glowe gdzie moglem posiac ladowarke do akumulatorkow z zasilaczem ;)

Coś mi się wydaje, że ta ładowarka to sama nie zniknęła.:razz:

swider
30-03-2012, 17:52
Ostatnio moja najdroższa zostawiła cały plecak ze sprzętem (D700, N 70-300 VR, T 28-75, akumulatory, karty i inne dziadostwo)… na szczęście to był komisariat. :D
A Tomek mi świadkiem. :mrgreen:

agape
30-03-2012, 17:57
Ostatnio moja najdroższa zostawiła cały plecak ze sprzętem (D700, N 70-300 VR, T 28-75, akumulatory, karty i inne dziadostwo)… na szczęście to był komisariat. :D
A Tomek mi świadkiem. :mrgreen:

oj tam oj tam... :oops:

mateo912
30-03-2012, 18:02
Ostatnio moja najdroższa zostawiła cały plecak ze sprzętem (D700, N 70-300 VR, T 28-75, akumulatory, karty i inne dziadostwo)… na szczęście to był komisariat. :D
A Tomek mi świadkiem. :mrgreen:




oj tam oj tam... :oops:
Poważnie?
:D

swider
30-03-2012, 18:17
Poważnie?
:D
Bardzo poważnie. :D Na szczęście… choć z wielkim bólem malującym się na jego twarzy, plecak dostarczył do rąk własnych sam pan aspirant. :D

mycza
30-03-2012, 18:45
Ostatnio moja najdroższa zostawiła cały plecak ze sprzętem (D700, N 70-300 VR, T 28-75, akumulatory, karty i inne dziadostwo)… na szczęście to był komisariat. :D
A Tomek mi świadkiem. :mrgreen:

Farciarz:mrgreen: ;)

ASAHI
30-03-2012, 19:10
No.. a mogłem powiedzieć że nic nie widziałem :D :D

agape
30-03-2012, 19:24
No.. a mogłem powiedzieć że nic nie widziałem :D :D

To już wiem dlaczego nie mogłam się do Ciebie dodzwonić... (chwila słabości :twisted:) :mrgreen:

ASAHI
30-03-2012, 19:30
No ej, nie było mnie w pokoju chwilę..

I już insynuacje.. :D :D

Art Erie
30-03-2012, 19:39
Kiedyś zgubiłem 3 sztuki uchwytów do parasolek zostały w trawie w miejscu, w którym rozpakowałem swoje manele. Wróciłem w to miejsce po kilku godzinach i nic tam nie było.
Uchwyty znalazły się po trzech tygodniach w bocznej kieszeni plecaka :mrgreen:

tbogdanowicz
30-03-2012, 21:01
Przeczytałem ten wątek i uśmiałem się po, pachy.
2 razy zgubiłem dekielek - raz się znalazł, drugim razem za daleko miałem by wracać, więc dokupiłem nowy.
Poważniejszą sprawą było, gdy będąc na spacerze z dziećmi, na lotnisku w Radawcu (jakieś 5-7 km od Lublina) zostawiłem statyw, gdy wróciłem tam za około godzinę stał tam gdzie wsiadałem do samochodu :-).