PDA

Zobacz pełną wersję : Złodziej - byle tak dalej!



titus1
15-04-2011, 10:23
Znalazłem artykuł,
http://bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,48722,9435384,Zlapali_zlodzieja__bo_byl_na_zdjec iu.html

Sapphiron
15-04-2011, 10:27
Dobrze że się skończyło tak a nie inaczej...

Ale jak to zostało wspomniane, przykre jest to że ochrona dała ciała, że ktoś bez akredytacji, plakietek czy czegokolwiek ot tak sobie wszedł i zarypał taki sprzęt...

titus1
15-04-2011, 10:40
Ale 500 zł kary, to śmiech na sali...

sea21
15-04-2011, 10:45
Ale 500 zł kary, to śmiech na sali...
Żonka mi mówiła że u niej w sklepie babka dostała 500zł. Ukradła na kwotę 30 czy 40zł ;)

docxxx
15-04-2011, 11:41
Ale bzdura. Przeciez ktos nie dawno na forum pytal, czy musi udostepniac fotki policji. Wtedy bodaj ekonet "zyczyl" temu gosciowi, aby zdarzylo sie cos, co uwieczni aparat innego fotografa i ten nie da zdjec policji...


A tak na powaznie to super, ze tak sie sprawa skonczyla!

Obi
15-04-2011, 11:48
Kara śmieszna. Najważniejsze, żeby ogranizator wyciągnął wnioski ze współpracy z tymi firmami ochroniarskimi. Często na takich imprezach i nie tylko lądują ludzie "w koszulkach", którzy nie mają nic wspólnego z bycia ochroniarzem. Są po prostu z łapanki.

bognik
15-04-2011, 12:24
Kojarzę faceta, któremu skradziono sprzęt. Też pracuje na Nikonie.

Sapphiron
15-04-2011, 12:28
docxxx to nie ekoś życzył tylko ja... niestety...

fIlek
15-04-2011, 12:49
Kojarzę faceta, któremu skradziono sprzęt. Też pracuje na Nikonie.

Tak, zginęła D700. Było pospolite ruszenie Romek z Rzepy się zawziął i obdzwonił wszystkich akredytowanych dziennikarzy, udało się ustalić moment, w którym zaginął sprzęt. Jak widać warto było szukać. Co do ludzi bez plakietek przy ringu na gali - sami to sobie robimy, było kilku fotoreporterów, którym nie przyznano akredytacji, a i tak weszli... Szczęściem w nieszczęściu było, że złodziej kradł aparat w momencie, gdy bokser leżał na deskach i fotoreporterzy zgromadzeni przy czerwonym narożniku trzaskali akurat w kierunku zdarzenia. Pomyśleć, że zostawialiśmy sprzęt na ringu...

docxxx
15-04-2011, 13:00
Najgorsza jest ta krzywna :(
Szczerze? Nic, tylko krasc. Mozna zyskac grube tysie, a starcic raptem piec stow :(

ekonet
15-04-2011, 13:09
złodziej kradł aparat
Stara dobra pucówka by nie zaszkodziła.

!AGresT
15-04-2011, 13:58
Może by go zakontraktować na kilka rund na kolejnej edycji?

fotograf58
16-04-2011, 19:14
Ale 500 zł kary, to śmiech na sali...

Może i 500 zeta to mało, ale 6 miechów w zawiasie na 3 lata to może boleć.

doktor
17-04-2011, 19:05
Z agencją Gwarant nie wierzę by dało się*coś załatwić. To ograniczone osiłki, którzy zawodowe szlify zdobywali w wiejskich remizach. Na jednej z gal szarpali się z jednym z fotografów. A właściciel bajzlu to były bokser z Łodzi o ile dobrze pamiętam.

statler
17-04-2011, 21:14
Stara dobra pucówka by nie zaszkodziła.

A mnie tam się wydaje, że solidne pucowanie pucantów znacznie by zmniejszyło ich sentyment do pucowania;)

fIlek
18-04-2011, 23:31
Z agencją Gwarant nie wierzę by dało się*coś załatwić. To ograniczone osiłki, którzy zawodowe szlify zdobywali w wiejskich remizach. Na jednej z gal szarpali się z jednym z fotografów. A właściciel bajzlu to były bokser z Łodzi o ile dobrze pamiętam.

Eeee, bez przesady - Cichy to spoko gość, a szarpali się z kolesiem, bo na to zwyczajnie zasłużył. I tak byli grzeczni, ja lutowałbym od razu w tubę. Nie pierwszy raz ten koleś zaliczyłby z plaskacza, kiedyś na Torwarze oberwał od operatora Polsatu. Tak czy inaczej - Romek z RzePy jest gość - na następnej imprezie (Rzeszów?) ma u mnie browara za solidarność branżową :D


Stara dobra pucówka by nie zaszkodziła.

Prawdę mówiąc, własnymi kanałami też byliśmy blisko gnoja. Może to i lepiej, że niebiescy byli pierwsi :twisted:

ramzey
19-04-2011, 00:13
I co byście zrobili? Pobili go? Za aparat? W czym bylibyście lepsi od oprychów?
A jak byście za mocno przycisneli i go poważnie uszkodzili albo spowodowali zgon to co?
Warto by było?

doktor
19-04-2011, 09:53
Eeee, bez przesady - Cichy to spoko gość, a szarpali się z kolesiem, bo na to zwyczajnie zasłużył. I tak byli grzeczni, ja lutowałbym od razu w tubę. Nie pierwszy raz ten koleś zaliczyłby z plaskacza, kiedyś na Torwarze oberwał od operatora Polsatu. Filek, chyba nie wiesz co piszesz. Ja przy tym stałem i grzeczni nie byli. Słyszałem całą pyskówkę i widziałem zajście. I też im napyskowałem. A ich przełożony (nie Cichy) zamiast sprawę załatwić prowokował ochroniarzy do bójki. Osiłkom niewiele potrzeba, bo sterydy mało im dekli nie wywaliły. Nie oczekuję od nich intelektualnych debat, ale ci mieli na mózgu jedną fałdę więcej niż kura, która kontrolowała, żeby nie srali na podwórko. A koleś robił dokładnie to co my wszyscy, czyli próbował dostać się do ringu.

fIlek
19-04-2011, 10:18
Filek, chyba nie wiesz co piszesz. Ja przy tym stałem i grzeczni nie byli. Słyszałem całą pyskówkę i widziałem zajście. I też im napyskowałem. A ich przełożony (nie Cichy) zamiast sprawę załatwić prowokował ochroniarzy do bójki. Osiłkom niewiele potrzeba, bo sterydy mało im dekli nie wywaliły. Nie oczekuję od nich intelektualnych debat, ale ci mieli na mózgu jedną fałdę więcej niż kura, która kontrolowała, żeby nie srali na podwórko. A koleś robił dokładnie to co my wszyscy, czyli próbował dostać się do ringu.

Nie bierzesz tylko pod uwagę tego, że gość grabi sobie od dłuższego czasu i myśli, że to, że jest z tej a nie innej redakcji czyni go nietykalnym. Ci "troglodyci" z ochrony o dziwo doskonale kojarzą kto dla kogo pracuje i pamiętają, czym się wsławił podczas ostatnich gal. A skoro już tak rozmawiamy szczerze, to wiesz, co się stało z petycją, którą rozesłali po redakcjach? Została olana przez kolegów fotoreporterów. Ja znam problem z fotoreporterami z dwóch stron - od strony tychże oraz z punktu widzenia organizatora. Zwykle jest tak, że łamią ustalenia i ograniczenia narzucone przez organizatorów, jak im dasz palec, to wezmą rękę. Te cholerne parapety na galach KP są upierdliwe, wiecznie sapiący widzowie z pierwszych rzędów również nie nastrajają pozytywnie, ale z drugiej strony strzelanie focha, że nie ma gniazdek 240V przy ringu czy szybkiego netu przez wifi to jest dopiero gwiazdorstwo. Mnie z reguły wolno więcej na gali, niż jakiemukolwiek fotoreporterowi, ale staram się być fair i tego nie nadużywać, bo zwyczajnie czułbym się nie w porządku wobec kolegów po fachu. A że pewnie 3/4 z nich bez oporów wykorzystałoby taki przywilej... A poza tym ja Ci mam jeszcze tłumaczyć, że z ochroną trzeba dobrze żyć zamiast pyskować :mrgreen:


I co byście zrobili? Pobili go? Za aparat? W czym bylibyście lepsi od oprychów?
A jak byście za mocno przycisneli i go poważnie uszkodzili albo spowodowali zgon to co?
Warto by było?

Nie dramatyzuj, jedź pod Bydgoszcz i pogłaszcz go po główce. Życzę Ci tylko, żeby Ciebie to nigdy nie spotkało.

zdyboo
19-04-2011, 11:42
Co do ochrony, to pamiętam sławny/ niesławny wrocławski klub Reduta. Tam szefem ochrony w klubie był absolwent Akademii Ekonomicznej, który jednakże nie wyglądał jak typowy księgowy z teczką i brylami jak spodki, gdyż przez całe studia był w reprezentacji AE w zapasach. ;) W każdym razie on był od gadania i załatwiania polubownego napiętych sytuacji, jak się jemu nie udało, dopiero wtedy do akcji wkraczali silnoręcy.

doktor
19-04-2011, 12:52
Filek, to, że jeden albo drugi ma zachciewajki co do wifi czy gniazdek to inna para kaloszy. To, że troglodyci spamiętali coś więcej niż to, kiedy ostatnim razem sikali to zaskoczenie. I to czy gość był wcześniej trudny czy nie nie ma znaczenia. To ochrona sprowokowała całe zajście tarmosząc fotografa. Na wróconą (grzecznie) uwagę, że są od tego, aby rozwiązywać problemy, a nie tarmosić się z widzami usłyszałem: Zamknij się*ku..., bo i ciebie wyp..... Fotoreporterzy łamią ustalenia (między organizatorem a ochroną) bo nie ma miejsca na dojście do ringu. Albo się wbijesz do ringu, albo nie zrobisz nic. Co do petycji, to ja bym ją podpisał. Niestety nie było mnie. A sądzę, że została olana z lenistwa i międzyredakcyjnych animozji. Gdyby w taki sposób potraktowali cię*w Niemczech to byłaby gigantyczna afera. Nie widzę żadnego usprawiedliwienia dla chamstwa i brutalności osiłków.

fIlek
19-04-2011, 17:55
Nie widzę żadnego usprawiedliwienia dla chamstwa i brutalności osiłków.



A ja dla chamstwa i bezczelności fotoreporterów :)

ekonet
19-04-2011, 21:20
Misie, jesteście niekompatybilni w kategoriach wagowych, więc proszę nie dążyć do zwarcia. ;)

fIlek
20-04-2011, 11:03
Misie, jesteście niekompatybilni w kategoriach wagowych, więc proszę nie dążyć do zwarcia. ;)

Eee tam, do zwarcia nie dążymy, ja po prostu znam temat z dwóch stron, doktorek z jednej ;)

ekonet
20-04-2011, 11:06
Eee tam, do zwarcia nie dążymy, ja po prostu znam temat z dwóch stron, doktorek z jednej ;)
Piotrek, Ty lepiej myśl nad Wrocławiem we wrześniu, bo już oficjalnie potwierdzona walka. ;)

ASAHI
20-04-2011, 11:14
No jak z Krzyśkiem staniesz w zawody to może być różnie :D
Zależy jaki sprzęt wybierzesz i w jakiej kategorii - 0,5, 0,7, 1,0, 1,5 :-D

ekonet
20-04-2011, 11:20
No jak z Krzyśkiem staniesz w zawody to może być różnie :D
Zależy jaki sprzęt wybierzesz i w jakiej kategorii - 0,5, 0,7, 1,0, 1,5 :-D
Piotruś jest duży miś i nie mam szans w żadnej kategorii. ;)

ASAHI
20-04-2011, 11:27
Sama masa jeszcze nie świadczy o tym że nie masz szans, z tego co wiem to zawodnik z Ciebie wytrwały i walczący do końca więc może być różnie :-)
Jak coś to w Kat masz 2 wiernych kibiców :D

mateo912
20-04-2011, 11:39
Piotrek, Ty lepiej myśl nad Wrocławiem we wrześniu, bo już oficjalnie potwierdzona walka. ;)

oo dobrze wiedzieć ;)

krokus66
20-04-2011, 12:54
Spotkałem kumpla z podstawówki. Pogadaliśmy trochę, życie nie tak mu się ułożyło. Kiedyś po pijaku zdemolował wiatę na przystanku tramwajowym. Zapłacił b. wysoką grzywnę. Powiedział tak: grzywnę zapłaciłem, to nic ale żebyś wiedział jak po przewiezieniu na komendę MO w trzech mnie skopali, to byś nie uwierzył. Błagałem ich aby przestali a oni nadal ... Mimo, że minęło tyle lat nadal to pamiętam. Mówił to ze strachem w oczach.

Jestem przeciwny rozwiązaniom siłowym ale są ludzie, do ktorych trafia jedynie solidne mordobicie. Przykładów mogę podać więcej.

Mówiąc naukowo, kara powinna być dostosowana do pomyślunku osoby karanej.

ekonet
20-04-2011, 13:00
Spotkałem kumpla z podstawówki. Pogadaliśmy trochę, życie nie tak mu się ułożyło. Kiedyś po pijaku zdemolował wiatę na przystanku tramwajowym. Zapłacił b. wysoką grzywnę. Powiedział tak: grzywnę zapłaciłem, to nic ale żebyś wiedział jak po przewiezieniu na komendę MO w trzech mnie skopali, to byś nie uwierzył.
A myślisz, że gdy złapali mnie w 1983 roku w Lubinie (rozruchy sierpniowe), to mnie głaskali? Żegnałem się już z życiem. I to całkiem za nic.

Sapphiron
20-04-2011, 13:01
Spotkałem kumpla z podstawówki. Pogadaliśmy trochę, życie nie tak mu się ułożyło. Kiedyś po pijaku zdemolował wiatę na przystanku tramwajowym. Zapłacił b. wysoką grzywnę. Powiedział tak: grzywnę zapłaciłem, to nic ale żebyś wiedział jak po przewiezieniu na komendę MO w trzech mnie skopali, to byś nie uwierzył. Błagałem ich aby przestali a oni nadal ... Mimo, że minęło tyle lat nadal to pamiętam. Mówił to ze strachem w oczach.

Jestem przeciwny rozwiązaniom siłowym ale są ludzie, do ktorych trafia jedynie solidne mordobicie. Przykładów mogę podać więcej.

Mówiąc naukowo, kara powinna być dostosowana do pomyślunku osoby karanej.

Niestety pobijesz za przeproszeniem gnoja, odpowiadasz za człowieka...

Teraz więźniowie w niejednym zakładzie karnym mają lepiej niż w większości akademików... I jeszcze do każdego musi się klawisz odzywać per Pan, bo ten go zgłosi że go zniesławia...

Niestety znam to aż za dokładnie z relacji brata...

krokus66
20-04-2011, 14:32
A myślisz, że gdy złapali mnie w 1983 roku w Lubinie (rozruchy sierpniowe), to mnie głaskali? Żegnałem się już z życiem. I to całkiem za nic.

Żeby było jasne. Kolor niebieski lubię ale jego odcienia nie lubię i nigdy nie lubiłem.

Bardzo fajny kolega Wojtek zobaczył przez okno w bloku jak mu włamują się do Skody. Wyskoczył momentalnie w łapciach. Też bym to zrobił ale w butach. Kolega dużo wyższy ode mnie i potężniejszy. Zdążył, nie zdążyli odjechać, wysiadło dwóch z jego samochodu, tak go skopali, że trafił do szpitala z dwoma złamanymi żebrami.

Kupiłem kiedyś miotacz gazu pieprzowego, kolega Jacek powiedział na jakiej wysokości mogę go rozpylać oraz, że jak psiknął przepisowo na wysokości piersi nagranemu gościowi, ten roześmiał mu się w twarz i za chwilę kolega odebrał potężny cios w szczękę. Nie wiadomo dlaczego ale na pijanych to nie działa. Zatrzymala mnie kiedyś policja drogowa do rutynowej kontroli. Korzystając z okazji powiedziałem, że samochód trzymam przed blokiem, mam gaz pieprzowy oraz opowiedziałem o Wojtku i Jacku. Policjanci mówią: gazem po oczach, ja na to że nie wolno, bo można wzrok uszkodzić, oni swoje a ja, że mnie tak szkolili. Policjanci mówią albo pan ich załatwisz albo oni pana skopią i nie bedą mieli żadnych skrupułów. Powiesz Pan na przesłuchaniu, że w trakcie szarpaniny podbili rękę. Dalej mówią, że jakby próbował wysiąść, to drzwiami mocno przytrzasnąć. A niektórzy mówią, że Policja nie pomaga obywatelom.:roll:

Czyli trzeba być skutecznym i oszczędzać pieniądze podatnika. Bić bez świadków i najlepiej w brzuch, bo guzów nie widać.:lol:

Odnośnie tego bydlaka co ukradł aparat, to pewnie po odłożeniu sprzętu, momentalnie dałbym mu z bliska w mordę. Ja jestem raptus. Ze służbowego sprzętu można jeszcze się wytłumaczyć i uzyskać zrozumienie szefa, ale prywatny kupiony za wielomiesięczne oszczedności ...

fIlek
20-04-2011, 16:44
Piotrek, Ty lepiej myśl nad Wrocławiem we wrześniu, bo już oficjalnie potwierdzona walka. ;)

Krzyś, muszę Cię zmartwić: http://www.ringpolska.pl/tomasz-adamek/9473-adamek-kliczko-we-wroclawiu-smg-dementuje

Pewne jest to, że Adamek Team i Kathy Duva nie mają w tej materii nic do gadania. To K2 dyktują warunki. I wiem to z baaaardzo pewnego źródła ;)

doktor
20-04-2011, 18:09
K2 o wszystkim decydują. Mam tylko nadzieję, że pozostałe walki to nie będzie takie badziewie jak przy Sosnowskim
PS. To, że gość nie jest najmilszym misiaczkiem pod słońcem niczego nie usprawiedliwia. Każdy z nich był od gościa o 30 kg cięższy, a było ich dwóch, w porywach do trzech. Mogli go wynieść razem z całym sprzętem. Nie było powodu do agresji. Nie życzę ci filek, by tak jak te buraki pastewne potraktował cię*ktoś, w miejscu, gdzie nie masz żadnych pleców. A sam wiesz dobrze, że układy są względne. Fotograf od Dona Kinga stoi za narożnikiem na ringu, i nikt go nie rusza.

fIlek
20-04-2011, 21:36
A ja Ci też tego nie życzę. Ale buractwu z aparatami mówię stanowcze nie i tak już zostanie. Inna sprawa, że na razie nie zapowiada się gala bez pleców, bo, jakby to powiedzieć udaje się ogarniać duuuuużo stajni nie tylko w europie, ale nie uprzedzajmy faktów... Co do undercard na gali - jest szansa, że będzie coś porządniejszego, bo tutaj K2 jest otwarte na propozycje. Pytanie tylko kogo zechce wpuścić ATeam, bo zapowiada się na Bartnika i Snarskiego, a w przypadku tego pierwszego byłby to usypiacz pierwsza klasa.


PS. Zapewne wiesz też, jaki pokaz swoich umiejętności dał biedny "poszkodowany" przed wejściem na halę...

doktor
21-04-2011, 00:23
Filek, nie chodzi mi o to co on zrobił przed halą. Chodzi mi o to, że ochrona nie jest od tego, żeby się z kimkolwiek tarmosić lub bić. Stanowczość nie oznacza chamstwa a zdecydowanie brutalności. Oni są od tego by gościa spacyfikować i problem rozwiązać. I po to mają po 120 kilo by właśnie nie bić się z klientem. A jeśli przełożony osiłków nie wie jak to zrobić to jest głupszy od nich. Bo on ma za nich myśleć. I trzymać nerwy na wodzy. I nie bronię tego konkretnego gościa.

ekonet
21-04-2011, 00:58
PS. Zapewne wiesz też, jaki pokaz swoich umiejętności dał biedny "poszkodowany" przed wejściem na halę...


Filek, nie chodzi mi o to co on zrobił przed halą.
Może powiedzcie, co gostek wywinął przed halą?

fIlek
21-04-2011, 11:39
Może powiedzcie, co gostek wywinął przed halą?

Nie zgłębiając się w szczegóły, zrobił coś, co na dzień dobry nastawiło ochronę przeciwko niemu. Każdy, nawet najdurniejszy fotoreporter wie, że ochrona, która nie rozdmu****e konfliktu nie istnieje (chyba, że mówimy o fachowcach od ochrony osobistej, eks-BORowikach, itp.), a gość wpada z założeniem: "ja wam debile pokażę, jestem z redakcji Fuct, my możemy wam zaszkodzić..." - sam prosi się o kłopoty. Ochrona zachowała się niefachowo, bo każdego awanturującego się delikwenta powinna zwyczajnie wynieść z hali. Było dochodzenie, była skarga na służby porządkowe, odpowiednie instytucje nie postawiły żadnych zarzutów, bo uznały zachowanie za uzasadnione. Taka moja mała rada - na duże imprezy zawsze przyjeżdżam wcześniej, trochę się pokręcę, zamienię kilka słów z ochroniarzami, pożartuję, czasem zrobię pamiątkową fotkę. Dzięki temu nie mam z nimi nigdy problemu. Podejście na zasadzie patrzenia z góry na "troglodytów" zwyczajnie nie popłaca.

High_Noise
22-04-2011, 01:51
Żeby było jasne. Kolor niebieski lubię ale jego odcienia nie lubię i nigdy nie lubiłem.

Bardzo fajny kolega Wojtek zobaczył przez okno w bloku jak mu włamują się do Skody. Wyskoczył momentalnie w łapciach. Też bym to zrobił ale w butach. Kolega dużo wyższy ode mnie i potężniejszy. Zdążył, nie zdążyli odjechać, wysiadło dwóch z jego samochodu, tak go skopali, że trafił do szpitala z dwoma złamanymi żebrami.

Kupiłem kiedyś miotacz gazu pieprzowego, kolega Jacek powiedział na jakiej wysokości mogę go rozpylać oraz, że jak psiknął przepisowo na wysokości piersi nagranemu gościowi, ten roześmiał mu się w twarz i za chwilę kolega odebrał potężny cios w szczękę. Nie wiadomo dlaczego ale na pijanych to nie działa. Zatrzymala mnie kiedyś policja drogowa do rutynowej kontroli. Korzystając z okazji powiedziałem, że samochód trzymam przed blokiem, mam gaz pieprzowy oraz opowiedziałem o Wojtku i Jacku. Policjanci mówią: gazem po oczach, ja na to że nie wolno, bo można wzrok uszkodzić, oni swoje a ja, że mnie tak szkolili. Policjanci mówią albo pan ich załatwisz albo oni pana skopią i nie bedą mieli żadnych skrupułów. Powiesz Pan na przesłuchaniu, że w trakcie szarpaniny podbili rękę. Dalej mówią, że jakby próbował wysiąść, to drzwiami mocno przytrzasnąć. A niektórzy mówią, że Policja nie pomaga obywatelom.:roll:

Czyli trzeba być skutecznym i oszczędzać pieniądze podatnika. Bić bez świadków i najlepiej w brzuch, bo guzów nie widać.:lol:

Odnośnie tego bydlaka co ukradł aparat, to pewnie po odłożeniu sprzętu, momentalnie dałbym mu z bliska w mordę. Ja jestem raptus. Ze służbowego sprzętu można jeszcze się wytłumaczyć i uzyskać zrozumienie szefa, ale prywatny kupiony za wielomiesięczne oszczedności ...

Bardzo mnie rozbawiles, naprawde. Polecam psikac gazem po nogach, dziala! :D
Opowiesci o koledze w bamboszach co wyskoczyl na 2 tez swietna :D Wogole to jakim cudem ty i twoi koledzy jeszcze zyjecie? Bo z tak zerowym zmyslem samozachowawczym to nie wroze niczego dobrego...Aha i teraz powaznie, moze lepiej nie dawaj nikomu w morde. Po tym co opisales to mam wrazenie ze skonczy sie to dla ciebie szpitalem.

krokus66
22-04-2011, 09:57
Bardzo mnie rozbawiles, naprawde. Polecam psikac gazem po nogach, dziala! :D
Opowiesci o koledze w bamboszach co wyskoczyl na 2 tez swietna :D Wogole to jakim cudem ty i twoi koledzy jeszcze zyjecie? Bo z tak zerowym zmyslem samozachowawczym to nie wroze niczego dobrego...Aha i teraz powaznie, moze lepiej nie dawaj nikomu w morde. Po tym co opisales to mam wrazenie ze skonczy sie to dla ciebie szpitalem.

Ja pisałem na serio. Jeśli przyznasz się, że psiknąłeś w twarz, to masz duże problemy w sądzie. Kolega wyskoczył w bamboszach gdyż bał się, że nie zdąży. Zadziałał sensownie aczkolwiek nie przewidział, że zamiast uciekać, to mu dziób obiją. Nadal uważam, że słusznie zrobił broniąc swego, ale nikt nie jest w stanie wszystko przewidzieć. W mordę nieraz dałem i nie raz oberwałem, nie wstydzę się tego. Zdrowie mi szwankuje ale z innego powodu.

Jestem przeciwnikiem wszelkich awantur i bijatyk ale bywają sytuacje bez wyjścia. Najlepiej ich oczywiście unikać ale nie wszystko od nas zależy.

fIlek
05-05-2011, 15:32
Taka ciekawostka - umowa z Wrocławiem na temat walki Adamek - Kliczko nie została jeszcze podpisana, negocjacje trwają i wcale nie jest blisko końca

freefly
05-05-2011, 15:46
Taka ciekawostka - umowa z Wrocławiem na temat walki Adamek - Kliczko nie została jeszcze podpisana, negocjacje trwają i wcale nie jest blisko końca

Ciekawostką byłoby gdyby podpisali.;)
Co ma wynikać z tego info?

ekonet
05-05-2011, 18:30
Taka ciekawostka - umowa z Wrocławiem na temat walki Adamek - Kliczko nie została jeszcze podpisana, negocjacje trwają i wcale nie jest blisko końca
Spoko, i tak wiem, że nie zobaczę tej walki. ;)

fIlek
05-05-2011, 22:50
Ciekawostką byłoby gdyby podpisali.;)
Co ma wynikać z tego info?

Ma wynikać, że Warszawa nadal pozostaje jako opcja. Informacja o organizacji walki we Wrocławiu była, delikatnie mówiąc, przedwczesna.