Zobacz pełną wersję : Swiatło
himalaya
15-04-2011, 09:15
To moje początki z fotografią, więc proszę o radę- w jaki sposób dobierać światło w zdjęciach "dokmowych" malutkiego dziecka- oświetlenie dzienne/ lampa? Mam tylko lampe wbudowaną, która strasznie "spłaszcza" postaci, pozbawia je naturalnych cieni- jak temu zaradzić? O dobre światło dzienne nie zawsze prosto, a maluch tak się wierci, że długie czasy odpadają.
Korzystać ze słoneczka jak jest, bez dodatkowego sprzętu inaczej sie niestety nie da. Z tańszych wspomagaczy proponuję zakup blendy tak z 58 cm 5w1, wydatek ok 50-70 zł w zależności od jakości. Zależy też jaki masz aparat, bo można też podnieść ISO. I podstawowa sprawa, żeby zdjęcie wyszło nieporuszone, czas naświetlania nie może być mniejszy niż ogniskowa jaką masz w danym momencie ustawioną tz. że jak masz np. 50 mm, to czas nie możę zejść poniżej 1/50. Co i tak nie gwarantuje zamrożenia, jeśli obiekt porusza się szybko. Przy DX, niewprawionemu fotografowi, proponuje zasadę tą podbić do mnożnika ogniskowej, czyli 50 mm x 1,5 (bo taki jest mnożnik w w Nikonie) = 75 mm. Czyli min. 1/75. Będzie jakiś zapas bezpieczeństwa.
Staraj się tak jak mówiłem na wstępie, korzystać ze światła zastanego (dziennego), ustawiaj dziecko przy oknie, podnieś ISO. Jak się wierci, to w okolicach 1/125 czas powinien wystarczyć.
P.S. Bez odpowiedniego światła, to nawet najlepszy fotograf zdjęcia nie zrobi. Tyle tylko, że on bedzie wiedział, w przeciweństwie do Ciebie , że dziś nic z tego i spróbuje następnego dnia, albo jeszcze później.
damian_g
15-04-2011, 17:45
Ta zasada z czasem i ogniskową to mi się kojarzy raczej z zapobieganiem poruszeniu na skutek drżenia rąk fotografującego.
Na szybko ruszające się dziecko nie pomogą czasy 1/75s - chyba że chcemy rozmazaniem podkreślić ruch np. rączki.
Dokładnie, ale to podstawowa zasada, którą początkujący musi wbić sobie do głowy. Bo może się okazac, że to nie model się tak szybko porusza tylko tak szybko drgaja nam rączki. Poniżej dodałem że 1/125 powinna wystarczyć, jak mało do skracamy, kombinując z iso i przesłoną i światłem.
Jacenty Z.
17-04-2011, 23:33
Mam tylko lampe wbudowaną, która strasznie "spłaszcza" postaci, pozbawia je naturalnych cieni- jak temu zaradzić? O dobre światło dzienne nie zawsze prosto, a maluch tak się wierci, że długie czasy odpadają.
Zaradzić może zewnętrzna lampa błyskowa z ruchomym palnikiem, ale to już konkretniejszy wydatek i w przypadku najtańszej nikonowskiej SB-400 ruchy palnika są mocno ograniczone. Trzeba też wtedy uważać od czego się ten błysk odbija. Można też spróbować samodzielnie czymś rozpraszać błysk lampy wbudowanej, sporo przy tym zabawy, ale i efekty mniej przewidywalne.
P.S. Czytając to ostatnie zdanie mam wrażenie, że Kolega pojęcie o odpowiednim czasie naświetlania to już jakieś ma...
CrommCruaich
20-04-2011, 01:01
A taki dyfuzor na lampę wbudowaną mocowany na sanki ? Na Allegro bodajże 16 zł.
przespol
20-04-2011, 09:35
A taki dyfuzor na lampę wbudowaną mocowany na sanki ? Na Allegro bodajże 16 zł.
Ja korzystałem z takiego dyfuzora przez pewien czas. Generalnie lepiej niż bez. Postać nadal rzuca cień ale nie jest on taki twardy. Można powiedzieć, że zanika tak gradientowo :) Przy czym ja zawsze skęcałem moc lampy o działkę lub dwie tak aby zmieszać światło z lampy ze światłem zastanym.
Jeżeli Cię nie stać na zewnętrzną lampę np Nissin 622 Mark II to kup sobie ten dyfuzor. Jeżeli masz kase na lampę to radze w nią zainwestować. Skok w jakości fotek jest zdumiewający dla osoby, która męczy się w wbudowaną lampą i dyfuzorem z allegro.
pzdr!
darkmajin
20-04-2011, 09:45
polecam kartkę a4
himalaya
20-04-2011, 15:46
dziękuję za wszystkie rady. Zacznę od światła zastanego i kartki:)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.