Zobacz pełną wersję : grubość papiepru (gramatura)
Ksiazkiewicz
12-04-2011, 16:50
kupuje w pewnej drukarni wizytówki od dwóch lat. Zamawiam też czasem znajomym.
Jednak są one coraz bardziej wiotkie... a podczas zakupu zawsze mam tą samą 300g gramaturę. Jak to sprawdzić, czy może być tak że są bardziej giętkie a gramatura ta sama?
Jest to duża drukarnia, powiedzieli abym złożył reklamację z opinią rzeczoznawcy... co dla mnie jest śmieszne.
andrzej_laskowski
12-04-2011, 17:02
To proste. Mikromierz i matowa kreda 300g/m2 (bez folii) musi mieć od 0,26 do 0,30mm.
miron19j
12-04-2011, 17:09
Jest to duża drukarnia, powiedzieli abym złożył reklamację z opinią rzeczoznawcy... co dla mnie jest śmieszne.
czyli takiego detalistę, jak Ty, mają w d...dużym poważaniu. Będzie to dobrze, odejdzie to jeszcze lepiej.
Nie piszę tego złośliwie, po prostu często mam styczność z różnymi firmami, które nagle stały się duże.
Moja rada: jeżeli możesz, zmień drukarnię.
sprawdz po prostu ile wazy m2 tego papieru uzytego na wizytowki i im udowodnij (jesli nie ma tyle ile miec powinien).
tomek...
12-04-2011, 17:22
Witaj
Drukiem zajmuję się od 15 lat i powiem Ci jedno: papiery są coraz gorsze, bardziej wiotkie, gorzej powleczone, mniej jednorodne. Wizytówki już od 2-3 lat robimy tylko na kredzie 350 g/m. Czasy dobrych, twardych kred 300 g/m już minęły...
Poza tym kreda kredzie nierówna. Przy tej samej gramaturze różnice w samej grubości papieru mogą dochodzić do 20%. Kierunek włókna w papierze też ma wpływ na odczucie sztywności.
Jeśli chcesz naprawdę sztywne wizytówki musisz je zlecić na kartonie (a nie kredzie) dwustronnie powlekanym. Sztywność nieporównywalnie większa i tu 300 g/m to naprawdę blacha.
Jeśli chcesz, prześlij mi jedną wizytówkę, zmierzę ją śrubą mikrometryczną i powiem Ci dokładnie, co to jest.
Pisz na PW
Pozdrawiam
tomek
Ksiazkiewicz
12-04-2011, 19:11
wyliczyłem ile wizytówek wejdzie na metr, zważyłem i z folią wychodzi 330g na m2. Poprzednie widocznie miały lepszy laminat (grubszy?)
tak więc poszukiwania taniej drukarni która drukuje na lepszym papierze (drukuje ok. 15tys wizytówek rocznie)
de Fresz
12-04-2011, 23:58
Rodzaj papieru (nie tylko gramatura) może (a nawet powinien) być sprecyzowany w zleceniu druku. Jeśli go nie określiłeś, trudno jest mieć pretensje, że zrobili na tym, co mieli pod ręką/najtańszym.
Ksiazkiewicz
13-04-2011, 00:20
zawsze miałem ten sam od dwóch lat, zawsze ta sama specyfikacja (nazwa papieru, gramatura) ten sam produkt nagle zrobili z innego (gorszego papieru) i stąd problem.
Znalazłem drukarnie co na kartonie drukują (300g) jest to twardsze niż papier kreda (300g)?
2pompony
13-04-2011, 01:16
Zważ, że kreda zawsze jest bardziej wiotka niż karton o identycznej gramaturze. W dodatku dziś nawet drukarze nie wiedzą jak sprawdzić kierunek włókien i drukują jak leci.
Tomek dwa posty wyżej dobrze Ci radzi: uszlachetniany karton będzie nieporównywalnie lepiej czuł się w rękach, niż zwykła kreda... A pamiętaj jeszcze taką rzecz: choćby nie wiem jak graficznie wycudowana wizytówka ale na cienkim i niefajnym papierze będzie miała 'wydźwięk' nieco szmatławy. I tak niestety zostanie zapamiętana...
andrzej_laskowski
13-04-2011, 03:37
.... W dodatku dziś nawet drukarze nie wiedzą jak sprawdzić kierunek włókien i drukują jak leci......
.
O wypraszam sobie. Drukarzyny jakieś to może tak ,ale Drukarze zapewniam że potrafią w 99% przypadków pokazać kierunek włókien, a jeśli nawet nie to najczęściej umieją czytać. Pierwsza długość w opisie papieru określa tenże parametr.
A co do tematu to jak nie masz pod ręką mikrometru to weź 100 wizytówek i zmierz linijką. Jak mają 2,6-3 cm to jest to papier 300g.
2pompony
13-04-2011, 04:22
O wypraszam sobie. Drukarzyny jakieś [...]
Oczywiście każde uogólnienie niesie ze sobą takie niebezpieczeństwo, że zjawi się ktoś, kto akurat temu uogólnieniu nie podlega. Ja też nei zamierzam z takim kimś ani walczyć ani przekonywać, bo rozumiem, że w krzywej Gaussa jest co prawda dużo przeciętnego środka, ale i są te skrajne, odmienne brzegi.
Możesz Andrzeju mówić co chcesz, sam znam starych mistrzów, którzy wiedzą niejedno i mają praktykę rozległą niewiarygodnie - ale z drugiej strony coraz częściej rozmawiam z ludźmi, których (niemalże) muszę uczyć podstaw. Komputery, cyfrowe densytometry i inne szpeje mają opanowane, Heidelberga ustawić potrafią, bo mają do tego software, wytłumaczą co to jest raster stochastyczny - ale co zrobić, żeby książka, czyli produkt końcowy była zachwycająca drukiem i introligatorką, to nei wiedzą i już pewnie się nie dowiedzą.
Sprawdź sobie kiedyś to czy tamto i zadaj pytanei z głupia frant o jakieś szczegóły warsztatu - to się mocno zdziwisz, jak ja kiedyś.
de Fresz
13-04-2011, 10:03
zawsze miałem ten sam od dwóch lat, zawsze ta sama specyfikacja (nazwa papieru, gramatura) ten sam produkt nagle zrobili z innego (gorszego papieru) i stąd problem.
Jeśli wydrukowali na innym papierze niż w zamówieniu, to reklamuj (do tego nie jest potrzebny rzeczoznawca). Ale może być też tak, że producent papieru zmienił specyfikację dla tego konkretnego typu, tylko wtedy słabe byłoby to, że Cię drukarnia nie poinformowała.
A pamiętaj jeszcze taką rzecz: choćby nie wiem jak graficznie wycudowana wizytówka ale na cienkim i niefajnym papierze będzie miała 'wydźwięk' nieco szmatławy. I tak niestety zostanie zapamiętana...
Sądzę, że przeceniasz znaczenie wizytówek w dzisiejszych czasach.
Witaj
... i powiem Ci jedno: papiery są coraz gorsze, bardziej wiotkie, gorzej powleczone, mniej jednorodne...
Ja akurat pracuje w tekturze falistej, ale tendencja jest identyczna. Papiery na których kiedyś drukowało się z przyjemnością i miało to wygląd to już niestety przeszłość:(
miron19j
13-04-2011, 11:47
Sądzę, że przeceniasz znaczenie wizytówek w dzisiejszych czasach.
uważam, że nie. Może nie przechowuje się już ich w wizytowniku, a u pani sekretarki nie ma już kołowrotka. Ale podczas prezentacji, podczas wymiany wizytówek, pierwsze wrażenie nadal jest bardzo ważne. Mowa oczywiście o poważnym biznesie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.