PDA

Zobacz pełną wersję : Megadeth, Slayer... - był ktoś wczoraj w arenie?



kux
12-04-2011, 10:51
jakie wrażenia?

ja byłem....
czuje się zamieciony - szczególnie przez Slayera....
a Lombardo to chyba cyborg....

generalnie warto było....:)

:twisted:

wikary
14-04-2011, 18:19
...oj byla MOC!!! Tom Araya bardzo pozytywnie wypadl w moim odczuciu. Widzialem ich pierwszy raz na zywo.
Bylem raczej dla Megadeth, ale tu mozna byc troche zawiedziony- jak dla mnie za malo starych kawalkow...

Bylem pod scena- jeszcze kostki bola...:mrgreen:

Greg77
14-04-2011, 18:31
Oj, ale wam zazdroszcze!

Aras
14-04-2011, 22:31
Byłem. Slayer na scenie miażdży. Po zeszłorocznym Sonisphere byłem na to przygotowany. Numer 1 w łojeniu dupska energią :)

KaleidoStar
14-04-2011, 23:40
Domagam się bana dla powyższych uczestnikow za dręczenie, okrutne katowanie osób, które nie były na tym koncercie. Konwencja genewska tego zabrania :P

Greg77
15-04-2011, 12:44
Oj, ale wam zazdroszcze!


Domagam się bana dla powyższych uczestnikow za dręczenie, okrutne katowanie osób, które nie były na tym koncercie. Konwencja genewska tego zabrania :P

OOooo wypraszam sobie!!;)

Jai pur
15-04-2011, 12:54
Moja żona była. Wróciła nad ranem, ale jeszcze po południu chodziła do tyłu. Slayer się jej najbardziej podobał.

U-CUT
15-04-2011, 13:56
W lipcu zagraja w Holandi,pewnie sie wybiore.

badi
22-04-2011, 00:23
megadeth okay, choc niestety rudy nie byl w formie. z tego co slyszalem i tak wypadl lepiej niz dzien wczesniej w pradze. akustyka w goldenie b. slaba. na trybunach pod koniec okay. set lista bez rewelacji, b. zachowawcza. mimo wszystko chyba najslabszy gig megadeth z tych, ktore widzialem. liczylem na ten "peace sells", ponoc maja calego machnac na paru gigach pod koniec roku. z obserwacji tlumu: skandowanie "megadeth" w "symfonii" jest swietne. wiem, ze podchwycono to od fanow z ameryki poludniowej. taaaak, rudemu sie to b. podoba, ale proba skandowania tego w prawie kazdym walku jeszcze przy solowkach jest b. daleka od okay.

aaaa i wplecenie "mechanixa" w "holy wars" mistrzostwo swiata.
-DwMjSwGPRI

slayer, widzialem wiele razy, ostatnio byli nie w formie, chcialem odpuscic po 4-5 walkach i pogadac ze znajomymi. wszyscy zostalismy do konca. swietna forma. wreszcie lombardo nie walil babolow, araya moze czesc refrenow odpuscil, ale zenady jak na mysticu pare lat temu nie bylo. pat, to jeden z najlepszych gitarmanow w death metalu, musial dac rade. brzmienie w goldenie jak najbardziej do zaakceptowania, solowki troche nieczytelne.

najlepsze zdjecia wg. mnie:
rudy (http://www.rockmetal.pl/galeria/megadeth-lodz.11.html)
slayer (http://www.rockmetal.pl/galeria/slayer-lodz.11.html)

ps. spostrzezenie drugie na temat fanow. daleki jestem od wychwalania patologii poczatku lat '90 i mylenia przez wielu ustawek z koncertami. niestety mam wrazenie, ze fani metalu w tym kraju stali sie jacyc zbyt grzeczni, poukladani. szkoda, ze bunt i lobuzerka, niestety ale chyba sie skonczyla.