Zobacz pełną wersję : Nosidełko dla dziecka - jakie?
Co polecacie? Co jest ważne w takich nosidełkach? Wiem, że pas biodrowy i chyba jakaś dodatkowa komora pod siedzenie, co jeszcze?
Myślę o wyjeździe w jakieś niezbyt wysokie góry. Potrzebuję tam wsadzić synka o wadze niecałe 12 kg. Ogólnie sam chodzi, ale wiadomo jak to z dziećmi - przychodzi kryzys i trzeba ponieść. Raczej niezbyt długie wycieczki, ale nie wykluczam, że będą miejsca, gdzie będę musiał go jakiś kawałek przenieść.
Doradzicie coś?
Na pewno nie polecam wynalazków z allegro za około 100-150 zł.
Znajomi takie kupili i polegli na pierwszej wycieczce.
Ogólnie tak jak plecak całość ma być solidna, dość sztywna konstrukcja, dobrze leżąca na plecach.
Polecam zabrać pociechę do sklepu i przymierzyć, to ona będzie tam zasadniczo siedzieć więc najlepiej wie czy coś jest nie tak.
Poza tym przy takiej przymiarce nam wyszły takie kwiatki jak kompletnie beznadziejny system regulacji pasów dla dziecka, przestawienie ich zajmowało kilka minut, w tym foteliku co mamy trwa to może 20 sekund.
Mogę polecić markę Salewa. Nam się sprawdziła.
sokrates
11-04-2011, 14:34
W nosidełku to można nosić 4kg noworodka, a nie 12kg "chłopa" - ja jak niosłem kilka razy na pierwsze podstawowe wizyty (szczepienie, USG bioderek itp) to po przyniesieniu z samochodu do przychodni miałem dość nosidełka. Weź się zastanów jak masz zamiar nosić w górach (nawet typu Beskid Niski) dziecko o takiej wadze + waga samego nosidełka? Odpadniesz po kilkudziesięciu metrach, nawet jak masz chwyt w ręce jak Pudzian.
W nosidełku to można nosić 4kg noworodka, a nie 12kg "chłopa" - ja jak niosłem kilka razy na pierwsze podstawowe wizyty (szczepienie, USG bioderek itp) to po przyniesieniu z samochodu do przychodni miałem dość nosidełka. Weź się zastanów jak masz zamiar nosić w górach (nawet typu Beskid Niski) dziecko o takiej wadze + waga samego nosidełka? Odpadniesz po kilkudziesięciu metrach, nawet jak masz chwyt w ręce jak Pudzian.
Eee, chodzi o nosidełko na plecy, nie takie trzymane w ręku. Na plecach można dużo więcej przenieść. Deuter ma nosidełka do 22 kg. Dziecko plus bagaż.
Raczej chodzi o plecak do noszenia dziecka nazywany nosidełkiem, a nie fotelik samochodowy dla noworodka
http://www.salewa.pl/plecaki-plecaki-pro/noside-ka
Kasandra
11-04-2011, 14:41
Zwłaszcza, że kolega pisał o pasie biodrowym;-)
Deuter ma rewelacyjne plecaki to na pewno, ale i Salewa jest firmą ok.
edit:
http://www.himountain.pl/wypozyczenie-sprzetu
a może takie rozwiązanie?;-)
Raf 007, dzięki za wskazówki.
sokrates, może się źle wyraziłem - mi chodziło o nosidło na plecy, a nie w jedną rękę oczywiście ;) W takim wypadku rzeczywiście nie miałbym szans ;) ja miałem okazję chodzić po Tatrach z plecakiem 60 L wypchanym po brzegi (więc pewnie z 20 kg było) i cały dzień jakoś dałem radę. Ogólnie synek oczywiście sam chodzi, ale dopuszczam możliwości, że będzie miał jakiś kryzys i będzie go trzeba kawałek ponieść, żeby zregenerował siły - mam wrażenie, że akurat u dzieci ten proces trwa jakieś 10 razy szybciej niż u dorosłych ;) Więc nie mam zamiaru nosić go 8h bez przerwy ;) A same wycieczki na pewno też krótsze...
A spotkaliście się może z nosidłem firmy JPA (http://www.jpa.com.pl/index.php?strona,menu,pol,glowna,15,0,14,test_nosi delka,ant.html)? To ta sama, co plecaki foto, o których na forum też było głośno. Ja mam taki plecak i był ze mną raz w Tatrach i moim zdaniem dobrze się sprawdził. Ciekawe czy nosidło też jest tak dobrze wykonane...
edit:
Widzę, że się już wcześniej wyjaśniło :)
Kasandra, myślałem o wypożyczeniu, ale to się nie opłaca. Jak wypożyczę na 6 dni, to po dwóch takich wyjazdach wydam tyle, co za nowe nosidło.
Kasandra
11-04-2011, 14:57
http://ngt.pl/forum/nosidelko-dla-dziecka-prosze-o-rade,2348.html
takie znalazłam, ale nie czytałam, niemniej jednak to bardzo fajne forum;-)więc polecam nie tylko ten topic
pentaksik
11-04-2011, 15:35
Podziel się doświadczeniami po zakupie. Ja planuję takie cudo kupić w czerwcu/lipcu, ale jeszcze nie robiłem rozeznania.
Poddam tylko pod zastanowienie zakup wiązanej chusty zamiast nosidła. Jest lżejsze, dziecku bardzo wygodnie, można wiązać na wiele sposobów (na plecach, na brzuchu), jak dziecko przyśnie, to je można całkiem "schować" i główka nie wisi i nie dynda... Same zalety ;) A do tego na przystankach może robić za kocyk do posiedzenia lub przykrycia się.
pinquin, chustę mamy, ale Mateusz jest do niej za duży, nie jest już niemowlakiem ;) zresztą nigdy nie chciał siedzieć w chuście ;)
MOgę Ci spokojnie polecić Salewe Koala, taki model miałem.
Całe Izery z maluchem schodziliśmy.Nosidło jest bardzo wygodne, zarówno dla Ciebie jak i dziecka-nasz spokojnie w tym zasypiał w trakcie wędrówki.Istotne rzeczy to daszek żeby malucha, przed słońcem chronić i pokrowiec przeciwdeszczowy.Dużo kieszonek też się przydaje, my wszystkie szpeje dziecka mieliśmy w nosidle.
Salewa w od wewnątrz była obszyta mięciutkim materiałem, coś jak zamsz.
urbik, dzięki za podpowiedź. W jakim wieku był wtedy maluch? Nasz prawie 2,5 roku i na razie zaliczał tylko Mazury ;)
urbik, dzięki za podpowiedź. W jakim wieku był wtedy maluch? Nasz prawie 2,5 roku i na razie zaliczał tylko Mazury ;)
Z małym dzieckiem, to najlepiej nad morze. Niech maluch też ma coś z takiego wyjazdu (piach to najlepsza zabawa jaką do tej pory wymyślony dla dzieci). Dla mnie całodzienne siedzenia na plaży to makabra, ale czego to się nie robi dla dzieciaków.
A jaka to atrakcja dziecka pobyt w górach, zwłaszcza dla takiego malucha?
Używam od 3 lat Deutera Kid Comfort III - http://www.deuter.com/en_DE/backpack-details.php?category=110&id=1647&title=Kid%20Comfort%20III
Mam 185 cm wzrostu i przydałoby się, żeby to nosidełko było ciut dłuższe mimo i tak dużego zakresu regulacji, ale i tak jest w miarę wygodne.
Robiłem z nim trasy po 20-cia parę kilometrów i jakoś na rencie jeszcze nie wylądowałem. Najfajniej jest jak już dziecko waży powyżej 10 kg, a człowiek chce utrzymywać pod górkę tempo nastoletniej córki - kropelki potu lecą ciurkiem z nosa, ale i tak jestem szczęśliwy, że mam dzieci razem ze sobą w górach, a one chyba też.
Dobrze jest dokupić saczek (plastikowy worek na napoje z rurką zakończona ustnikiem), którego opróżnianiem zajmował się syn z wielkim zaangażowaniem. Dość powiedzieć, że pampersy wielokrotnie eksplodowały w trakcie naszych całodziennych wędrówek.
W jakim wieku był wtedy maluch? Nasz prawie 2,5 roku
ok 2 lat.
A jaka to atrakcja dziecka pobyt w górach, zwłaszcza dla takiego malucha?
Sczerze to bardzo duża. Grunt to wszystko dobrze zorganizować i najważniejsze nic na sile, to ma być przyjemnosc a nie udreka dla wszystkich.
Kasandra
11-04-2011, 21:23
Sczerze to bardzo duża. Grunt to wszystko dobrze zorganizować i najważniejsze nic na sile, to ma być przyjemnosc a nie udreka dla wszystkich.
Ja miałam 4 lata jak mnie mama pierwszy raz zabrała w góry (Tatry). Podobno weszłam nawet na Grzesia i inne takie tam. Nie było wtedy żadnych nosidełek, więc musiałam o własnych nogach.
Co pamiętam?
Nic;-)
ale na pewno te coroczne wyjazdy w góry (właśnie od 4 roku życia) spowodowały, że teraz każdą wolną chwilę spędzam w górach,a gór piękniejszych od Tatr nie ma na calunim świecie!;-))
Więc na pewno warto ciągać ze sobą bejbika.
dziekan77
11-04-2011, 23:07
tak samo jak Urbik używałem nosidło Salewy. Bardzo dobrze się sprawowało. Jest bardzo wygodne i ma bardzo dobry pokrowiec przeciwdeszczowy, tak więc nawet marsz w sporym deszczu nie był nam straszny..:) co w górach często się może trafić..
Moim zdaniem tylko trochę późno się zdecydowałeś na nosidło.. Jeżeli dziecko ma teraz dwa i pół roku, to praktycznie przyda ci się ono tylko w te wakacje, bo za rok dzieciak nie będzie miał potrzeby w tym siedzieć. My młodego pierwszy raz zabraliśmy do Zakopanego jak miał rok i dwa miesiące.. mogliśmy robić całodniowe wyprawy bez żadnych problemów, pełna swoboda. Jak dziecko ma ochotę i siły to idzie samo, a jak mu się znudzi to go pakujesz do nosidła i można maszerować dalej. Drzemkę też nieraz zdarzało mu się uciąć i można było iść jak spał. Gorąco polecam taką formę wypoczynku z całą rodziną, dla mnie morze i ten upał na plaży to prawdziwa udręka... TYLKO GÓRY..:)
Widzę, że z mojego pytania robi się wątek wspomieniowo-sentymentalny ;) Ale dziękuję za Wasze podzielenie się :)
Co do gór czy morza to chyba nie ma dużego znaczenia - ważne tylko, aby mieć pomysł na fajne spędzenie tam czasu z rodziną :) Wiek dzieci chyba nie musi być przeszkodą - jakiś czas temu słyszałem audycję o małżeństwie podróżników - wybrali się na kilka tygodni do Azji razem ze swoimi dwoma synkami - jeden miał 3 lata, a drugi - kilka miesięcy! Mi się to nie mieściło w głowie, ale widać jakoś się da i oczywiście byli zadowoleni ;)
Kasandra
12-04-2011, 13:08
Daleko szukać nie trzeba Klub Karpacki też już wszędzie zabiera swoje (i nie tylko) małe pociechy.
Na pewno warto!;-)
Choć też podziwiam za odwagę takich ludzi.
Ja moją córę dźwigałem w nosidełku VAUDE. Polecam raczej firmy turystyczne (takie jak tu wspomniane Saleva, deuter itp.) specjalizujące się w sprzęcie do noszenia (ważne żeby było miejsce na jakieś drobiazgi, regulacja pasów, pas biodrowy). Brak daszka dziecku nie przeszkadzał ( i tak zawsze miała jakiś kapelusz,czapkę na głowie)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.