Zobacz pełną wersję : [ Krajobraz ] pstryczek z pleneru P!OZYTYWA
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img863.imageshack.us/img863/4483/img2382kopia.jpg)
cheyenne
11-04-2011, 07:33
Cudo
Na aparacie było lepiej :mrgreen:
ale serio fajnie wyszło :) nie wiem czy ramka potrzebna, ale i tak wygląda ciekawie ;)
Karbulot
11-04-2011, 12:26
Fota super, ale mam trzy uwagi:
1. Leciutko leci w lewo.
2. Trochę za ciemna podłoga.
3. Trochę za mało podłogi.
JaroPienza
11-04-2011, 14:07
Sorki ,ale ja nie chwytam tego nieba.
handelson
11-04-2011, 17:57
Mi się widzi - chociaż mi niebo wyszło tak: :-?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img811.imageshack.us/i/img5493800xp600.jpg/)
Widocznie coś mi zasłoniło :cry:
Świetne szczególnie jeśli chodzi o nastrój. Co do obróbki jednym się spodoba innym nie, zawsze tak było i będzie. Obróbkę zawsze można zmienić.
I wcale nie uważam że dół jest za ciemny. Nie wiem skąd powstała ta mania rozjaśniania wszystkiego. Zawsze dla jednego będzie za jasno dla innego za ciemno. ;)
borregaard
12-04-2011, 17:47
Tak,niebiańsko...;),szczególnie podpisik i promieniujący pomnik..,ale to szczegół ofc..;)
Mroczek dobrze to ujął lecz potem się wycofał...? ;)..."Na aparacie było lepiej :mrgreen:".
Proszę się nie przejmować,bo ja ,z natury,wredny jestem...;)
"2. Trochę za ciemna podłoga.
3. Trochę za mało podłogi."
Racja.
Troche skopana obrobka. Mimo wszystko ciekawie jest.
Kundzior
14-04-2011, 22:41
klap, klap, czy słychać jak klaszczę?? Nie, to wam piszę klaskałem :)
Niestety(choć można to z pewnością podreperować znacznie, jeszcze jednym podejściem do foty,od początku),zamysł-choć ciekawy,zmarnowany toporną obróbką-niedbale,nachalnie.Pędzel ordynarnie widać(co skupia uwagę bezlitośnie),kapliczka krzywa i za jasna.Za dużo kontrastu i nasycenia,za mało delikatności,subtelności,tajemnicy.Podpis dopełnia wszystko.Ja jestem na nie,pomimo tego że niebo i winieta ładnie wypełniają całośc.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.