PDA

Zobacz pełną wersję : Pytanie laika



tomgl
04-04-2011, 15:13
Witam,

Od kilku lat bawię się fotografią, obecnie mam: D80, D300s, 4 słoiki, jakieś lampki, statywy itp. Wydaje mi się, że nadszedł czas, żeby wejść na kolejny poziom - zatem znalazłem na strychu Zenita B + Helios 58/f.2 + lampa.

Zestaw jest sprawny i opanowałem obsługę, ale kompletnie nie mam pojęcia jak zacząć zabawę z fotografią analogową, wyobrażam Sobie to tak:

1. chyba potrzebuję kliszy :) - pytanie co polecacie do fotografii czarno-białej, dla kompletnie początkującego.

2. Pomiar światła - tutaj mam poważny problem - jak można rozwiązać problem braku światłomierza? Może D300s ustawiony w podobnych warunkach?? Przecież kiedyś ludzie robili zdjęcia i nie nosili ze sobą zewnętrznego światłomierza - więc jakoś się da.

3. Utrwalenie zdjęć - jak można łatwo i sprawnie utrwalić fotki? Kupować kuwetę i chemię, czy oddać do labu. Jakie są koszty?

4. Odbitki / skanowanie - co polecacie, jak praktykujecie?


Może ktoś opisze w 3 zdaniach standardowy proces - od początku do końca. Oczywiście nie chcę kompletnej instrukcji, ale zarys rzeczy, o których muszę poczytać.


Z góry dziękuję i pozdrawiam, TomGl

pastwisko
04-04-2011, 15:32
1. Jak na pierwszy to są dwie drogi:

- albo coś po taniosci - Fomapan 100 lub 400 - zeby nie żałować jak nie wyjdzie
- albo coś lepszego Kodak/Fuji/Ilford - żeby się nie rozczarować kiepskim filmem :)

2. D300 ustawiony na to samo iso co film powinien dać radę w normalnych warunkach oświetleniowych

3. Polecam jednak pogrzebać w necie na temat wołania filmu - skrótowo: koreks, termometr, wywoływacz, utrwalacz (przy dobrych wiatrach 100-150)

4. Ja preferuje skanowanie

Standardowy proces w wielkim skrócie: wkladasz film do koreksu, zalewasz wodą na 30 sekund, wylewasz wode, wlewasz wywoływacz, czekasz ile trzeba, wylewasz, wlewasz przerywacz, wylewasz, wlewasz utrwalacz, czekasz ile trzeba, płuczesz wodą, namaczasz w wodzie ze zmiekczaczem/ludwikiem, wieszasz do suszenia.

Kartofelinder
04-04-2011, 15:58
Ad 2. Owszem, dawali sobie radę. W fachowej literaturze tamtych lat istniało wiele fajnych tabelek traktujących o 'jasnym niebie' i 'zielonych liściach', dając przykłady jakie mniej więcej parametry ustawiać. Do bardziej ambitnych pomiarów światłomierz był jednak niezbędny (podobnie jak i dziś z resztą :))

Oczom bym raczej nie ufał

zdyboo
04-04-2011, 16:00
Ad 2. Owszem, dawali sobie radę. W fachowej literaturze tamtych lat istniało wiele fajnych tabelek traktujących o 'jasnym niebie' i 'zielonych liściach', dając przykłady jakie mniej więcej parametry ustawiać. Do bardziej ambitnych pomiarów światłomierz był jednak niezbędny (podobnie jak i dziś z resztą :))

Z drugiej strony, negatyw potrafi być na tyle elastyczny, że szybko można się nauczyć jak ustawić czas i przysłonę. Jednak dla początkującego, aparat z pomiarem, nawet jako światłomierz jest najlepszym rozwiązaniem. Światłomierza zewnętrznego, tez trzeba umieć używać.

clusca
04-04-2011, 16:07
Od kilku lat bawię się fotografią, obecnie mam: D80, D300s, 4 słoiki, jakieś lampki, statywy itp. Wydaje mi się, że nadszedł czas, żeby wejść na kolejny poziom - zatem znalazłem na strychu Zenita B + Helios 58/f.2 + lampa.

Ta fotografia, to jednak dziwna dziedzina jest. Technika idzie naprzód, a ludzie imają się coraz bardziej archaicznych rzeczy z "camera obscura" włącznie. To tak jakby jakiś księgowy porzucił komputer, czy kalkulator i jął używać liczydła ;)

Żeby nie było... sam niedawno nabyłem analoga, ale na razie zdobyłem się jedynie na wywoływanie filmu C-41 w labie i odbitki tamże. Może w tym wątku dowiem się czegoś więcej, bo aż strach było pytać, jak słyszałem rozmowy starych wyjadaczy :)

klisza36
04-04-2011, 20:30
wywołanie kliszy czarno białej to pryszcz 15-25 min. kręcenia koreksem (na początek) i 36 klatek oglądasz gotowych.
Światłomierz kupisz w Stodole na Batorego za pare zeta,lub tabelę naświetleń za przy. grosze-w typowych warunkach pogodowych zastąpi w pełni światłomierz.

pozdro-miłego focenia.

FunBoy
05-04-2011, 13:21
Od kilku lat bawię się fotografią, obecnie mam: D80, D300s, 4 słoiki, jakieś lampki, statywy itp. Wydaje mi się, że nadszedł czas, żeby wejść na kolejny poziom - zatem znalazłem na strychu Zenita B + Helios 58/f.2 + lampa.

Zestaw jest sprawny i opanowałem obsługę, ale kompletnie nie mam pojęcia jak zacząć zabawę z fotografią analogową
Rozwalaja mnie takie posty... moze wartaloby siegnac po literature dotyczaca fotografii, bo z tego co piszesz na razie jestes tylko operatorem aparatu fotograficznego? :D A jesli juz chcesz isc po najprostszej lini oporu, polecam kupic film do procesu c-41 (jesli ma byc b/w to np. Kodak Professional BW400CN), gdyz jak go naswietlisz, w kazdym labie zrobia za Ciebie reszte - tzn. wywolaja i zeskanuja.


2. Pomiar światła - tutaj mam poważny problem - jak można rozwiązać problem braku światłomierza? Może D300s ustawiony w podobnych warunkach?? Przecież kiedyś ludzie robili zdjęcia i nie nosili ze sobą zewnętrznego światłomierza - więc jakoś się da.
Faktycznie "jakos sie da"... ludzie o ktorych wspominasz byli fotografami i posiadali wiedze fotograficzna, ktora potrafili wykorzystac m.in. do naswietlenia filmu bez uzycia swiatlomierza... Tobie polecam kupic zewnetrzny lub wykorzystac sprzet ktory masz - zenita ustaw tak jak Ci d300s wskazuje... tylko iso nie zapomnij ustawic zgodnie z zakupionym filmem ;)

tomgl
05-04-2011, 14:33
FunBoy, po przeczytaniu Twojej odpowiedzi miałem zamiar nic nie odpisywać, ale nie mogę się powstrzymać.

Jeśli uważasz, że jestem tylko operatorem, to jest Twoja opinia nie będę z tym walczył. Proponuję abyś ponownie przeczytał moje pytanie, napisałem względnie jasno następujące rzeczy:
1. Zrobiłem "kilka" fotek aparatem cyfrowym i wiem czego oczekuję.
2. Mam ochotę pobawić się fotografią analogową - dla czystej przyjemności.
3. Potrzebuję kilku wskazówek od czego zacząć i czym różni się analog od cyfry.

Rozumiem, gdybyś zarzucił mi, że jestem leniwy, ale .............. :)

Oczywiste jest, że mogę przeczytać milion książek i dowiadywać się czym jest obiektyw, ISO, f i inne, ale po co koro już to wiem?? Jest również wiele poradników, typu: "Fotografia cyfrowa dla fotografa analogowego", ale nie ma poradników odwrotnych, a takiej wiedzy właśnie szukam.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

FunBoy
05-04-2011, 14:50
Jeśli uważasz, że jestem tylko operatorem, to jest Twoja opinia nie będę z tym walczył
Po formie Twojego zapytania, faktycznie tak uwazam :)


Rozumiem, gdybyś zarzucił mi, że jestem leniwy, ale .............. :)
Bo jednak troche jestes... Takich pytan na forum juz sie troche przewinelo, a widac, ze i tak chcesz dostac wszystko na tacy... Ale co tam - we wczesniejszym poscie dalem Ci wskazowki "dla prawdziwego leniwca" :razz:, wiec teraz do dziela ;)

tomgl
05-04-2011, 15:03
Bo jednak troche jestes... Takich pytan na forum juz sie troche przewinelo, a widac, ze i tak chcesz dostac wszystko na tacy... Ale co tam - we wczesniejszym poscie dalem Ci wskazowki "dla prawdziwego leniwca" :razz:, wiec teraz do dziela ;)

Hmmm, szczerze mówiąc to jestem bliżej stwierdzenia, że "nie potrafię korzystać z forum", niż że jestem leniwy. Ale nich Tobie będzie. :)

pastwisko
05-04-2011, 15:47
Nie samym forum internet stoi..

klisza36
05-04-2011, 19:14
no właśnie.

w stodole za 5 zł kupisz książkę z1960 r. np . i wszystko jasne.

pastwisko
05-04-2011, 23:19
No z tymi ksiązkami z przed X lat to bym nie przesadzał. Wprawdzie zasady te same, ale filmy, chemia i sprzęt juz całkiem inne. Nie ma sensu sobie mieszać w głowie na początek takimi pozycjami, szukać potem w sklepach lub na aukcjach jakichś przestarzałych urządzeń czy nie produkowanych od lat chemikaliów. Mamy wiek XXI, informacje w necie nawet 5 złotych nie kosztują i są aktualniejsze.

klisza36
06-04-2011, 20:09
dla przykladu to podalem w odpowiedzi tego posta.


Nie samym forum internet stoi..

tomgl z tego wątku chyba już się oświecil (3 zdania były);)

Tlenożerca
07-04-2011, 22:44
Na początek http://www.aparaty.tradycyjne.net/
Pozdrawiam

norbibxl
08-04-2011, 23:45
ale w sumie z drugiej strony fajnie ze chlopak chce ... z czasem opanuje i swiatlo i wolanie i beda z niego ludzie ;-)

JacekCz
09-04-2011, 12:28
No z tymi ksiązkami z przed X lat to bym nie przesadzał. Wprawdzie zasady te same, ale ... Mamy wiek XXI, informacje w necie nawet 5 złotych nie kosztują i są aktualniejsze.

Nie ukrywajmy, bełkotu i pozornej wiedzy w necie też nie brakuje.
Dość długo można pływać - przed ostatecznym utonięciem.

Tu w tym kontekście, o nowoczesnych materiałach, bym się może zgodził. Jak ktoś ma zdrowe podstawy.

Kondioz
11-04-2011, 10:58
polecam forum http://www.korex.net.pl/
Kopalnia wiedzy i użytkownicy bardzo pomocni.
Do tego tak jak koledzy wspomnieli powyżej - stara książka o podstawach fotografii analogowej.

Na początku temat fotografii analogowej może przerastać ale szybko się okazuje że to łatwe i przyjemne - powodzenia :)

pastwisko
11-04-2011, 11:05
Na początku temat fotografii analogowej może przerastać ale szybko się okazuje że to łatwe i przyjemne - powodzenia :)

Po prostu trzeba przełączyć myslenie cyfrowe na analogowe czyli: nie ma podglądu, nie ma cofnij, nie ma zapisz, nie ma wróć :)

zdyboo
11-04-2011, 11:30
Po prostu trzeba przełączyć myslenie cyfrowe na analogowe czyli: nie ma podglądu, nie ma cofnij, nie ma zapisz, nie ma wróć :)

Z drugiej strony dostajesz sporą tolerancję na swoje błędy, zwłaszcza na negatywach. I nie chodzi tylko o robienie zdjęć, ale też i wywoływanie.
Moim zdaniem ludzi przeraża to, że jest mnóstwo etapów: od momentu wyboru materiału do momentu uzyskania zdjęcia i w każdym coś może pójść nie tak i mało z tych etapów jest odwracalnych. Do tego dochodzi, że obecny stopień cywilizacji nie promuje robienia czegokolwiek własnoręcznie. Wszystko masz gotowe, natychmiast i do tego starać się nic, a nic nie musisz. W większości wypadków wystarczy, że masz kasę. Oczywiście to uproszczenie, ale znowu nie takie bardzo.
Sam wiem jak wielkie oczy, zdziwienie, a w końcu uśmieszek politowania (jak zrozumieją, że nie żartuję) wywołuje to, jak oświadczam, że nie robię zdjęć cyfrą.

pastwisko
11-04-2011, 12:05
Sam wiem jak wielkie oczy, zdziwienie, a w końcu uśmieszek politowania (jak zrozumieją, że nie żartuję) wywołuje to, jak oświadczam, że nie robię zdjęć cyfrą.

No tak, bo pewnie jesteś biedak i nie stać cię na cyfrę hehehehe. Ale serio serio - wiele osób tak myśli.

miron19j
11-04-2011, 12:51
No tak, bo pewnie jesteś biedak i nie stać cię na cyfrę hehehehe. Ale serio serio - wiele osób tak myśli.
to prawda. Robiłem kiedyś Łazienki Warszawskie Mamiyą 645. W pewnym momencie podeszła grupka (3-4 osoby) młodzieży. Zaczęły się pytania, standardowe: a co, a po co, a jak? Na koniec padło oczekiwane
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif) pytanie: a ile ten aparat ma Mpx? Na moje stwierdzenie, że to na kliszę, usłyszałem: "eee, to nie stać pana na cyfrówkę? Mój brat ma Sony." :-)

edyta: nie, żebym miał coś do Sony
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif)

JacekCz
11-04-2011, 15:23
Po prostu trzeba przełączyć myslenie cyfrowe na analogowe czyli: nie ma podglądu, nie ma cofnij, nie ma zapisz, nie ma wróć :)

Pewnego rodzaju niepodwracalność (i jednostkowe koszty), to raz.

Subiektywnie bym podkreślił pewnego rodzaju "położnictwo" (symbol już użyty w filozofii). Nosisz obraz ukryty na kliszy/filmie i w pamięci wzrokowej. na ile podobny będzie? na ile różny? chłopak? dziewczyna? jaki będzie? bardzo ciekawe psycho-intelektualne doświadczenie. Na pewno rozwój tego rodzaju myślenia obrazowego.

Za 'pierwszego' mojego etapu analogowego potrafiłem czytać negatywy, poznawać ludzi itd. Obecnie nie umiem, ciekawe, czy to wróci.

miron19j
11-04-2011, 18:18
Pewnego rodzaju nieodwracalność (i jednostkowe koszty), to raz.
pisał o tym drogi pastwisko. Nie ma histogramu, podglądu, kontroli prześwietlenia, cofnij/usuń.

Subiektywnie bym podkreślił pewnego rodzaju "położnictwo" (symbol już użyty w filozofii). Nosisz obraz ukryty na kliszy/filmie i w pamięci wzrokowej. na ile podobny będzie? na ile różny? chłopak? dziewczyna? jaki będzie? bardzo ciekawe psycho-intelektualne doświadczenie. Na pewno rozwój tego rodzaju myślenia obrazowego.ale przecież to nie jest (a właściwie nie powinni być) domeną analoga. Na cyfrze też nie ma potrzeby strzelać zdjęć, bo może jakieś wyjdzie. Ja, choć powoli, też do tego dochodzę.

Za 'pierwszego' mojego etapu analogowego potrafiłem czytać negatywy, poznawać ludzi itd. Obecnie nie umiem, ciekawe, czy to wróci.wróci, u mnie wraca

klisza36
11-04-2011, 19:10
to prawda. Robiłem kiedyś Łazienki Warszawskie Mamiyą 645. W pewnym momencie podeszła grupka (3-4 osoby) młodzieży. Zaczęły się pytania, standardowe: a co, a po co, a jak? Na koniec padło oczekiwane
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif) pytanie: a ile ten aparat ma Mpx? Na moje stwierdzenie, że to na kliszę, usłyszałem: "eee, to nie stać pana na cyfrówkę? Mój brat ma Sony." :-)



ja miałem inny przypadek,odbierałem ze szkoły pożyczony sprzęt ciemniowy,gdy pakowałem to wszystko do samochodu , na widok powiększalnika-usłyszałem :co to za zabytki? OD specjalistów brukarzy pracujących opodal.

pastwisko
11-04-2011, 19:28
na widok powiększalnika-usłyszałem :co to za zabytki?

Wczoraj się natknałem na allegro na starożytny zegar ciemniowy :mrgreen:

cichy70
11-04-2011, 19:39
Wczoraj się natknałem na allegro na starożytny zegar ciemniowy :mrgreen:

phi...nic nie przebije kartonu do sinara (http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=390295832564).
528 EUR za pudełko, to chyba niezła cena ? :)
ktoś sie lekko zdziwił jak odebrał przesyłkę, było ponad 20stu licytujących, mimo opisu w dwóch językach.
jak widać idiotów nie brakuje na całym świecie :)

zdyboo
11-04-2011, 19:43
ja miałem inny przypadek,odbierałem ze szkoły pożyczony sprzęt ciemniowy,gdy pakowałem to wszystko do samochodu , na widok powiększalnika-usłyszałem :co to za zabytki? OD specjalistów brukarzy pracujących opodal.

Prawda jest taka, że kiedyś się sporo osób zajmowało fotografią. Kolega z pracy, nasz fotograf firmowy, opowiadał jak potrafił trzy dni w domu nie być, bo ciemnia, fotosy na planach filmowych, jeszcze w czasach jak we Wrocławiu się dużo polskiego kina kręciło i tym podobne zajęcia, ba nawet mój szef nieco temat zna, u koleżanki na strychu leży powiększalnik do kolorowych zdjęć. Nawet wielu moich rówieśników mniej lub bardziej otarło się o temat analogowej fotografii i nie piszę tu tylko o robieniu zdjęć, ale też wołaniu i robieniu odbitek.
Za dzieciaka mnie nie ciągnęło do zdjęć, ale spokojnie zarówno w szkole jaki w osiedlowym domu kultury były koła fotograficzne, ciemnia z chemią itp.

Ostatnio gadałem z właścicielem mojego ulubionego labu i pochwalił się, że czeka na niego cyfrowy hassel, ale kombinuje jak go tu zamienić na normalnego, bo cyfrowych fotosów, to ma pełno na dysku i nie ma czasu ich obrabiać, a analogowych zdjęć nie musi, woła, robi odbitki i wkleja do albumu.

klisza36
11-04-2011, 20:12
Ostatnio gadałem z właścicielem mojego ulubionego labu i pochwalił się, że czeka na niego cyfrowy hassel, ale kombinuje jak go tu zamienić na normalnego, bo cyfrowych fotosów, to ma pełno na dysku i nie ma czasu ich obrabiać, a analogowych zdjęć nie musi, woła, robi odbitki i wkleja do albumu.

no właśnie ilu Ludzi tyle zdań.Mój nie ulubiony,zachwyca się cyfrą,że są taaaakie już matryce aby ktokolwiek chciał analoga

miron19j
11-04-2011, 20:23
no właśnie ilu Ludzi tyle zdań.Mój nie ulubiony,zachwyca się cyfrą,że są taaaakie już matryce aby ktokolwiek chciał analoga
a czy tak nie jest?
Z ręką na sercu, ilu ludzi wie w ogóle, co to jest rozdzielczość optyczna? Ma mieć fafnaście Mpx i już. Dla 99,99% fotografujących (zdjęcia na dysku lub kilkanaście odbitek max. 10x15) analog to tylko kłopoty. Teraz robi się 1583 zdjęcia ze spaceru w parku. Z wakacji karta z jpgami do labu i odbitki do albumu.
A tacy, jak my, to analogowe oszołomy. ;-)

Mariusz888
11-04-2011, 21:17
Myślę że to jest kwestia podejścia - ja dla przykładu jak jechałem kiedyś na pierwszą taką większą wypadówę z której chciałem przywieźć coś konkretnego w sensie foto to było 8 dni we Florencji - jechałem z 3 (słownie trzema) kartami po 4GB (SD do D80). Ile to miałem obaw przy wyjeździe typu "czy wystarczy, czy nie braknie miejsca, co jak trzeba będzie kasować" ;)

Pojechałem i okazało się że nie zapełniłem nawet JEDNEJ całej karty - 2 nietknięte a na tej włożonej w dniu wyjazdu jeszcze mogłem po powrocie zrobić całkiem sporo zdjęć - więc nie generalizujmy że tak znowu cyfra to od razu trzaskanie o życie ;) a co lepsze bo na tej karcie to było jeszcze sporo zdjęć do panoram czyli siłą rzeczy zabierały miejsce ;)

A dużo ludzi jest myślę takich jak ja - analoga by chętnie spróbowali na poważnie ale albo nie ma okazji robić zdjęć, albo nie ma kiedy - a jak jest to się bierze cyfre bo albo lepiej albo po prostu potrzeba - a na takie luźne spokojne wypady z analogiem nie ma za bardzo czasu ;) no i jeszcze z analogiem gdzie się rozłożymy np z duży formatem to trzeba chodzić albo samemu albo z innymi zapaleńcami - jak idziecie z kimś "non-foto" to wiecznie słychać jęki że "a chodź już", "znowu to rozkładasz?", "ejj no pospiesz sie!" itd itd ;)

miron19j
11-04-2011, 21:30
Myślę że to jest kwestia podejścia -
oczywiście masz rację. Ja z 2 tyg. wyjazdu na Maderę przywiozłem dokładnie 486 zdjęć. Z tego kilkanaście poszło do kosza, z różnych powodów.
Ale większość robi na zasadzie, zrobię więcej, może coś fajnego wyjdzie.
Gdy sprzedawałem 2,5 letnie D200 z 4600 zdjęć, to kupujący posądzał mnie o jakieś machloje z licznikiem. A może migawka była wymieniana?

Mariusz888
11-04-2011, 21:35
Nie no wiadomo - są ludzie których zdjęcia z np wakacji czy wypadu do parku przypominają "AF-C + Ch + palec przyklejony do spustu taśmą" ;)

zdyboo
11-04-2011, 21:49
A dużo ludzi jest myślę takich jak ja - analoga by chętnie spróbowali na poważnie ale albo nie ma okazji robić zdjęć, albo nie ma kiedy - a jak jest to się bierze cyfre bo albo lepiej albo po prostu potrzeba - a na takie luźne spokojne wypady z analogiem nie ma za bardzo czasu ;) no i jeszcze z analogiem gdzie się rozłożymy np z duży formatem to trzeba chodzić albo samemu albo z innymi zapaleńcami - jak idziecie z kimś "non-foto" to wiecznie słychać jęki że "a chodź już", "znowu to rozkładasz?", "ejj no pospiesz sie!" itd itd ;)

Złej baletnicy, to i trampki przeszkadzają. ;)

Zacznij od małego obrazka analogowego. Puszkę można kupić za niewielkie pieniądze, a większość szkieł z cyfry pasuje. Wywołanie filmu C41 w labie kosztuje kilka złotych. Jest do wyboru multum filmów kolorowych i trzy czarno-białe.
Nikt nie wymaga, żeby zaczynać od wielkiego czy nawet średniego formatu.

Mariusz888
11-04-2011, 21:58
Analogową puszkę to ja nawet mam - sęk w tym że nie w żółtym systemie - konkretnie to jest Minolta z kitem - taka trochę "spadkowa" hehe ;) a po prostu jak już targam "normalny" sprzęt to nie mam gdzie jej wrzucić - po za tym analog wołany w labie to trochę nie to - najlepsza zabawa jest jak się to robi samemu - a do tego trzeba mieć też przynajmniej minimalne warunki mieszkaniowe, które temu podołają, a chwilowo u mnie to nie bardzo - szczerze to nawet nie miałbym gdzie np powiększalnika postawić (nawet w łazience - a może przede wszystkim tam byłby problem hehe) ;)

klisza36
11-04-2011, 21:59
a czy tak nie jest?
Z ręką na sercu, ilu ludzi wie w ogóle, co to jest rozdzielczość optyczna? Ma mieć fafnaście Mpx i już. Dla 99,99% fotografujących (zdjęcia na dysku lub kilkanaście odbitek max. 10x15) analog to tylko kłopoty. Teraz robi się 1583 zdjęcia ze spaceru w parku. Z wakacji karta z jpgami do labu i odbitki do albumu.
A tacy, jak my, to analogowe oszołomy. ;-)

właśnie,właśnie trzeba lubić co się robi i tyle ,nic na siłę.

a to co wspomniałeś w innym wątku,się tu porobiło a powinno być w ortodoksach

pastwisko
11-04-2011, 22:09
po prostu jak już targam "normalny" sprzęt to nie mam gdzie jej wrzucić

To wyjmij nastepnym razem ten normalny sprzęt i zostaw go w domu.

miron19j
11-04-2011, 22:11
To wyjmij nastepnym razem ten normalny sprzęt i zostaw go w domu.
o to to. A normalny sprzęt to tylko do zadań specjalnych.

Mariusz888
11-04-2011, 22:12
Hehe no robiłem już tak ale wiesz - tam jest tylko kit'ek więc żadne znowu szaleństwo + w małym obrazku nie lubię tego że nie można wymieniać kaset więc albo trzeba lecieć na czarno białym albo ciągle na kolorze i nie da się zrobić np 2 kolorowych jak się jest przy 10 fotce na czarno białej rolce ;)

klisza36
11-04-2011, 22:21
można nosić 3 aparaty albo (skleić 3 filmy):D

Mariusz888
11-04-2011, 22:23
Offtopując myślę że bardziej realne jest nosić 3 aparaty niż w kołnierzu ciemniowym wycinać i wklejać klatkę kolorowego filmu w rolkę czarno białą ;)

zdyboo
11-04-2011, 22:24
Nadal podtrzymuje to o baletnicy. ;)
Stwarzasz sobie sam przeszkody, a tak naprawdę to nie chce Ci się spróbować i tyle.

Mariusz888
11-04-2011, 22:28
Nie no masz rację - nie wypieram się - jednak żeby spróbować to konieczne było by poczynienie pewnych inwestycji a chwilowo mam pewne bardziej priorytetowe wydatki (włącznie z foto) ;) ale może dzięki Wam się w końcu zmobilizuję i wyjdę np jutro na jakiś analogowy wypad bo mi kilka rolek małego obrazka wiekuje w lodówce ;)

miron19j
11-04-2011, 22:30
Offtopując myślę że bardziej realne jest nosić 3 aparaty niż w kołnierzu ciemniowym wycinać i wklejać klatkę kolorowego filmu w rolkę czarno białą ;)
to kupuj filmy 12 klatkowe, są też do małego.

amirez
11-04-2011, 22:36
Witam,
1. chyba potrzebuję kliszy :) - pytanie co polecacie do fotografii czarno-białej, dla kompletnie początkującego.
2. Pomiar światła - tutaj mam poważny problem - jak można rozwiązać problem braku światłomierza? Może D300s ustawiony w podobnych warunkach?? Przecież kiedyś ludzie robili zdjęcia i nie nosili ze sobą zewnętrznego światłomierza - więc jakoś się da.
3. Utrwalenie zdjęć - jak można łatwo i sprawnie utrwalić fotki? Kupować kuwetę i chemię, czy oddać do labu. Jakie są koszty?
4. Odbitki / skanowanie - co polecacie, jak praktykujecie?


ad. 1 tutaj (http://allegro.pl/maloobrazkowe-negatywy-czarno-biale-11702?order=t)
na początek bez szaleństwa cenowego,
ad. 2 tutaj (http://allegro.pl/akcesoria-fotograficzne-swiatlomierze-11718)
nawet najprostszy a już da ogląd w kwestii światła. Nawet ten z dawnego Kraju Rad.
ad. 3. tutaj (http://allegro.pl/listing.php/search?string=koreks&category=8845)
fajna zabawa a satysfakcja z własnego wołania jeszcze większa.
Tutaj (http://allegro.pl/listing.php/search?string=wywo%C5%82ywacz&category=8845) i tutaj (http://allegro.pl/listing.php/search?string=utrwalacz&category=8845&order=t) chemia.
Przerywacz to woda z octem, ostatnie płukanie - woda z płynem do mycia naczyń, sznurek i klamerki do bielizny znajdziesz w domu ;)
Skan w Poznaniu od 6 zł od filmu.

zdyboo
11-04-2011, 22:37
to kupuj filmy 12 klatkowe, są też do małego.

Gdzie? ;)
Ostatnio zapytałem w jednym sklepie sieciowym jak z możliwością zamówienia HP5+ w wersji 24 klatki (Ilford konfekcjonuje po 24 i 36 klatek), właściciel odpisał mi wprost, że to się nie opłaca, bo największy koszt w filmie stanowi kasetka i szpula.

miron19j
11-04-2011, 22:43
Gdzie? ;)
Ostatnio zapytałem w jednym sklepie sieciowym jak z możliwością zamówienia HP5+ w wersji 24 klatki (Ilford konfekcjonuje po 24 i 36 klatek), właściciel odpisał mi wprost, że to się nie opłaca, bo największy koszt w filmie stanowi kasetka i szpula.
racja, 12 już nie sprzedają. Ale w czarno-białych mają jeszcze 24 klatkowe. Sam kupowałem

można też na Adama słodowego:-)
kupujesz 24 klatki, z labu bierzesz użyte kasetki. W domu końcówkę filmu zaczepiasz do pustej kasetki. W ciemnej łazience nocą wyciągasz z kasetki film, tniesz na pół i zwijasz dwa 12 klatkowe do dwóch kasetek. Proste :-)

klisza36
11-04-2011, 22:44
kasetki można kupić i załadować takie długości jakie nam pasują.Ja używałem do 8 razy i rys nie było

(nie dla baletnic)

z tym klejeniem żartowałem, aczkolwiek w kinematografii duuuuużżżo kleili

zdyboo
11-04-2011, 22:51
racja, 12 już nie sprzedają. Ale w czarno-białych mają jeszcze 24 klatkowe. Sam kupowałem

Mają w takiej cenie, że za złocisza więcej kupuje w swoim stacjonarnym sklepie wersje 36 klatek.


można też na Adama słodowego:-)
kupujesz 24 klatki, z labu bierzesz użyte kasetki. W domu końcówkę filmu zaczepiasz do pustej kasetki. W ciemnej łazience nocą wyciągasz z kasetki film, tniesz na pół i zwijasz dwa 12 klatkowe do dwóch kasetek. Proste :-)

To już wole kupić szpule 30 metrów i się bawić po ciemku w łazience. ;)

miron19j
11-04-2011, 22:56
Mają w takiej cenie, że za złocisza więcej kupuje w swoim stacjonarnym sklepie wersje 36 klatek.
tylko, że dla mnie 36 klatek to o 20 za dużo. A zmarnować serce boli. :-)

klisza36
11-04-2011, 22:58
To już wole kupić szpule 30 metrów i się bawić po ciemku w łazience. ;)


tak to robiłem

pastwisko
11-04-2011, 23:25
No to standard jest ze jak wychodze z czarnowbiałym filmem to widze kolory i na odwrót, ale ma co wariować. Zresztą jak idę z wielkim to też nie biorę kasety z kolorem i kasety z bw, bez przesady. To samo ze szkłami - ostatnio podczepiłem dawno nie uzywanego 127 i tak idąc pomyslalem, ze moglem tez wziać 90, bo jakbym cos fajnego zobaczył to bym założył 90. Ale zaraz potem stwierdziłem ze pewnie bym wszystko wypstrykał na 90ce i tyle by wyszło z focenia 127ką. Wychodzę z bw to myslę w bw, wychodzę z szerokim kątem to myslę szerokim kątem - nie ogladam się za kolorami i detalami. Z kolei jak biorę kolor i wąskie szkło to szukam detali :)

klisza36
11-04-2011, 23:37
normalka przecież jak idziesz na grzyby z koszykiem to nie ubolewasz nad brakiem wiadra napotykając wodę

JacekCz
12-04-2011, 08:19
Hehe no robiłem już tak ale wiesz - tam jest tylko kit'ek więc żadne znowu szaleństwo + w małym obrazku nie lubię tego że nie można wymieniać kaset więc albo trzeba lecieć na czarno białym albo ciągle na kolorze i nie da się zrobić np 2 kolorowych jak się jest przy 10 fotce na czarno białej rolce ;)

Korpus kosztuje jak kilka filmów. Bez obiektywu, gripa, silnika z zatyczką wchodzi w zakamarki torby. Jak magazynek do średniego, myślę na dziś tak to można traktować.

jednak mocne cięcie filmów (np 12kl) to jednak straty na końcówkach i pieron wie jak z chemią.

Mariusz888
12-04-2011, 09:49
Korpus kosztuje jak kilka filmów. Bez obiektywu, gripa, silnika z zatyczką wchodzi w zakamarki torby. Jak magazynek do średniego, myślę na dziś tak to można traktować.
Ja nie mówię że jest duży tylko ja samego korpusu nie wezmę bo Minolta to nie Nikon i swoich szkieł tam nie zapnę więc trzeba albo brać ze szkiełkiem albo kupić analogowego Nikona. To że niektóre korpusy są małe to wiem - miałem przez jakiś czas pożyczonego do sprawdzenia FG-20, który leżał w szafie i wymiary miał prawie jak kompakt nie licząc szkła ;)

JacekCz
12-04-2011, 09:51
Ja nie mówię że jest duży tylko ja samego korpusu nie wezmę bo Minolta to nie Nikon i swoich szkieł tam nie zapnę

A ja mam kilka tamronów adaptalli ;)
Przez chwilę kusił mnie Olek OM, ale mi przeszło. Np migawki sporo za nikonami.

Mariusz888
12-04-2011, 09:57
To adaptale to wiem ale Nikkor podpięty do Minolty? ;)

!AGresT
12-04-2011, 16:25
czym różni się analog od cyfry.

Wracając do tematu - niczym. Tak samo ustawia się czas/przysłonę do czułości, oraz ostrość. Zasady dokładnie te same, dopuszczalny błąd większy.

!AGresT
12-04-2011, 16:30
phi...nic nie przebije kartonu do sinara (http://cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=390295832564).
528 EUR za pudełko, to chyba niezła cena ? :)
ktoś sie lekko zdziwił jak odebrał przesyłkę, było ponad 20stu licytujących, mimo opisu w dwóch językach.
jak widać idiotów nie brakuje na całym świecie :)

To je vyborne!