PDA

Zobacz pełną wersję : ŚwiatObrazu - WIRUS!!!



Mariusz888
03-04-2011, 11:45
Przestrzegam bo wiem że to popularny portal - wszedłem wczoraj (bywam tam generalnie raz dziennie przynajmniej) aby odpisać na komentarz pod tematem. I zainstalowała mi się jakaś wtyczka (ponoć? o czym dalej) - tylko że ta wtyczka rozrąbała mi całego kompa! Zainfekowała mi nawet Avasta - przywracanie systemu też zablokowane...

Ogólnie zrobiłem reinstal systemu i nie mogę zainstalować sterowników do płyty głównej (tak jak i do np karty sieciowej) bo blokuje pliki exe mimo reinstalu. Nie wiem jak to naprawić więc jak ktoś obeznany to proszę o pomoc...

Zakładam wątek w CAFE a nie w komputerach żeby inni uważali na tego wirusa i ich komputery nie skończyły jak mój (piszę z innego)... :roll:

freefly
03-04-2011, 11:48
Jak byk stoi, że ta witryna może wyrządzić szkody.
http://www.google.pl/#hl=pl&source=hp&biw=1680&bih=939&q=%C5%9Bwiat+obrazu&aq=0s&aqi=g-s1g2g-s1g1g-s1&aql=&oq=%C5%9Bwiatob&fp=f82dc59351493aa7

darkmajin
03-04-2011, 11:58
przysięgam że co słyszę jak ktoś marudzi, albo ostrzega innych, kłóci się że nie otworzy rara np ze zdjęciami bo jest wirus zawsze ma Avasta ....

opera domyślnie blokuje stronę, ale przed chwilą byłem, żyje komp działa itp

Mariusz888
03-04-2011, 12:17
No ale ja wszedłem nie przez google tylko mam skrót i "całe życie" nic się nie działo. Po za tym Avasta używam już przynajmniej drugi rok i nigdy nic mi się nie działo...
EDIT
Co lepsze udało mi się zainstalować Avasta z instalki którą miałem na dysku. Dałem pełne skanowanie i nic nie wykryło... Generalnie instalki z dysku się odpalają, natomiast z płyty nic (testowo wrzuciłem sterowniki od sieciówki i też nie ruszają bo jest "exec fail")... :roll:

Obi
03-04-2011, 12:41
combofix:) powinno pomóc.

prz3mo
03-04-2011, 13:04
Z profilu "świat obrazu" na Fejsbuku:

"SwiatObrazu.pl Zostaliśmy zaatakowani w sobotnie popołudnie - hacker wykorzystał lukę w OpenX. Problem został usunięty po paru godzinach, ale google musi na nowo przeskanować witrynę, żeby zmienić komunikat. Lada moment ten komunikat zniknie - zgłosilismy serwis do ponownego przeskanowania. Strona w każdym razie jest całkowicie bezpieczna. Jutro opublikujemy na stronie komunikat w tej sprawie. Pozdrawiam serdecznie Romek Gabrysz"

Jacek_Z
03-04-2011, 14:20
Ja miałem kłopot z witryną Świat Obrazu od miesięcy. Nawet zastanawiałem się czy załozyc o tym temat. Po prostu próba wejścia na stronę główną portalu ... zawieszała mi przeglądarkę. Ładowało się pół strony, a potem była kicha. Czasami musiałem nawet restartować komputer. Od miesiecy nie wchodziłem na stronę główną. By było dziwniej - mogłem wchodzić na podstrony tej witryny (np gdy sobie w google cos znalazłem np do testu sony 135 itp. A strona główna - padaka.
Antywirus nie dawał mi komunikatu o blokowaniu strony. Firewall tez milczał.

costi
03-04-2011, 15:14
Przestrzegam bo wiem że to popularny portal - wszedłem wczoraj (bywam tam generalnie raz dziennie przynajmniej) aby odpisać na komentarz pod tematem. I zainstalowała mi się jakaś wtyczka (ponoć? o czym dalej) - tylko że ta wtyczka rozrąbała mi całego kompa! Zainfekowała mi nawet Avasta - przywracanie systemu też zablokowane...

Ogólnie zrobiłem reinstal systemu i nie mogę zainstalować sterowników do płyty głównej (tak jak i do np karty sieciowej) bo blokuje pliki exe mimo reinstalu. Nie wiem jak to naprawić więc jak ktoś obeznany to proszę o pomoc...

Zakładam wątek w CAFE a nie w komputerach żeby inni uważali na tego wirusa i ich komputery nie skończyły jak mój (piszę z innego)... :roll:

Bez obrazy, ale w żadnej przeglądarce wtyczki "się" nie instalują bez zgody użytkownika. No chyba, że ktoś wciąż siedzi na zabytku zwanym IE6.

A jeśli po formacie masz nadal problemy, to znaczy że syf siedzi na innej partycji niż systemowa i infekuje Ci ponownie kompa od razu po instalacji.


opera domyślnie blokuje stronę, ale przed chwilą byłem, żyje komp działa itp
Opera ma tą zaletę, że na niej nie ma opcji instalacji przez stronę żadnych wtyczek, ActiveX itp. badziewia.

Mariusz888
03-04-2011, 16:29
No dobra - ale jak Ci wyświetla że otwiera Ci się PDF? Przecież logicznym jest że nie wyświetli Ci się przycisk "zje$#% sobie kompa" ;)

Co do partycji - sformatowałem C z 5 razy bo nie chciała mi wejść płyta z driverami od płyty głównej. Jednak po tym chyba piątym razie dałem uruchom i jakoś zaskoczyło ale pisze mi że mam już wszystko zainstalowane... ;) niemniej piszę już ze swojego kompa i poinstalowałem wszystkie potrzebne programy i WYGLĄDA że vira już nie ma... (mam taką nadzieję), ale normalnie mogę sobie wchodzić w przywracanie systemu i gdzie mi się tylko żywnie podoba :roll:

Na razie nawet komp mi chodzi szybciej niż chodził ale to zaleta czystego systemu. Niemniej w Lotto to nie mogę wygrać, ale jak ktoś zaatakuje (nie wiedzieć po co) portal o sprzęcie foto to oczywiście musiałem trafić w te felerne pół dnia ;)

wasilewk
03-04-2011, 16:33
...Co do partycji - sformatowałem C z 5 razy bo nie chciała mi wejść płyta z driverami od płyty głównej. Jednak po tym chyba piątym razie dałem uruchom i jakoś zaskoczyło ale pisze mi że mam już wszystko zainstalowane... ;) ... ;)

No tak, juz wiemy co to znaczy 'szybki format' - tylko tablica alokacji ulega częściowemu zamazaniu...

pawelp
03-04-2011, 16:50
No tak, juz wiemy co to znaczy 'szybki format' - tylko tablica alokacji ulega częściowemu zamazaniu...

Dokłanie tak samo jak w przypadku "nieszybkiego". :) To "nieszybkie" sprawdza jeszcze powierzchnie dysku i dlatego mu tyle czasu schodzi.

wasilewk
03-04-2011, 16:51
A wystarczyłoby zmienić wielkość partycji i coś zapisać...

pawelp
03-04-2011, 17:03
A wystarczyłoby zmienić wielkość partycji i coś zapisać...

To coś to cały dysk. A dokładniej to obszary w których były dane zapisane. Chociaż i to do końca nie gwarantuje tego, że tych danych się już nie odczyta. Są firmy, które potrafią odzyskać już nadpisane sektory.

Mariusz888
03-04-2011, 17:06
Tzn że co??? Nie dałem 5x w moim kompie format tylko po prostu w sumie od czasu awarii postawiłem system z 5x :roll: nie wiem - nie jestem informatykiem a wszystko co wiem to z własnych prób i doświadczeń więc nie uważam się za ekstra specjalistę. Po prostu robię wszystko co mogę, żeby działało i na razie nic się nie wysypuje, nic nie wyskakuje i działa więc wygląda, że jest ok.
EDIT
Nie chciałem zmieniać wielkości partycji bo musiałbym poformatować wszystkie które mam (a mam 3) z czego sformatowałem systemową i taką na której miałem mniej ważne dane + poinstalowane programy więc pod ich instalkę też dałem format. Zostawiłem sobie po prostu E gdzie mam właśnie instalki np...

costi
03-04-2011, 17:08
No tak, juz wiemy co to znaczy 'szybki format' - tylko tablica alokacji ulega częściowemu zamazaniu...

Ale to wystarczy - z punktu widzenia systemu ta przestrzeń dysku jest pusta i nie odwoła się on do starych danych tam zawartych ani owe dane nie "wylezą" nagle i nie zaczną siać spustoszenia ;)

Już nie wspominam nawet o SSD, w których formatowanie "nieszybkie" jest w ogóle niewskazane, bo niepotrzebnie zużywa komórki.


No dobra - ale jak Ci wyświetla że otwiera Ci się PDF? Przecież logicznym jest że nie wyświetli Ci się przycisk "zje$#% sobie kompa"
Pojawia się standardowe okienko "Otwórz/zapisz/anuluj" (otwieranie PDF w przeglądarce mam wyłączone). A Foxit Reader ma wbudowany mechanizm uniemożliwiający uruchomienie się skryptu bez zgody użytkownika.


To coś to cały dysk. A dokładniej to obszary w których były dane zapisane. Chociaż i to do końca nie gwarantuje tego, że tych danych się już nie odczyta. Są firmy, które potrafią odzyskać już nadpisane sektory.
Firmy... to potrafi soft za paredziesiąt baksów. No chyba, że ktos przejedzie dysk algorytmem Gutmanna, wtedy żadna pro firma nie pomoże ;)

wasilewk
03-04-2011, 17:09
Tzn że co???
Tzn, że podczas instalacji systemu mogły sie odtworzyć stare dane...

costi
03-04-2011, 17:14
Patrz wyżej - nie ma na to szans, bo system uważa to miejsce za puste. Tak samo jak usuniesz partycję i założysz nową, to dane zostaną nieruszone, ale dla OS to już jest puste miejsce.

wasilewk
03-04-2011, 17:17
Patrz wyżej - nie ma na to szans, bo system uważa to miejsce za puste. Tak samo jak usuniesz partycję i założysz nową, to dane zostaną nieruszone, ale dla OS to już jest puste miejsce.

Naukowa teoria ma się nijak do praktyki.

Mariusz888
03-04-2011, 17:34
Panowie - zamiast się sprzeczać może byście wspomogli radą czy są jakieś (ew. jak duże) szanse że ten vir odżyje?

wasilewk
03-04-2011, 18:01
Panowie - zamiast się sprzeczać może byście wspomogli radą czy są jakieś (ew. jak duże) szanse że ten vir odżyje?

Ja kilkanaście razy stawiałem różne systemy na PC-cie i wiem, że tzw. ' szybki format ' nie kasował mi plików. Wystarczyło przywrócić partycję i wszystkie pliki pokazały się znowu.

Na Twoje pytanie trudno odpowiedzieć jednoznacznie, bo to zależy...
Ja bym jednak sformatował dysk od nowa po zmianie ilości partycji (każdą partycję 'dogłębnie' - zresztą system nie da możliwości 'szybkiego formatu', chyba że użyjesz narzędzi producenta dysku). Następnie przywróciłbym poprzednie partycjonowanie i wykonał pełne formatowanie.

Pzdr.

Mariusz888
03-04-2011, 18:07
Hmmm no zobaczymy - na razie zostawię tak jak jest bo już postawiłem wszystko włącznie ze wszystkimi programami... :roll: jak tylko będą jakieś niepokojące oznaki to kasuję wszystko tak jak piszesz... kurde zawsze coś musi człowiekowi dać w d.... (bez podtekstów)... :?

wasilewk
03-04-2011, 18:11
Hmmm no zobaczymy - na razie zostawię tak jak jest bo już postawiłem wszystko włącznie ze wszystkimi programami... :roll: jak tylko będą jakieś niepokojące oznaki to kasuję wszystko tak jak piszesz... kurde zawsze coś musi człowiekowi dać w d.... (bez podtekstów)... :?

Spoko. Nie jesteś pierwszy ani ostatni, którego to dosięgło. Lepiej jednak zrób sobie DVD z przywracaniem systemu - po co potem tracić czas jeszcze raz.

Pzdr.

Mariusz888
03-04-2011, 18:15
Miałem kopię zapasową z systemem ale wczoraj to nie mogłem nic przywrócić bo mi wszystko poblokowało :? Do tego już nie chciałem nic mieszać plikami z dysku zewnętrznego, który też od razu możliwie szybko odłączyłem, ale wygląda że tylko C zainfekowało.

costi
03-04-2011, 18:27
Ja bym jednak sformatował dysk od nowa po zmianie ilości partycji (każdą partycję 'dogłębnie' - zresztą system nie da możliwości 'szybkiego formatu', chyba że użyjesz narzędzi producenta dysku).
Nawet na gołym, prosto ze sklepu dysku można zrobić Quick Format, i to zarówno w instalatorze jak i w samym Windowsie.


Ja kilkanaście razy stawiałem różne systemy na PC-cie i wiem, że tzw. ' szybki format ' nie kasował mi plików. Wystarczyło przywrócić partycję i wszystkie pliki pokazały się znowu.
Zgadza się, bo szybki format nie usuwa niczego, tylko oznacza w tablicy alokacji obszar jako pusty. I dopóki nic w tym miejscu nie zapiszesz, można bezboleśnie odzyskać całą partycję bez strat (potem szanse i ilość odzyskanych danych maleją wprost proporcjonalnie do ilości zapisów).
Natomiast jeśli usuniesz partycję i założysz w tym miejscu nową, nie ma szans, żeby stare dane znalazły się w nowym systemie. Dla systemu, nieważne jakiego, to jest puste miejsce i tyle.

Michał Jędrak
03-04-2011, 20:24
Masz teraz dobry pretekst, aby zrobić porządek na komputerze. Partycje to zły pomysł, więc wykorzystaj tę 'awarię' jako pretekst do kupna drugiego dysku. Na dysku systemowym możesz mieć właśnie system plus jakieś programy, a dane i zdjęcia na drugim dysku fizycznym. Nie dość, że będzie bezpieczniej, to jeszcze komputer będzie szybciej chodził.

tomdoe
04-04-2011, 03:45
A ja proponuje zmienić antywirusa bo wybacz ale Avast nie cieszy się doskonałą skutecznością tym bardziej, ze to darmowy program, jeżeli chcesz mieć 99,99% skuteczności to proponuje kupić sobie Kasperskiego i wszelkie problemy znikną.

Mariusz888
04-04-2011, 10:05
Wiecie - ja nie wiem czy to był problem avasta - dlaczego? Bo ja całe życie jak mam antyvira to osłony działające ciągle mam powyłączane - często potrzebuję max wydajności kompa a każdy antywirus trochę zamula. Więc też nie składał bym wszystkiego na Avasta - ja antyvira używam przede wszystkim do skanowania nośników wymiennych tudzież pobranych plików i generalnie zawsze było OK - po prostu tym razem podstępna forma infekowania + wyłączone osłony dała co dała. Teraz sobie włączyłem ciągłe działanie głównie żeby sprawdzić czy coś nie odżyje ale na razie nie piszczy.

Michal_C
04-04-2011, 10:23
Mariusz888 a czy nie możesz zabrać swojego dysku do kolegi i poprosić o zeskanowanie go. Wtedy jest duża szansa, że możesz pozbyć się problemu. Masz tedy też możliwość przeskanowania róznymi programami.

Pozdrawiam

costi
04-04-2011, 10:23
A ja proponuje zmienić antywirusa bo wybacz ale Avast nie cieszy się doskonałą skutecznością tym bardziej, ze to darmowy program, jeżeli chcesz mieć 99,99% skuteczności to proponuje kupić sobie Kasperskiego i wszelkie problemy znikną.

Darmowy nie oznacza automatycznie zły. Avira czy AVG są bardzo przyzwoite, moim zdaniem dużo lepsze od Avasta. No i dużo mniej wkurzające, w AVG jedyne okienka informacyjne, jak się pokazują, to jak wkłada się pena (skanowanie nośnika) i jak coś znajdzie.

Swoją drogą, bardzo skutecznym zabezpieczeniem przed śmieciami roznoszonymi na penach jest wyłączenie autostartu.

Mariusz888
04-04-2011, 10:59
Mariusz888 a czy nie możesz zabrać swojego dysku do kolegi i poprosić o zeskanowanie go. Wtedy jest duża szansa, że możesz pozbyć się problemu. Masz tedy też możliwość przeskanowania róznymi programami.

Pozdrawiam
No tak średnio - wbrew temu że mam wpisany Kraków to nie jestem z Krk tylko tutaj po prostu mieszkam, a wszystkie osoby znam i mogły by mi to przeskanować mieszkają przynajmniej 100km ode mnie - no ale na razie wszystko śmiga więc nie wiem czy jest sens :)

Co do okienek to Avast wg mnie nie jest wkurzający - jedyne okienko jakie wyświetla to to w rogu że baza została zaktualizowana i informuje głosem - całość trwa może 5 sekund i mnie osobiście w ogóle nie przeszkadza ;)

costi
04-04-2011, 11:05
Ja mam alergię na programy, które wydają z siebie niepożądane dźwięki czy wrzucają zbędne komunikaty. Dlatego właśnie bardzo lubię AVG - póki nic się nie dzieje to jest zupełnie niewidoczny.

Michał Jędrak
04-04-2011, 19:51
Ja mam Avasta od wielu lat i nigdy nie zaliczył wpadki, a chodzę po różnych stronach. Ostatnio okazało się, że dziesiątki tysięcy stron internetowych jest podatnych na jakiś wirus atakujący poprzez bazę MySQL. Pominięcie zabezpieczeń polega na tym, że od razu się ściąga na dysk plik EXE i wystarczy tylko niewinnie go kliknąć, aby się nieźle urządzić. Nie ma teraz co lamentować nad tym co było, tylko kupić za jakieś 150zł dysk 500GB czy może i 1TB (nie kojarzę cen) i sobie na niego przegrać wszystkie ważne dane z 'trefnego' dysku. Potem usunięcie partycji jednej i drugiej, stworzenie jednej partycji od nowa i postawienie na tym systemu. Proste i niedrogie.

costi
05-04-2011, 01:41
Tyle, że podczas operacji "przegrywania ważnych danych" można zabrać po drodze śmieciucha i od nowa Polska Ludowa ;)

Michał Jędrak
05-04-2011, 09:24
Niekoniecznie... Dopóki jest to plik leżący na dysku, a nie zainstalowany w sytemie, to nie powinno być problemów. Poza tym, jeśli się nie ufa Avastowi, można na nowym systemie zainstalować jakiegoś triala innego programu (Norton, Kasperski, whatever) i dopiero wtedy kopiować pliki. Tak czy inaczej ja nie widzę innego lepszego rozwiązania. Bawienie się jednym dyskiem to jak próba ugotowania jednocześnie dwóch potraw, mając jedną patelnię. Natomiast próba łatania lekko popsutego przez wirus systemu to jak przykrywanie gówna gazetą :-)

TMB
05-04-2011, 12:18
odnośnie tego serwisu..... w sobotę jestem na komputerze, serfuję, piszę, rozmawiam i tu naglę trach. Internet padł, nie mogłem wejść w żadną aplikację. nic, kompletne zero i zaraz wyskoczył "antywirus" o nazwie "MS Too" (czy podobnie), który "wykrył" 38 wirusów. Próbowałem wejść w ESET'a, nic to nie dało. Musiałem poprosić kolegę, który zgrał wszystkie dane na dysk zewnętrzny i formatował dysk.
Cholerny wirus....myślałem, że to przez ściągnięcie 3 piosenek z chomika :roll: NA jednym komputerze z działającym antywirusem, wyskoczyła ikonka, iż owa strona jest niebezpieczna. Jednak teraz pisząc z innego komputera, który również ma zabezpieczenia, nic sie nie pojawia.

Mariusz888
05-04-2011, 18:47
Nie no ja nie ratowałem systemu bo nie było za bardzo co - a dane głównie mam na zewnętrznym więc zewnętrzny odpiąłem i zrobiłem reinstal. Te 3 partycje i tak mam na wewnętrznym + zewnętrzny więc to nie jest tak że wszystko trzymam na normalnym :)

TMB- no to jak się to mówi "witaj w klubie" :roll: