PDA

Zobacz pełną wersję : Minolta XG-1 - prośba o diagnozę usterki



Ggrzesiek
28-03-2011, 13:18
Witam

Pozwolę sobie zadać pytanie użytkownikom obytym ze sprzętem analogowym. Aparat co prawda nie marki Nikon ale jakieś wspólne cechy przecież są.

Posiadam Minoltę XG-1, przyjemny prosty w obsłudze korpus. Stan wizualny niemal idealny, po wywołaniu 2 filmów wydaje mi się, że aparat funkcjonuje prawidłowo, z jednym, niestety istotnym wyjątkiem. Chodzi, o to, że przy krawędziach kadru obraz jest prześwietlony. Poniżej spreparowany obrazek ilustrujący problem (akurat nie miałem pod ręką skanera).

Dzwoniłem do jednego serwisu i powiedziano mi, że problem dotyczy migawki i że szkoda sobie zawracać tym głowę. Jednak, jak pisałem, aparat jest w świetnym stanie wizualnym, mam do niego porządny jasny obiektyw Rokkor 50mm f/2.0 i trochę żal spisywać go na straty.

Może, któryś z użytkowników miał do czynienia z podobną usterką i wie jak lub gdzie można taką wadę naprawić. Będę bardzo wdzięczny za wszelką pomoc.

Pozdrawiam


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gbylicki.republika.pl/xg-1_usterka.jpg)

pastwisko
28-03-2011, 14:13
Dzwoniłem do jednego serwisu i powiedziano mi, że problem dotyczy migawki i że szkoda sobie zawracać tym głowę.

Zapewne mieli na mysli to ze koszta przewyższa cenę nowego lub będą podobne. Ja tak miałem z F90 jak padła płyta. Naprawić się pewnie da - pytanie własnie o koszta - no i o częsci.

Możesz sobie zrobić maskownicę na matówkę i kadrować w kwadrat :)

sejmajnejm
28-03-2011, 14:17
Możesz sobie zrobić maskownicę na matówkę i kadrować w kwadrat :)

... to jest dla mnie hit :-DD

A.

Ggrzesiek
28-03-2011, 14:55
Jest to jakiś pomysł :). Niestety wada raz ma większy zasięg, raz mniejszy. Prześwietlenie nie jest stałe.

Mavierk
28-03-2011, 15:07
zawsze możesz kupić jeszcze jeden taki aparat w powojennym stanie, ale z działającą migawką, one kosztują niewiele w sumie.. :)

doktor
28-03-2011, 15:41
Ja bym tak zrobił, czyli kupił nowe (stare) body. Chyba, że jesteś majsterkowiczem i będziesz sam z tym kombinował. W dowolnym serwisie zapłacisz za jakieś dwie godziny pracy człowieka plus części, czyli moim zdaniem się nie opłaca. Chyba, że ma ten aparat dla ciebie wartość sentymentalną.

Bielik
28-03-2011, 16:06
problem polega na tym, że kurtyny migawki nie chodzą w równych odstępach i w efekcie dłużej naświetlają krawędzie kadru. XG to seria z elektroniką, czyli jak coś się tam spieprzyło, to umarł w butach. polecam serię SR-T, 101 albo 303b, jak znajdziesz 102 (SR-T Super) to jeszcze lepiej dla Ciebie.

2pompony
28-03-2011, 17:06
Potwierdzam - zabrudzony/zaoliwiony mechanizm migawki o poziomym przebiegu. Na chłopski rozum opisując: migawka powinna startować (i chować się na końcu przebiegu) tak samo szybko jak w środku biegu, ale coś jej przeszkadza... W rezultacie rozpędza się wolniej, i wolniej się chowa przy końcu biegu - a ponieważ są dwie kurtyny, to i efekt powstaje taki jak na obrazku.

Nie wiem jaki jest koszt regulacji/wymiany migawki, ale XG1 nie są drogie. Sam mam taki aparat w swojej kolekcji; nie pamiętam już ile za niego dałem, ale skoro nie pamiętam, to znaczy, że nie było to dużo. :)

Ggrzesiek
28-03-2011, 18:51
Dziękuję bardzo za wypowiedzi.

Stare korpusy drogie nie są ale trudno mi znaleźć egzemplarz w tak dobrym stanie jak mój. Pozostaje uzbroić się w cierpliwość i polować.

Pozdrawiam