Zobacz pełną wersję : Czyszczenie matrycy - rewolucja?
Widzieliście to?
http://www.dust-aid.com/the_product.html
ciekawe, tylko ile to kosztuje w kraju nad Wisłą (o ile mozna to kupić) i male pytanie: co jesli zabrudzenia będą natury krystalicznej? wówczas możemy porysować filtr AA :(
Rafał_Sz
22-01-2007, 19:01
Spoko, jednak to jest kontak fizyczny z matrycą. Jak dadzą (a nie dadzą) gwarancję, że nic się nie stanie to biorę.
pozdrawiam Rafał
trudno uwierzyć, by taka metoda (dotykowa, bez pocierania) była skuteczna na wszystkie rodzaje zabrudzeń, na kurz tak, ale ten można sobie samemu wyczyścić :)
No to jeszcze jeden link:
http://fotografuj.pl/News/DUST_AID_nowy_sposob_czyszczenia_matrycy/id/148
Rafał_Sz
22-01-2007, 20:33
Pierwszymi klientami będą pewnie posiadacze 400D :)
pozdrawiam Rafał
Megazordon
22-01-2007, 23:08
Napisali tam, że wynalazca tego gadżetu "szukał taniego i skutecznego sposobu oczyszczania sensora podczas pracy w terenie", ale coś mi się wydaje, że ta cała metalowa puszka, woreczek, ładnie pocięte gąbeczki, super nowoczesny niepozostawiający śladów klej i generalnie know-how sprawią, że urządzenie nie będzie tanie, a na pewno nie tańsze od gumowej gruszki.
$39.95 za komplecik 12 szt gabeczek ( + ta cała metalowa puszka, woreczek i aplokator) :)
czyli $3.33 za jedno czyszczonko...
(Ceny sugerowane w USA)
hmmm 10 PLN całkiem znośnie, o ile będzie skuteczniejsze od gruszki za 10 PLN, którą można używać i 1000 razy :)
hmmm 10 PLN całkiem znośnie, o ile będzie skuteczniejsze od gruszki za 10 PLN, którą można używać i 1000 razy :)
Tylko spróbuj nią zdmuchnąć coś, co się do matrycy przykleiło... Myślę, że to coś pozwoli wreszcie bezstresowo czyścić matrycę, pod warunkiem, że nie zabraknie odwagi, żeby przyklejać coś do matrycy.
Ja po ostatniej walce z pędzelkami i patyczkami do uszu bardzo chętnie przesiądę się na to coś.
Woziku, aż tak Ci zapaskudziło matrycę w tym nowym aparacie...? :)
A przy okazji pozdrawiam Cię (kupiłem ponad rok temu od Ciebie obiektywik 18-55 DX, chyba będzie służył teraz komuś innemu, bo się u mnie szklarnia trochę pozmieniała).
Mam wrażenie, że sama warstwa na piance nie jest jakoś super przylepna, bo też nie ma takiej potrzeby. Ciekaw jednak jestem co zrobią koledzy z KKM - tam dotykanie matrycy czymkolwiek to proszenie się o katastrofę...
Woziku, aż tak Ci zapaskudziło matrycę w tym nowym aparacie...? :)
A przy okazji pozdrawiam Cię (kupiłem ponad rok temu od Ciebie obiektywik 18-55 DX, chyba będzie służył teraz komuś innemu, bo się u mnie szklarnia trochę pozmieniała).
Tak zapaskdziło, tzn. ja zapaskudziłem próbując ją wyczyścić ;-) Na szczęscie zamówiłem pędzelek z toray'u w sklepie Architekci-sklep.pl, troszkę płynu do czyszczenia optyki i jest jak nowa.
szczebrzeszyn
05-02-2007, 14:25
1.mam małe pytanie czyściłem matryce i paproch zlikwidowany jednak zauważyłem że gdy zrobie fotke na jasnym tle np niebo bez chmur i przy przysłonie np.16 widoczne są plamki takie malutkie dardzo małe i tylko w niektórych miejscach podniosłem lustro i nic już nie ma na tym filtrze dlaczego więc jest coś widoczne na zdjęciach w tylko przy dużej głębi ostrości bo np przy 5.6 tego już nie ma....??? POMOCY!!!
2.mam jeszcze drugie pytanie czy można czyścić ten filtr(matryce) wacikiem do uszu zwilżonym w spirytusie czy spirytus dostatecznie szybko wyparuje??
pozdrawiam
ja
puchbeary
05-02-2007, 15:27
spirytus zrobi ci mazie - nie jest dość czysty. Ludziska polecają izopropanol o ile dobrze pamiętam. Broń Boże spirytus.
szczebrzeszyn, to o czym piszesz to są drobinki kurzu, których nie dostrzeżesz gołym okiem, a na zdjęciach widać je dopiero przy dużych liczbach przysłony. W pierwszej kolejności należy dmuchać dużą gruszką, a jeśłi to nie pomoże to oddać do serwisu do czyszczenia. Ja czasami używałem waciki (pałeczki) do uszu, ale na sucho i bardzo ostrożnie, dawało to efekt, choć często pyłki pojawiały się w innym miejscu. Odradzam używanie spirytusu czy innego ciekłego medium do czyszczenia.
Użyj funkcji szukaj, bo temat był wielokrotnie wałkowany na Forum.
szczebrzeszyn
05-02-2007, 16:05
dzięki serdeczne
pozdrawiam
Jedno czyszczenie za 3$? Ludzie, patyczek można sobie z ołówka zrobić, a taśmę dwustronną w każdym sklepie lakierniczym dostaniecie za kilkanaście zł :-) , a starczy do końca życia. Wieczorem sprawdzę na czystej szybie, czy czegoś nie zostawia, ale nie sądzę.
Jedno czyszczenie za 3$? Ludzie, patyczek można sobie z ołówka zrobić, a taśmę dwustronną w każdym sklepie lakierniczym dostaniecie za kilkanaście zł :-) , a starczy do końca życia. Wieczorem sprawdzę na czystej szybie, czy czegoś nie zostawia, ale nie sądzę.
No to gratuluję Ci odwagi... Klej klejowi nierówny, są setki, jeśli nie tysiące rodzajów. Może być tak, że albo zostaną Ci drobiny kleju na matrycy, albo drobiny matrycy na "przyrządzie". Dla pewniejszego skutku polecam taśmę lakierniczą do mocowania listew na karoserii samochodu - odrywasz potem z lakierem... Czy, jeśli zacytować Lorda Farquada, jest to ryzyko, na które jesteś gotów...?
Wszystko z umiarem i rozsądkiem, panie. Jako napisałem, najpierw sprawdzę efekt na szybie. Pozatym matrycy nie będę dotykał, bo jest czysta. A przynajmniej ja nie zaobserwowałem jeszcze nic złego.
Wszystko z umiarem i rozsądkiem, panie. Jako napisałem, najpierw sprawdzę efekt na szybie. Pozatym matrycy nie będę dotykał, bo jest czysta. A przynajmniej ja nie zaobserwowałem jeszcze nic złego.
Na szybie można sprawdzić tylko "w jedną stronę" - ponieważ szkło jest jednorodne, nie zobaczysz, czy lepiszcze nie porywa elementów matrycy. A co, jeśli dany klej okaże się zbyt mocny?
Pozdrawiam serdecznie...
Sadki, z dobrego serca Ci radzę - po teście na szybie (nawet udanym) nie rób testu na matrycy. Szyba ma grubość paru/parunastu mm, filtr na matrycy dużo mniej. Na szybie mikroskopijengo zarysowania nawet nie zobaczysz, na zdjęciach będą to np. rysy o szerokości 3-6 pikseli. Jak chcesz przyłożyć tą tasmę samoprzylepną do matrycy? Za pomocą ołówka? A co z punktowym naciskiem? Polecam zrobić ten Twój test nie na szybie, a na szkiełku laboratoryjnym (tym które się nakłada na próbkę). Zobaczysz co się stanie jak zaczniesz przyciskać coś ołówkiem do niej (tylko się nie porań odłamkami). Dodatkowo jeśli tam będą zanieczyszczenia natury krystalicznej - oj... wówczas rysy masz pewne i to nie delikatne zarysowania, ale wręcz żłobienie powierzchni.
Krótko mówiąc NIE OPŁACA SIĘ. Zas 3 USD to smiesznie malo - szczególnie że nie robisz tego co 5 minut.
Ciekawa jest natura ludzka. Dlaczego akurat w złą stronę wszyscy kierujecie swoje domysły?
Nie napisałem, że będę ołówkiem dociskał taśmę do matrycy. Niby jak bym ją potem miał od niej odkleić? Z ołówka można zrobić przystawkę, do której się wklei taśmę jedną stroną, drugą do matrycy itd. Pozatym nie mam zamiaru nic dociskać, przecież wystarczy leciutko przyłożyć..
Pomysł z szkiełkiem laboratoryjnym ok.
Natomiast o zarysowania chyba nie trzeba się bać, taka taśma, co lakier odrywa to jest miękka gąbka grubości 1 czy tam 2mm.
Nie "w złą stronę", tylko koledzy chcą Cię uchronić przed nieszczęściem. Ale w każdym razie czekamy na efekty. Daj znać, co osiągnąłeś...
Sadki, to Twoj aparat, Twoja kasa za niego wydana została, jesteś jego właścicielem więc możesz robić z nim co chcesz, nawet prać w pralce. Jednakże nie polecamy Ci tego co zamierzasz (tej pralki zresztą też nie ;) ).
Doceniam troskę. Na pewno w najbliższych dniach nie planuję wogóle czszczenia "matrycy", więc efektów teraz nie będzie. I tak najpierw trzeba wypróbować pędzelek, którego jeszcze nie miałem okazji użyć.
potem mozna przetestowc powierzchnie szyby za pomoca Fourier Transform Infrared Spectroscopy (FTIR) czy nie zostawia sladow kleju na szybie :)
Dust-Aid nie zostawia sladow
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.