PDA

Zobacz pełną wersję : Używany D200 jako nowy?



krzysztofisko
22-01-2007, 08:26
Pisałem w którychś wątkach, że mam zastrzeżenia co do ostrości zdjęć z D200. Składałem to na karb nieumiejetności obsługi nowego aparatu. Ponieważ wystawiłem na sprzedaż D70 chciałem sprawdzić ilość wykonanych nim zdjęć (D70). Sciągnąłem OpandęExif i jakie było moje zdziwienie, gdy przy okazji odkryłem, że D200 kupiony w dniu 15 listopada 2006 w markowym sklepie w Warszawie miał w/g OpandaExiff w momencie zakupu 3920 przebiegów migawki! Cały czas wydaje mi się, że aparat jest niestabilny jesli chodzi o ostrość i to do tego stopnia, że zdjęcia, na których mi bardzo zależy powtarzam przy uzyciu sprawdzonego D70s. Są poprostu serie zdjęć bardzo ostrych i sa serie gdzie w ogóle nie wiem gdzie i czy jest ostrość. Gdyby aparat był bezbłędny tak jak moje D70-tki to ostatecznie nie robiłbym problemu, ale tak mam do Was pytanie:
1. Czy mozliwe jest, że OpandaExif w przypadku D200 błędnie odczytuje dane dotyczące przebiegu migawki?
2. Czy aparat przy takim przebiegu jest nowy czy nie?
3. Co można lub czego domagać się od sprzedawcy ( Gwarancja nikon polska podbita)
4. Czy problemy ostrości mogą wynikać z jakichś wcześniejszych napraw lub złego użytkowania diabli wiedzą przez kogo?
Bardzo prosze podpowiedzcie mi co z tym można zrobić, bo z jednej strony jestem tym aparatem zachwycony, ale jak się nie jest pewnym zdjec i zawsze trzeba sprawdzać jak wyszły to ręce opadają

qooba
22-01-2007, 08:54
Ja starałbym się wymienić taki aparat u sprzedawcy, nie angażująć w to Nikon Polska. Sprzedawca Cię oszukał, postrasz go i wymieniaj na nowy, wolny od wad. Jeśli masz jakieś swoje zdjęcie z pierwszego dnia "posiadania" to już super. Pokazujesz Opandą stan licznika, jaki jest na tym zdjęciu i umiejętnie postrasz PIH-em itp ;)

krzysztofisko
22-01-2007, 10:22
Nie, Nikon Polska mysle nic do tego nie ma tylko, jest podbita gwarancja i dlatego może być kłopot z wymianą lub zwrotem. nie jestem pewien ale chyba z tytułu niezgodności umowy można zarzadać poprostu zwrotu gotówki. Nie mam gwarancji, że mi znowu jakiegoś nie wcisną. Mam zdjecia z następnego dnia z rana, a aparat był kupiony wieczorem. mam nadzieję, że Opanda się ie myli bo nie chciałbym rozrabiać nie mając pewności, ale z tego co wiem exif jest zapisywany ze zdjęciem i chyba nie mammowy o pomyłce. ciekaw jestem czy w Serwisie nikona dostałbym informację, czy aparat był naprawiany?

wigi
22-01-2007, 10:50
Ile czasu upłynęło od zakupu aparatu?

probak
22-01-2007, 10:52
ztcw : dzwoniac i podajac numer seryjny mozna otrzymac informacje o tym czy sprzet byl naprawiany...

Nemeth
22-01-2007, 11:25
Ile czasu upłynęło od zakupu aparatu?


Nie moj watek ale w przeciwienstwie do co poniektorych zadalem sobie trud zeby przeczytac watek:
krzysztofisko:"(...) i jakie było moje zdziwienie, gdy przy okazji odkryłem, że D200 kupiony w dniu 15 listopada 2006 w markowym sklepie w Warszawie miał w/g OpandaExiff w momencie zakupu 3920 przebiegów migawki! (...)"

A potem admin sie martwi ze ruch duzy na forum. Watki sie mnoza, postow przybywa...

Co do tematu - prawie 4 k zdjec w momencie zakupu dowodzi ze jest to aparat uwywany. Towar niezgodny z umowa.
Kodeks cywilny art.556 i meczyc sprzedawce o towar zgodny z umowa.

Kaleid
22-01-2007, 11:43
Często bywa że sprzedawcy (np Czacha :) ) opisuja swoje wrazenia i przedstawiaja wlasne mini-testy na forach :) A potem klient kupuje taki macany i pstrykany aparat, nie bedac tego swiadomym. Nie mniej jednak na reklamacje troche za późno...dwa miesiace od zakupu, to duzo czasy by zrobic prawie 4000 klatek a nawet i dużo więcej.

wigi
22-01-2007, 11:54
Nemeth, masz rację, sorry, umknęła mi data, mimo, że przeczytałem całość.
krzysztofisko, wg mnie to sporo spóźniona rekakcja - 2 miesiące po zakupie aparatu to bardzo długo.
Moim zdaniem najlepiej sprawdzić w serwisie (jeśli to możliwe) czy aparat był naprawiany, jeśli tak to rekalmacja w sklepie, jeśli nie, to niewiele da się teraz zrobić.

krzysztofisko
22-01-2007, 12:40
Nie przyszło mi do głowy sprawdzać po zakupie, bo kupowałem jako nowy. Przez przypadek sprawdziłem wczoraj i wyszło mi, że ma ponad 6000 zdjęć. ponieważ nie zrobiłem tyle sprawdziłem Exiff na zdjeciach wykonanych następnego dnia po zakupie i wyszło, że w dniu 16 11.2006 r. czyli następnego dnia miał przebieg 3920!.Przecież mogę to chyba udowodnić bo w Exifie sa daty zdjęc i licznik? Chyba, że się myle.??

wigi
22-01-2007, 12:48
Z pewnością jest możliwa modyfikacja exifu i zmiana danych w nim, ale niech specjaliści się wypowiedzą, czy taka modyfikacja zawsze zostawia po sobie ślad.

bartoszek
22-01-2007, 13:26
Niestety w Polsce tak to bywa.Ja kupiłem kilka miesięcy temu aparat znajomym-Kodaka P880.
Może nie jest to lustro,ale 1600 PLN kosztował.Dopiero jak go rozpakowaliśmy u znajomych,to się
zorientowałem,że coś jest nie tak.Zerwana folia z LCD,niektóre części rozpakowane,a w pamięci wewnętrznej
fotki.Zadzwoniłem do sklepu a pan mi powiedział,że bardzo przeprasza,ale pewnie chłopcom się nudziło
i porobili sobie trochę fotek.Znajomym sie nie przyznałem,bo mi było głupio że nie sprawdziłem tak oczywistych rzeczy przy zakupie.Wypadało by wrócić z aparatem do sklepu i ich kopnąć w du...

krzysztofisko
22-01-2007, 13:34
Parę fotek to nie problem, ale 4000 to juz przynajmniej dla mnie tak. Dzwoniłem do serwisu Nikona nie był u nich w naprawie. Mozna się z nimi umówić i od ręki moga odczytać przebieg migawki. i tak chyba trzeba robić. Rozmawiałem ze sklepem, Pan między innymi stwierdził, że 4000 zdjec to mozna zrobić w ciągu jednego dnia! Czekam co mi odpowiedzą, narazie rozmawiałem grzecznie.

Jarecki
22-01-2007, 14:09
a tak z czystej ciekawości chcąc sprawdzić swoje d200, z kąd można ściągnąć ten programik w wyszukiwarce parę znalazłem ale nie mogę dopatrzeć się gdzie jest zapis o ilości zdjęć, z góry dziękujęza link do stronki zkąd można go obrać

jameski
22-01-2007, 14:21
właśnie próbuje ściągać z tej strony:
http://www.snapfiles.com/download/dlopandaexif.html
plik ok 2,5 MB ale transfer taki, że cały dzień bedzie szło...

Erie
22-01-2007, 14:24
link -> http://www.opanda.com/en/iexif/index.html - transfer >120 kB/s, a zapis o ilości zdjęć to "Total Number of Shutter Releases for Camera" ósma pozycja od końca

jameski
22-01-2007, 14:30
teraz poszło migusiem...

ZbychuO
25-01-2007, 13:53
Ściągnąłem sobie Opandę IExif i zainstalowałem.
Ale za cholerę nie mogę znaleźć "Total Number of Shutter Releases for Camera".
Osma pozycja od końca???
W której to jest zakładce paniowie (i panie oczywiście)???

Erie
25-01-2007, 14:10
Ściągnąłem sobie Opandę IExif i zainstalowałem.
Ale za cholerę nie mogę znaleźć "Total Number of Shutter Releases for Camera".
Osma pozycja od końca???
W której to jest zakładce paniowie (i panie oczywiście)???

http://img261.imageshack.us/img261/7696/opanda0pt.png

ZbychuO
25-01-2007, 14:36
Niby to samo a informacje w tabeli zupełnie inne i w innej kolejności.
U mnie to wyglada tak
http://www.wsdg.edu.pl/z.olszewski/opanda.jpg

I ja tu nigdzie nie widę pozycji "Total Number of Shutter Releases for Camera".
Kurna, jakiś ograniczony jestem chyba ;)

Erie
25-01-2007, 14:41
Zbyszku, ale to już jest obrobione zdjęcie przez PSa (choćby wykadrowane jak to widać po wielkości 3056 x 2300 px), może w tym tkwi przyczyna, że PS zgubił część EXIFa. Weź jakieś nieobrobione - prosto z aparatu zdjęcie i wowczas sprawdź.

BTW Ja mam Opandę 2.26 - może dlatego jest inna kolejność pól.


PS Rada na przyszłość - takie syntetyczne obrazki (menu programu, zrzuty ekranowe) lepiej zapisywać jako PNG - mniej zajmują i bez kompresji stratnej.

ZbychuO
25-01-2007, 14:46
Już , już mam... Dziękuję...
Nie wiedziałem, że plik nie może być przetworzony.
Bardzo dziękuję Erie. :)
Gorąco pozdrawiam

Korchez
25-01-2007, 14:48
Krzysztofisko na zgłoszenie niezgodności towary masz jeśli się nie mylę dwa lata, natomiast zgłosić musisz chyba w ciągu 30 dni od wykrycia tej niezgodności. Więc nic nie stoi na przeszkodzie żebyś oddał na tej podstawie do sklepu.

wigi
25-01-2007, 22:52
Korchez, jeśli jest nawet tak jak piszesz, to jeszcze trzeba uzdowodnić tę niezgodność...

igorzak
25-01-2007, 23:59
No właśnie... Z ty może być gorzej, ponieważ datę w D200 można chyba zmienić i teorytycznie takie zdjecie z ustawioną datą zakupu można było wykonać wczoraj... Inną sprawą jest, co zainteresowany by zyskał przez taką operację.

krzysztofisko
26-01-2007, 11:51
Może i zmiana daty jest mozliwa, ale nie pór roku, wykonane teraz zdjęcia daja jakiś inny obraz rzeczywistości, niż wcześniej. Nie wiem, narazie czekam na odpowiedź ze sklepu. Sklep się zapiera, że nie było możliwe, aby pracownicy nastukali tyle zdjęć bo aparat był u nich tylko 5 dni, a nie ma możliwości wynoszenia sprzętu do domu. Nawet jak ktoś chciał zrobić parę klatek na ich karcie to nie było możliwości aby było wykonane tyle zdjeć. Podobno dystrybutor też jest pewny, ale sklep posłał fotki do niego. Miałem mieć wczoraj odpowiedź od osoby, która załatwia tą reklamację ale jak narazie jej telefon milczy..... Jak coś będę wiedział to dam znać.

TomK
26-01-2007, 12:21
Szkoda ze sie tak pozno zorientowales... mam nadzieje ze uda ci sie sprawe doporwadzic do konca. JA sam widzialem jak koles z jednego z lubelskich sklepow foto robil zdjecia d200 z wystawy, nawet sprawdzalem swoja sigme z d200 i wszystko byloby ok gdyby pozniej sprzedali ten aparat jako powystawowy. Ale oni znajda naiwniaka ktory przyjdzie i kupi aparat prosto z wystawy jako NOwy.
Czytajac ten watek az mnie ciarki przeszly bo sobie przypomnialem ze moj d50 tez zdjeli mi z polki... na szczescie w sklepie lezal ok jednego dnia bo byl dla mnei zamowiony... sprawdzilem licznik najstarszego zdjecia jakie znalazlem i wyszlo 125, ale wiem ze to nie bylo pierwsze moje zdjecie wiec licznik byl na pewno ponizej 100zdjec. Teraz kupujac aparat nowy aparat trzeba od razu sprawdzac licznik...

Erie
26-01-2007, 12:29
TomK, ok. 50-100 zdjęć moze mieć nówka prosto z fabryki - na same testy tyle będzie, choćby dla mapowania pikseli oraz sprawdzania ostrości. Mój aparat, którym nikt nie robił zdjęć (kupiony w imfoto) w opandzie wyświetlił numer 78 dla ok. 10 zdjęcia jakie zrobiłem (wczesniejsze skasowałem, więc nie wiem czy było ich 8 czy 11, ale gdzieś koło tej dychy).

Pozdrawiam
Erie

igorzak
26-01-2007, 12:50
TomK, ok. 50-100 zdjęć moze mieć nówka prosto z fabryki - na same testy tyle będzie, choćby dla mapowania pikseli oraz sprawdzania ostrości. Mój aparat, którym nikt nie robił zdjęć (kupiony w imfoto) w opandzie wyświetlił numer 78 dla ok. 10 zdjęcia jakie zrobiłem (wczesniejsze skasowałem, więc nie wiem czy było ich 8 czy 11, ale gdzieś koło tej dychy).

Pozdrawiam
Erie
Hmmmm...to dziwne, ale jak ja kupowałem moją D50-tkę, to pierwsze zdjecie testowe miało numer 1.

Erie
26-01-2007, 12:57
Napisałem MOŻE mieć... - nie wszystkie aparaty przechodzą test zerowy, ze względów ekonomicznych to raz, a dwa statystycznie wystarczy co n-ty przetestować aby stwierdzić że partia np. 1000 sztuk jest z określoną dokładnością sprawna w całości.

Pozdrawiam
Erie

JerzyCP
26-01-2007, 13:04
TomK, ok. 50-100 zdjęć moze mieć nówka prosto z fabryki - na same testy tyle będzie, choćby dla mapowania pikseli oraz sprawdzania ostrości. Mój aparat, którym nikt nie robił zdjęć (kupiony w imfoto) w opandzie wyświetlił numer 78 dla ok. 10 zdjęcia jakie zrobiłem (wczesniejsze skasowałem, więc nie wiem czy było ich 8 czy 11, ale gdzieś koło tej dychy).

Pozdrawiam
Erie
W moim D200 pierwsze zdjęcie testowe miało numer 1. Zdaje się, że z fabryki aparaty wysyłane są z wyzerowanym licznikiem.

krzysztofisko
26-01-2007, 16:38
Jestem po rozmowie z przedstawicielem firmy i niestety próbuja się wykręcić przez zmiane daty w exifie. Szczyt bezczelności, z tego co wiem to w przypadku D200 istnieje program pozwalajacy okeslić czy istniała ingerencja w zdjęcie. Zdjęcia były wykonane w nef-ach i nie przetwarzane w jakikolwiek sposób. Oczywiście do reklamacji dałem we jpeg-ach, ale mam oryginały. Najgorzej,że jak człowiek próbuje załatwić sprawy po ludzku to inni próbują to wykorzystać. Pomijam już PIH-y Federacje konsumentów, ale podejrzewam, że koszty biegłych sądowych z zakresu fotografii mogą drogo tą firmę kosztować, nie mówiąc już o reklamie. Narazie czekam jeszcze do poniedziałku i rozpoczynam działania. Rozmawiałem z prawnikiem u mnie w firmie i mówi,że mogę zrobić najzwyczajniej w swiecie doniesienie do prokuratury. Ze wzgledu na wartość sprzetu muszą wszcząć postępowanie przygotowawcze. Zobaczymy, mam jeszcze cichą nadzieję, że sprawa skończy się pomyślnie. Ale już teraz u nich chyba nic więcej nie kupię:(, a szkoda bo to był prawie zaprzyjaźniony sklep.

yuzek
26-01-2007, 18:18
ja się tylko zastanawiam, czy wyniki programu opanda są podstawą do postępowania reklamacyjnego?
wg mnie to za mało ( chyba, że rzeczoznawca wystawi pozytywną dla Ciebie opinię), ale życzę udanej batalii ze sprzedawcą - sam kilka przeżyłem, wiem jak jest ciężko

wigi
26-01-2007, 19:04
Powiem szczerze, że nie dziwię się oporom i obawom sklepu. To bardzo sóźniona reklamacja (ponad 2 miesiące) i mają prawo być nieufni (mało to kombinatorów i naciągaczy?). Ja na twoim miejscu pogodziłbym się z tym i nigdy więcej ni ekupował w tym sklepie. Szkoda nerwów. Aparat masz na gwarancji, więc jeśli coś złego z nim się dzieje, to oddaj do serwisu Nikona.

krzysztofisko
26-01-2007, 21:00
Nie neguję nieufności sklepu. Faktem jest również, że nie był to mój pierwszy zakup w tym sklepie i jak pisałem był to praktycznie zaprzyjażniony sklep. Wydaje mi się, że udowodnienienie, że olkoło 3900 zdjęc było wykonane nie powinno być trudne. Od momentu zakupu aparat praktycznie codziennie był w uzyciu. Istnieje wieć ciągłość dat i wykonanych zdjeć. jest tego sporo, ale dość dokładnie można określić co i kiedy. Zdjęcia, które dałem do sklepu były robione w drodze do pracy, a około 1/2 godziny póżniej były wykonywane zdjęcia na terenie zakładu pracy, tym razem już pracowników. W ten sposób istnieje bezsporna możliwośc udowodnienia, również za pomoca swiadków dat i okoliczniości powstania zdjęć. Jesli np w serwisie licznik i datybedą pokrywac się z opandą to wydaje mi się, że nie będzie problemu z postępowaniem dowodowym. Mówiąc szczerze spodziewałem się zupełnie innej reakcji sklepu, skoro zależy im na klientach i na opinii. Nie wiem czy w sklepie, czy w hurtowni ktoś tym aparatem fotografował. Jest to dla mnie obojetne. Nie znoszę natomiast chamstwa, oszustwa i obłudy. Jesli kupuję nowy aparat to ma on być NOWY, a nie poekspozycyjny lub mało używany. I nic tu do tego czy aparat jest dobry czy nie. Jeśli nie jest nowy, a był sprzedany jako nowy to: albo sklep zwraca pieniądze, albo daje nowy nie używany, albo proponuje upust cenowy. Można negocjować, można wybrać rozwiązanie satysfakcjonujące obie strony, można dojść do konsensusu i ugody. Ale jeśli próbuje się ze mnie robić oszusta lub złodzieja albo naciągacza to musi się to skończyć w sądzie. Dałem sklepowi czas do poniedziałku i do tego czasu nie napiszę co to za sklep, a gwarantuję, że wielu z nas zna ten sklep. Może byłem za grzeczny i poczytano to za słabość, nie wiem, już teraz nie popuszczę. Trzeba było kupować u Hesji, ale mi się bardzo spieszyło. Za to 70-300 VR mam od Sławka i tu wielki ukłon i podziękowania dla niego -jest świetny i naprawdę NOWY!.

wigi
26-01-2007, 22:19
Nadal twierdzę, że twoja reakcja jest stanowczo spóźniona i stąd masz problemy. Gdybyś zareagował w ciągu kilku dni po zakupie, to pewnie nie miałbyś problemów z reklamacją. A co byś zrobił, gdybyś to zauważył/sprawdził po pół roku, albo więcej, też byś się szarpał?

krzysztofisko
26-01-2007, 22:44
Toż pisałem wcześniej, że do głowy mi nie przyszło sprawdzać licznika zdjęć, skoro kupowałem aparat w renomowanej firmie. Stało się to zupełnie przypadkiem i szlag mnie trafił. Za pół roku pewno nie nabrałbym podejrzeń bo różnica 4000 zdjeć nie rzuciłaby mi się w oczy, jakkolwiek też pewno byłbym wściekły, że się dałem nabić w butelkę. Skoro mam dwa lata na stwierdzenie niezgodności towaru z umową też pewno bym coś z tym próbował zrobić. Nie wiem, jest mi po prostu po ludzku przykro bo czuję się oszukany. To wszystko. Gdyby to była jakaś firma krzak to pewno machnąłbym ręką. Jak się kupuje w niepewnym źrodle to tak może być. Z drugiej strony pewno bym wtedy sprawdzał licznik od ręki.
I jeszcze, mogłem kupić na allegro lub w innych miejscach taniej przynajmniej o 500 zł - wybrałem ich bo miałem zaufanie - myślę, że każdy na moim miejscu tak by się teraz czuł jak ja.

andrzejek
27-01-2007, 18:53
Żyjemy w kraju, gdzie chamstwo i zlodziejstwo jest rozplenione wszedzie.Gorsze w tym jest to, że tzw. odpowiedzialni za utrzymywanie czy egzekwowanie prawa maja to gdzieś.Kupno auta w salonie, ktore jest po naprawach blacharskich, a sprzedawane jako nowe, kupno uzywanego aparatu w sklepie, ktory sprzedaje go jako nowy..to polska norma.Dlatego nie ma co sie szczypac, i pozwac sklep do sądu.Byłbym też ciekaw nazwy tego sklepu, o ktorym mowisz, że jest dosc znany, po to, by taki sklep omijac łukiem.Każda forma negocjacji i pertraktacji z klientem jest dobra, jesli prowadzi do jakiegos porozumienia, w odróżnieniu od tego, gdy z klienta robi sie idiotę badz naciągacza.Pozdrawiam.

MzMarcin
27-01-2007, 19:06
Żyjemy w kraju, gdzie chamstwo i zlodziejstwo jest rozplenione wszedzie.Gorsze w tym jest to, że tzw. odpowiedzialni za utrzymywanie czy egzekwowanie prawa maja to gdzieś.Kupno auta w salonie, ktore jest po naprawach blacharskich, a sprzedawane jako nowe, kupno uzywanego aparatu w sklepie, ktory sprzedaje go jako nowy..to polska norma.Dlatego nie ma co sie szczypac, i pozwac sklep do sądu.Byłbym też ciekaw nazwy tego sklepu, o ktorym mowisz, że jest dosc znany, po to, by taki sklep omijac łukiem.Każda forma negocjacji i pertraktacji z klientem jest dobra, jesli prowadzi do jakiegos porozumienia, w odróżnieniu od tego, gdy z klienta robi sie idiotę badz naciągacza.Pozdrawiam.

D O K Ł A D N I E

Mnie natomiast dobijają w małych takich właśnie "zaprzyjaźnionych" miejskich sklepikach marże…

Rozumiem utrzymanie sklepu kosztuje…

Rozumiem wyższe ceny, naprawdę…

Mógłbym serio zapłacić więcej, gdyby obsługa takich sklepików lazła człowiekowi w pupe z uprzejmości(no bez przesady oczywiście, chodzi mi o to by była jakaś taka atmosfera między stałym klientem, a sprzedawcą[dobra czysto ludzka atmosfera a nie wymuszona!])

A nie człowiek zajdzie i na pytanie po ile ta provia 400 mały obrazek, dostaje odpowiedź 50zł!!! AHAH! I dopowiedź stawiającą kropkę na i… Tylko wie pan ona 3 miesiące po terminie, ale cały czas w lodówce to jeszcze i rok może być sprzedawana jako z terminem…

I dlatego moja noga w takich sklepach nie staje…

krzysztofisko
28-01-2007, 10:14
Wydaje mi się, że własnie traktowanie wciskania rzeczy używanych jako nowych, przeterminowanych produktów spożywczych jako normy społecznej doprowadziło u nas do takiej paradoksalnej sytuacji, gdzie wydaje się sprzedającym, że im wszystko wolno. Odnośnie podnoszonej tutaj sprawy,że zgłosiłem sprawę za póżno:
ART 4.1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej.... itd (Dz.U. Nr 141, poz 1176) mówi jednoznacznie: " Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeśli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania."
Ponadto ART 7. "Sprzedawca nie odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową, gdy kupujacy o tej niezgodności wiedział lub, oceniając rozsądnia, powinien wiedzieć. To samo odnosi się do niezgodności, która wynikła z przyczyny tkwiącej w materiale dostarczonym przez kupujacego"
I wreszcie ART 8.1 " Jesli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujacy może żądać doprowadzenia do stanu zgodnego z umową poprzez nieodpłatna naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana jest niemożliwa lub wymaga nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzglednia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia"
Zacytowałem te Art z ustawy abyśmy sobie uświadomili, że wcale nie musimy się godzić z normą kiedy nam wciskaja towary niezgodne z umową. Właśnie gdyby wszyscy reagowali na nieprawidłowości to myslę, że byłoby ich zdecydowanie mniej.I nie ważne czy jest to naprawiany samochód z salonu, używany aparat fotograficzny ze sklepu czy przeterminowana żywność.:mrgreen:

andrzejek
28-01-2007, 19:49
Trochę sie robi of topic, trochę obyczajowo, ale myślę, że wątek może byc pouczajacy.Jeśli nie podasz nazwy sklepu celem przestrogi,to inni beda trafiac na takie przekrety, to ci wlasnie "cwani goscie" będa dalej funkcjonowac w biznesie w najlepsze, i tym gorzej bedzie sie wiodlo firmom uczciwym .Jeśli są firmy uczciwe, to nie wahajmy sie o tym glośno mowic, jesli są też nieuczciwe, tym bardziej.Ja wolę osobiscie kupic coś w sklepie tu chwalonym, może parę zł drożej, ale bezpieczniej.Utrata zaufania spowodowana zlym potraktowaniem klienta może byc i jest z pewnoscią bardziej kosztowna, niż te zakachmęcone parę groszy. Dobry wizerunek buduje sie latami, traci zas w jedną noc.Truizm i banał, ale jak czesto nieznany czy zapominany przez tzw. biznesmanow.Pzdr.

Robert_P
30-01-2007, 15:36
Mamy wtorek i co tam słychać Krzysztofisko ? Jaka odpowiedz sklepu ? Jestem ciekaw po tej lekturze.

krzysztofisko
30-01-2007, 16:49
Piłka nadal w grze. Po wczorajszych rozmowach telefonicznych składam dziś formalne pismo i dodatkową dokumentację fotograficzną z exif-ami z kolejnych dni, tak aby nie było żadnych watpliwosci co do manipulacji datami. Ponieważ termin biegnie od poprzedniego poniedziałku, na ostateczne stanowisko sklepu ( firmy) muszę poczekać najpóżniej do 5 lutego. Nadal mam nadzieję na jakieś sensowne rozwiazanie problemu, bo jak pisałem firma jest dośc poważna i myślę, że zalezy im jednak na wizerunku. Cóż, obym się nie pomylił. Ale jak juz pisałem nawet dla samej zasady tępienia takich zachowań nie odpuszczę.

Siupes
05-02-2007, 17:18
no to dzis jest 5. czy sprawa zakonczyla sie dla ciebie pomyslnie??

krzysztofisko
05-02-2007, 18:46
Otrzymałem dzisiaj listem poleconym pismo, ze są przekonani, ze otrzymałem aparat nowy, a reklamację opieram na wskazaniach Opandy i nie widzą powodów aby uznać reklamacje. Jednak w celu wyjasnienia wątpliwości proszą o przekaznie aparatu do Nikon Polska, aby mógł się wypowiedzieć serwis. W tej sytuacji zawożę dzisiaj aparat do sklepu i zobaczymy co o ilości zdjęć powie Nikon Polska.:confused: Już sam nie wiem, może Opanda przekłamuje. Myślę, że za parę dni wszystko już będzie jasne.

Siupes
05-02-2007, 19:14
jak kupilem d200 zrobilem 2 nefy i 1 jpg gdzie jpeg pokazuje:
Total Number of Shutter Releases for Camera = 2
szkoda ze zamiast cieszyc sie sprzetem musisz maczyc sie ze sprzedawca.
jednak zdecydowanie d200 jest za drogie zeby odpuscic.

Jacek B.
05-02-2007, 20:26
Witajcie.
W którym miejscu w opandzie sprawdza się ile było wykonanych fotek danym aparatem? Szukam i nie mogę tego znaleść.
pozdrawiam

Siupes
05-02-2007, 22:12
zamiast pisac ze bylo, napisze ci ze jest to 6 pozycja od dolu w OPANDA IEXIF 2.26
Total Number of Shutter Releases for Camera = 33
tak mniej wiecej wyglada
no i wydaje mi sie ze dziala z jpg a nie z raw, ale o to sie nie bede spieral z nikim.

TiTeUF
05-02-2007, 23:01
Wszedzie podobnie, na innych forach tez pojawiaja sie takie tematy i to nie jest jedynie problem polski

"I recently purchased a NEW D80 from a local camera store. I insisted that it be new stock in the hope that the firmware would be version 1.01 - it wasn't. Everything in the box appears as it should be but when I went to set up the camera I got the feeling that someone had been there before me."

Siupes
05-02-2007, 23:37
przeczucie jednak najlepiej poprzec dowodami. szczegolnie zanim zaczniesz krzyczec na sprzedawce.

igorzak
12-02-2007, 20:14
Krzysztofisko, czy coś się wyjaśniło?

krzysztofisko
13-02-2007, 00:39
Byłem parę dni w Zakopanem, dlatego nie pisałem. Wyjeżdżając odebrałem mojego D200 po ekspertyzie w serwisie Nikon Polska. Serwis potwierdził odczyty z OpandaExif, nie było więc już wątpliwości co do ilości wykonanych zdjęć, a dokładniej przebiegów migawki. Sklep uznał moje racje co do reklamacji. Przy okazji wyszło w Serwisie, że są problemy z AF, zostało to usunięte w ramach gwarancji. Ponieważ jak pisałem wcześniej znam tę firmę ( która mi sprzedała aparat ) nie mam podstaw im nie wierzyć, że sprzedali aparat jako nowy w dobrej wierze. W chwili obecnej prawdopodobnie nie uda się ustalić, gdzie i kiedy aparat był używany. Otrzymałem parę bardzo sensownych propozycji rekompensaty za to, że aparat był sprzedany jako nowy choć nim nie był. Nie podjąłem jeszcze konkretnych decyzji, testowałem aparat w górach i wygląda, że w chwili obecnej nie mam się do czego czepiać, z obiektywami Nikona chodzi bezbłędnie, zdjęcia są ja żyleta, AF jest pewny. Jeszcze będę musiał sprawdzić z moimi Sigmami, ale chyba będzie dobrze ( mam nadzieję). Jak będzie OK to na pewno przyjmę propozycje rekompensat zaproponowanych przez sprzedawcę, i nie będę się ubiegał o wymianę aparatu, która jak myślę dla sprzedawcy byłaby kłopotliwa. A nóż trafi mi się gorszy? :mrgreen: Jakby nie było czuję się usatysfakcjonowany, firma ( sprzedawca ) zachował się bardzo przyzwoicie i myślę, że dalej będę korzystał z ich usług. Szczegóły propozycji rekompensaty za te 4000 klapnięć migawki uważam za bardziej korzystne od wymiany aparatu na nowy, lub obniżenia ceny. Tym bardziej, że zachowujemy tym sposobem dobre układy ( mam nadzieję ). Cieszę się, że tak się sprawa zakończyła, bo bardzo nie lubię się kłócić.:mrgreen:

danz1ger
13-02-2007, 02:05
tak na wszelki wypadek przy następnym zakupie aparatu zrobię pierwsze zdjęcie facetowi w sklepie.

krzysztofisko
13-02-2007, 02:11
Będzie mniej problemów z udowodnieniem, myślę jednak, że teraz to i sklep najpierw sprawdzi co dostał z hurtowni, przynajmniej ten w którym ja kupowałem:evil: