PDA

Zobacz pełną wersję : O co chodzi z tym stylem fotek?



Str8
21-03-2011, 00:16
Cześć,

jestem poczatkujacy w kwestiach zwiazanych z fotografią. Chodzę sobie po roznych
stronach z fotkami oraz po blogach i mam takie pytanie/refleksje dotyczace pewnego "stylu" fotografowania.

Chodzi mi o taki klimat jak np.:

http://pepperpirate.blogspot.com/2009_09_01_archive.html

http://300mm.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?2

http://jacekfota.blogspot.com/

zauwazylem, ze zdjec tego typu w necie jest coraz wiecej. I teraz... o co chodzi, że dobrze się to oglada...;)

Kadrowanie czesto kompletnie od czapy, tematy jakies "dziwne";), co jest takiego w tych zdjeciach, ze się podobaja?

A moze mi się podobają, a Wy uwazacie to za amatorszczyzne (tego sie nie spodziewam;) lub po prostu pseudo atystyczna szmire...

Na marginesie, szczegolnie w pierwszym z podanych blogow, jak sie osiaga taki efekt kolorow?

Pozdr.,
S.

maki
21-03-2011, 00:25
O co w tym chodzi to ja Ci tego nie nazwę, ale jak trafisz na LOMO foty, to dopiero się zaczniesz zastanawiać...

bahuone
21-03-2011, 00:29
Bo to jest arhtyzm i tego zwykly szaraczek nie pojmie :)

Pantani
21-03-2011, 00:33
Ostatni blog się trochę odcina od reszty, bo oglądając pierwszy to chciałem odpisać ci, że "z powodu spadania cen lustrzanek". Po prostu nic ciekawego walenie lampą z body, lekka winieta, kolory bez żadnego efektu. Zwykły zachwyt, że aparat działa i dokumentuje życie... Osobiście stylu tu nie widzę...

verus
21-03-2011, 00:43
Takich zdjęć produkuje się dziennie miliardmiliardówtrylionówbiolionówstotysięcy :-) Naprawdę warto na ten temat rozmawiać ?

jm
21-03-2011, 00:51
Mnie się wydaje, że się domyślam o co chodzi.... odnoszę się do trzeciego linku, bo dwa pierwsze, to niestety ... w ogóle tam nic nie ma....

Link trzeci może u niekórych budzić zainteresowanie, bo moim zdaniem jest "w narodzie" głód fotek, na których są ludzie, niepozowani i nie w czasie ślubnej ceremonii;).
Krajobrazy i makro się znudziły do tego stopnia (a do tego wielu opanowało je w zakresie pozwalającycm robić zadowalające i powtarzające się obrazki bez wysiłku zupełnie), że każda migawka z żywymi ludźmi w kadrze (jaki by on nie był!) jest poprzez swoją inność (egzotykę niemalże) "ciekawa".
Dodatkowo blog to pewien rodzaj ekshibicjonizmu, dla wielu osób będzie z natury bardziej ciekawy niż inna forma pokazania swoich zdjęć.

Mnie żaden z tych linków nie wydał się ciekawy, może dlatego, że nie przepadam za blogiem jako takim?

Str8
21-03-2011, 00:56
o tyle mnie to zastanawia, ze autor pierwszego jest zawodowym, uznanym fotografem (Karol Grygoruk), a zdjecia na tym blogu wygladaja... no wlasnie, mam bardzo mieszane uczucia:)
Z zagranicznych znalazlem np. to http://www.tonystamolis.com/portfolio/08.html

jm
21-03-2011, 01:09
Co dzisiaj znaczy "uznany fotograf"?

Od kiedy w internecie publikować może każdy w dowolnych ilościach, to medium przestało być wyznacznikiem jakiejkolwiek jakości.
W trosce o swój własny rozwój wręcz należałoby chyba unikać internetowych galerii i blogów. Zdarzają się oczywiście wyjątki, ale jak sama nazwa wskazuje dość wyjątkowo...
W przytłaczającej większości przypadków można nadziać się na nic nie warte obrazki, którym została dodana "maniera", naśladująca kogoś, dająca wrażenie obcowania z poważną sztuką. Im mniej wiadomo o co chodzi, tym większe aspiracje do wielkiej sztuki.

PS Niekoniecznie sami autorzy zdjęć w linkowanych blogach uważają, że ich zdjęcia to wielka sztuka. Często to widzowie przypisują tym obrazkom takie właściwości, bo najnormalniej w świecie nie potrafią ich objąć rozumem, a sztuka od zawsze wyprzedzała swoją epokę, więc... przez analogię tu też mamy zachwyt?;) Tak naprawdę każdemu wolno pstrykać i każdemu wolno te foty wystawiać na widok publiczny.

maki
21-03-2011, 01:21
No...dobrze się wątek rozwija. Ciekawy jestem ile osób stąd słucha podobnej muzy jak te zdjęcia w blogach...

arturherda
21-03-2011, 10:58
Cześć,

jestem poczatkujacy w kwestiach zwiazanych z fotografią. Chodzę sobie po roznych
stronach z fotkami oraz po blogach i mam takie pytanie/refleksje dotyczace pewnego "stylu" fotografowania.

Chodzi mi o taki klimat jak np.:

http://pepperpirate.blogspot.com/2009_09_01_archive.html

http://300mm.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?2

http://jacekfota.blogspot.com/

zauwazylem, ze zdjec tego typu w necie jest coraz wiecej. I teraz... o co chodzi, że dobrze się to oglada...;)

Kadrowanie czesto kompletnie od czapy, tematy jakies "dziwne";), co jest takiego w tych zdjeciach, ze się podobaja?

A moze mi się podobają, a Wy uwazacie to za amatorszczyzne (tego sie nie spodziewam;) lub po prostu pseudo atystyczna szmire...

Na marginesie, szczegolnie w pierwszym z podanych blogow, jak sie osiaga taki efekt kolorow?

Pozdr.,
S.


Kolego Str8 i aparacie - nie idźcie tą drogą!!! :):):)

kroolik
21-03-2011, 16:13
Takich zdjęć produkuje się dziennie miliardmiliardówtrylionówbiolionówstotysięcy :-) Naprawdę warto na ten temat rozmawiać ?

warto.
duza czesc z tych zdjec pewnie nie ma wartosci (poza wartoscia dla tych co to robią- bo rozumie, ze to ich hobby i w tym nic zlego nie ma), ale są tez takie ktore pozornie o niczym zdjecia są na prawde uznane i bardzo godne nasladowania i zainteresowania (mowie o calych cyklach).

Zobacz (to prosba do autora wątku) np Kubę Dąbrowskiego. Jest taki nurt w fotografii dokumentalnej, ktory polega na opowiadaniu historii pierwszoosobowo (obecnie ten nurt jest bardzo popularny, doceniany i stad pewien wysyp takich zdjec). Przedstawicielem jest np. wlasnie Kuba, czy chocby Rafał Milach (niektore projekty, chocby ostatni o pisarzach Islandzkich), a na swiecie jest masa tego typu fotografów uznana za prawdziwych artystów (i faktycznie są nimi).

Aby robic taką fotografie oczywiscie nie wystarcza aparat mju II, czy holga- bo nie w sprzecie lezy "pies pogrzebany", ich istotą tez nie są "przypadkowe obrazy" czy "kadrowanie od czapy".
Powierzchownie patrząc to wszystkie tego typu prace są albo podobne do siebie, albo bez sensu, jednak wchodząc w temal głebiej i np poznajac intencje autorow a propos konkretnych projektów mozna po prostu oddzielić imitacje, nasladowanie (jedynie formy) od prawdziwej twórczosci, tzn dokumentu pierwszoosobowego mającego prawdziwą wartosc jako dzieło artystyczne (i konkretnie cos wnoszące do swiata).

Dziś zrozumienie swiata sztuki wymaga od nas wysiłku. Tak to juz jest, ze stała sie stety-niestety taką enklawą zamkniętą i poznanie, zrozumienie nie przychodzi po prostu automatycznie.

Polecam tez ksiazeczke Charlotee Cotton "Fotografia jako sztuka wspolczesna" jest nawet caly rozdzial o tego typu zdjeciach.

donkiszot
21-03-2011, 16:23
[...]Chodzi mi o taki klimat jak np.:[...]

Albo prowokujesz, albo zwyczajnie pomyliłeś forum. ;) Na wypadek gdyby to jednak była pomyłka, śpieszę tłumaczyć. Fotografia, którą się zainteresowałeś to jedna z najstarszych i najbardziej sentymentalnych gałęzi fotografii — dokument. Niestety, na tym forum jest ona niedoceniania.


O, widzę, że kroolik (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=18028) się już rozpisał, to ja nie będę powtarzał. Jeśli masz chwilę, możesz zajrzeć to tego tematu: link (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=108492), podobna dyskusja się tam odbyła.

korsarz
21-03-2011, 17:12
Wszystko w odbiorze rzeczywistości jest subiektywne. Jak w życiu. Jedni wolą banany z nalepką "Chipita" a inni zachwycą się smakiem jabłka.
Jedni odjadą dopiero przy zdjęciu pooranej bruzdami twarzy jakiegoś Hindusa czy świecącego białkami innego egzotyka, inni zachwycą się zwyczajną polską "kobietą pracującą" na fotografii.
Jedni wolą charakterowo transparentne prawie plastikowe twarze, inni właśnie takie zdjęcia jak pokazałeś.

Mnie się osobiście - szczególnie fotografie z trzeciego bloga - bardzo podobają.

A to, że powstaje ich wiele - cóż, których fotografii niby nie powstaje wiele? Modelinek jest na pęczki, krajobrazów, makro... - wszystkiego. Ludzie piszą miliardy książek, tony wierszy. Są setki tysięcy kompozytorów. Mamy ogłosić koniec muzyki, malarstwa, literatury? Każdy znajdzie coś dla siebie i to jest piękne.

jm
21-03-2011, 19:29
Dziś zrozumienie swiata sztuki wymaga od nas wysiłku. Tak to juz jest, ze stała sie stety-niestety taką enklawą zamkniętą i poznanie, zrozumienie nie przychodzi po prostu automatycznie.


Zawsze tak było!
Pisałam wcześniej - artyści i sztuka zawsze wyprzedzają swoją epokę (swoje czasy), stąd często dzieła sztuki są skazane na niezrozumienie za życia artysty. Dotyczy to wszystkich dziedzin sztuki.
Tak było, jest i chyba zostanie. Zdarzają się wyjątki, ale...wyjątkowo;)

teh_14m3
21-03-2011, 21:07
Pisałam wcześniej - artyści i sztuka zawsze wyprzedzają swoją epokę (swoje czasy), stąd często dzieła sztuki są skazane na niezrozumienie za życia artysty. Dotyczy to wszystkich dziedzin sztuki.
Tak było, jest i chyba zostanie. Zdarzają się wyjątki, ale...wyjątkowo;)

no akurat nie masz racji w tym przypadku. Fotografia współczesna zawsze kreuje własne nurty którym przez pewien czas się podążą. Później elitarne masy przerzucają się na coś ciekawszego, świeższego, nowszego. Nie mogą rozmawiać o tym samym cały czas bo jest to po prostu nudne. Tutaj nie będzie drugiego Picassa, ponieważ nonkonformiści za bardzo podążają za pokoleniem fast food-ów ;)

co do pokazanych zdjęć to dziwią mnie wasze reakcje bo akurat bardzo fajnego bloga prowadzić pepperpirate. Nie wiem czy oglądaliście więcej niż pierwszą stronę. Natomiast nie rozumiem podejścia do bloga z linka trzeciego którego zdjęcia kompletnie nie pokazują niczego ciekawego poza bełkotem blogowym. W dobie web 2.0 i ogólnego społecznego ekshibicjonizmu każdy przenosi swoje albumy rodzinne do sieci stąd też taki wysyp...

jm
21-03-2011, 21:21
no akurat nie masz racji w tym przypadku. Fotografia współczesna zawsze kreuje własne nurty którym przez pewien czas się podążą. Później elitarne masy przerzucają się na coś ciekawszego, świeższego, nowszego. Nie mogą rozmawiać o tym samym cały czas bo jest to po prostu nudne. Tutaj nie będzie drugiego Picassa, ponieważ nonkonformiści za bardzo podążają za pokoleniem fast food-ów ;)

...

co to są "elitarne masy"?;)

Zresztą zupełnie nie widzę związku z tym co napisałam wyżej.
Chyba, że jedynie do "nonkonformistów" się odnosisz?

"fajny blog" - tak to odbierasz i dobrze Twoje prawo.
Pytanie czy słowo wytrych czyli "fajny" może stać się kiedykolwiek synonimem wartościowy, artystyczny, ponadczasowy.

PS zajrzałam dalej... nadal nic wartościowego dla siebie nie znalazłam...:(

teh_14m3
21-03-2011, 22:12
co to są "elitarne masy"?;)

żartujesz czy rzeczywiście mam tłumaczyć?


Zresztą zupełnie nie widzę związku z tym co napisałam wyżej.
Chyba, że jedynie do "nonkonformistów" się odnosisz?

nie wiem w której części mojej wypowiedzi nie widzisz związku: w tej w której się z tobą nie zgadzam czy też w tej w której argumentuje swoje zdanie? :twisted:


"fajny blog" - tak to odbierasz i dobrze Twoje prawo.
Pytanie czy słowo wytrych czyli "fajny" może stać się kiedykolwiek synonimem wartościowy, artystyczny, ponadczasowy.


tak ponieważ jest to BLOG (definicję wydaje mi się że uda ci się znaleźć). Nie mylmy tego z wystawami, wernisażami, projekcjami i w sumie nawet performance, więc nie szukajmy tutaj głębokich treści. Wydaje mi się, że autorzy też nie mają takiego celu, a jeśli mają to zwykle ich zdjęcia są kiepskie.
Tak więc określenie "fajny blog" jest jak najbardziej na miejscu ponieważ ta forma ekspresji ma być lekka i przyjemna, a słowo "fajny" świetnie to obrazuje.

jm
22-03-2011, 00:20
żartujesz czy rzeczywiście mam tłumaczyć?



nie wiem w której części mojej wypowiedzi nie widzisz związku: w tej w której się z tobą nie zgadzam czy też w tej w której argumentuje swoje zdanie? :twisted:



tak ponieważ jest to BLOG (definicję wydaje mi się że uda ci się znaleźć). Nie mylmy tego z wystawami, wernisażami, projekcjami i w sumie nawet performance, więc nie szukajmy tutaj głębokich treści. Wydaje mi się, że autorzy też nie mają takiego celu, a jeśli mają to zwykle ich zdjęcia są kiepskie.
Tak więc określenie "fajny blog" jest jak najbardziej na miejscu ponieważ ta forma ekspresji ma być lekka i przyjemna, a słowo "fajny" świetnie to obrazuje.


Tłumacz:)
Twoja wypowiedź jest Twoja własna i masz do niej pełne prawo, jednak nie bardzo widzę związek z tym, co pisałam wcześniej, że prawdziwa sztuka zwykle bywa niezrozumiana przez współcześnie żyjących.
Znasz dużo osób, które prawdziwie "rozumieją" sztukę współczesną?
Ba, dla wielu osób "Dziady" są nawet dziś nie do przejścia.
Dlaczego ciągle i niezmiennie krytycy sztuki zachwycają się czymś zupełnie innym niż przysłowiowy Kowalski i Nowak?
Nie jest tak? Mylę się?
Inna sprawa, że otwarte jest pytanie: co to jest sztuka? Coś jak plastyka obrazu z danego szkiełka...?;) Wszyscy o tym mówią, ale nikt tego nie widział, nikt nie potrafi zdefiniować...

Apropos "fajny"
Mnie nie chodzi o określenie "fajny blog" (jestem stara ale nadążam:) - Twoja uszczypliwość jest przesadna, panuj nieco) - bo to Twoje zdanie, masz do niego prawo. Pełna zgoda co do tego, że na próżno szukać "głębi" w blogach.
A to właśnie, jak mi się zdaje jest tematem wątku - autorowi się wydaje, że w tych obrazkach z linkowanych blogów jest coś wartego uwagi, ...właśnie - głębszego zastanowienia? Coś go w tych zdjęciach pociąga. Ma do tego prawo.
Jednak autor niejako stawia te linkowane blogi jako źródło wyjątkowych, a może wybitnych? jego zdaniem fotografii. Ja w nich nic wyjątkowego nie widzę, nic co mogłoby graniczyć choćby ze sztuką, a takie jakby założenie towarzyszyło chyba założycielowi wątku. O ile mogę się zgodzić, że dla kogoś ten czy ów blog jest fajny, o tyle trudno mi te obrazki z linkowanych blogów uznać za coś więcej jak zmanierowane pstryki.
Autor wątku w linkowanych fotkach dostrzega styl, ja widzę manierę i naśladownictwo.

Podsumowując - blogi może fajne (jak dla kogo) ale ze sztuką/wyjątkową fotografią/wybitną fotograficzną indywidualnością raczej nie mają wiele wspólnego.

PS Bez względu na medium - Tobą, Ci, Twoje zawsze piszemy z wielkiej litery. Nawet w blogu. Nawet na forum.

maki
22-03-2011, 00:51
warto.
..............


Dobrze napisałeś. Dzięki.

teh_14m3
22-03-2011, 00:56
Zaczne od końca bo tym mnie wkurzyłaś:


PS Bez względu na medium - Tobą, Ci, Twoje zawsze piszemy z wielkiej litery. Nawet w blogu. Nawet na forum.

jeżeli już znasz zasady języka polskiego (czym się zresztą szczycisz), to pewnie wiesz że stosuje się to tylko w formalnych formach wypowiedzi. Przyjęło się też że pisanie zaimków osobowych z dużej litery jest oznaką szacunku ale jest to tylko założeniem. Jako że jestem za równouprawnieniem i traktuje ludzi po równo, niezależnie od płci człowiek musi sobie na szacunek zasłużyć. Ty swoimi wypowiedziami na to nie zasłużyłaś i w ten sposób to okazuje. Nie traktuj tego jako atak osobisty a prostą odpowiedź na swoją własną prośbę.


Twoja wypowiedź jest Twoja własna i masz do niej pełne prawo, jednak nie bardzo widzę związek z tym, co pisałam wcześniej, że prawdziwa sztuka zwykle bywa niezrozumiana przez współcześnie żyjących.

jeżeli nie widzisz związku tłumaczenia ci różnicy sztuki współczesnej (szczególnie fotografii) do malarzy wcześniejszych epok to wydaje mi się, że nie ma sensu ciągnąć tematu.


Znasz dużo osób, które prawdziwie "rozumieją" sztukę współczesną?

Tak, autorzy.


Ba, dla wielu osób "Dziady" są nawet dziś nie do przejścia.

Dziady nie mają wiele wspólnego z obecnymi trendami więc wydaje mi się to bez związku. Tym bardziej, że główną barierą jest język w którym są napisane. Bynajmniej nie chodzi mi o "język polski"


Dlaczego ciągle i niezmiennie krytycy sztuki zachwycają się czymś zupełnie innym niż przysłowiowy Kowalski i Nowak?

bo płacą im za to. Poza tym jest kilka określeń na krytyków i raczej argument bezzasadny.


Nie jest tak? Mylę się?

Jak na tę chwilę to bezustannie :D


Inna sprawa, że otwarte jest pytanie: co to jest sztuka?

Sztuką jest to co jest wystawiane w miejscach dostępnych dla ludzi jako "sztuka".


Coś jak plastyka obrazu z danego szkiełka...?:wink: Wszyscy o tym mówią, ale nikt tego nie widział, nikt nie potrafi zdefiniować...

"rysowanie szkła", nie ma za co.


Apropos "fajny"
Mnie nie chodzi o określenie "fajny blog" (jestem stara ale nadążam:) - Twoja uszczypliwość jest przesadna, panuj nieco) - bo to Twoje zdanie, masz do niego prawo. Pełna zgoda co do tego, że na próżno szukać "głębi" w blogach.
A to właśnie, jak mi się zdaje jest tematem wątku - autorowi się wydaje, że w tych obrazkach z linkowanych blogów jest coś wartego uwagi, ...właśnie - głębszego zastanowienia? Coś go w tych zdjęciach pociąga. Ma do tego prawo.
Jednak autor niejako stawia te linkowane blogi jako źródło wyjątkowych, a może wybitnych? jego zdaniem fotografii. Ja w nich nic wyjątkowego nie widzę, nic co mogłoby graniczyć choćby ze sztuką, a takie jakby założenie towarzyszyło chyba założycielowi wątku. O ile mogę się zgodzić, że dla kogoś ten czy ów blog jest fajny, o tyle trudno mi te obrazki z linkowanych blogów uznać za coś więcej jak zmanierowane pstryki.
Autor wątku w linkowanych fotkach dostrzega styl, ja widzę manierę i naśladownictwo.

Podsumowując - blogi może fajne (jak dla kogo) ale ze sztuką/wyjątkową fotografią/wybitną fotograficzną indywidualnością raczej nie mają wiele wspólnego.


widzisz coś sobie ubzdurałaś z tym stawianiem na piedestale blogów internetowych przez autora wątku. Proponuje przeczytać jeszcze raz pierwszego posta bo niczego takiego tam nie zauważyłem. Padło jedynie pytanie człowieka który zaczyna swoją drogę o pewną dziedzinę, która go w jakiś sposób zafascynowała ale nie wie czemu.
Prawdę mówiąc po tej wypowiedzi nie za bardzo rozumiem co masz na myśli, ponieważ przeczysz sama sobie. Jedyne co przychodzi mi na myśl to potrzeba przypieprzenia się o nic ;)

jm
22-03-2011, 01:04
jeżeli już znasz zasady języka polskiego (czym się zresztą szczycisz), to pewnie wiesz że stosuje się to tylko w formalnych formach wypowiedzi. Przyjęło się też że pisanie zaimków osobowych z dużej litery jest oznaką szacunku ale jest to tylko założeniem. Jako że jestem za równouprawnieniem i traktuje ludzi po równo, niezależnie od płci człowiek musi sobie na szacunek zasłużyć. Ty swoimi wypowiedziami na to nie zasłużyłaś i w ten sposób to okazuje. Nie traktuj tego jako atak osobisty a prostą odpowiedź na swoją własną prośbę.



Sam sobie tutaj przeczysz.
Żalosne.

Przeczysz sobie również w dalszych fragmentach, polemiki jednak nie podejmę, nie ma z kim.

Pozdrów kolegę:)

donkiszot
22-03-2011, 01:13
[…]Znasz dużo osób, które prawdziwie "rozumieją" sztukę współczesną?[…]
Równie dobrze mogę zapytać czy znasz dużo osób które „rozumieją” historię najnowszą, albo najnowsze badania fizyki kwantowej. ;) Ba, fizyka newtonowska jest dziś dla wielu osób nie do przejścia.


[…]Coś jak plastyka obrazu z danego szkiełka...?;) Wszyscy o tym mówią, ale nikt tego nie widział, nikt nie potrafi zdefiniować...[…]
Zdefiniować plastykę obrazu* jest bardzo prosto, a to czy ktoś widzi wpływ danego szkła na plastykę, to już kwestia subiektywna. Tylko nie ciągnijmy tego OT.

*Ogół cech mających wpływ na trójwymiarowe, przestrzenne postrzeganie dwuwymiarowego obrazu.



[…]Podsumowując - blogi może fajne (jak dla kogo) ale ze sztuką/wyjątkową fotografią/wybitną fotograficzną indywidualnością raczej nie mają wiele wspólnego.
Sama piszesz, że pytanie czym jest sztuka jest otwarte. W takim razie skąd ta pewność, że przytoczone przykłady nią nie są? Żeby było jasne, ja nie twierdzę, że są. Dziwię się jedynie tak szybkiej ocenie.



PS Bez względu na medium - Tobą, Ci, Twoje zawsze piszemy z wielkiej litery. Nawet w blogu. Nawet na forum.

Z tym zawsze, to ostrożnie ;) tylko w przypadku bezpośredniego zwrotu. Ale pewnie o tym wiesz, tylko zbyt radykalnie napisałaś — jak sądzę.






Teh_14m3 (http://forum.nikoniarze.pl/member.php?u=4754), przystopuj nieco, bo niesmacznie się Cię czyta.

jm
22-03-2011, 01:29
donkiszot,
masz rację! :)
Tylko fakt niezrozumienia fizyki, astronomii i innych dziedzin niewiele zmienia w odniesieniu do rozumienia sztuki współczesnej. Tak mi się wydaje. I w jednym i w drugim przypadku rozumie grupa "twórców". Reszta populacji... już niekoniecznie, nie do końca.
Nie mam pewności, że linkowane przykłady nie są sztuką, chodzi mi jedynie o to, że dla mnie nie mają cech sztuki.
Definicję można dodatkowo skomplikować zakładając podział na sztukę niską i wysoką... gdzie jest granica, od czego zależy, jakie są kryteria? itp, itd

To nie są łatwe sprawy, szczególnie w dobie, kiedy publikować w internecie może każdy.
Nawet w galerii można się wystawić właściwie bez szczególnego zachodu.

donkiszot
22-03-2011, 01:40
[…]Tylko fakt niezrozumienia fizyki, astronomii i innych dziedzin niewiele zmienia w odniesieniu do rozumienia sztuki współczesnej. […]
Chodziło mi o to, że do jednego i do drugiego potrzebna jest wiedza wstępna. Nie da się rozumieć dzisiejszych działalności około-artystycznych bez znajomości historii i kontekstu sztuki. A i wiedza o kulturach, czy historia ogólna się przydają. Tak jak z fizyką czy każdą inną dziedziną wiedzy — trzeba zacząć od początku.


[…]To nie są łatwe sprawy, szczególnie w dobie, kiedy publikować w internecie może każdy.
Nawet w galerii można się wystawić właściwie bez szczególnego zachodu.

Otóż to, tym bardziej wstrzymuję się od ocen na kolanie. I tym więcej staram się zobaczyć, szczególnie tego, na temat czego inni wypowiedzieli się, że warto. A im bardziej wartości tej nie dostrzegam, tym więcej czasu marnuję na oglądanie. Zawsze jest przecież szansa, że to ja się mylę.

jm
22-03-2011, 01:47
A im bardziej wartości tej nie dostrzegam, tym więcej czasu marnuję na oglądanie. Zawsze jest przecież szansa, że to ja się mylę.

Otóż to!
Może być jak pisałam, że za wcześnie, aby to zrozumieć i zobaczyć cechy sztuki...., może musi się uleżeć, może to ja muszę się zestarzeć, a czasy zmienić?
No ale tego nie wiem, trudno dziś oceniać swój potencjalny odbiór danej fotografii za 30 lat.
Ja jestem po świeżym zderzeniu ze sztuką (lub "sztuką") na Międzynarodowym Festiwalu Fotografii - w takich sytuacjach warto zachować umiar w nazywaniu każdego wystawionego na widok publiczny wytworu człowieka sztuką.

teh_14m3
22-03-2011, 01:51
Sam sobie tutaj przeczysz.
Żalosne.


Gdzie? możesz mi odpowiedzieć na PW, po prostu chciałbym się dowiedzieć czy mój mózg nie potrafi napisać prostego ciągu przyczynowo-skutkowego.


Wiem żałosne...
(do obrońców: nie musicie mi tego pisać)

donkiszot
22-03-2011, 02:04
Żałosne? Nie wiem. Zwyczajnie zaś smutne jest to, że nie potrafisz napisać odpowiedzi, w której można by doszukać się choć najmniejszej chęci porozumienia. A jeszcze smutniejszym jest fakt, że szacunek jest Ci obcy, a pogarda zdaje się być Twoją najlepszą koleżanką. Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie czytając Twoje wypowiedzi.

teh_14m3
22-03-2011, 02:09
Żałosne? Nie wiem. Zwyczajnie zaś smutne jest to, że nie potrafisz napisać odpowiedzi, w której można by doszukać się choć najmniejszej chęci porozumienia. A jeszcze smutniejszym jest fakt, że szacunek jest Ci obcy, a pogarda zdaje się być Twoją najlepszą koleżanką. Przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie czytając Twoje wypowiedzi.

sarkazm jeżeli już ale to nie jest tematem wątku więc proszę żebyśmy się go trzymali.

donkiszot
22-03-2011, 02:14
Nie znam Twoich intencji, napisałem co do mnie dociera czytając Twoje słowa. Możesz uważać, że źle czytam, a możesz też przemyśleć swój dobór słów.

PS
Zaraz zaraportuję tego OT do czyszczenia — myślę, że tak będzie najlepiej.

pewex
22-03-2011, 11:36
Chłopaki ile wy macie lat ? Zaczęło się od blogów,a kończy na sporach o pisanie Ci, Tobie z dużej litery. To nie magistrat, żeby się w ą i ę bawić. Sam się zmusiłem do interpunkcji i znaków diakrytycznych w tym poście : D I tak serio - czy którykolwiek z was miał cień nadziei, że rozmowa o percepcji i definicji sztuki kogokolwiek, gdziekolwiek zaprowadzi w tym wątku ?

marszull
22-03-2011, 11:39
Chodziło mi o to, że do jednego i do drugiego potrzebna jest wiedza wstępna. Nie da się rozumieć dzisiejszych działalności około-artystycznych bez znajomości historii i kontekstu sztuki. A i wiedza o kulturach, czy historia ogólna się przydają. Tak jak z fizyką czy każdą inną dziedziną wiedzy — trzeba zacząć od początku.

w 100% popieram, niestety mnostwo ludzi o tym zapomina



Nie mam pewności, że linkowane przykłady nie są sztuką, chodzi mi jedynie o to, że dla mnie nie mają cech sztuki.

cech sztuki? na mnie jakos te zdjecia nie dzialaja i uwazam, ze sa troche takim powielaniem czegos co na zachodzie bylo trendem jais czas temu (wystarczy przejrzec pisma modowofotograficzne z przed kilku lat)
ale pisanie ze nie posiadaja cech sztuki jest troche dziwe
bo jakiez to cechy musi posiadac zdjecie zeby zostac sztuka?


Nawet w galerii można się wystawić właściwie bez szczególnego zachodu.

Z tym bym tez polemizowal.
Moze w jakiejs podrzednej galerii zalozonej tydzien temu przez Zuze (przepraszam wszystkie Zuzy) ktora skonczyla historie sztuki i nie za bardzo ma co robic, a ma troche kasy, albo dostala dotacje z UE ;)
Ale wystawa w porzadnej uznanej galerii to wcale nie taka prosta sprawa.

kroolik
22-03-2011, 19:07
o co chodzi w tym wątku ?
czy chocby jm moze podsumowac swoje mysli i napisac o co mu (jej) chodzi ?

donkiszot
22-03-2011, 19:32
o co chodzi w tym wątku ?
czy chocby jm moze podsumowac swoje mysli i napisac o co mu (jej) chodzi ?
Przecież napisała, że jej(!) się nie podoba, być może dlatego, że nie rozumie.


[…]Mnie żaden z tych linków nie wydał się ciekawy, może dlatego, że nie przepadam za blogiem jako takim?


[…]Może być jak pisałam, że za wcześnie, aby to zrozumieć i zobaczyć cechy sztuki...., może musi się uleżeć, może to ja muszę się zestarzeć, a czasy zmienić? […]


Kogo jeszcze przetłumaczyć? ;) Kogo? kogo? kogo? :D

kroolik
22-03-2011, 20:14
Przecież napisała, że jej(!) się nie podoba, być może dlatego, że nie rozumie.


to mozna napisac w jednym zdaniu.
ja natomiast widzialem wiele wypowiedzi, czytalem i mialem wrazenie ze chodzi o coś wiecej :)

donkiszot
22-03-2011, 20:17
Odnoszę wrażenie (szczególnie na podstawie osobistych doświadczeń z samym sobą), że gdyby ludzie mówili tylko to, co mają rzeczywiście do powiedzenie, to świat ogarnęłaby nieskrępowana cisza. ;)

kuman
22-03-2011, 20:46
mówcie sobie co chcecie, ale właścicielowi bloga z drugiego linka gratuluję możliwości uczestniczenia w 5-cio dniowych warsztatach organizowanych przez magnum photos(prowadzonych min. przez bruce'a gildena) :)

Pantani
23-03-2011, 01:56
na pewno mu wyjdą na dobre :)

Rycerz
23-03-2011, 09:32
Odnoszę wrażenie (szczególnie na podstawie osobistych doświadczeń z samym sobą), że gdyby ludzie mówili tylko to, co mają rzeczywiście do powiedzenie, to świat ogarnęłaby nieskrępowana cisza. ;)

strach się teraz wypowiedzieć ;-)

PawelPrzez
23-03-2011, 09:54
Dla mnie te zdjęcie są dobre, mają klimat, autorzy co chcieli to pokazali.

burz
23-03-2011, 10:52
Każda potwora znajdzie swego amatora:)

donkiszot
29-03-2011, 23:56
O, odblokowane. Dziękuję.


[…]Zobacz (to prosba do autora wątku) np Kubę Dąbrowskiego.[…]

Zupełnie przypadkiem natrafiłem ostatnio na blog Kuby (kiedyś już widziałem, ale świeżo to zawsze inaczej) i chciałem poprzeć polecenie. Szczególnie w kontekście tytułowego stylu — warto przejrzeć.

Śli
30-03-2011, 00:46
moim zdaniem ten styl to poprostu szukanie czegos innego niz wymuskane idealne foty, moze tych cyfrowych idealow jest juz za duzo, ludzie maja juz dosyc wyfotoshopowanych grafik i zaczeli wracac do kliszy, eksperymentowac z lomo i przeterminowanymi kliszami
Moze ludzie maja do nich sentyment, na pewno sie wyrozniaja, maja "klimat", sa inne troche magii. Widzialem na stronie jednego z fotografow ze postanowil zdjec nie obrabiac :) , wtysci robia swoje projekty na kliszach, dużym i średnim formatem. Ja tez ostatnio pstrykam troche na kliszy od ktorej zaczynalem kiedys. To jest fajna zabawa, wychodza fajne efekty i nie trzeba siedzieć godzinami przy komputerze :)

Rudyniemiec
30-03-2011, 01:21
A mi się właśnie podoba pierwszy blog, bo pokazuje tak jakby powyrywane kartki z pamiętnika czyjegoś życia :) Obróbka może i banał temat zdjęć też, ale mimo wszystko jakby się tak chwilę nad tym zastanowić to można wczuć się w życie autora dopowiedzieć co było dalej:) takie jest moje zdanie