Cels
13-03-2011, 17:25
Witam!
Przeszukiwałem całe forum, ale na prawdę nie potrafiłem znaleźć odpowiedniego tematu.
Od razu zaznaczę, że raczej w kwestiach technicznych jestem laikiem i mój problem takowym językiem opiszę.
Obiektyw (Nikkor 18 - 105 AF) podpiany do Body (D90) w trakcie łapania ostrości grzechocze i "skacze". O tyle wcześniej wszystko działało bez zarzutu (sam sobie dogrywał ostrość) o tyle teraz obiektyw jakby się trząsł.
Sprawdzałem inny obiektyw na tym samym body i wszystko grało, więc domyślam się, że chodzi właśnie o niego.
Domniemam też, że jest to sprawa typowo mechanicznego problemu.
Ma się takie wrażenia, jakby obiektyw nie był do końca dopięty, "zębatki" kręcą się, ale obiektyw reaguje tylko trzęsąc się.
Jestem pewien, że nie przeżył żadnego upadku, ale mam wrażenie, że ktoś z domowników mógł próbować wkręcić obiektyw na siłę.
Czy byłby w stanie ktoś mi pomóc?
Nie mam pojęcia co może być tego przyczyną.
Z góry dziękuję.
Przeszukiwałem całe forum, ale na prawdę nie potrafiłem znaleźć odpowiedniego tematu.
Od razu zaznaczę, że raczej w kwestiach technicznych jestem laikiem i mój problem takowym językiem opiszę.
Obiektyw (Nikkor 18 - 105 AF) podpiany do Body (D90) w trakcie łapania ostrości grzechocze i "skacze". O tyle wcześniej wszystko działało bez zarzutu (sam sobie dogrywał ostrość) o tyle teraz obiektyw jakby się trząsł.
Sprawdzałem inny obiektyw na tym samym body i wszystko grało, więc domyślam się, że chodzi właśnie o niego.
Domniemam też, że jest to sprawa typowo mechanicznego problemu.
Ma się takie wrażenia, jakby obiektyw nie był do końca dopięty, "zębatki" kręcą się, ale obiektyw reaguje tylko trzęsąc się.
Jestem pewien, że nie przeżył żadnego upadku, ale mam wrażenie, że ktoś z domowników mógł próbować wkręcić obiektyw na siłę.
Czy byłby w stanie ktoś mi pomóc?
Nie mam pojęcia co może być tego przyczyną.
Z góry dziękuję.