Zobacz pełną wersję : F65 zabytek czy dobry dziadek??
szczebrzeszyn
21-01-2007, 13:13
Co sądzicie na temat F65 bo ja przyznam że dobry aparacik dla początkujących nie licząc Zenita:)
Mam F65 i jestem zadowolony. Robi piękne zdjęcia, ładnie naświetla slajdy, nawet na matrycowym, wg testów myli się znacznie rzadziej niż inne lustra w tej klasie. AF też radzi sobie nieźle. Jak ktoś nie pstryka dużo nic innego mu nie trzeba, bo zanim opanuje wszystkie funkcje jakie ma ten aparat i tak minie sporo czasu. A jak ktoś czuje się ograniczony, to może niech pomyśli nad dodatkowym szkłem zamiast kupować inne, w założeniu lepsze body? Moim zdaniem ludzie rzadko zwracają uwagę na ten fakt i pozostają tylko przy kicie. A gdzie stałki, choćby f50 1.8, czy jakiś tele albo coś do portreciku :P To czego nie ma F65 to pomiaru CW w trybach automatycznych (a manualem to mi się nie zawsze chce bawić, zwłaszcza jak chcę szybko zrobić zdjęcie), w ogóle nie ma punktowego. No i nie ma możliwości ręcznego nastawienia czułości ISO, co też się przydaje. Ale można z tego wybrnąć wspomnianym już manualem, gdzie skok EV jest co 1/3. Tylko komu się chce to wszystko przeliczać? Ktoś zaraz powie, że te braki dyskwalifikują ten aparat, bo np. F75 ma już to wszystko (o ile pamiętam). Tyle, że F65 to nie F75. Jakoś NIKON musiał zróżnicować te dwa modele, bo gdyby wyposażył je tak samo, to byłyby tym samym aparatem. Skoro nie są, jakieś różnice być muszą. W chwili obecnej można kupić F75, F80, czy nawet F90 w bardzo zbliżonych cenach, więc lepiej IMHO brać te wyższe modele. Ale to teraz. Jak ja kupowałem swojego F65 nie miałem takiego wyboru. Sprzedawać nie zamierzam, wymieniać na nic innego też nie. Będę nim focił aż się nie rozsypie a to zajmie dużo czasu, bo nie wbijam gwoździ tym apartem i dbam o niego. Za to planuje zakup jakiegoś szkła niebawem, co z pewnością poszerzy dodatkowo jego możliwości. Zdjątka naprawdę ładne wychodzą. I zakładanie kolejnej rolki filmu to jest przeżycie. A nie jak w cyfrze jakieś karty pamięci - bleeeeee.
F65 jest poczciwym aparatem. Jal dla mnie brakuje mi obslugi szkiel manualnych.
No tak, z tymi manualnymi szkłami to racja ale mi przeszkadza to nie z powodu samego faktu braku ich obsługi ale dlatego, że szkła AF są duuużo droższe przy tych samych parametrach. Poza wymienionymi przez nas "wadami" F65 ma już chyba tylko same zalety. Choć z drugiej strony jak zaznaczyłem wcześniej, niektórzy twierdzą, że pewne braki dyskwalifikują go ale powtarzam, że się nie zgadzam. Najważniejsze to wiedzieć czego się oczekuje od aparatu. F65 nie ma pewnych funkcji, bo są użytkownicy, którym ich nie trzeba i tyle. Wprowadzałyby tylko zamęt. Ten model jest dla tych, którzy oczekują ładnych zdjęć robionych nawet w trybie pełnej automatyki, którzy jednak znają podstawy fotografii, zależności między GO, przysłoną, itd. i jak chcą to się tym bawią, jak nie po prostu naciskają spust migawki. F65 ma wbudowaną lampę, niezbyt mocną ale ma. Zakładasz ISO 400 i masz piekne zdjęcia z wnętrz. Jest mały i lekki, można go wszędzie nosić jak małpkę a dysponować jakością lustra i możliwością wymiany szkieł. Można wyzwalać migawkę zdalnie, pilotem, co jest dużo lepsze niż jakiś tam wężyk. A o ile wiem, to niektóre wyższe modele NIKONA korzystają właśnie z wężyka i tylko. To co jeszcze przeszkadza mi w F65, to fakt, że to co widzimy w wizjerze stanowi ok.90% kadru rzeczywiście naświetlonego na filmie. Trzeba o tym pamiętać i kadrować ciaśniej, bo potem mogą wyjść mało przyjemne dodatki, typu końcówka czyjejś ręki albo kawałek gałęzi włażący w zdjęcie gdzieś z boku. Ale inne modele też nie pokrywają celownikiem całego kadru, więc to nie tylko przypadłość F65.
bardzo dobry sprzęt, trochę nim napstrykałem, przyjemnie się pracuje, nie zawiedzie cię na pewno...
biniubak
21-01-2007, 18:18
Kupiłem kiedyś sobie takiego uzywanego i.....
i zaraziłem się Nikonem. Dobry aparacik. Potwierdzam to co napisali moi przedmówcy.
witam,
wg mnie najwieksza wada F65 to brak mozliwosci wylaczenia "inteligencji" autofocusa (caly czas pracuje jako odpowiednik AF-A). Wiem, mozna go w ogole wylaczyc, ale przekadrowywanie z AF (szczegolnie niezbyt szybkie) przy niby zablokowanej ostrosci prowadzi czasem do nieoczekiwanych rezultatow.
No i brak blokady ekspozycji oraz mozliwosci wlaczenia pomiaru centralnie wazonego w trybach P,S,A...
pozdrawiam,
Z tym aparatem zaczela sie Moja przygoga z NIKONEM .
Aparat na start jest BARDZO OK.Zrobilem nim super fotki
Pozdrawiam Mirek.
Zabytek to to raczej nie jest, bo chyba jest jeszcze w sprzedaży. A czy dobry? Jest to na pewno aparat z półki dla początkujących amatorów, brakuje mu niektórych funkcji i możliwości aparatów z wyższych półek. Jak każdy Nikon w swojej klasie jest dobry. Ważna jest relacja jakości do ceny. Jeżeli masz to kupić, a w podobnej cenie mógłbyś dostać np. F70, czy F90, to wybrałbym te ostatnie, ale jeżeli ten będzie odpowiednio tańszy, to warto go nabyć.
biniubak
24-01-2007, 11:16
Ja np. kupiłem F65 z nikkorem 28-80G i trzema rolkami filmu i z ptrzesyłką za 350 zł. Myślę, że za te pieniądze to warto. Ale jak by była jakaś F70-ka to bierz ją, bo lepsza. Np tu jest jakiś takiś http://www.allegro.pl/item160414216_nikon_f70_prawie_nieuzywany_nikkor_2 8_80_d.html
Całkiem przyzwoity i cena też.
Mój F65 kosztował mnie jakieś 430zł. Ale filmów nie dostałem extra :) W każdym razie w chwili obecnej można kupić za podobny albo i mniejszy pieniądz F70 czy F75 albo za ciut więcej F80 lub F90, które są podobne w obsłudze a mają trochę więcej przydatnych czasem funkcji. Natomiast swojego F65 nie sprzedam, bo się nie opłaca. Ew. kupię drugie body.
marcinekmm
26-01-2007, 16:45
Witam!
Przyłaczę się do wątku jeżeli pozwolicie :) Sam posiadam F75 i..... naprawdę wogóle nie myslę o zmianie korpusu. Wiem, że zaraz ktoś powie że nie spróbowałem innego, itd. To fakt. Ale osobiście zainwestowałem w lepsze szkła niż oferuje zestaw i powiem że w tę stronę droga powinna wieść wszystkim pasjonatów fotografii :)
A co do korpusiku to jest prosty i nieskomplikowany oraz uważam że w sumie posiada wszystko co potrzeba gdy ktoś zaczyna swą przygodę z fotografią oraz póżniej gdy jest już trochę bardziej zaawansowany.
Ja jestem zadowolony ze zdjęć; jedyne co do tej pory mnie ograniczało to niska jakość szkiełek. Po podpięciu jasnego, kontrastowego szkła to juz inny świat i inne mozliwości.
Oczywiście myslę nad cyfrowym body, ale są dwie rzeczy które stają na przeszkodzie: kasa (trzeba trochę dołożyć niestety :) ) oraz nie pełnowymiarowa matryca (przelicznik 1,5x). Brakowałoby mi w takiej sytuacji szerokiego kąta i to znowu zapatrywania w stronę nowego szkła. Poza tym czytając o awaryjności i innych cudach jakie wychodzą przy okazji korzystania cyfry (BF, FF, CA, itp...) aż boję się o tym myśleć.
A swojego F75 też nie sprzedam; uczyłem się na nim od podstaw i mam do niego sentyment. A przy obecnych cenach.... ehhh szkoda gadać :)
dokładnie jest tak, jak mówisz. ludzie rzucają się na nowe body, które ma więcej funkcji, może i przydatnych ale mimo to nie poznali nawet możliwości swojej wcześniejszej maszyny. i siłą rzeczy ograniczają się do kit'a. a potem rozczarowanie. jak ktoś robi kilka(naście) rolek rocznie, to myślę, że dobre szkło to lepsza inwestycja niż nowe body.
Zamiast F65 polecam F80 - warto dopłacić :-)
kronos28
26-01-2007, 21:02
mam STOP uzywam STOP jestem zadowolny na max STOP
marcinekmm
26-01-2007, 22:52
Popieram w 100%. A z cyfrą niech się ktoś inny męczy :D
F65 to był mój pierwszy nikon i na inny system chyba się już nie przestawię. Bardzo wdzięczny aparacik. Teraz mam i cyfrę (tylko D50), ale cyfrakom nawet przy matrycy 20MPixeli będzie jeszcze dużo brakowało do kliszy. Jak tylko się poprawi pogoda zakładam do F65 diapozytyw i w teren :D
A co do funkcji F65 ja przeskakiwałem właśnie z zenita i ogrom możliwości mnie położył. Przy takim scenariuszu, zanim ci zacznie brakować wspomnianych wyżej funkcji trochę czasu minie.
żeby dolać oliwy do ognia (a może odwrotnie, hehe) to jak się te możliwości i funkcje w F65 przemnoży przez liczbę szkieł jakie można podpiąć (a trochę można), no i ilość materiałów - tak negatywów jak i slajdów, tak kolorowych jak i b&w, to naprawdę trzeba wiele czasu i focenia, żeby wypróbować wszystko. oczywiście, jak już była mowa - jeśli w cenie F65 można wziąć (a można) np. F70 czy F75 albo i F80 (na Allegro widziałem za 400zł dziś) to oczywiście lepiej wziąć któryś z nich zamiast F65. ale jak ktoś da niską cenę, może lepiej jednak brać 65 i dorzucić jakieś poczciwe szkło
żeby dolać oliwy do ognia (a może odwrotnie, hehe) to jak się te możliwości i funkcje w F65 przemnoży przez liczbę szkieł jakie można podpiąć (a trochę można), no i ilość materiałów - tak negatywów jak i slajdów, tak kolorowych jak i b&w, to naprawdę trzeba wiele czasu i focenia, żeby wypróbować wszystko.
Przede wszystkim to trzeba dużo pieniędzy...........Prawda jest taka iż ci co kupią sobie takie D50 z podstawowym obiektywem to przez rok mają kilka/kilkanascie tysięcy zdjęć i dużo umiejetności....a analogowcy słuchają szlachetnego dzwięku migawki bez filmu w środku!
kronos28
27-01-2007, 15:18
Przede wszystkim to trzeba dużo pieniędzy...........Prawda jest taka iż ci co kupią sobie takie D50 z podstawowym obiektywem to przez rok mają kilka/kilkanascie tysięcy zdjęć i dużo umiejetności....a analogowcy słuchają szlachetnego dzwięku migawki bez filmu w środku!
ilość wykonanych zdjęć wcale nie przekłada sie tak bardzo na umiejetności ktore sie posiadlo bo sie "filmy" aparatem krecilo. Co z tego ze taki kowalski trzasnie swoim d50 kilka tysiacy zdjec jak sie nawet nie zainteresowal aby poczytac i dowiedziec sie co to jest kompozycja, przeslona, migawka i zaleznosc miedzy nimi itd. to podstawy a czasami jest tak ze ludzie kupuja aparat bo "pan w sklepie go polecil". Analoga to teraz kupi raczej ktos kto chce albo wlasnie cykac na slajdach czy innych klasycznych i nadal super jakościowo materiałach, albo naprawde nauczyc sie co to jest fotografia i z czym to sie je bo analog uczy jednak pokory - jak sie spartoli klatke albo i caly film to pieniazki w błoto poszly a nastepnym razem zastanowi sie 10 razy czy wszystko "pasi" zanim nacisnie spust migawki. Oczywiscie ja nie mowie ze ci wszyscy co kupuja cyfrowki to ten walsnie przytoczony "kowalski" co by nie bylo ze ja jakis wrog cyfrowek czy coś - tyż bym chciał takiego d80 :D
misiek502
27-01-2007, 18:30
mój pierwszy aparat ze stajni Nikona.... :)
To też mój pierwszy Nikon, ale szczerze mówiąc spodziewałem sie więcej...Gdybym wczesniej znał to forum,poczekałbym i ciułał kasę dalej, pstrykając poczciwym Zenitem...Ale nie zniechęcajmy się!!!Ważne jest umiejętne focenie z użyciem mózgu, a nie pierdółek w aparacie!!!Gdyby tylko te pierdółki mnie nie ograniczały...
Czasem po prostu muszę wrócić do Zeniciaka...Kiedy nie jest się milionerem:cry:...
sokrates
20-02-2007, 16:58
to zależy czego oczekujesz od aparatu - jak chcesz pstrykać na automacie wystarczy. robi ładne zdjęcia (z dobrym optycznie szkłem oczywiście). Jeśli chcesz się bawić w manualne ustawienia, korekty siły błysku lampy itp. to niestety ta puszka cię sporo ograniczy.
nazwałbym go... dobry początek :)
Ja wiem czy taki dobry...Rzeczywiście, jeśli chcecie się bawić w zawodowca,robić różne sztuczki - ogranicza i to znacznie...Lepiej się pobawić Zenitem - jak coś spieprzycie to będzie mniejszy wydatek i mniejszy stres....
Ksiazkiewicz
28-02-2007, 18:54
Aparat godny polecenia po zenicie. Sam przesiadłem się z Zenita na Nikona F65 tylko że oprócz szkła 28-80 zakupiłem Tamrona 70-200, w którym już autofokus się trochę gubi. Dlatego po F65 przyszło na Nikona F80, który jest jak dla mnie najwspanialszym aparatem na świecie.
Pozdrawiam
Wielebny
Dla mnie to także pierwszy aparat Nikona. Kupiłem puszke na przecenie w niemieckim supermarkecie. Wiedziałem, że cudów nie ma się co spodziewać. Jednak rzeczywistość mile mnie zaskoczyła. Dozbierałem kasy i nabyłem do niego AF 50mm/1.4D. Zapiąłem do puszki i zrobiłem kilka prostych fotek. Efekt mnie oszołomił. Następnie dokupiłem kolejno AF 20mm/2.8D i AF 85mm/1.8D a ostatnio AF 180mm/2.8D. Nie wiem czy jest to dobra koncepcja na fotografię ale mi to odpowiada. F65 ma trochę słabych stron. Sposób pomiaru światła i jakość światłomierza wymagają nauki korygowania ekspozycji. Wbudowana lampa błyskowa dobrze się spisuje przy łagodzeniu kontrastów i doświetlaniu cieni. Na główne żródło światła jest za słaba. Na robieniu F65 zdjęć z zewnętrzną lampą błyskową się nie znam, więc sie nie wypowiem. F65 będę robił zdjęcia zawsze i nie zamienie go na inną puszkę. To prosty aparacik. Jak będę miał wydać kase to zamiast innej puszki dokupie kolejny obiektyw ze stałą ogniskową.
Aparat godny polecenia po zenicie. Sam przesiadłem się z Zenita na Nikona F65 tylko że oprócz szkła 28-80 zakupiłem Tamrona 70-200, w którym już autofokus się trochę gubi. Dlatego po F65 przyszło na Nikona F80, który jest jak dla mnie najwspanialszym aparatem na świecie.
Pozdrawiam
Wielebny
A ja się chyba przesiądę na F 801 -to by rozwiązało tyle moich problemów...Może ktoś chce kupić 65-kę, albo zamienić na 801-kę???:-D
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.