PDA

Zobacz pełną wersję : D300s - bateria stosunkowo szybko się rozładowuje



Grygolas
10-03-2011, 21:52
Cześć,
Chciałbym się was poradzić. Otóż kupiłem używane D300s z b.małym przebiegiem (raptem 360fotek).
Już drugi raz ładuję akumulator, licznik pokazał może 400 zdjęć - tyle samo miałem używając w podobny sposób "prądożerne" D200....Filmów nie nagrywałem (może dwa razy po 1 minucie)
Akumulator nie zużyty - wykazuje wartość 0.
Z tego co czytałem minimum powinno się zaczynać gdzieś przy 800.
Owszem oglądam/przeglądam zdjęcia, ale to samo na D200 robiłem.
Możliwe że coś jest skopane z aparatem? Czy to może raczej wina akumulatora?
Planuję i tak zakupić wkrótce dodatkowy, ale sądziłem, iż D300s jest nieco bardziej energooszczędny.
Może wyszedł jakiś upgrade do softu, który poprawia gospodarkę zasilania?

darkiz
10-03-2011, 22:00
Może bateria nie jest oryginalna?

irek6311
10-03-2011, 22:04
Akumulator może być jeszcze nie uformowany to kilka razy rozładuj aż się wyłączy i do pełna ,
LV jeśli używasz skraca znacznie czas fotografowania ,
przeglądanie zdjęć też pożera prąd i tak można pisać dalej ,
D300s to bardziej zaawansowany model niż D200 więc wszystkie bajery ... prąd zjadają a 800 zdjęć minimum to raczej nierealne .

Grygolas
10-03-2011, 22:22
to mnie nieco pocieszyliście, dzięki. Będę dalej obserwował zachowanie.

MARO56
10-03-2011, 22:49
W moim fabrycznie nowym zestawie 300s bateria zachowuje się podobnie.
Faktem jest, że też sporo przeglądam na wyświetlaczu, będąc jeszcze na etapie oswajania się ze sprzętem.
Dochodzi nieustanne grzebanie w menu itd.
Ładowałem ją zaledwie trzykrotnie.
Mam nadzieję, że odpowiednio się uformuje i będzie lepiej.

elarco
10-03-2011, 23:28
w normalnym używaniu typu dzisiaj zrobiłem kilka fotek,obejrzałem, zgrałem, jutro kilka, pojutrze w ogóle, wyłączam włączam idę na spacer na zewnątrz itd to więcej jak 400-500 zdjęć na aku nigdy nie zrobiłem żadnym Nikosiem ;) a jak się robi jakiś repo, albo ślub albo foci inne wydarzenie gdzie w krótkim czasie się pstryka dużo prawie nie wyłączając aparatu, to ponad 1300 na jednym aku się ciupie spokojnie. Zależy też od temperatury otoczenia i wielu innych czynników, teraz jest zima jest chłodniej, nawet w mieszkaniach i te aku trzymają krócej niż w lecie kiedy temp jest wyższa tak myślę i takie są moje spostrzeżenia, nie wiem co inni na to ;)

burz
11-03-2011, 00:27
Po przejściu z d90 na 300s byłem niemile zaskoczony, że akumulator wytrzymuje wyraźnie mniej zdjęć. Taka widać uroda trzysetki:(
(na d90 normą było 800-900 fotek, na d300s - 600 to już sukces)

AdrianoD
11-03-2011, 00:30
Ja w swoim d300s robię średnio koło 800 do 1000 zdjęć. korzystam jak potrzebuję z lcd. nieraz korzystam z lv lub coś nakręce ale to rzeczywiście czerpie dużo prądu.

Moja rada jest taka, że lepiej jest nie wyłączać aparatu i za chwilę go włączać znów.

sabur
11-03-2011, 09:16
Widzę, że moje d90 nie jest wyjątkiem :) ładowałem dopiero 2 razy ale pierwsze ładowanie wystarczyło na ok 370 zdjęć, obecnie mam 270 i 40% baterii. Tak jak opisał kolega wyżej, kilka zdjęć dziennie, włączanie i wyłączanie co pewien czas, dość sporo w menu, trochę podglądu oraz większość zdjęć w czasie spacerów przy obecnej pogodzie. Ten temat aż mnie uspokoił ;)

cervandes
12-03-2011, 18:46
Pierwsza zasada - podgląd zdjęcia po wykonaniu. Jeśli ma się nawyk ciagłego patrzenia po kłapnięciu to D300s w normalnych warunkach daje radę około 500 zdjęć zrobić. Jak nie patrzę na wyświetlacz to funkcję tę wyłączam i robi około 800. Zdarzy się oczywiście zabawa w menu, zdarzy się przejrzenie zdjęcia czy zdjęć. Myślę, że gdybym wcale nie używał LCD to wychlastałbym na jednym akku ponad 1000 klatek. Oczywiście w czasie nie dłuższym niż np tydzień bo miesięcznie o kilka % akku się samorozładowuje.

witus
12-03-2011, 23:37
... u mnie w d300s podobnie ... ale uwaga z każdym kolejnym ładowaniem więcej zdjęć robię na jednym ładowaniu ... wygląda na to, że pojemność akumulatora dopiero się formuje ... przy pierwszym ładowaniu z 300 zrobiłem, a teraz spokojnie 600 i dalej działa.

cervandes
13-03-2011, 00:56
jak z komóreczką kolego - jak jest nowa to się bawisz, testujesz, grzebiesz i ustawiasz a prąd znika. Kilka ładowań - zabawka się nudzi - więc i prądu starcza na dłużej. Nie grzebiesz, nie szukasz, nie szperasz... to i zdjęć więcej robisz!

ant99
13-12-2011, 00:35
w normalnym używaniu typu dzisiaj zrobiłem kilka fotek,obejrzałem, zgrałem, jutro kilka, pojutrze w ogóle, wyłączam włączam idę na spacer na zewnątrz itd to więcej jak 400-500 zdjęć na aku nigdy nie zrobiłem żadnym Nikosiem ;) a jak się robi jakiś repo, albo ślub albo foci inne wydarzenie gdzie w krótkim czasie się pstryka dużo prawie nie wyłączając aparatu, to ponad 1300 na jednym aku się ciupie spokojnie. Zależy też od temperatury otoczenia i wielu innych czynników, teraz jest zima jest chłodniej, nawet w mieszkaniach i te aku trzymają krócej niż w lecie kiedy temp jest wyższa tak myślę i takie są moje spostrzeżenia, nie wiem co inni na to ;)

święta prawda, mam takie same spostrzeżenia...

Traviz
01-01-2012, 14:39
Wczoraj mój D300s mnie mocno zaskoczył. Naładowałem baterie i pojechałem na imprezę, od naładowania minęły może 3 godziny. Wyjmuję aparat z torby i okazuje się, że jest włączony (prawdopodobnie przypadkiem go włączyłem). Stan baterii wskazywał 15%, zrobiłem ok. 80 zdjęć (czyli proporcjonalnie licząc na 100% zrobiłbym ich trochę ponad 500). Po powrocie naładowałem akumulator do pełna (5 godzin). Po 2 godzinach leżenia aparatu (wyłączonego) stan baterii wynosi 97%... Wydaje mi się to podejrzane bo licząc znów proporcjonalnie bateria w stanie czuwania starczy na jakieś niecałe 3 dni... Wcześniej nie zauważyłem takiego szybkiego zużycia, fakt - używałem gripa i nie odczuwałem tego, ale kilka postów wcześniej ktoś napisał, że po miesiącu leżenia spadło kilka procent... Macie jakieś pomysły?

kazwita
01-01-2012, 15:28
Wczoraj mój D300s mnie mocno zaskoczył. Naładowałem baterie i pojechałem na imprezę, od naładowania minęły może 3 godziny. Wyjmuję aparat z torby i okazuje się, że jest włączony (prawdopodobnie przypadkiem go włączyłem). Stan baterii wskazywał 15%, zrobiłem ok. 80 zdjęć (czyli proporcjonalnie licząc na 100% zrobiłbym ich trochę ponad 500). Po powrocie naładowałem akumulator do pełna (5 godzin). Po 2 godzinach leżenia aparatu (wyłączonego) stan baterii wynosi 97%... Wydaje mi się to podejrzane bo licząc znów proporcjonalnie bateria w stanie czuwania starczy na jakieś niecałe 3 dni... Wcześniej nie zauważyłem takiego szybkiego zużycia, fakt - używałem gripa i nie odczuwałem tego, ale kilka postów wcześniej ktoś napisał, że po miesiącu leżenia spadło kilka procent... Macie jakieś pomysły?

Samo załączenie aparatu na 3 godziny nie powinno spowodować zauważalnego ubytku stanu naładowania. Coś musiało konsumować spore ilości energii. Grip jest oryginalny, czy zamiennik? Może sprawdzić co się dzieje bez gripa? Aha, fajnie by było zmierzyć prąd pobierany przez aparat w stanie spoczynku. To by dało najdokładniejszą odpowiedź, czy coś jest nie tak.

Traviz
01-01-2012, 15:44
Wczoraj właśnie używałem aparatu bez gripa, dlatego zdziwiło mnie zachowanie oryginalnej baterii. Grip to zamiennik, ale sprawuje się bardzo dobrze. Tak sobie jeszcze myślę, aparat mam od kwietnia i prawie od początku używałem go z gripem (sporadycznie bez), kolejność baterii jest taka, że najpierw zużywa baterie AA z gripa, później z korpusu. Baterię tylko doładowywałem przed zleceniami, może z raz rozładowałem ją do końca - być może domaga się ona porządnego formatowania żeby przywrócić jej siły... poobserwuję jeszcze stan naładowania jutro i pojutrze. Po godzinie od napisania poprzedniego postu stan baterii to 96%.

W jaki sposób bezpiecznie zmierzyć pobierany prąd przez aparat w stanie spoczynku ?

Sapphiron
01-01-2012, 15:54
a może nacisnkany był przycisk spustu migawki i przez te 3h prawie ciągle ustawiał ostrość na ślepo?

kazwita
01-01-2012, 17:09
W jaki sposób bezpiecznie zmierzyć pobierany prąd przez aparat w stanie spoczynku ?

W teorii wystarczy włączyć w obwód szeregowo amperomierz. Problemem jest jak zwykle mechanika. Ciekawość mnie motywuje, sprzętu pomiarowego mam pod dostatkiem, ale muszę wykombinować jak to wszystko bezpiecznie i stabilnie mechanicznie podłączyć. W Twoim wypadku powinno być łatwiej, bo masz grip. Myślę, że włączenie amperomierza gdzieś między akumulatorki AA będzie dużo łatwiejsze.

Traviz
01-01-2012, 20:51
Właśnie, w teorii wszystko wydaje się być prostsze :P aczkolwiek nigdy nie lubiłem elektroniki. W lutym planuję dać body do serwisu (czyszczenie matrycy), więc pewnie poproszę o sprawdzenie. Na razie powoli się uspokajam - 8 godzin od naładowania baterii i nadal 96%... czas czuwania wydłużył się do trochę ponad 8 dni :)

kazwita
02-01-2012, 00:13
Coś się udało już zdziałać. Wprawdzie na razie dla D60, ale pierwsze koty za płoty.
Pobór prądu przez aparat fotograficzny (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=198693)

Miłej lektury. :)

kazwita
02-01-2012, 11:16
Na razie powoli się uspokajam - 8 godzin od naładowania baterii i nadal 96%... czas czuwania wydłużył się do trochę ponad 8 dni :)

Tak mi jeszcze przyszło do głowy, że problem może być zarówno po stronie aparatu (za dużo żre paskuda) albo też winny jest samorozładowujący się akumulator. Gdyby tak po naładowaniu zostawić go na jakiś czas poza body i dopiero później sprawdzić ile zostało energii. Wynik porównać z sytuacją, gdy akumulator był analogiczny okres czasu wsadzony do body.