Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : 'Nowy' Nikon d90 + 18-105



mo.typ
08-03-2011, 16:47
To jest chyba najodpowiedniejszy dział do sytuacji z jaką się spotkałem. Przed świętami kupiłem zestaw nikon d90 + 18-105, oczywiście w okresie świątecznym zapotrzebowanie na tego typu prezenty jest duże, aparat zamówiłem w sklepie, na drugi dzień mieli mieć dostawę. Następnego dnia otrzymałem telefon zwrotny ze może zakupić aparat, niby wszystko wyglądało w porządku, do czasu gdy po 2 tygodniach używania, wystapił problem komunikacji aparatu z obiektywem, postanowiłem odesłać sprzęt do serwisu(Postępu etc.).

Przechodząc do sedna sprawy:

Mając możliwość podglądu statusu zlecenia, ku mojemu zdziwieniu, w opisie usterki znalazło się zdanie "APARAT BYL WCZEŚNIEJ W SERWISIE" oraz numer zlecenia, oczywiście zadzwoniłem do serwisu, aby dowiedzieć się coś więcej na temat zlecenia, zleceniodawcy, wykonanych napraw/usług. Odesłano mnie z kwitkiem zasłaniając się ochrona danych osobowych itp.

W tej sprawie udałem się do rzecznika praw konsumenta, który zaproponował złożenie pisma do sklepu w którym oczekuje wyjaśnień zaistniałej sytuacji. Zatajenie tych informacji prawdopodobnie skutkowałoby moją rezygnacją z tego egzemplarza.
sprzęt został sprzedany jako nowy, czyli tak jak stwierdzi rzecznik "nowy znaczy fabrycznie nowy, nie używany przez nikogo, nie służący do ekspozycji, testowania etc."

Drążąc temat dalej, przeglądając forum znalazłem programy takie jak "Preview Extractor" i "IExif", w których można sprawdzić ile zostało wykonanych zdjęć na mojej puszcze. I tu kolejne zaskoczenie moje pierwsze zdjęcie posiada nr 799 (Liczba 100-200 mógłbym się z taka zgodzić ale nie 800).

Oczywiście w tym kraju kombinują jak tylko mogą, jednak są jakieś granice przyzwoitości, bo zaplaciłem za sprzęt jako pełnowartościowy, otrzymałem jedna wielka zagadkę po przejściach.

Szukam osób, które spotkały się z podobnymi przypadkami, oraz kieruje do was pytanie jak powinien wygladać zakres licznika zdjęc przy zakupie (zakres bo oczywiście w wynik 0 nie wierze) oraz czy licznik zdjec wskazywany przez programy Preview Extractor i Ixif są wiarygodne, ewentualnie w jaki inny sposób można sprawdzić przebieg aparatu. Pozdrawiam.

markB
08-03-2011, 18:15
Licznik powinien wskazywać zero. Niestety, z mojego doświadczenia wynika, ze rzadko tą wartość wskazuje. Z cyfrowych puszek, które są w moim posiadaniu, tylko jedna miała 0 na liczniku (pewno obsługa sklepu bała się postrzelać, bo puszka droga), a rekordzista około 350. Z reguły jest to spowodowane albo ciekawością obsługi, albo tym, że tylko jedna puszka była na stanie i potencjalni klienci próbowali jak działa.
Te programy są raczej wiarygodne. Możesz jeszcze sprawdzić Opandą i chyba w najnowszych wersjach Photoshopa jest taka możliwość.
Cyfra 799 może faktycznie świadczyć o tym, że ktoś wcześniej używał puszkę. Jeśli była w naprawie, to jest to oszustwo ze strony sklepu i masz pełne prawo do reklamacji i wymiany na nową bądź możesz się domagać zwrotu pieniędzy.

krzysiekn
08-03-2011, 18:22
kupiłem d90 w fj przez internet i na liczniku było 0. to sk...... ze strony sklepu sprzedawać puszkę jako nową.

Cysiu
08-03-2011, 21:50
Mała poprawka: pierwsze zdjęcia nie jest "zerem" tylko "jeden".
Tak jak już się markB wypowiedział:

Jeśli była w naprawie, to jest to oszustwo ze strony sklepu i masz pełne prawo do reklamacji i wymiany na nową bądź możesz się domagać zwrotu pieniędzy.
Życzę powodzenia i mam nadzieję, że już nie będzie takich niespodzianek :)

mo.typ
31-03-2011, 13:36
Witam, chciałbym odkopać temat, aby potwierdzić, że warto walczyć o swoje prawa konsumenckie.

Po blisko 6 tygodniowym sporze pomiędzy mną, a Nikonem oraz sklepem AB-FOTO, dostałem nowy egzemplarz z przebiegiem 0(czyt. zero).

Etap I,
Uzupełniając dane co do przebiegu sprawy. Historia rozpoczęła się od kosztorysu jaki wystawił mi serwis na Postępu za naprawę ponad 600 pln, robociznę uznali na gwarancji. Chciałem dowiedzieć się dlaczego jestem obarczony kosztem naprawy i co tak naprawdę sie popsuło, od pracownicy serwisu usłyszałem, że ona nie jest od informowania co i dlaczego, tylko kazała mi zaakceptować kosztorys i zapłacić. Po kilku próbach dowiedzenia się co się popsuło i żądaniu kopii wcześniejszego zlecenia, otrzymałem informację, że ktoś przez pomyłkę stwierdził, że aparat jest już po gwarancji i to ja muszę ponieść koszt ( robocizna była na gwarancji - przekręt?). Oczywiście sytuacja się wyjaśniła i dostałem 'stary' egzemplarz kurierem do domu nie ponosząc jakichkolwiek kosztów.

Etap II,
Po otrzymaniu naprawionego aparatu udałem się do sklepu w celu reklamacji towaru niezgodnego z umową, twierdziłem, że aparat był wcześniej używany oraz był serwisowany. Oczywiście w sklepie nie mogłem złożyć reklamacji bo pracownik nie jest upoważniony do przyjmowania(bał się odpowiedzialności ?), odesłał mnie abym skontaktował się z centralą w Warszawie, próby telefonicznego kontaktu nie przyniosły skutku, wysłałem maila, prosząc o adres na który mam wysłać pismo z reklamacją. Otrzymałem odpowiedź abym przesłał mailowo opis sprawy i podał numer zlecenia z serwisu nikon. Po kilku dniach zostałem zapewniony ze aparat trafił do serwisu jako naprawa przed sprzedażowa, był sprawny wysłany jedynie w celach kontrolnych. Uparłem się, żądając kopii zlecenia, której jeszcze na oczy nie widziałem, a zapewniano mnie, że z aparatem było wszystko OK! Po upływie kolejnych kilku dni otrzymałem wiadomość, że mogę wybrać się do sklepu aby wymienić aparat na nowy. Ten egzemplarz rzeczywiście był nowy.

Sprawa niestety została załatwiona po cichu. Nie wniosłem żądania reklamacyjnego bo nikt go nie chciał przyjąć. Wszystko rozbija się o fakt, że ten aparat ktoś kupi lub już kupił jako nowy. Faktycznie sprzęt był dwa razy serwisowany i ma przebieg w granicach 2500.

Serwis i sklep dostają ocenę negatywną za brak chęci rozwiązania problemu, problemy z nawiązaniem kontaktu, próbą wyłudzenia dodatkowej kwoty za naprawę.

Pozdrawiam, życzę powodzenia wszystkim w podobnych przypadkach.

cervandes
31-03-2011, 21:25
to jest prawda, że w sklepie, stacjonarnie - sprzedawcy AB Foto boją się pisemka "z ustawy" jak diabeł święconej wody...

marekm
31-03-2011, 21:50
...Serwis i sklep dostają ocenę negatywną za brak chęci rozwiązania problemu, problemy z nawiązaniem kontaktu, próbą wyłudzenia dodatkowej kwoty za naprawę...
IMHO, AB Foto, wspólnie z serwisem dopuścili się oszustwa. Inaczej tego nazwać nie można. :evil:

KUBACZ
31-03-2011, 22:21
Wczoraj kupiłem D90 w FJ. Przebieg 0