Zobacz pełną wersję : AF-S 50mm f/1.4G vs. AF-S 24-70 f/2.8G ED
Witam,
Coś chodzi ok chwili za mną, męczy i spać nie daje, więc postanowiłem podpytać.
Aktualnie mym głównym szkiełkiem jest stałka 50 mm. Czasem jednak przydała by się coś bardziej dopasowującego się do otoczenia zastanego. Myślę o wychwalanym AF-S 24-70..., Tylko tak trochę mnie nurtuje kwestia jakości.
Czy wspominany zoom na 50 mm będzie lepszy czy gorszy, a może porównywalny do mej amatorskiej stałeczki?
Współpracowało by to z D7000.
Pod względem ostrości będzie równie ostry, a może nawet ostrzejszy w centrum kadru i trochę mniej ostry na brzegu. TO jeden z najlepszych obiektywów Nikona więc o jakość się nie martw. Z D7000 oczywiście będzie współpracował, ale osobiście nie wybrałbym takiego zestawu, bo 24-70 to kloc, który na DX można zastąpić znacznie lżejszymi konstrukcjami, no i będziesz miał odpowiednik ogniskowych 36-105, trochę niezgrabny więc, ale to już subiektywna ocena.
Piotrek Charchuła
04-03-2011, 14:25
A nie lepiej by Ci było kupić na DXa 17-55 2.8 ? 24 mm to może być trochę za wąsko o ile nie masz nic szerszego. Może napisz co głównie chcesz fotografować to będzie łatwiej coś doradzić
Do szerokości mam Tamrona 10-24mm F/3.5-4.5. Tak więc tutaj mam w miarę zapewnione szersze spojrzenie na świat. Przyznam ,że zastanawiałem się nad 17-55 2.8 jednak tak niby chwalony, ale więcej krytycznych opinii znalazłem niż o 24-70. Różnica w cenie praktycznie śladowa.
Problem w tym, że nie chciał bym wywalić 5500 - 6000 za szkło które będzie mi się zachowywało tak samo jak stałka.
( jak nie gorzej :] ). Aktualnie mam D5000 i nowego 2 tygodniowego D7000. Do D5000 pozostawił bym tamrona bo fajnie im się współpracowało. Do D7000 myślę nad czymś co czasem zejdzie poniżej 50mm , ale i będzie mogło delikatnie wyjść ponad. Myślałem dokupić stałki 35 i 85 ale przepinanie szkieł 20 razy na dzień + dalszy brak elastyczności jakoś tak chyba nie jest tym o co mi chodzi.
Praktycznie byłem zdecydowany, jednak znajomy mi zasugerował ,że sensu niema bo D7000 + 24-70 to średnio udana kompozycja.
Myślę że nie ma co zastanawiać sie nad N17-55, jak masz kasę to bierz będziesz zadowolony. Ja też będe na wiosnę go kupował do mojego D90. Sa zamienniki ale podobno co Nikkor to Nikkor. A stałe światło 2.8 też sie w przyszłości przyda. Cena wysoka, ale jest to moim zdaniem inwestycja na której aż tak dużo si9ę nie straci jeżeli chciałoby się go odsprzedać.Chyba że się mylę
maciey75
04-03-2011, 16:15
17-55 lubi miec fochy i nie do konca jest ostry od 2,8. Nawet przymkniety jest czasami gorszy od 18-70 :( trzeba dobrze poszukac....
Mariusz888
05-03-2011, 00:13
Bo wszystko rozbija się o konkretną sztukę - mało to razy tutaj mieliśmy okazję się przekonać że 2 sztuki tego samego modelu to zupełnie inna jakość? ;) po prostu przed zakupem warto sprawdzić. Niemniej jak nie potrzebujesz tych 17mm na dole to brałbym N24-70 ;)
Do szerokości mam Tamrona 10-24mm F/3.5-4.5. Tak więc tutaj mam w miarę zapewnione szersze spojrzenie na świat. Przyznam ,że zastanawiałem się nad 17-55 2.8 jednak tak niby chwalony, ale więcej krytycznych opinii znalazłem niż o 24-70. Różnica w cenie praktycznie śladowa.
Problem w tym, że nie chciał bym wywalić 5500 - 6000 za szkło które będzie mi się zachowywało tak samo jak stałka.
( jak nie gorzej :] ). Aktualnie mam D5000 i nowego 2 tygodniowego D7000. Do D5000 pozostawił bym tamrona bo fajnie im się współpracowało. Do D7000 myślę nad czymś co czasem zejdzie poniżej 50mm , ale i będzie mogło delikatnie wyjść ponad. Myślałem dokupić stałki 35 i 85 ale przepinanie szkieł 20 razy na dzień + dalszy brak elastyczności jakoś tak chyba nie jest tym o co mi chodzi.
Praktycznie byłem zdecydowany, jednak znajomy mi zasugerował ,że sensu niema bo D7000 + 24-70 to średnio udana kompozycja.
Moim zdaniem masz 2 sensowne wyjścia - rewolucyjno-bolesne i zachowawcze.
1. Rewolucyjno-bolesne: Sprzedać wszystko (puki trzyma cenę) i wraz ze środkami które zamierzasz przeznaczyć na obiektyw, powinno wystarczyć na D700 + N24-70/2.8 (obiektyw spokojnie można kupić używany, acz po sprawdzeniu oczywiście). Otrzymujesz praktycznie najlepszy i najbardziej uniwersalny tandem w Nikonie. Zrobisz tym prawie wszystko, a na ewentualne uzupełnienie zakresu przyjdzie czas jak zaczniesz odczuwać jakieś braki.
2. Zachowawcze: Zostajesz na DX i korzystasz z jego dobrodziejstw, czyli mniejszych i lżejszych szkieł. W tej sytuacji od Nikkora 17-55/2.8 ciekawszymi wydają mi się propozycje Tamrona i Sigmy, bo nie dość że lżejsze i mniejsze, to jeszcze wyposażone w stabilizację obrazu, co może czasem się przydać.
wasilewk
05-03-2011, 12:02
Ale jak kupi D700 + św. trójcę - to ma full.:wink:
O 200/2 kolega wyżej chyba zapomniał. ; )
Afs 24-70 na 50 jest lepszy niż 50 i tyle. Róznicą jest 2,8 - 1,4 i różna GO, ale to chyba oczywiste. Autor ma dylemat czy kupić, ja sprzedałem 50, wybrałem 24-70 a do specjalnych celów słuzy mi 105 2 DC.
wasilewk
06-03-2011, 11:05
O 200/2 kolega wyżej chyba zapomniał. ; )
Poszedłem po maximum wygody, stałki to już odrębny temat dla pasjonatów...
Pzdr.
Czy wspominany zoom na 50 mm będzie lepszy czy gorszy, a może porównywalny do mej amatorskiej stałeczki?
a co w niej takiego "amatorskiego"? cena? ;-)
50tki zawsze były dosyć tanie ale to raczej ze względu na dosyć prostą konstrukcje a nie przeznaczenie.
Stałką zrobisz zdjęcia których zoomem niestety nie zrobisz (głębia ostrości) w drugą stronę będzie ciężko chociaż 24-70 ma szybszy AF-S więc pewnie w niektórych sytuacjach to on będzie górą.
Podepnij sobie jak masz możliwość tego zooma bo jego rozmiar i masa w połączeniu z D7000 nie każdemu będzie odpowiadać.
a co w niej takiego "amatorskiego"? cena? ;-)
Budowa i AF. Co nie znaczy jednak, że nie da się "zawodowo" używać.
Budowa i AF.
zawsze mi się wydawało, że to jasność obiektywu jest tym kryterium zwłaszcza, że nowe stałki f1,4 najszybsze nie są a budowa 24-70 też pozostawia trochę do życzenia... ;)
zawsze mi się wydawało, że to jasność obiektywu jest tym kryterium zwłaszcza, że nowe stałki f1,4 najszybsze nie są a budowa 24-70 też pozostawia trochę do życzenia... ;)
Jakby iść drogą "jasności", to taki N600/4, jest sprzętem wybitnie amatorskim;)
Argument, o jakości AF w nowych stałkach 1.4, jest też trochę nie do końca trafny, bo to, że Nikon dał w tej kwestii trochę ciała, nie oznacza od razu, że od dziś szybki AF nie jest ważny. W niektórych rodzajach fotografii "zawodowej" nie ma to znaczenia, ale reportażyści na przykład, raczej szczęśliwi z tego faktu nie są.
Budowa N24-70/2.8, owszem, mogłaby być lepsza, ale i tak sporo przewyższa budowę N50/1.4G. Przytaczane uprzednio przez ciebie pozostałe obiektywy 1.4 tej firmy, również zbudowane są lepiej od pięćdziesiątki.
Argument, o jakości AF w nowych stałkach 1.4, jest też trochę nie do końca trafny,
ale to Ty go podałeś opisując "amatroskość" szkła ;)
bo to, że Nikon dał w tej kwestii trochę ciała, nie oznacza od razu, że od dziś szybki AF nie jest ważny.
pełna zgoda. Jednak dzielenie szkieł na pro i amatorskie ze względu na ten parametr obecnie chyba nie ma sensu.
Zoomy są szybkie stałki trochę mniej. Zresztą sam Nikon wyraźnie robi podział światłem. Seria szkieł f1,4, zoomy f2,8 i teraz nowa seria f4 oraz starsza f3,5-f5,6. Są jeszcze ciemniejsze stałki 1,8.
Zresztą co za różnica.... trochę chyba nie na temat piszemy :smile:
Pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.