Zobacz pełną wersję : Auto -- dylemat
Mam takowe wymagania (wszystkie na rowni wazne):
-- kombi (ewentualnie hatchback), ale nie typowa terenowka,
-- naped 4x4, ale prawdziwe 4x4, a nie jakies przylaczane "w razie czego" przez komputer,
-- diesel, minimum 120-130 koni, ale zeby nie palil 15 litrow przy normalnej jezdzie,
-- skrzynia automat, najlepiej tiptronic),
-- zawieszenie wyzsze niz w typowym aucie lub z mozliwoscia pneumatycznego podniesienia.
-- do 30 tysiecy pln.
Moim faworytem, a wlasciwie jedynym, ktory spelnia wszystkie moje zachcianki, a jednoczesnie -- podoba mi sie, jest Audi A6 AllRoad. Oczywiscie jest maly szkopul -- cena i koszty utrzymania (czesci, paliwo, etc.). Licze sie z tym, ze za te cene dostane rocznik 2000-2001 (moze od biedy 2002, jesli cierpliwie bede szukal). Jestem tez w stanie to zaakceptowac. Jednak glupota byloby, gdybym nie rozwazyl innych mozliwosci, i wlasnie po to jest ten watek.
Tak wiec -- jakie jeszcze auto, oprocz AllRoada I-wszej generacji, polecilibyscie (majac na uwadze cechy wymienione na poczatku), a ktore jednoczesnie bedzie tansze w zakupie (tudziez w granicznej cenie, ale np. rok, dwa trzy -- mlodsze) i utrzymaniu?
robin102
03-03-2011, 13:33
-- naped 4x4, ale prawdziwe 4x4, a nie jakies przylaczane "w razie czego" przez komputer,
Myśle, że zbyt pospiesznie dyskwalifikujesz tą opcję. Jeżdę często na ryby, grzyby i w góry jako kierowca, jako pasażer Hondy CRV właśnie z takim napędem. Wziął byś się za głowę jakie bagienne biebrzańskie drogi i przeszkody pokonywaliśmy, jak strome najazdy czy zjazdy.
Budżet 30 tys silny nie jest co najwyżej na umownie zdrową Octavie 4x4 wystarczy. Każde inne auto w tych wymaganiach to będzie samochód "made in Polnad" który się raczej sprzedaje, a nie kupuje. Zwłaszcza AUDI
Myślę, że w takiej specyfikacji nie dostaniesz nic poza Audicą.
no specyfikacja jest ewidentnie pod audi napisana ;) popatrz wczesniej na ceny czesci zawieszenia tego modelu... moga skutecznie zniechecic.
Ewentualnie stary Scenic 4x4, on nie jestem pewny czy ma on "prawdziwy" 4x4 czy dołączany elektronicznie.
Stig, a może jakiś suv? Toyka rav4, albo Honda CR-V I generacji?
Myśle, że zbyt pospiesznie dyskwalifikujesz tą opcję. Jeżdę często na ryby, grzyby i w góry jako kierowca, jako pasażer Hondy CRV właśnie z takim napędem. Wziął byś się za głowę jakie bagienne biebrzańskie drogi i przeszkody pokonywaliśmy, jak strome najazdy czy zjazdy.Wierze, ale widzialem tez sporo porownan najrozniejszych aut tych niby "4x4" z AllRoadem wlasnie -- praktycznie wszystkie przy nim wymiekaja. No i wlasnie dlatego nie usmiecha mi sie placenie za "4x4", zeby zawiodlo wlasnie wtedy, kiedy bedzie niezbedne. Oczywiscie nie mam na mysli tego, ze CRV sobie z takim napedem swietnie radzi, ale tez pewnie masz na mysli nowszy model, ktory jest poza moim zasiegiem (i generalnie wolalbym uniknac wysokiej budy).
Budżet 30 tys silny nie jest co najwyżej na umownie zdrową Octavie 4x4 wystarczy.Rozwazalem jedynie Skode Scout, ale nie stac mnie nawet na te pierwsze egzemplarze.
Volvo crosscountry z motorem d5? Ale nie wiem czy toto ma tiptronika. Ja dla siebie bym brał a6 w kłatro bez alrołda z łopatami w kierownicy.
Stig, a może jakiś suv? Toyka rav4, albo Honda CR-V I generacji?Honda I -- Brzyyydal! RAV 4 -- nie, nie, nie... :( Poza tym -- jak pisalem przed chwila -- nie chce nic o takich proporcjach wysokosci do dlugosci. Bardziej niskie i dlugie, niz krotkie i wysokie. ;)
robin102
03-03-2011, 13:51
ale tez pewnie masz na mysli nowszy model, ktory jest poza moim zasiegiem (i generalnie wolalbym uniknac wysokiej budy).
Rozwazalem jedynie Skode Scout, ale nie stac mnie nawet na te pierwsze egzemplarze.
Mam na myśli Hondę CRV z lat 2000-2002 do 30 tys auto spokojnie można kupić i jeszcze zostanie. Nic sie w tych samochodach nie psuje, a dodatkow na trasie sprawują się jak normalny samochód czyli fajna bezpieczn atrakcja i po pedalem 150 KM wystarcza na zegarow 2 paczki na liczniku. Dolaczanie napedu tylnej osi nie zawodzi o ile dba się o smochód, na prawde nie zawodzi to bardzo inteligentny system przynajmniej w Hondzie. Diesle to już od 2003 chyba były 2,2 ltra, auto w nowej budzie za 30 tys też do kupienia.
No ale Twoja kasa Twoje wybory ;)
Volvo crosscountry?Myslalem i tez mi sie podoba, ale dostepne roczniki sa jeszcze drozsze niz AllRoad. :(
Ja dla siebie bym brał a6 w kłatro bez alrołda z łopatami w kierownicy.Jest to pewne rozwiazanie -- tym bardziej, ze w tych rocznikach o ktorych wspominalem, potrafi kosztowac o 5 kola mniej. Tyle tylko, ze to niskie zawieszenie juz na nieco wiekszej ilosci sniegu albo mniej rownym terenie (przez dlugosc auta) po prostu go "powiesi".
Volvo ma Haldexa.
Szkoda gadać, nie ma szans - kombi 4x4 w dieslu jest raptem pięć na krzyż i praktycznie tylko A6 ma Torsena. Jest jeszcze ew. Subaru, ale klekot pojawił się w nich znacznie później i w zakładanym budżecie można o nich zapomnieć.
no specyfikacja jest ewidentnie pod audi napisana ;) popatrz wczesniej na ceny czesci zawieszenia tego modelu... moga skutecznie zniechecic.Juz troche przewertowalem fora uzytkownikow. ;) Zgadza sie, ze drogo, ale chlopaki juz jakis czas temu znalezli jakas hamerykanski odpowiednik, ktory jest wytrzymalszy od oryginalu, a kosztuje mniej niz polowe.
Szkoda gadać, nie ma szans - kombi 4x4 w dieslu jest raptem pięć na krzyż i praktycznie tylko A6 ma Torsena. Jest jeszcze ew. Subaru, ale klekot pojawił się w nich znacznie później i w zakładanym budżecie można o nich zapomnieć.Dokladnie. Moj kumpel ma Outbacka i pod wzgledem jazdy w terenie -- jest niesamowity. Nie zapomne jak na dosc stromym podjezdzie pchalismy sie w kopnym sniegu, ktory zakrywal reflektory. Tyle, ze on ma wlasnie benzyniaka, a diesle w boxerach pojawily sie dosc niedawno...
Honda I -- Brzyyydal!
Fakt, CRV I gen. nie jest za urodziwa :)
Rafał_Sz
03-03-2011, 14:01
Juz troche przewertowalem fora uzytkownikow. ;) Zgadza sie, ze drogo, ale chlopaki juz jakis czas temu znalezli jakas hamerykanski odpowiedni, ktora jest wytrzymalszy od oryginalu, a kosztuje mniej niz polowe.
Audi Allroad w cenie do 30 tysi będzie raczej egzemplarzem dla hobbysty-filantropa.
Dokladnie. Moj kumpel ma Outbacka i pod wzgledem jazdy w terenie -- jest niesamowity. Nie zapomne jak na dosc stromym podjezdzie pchalismy sie w kopnym sniegu, ktory zakrywal reflektory. Tyle, ze on ma wlasnie benzyniaka, a diesle w boxerach pojawily sie dosc niedawno...
...a serwis tego cudeńka potrafi być mocno hardkorowy, ASO ostro lecą w kulki.
Audi Allroad w cenie do 30 tysi będzie raczej egzemplarzem dla hobbysty-filantropa.No i tego sie wlasnie boje, dlatego szukam jakiejs alternatywy...
...a serwis tego cudeńka potrafi być mocno hardkorowy, ASO ostro lecą w kulki.Na cale szczescie mam na miejscu "magika-od-audikow". ;)
Na cale szczescie mam na miejscu "magika-od-audikow". ;)
Mam na myśli serwis Subaryny - sakramenckie problemy z dostępnością części, uznawaniem wad przy naprawach gwarancyjnych itp.
Mam na myśli serwis Subaryny - sakramenckie problemy z dostępnością części, uznawaniem wad przy naprawach gwarancyjnych itp.Zgadza sie. Kumpel bedzie sprzedawal tego Outbacka i tylko z uwagi na serwis -- nie chce miec juz do czynienia z Subaru. Nie zapomne zdziwienia jednego z lokalnych mechanikow (do ktorego kumpel podjechal na konserwacje klimy), kiedy po wizycie w serwisie w 3miescie, auto przyjechalo bez filtra powietrza.
Rafał_Sz
03-03-2011, 14:13
... auto przyjechalo bez filtra powietrza.
Bo sportowa z założenia fura nie powinna mieć żadnych oporów na dolocie!
;):)
Zgadza sie. Kumpel bedzie sprzedawal tego Outbacka i tylko z uwagi na serwis -- nie chce miec juz do czynienia z Subaru. Nie zapomne zdziwienia jednego z lokalnych mechanikow (do ktorego kumpel podjechal na konserwacje klimy), kiedy po wizycie w serwisie w 3miescie, auto przyjechalo bez filtra powietrza.
Ja czytałem opowieść pacjenta, któremu w nowej Subarynce sypnęło się wadliwe sprzęgło. Przy naprawie na wszelki wypadek pojawił się z biegłym rzeczoznawcą, ale i tak musiał kierować sprawę do sądu - konsylium mechaniorów poinformowało go, że awaria jest skutkiem tego, że... nie umie jeździć ze stałym napędem AWD.
gregory_21
03-03-2011, 14:23
Bo sportowa z założenia fura nie powinna mieć żadnych oporów na dolocie!
;):)
Taaaa... to całkiem jak u człowieka: oporów na dolocie nie ma ale jak już się jakieś paprochy do środka dostaną to kicha i kaszle jak wściekły ;)
Bo sportowa z założenia fura nie powinna mieć żadnych oporów na dolocie!Subaru Outback, to raczej nie jest sportowa fura. ;)
Ja czytałem opowieść pacjenta, któremu w nowej Subarynce sypnęło się wadliwe sprzęgło. Przy naprawie na wszelki wypadek pojawił się z biegłym rzeczoznawcą, ale i tak musiał kierować sprawę do sądu - konsylium mechaniorów poinformowało go, że awaria jest skutkiem tego, że... nie umie jeździć ze stałym napędem AWD.Z tymi sprzeglami to jest grubsza sprawa. ;) Wspomniany kumpel podczas wizyty w serwisie, wzial sobie z salonu obok, do jazdy probnej Forestera albo tego nowego Outbacka (teraz juz nie pamietam). I kolo z salonu, ktory z nim jechal -- "uczyl go jezdzic". Autentycznie -- instruowal go, jak ma zmieniac biegi, czy jak operowac sprzeglem. To bylo wlasnie auto z serii z wadliwymi sprzeglami. ;)
Rafał_Sz
03-03-2011, 14:39
Subaru Outback, to raczej nie jest sportowa fura. ;)
Subaru to rajdówka, BMW dla dresiarzy, Mercedesy robią po 1000000 km, Volkswagen jest najlepszy, Toyota się nie psuje, itd.
Wiesz jak jest. ;)
Z tymi sprzeglami to jest grubsza sprawa. :wink: Wspomniany kumpel podczas wizyty w serwisie, wzial sobie do jazdy probnej albo Forestera albo tego nowego Outbacka (teraz juz nie pamietam). I kolo z salonu, ktory z nim jechal -- "uczyl go jezdzic". Autentycznie -- instruowal go, jak ma zmieniac biegi, czy jak operowac sprzeglem. To bylo wlasnie auto z serii z wadliwymi sprzeglami. :wink:
W przypadku awarii dwumasu w dieselowskim bokserze obniżają moment obrotowy silnika. Ot taki down tuning dla dobra klienta. :)
Dobra Panowie. Jestesmy na nastepujacym etapie:
-- Audi jest za drogie,
-- Skoda, Volvo i Subaru -- o pozadanych wlasciwosciach -- sa za drogie,
-- stare SUVy sa cholernie brzydkie i technicznie nie takie fajne jak Audi.
Czyli zostaje mi dozbierac 15 tysi do zakupu Audi + kolejne 15 tysi na pierwsze, najpilniejsze naprawy? :(
W zasadzie gdybym olal naped i wysokosc zawieszenia, to juz bym mogl sobie przebierac jak w ulegalkach, i to w rocznikach pewnie 2004-2006... Tyle, ze wlasnie na tym mi najbardziej zalezy...
robin102
03-03-2011, 14:59
Sorki, ale muszę zapytać do czego auto będzie służyć i gdzie masz zamiar jeździć. Przypuszczam, że do pracy, na zlecenia na wschodnie rubieże RP gdzie ani dróg nie ma, ani pól równych ;)
Gdzie się chcesz przeprawiać ?
Rafał_Sz
03-03-2011, 15:03
Stig, nie ma reguły. Ja mam do wymiany cały rozrząd w V8 przy 230 tys. przebiegu, co dupnie mnie kosmicznie po kieszeni. Inny przejedzie tym samym modelem pół miliona i nic. Jeśli chodzi o awaryjność, to w mocno zaawansowanych technicznie i wiekowych autach jest to loteria. Tak czy owak, trzeba zachować niezwykłą czujność przy zakupie.
Sorki, ale muszę zapytać do czego auto będzie służyć i gdzie masz zamiar jeździć. Przypuszczam, że do pracy, na zlecenia na wschodnie rubieże RP gdzie ani dróg nie ma, ani pól równych ;)Ma byc ladowne -- zeby mozna bylo wrzucic foto-graty a na to wszystko np. rozlozony softbox, i dopakowac ludzmi. Ma dawac mozliwosc wygodnego zaladowania i rozladowania nakladu z drukarni. Ma potrafic przejechac lesne; piaszczyste, blotniste, zasniezone sciezki -- nie chce sie zastanawiac, czy da rade, czy moze za chwile bede musial dralowac do jakiejs wiochy w poszukiwaniu ciagnika. Ot -- auto wielozadaniowe.
Rafał_Sz
03-03-2011, 15:09
Ma byc ladowne -- zeby mozna bylo wrzucic foto-graty a na to wszystko np. rozlozony softbox, i dopakowac ludzmi. Ma dawac mozliwosc wygodnego zaladowania i rozladowania nakladu z drukarni. Ma potrafic przejechac lesne; piaszczyste, blotniste, zasniezone sciezki -- nie chce sie zastanawiac, czy da rade, czy moze za chwile bede musial dralowac do jakiejs wiochy w poszukiwaniu ciagnika. Ot -- auto wielozadaniowe.
Jeśli tak, to kup sobie zadbane T4, najlepiej w wersji osobowej lub Mixt. Jeździ się tym prawie jak osobowym, ale pojemność i siła przebicia na gorszych drogach jest na plus.
robin102
03-03-2011, 15:14
Szukaj uterenowionej wersji Scenika, kolega ślubniak taki ma i dużo w niego pakuje np 2 pary PM asystent, graty foto :) i jeździ po trudnych drogach, ale psuje mu się to na potęgę, ale co tam jemu, 115 ślubów sezonie zrobił :mrgreen: więc go stać
mishieck
03-03-2011, 15:18
A E-klasa w 4Maticu?
Jeśli tak, to kup sobie zadbane T4, najlepiej w wersji osobowej lub Mixt. Jeździ się tym prawie jak osobowym, ale pojemność i siła przebicia na gorszych drogach jest na plus._Chyba_ troche za duzy... ;) No i cena praktycznie ta sama co AllRoad'a, a mozliwosci "terenowe" chyba raczej gorsze.
A E-klasa w 4Maticu?Za niski. Gdybym mial to scierpiec, to nastawilbym sie na "zwyklego" A6 kombi quattro.
Mam pdobny dylemat, czytuję fora i tyle ustaliłem:
-Allroad : 2.5TDI do rocznika 2003 to zło (potem troche lepiej, ale też awaryjnie); 2.7t wciąga 17l ; zawieszenie to nie tylko pompa, ale również poduszka na każdym kole.
-XC70 : dobry diesel d5, ale kiepski automat(awaryjny) lepiej szukać w manualu; Haldex trochę gorszy od torsena, ale czy naprawdę będziesz się tym autem przeprawiał przez Ural? Parametry typu zwisy, długość nie zachęcają do offroad'u, a na ośnieżonej drodze nie ma różnicy. Do 30kzł można coś znaleźć, ale raczej w benzynie np:
http://otomoto.pl/volvo-xc-70-C17660596.html
-CRV II brzydki, mniejszy(płyta od civica), ale warty pomacania.
Wszystkie powyższe rozważałem również w LPG, ale audi i volvo ma turbo co wymaga dobrego gaziarza, a honda- problemy z zaworami :)
Grand Cherooke - ciasno na tynej kanapie; motorki na LPG do przyjęcia ,3.1d- lipa, 2.7d- za drogi. Odpuszczam głównie ze względu na brak w okolicy warsztatu Jeepowego, a to podobno podstawa(dużo drogich elementówdo zepsucia pod podłogą.)
Outbacka ne brałem pod uwagę (serwis), RAV4- ciaśniutkie. Bardziej w teren jest jeszcze Pajero Sport, ale to nie ten komfort.
Osobiście skłaniam się ku a6-q z LPG 2.4 lub 2.8.
Szukaj uterenowionej wersji Scenika, kolega ślubniak taki ma i dużo w niego pakuje np 2 pary PM asystent, graty foto :) i jeździ po trudnych drogach, ale psuje mu się to na potęgę, ale co tam jemy 115 ślubów sezonie zrobił :mrgreen: więc go staćHmmm... W sumie nieglupie auto, ale:
-- nie znalazlem z automatyczna skrzynia,
-- skoro mowisz, ze sie tak bardzo psuje...
-- uroda, to on tez nie grzeszy, ale gdyby nie bylo powyzszych minusow, to bym sie na pewno nad nim zastanowil...
MARS CooL
03-03-2011, 15:31
jest nas więcej ;) tez szukam dużego kombi z napędem - troche poszukałem na forach i wychodzi ze te XC70 w wersji 2,5 benzyna bardzo ładnie sie gazują - zwłaszcza ze serwis Goduli niedaleko. Jednakże mysłałem o roczniku 2007 (wersja 2008) lub 2008 r. Niestety póki co takich samochodów bardzo mało, a w manualu brak. Normalnie strach teraz auta nowe kupować a stare prawie wszystkie made in poland
krokus66
03-03-2011, 15:44
jest nas więcej ;) tez szukam dużego kombi z napędem - troche poszukałem na forach i wychodzi ze te XC70 w wersji 2,5 benzyna bardzo ładnie sie gazują - zwłaszcza ze serwis Goduli niedaleko. Jednakże mysłałem o roczniku 2007 (wersja 2008) lub 2008 r. Niestety póki co takich samochodów bardzo mało, a w manualu brak. Normalnie strach teraz auta nowe kupować a stare prawie wszystkie made in poland
Wytłumacz proszę dlaczego "... strach teraz auta nowe kupować ..." Nie kumam.
krzysztofer
03-03-2011, 15:53
Jeżeli kupisz A6 Allroad to może się bardzo szybko okazać że kupiłeś skarbonkę. Chyba jednak bedziesz musiał z części wymagań zrezygnować, jeżeli nie chcesz kupić wyklepanego przystanku... Chcesz kupić stosunkowo tanio samochód "z wszystkim".
Jeżeli nie chcesz się przedzierać przez bardzo ciężki teren, może możesz zrezygnować ze stałego 4x4?
Samochód 10-letni będzie miał sporo ponad 200 tysięcy, nowoczesne diesle nie są już tak trwałe, a 2.5 TDI spotykany w A6 nie ma dobrych opinii.
Może mógłbyś zrezygnować z automatycznej skrzyni?
Może lepiej wziąć coś klasę niżej ale dużo młodszego?
Może Passat albo A4 z silnikiem 1.9TDI z dołączanym 4x4?
Temat rzeka... :)
MARS CooL
03-03-2011, 16:05
Wytłumacz proszę dlaczego "... strach teraz auta nowe kupować ..." Nie kumam.
passat 2008 w firmie kolegi silnik po kapitalnym, drugi 2009 wymiana turba, wtrysków, u mnie we firmie ze wszystkimi samochodami problem - opel 1,7 - wtryski, turbo padło 130kkm, pęknięty tłok, golf 2.0 kolejne rozczarowanie, ford focus 1.6 kombi standardowo -turbo, wtryski, jestem zrozpaczony pozorną oszczędnością jakie daje diesel. Nawet nie chce liczyć ile mnie kosztowało utrzymanie i napawa tych samochodów. Żona jeżdzi starą AR z 2001 roku - owszem sporo drobiazgów miało ale za jakieś smieszne kwoty i bardziej z winy serwisu niż uzytkowania, zawieszenie zmieniałem po 200kkm - standardowo tylko przeglądy i rozrzad. W tą zimę zawiesił sie czujnik temperatury.
Sporo czasu zastanawiam sie co kupić ale tym razem zdecydowałem sie na coś używanego - zobaczymy.
Starsze auta golf z 2003 r, MB z 2001 jakoś nie zabardzo są kłopotliwe w użytkowaniu mimo dużego przebiegu.
Mam pdobny dylemat, czytuję fora i tyle ustaliłem:
-Allroad : 2.5TDI do rocznika 2003 to zło (potem troche lepiej, ale też awaryjnie); 2.7t wciąga 17l ; zawieszenie to nie tylko pompa, ale również poduszka na każdym kole.
-XC70 : dobry diesel d5, ale kiepski automat(awaryjny) lepiej szukać w manualu; Haldex trochę gorszy od torsena, ale czy naprawdę będziesz się tym autem przeprawiał przez Ural? Parametry typu zwisy, długość nie zachęcają do offroad'u, a na ośnieżonej drodze nie ma różnicy. Do 30kzł można coś znaleźć, ale raczej w benzynie np:
http://otomoto.pl/volvo-xc-70-C17660596.html
-CRV II brzydki, mniejszy(płyta od civica), ale warty pomacania.
Wszystkie powyższe rozważałem również w LPG, ale audi i volvo ma turbo co wymaga dobrego gaziarza, a honda- problemy z zaworami :)
Grand Cherooke - ciasno na tynej kanapie; motorki na LPG do przyjęcia ,3.1d- lipa, 2.7d- za drogi. Odpuszczam głównie ze względu na brak w okolicy warsztatu Jeepowego, a to podobno podstawa(dużo drogich elementówdo zepsucia pod podłogą.)
Outbacka ne brałem pod uwagę (serwis), RAV4- ciaśniutkie. Bardziej w teren jest jeszcze Pajero Sport, ale to nie ten komfort.
Osobiście skłaniam się ku a6-q z LPG 2.4 lub 2.8.
Kurcze ciekawe kto ci powiedział o tych drogich częściach do granda. Ściągasz z Anglii całego jeepa z 1000 funtów i części masz pełno. Nie mówiąc o kopalni zamienników.
krokus66
03-03-2011, 17:25
Stig widzę, że masz wystarczająco dużą wiedzę aby podjąć decyzję, to dobrze. Osobiście bałbym się okazji za nieproporcjonalnie niską cenę kupić; samochód albo mocno klepany albo trefny. Obok wszystkich wymagań, które stawiasz to powinien on być jeszcze niezawodny, czyli mała awaryjność. Jest to sprawa szalenie ważna gdy świadczysz usługi. Nie mówię o cenie części zamiennych ale o wiarygodności względem klienta gdy nie dojedziesz. Ja używam samochód tylko do celów prywatnych ale przed podjęciem decyzji dużo i długo rozmawiałem z dobrze zaprzyjaźnionymi właścicielami warsztatów samochodowych. To jest kopalnia realnej wiedzy.
login_87
03-03-2011, 18:02
a moze jakiegos jeepa?? np
http://moto.allegro.pl/mitsubishi-pajero-3-2-di-d-bardzo-ladny-oplacony-i1476130919.html
albo navare i bude zalozyc? http://moto.allegro.pl/nissan-navara-4x4-144-km-pick-up-stan-idealny-i1488039004.html
a moze jakiegos jeepa?? np
http://moto.allegro.pl/mitsubishi-pajero-3-2-di-d-bardzo-ladny-oplacony-i1476130919.html
albo navare i bude zalozyc? http://moto.allegro.pl/nissan-navara-4x4-144-km-pick-up-stan-idealny-i1488039004.html
w linku jest pajero ,a nie jeep :D chleje to to wiaderkami :D
stig kupuj q7 :D albo bunie x6
de Fresz
03-03-2011, 18:29
Ma byc ladowne -- zeby mozna bylo wrzucic foto-graty a na to wszystko np. rozlozony softbox, i dopakowac ludzmi. Ma dawac mozliwosc wygodnego zaladowania i rozladowania nakladu z drukarni. Ma potrafic przejechac lesne; piaszczyste, blotniste, zasniezone sciezki -- nie chce sie zastanawiac, czy da rade, czy moze za chwile bede musial dralowac do jakiejs wiochy w poszukiwaniu ciagnika. Ot -- auto wielozadaniowe.
Może Disco z TD5? W automacie to będzie muł, ale da się tym pojechać względnie dynamicznie. Napęd Landka jest naprawdę fajny i można tą wielką lochą nieźle poginać po winklach. Na ładowność nie powinieś narzekać ;-)
a moze jakiegos jeepa??Jedynym z SUVow (i w zasadzie pierwszym autem -- jeszcze przed Audi) o jakim myslalem, byl Grand Cherokee. Jednakze wypada znacznie gorzej w kwestii awaryjnosci ukladu napedowego i zawieszenia. Na dodatek chla wiecej niz Audi z poprownywalnymi silnikami (2,5, 2,7). Ceny w rocznikach na jakie moglbym sobie pozwolic -- sa praktycznie identyczne jak Niemca.
Może Disco z TD5? W automacie to będzie muł, ale da się tym pojechać względnie dynamicznie. Napęd Landka jest naprawdę fajny i można tą wielką lochą nieźle poginać po winklach. Na ładowność nie powinieś narzekać ;-)Mimo wszystko wolalbym cos bardziej miejskiego niz rolniczego. ;) Poza tym ceny... Za 3 dychy to dostane disco jeszcze z ubieglego wieku. ;) Niby to raptem 2 lata roznicy w stosunku do Audi, ale mimo wszystko... Hmmm... ;)
Piszecie o suvach i jeepach a Stig wyraźnie zaznaczał, że ma być kombi tzn woli dłuższe auta niż wysokie.
W tej cenie ciężko będzie coś znaleźć. Zwłaszcza, że A6 Allroad w swojej klasie nie ma konkurencji.
Jedynie co mi się nasuwa to może Cytrynka C5 z regulowanym zawiasem, ale to niestety nie 4x4.
pdzr
Tak mnie zdolowaliscie, ze oleje chyba wszystko i kupie sobie Opla Signum z 2005 roku. ;)
Stig, za 30 tys nie kupisz dobrego Allroada. Poczytaj o kosztach zawieszenia i 2.5 TDI z tych lat. A jak trafisz na minę to 10 tys będziesz musiał na starcie wyłożyć. A6 Quattro w tej cenie można znaleźć w dobrym stanie.
krokus66
03-03-2011, 19:18
passat 2008 w firmie kolegi silnik po kapitalnym, drugi 2009 wymiana turba, wtrysków, u mnie we firmie ze wszystkimi samochodami problem - opel 1,7 - wtryski, turbo padło 130kkm, pęknięty tłok, golf 2.0 kolejne rozczarowanie, ford focus 1.6 kombi standardowo -turbo, wtryski, jestem zrozpaczony pozorną oszczędnością jakie daje diesel. Nawet nie chce liczyć ile mnie kosztowało utrzymanie i napawa tych samochodów. Żona jeżdzi starą AR z 2001 roku - owszem sporo drobiazgów miało ale za jakieś smieszne kwoty i bardziej z winy serwisu niż uzytkowania, zawieszenie zmieniałem po 200kkm - standardowo tylko przeglądy i rozrzad. W tą zimę zawiesił sie czujnik temperatury.
Sporo czasu zastanawiam sie co kupić ale tym razem zdecydowałem sie na coś używanego - zobaczymy.
Starsze auta golf z 2003 r, MB z 2001 jakoś nie zabardzo są kłopotliwe w użytkowaniu mimo dużego przebiegu.
Dzięki za informację. Twoje przykłady są powalające. Może kupując samochody mógłbyś wziąść pod uwagę niemiecki Raport TUV o bezusterkowości. Oczywiście wierzę Ci. Podzielę się własnymi spostrzeżeniami ale nie traktuj tego jak polemikę.
1. Rozmawiałem prywatnie z użytkownikami samochodów leesingowanych ( osobowe i tiry ) jak również z przedstawicielami firm leesingowych. Odechciało mi się.
2. Znam przypadki osobiście gdy ludzie mając dużą kasę kupowali prywatnie drogie samochody z wypasem i następnie wlewali szajs paliwo z dziwnych stacji i szajs olej. Stare porzekadło mówi, że na oleju i na paliwie jeszcze nikt się nie wzbogacił.
3. Słyszałem wielokrotnie od właścicieli warsztatów, że samochody z zamiarem sprzedaży znacznie wcześniej są naprawiane metodą "napluł i przylepił." Jedna kobieta kupiła używany i coś tam jej pod maską nie pasowało. Mechanik aby stwierdzić usterkę podniósł klapę i następnie pokazał ile części ma od zaraz do wymiany. Byłem naocznym świadkiem jak się poryczała, wpadła w histerię no i oczywiście po kobiecemu próbowała pobić .... mechanika.
cdn.
Bo współczesne auta służą do naprawiania, dawniej auta służyły do jeżdżenia :-)
krokus66
03-03-2011, 20:11
cd.
4. Zaprzyjaźniony sąsiad pracował w komisie. Przymierzałem się do 2,5 letniego A6. Pytałem o historię, zapewniał, że nigdzie po drodze nie był klepany, pokazywał papiery z Niemiec. Na pewno nie kłamał ! Mój przyjaciel, który kilkadziesiąt lat prowadził warsztat Mercedesa namawiał mnie abym zajrzał na stronę de.mobile Samochód z komisu miał cenę samochodu nieklepanego w Niemczech. A gdzie podatki, koszty transportu no i choćby minimalny zysk, no gdzie ????
5. Mogłem bez żadnego problemu sprawdzić numery seryjne w wykazie samochodów skradzionych. Przyjaciel przekonywał mnie, że to nie ma sensu, bo pięknie numery biją. Jeśli nie w Polsce ta za granicą mnie zdejmą. Miał w tym dużą wiedzę, pracował w resorcie - czyt. jako oficer w KW Policji. Radził kupić samochód tylko od 1-go właściciela i to takiego, którego dobrze znam. Nie mając takiego pod ręką on sam kupił nówkę.
6. Słyszałem o takiej praktyce. Samochód prywatny, serwisowany u dilera, mucha nie siada. Wypadek, ..... właściciel daje do naprawy " gdzieś tam " po minimalnych kosztach. Następnie go sprzedaje. W książce serwisowej wszystko gra, są wszystkie przeglądy, cacy. Nigdzie nie jest wpisane, że miał wypadek. Nie wierzyłem. Poszedłem do dilera Opla ( tam był sprzedany samochód klepany ) i VW, którzy sprzedawali samochody używane, kupione u nich. Długo zaprzeczali, zaczęło się robić nieprzyjemnie ... ale uzbrojony w wiedzę od mechaników przycisnąłem i ..... pękli.
cdn.
krokus66 - toż to jak opowieść sensacyjna. Nie mozna doczekac się kolejnego odcinka. A na poważnie pisz dalej - bo to interesujące :)
Zgadza sie. Kumpel bedzie sprzedawal tego Outbacka i tylko z uwagi na serwis -- nie chce miec juz do czynienia z Subaru. Nie zapomne zdziwienia jednego z lokalnych mechanikow (do ktorego kumpel podjechal na konserwacje klimy), kiedy po wizycie w serwisie w 3miescie, auto przyjechalo bez filtra powietrza.
To akurat jest przy nowych autkach, ASO w większości to pomyłka, ludzie serwisuj Subaryny w Berlinie lub na Litwie. Co do starszych roczników akurat części są dostępne i raczej w normalnych cenach. Trzeba tylko trafić na kumatego mechanika ;-)
krokus66
03-03-2011, 20:20
Stig nie czytaj, kobiety też nie, a jeśli już to nie mówcie mojej żonie. Nie chcę mieć zupy przypalonej.
Zakończę żartobliwie, że z używanym samochodem to tak jak z żoną.
Mąż pił całą noc i boi się wrócić do domu. Koledzy mówią : nie jesteś rura i nie pękaj. Kupił kwiaty i o 4-ej nad ranem dzwoni do drzwi mieszkania. Otwiera zaspana żona, a koledzy pytają z zaciekawieniem : co, nowa żona ? Nie, stara, tylko nieuczesana i niepomalowana.
(..)Zaprzyjaźniony sąsiad pracował w komisie. Przymierzałem się do 2,5 letniego A6. Pytałem o historię, zapewniał, że nigdzie po drodze nie był klepany, pokazywał papiery z Niemiec. Na pewno nie kłamał ! Mój przyjaciel, który kilkadziesiąt lat prowadził warsztat Mercedesa namawiał mnie abym zajrzał na stronę de.mobile Samochód z komisu miał cenę samochodu nieklepanego w Niemczech.(..) A skąd wiesz ,że samochód w Niemczech z mobile.de był nie klepany? Z Twojej opowieści wynika ,że albo Twój sąsiad nawija Ci makaron na uszy, albo Twój przyjaciel. Ja bym obstawiał ,że obydwoje :D Ludzie z tej branży nie mają sentymentów :D
A skąd wiesz ,że samochód w Niemczech z mobile.de był nie klepany?Krokusowi chodzilo zapewne o to, ze takie samo auto w Niemczech po stluczce (czyli jeszcze niewyklepane) mialo taka cene, jak w Polsce podobno nie tluczone. ;)
Szukaj uterenowionej wersji Scenika, kolega ślubniak taki ma i dużo w niego pakuje np 2 pary PM asystent, graty foto :) i jeździ po trudnych drogach, ale psuje mu się to na potęgę, ale co tam jemu, 115 ślubów sezonie zrobił :mrgreen: więc go stać
Od kiedy Scenic jest 6-osobowy?
krokus66
03-03-2011, 23:03
A skąd wiesz ,że samochód w Niemczech z mobile.de był nie klepany? Z Twojej opowieści wynika ,że albo Twój sąsiad nawija Ci makaron na uszy, albo Twój przyjaciel. Ja bym obstawiał ,że obydwoje :D Ludzie z tej branży nie mają sentymentów :D
Rzadko używam słowo przyjaciel, ja mu wiele zawdzięczam a on mnie jeszcze więcej. W ogóle była rozpatrywana opcja, że mi samochód sprowadzi z zagranicy ( ze mną ). Sprawa się przeciągała gdyż miał duży problem / ból przy chodzeniu, 2 nogi szwankowały.
Sąsiad - napisałem, że jestem jego słów pewien. Znam jego stosunek do mnie, w komisie spotkałem go przypadkowo, tam był tylko pracownikiem.
Portal mobile.de ( jeśli nie pokręciłem nazwy ) jest ciekawy i warto tam pogrzebać. Z chwilą kupna 5 lat temu przestałem grzebać, bo i po co. Portal ten jest wyraźnie podzielony na 2 części : całe i rozbite. Kolega nie zajmował się sprowadzaniem samochodów tylko pilnował swojego biznesu, nie miał na to czasu. Póżniej jak go podreperowali, to sprowadził ok. 4-ech samochodów dla b. bliskich kolegów, gratisowo. Mówił, że w Niemczech bardzo, bardzo się zmieniło. Handel samochodami opanowali Turcy i jest takie dziadostwo, że z tą hołotą nie chce mieć więcej nic wspólnego. Liczniki przestawiane nagminnie itd. Muszę dodać, że jest b. inteligentny o b. szerokich horyzontach i nadzwyczaj wysokiej kulturze osobistej, był kiedyś pracownikiem naukowym na uczelni. Teraz mnie rozumiecie gdy napisałem, że z ta hołotą nie chce ...
Twierdzi, że nieprawdą jest jakoby policja niemiecka nie brała łapówek, trzeba tylko umieć z nimi rozmawiać. Umieć tzn. znać ich mentalność. On język jak i mentalność zna super ! Nieraz mówi : Wyobraż sobie Krzysztof, mój przyjaciel szwab ... " który ?" nie ten, nie ten, ten o którym Ci tyle razy opowiadałem ...
Krokusowi chodzilo zapewne o to, ze takie samo auto w Niemczech po stluczce (czyli jeszcze niewyklepane) mialo taka cene, jak w Polsce podobno nie tluczone. ;)
Powtórzę. Samochód nie klepany w Niemczech miał tą samą cenę co dokładnie porównywalny samochód w komisie w Polsce. 2,5 letni A6 to jest kupę forsy. Podatki kwotowo to było bardzo dużo, + koszty transportu + jakiś tam zysk dla komisu, ok ale z czego jeśli ceny były te same. Właściciel komisu musiał by do tego dopłacić ! Wniosek nasuwał się tylko jeden, samochód w komisie był klepany mimo iż w papierach nie było śladu.
Nie można w żaden sposób porównywać cen samochodów klepanych. Na portalu były zdjęcia samochodów rozbitych, ich stan był bardzo różny; pomijam w tym przypadku rocznik, przebieg km, itd. Mówię samochody rozbite czyli klepane., bo później będą klepane.
Czy na portalu samochodów całych były samochody wcześniej rozbite, wyklepane i pokazane jako całe ? Teoretycznie tak, ale tylko teoretycznie. Samochody były z całych Niemiec, z różnych komisów jak również bezpośrednio od osób prywatnych. Przy b. dużej ilości samochdów całych, porównując np. A6 z tym samym wyposażeniem, przebiegiem nadal wybór był naprawdę b. duży i ceny % tak bardzo się nie różniły. Czyli wstawienie wyklepanego za cały praktycznie nie wchodziło w rachubę. Przy każdym samochodzie była informacja : metryka i do kiedy był ważny TUV.
Samochody niebieskie, całe, nawet dwulatki zawsze były w zależności od wieku 10 - 15 % tańsze od innych kolorów.
Powtórzę. Samochód nie klepany w Niemczech miał tą samą cenę co dokładnie porównywalny samochód w komisie w Polsce. (..)
Napisz wyraźnie co masz na myśli pisząc "nieklepany". Co to znaczy? Czy nieklepany oznacza bezwypadkowy ,a może nieklepany w sensie ,że rozbity po wypadku ,ale jeszcze nie naprawiony?
(..)Mówił, że w Niemczech bardzo, bardzo się zmieniło. Handel samochodami opanowali Turcy i jest takie dziadostwo, że z tą hołotą nie chce mieć więcej nic wspólnego.(..)
Hehe, to nowość odkrył bez kitu :D To tak jakbyś wszedł na dawny stadion 10lecia i był zaskoczony ,że pełno tam handlujących vietnamców :D
Z taką kasą i wymaganiami to szukałbym tylko i wyłącznie Subaru Outback. Dobrze wyposażonego, z dużym szyberdachem. Najlepiej H6 z gazikiem, manual. Nowoczesny diesel w Polsce, gdzie na większości stacji handlują gnojówką? Nie ma mowy.
Zapłaciłbym jakiemuś handlarzowi żeby z nim jechać do Szwajcarii i tam bym coś wybrał. Znajomek, który mieszka na dużej górze od lat tłucze Subaru. I nie ma zamiaru zmieniać marki. Co one przechodzą...
Subarynki z lat 2003-2004 nie muszą być serwisowane u autoryzowanych.
Będziesz miał autko szybkie, ponadczasowe, wszędzie wjedziesz.
login_87
04-03-2011, 10:00
wziąść
eh.. wziąć
Znajomek, który mieszka na dużej górze od lat tłucze Subaru. I nie ma zamiaru zmieniać marki. Co one przechodzą... Subarynki z lat 2003-2004 nie muszą być serwisowane u autoryzowanych.
Będziesz miał autko szybkie, ponadczasowe, wszędzie wjedziesz.Tyle, ze w tej cenie to tylko benzyniaki. :( A i w porownaniu do Audi AllRoad -- ceny praktycznie te same.
Stig będzie ci ciężko coś znaleźć. Ja osobiście nienawidzę szukać auta dla siebie, bo to kosztuje sporo nerwów i pieniędzy czasami. Allroad należy do chodliwych aut a ja osobiście nie lubię się zastanawiać czy moje auto jeszcze stoi czy już je rąbnęli - nawet jak masz ac to i tak są problemy. Jeepy nie są aż tak pakowne z tyłu jak się wydawać może. Jak chcesz przewieźć z tyłu ludzi i sprzęt w bagażniku, to może być ciężko. Z ciekawości warto poczytać opinie rzeczoznawców samochodów poleasingowych sprzedawanych na aukcjach. To jest dopiero ciekawa lektura.
fotoGRAFIK
04-03-2011, 11:36
Stig
Ja mam audi a6 quattro limuzynę z silnikiem 2,8 w tipie - ********* samochód - wygląda bardzo klasycznie, jest pakowny i wygodny a do tego ostatnio poszalałem nim sobie w śniegu i też jest fenomenalny.
Kupiłem zadbaną sztukę od kolegi. Mój jest zagazowany - ten silnik doskonale chodzi na gazie, masz 193 konie, lekko ponad 8 sekund do setki, biegi w kierownicy a przy tym jadąc do klienta to auto po prostu dobrze wygląda
Spala przy płynnej jeżdzie na trasie 11 litrów gazu - to kosztowo jak 5,5 litra bezołowiowej ;-) Po mieście nawet do 20 litrów ale to i tak koszty niższe niż desel z podobnymi osiągami.
ps. Nie ma wadliwych sprzęgieł w foresterach! Po prostu są za małe do uzyskiwanego momentu ale to nie znaczy że są wadliwe... i jest to problem tylko nowej wersji. Forester 1 wygląda jak polonez atu zwlaszcza w srodku, forester 2 to juz kasa ponad 30 tysi
hydra_nt
04-03-2011, 11:36
Ze swojej strony, z autopsji polecam VW Passata (B5) 4x4 z silnikiem TDI 1,9 - broń boże z nowszym 2,0.
Używałem ten samochód przez 5 lat ( od 2003) - spisywał się rewelacyjnie. Nie jest to samochód typowo terenowy i nie posiada automatu. Ale , wygodny , piekielnie szybki (miałem wersję 130KM, ale na hamowni wyszło mu fabrycznie 146KM, a został jeszcze zchipowany - tak, że miał 188KM ), spalanie na poziomie 6-8 litrów. Pakowny (to był sedan) , z dwóją małych dzieci dawał radę i nad morze i w góry. Szczególnie byłem zadowolony z jazdy właśnie w górach, napęd dawał radę.
Jeżdziełm i Jeepem 2,5TD - porażka, jeżeli już to tylko benzyna i Grand Cherokee.
Tyle, ze w tej cenie to tylko benzyniaki. :( A i w porownaniu do Audi AllRoad -- ceny praktycznie te same.
Jest jeszcze jedna rzecz - Audi jest o wiele bardziej chętnie kradzione niż subaru :P
Ja osobiście jak bym wybierał z tych dwóch, to wolałbym subaru właśnie ze względu na benzynowego boxera.
krokus66
04-03-2011, 11:48
eh.. wziąć
Oczywiście masz rację. Niemniej przy tak długim wywodzie mogło się każdemu trafić. Dziękuję za uwagę i cieszę się, że dzięki Tobie mogę docenić swoich nauczycieli. Oni byli bardziej wyrozumiali a to jest tylko czeski błąd.
Napisz wyraźnie co masz na myśli pisząc "nieklepany". Co to znaczy? Czy nieklepany oznacza bezwypadkowy ,a może nieklepany w sensie ,że rozbity po wypadku ,ale jeszcze nie naprawiony?
Hehe, to nowość odkrył bez kitu :D To tak jakbyś wszedł na dawny stadion 10lecia i był zaskoczony ,że pełno tam handlujących vietnamców :D
1. " Odkrył nowość bez kitu ... "
Wybacz ale nie rozumiem Twojej ironii i sarkazmu.
2. Swoim pytaniem chyba żartujesz ze mnie. Niemniej powtórzę. W portalu są 2 działy samochodów całych i rozbitych. Rozbity po naprawie będzie klepany. Stosowałem pewien skrót myślowy.
cd.
Możesz mi nie wierzyć ale ja na stadionie X Lecia nie byłem ani razu.
kroku66, cytuj w jednym poście ! Używaj przycisku "multi-cytat". Jeszcze raz się to powtórzy, że piszesz post pod postem to będę Ci to wycinał.
coach_lodz
04-03-2011, 12:53
a ja mam taką refleksje... każdy wątek samochodowy można podsumować tak, że jakby kierować się zawartymi w nim poradami to nikt nigdy by nie kupił samochodu... Każde auto nowe jest beznadziejne bo kiedyś to robili samochody a teraz to jeżdzące usterki... natomiast używki sprzedają tylko i wyłącznie rozbite, klepane i do tego sprzedają tylko oszuści i złodzieje... kurcze to co ja mam zrobić jak będę chciał sprzedać swojego Focusa, który jest z 2002r. i ma przebieg 42000...
1. " Odkrył nowość bez kitu ... "
Wybacz ale nie rozumiem Twojej ironii i sarkazmu.(..)
Tam turasy opanowali komisy tak jak u nas wietnamce kiedyś stadion. Wycieczki z całej Polski tam się kierowały ,aby obkupić się w skarpetki i koszulki adibasa oraz naja :D Nie byłbym zdziwiony jakby co druga koszulka w sklepie firmowym pochodziła z korony stadionu dziesięciolecia :D
nonameuser1
04-03-2011, 12:55
kurcze to co ja mam zrobić jak będę chciał sprzedać swojego Focusa, który jest z 2002r. i ma przebieg 42000...
Przekręcić licznik... na 242 000 :P
kurcze to co ja mam zrobić jak będę chciał sprzedać swojego Focusa, który jest z 2002r. i ma przebieg 42000...
Nie sprzedasz, bo przebieg za niski, czyli kręciłeś licznik :-P ;)
Mnie w tym roku też czeka zmiana auta, na szczęście markę i model mam wybrany, ale jak se pomyślę o tym szukaniu "najlepszego" egzemplarza to mną trzęsie....
kroku66, cytuj w jednym poście ! Używaj przycisku "multi-cytat". Jeszcze raz się to powtórzy, że piszesz post pod postem to będę Ci to wycinał.
Nie widziałem twojego postu i połączyłem wszystkie posty kolegi kroku 66
Nie widziałem twojego postu i połączyłem wszystkie posty kolegi kroku 66
Spoko, aczkolwiek kolega kroku musi sam się tego nauczyć.
Rafał_Sz
04-03-2011, 13:12
Nie sprzedasz, bo przebieg za niski, czyli kręciłeś licznik :-P ;)
Mnie w tym roku też czeka zmiana auta, na szczęście markę i model mam wybrany, ale jak se pomyślę o tym szukaniu "najlepszego" egzemplarza to mną trzęsie....
Mogę wiedzieć co kupujesz?
Nie byłbym zdziwiony jakby co druga koszulka w sklepie firmowym pochodziła z korony stadionu dziesięciolecia :D
Normalka, zwłaszcza w sklepach w mieścinach do 80 tys. mieszkańców.
kurcze to co ja mam zrobić jak będę chciał sprzedać swojego Focusa, który jest z 2002r. i ma przebieg 42000... Ogłoś się na forum!
Tyle, ze w tej cenie to tylko benzyniaki. :( A i w porownaniu do Audi AllRoad -- ceny praktycznie te same.
Zadaj sobie ważne pytanie (jeszcze raz, bo już pewnie myślałeś na ten temat) - czy musisz mieć diesla i dlaczego?
Bałbym się brać takiego diesla. Koszty utrzymania będą wysokie.
Owszem, Audi jest ładne i w ogóle: (pierwsze z brzegu) http://moto.allegro.pl/audi-a6-allroad-2-5-tdi-airmatic-mega-stan-2000-1r-i1469541299.html . Ale 2,5 TDI to nie jest idealna jednostka, pewnie o tym wiesz.
Skrzynia automatyczna - w samochodzie 10-letnim o nieznanej historii i przebiegu to bym raczej wolał manuala. Po prostu bałbym się brać coś, co jak padnie, to będzie kosztowało taką kupę kasy.
Chyba, że Twój spec od audików stwierdzi, że autko jest warte grzechu :)
Ja tam bym brał takiego Audika w dieslu i ew. potem się martwił - jakby człowiek się kierował zdrowym rozsądkiem przy zakupie używanego samochodu, to by co najwyżej kupił rikszę.
puchbeary
04-03-2011, 13:27
Panowie moderatorzy zaś powinni wykazać się konsekwencją.
ten watek http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=173981 został zamknięty bo jest jeden wspólny o telefonach a ten funkcjonuje mimo, że jest tez wspólny o samochodach.
Ale 2,5 TDI to nie jest idealna jednostka, pewnie o tym wiesz.Mozesz cos wiecej napisac na ten temat? 2,5 TDi, 180 koni, to chyba calkiem przyzwoita jednostka, do napedzania kombi. Rajdowki nie potrzebuje...
Stig, tutaj masz trochę info o 2.5TDI :
http://www.a4-klub.pl/smf/index.php?topic=127017.0
Rafał_Sz
04-03-2011, 13:41
Mozesz cos wiecej napisac na ten temat? 2,5 TDi, 180 koni, to chyba calkiem przyzwoita jednostka, do napedzania kombi. Rajdowki nie potrzebuje...
Ten silni to taki "zwykły" diesel z pompą rozdzielaczową. Bajer polega jedynie na elektronicznym sterowaniu wtryskiem (a nie mechanicznym jak w staruszkach ropniakach). No i ta pompa jest dość kapryśnym wynalazkiem. Przywrócenie jej do życia to koszt ok. 3 tysi, nie licząc pracy mechanika.
Ten silni to taki "zwykły" diesel z pompą rozdzielaczową. Bajer polega jedynie na elektronicznym sterowaniu wtryskiem (a nie mechanicznym jak w staruszkach ropniakach). No i ta pompa jest dość kapryśnym wynalazkiem. Przywrócenie jej do życia to koszt ok. 3 tysi, nie licząc pracy mechanika.
Akurat koszt pompy w porównaniu do kosztów związanych ze "sławnymi" wałkami rozrządu jest "niewielki".
I z tego co wiem regeneracja pompy nie kosztuje aż 3tyś. zł.
Ponadto chyba procentowo większe jest ryzyko padnięcia wałków niż pompy.
Ja po pewnych przygodach z tymi silnikami (2,5 TDI) nigdy w życiu nie zdecydowałbym się na powtórny zakup.
Taki silnik w wieku ok 10 lat jest jak bomba z opóźnionym zapłonem... pewne w nich jest tylko jedno, napewno kiedyś "wybuchnie".
Stig, tutaj masz trochę info o 2.5TDI :
http://www.a4-klub.pl/smf/index.php?topic=127017.0Dzieki...
Hmmm... Powiem tak -- kazdy technolog czy nieco bardziej rozgarniety mechanik, jest w stanie sporzadzic taka liste problemow praktycznie dla kazdego silnika. I to obojetnie czy z zeszlego wieku, czy zeszlego roku. :)
Mozecie w takim razie polecic jakas jednostke TD, stosowana dosc szeroko w autach niemieckich (mialbym wieksze pole manewru niz tylko Audi), a ktora uchodzi za "nieawaryjna", i kreci przynajmniej 130-180 koni przy pojemnosci 1.9 - 2.5?
W Audi
2.5 tdi ael 140km
1.9 tdi awx,avf 130km
Te drugie po bezpiecznym wirusie ~170KM
Rafał_Sz
04-03-2011, 14:06
2.5 tdi ael 140km
1.9 tdi awx,avf 130km
Te drugie po bezpiecznym wirusie ~170KM
2.5 tdi w A6 z tego rocznika ma 180 kucy.
1.9 tdi awx,avf 130km
Te drugie po bezpiecznym wirusie ~170KMMozna sie gdzies dowiedziec w jakich autach bylo/jest stosowane?
2.5 tdi w A6 z tego rocznika ma 180 kucy.No to chodzi Ci chyba o ten, o ktorum rozmawiamy caly czas -- czyli wlasnie A6 AllRoad 2,5 TDi -- ma 180 koni. Ale jest -- co czytam -- beee...
Dzieki...
Hmmm... Powiem tak -- kazdy technolog czy nieco bardziej rozgarniety mechanik, jest w stanie sporzadzic taka liste problemow praktycznie dla kazdego silnika. I to obojetnie czy z zeszlego wieku, czy zeszlego roku. :)
...
Oczywiście masz rację, ale akurat ta jednostka bije wszystkie inne na głowę w tym rankingu.
Te silniki również dużo wytrzymują, jednak w tym roczniku ich przebiegi (rzeczywiste) będą na tyle wyśrubowane, że ryzyko wystąpienia tych najgorszych usterek rośnie w tempie histerycznym.
Rafał_Sz
04-03-2011, 14:09
Mozna sie gdzies dowiedziec w jakich autach bylo/jest stosowane?
Tu masz rozpiskę:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Audi_A6
krokus66
04-03-2011, 14:11
kroku66, cytuj w jednym poście ! Używaj przycisku "multi-cytat". Jeszcze raz się to powtórzy, że piszesz post pod postem to będę Ci to wycinał.
1. " Multi- cytat". Nie wiedziałem. Teraz już wiem ale .... nie wiem, który to przycisk.
Nie było to podyktowane niedbalstwem lub złą wolą. Nie biegam w komputerze tak jak inni forumowicze, jeśli z tego powodu mam być wycinany to trudno.
2. Dawałem b. długie wypowiedzi i celowo je dzieliłem obawiając się, że się nie zmieszczą. Bywało, że coś przypominało mi się później, więc dopisywałem; widać to po czasie wpisu.
3. Jeśli jestem tutaj osobą niemile widzianą, to proszę mi to jasno po męsku powiedzieć. Przyjmę do wiadomości.
4. Nie są przestrzegane wymogi Regulaminu.
4.1. Punkt 6a cały.
4.2. Mimo iż nie znalazłem tego w Regulaminie, to Ustawa zakazuje mówienia, pisania w sposób obraźliwy o religii, ludziach wierzących, osobach o innych przekonaniach, mniejszościach itd.
4.3. Proszę tylko obserwować emocje, ktore pojawiają się zupełnie niepotrzebnie i dzielą to forum.
Proszę o konsekwencje w wycinaniu.
Tu masz rozpiskę:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Audi_A6No, ale to sa silniki w Audi A6, a mi chodzilo o to, w jakich innych autach niemieckich (innych niz Audi) mozna spotkac ten silnik (1.9 tdi awx,avf 130km).
Mozesz cos wiecej napisac na ten temat?
Chyba powtórzę opinie każdego znajomego mechanika - "z daleka od tego silnika".
Na pewno chcesz diesla? Zagazowane H6 to bombowa jednostka.
1.9 tdi 130hp z torsenem występuje w passacie b5fl i a4 b6. oba z automatem lub manualem 6.
1.9 tdi 130hp z torsenem występuje w passacie b5fl i a4 b6. oba z automatem lub manualem 6.Ooo... To jest cenna informacja. Dzieki.
EDIT:
Tylko gdzie znalezc Passata z tym silnikiem i jednoczesnie napedem 4x4? Przelecialem Allegro (a wiec i otomoto) i ni diabla... :(
1.9 tdi 130hp z torsenem występuje w passacie b5fl i a4 b6. oba z automatem lub manualem 6.
Przypadkiem nie z haldexem - 4motion?
słabo szukałeś, tak na szybko:
http://otomoto.pl/volkswagen-passat-1-9-tdi-4x4-4motion-idealny-C17570326.html
http://moto.allegro.pl/vw-passat-1-9-tdi-4-motion-4x4-sedan-diesel-okazja-i1476513868.html
http://otomoto.pl/volkswagen-passat-4x4-6-biegow-130km-C17414360.html
Technika ta sama co quattro, ale w WV nazywa sie to 4Motion.
np. tu :
http://suchen.mobile.de/fahrzeuge/showDetails.html?lang=de&id=141184512&pageNumber=1&__lp=5&scopeId=C&makeModelVariant1.makeId=25200&makeModelVariant1.modelId=25&makeModelVariant1.modelDescription=4x4&fuels=DIESEL&tabNumber=1
Przypadkiem nie z haldexem - 4motion?
Torsen jest w autach z silnikiem ustawionym wzdłużnie (a4, a6, pasek b5), haldex przy silniku poprzecznym (tt, a3, golf, pasek b6). Quattro i 4motion to tylko nazwy marketingowe.
słabo szukałeśNie. Po prostu (widze to po Twoich linkach) chcialem w automacie. Takich niestety nie znajduje ani jednego.
Technika ta sama co quattro, ale w WV nazywa sie to 4Motion.Tylko ze Quattro jest chyba tylko Torsen, a w VW jest kupa z Haldexem.
Quattro jest na Torsenie jak silnik da się umieścić wzdłużnie - jak jest poprzecznie, to wtedy jest na Haldexie (np. w Audiku S3)
fotoGRAFIK
04-03-2011, 16:08
Odradzam 2,5 tdi bo to wysoce awaryjny silnik no i zero oszczędności...- 8l trasa, 12 miasto
Kupuj benzynę 2,8 albo 2,4 - 6 cylindrowe silniki widlaste, proste, mało awaryjne, ewentualnie 1,8T ale nie znam tej jednostki więc się nie wypowiem
Co do czipowania - wydaje mi się że silnik po to fabrycznie ma 130 koni a nie 170 bo tak jest lepiej dla żywotności silnika...
Wszyscy, którzy mówią o 2,5TDI od VAG najczęściej nigdy nie mieli nic wspólnego z tym silnikiem. Awaryjny- jak każdy inny, a to że kiedyś mechanik wam powiedział, że jego koledze, kolega powiedział, że ten słyszał od swojego kolegi, którego kolega ma auto z takim silnikiem i remontował górę silnika, czy wymieniał pompę to można sobie darować takie opinie. Sam używam auto z takim silnikiem, wśród znajomych jeździ 5 takich samych (VW Passat, Audi A6 i A4). W żadnym nie było problemów mimo sporych przebiegów. Wystarczy o niego dbać, nie lać oleju z Biedronki i powinno wszystko chodzić. Co do spalania, mi osobiście zrobienie 6,5l na trasie nie robi problemu (przy płynnej jeździ po polskich drogach krajowych z prędkościami od 100 do 150 - VW Passat Variant). Przy ostrej jeździe wokół komina zeżre i 15, ale to już gaz w podłodze.
fotoGRAFIK
04-03-2011, 17:19
No niby tak aczkolwiek możliwość awarii takiego silnika jest wyższa niż benzyny v6 co nie znaczy że v6 się nie zepsuje a 2,5tdi zepsuje
poza tym w allroadach jest 2,7 biturbo co np przy regeneracji turbin podnosi kosztyX2
Nie wiem, ja polecam szczerze A6 Quattro albo forestera
Nie wiem, ja polecam szczerze A6 Quattro[...]Ale A6 Quattro, to jest praktyczni to samo co A6 AllRoad, z roznica w zasadzie jedynie w regulowanym zawieszeniu u tego drugiego. 2,5 TDi to sa przeciez te same -- zarowno w zwyklym A6 jak i w AllRoad. A6 Q jest co prawda tanszy, ale wjazd w teren bedzie bolesny, bo on ciagnie brzuch po ziemi... :(
Ale A6 Quattro, to jest praktyczni to samo co A6 AllRoad:(
Ale w A6 zwykłej większy wybór silników, gdyby były 2.4, 2.8 to bym długo nie myślał.
Jacek Wrzesińsk
04-03-2011, 20:28
W 2,5 TDI do rocznika 2000 faktycznie często zacierały się wałki rozrządu ,potem poprawiono tą usterkę.
O sławetnym silniku 2.5 TDI z okolic roku 2000 koledzy już napisali sporo, ja tylko dodam link do opisu na blogu, na którym można sporo się dowiedzieć o silnikach rodziny TDI:
http://tylik.motogrono.pl/otworz-oczy-przy-tdi/
cyrusvirus
05-03-2011, 02:29
Odradzam 2,5 tdi bo to wysoce awaryjny silnik no i zero oszczędności...- 8l trasa, 12 miasto
Kupuj benzynę 2,8 albo 2,4 - 6 cylindrowe silniki widlaste, proste, mało awaryjne, ewentualnie 1,8T ale nie znam tej jednostki więc się nie wypowiem
Co do czipowania - wydaje mi się że silnik po to fabrycznie ma 130 koni a nie 170 bo tak jest lepiej dla żywotności silnika...
Racja. Dodam tylko, że silniki 2,4 lub 2,8 są świetne do gazowania. Unikaj 2,5 TDI chyba, że pierwszą A6 (tą w starej budzie Audi 100) z wzdłużną 5-ciocylindrową jednostką 2,5tdi. W nowszych A6 to 1.9 jest dobry tylko, że mułowaty niemiłosiernie :-x
Moim typem byłoby zwykłe A6 kłatro 2,4/2.8 + lpg = happy ;)
Ciekawostka: ostatnio miałem przyjemośc pojeżdzic Toyotą Sequoią 5,7 V8... w gazie :D:D:D Oszczędniś jeden ;)
O sławetnym silniku 2.5 TDI z okolic roku 2000 koledzy już napisali sporo, ja tylko dodam link do opisu na blogu, na którym można sporo się dowiedzieć o silnikach rodziny TDI:
http://tylik.motogrono.pl/otworz-oczy-przy-tdi/Kryste, kupujacy musieliby chyba doktoraty robic z dyscypliny pt. "kupowanie uzywanego samochodu". ;) Tym czasem chyba 90% ludzi jezdzi autami z drugiej reki... Wyobrazcie sobie, ze chcecie duze kombi, kute na 4 lapy, z aspiracjami wszedolaza, i w powiadomieniach z Allegro pojawia sie takie ogloszenie (http://allegro.pl/show_item.php?item=1492786884). No i jak tu nie miec rozterek..? :|
Rafał_Sz
05-03-2011, 10:43
Podoba Ci się? To weź kup i się ciesz. Życie jest za krótkie na takie rozterki. Najwyżej umoczysz. ;)
EDIT:
Jak kupowałem sobie bejce 540i (4.4 V8 ) większość znajomych odradzała mi zakup. Bo to za mocne, bo to sportowy zawias, bo to pali cysternę na setkę. I jakoś nie narzekam, nawet w związku z awarią rozrządu ;).
Kupujesz auto (to Audi) w pewnym sensie niszowe. I musisz być przygotowany na serwisowe wpadki. jednak przyjemności z jazdy taką furką nic Ci nie zastąpi. To jest inny motoryzacyjny świat. Piękny świat.
marschal
05-03-2011, 10:52
nie wiem czy ktos juz proponowal, myslales o jakims Volvo ?
XC70, XC90 ?
pmsphotography
05-03-2011, 11:41
Kryste, kupujacy musieliby chyba doktoraty robic z dyscypliny pt. "kupowanie uzywanego samochodu". ;) Tym czasem chyba 90% ludzi jezdzi autami z drugiej reki... Wyobrazcie sobie, ze chcecie duze kombi, kute na 4 lapy, z aspiracjami wszedolaza, i w powiadomieniach z Allegro pojawia sie takie ogloszenie (http://allegro.pl/show_item.php?item=1492786884). No i jak tu nie miec rozterek..? :|
Brak zdjęć komory silnika przy tak niskiej cenie i wielu innych zdjęciach raczej nie wróży bezwypadkowego egzemplarza.
Pomyśl nad 1.8T, potrafi dać frajdę z jazdy.
nie wiem czy ktos juz proponowal, myslales o jakims Volvo ?
XC70, XC90 ?Myslalem. Ale wyjatkowa maly wybor jest tych Cross Country w odpowiedniej cenie. A jak juz sie trafi diesel w automacie, to najczesciej lekko stukniety, albo z portretem na lawecie (http://otomoto.pl/volvo-xc-70-cross-country-d5-awd-navi-C17583541.html) (wystrzelone poduchy, uszkodzona chlodnica, miska oleju).
Brak zdjęć komory silnika przy tak niskiej cenie i wielu innych zdjęciach raczej nie wróży bezwypadkowego egzemplarza.Nie mozna byc pewnym powodu braku takiego zdjecia -- w koncu nikt w ciemno nie kupuje i pod mache predzej czy pozniej zajzy. Po fotkach komory silnika raczej ciezko byloby wywnioskowac, czy byl walony czy nie.
pmsphotography
05-03-2011, 11:54
Oj uwierz mi da się wywnioskować, trzeba tylko troszkę siedzieć w danej marce i modelu. Są pewne charakterystyczne elementy, których brak/wymianę da się bardzo szybko wychwycić.
Nie zapominaj też o 1.9TDI ARL 150KM, mają po 160-170koni w rzeczywistości, po chipsie ~190 i ~400 niutków. Fajne jednostki.
Nie zapominaj też o 1.9TDI ARL 150KM, mają po 160-170koni w rzeczywistości, po chipsie ~190 i ~400 niutków. Fajne jednostki.W AllRoad C5?
ten Allroad jest taki niemiłosiernie brzydki, że nie wierzę że ktoś marzy o takim aucie :D
mogli po same okna obudować go plastikiem i zrobić prześwit 2m...
pmsphotography
05-03-2011, 13:17
W AllRoad C5?
W allroad nie, ale w Pasku 4motion i odmianach typu Bora etc. już owszem.
krokus66
05-03-2011, 22:15
krokus66 - toż to jak opowieść sensacyjna. Nie mozna doczekac się kolejnego odcinka. A na poważnie pisz dalej - bo to interesujące :)
Zacząłem, więc czuję się zobowiązany dokończyć.
Kupno nowego samochodu.
Jakieś 7-8 lat temu kobieta kupiła nówkę Renault u dilera. Pech chciał - na szczęście 3 tygodnie później miała wypadek i doszło do uszkodzenia karoserii. Tuż obok było kilka warsztatów samochodowych i przy pierwszych czynnościach pomogli mechanicy pokazując jej przy okazji, że pod blachą jest ... szpachla samochodowa. Szok. Diler Renault stwierdził, że kobieta miała stłuczkę, naprawiła ją i sfingowała nową aby wyłudzić od niego pieniądze. Kolejny szok. Sprawa długo się ciągnęła, miała iść do sądu, diler pękł i wypłacił całą kwotę. Kobieta drugi, nowy samochód już nie kupiła Renault. Informacja jest pewna na 100%.
Nie będąc przedstawicielem firmy rowerowej nie jestem zainteresowany aby Was zniechęcić do motoryzacji. Piszę po to, aby mając pewną wiedzę móc wyciągnąć wnioski, co ja też uczyniłem.
Na tym zakończyłem.
krzysztof jot
06-03-2011, 13:15
Zacząłem, więc czuję się zobowiązany dokończyć.
Kupno nowego samochodu.
Jakieś 7-8 lat temu kobieta kupiła nówkę Renault u dilera....
oj, takich "nowych" aut różnych marek jest w Polsce całe stada.
A bywa i tak - jakies trzy lata temu pewna pani nowa Skodą pojechała do serwisu przy salonie gdzie samochód kupiła na przegląd. Po wymianie oleju młody pracownik nie dokręcił korka i po krótkiej jeździe Pani uszkodziła silnik. W pierwszym odruchu własciciel salonu/serwisu kajał sie i oświadczył, ze jego wina wielka wina i temat załatwi wymieniając silnik. W drugim - przypomniał sobie ze firma ma ubezpieczenie, więc niech to zrobi ubezpieczyciel. Ubezpieczyciel stwierdził ze samochód był niewłaściwie eksploatowany, bo instrukcja mówi, (w skrócie) że jak się "coś pali czerwonego na konsoli" - to należy natychmiast przerwać jazdę czego Pani nie uczyniła, więc nie ma podstaw. Nówka auta bez silnika stoi w warsztacie, Pani nie ma samochodu ani kasy,a sprawa toczy się z powództwa cywilnego...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.