PDA

Zobacz pełną wersję : Coraz więcej pikseli.... czemu?



marush
24-02-2011, 00:04
Witam serdecznie.

Mam nadzieję, że nie popełnię jakiegoś wielkiego nietaktu, jeśli zapytam o pewną nurtującą mnie rzecz. Otóż chodzi o porównanie aparatów dwóch odwiecznych (jak mi się zdaje) konkurentów, NIKON CANON.
Mianowicie chodzi mi pewną kwestię...
Chodzi mi o Nikona D 7000 oraz Canona 60D. Zastanawia mnie, czemu dość mocno krytykuje się Canona za 18 mln pikseli w nowym modelu, a Nikona za swoje 16 mln już mniej, gdzie jak zauważyłem, że najlepsze recenzje i tak są przeznaczone dla aparatu o matrycy 12 mln pikseli. Czemu w takim razie, producenci nie pozostają przy tych 12 mln i nie ulepszają wnętrza różnymi bardziej wydajnymi procesorami czy też matrycami? Pomijam oczywiście kwestię możliwości kręcenia filmów HD. Chodzi mi tylko o foto.
Będę wdzięczny za odpowiedź. Dodam, że jestem amatorem, który pragnie zacząć przygodę z lustrzanką i stąd moje pytanie. Być może dyskusja pomoże mi w doborze sprzętu. Póki co, myślę o Nikonie D90 lub... patrząc na w przyszłość o modelu D7000.


Pozdrawiam, marush.

bednario
24-02-2011, 00:18
Zwiększanie rozdzielczości nie jest złe .. o ile nie idzie w parze ze zwiększeniem szumów i zmniejszeniu DR. Akurat Nikonowi to nieźle wychodzi - momo że matryca ma więcej MPx to jest lepsza od "poprzedniej" (porównuje tutaj matryce z D90/D7k).
Kolejna kwestią jest tutaj wykorzystanie takiej ilości pixeli jakie generuje matryca - są jakieś granice przyzwoitości przy zastosowaniach amatorskich. Moim zdaniem przy amatorskim korzuystaniu z aparatu te 10-12MPx to wartość wystarczająca do wydruku fotografii do A4, delikatnego skadrowania, czy publikacji w sieci. Oczywiście profesjonalne zastopsowania rzadzą się swoimi prawami, ale "nawet" z tych 12Mpx da się wyczarowac sporo.

login_87
24-02-2011, 00:56
Bo jesli pojdzie amator do sklepu i bedzie chcial sobie kupic lustro zeby stac sie uzytkownikiem PRO wybierze aparat co ma wiecej pixeli bo mu sie wydaje ze wiecej to lepiej. A kazdy co sie bardziej zna wolalby zeby zostalo te 12 mln pixeli ale zeby szumy byly nizsze i zeby ISO 12800 mozna bylo uzywac bez obaw. No ale marketing gora...

marush
24-02-2011, 11:55
Witam i dziękuję za reakcję na moje zapytanie. Jestem właśnie osobą upatrującą sobie jakiś sprzęt... miał to być D90 ale... może warto pomyśleć poważnie nad D7000...

wa12
24-02-2011, 12:17
Witam i dziękuję za reakcję na moje zapytanie. Jestem właśnie osobą upatrującą sobie jakiś sprzęt... miał to być D90 ale... może warto pomyśleć poważnie nad D7000...

Ja też miałem taki dylemat, bo przymierzałem się do D90, ale jak się pokazał D7000 to go kupiłem. Uważam, że 12 mega to czasem jest za mało jak trzeba mocno przekadrować zdjęcie. Oczywiście nie tylko więcej megapikseli zaważyło w moim wyborze, bo i natywne ISO 100 , mikroregulacja AF, lepszy wizjer (100%), dwa sloty na karty, współpraca ze starszymi obiektywami i jeszcze kilka innych rzeczy.

marush
24-02-2011, 12:24
wa12, a można wiedzieć z jakim obiektywem kupiłeś D7000?

KUBACZ
24-02-2011, 12:40
Bo dawniej fotograf brał Nikona D1 czy powiedzmy D100 i robił 6MPX takie zdjecia jakich dziś większość baranów z 20 Mpx stabilizacjami i innymi bajerami nie robi. (Już nie mówie o tym jakie cuda potrafili robić analogowymi.)

Megapiksele, kręcenie filmów, full HD, niedługo pewnie 3D, a wszystko dla ludzi którzy nie chcą robić zdjęc tylko chcą mieć gadżet. Naprawde coraz łatwiej wcisnąć byle co konsumentowi. Komputer o parametrach X kosztuje 2000 zł. Apple o tych samych parametrach X kosztuje 5000 tylko ze wzgledu na marketing i obudowe.

Tak samo z aparatami. Powiedzą w reklamie ze ma 353534 megapixeli to lecimy kupić. Potem na necie są tematy "czy zmienić mojego D3000 na D3100 bo ten ma krecenie filmow".


Może mi ktoś doradzić bo własnie sie zastanawiam zeby sprzedać aparat z całym sprzetem i kupić Sony Ericsson SATIO. Ma 12 megapixeli wiec chyba lepszy bedzie

Szukając słabych punktów naszych fotografii nie skupiałbym się na matrycy, stabilizacji czy obiektywie tylko na wielkim owłosionym homo sapiensie przyczepionym do tego aparatu, bo tak jak wielokrotnie mowilem nie trudno znalesc cuda robione D50 i gówna robione D3s

Cysiu
24-02-2011, 13:09
5-6mpix powinno każdemu starczać. Wątpię, aby ktoś używał monitora z rozdzielczością wyższą niż Full HD (2mpix). Co innego z drukiem. Tak jak poprzednicy się wypowiedzieli: ważniejsze są np małe szumy na wysokich czułościach. W D7000 podoba mi się praktycznie mała ilość szumów na ISO3200. W moim D90 na tej czułości są one bardzo widoczne. Dopiero ISO1600 mogę spokojnie strawić. Dla mnie większa liczba megapikseli to często wada - zdjęcia zajmują więcej miejsca.

wa12
24-02-2011, 14:40
wa12, a można wiedzieć z jakim obiektywem kupiłeś D7000?

Wtedy jak kupowałem (listopad 2010) to D7000 był dostępny w sklepach praktycznie tylko z kitem 18-105. Mam kilka Nikkorów jeszcze z analoga, ale ten mnie zaskoczył pozytywnie, choć nie jest ideałem.

Motorniczy
24-02-2011, 14:49
Zwiększanie rozdzielczości nie jest złe .. o ile nie idzie w parze ze zwiększeniem szumów i zmniejszeniu DR. Akurat Nikonowi to nieźle wychodzi - momo że matryca ma więcej MPx to jest lepsza od "poprzedniej" (porównuje tutaj matryce z D90/D7k).
Kolejna kwestią jest tutaj wykorzystanie takiej ilości pixeli jakie generuje matryca - są jakieś granice przyzwoitości przy zastosowaniach amatorskich. Moim zdaniem przy amatorskim korzuystaniu z aparatu te 10-12MPx to wartość wystarczająca do wydruku fotografii do A4, delikatnego skadrowania, czy publikacji w sieci. Oczywiście profesjonalne zastopsowania rzadzą się swoimi prawami, ale "nawet" z tych 12Mpx da się wyczarowac sporo.

Sam to wymyśliłeś czy z jakiegoś forum to "przyniosłeś" ? Jak odpowiednio przygotujesz zdjęcia pod druk z D90 pod format 1x1,5m w bardzo dobrej jakości i sprzedasz te powiększenia klientowi , to wtedy pogadamy a jak widzę , gadasz bzdury z kosmosu. Zacznijcie ludzie robić ********* zdjęcia i skończcie pisać pierdoły bo nie pomagacie a wręcz szkodzicie ! Pozdrawiam

marush
24-02-2011, 15:42
Panowie, z calym szacunkiem, chcialem sie dowiedziec czegos o tendencji wzrostowej liczby pixeli w aparatach i prosic o porade/opinie na temat fajnej lustrzanki dla amatora, ktory chce kupic aparat na tzw. lata.

Cosnek
24-02-2011, 15:53
Panowie, z calym szacunkiem, chcialem sie dowiedziec czegos o tendencji wzrostowej liczby pixeli w aparatach i prosic o porade/opinie na temat fajnej lustrzanki dla amatora, ktory chce kupic aparat na tzw. lata.

Sorrki za OT.

Robie zdjecia na zlecenia, dorabiam sobie na boku. Mam D200 czyli 10MP i w zupelnosci wystarcza. Do pstrykania u "cioci" na imieninach zazwyczaj uzywam tylko 6MP bo wiecej po prostu nie ma potrzeby.

bednario
24-02-2011, 16:02
Sam to wymyśliłeś czy z jakiegoś forum to "przyniosłeś" ? Jak odpowiednio przygotujesz zdjęcia pod druk z D90 pod format 1x1,5m w bardzo dobrej jakości i sprzedasz te powiększenia klientowi , to wtedy pogadamy a jak widzę , gadasz bzdury z kosmosu. Zacznijcie ludzie robić ********* zdjęcia i skończcie pisać pierdoły bo nie pomagacie a wręcz szkodzicie ! Pozdrawiam

... a teraz weź głęboki oddech i napisz o co Ci chodzi, bo z tego bełkotu nic nie rozumiem.
Czy bzdurą jest że D90 mimo mniejszej ilości pikseli bardziej szumi i ma mniejsze DR od D7000? Czy nie jest prawdą, że nowa matryca o większej ilości MPx jest poprosto lepsza od poprzedniczki?

Gdzie widzisz te bzdury z kosmosu? Chętnie się dowiem.

Walle
24-02-2011, 16:10
@motorniczy
Czy my tu rozmawiamy o puszce dla profesjonalisty, który zarabia na fotografii?
Przecież kolega zakładający wątek pisze wyraźnie, że jest amatorem i do takiego zastosowania szuka korpusu.

Podpisuję się pod tym co napisał KUBACZ. Niestety wielu z nas, konsumentów, zaczyna głupieć od tego markitengowego bełkotu.

Osobiście, choć d7000 bardzo kusi, zastanawiam się nad tym czy kupić d90, czy też czekać aż znormalnieje cena d7k i Nikon poradzi sobie z chorobami wieku dziecięcego.

Fotowentura
24-02-2011, 16:47
ale fajny wątek:)

KUBACZ choć dosadnie to jednak mądrze prawi.

Moim skromnym powyżej 10mpx różnice dla amatora są kompletnie bez znaczenia. Tak, można więcej przyciąć, ale jeśli ktoś potrzebuje przyciąć ze zdjęcia 10mpx tyle, że mu rozdzielczości brakuje to znaczy, że źle zdjęcie zrobił.

Dodam jeszcze jako posiadacz D70s:
- mam 6mpx, nie mam liveview, nie mogę kręcić filmów, nie mam czyszczenia matrycy, podgląd głębi mi nie działa, mam kiepski wizjer, słaby tryb seryjny i żadnej stabilizacji,
- jestem amatorem,
- frajdę z fotografii mam nieziemską.
Zdjęcia robię takie sobie, ale nie wydaje mi się bym lepszym sprzętem robił je lepsze...

marush
24-02-2011, 19:01
Może inaczej... co sądzicie o D7000? Można nim robić fajne reportaże? Jakieś fajne fotki z relacji rodzinnych, jakaś komunia czy chrzciny, przyroda plener... Zależy mi na intensywnych kolorach, ostrości, jasności. Nie wiem jak jeszcze mogę scharakteryzować swoje wymagania będąc amatorem i nie znając za bardzo nomenklatury foto.

Cysiu
24-02-2011, 19:24
Może inaczej... co sądzicie o D7000? Można nim robić fajne reportaże? Jakieś fajne fotki z relacji rodzinnych, jakaś komunia czy chrzciny, przyroda plener... Zależy mi na intensywnych kolorach, ostrości, jasności. Nie wiem jak jeszcze mogę scharakteryzować swoje wymagania będąc amatorem i nie znając za bardzo nomenklatury foto.

Większy, cięższy niż taki D3100... Poza tym wątpię, abyś wykorzystał 6kl/s, dwa sloty kart pamięci itp. Ja bym brał D3100 i jakieś szkiełka lepsze, ew jeszcze lampie i inne "akcesoria" :)

Długi
24-02-2011, 19:52
Hehe, a ja tak czytam i widzę, że wojna na piksele nie tylko między Canonem, a Nikonem trwa :mrgreen:. marush, przede wszystkim oceń, czy skorzystasz ze wszystkiego, co oferuje d7000. No może nie wszystkiego ale, czy przypadkiem d3100 nie wystarczy. Jeśli nie, to nie martw się ilością pikseli tylko kupuj d7000. Ja raczej martwiłbym się chorobą wieku dziecięcego tego modelu, bo pomijając ten fakt, to bardzo udany model, z dobrą, a nawet bardzo dobrą matrycą, z dużymi możliwościami i dobrą ergonomią.

Jacek Wrzesińsk
24-02-2011, 19:53
Może inaczej... co sądzicie o D7000? Można nim robić fajne reportaże? Jakieś fajne fotki z relacji rodzinnych, jakaś komunia czy chrzciny, przyroda plener... Zależy mi na intensywnych kolorach, ostrości, jasności. Nie wiem jak jeszcze mogę scharakteryzować swoje wymagania będąc amatorem i nie znając za bardzo nomenklatury foto. marusch! d7000 świetnym aparatem jest , do zastosowań jakie przedstawiłeś idealny. Kolory , ostrość , jasność no to już sam sobie ustawisz w puszce ,albo obrobisz na kompie. A właśnie, masz jakieś doświadczenie z obróbką?

marush
24-02-2011, 20:19
Do Długi: jak pisalem, jestem poczatkujacy... ale wierzcie lub nie, nie po to chce wywalic tyle kasy na aparat, by pstrykac nim zdjecia tak jak sie to robi zazwyczaj kompaktem.... mam taki i nawet w takim szperalem w ustawieniach a nie tylko krecilem kolkiem tematow. Zamierzam wykorzystywac funkcje i ustawienia, dlatego zalezy mi na dobrej puszcze. Bo to nie malo kasy dla mnie, chce by sluzyl mi juz na dluzej...
Do kolego Wrzesniaka: moje doswiadczenie z obrobka jest, jakby to ujac... nikczmemne.. jakies 2 czy 3 tutoriale znam w photoshopie...

HN70
24-02-2011, 20:22
A mnie nie przeraża zwiększanie ilości pikseli :-) pod warunkiem, że ISO1600 będzie oferowało podobną jakość (szumy i DR) co ISO100.
Dzięki większej ilości pikseli na matrycy mogę sobie pozwolić na węższe kadrowanie i de facto zostawić teleobiektyw w domku ;-)

Długi
24-02-2011, 20:35
Do Długi: jak pisalem, jestem poczatkujacy... ale wierzcie lub nie, nie po to chce wywalic tyle kasy na aparat, by pstrykac nim zdjecia tak jak sie to robi zazwyczaj kompaktem.... mam taki i nawet w takim szperalem w ustawieniach a nie tylko krecilem kolkiem tematow. Zamierzam wykorzystywac funkcje i ustawienia, dlatego zalezy mi na dobrej puszcze. Bo to nie malo kasy dla mnie, chce by sluzyl mi juz na dluzej...
Do kolego Wrzesniaka: moje doswiadczenie z obrobka jest, jakby to ujac... nikczmemne.. jakies 2 czy 3 tutoriale znam w photoshopie...

Jeśli chodzi o obróbkę, nie musi być to od razu photo shop. Świetnymi programami są wg mnie (to żadne odkrycie) Ligtroom i LightZone ale nawet prostsze, na początek wystarczą.
Jeśli chodzi o robienie zdjęć, to d7000 jest świetnym aparatem z jednym ale. Poczytaj wątek d7000 w praktyce (może już czytałeś) i zdecyduj. Jeśli nie masz oporów, to kupuj, możesz jedynie poczekać na spadek ceny, jeśli Ci się nie spieszy :smile: Myslę, że zaspokoi Twoje potrzeby, a czy trafisz model bez problemowy, to nie wiem.

Darkness87
24-02-2011, 20:41
Jak sam piszesz to chcesz kupic body na lata tak ? to nawet nie bierz d3100 bo po jakims czasie stwierdzisz ze sa toporne i cie ograniczaja. Ja na twoim miejscu wziolbym albo d90 albo d7000. A zależy to juz od jakich pieniędzy dysponujesz. warto pomyslec tez o szklach. jak sam napisales jestes amatorem wiec na poczatku bedziesz poznawac zakres jaki cie satysfakcjonuje a jednoczesnie chcesz miec dobre szklo. Na poczatek polecam 18-105 VR nikora sam mam i jest naprawde fajne i za nieduza kase. Pomyśl tez o lampie bo naprawde sie przydaje, ja nie kupilem i potem pozyczalem :) Co do samego d90 moge sie wypowiedziec. naprawde fajne body i daje wiele możliwości. To tez body ci polecam bo pomimo ze starsze jest dobre a i przy tym tanie ! Wiecej kasy na szkla lampy i inne dodatki ktore i tak dokupisz z czasem :P A i nie mow słowa amator... to "glupie" słowo ludzie czesto zle odbieraja i odrazu zakladaja ze nie kupuj nic lepszego bo i tak nie wykozystasz... blad wykożystasz napewno tylko po czasie :) a skoro body chcesz na lata wiec nie kupuj body ktore z czasem cie bardzo ograniczy. Pozdrawiam.

Cysiu
24-02-2011, 20:44
A ja jeszcze raz swoje walnę: wziąłbym D3100 i lepsze szkła :)

Jacek Wrzesińsk
24-02-2011, 20:48
Do Długi: jak pisalem, jestem poczatkujacy... ale wierzcie lub nie, nie po to chce wywalic tyle kasy na aparat, by pstrykac nim zdjecia tak jak sie to robi zazwyczaj kompaktem.... mam taki i nawet w takim szperalem w ustawieniach a nie tylko krecilem kolkiem tematow. Zamierzam wykorzystywac funkcje i ustawienia, dlatego zalezy mi na dobrej puszcze. Bo to nie malo kasy dla mnie, chce by sluzyl mi juz na dluzej...
Do kolego Wrzesniaka: moje doswiadczenie z obrobka jest, jakby to ujac... nikczmemne.. jakies 2 czy 3 tutoriale znam w photoshopie... marush , w twoim przypadku to wydaje mi się , że powinieneś sie zastanowić nad opcją d90+dodatkowe szkła. Tak naprawdę jak do tej pory użytkowałeś aparat typu kompakt , to obojętnie jaka lustrzanka to już przeskok jakościowy potężny. Ceny w tej chwili d90 są sporo niższe od d7000 , więc moim zdaniem lepiej przeznaczyć kasę na szkła np.50 1,8 lub 35 1,8 i wtedy tak naprawdę dopiero zasmakujesz fotografii :-):-), sama puszka to nie wszystko:smile:.

Długi
24-02-2011, 21:11
marush , w twoim przypadku to wydaje mi się , że powinieneś sie zastanowić nad opcją d90+dodatkowe szkła. Tak naprawdę jak do tej pory użytkowałeś aparat typu kompakt , to obojętnie jaka lustrzanka to już przeskok jakościowy potężny. Ceny w tej chwili d90 są sporo niższe od d7000 , więc moim zdaniem lepiej przeznaczyć kasę na szkła np.50 1,8 lub 35 1,8 i wtedy tak naprawdę dopiero zasmakujesz fotografii :-):-), sama puszka to nie wszystko:smile:.

Chyba, że go stać i na szkła i na puszkę :smile:

Jacek Wrzesińsk
24-02-2011, 21:29
Chyba, że go stać i na szkła i na puszkę :smile: No to już oczywista oczywistość:-)

wer
24-02-2011, 21:38
ale fajny wątek:)

KUBACZ choć dosadnie to jednak mądrze prawi.

Moim skromnym powyżej 10mpx różnice dla amatora są kompletnie bez znaczenia. Tak, można więcej przyciąć, ale jeśli ktoś potrzebuje przyciąć ze zdjęcia 10mpx tyle, że mu rozdzielczości brakuje to znaczy, że źle zdjęcie zrobił.



Wiesz, zależy jakie zdjęcia robisz, jaka tematyka. Te dodatkowe kilka MPix może się przydać. Jak ktoś robi ptaszki i inne to możliwość wycięcia nawet trochę bardziej dużo znaczy. Wszystko zależy od potrzeb. Jednemu starcza 6, inne potrzebuje 50. Nie ma jednej, idealnej rozdzielczości. Osobiście spodziewam się, że DX zatrzymają się w granicach 24 - 30Mpix, natomiast FF 32 - 40Mpix. Problem w tym, żeby za przyrostem rozdzielczości polepszały się też inne parametry.

ulmus102
25-02-2011, 14:02
Właśnie wróciłem z macania w Fotojokerze. 3100 jest malutkie, od razu mnie zniechęciło, źle się trzyma. Dodatkowo kitowy obiektyw ma malutkie szkło, pojawi się problem filtrów, które trzeba będzie dokupić specjalnie do tego obiektywu. 7000 robi na mnie wrażenie wręcz profesjonalnego sprzętu, leży mi w ręku znakomicie. Widziałem zdjęcia zrobione tym aparatem, jakość jest kosmiczna, nadokładkę na baaaardzo wysokim ISO. Polecam zajrzeć do wątku D7000 w praktyce, na samym końcu ktoś prezentuje zdjęcia psa na bardzo wysokim ISO. Wiem, że kupię ten aparat, chcę poczekać do targów foto w Łodzi i zaraz po nich kupuję zestaw :)

Cysiu
25-02-2011, 14:27
Właśnie wróciłem z macania w Fotojokerze. 3100 jest malutkie, od razu mnie zniechęciło, źle się trzyma. Dodatkowo kitowy obiektyw ma malutkie szkło, pojawi się problem filtrów, które trzeba będzie dokupić specjalnie do tego obiektywu. 7000 robi na mnie wrażenie wręcz profesjonalnego sprzętu, leży mi w ręku znakomicie. Widziałem zdjęcia zrobione tym aparatem, jakość jest kosmiczna, nadokładkę na baaaardzo wysokim ISO. Polecam zajrzeć do wątku D7000 w praktyce, na samym końcu ktoś prezentuje zdjęcia psa na bardzo wysokim ISO. Wiem, że kupię ten aparat, chcę poczekać do targów foto w Łodzi i zaraz po nich kupuję zestaw :)

Zależy jaka dłoń... Nikt nie każe mieć go z kitowym obiektywem. Przez "baaaardzo wysokim ISO", szczególnie przez te poczwórne "a", mam wrażenie, że mówisz o czułościach 12 800+ :-?

qualin
25-02-2011, 18:11
Bez przesady z tym wysokim ISO, pieska focilem na 3200 :)

marush
27-02-2011, 10:13
W calym tym moim rekonesansie sprzetowym, powoli sklaniam sie ku D7000. Mam wrazenie, ze wraz z uplywem czasu, bede wykorzystywal coraz wiecej jego mozliwosci. Sklaniam sie ku kitowi z 18-105 a potem dokupic cos do portretow....

KUBACZ
27-02-2011, 11:52
To jest wada lustrzanek w dzisiejszych czasach - cena. Znajoma kupiła D3100 I KURDE "ZŁE ZDJĘCIA ROBI". No tak... sam na automacie to cięzko żeby dobre robił.

Z lustrzankami dzieje sie to co z telefonami. Zamiast setek bajerów chce sprzęt który dobrze sprawdza się w tym do czego teoretycznie został stworzony. Co mi z telefonu który ma powiedzmy aparat 100mpx gry facebooka i inne pierdoły skoro bateria trzyma 2 dni.
Tak samo co mi z aparatu do którego dołożyli kręcenie filmów, LV,a nie dali odchylanego ekranu (czego w przypadku d7000 totalnie nie rozumiem wiadomo dla kasy), a który szumi przy iso 800 wyskakują mu błędy itd.

Czekam na APARAT. Niektórzy jeżdżą po D3000 ale robiąc nim zdjęcia czuje się jak dawni fotografowie. Jestem ja i aparat. Ustawiam co chce jak chce, wale okiem do wizjera i robie zdjęcie. Nie trzeba mi liveview nie trzeba odchylanego ekranu, nie trzeba kręcenia filmów. JA CHCE APARAT USZCZELNIONY, Z DOBRĄ MATRYCĄ, MOŻE BYĆ WBUDOWANA STABILIZACJA, WYGODNY UCHWYT I OBSŁUGA. Niech zrobią powiedzmy wstrząsoodporny aparat.

Zastanawia mnie czy firmy tracą poczucie tego do czego służy aparat. Czy ciężko zrozumieć ze są osoby którym nie trzeba tych pierdół i to nie chodzi o nie używanie ich tylko o to że firma zamiast poprawiać to co w aparacie ważne dokłada te rzeczy na które popatrzy Czesiek kupując aparat za pierwszą wypłate. "o ma 20 mpx to biore, rany i liview to bedzie jak mój sony ericson..."

Boje sie ze niedługo kolejnym etapem "rozwoju" "lustrzanek" będzie kręcenie filmów 3D.
CO JEST DO WSZYSTKIEGO TO JEST DO NICZEGO

qualin
27-02-2011, 12:04
Boje sie ze niedługo kolejnym etapem "rozwoju" "lustrzanek" będzie kręcenie filmów 3D.
CO JEST DO WSZYSTKIEGO TO JEST DO NICZEGO

Obiektywy do 3D sa juz chyba dostepne na rynku.
Wracajac do Sony Ericssona, ktorym wspomnial kolega to chca w tym roku wypuscic telefon z aparatem o matrycy 17,7 Mpix :E na co to komu w telefonie, skoro te fotki bede tak samo miernej jakosci jak przy 3 Mpix, tylko wieksze. No ale wieksza rozdzielczosc wyskalowana do rozdzielczosci malego ekraniku telefonu bedzie napewno swietnie wygladac i wiekszosc posiadaczy bedzi eopowiadac jakie to swietne fotki robi ich telefon :)

KUBACZ
27-02-2011, 15:18
Dobry Boże. Trzeba sprzedać lustrzanki i kupić ten telefon :]

RoboCop
28-02-2011, 01:01
Otóż chodzi o porównanie aparatów dwóch odwiecznych (jak mi się zdaje) konkurentów, NIKON CANON.
Mianowicie chodzi mi pewną kwestię...
Chodzi mi o Nikona D 7000 oraz Canona 60D. Zastanawia mnie, czemu dość mocno krytykuje się Canona za 18 mln pikseli w nowym modelu, a Nikona za swoje 16 mln już mniej, gdzie jak zauważyłem, że najlepsze recenzje i tak są przeznaczone dla aparatu o matrycy 12 mln pikseli. Czemu w takim razie, producenci nie pozostają przy tych 12 mln i nie ulepszają wnętrza różnymi bardziej wydajnymi procesorami czy też matrycami? Pomijam oczywiście kwestię możliwości kręcenia filmów HD. Chodzi mi tylko o foto.
Będę wdzięczny za odpowiedź. Dodam, że jestem amatorem, który pragnie zacząć przygodę z lustrzanką i stąd moje pytanie. Być może dyskusja pomoże mi w doborze sprzętu. Póki co, myślę o Nikonie D90 lub... patrząc na w przyszłość o modelu D7000.

marush może Twoje wątpliwości rozwieje MEGA porównanie (27stron!!) systemów Nikon vs Canon w najnowszym numerze Digital Foto Video 2/2011 (radzę się pospieszyć z kupnem, bo już dosyć długo zalega w kioskach)

http://www.dfv.pl/w_numerze.html?id=1230

Sapphiron
28-02-2011, 01:20
marush może Twoje wątpliwości rozwieje MEGA porównanie (27stron!!) systemów Nikon vs Canon

Rzekłbym że mega gów... ekhem, kaszaniaste niestety porównanie...

Długi
28-02-2011, 09:32
Dobry Boże. Trzeba sprzedać lustrzanki i kupić ten telefon :]
Nie trzeba, niedługo telefon będzie montowany w lustrzance :mrgreen:
Niestety takiej tendencji nie powstrzymasz. Ja też już się w którymś z wątków zastanawiałem, czy aby nie została zatracona pierwotna istota aparatu fotograficznego. Rynek po prostu tego oczekuje. Nie musisz należeć Ty do tego rynku ale pozostanie Ci jedynie nie używać różnych bajerów. Większość oczekuje nowych (lepszych?), matryc z większą ilością Mpix, lepszego trybu video, itd. Wydawało się, ze właśnie Nikon zatrzyma tą wojnę na pixele ale nie można odstawać od konkurencji więc nowa matryca w d7k i na pewno możemy się spodziewać więcej Mpix w następcach d700 i d300s.

KUBACZ
28-02-2011, 12:31
Już widze mase znawców.Już teraz ktoś narzeka non stop że mu aparat nie wydala. A jak widze zdjecia "profesjonalistów" z "dyplomem" to mnie krew zalewa. Zdjęcia slubne z lampą odbitą w lustrze w którym przegląda się młoda, krajobrazy robione na iso 800 przysłonie 3,5 i czasie 1/4000 i tego typu kwiatki.

Aparat traci swoją elitarność. Tzn dalej wykorzystać jego mozliwosci będą umieli nieliczni, ale każdy będzie miał, kazdy będzie się uważał za fotografa i co gorsze zdanie takich ludzi będzie dla wielu (oby nie dla Nikona) na równi ze zdaniem prawdziwych fotografów.


Jak moge jeszcze zrozumieć 20 mpx czy do odbitek czy do wycinków moze byc przydatne to na jaką cholere w D7000 jest Live View. Dla mnie ten system powinien zostać w małpkach ale ogólnie jesli już ostatecznie ma być używany to np do zdjęć znad głowy albo z ziemi, ale wtedy przydaje się uchylny ekran...którego nie ma w D7000. WIEC NA CO JEST LIVEVIEW W TYM APARACIE?

Niech władują jeszcze kilka rzeczy. Proponuje jeszcze odtwarzacz Mp3, tuner tv, internet, i koniecznie dostęp do facebooka z którego korzysta każdy człowiek na ziemi (oprócz mnie).
Niedługo segment entry level bedzie dla prawdziwych fotografów. Tak jak ludzie szukający prawdziwego telefonu kupują stare nokie. I tak sobie mysle ze wymieniając kiedys D3000 na coś lepszego będzie trzeba szukać D300 D700 albo D3. Czuje ze ich następcy będą .........

Jak to jest że ludzie Zenitami bez iso 3232435425 bez stabilizacji, podglądów na żywo i megapixeli robili lepsze zdjęcia niż większosc tych "fotografów" którym w dzisiejszych czasach "sprzętu brakuje"

Sapphiron
28-02-2011, 12:47
Jak to jest że ludzie Zenitami bez iso 3232435425 bez stabilizacji, podglądów na żywo i megapixeli robili lepsze zdjęcia niż większosc tych "fotografów" którym w dzisiejszych czasach "sprzętu brakuje"

Bo ludzie wtedy myśleli? A nie tak jak teraz większość pstryczki bez sensu?

qualin
28-02-2011, 12:52
Propo Zenita to mam nowke sztuke, w sensie w oryginalnym etui, nie pstryknieta ani jedna klatka. Lezy u rodzicow w szafie schowany :)

stig
28-02-2011, 12:53
Jak to jest że ludzie Zenitami bez iso 3232435425 bez stabilizacji, podglądów na żywo i megapixeli robili lepsze zdjęcia niż większosc tych "fotografów" którym w dzisiejszych czasach "sprzętu brakuje"Tu juz troche za daleko pojechales... :) To, ze kiedys podobaly nam sie zdjecia z Zenita, nie znaczy ze dzisiaj czymkolwiek (moze oprocz "prawdziwej czerni i bieli") by sie wyroznialy. W rekach amatorow produkowaly tak samo jak dzisiaj -- amatorskie zdjecia.

pawelpiotrm
28-02-2011, 13:05
Jestem po projekcji slajdów z lat 1980-86 i te zdjęcia z Zenita i kilku obiektywów były delikatnie pisząc takie sobie, jeśli chodzi o walory techniczne. Sentymentalnie było bosko ;-)

Czornyj
28-02-2011, 13:07
Aparat traci swoją elitarność. Tzn dalej wykorzystać jego mozliwosci będą umieli nieliczni, ale każdy będzie miał, kazdy będzie się uważał za fotografa i co gorsze zdanie takich ludzi będzie dla wielu (oby nie dla Nikona) na równi ze zdaniem prawdziwych fotografów.

Jaką znowu elitarność? Aparaty są na masową skalę wykorzystywane do rąbania gniotów od czasów Kodaka Brownie - różnica jest tylko taka, że dawniej poprawiał to laboludek, teraz ludzie sami sobie otwierają na komputerze nieobrobione zdjęcia i przez to czują się oszukani.

Pytasz, po co jest LiveView na nieruchomym ekranie w D7000? Po to, po co był w wielkoformatowym Sinarze czy Linhofie, ciesz się że obraz nie jest do góry nogami i nie trzeba stosować lustra do jego odwracania.

Ludzie Zenitami robili straszne, koszmarne zdjęcia, statystycznie dużo gorsze niż teraz przy użyciu ułatwiających życie i umożliwiających szybką naukę cyfrówek, tylko nikt poza osobami wywołujacymi zdjęcia nie był tego świadom, bo nie było internetu (i facebooka).

Nie ma sensu wyklinać na producentów oferujących nowe pierdoły i gadżety, oni sprzedają to co ludzie chcą kupić, pretensje możemy mieć sami do siebie. A wbrew pozorom wiele z tym bajerów potrafi być cholernie przydatne.

Wcale nie jest tak, że prostym Zenitem cudownie robiło się zdjęcia - to był koszmarny, toporny, gównianej jakości produkt aparatopodobny z najgorszym wizjerem świata (odpowiednik czekolady czekoladopodobnej o smaku mydła) - jak zamiast Zenka brało się do łapy np. Nikona FE, to można było popłakać się ze szczęścia. Dziś ludziom od dostatku w d... się poprzewracało i tylko dlatego tęsknią za tą ch...nią. (BTW - miałem Zenka, robiłem nim zdjęcia nawet zarobkowo - been there, done that, got a T-shirt).

KUBACZ
28-02-2011, 13:20
Co ja moge wiedziec. Mam ledwo ponad 20 lat. Ale pamiętam sam jak bawiąc się analogami stałem 10 minut koło jakiegoś "obiektu" zastanawiając się czy jest wart zmarnowania klatki.
Teraz na każdym kroku spotykamy pstrykaczy którzy robią praktycznie seriami. 2000 zdj na weselu, aparat półroczny z przebiegiem 30000 klapnięc itd.


Zle mnie zrozumiałeś. Może aparaty jako takie nie były nigdy specjalnie elitarne ale lustrzanki już tak. I oczekiwałbym żeby dalej był to sprzęt będący klasą sam dla siebie, z którego zadowolony był by znawca tematu, a nie fan gadzetów.


Wracając do pikseli. Może z zenitem przesadziałem ale jak to jest ze teraz sie zastanawiają czy lepsze 10 mpx w DXX czy 17 mpx w XXD, a nie tak dawno naprawde cuda wyprawiali z matrycami powiedzmy 6 mega. Np D100 D1 i tego typu "małonadzisiejszeczasy" rozdzielczosciowe aparaty

CZy jest szansa na aparat bez liveview bez filmów bez miliona megapixeli ale dopracowany pod wzgledem mozliwosci fotograficznych i powiedzmy wytrzymałosci

wa12
28-02-2011, 13:30
...Wcale nie jest tak, że prostym Zenitem cudownie robiło się zdjęcia - to był koszmarny, toporny, gównianej jakości produkt aparatopodobny z najgorszym wizjerem świata (odpowiednik czekolady czekoladopodobnej o smaku mydła) - jak zamiast Zenka brało się do łapy np. Nikona FE, to można było popłakać się ze szczęścia. Dziś ludziom od dostatku w d... się poprzewracało i tylko dlatego tęsknią za tą ch...nią. (BTW - miałem Zenka, robiłem nim zdjęcia nawet zarobkowo - been there, done that, got a T-shirt).

A ja mam sentyment do Zenita model E z lat '70, taki ze światłomierzem nad obiektywem. Miał dobry obiektyw i robił całkiem niezłe zdjęcia i wiele z nich zeskanowałem z negatywów. To były całkiem fajne czasy, bo cały proces robiło się osobiście, od pstryknięcia do wywołania powiększenia (dzisiaj jest podobnie, ale dzisiaj pstrykasz i już masz, nie trzeba nic wywoływać). Później kupiłem Zenita TTL i to była porażka, która mnie na kilka lat zniechęciła do fotografii i dopiero Nikon F70 przywrócił mnie na łono fotografii amatorskiej, ale ciemnię zastąpił lab.

qualin
28-02-2011, 13:59
Mnie rozwalaja masy ludzi, ktorzy nabywaja lustrzanke bo lustrzanki robia super zdjecia. Tacy nabywcy nawet nie wiedza czesto, ze w ich nowych aparatach mozna wymienic obiektyw. Wiekszosc z nich robi fotki w trybie AUTO i korzystajac tylko z LV. Rozwala mnie wydawanie kilku tysiecy zlotych po to zeby robic zdjecia tylko na imieninach/urodzinach.

Długi
28-02-2011, 13:59
CZy jest szansa na aparat bez liveview bez filmów bez miliona megapixeli ale dopracowany pod wzgledem mozliwosci fotograficznych i powiedzmy wytrzymałosci Bez live view, bez filmowania? Niech pomyślę... Nie ma szans ;)
Trzepanie klatek na lewo i prawo, to inna sprawa. Ja właśnie sprzedałem swojego 3 letniego Pentaxa k10D z przebiegiem trochę ponad 1800 klatek. Oczywiście wzbudzało, to powszechne zdziwienie, a wręcz podejrzenie :mrgreen:
No tak, ale ja z analoga przyzwyczajony, że nad każdą klatką dziesięć razy się zastanawiałem, czy warto, czy nie szkoda kliszy.
Z drugiej strony możliwość nieoszczędzania, jest bardzo dobra, choćby po to, żeby zapoznać się dobrze z aparatem.
Jeszcze o trybie live view, to akurat przydatny gadżet, przy robieniu makro.

KUBACZ
28-02-2011, 14:14
qualin są gorsi ludzie. Tacy którzy na automatach robią wszystko. Którzy spieprzyc potrafią wesela. U nas jest taki jeden. Co chwile nowy aparat, non stop na bani na weselach i wszystko na zielonym automacie niezaleznie od aparatu którym pstryka. To jest straszne. "artysta fotograf"

Ja się przeraziłem że mój D3000 po roku ma przebieg 4500. Zastanawiałem się gdzie tyle klapałem no ale uczyłem się aparatu więc to wytłumaczalne.

A co do lv to jest przydatny do macro gdy ma uchylny ekran. Ale bez uchylnego ekranu ? Niesamowicie mnie bawią ludzie z lustrzankami robiący zdjęcia na wyprostowanych rękach zezując na ekran i trzymając aparat niczym małpke.

wa12
28-02-2011, 14:22
...CZy jest szansa na aparat bez liveview bez filmów bez miliona megapixeli ale dopracowany pod wzgledem mozliwosci fotograficznych i powiedzmy wytrzymałosci

Prawie coś takiego jest, nazywa się D3s, ma tylko 12 megapixeli na FF, ale "niestety" ma liveview i filmy. Jakoś wielkim zainteresowaniem amatorów się nie cieszy, bo waży dużo i kosztuje krocie.
Przeciętny amator, a to on jest masowym nabywcą chce kupić aparat robiący super fotki, nowoczesny i tani. Firmy wydają miliony na badania, żeby te oczekiwania zaspokoić i tak powstają takie hity jak Canon 550D czy Nikon D3100. Zaawansowani amatorzy to nie jest tak liczna grupa, wystarczy popatrzeć na wyniki sprzedaży.
A sprzęt zaawansowany jest po to, żeby pokazać możliwości firmy i nie odpaść z wyścigu konkurentów, a przy okazji zaspokoić potrzeby zawodowców, zaawansowanych amatorów i gadżeciarzy.

qualin
28-02-2011, 14:23
Niesamowicie mnie bawią ludzie z lustrzankami robiący zdjęcia na wyprostowanych rękach zezując na ekran i trzymając aparat niczym małpke.

A jest takich calkiem sporo :P

KUBACZ
28-02-2011, 14:28
Własnie o d3 myslalem piszac to :) Szkoda ze nie ta cena. Co do D3100 itd to problem jest taki ze teraz dla wiekszosci 1500 zł to nie jest wygórowana kwota. Dla mnie - studenta zbieranie na d3000 było ciężke i ciesze sie ze go wybrałem bo naprawde dla mnie to swietny aparat. Teraz większosc osób mysli ze sobie "dołoży kilka stów" jak mają do wyboru kompakt a lustrzanke wolą szpan - lustrzanke. A jak mają już na d3100 to co tam dołozyc 400 zł do d90. I tym sposobe aparaty dla w sumie "zaawansowanych" (średnio) trafiają do zielonych fotogrwsfivcxnie ludzxi

Co do tych ludzi to warto by było stanąć obok nich i zrobic im zdjecie w czasie ich "focenia" :) W krakowie takich sporo

Grey
28-02-2011, 14:33
Mi okularnikowi przydałby się szybki LV, okulary ograniczają kadr w muszli ocznej...

Czornyj
28-02-2011, 14:34
Gdybym miał LiveView, to sam bym tak robił - to jest doskonała metoda by precyzyjnie dopiąć kompozycję. Rysując czy malując na większym formacie zawsze co chwilę robiliśmy kilka kroków w tył, by ocenić kompozycję "z odejścia" - w wizjerze lustrzanki spojrzenie na kadr jest wymuszone przez okular, często ciężko przez to tak precyzyjnie nad nim zapanować.

W fotografii technicznej, studyjnej, architektonicznej, katalogowej używano aparatów wielkoformatowych nie tylko z uwagi na jakość, ale też z uwagi na to, że na matówce 4x5" lub większej można pięknie i co do milimetra dopykać i zaaranżować położenie i relacje wszystkich motywów w kadrze. LiveView to jest coś, za czym właściciele cyfrowych ścianek średnioformatowych cholernie tęsknili, a co ostatnio np. z wielkim przytupem (acz z przyczyn technicznych w ograniczonej formie) wprowadził PhaseOne do nowej serii ściane IQ. Noooo - ale na naszych forach mamy takich pro, że kadrują przy użyciu podświadomości, a światło mierzą przy pomocy poślinionego palca...

KUBACZ
28-02-2011, 14:34
no to mamy zastosowanie liveview:) Zrobili to z myślą o ludziach w okularach ;]

laaval
28-02-2011, 14:50
KUBACZ szczerze mowiac nie wiem o co Ci chodzi. o to poczucie elitarnosci? ze niby lustrzanka tylko i wylacznie dla swiadomych i potrafiacych robic dobre zdjecia ludzi, a dla calej reszty kompakty? A co Cie, powiedz mi, obchodzi czym ludzie robia zdjecia i co powoduje, ze robia tym co robia? skoro stac mnie na aparat za kilka tysiecy i bede uzywal go w trybie auto, walac 100 zdjec w serii, to co cie to obchodzi? Mam mozliwosc robienia wielu zdjec, bo do tego ten aparat jest stworzony. po to sa katy pamieci, pojemne dyski, etc. majac sportowe auto bedziesz sie nim ograniczal do 90 km/h? watpie.

mnie wcale nie smiesza ludzie z drogimi aparatami i wypasnymi obiektywami, ktorzy sobie ustawiaja tryb na auto i robie zdjecia bez opamietania. to jest ich wylaczna sprawa, nie Twoja. idealnie pasuje mi tu tekst Kazika: "Widze to co widze i niczego sie nie wstydze, niech sie wstydzi ten co robi, nie ten co widzi".

pewnie, ze mi czasem zal d... scika, ze nie posiadam takiego sprzetu. Jednakze zycie jest pelne wyborow i pomimo,ze byloby mnie stac na podobny sprzet, to jednak sa rzeczy wazne i wazniejsze :)

KUBACZ
28-02-2011, 14:51
nie o to chodzi. Chodzi o to że firma zamiast skupić się na produkowaniu sprzętu dla ludzi chcacych robic dobre zdjecia robi sprzet dla tych którzy to kupią bo chcą się chwalic

Czornyj
28-02-2011, 14:57
Nie widzę co stoi na przeszkodzie w wykorzystaniu tego sprzętu do robienia dobrych zdjęć - praktycznie każda, nawet najbadziewniejsza cyfrowa lustrzanka pozwala obecnie robić istne cuda, które w czasach analogowych były nie do pomyślenia, lub wymagały nieprawdopodobnie drogiego sprzętu i studia wyposażonego w cuda na kiju.

wa12
28-02-2011, 15:09
Mi okularnikowi przydałby się szybki LV, okulary ograniczają kadr w muszli ocznej...

Ja też noszę okulary. Rzeczywiście, bardzo ucieszyło mnie pojawienie się cyfrowych kompaktów, bo noszacym okulary jest wygodniej kadrować na ekranie niż przez wizjer (mój pierwszy kompakt miał też wizjer). Ale teraz wróciłem do wizjera, bo w D7000 jest on prawie doskonały i ma coś co się nazywa korektą diopti i to mi wystarcza.


nie o to chodzi. Chodzi o to że firma zamiast skupić się na produkowaniu sprzętu dla ludzi chcacych robic dobre zdjecia robi sprzet dla tych którzy to kupią bo chcą się chwalic

Firmy robią sprzęt dla kupujących, a księgowy nie pyta nabywcy o umiejętności - liczy się tylko kasa.

Długi
28-02-2011, 15:18
A co do lv to jest przydatny do macro gdy ma uchylny ekran. Ale bez uchylnego ekranu ? Niesamowicie mnie bawią ludzie z lustrzankami robiący zdjęcia na wyprostowanych rękach zezując na ekran i trzymając aparat niczym małpke.
Pomimo braku odchylanego ekranu lv do makro jest świetne. Poza nietypowymi położeniami aparatu, gdzie trudno przystawić oko do wizjera ale jeszcze nie potrzeba odchylanego ekranu, to świetna metoda do ustawiania ostrości. Zarówno w d7k jak i d300s można wielokrotnie powiększać obraz i bardzo precyzyjnie ustawić ostrość. Przy fotografiach makro i często znikomej GO to bardzo duża zaleta.

laaval
28-02-2011, 15:21
nie o to chodzi. Chodzi o to że firma zamiast skupić się na produkowaniu sprzętu dla ludzi chcacych robic dobre zdjecia robi sprzet dla tych którzy to kupią bo chcą się chwalic

z calym szacunkiem ale p...e Hipolicie :) dobre zdjecia w glownej mierze zaleza od tego, kto finalnie wciska przycisk migawki.

ktos tam robi cos takiego jak badania marketingowe, zeby ograniczyc, jak sie tylko da, ryzyko nie przyjecia produktu na rynku. teraz ludzie maja takie a nie inne potrzeby i producenci staraja sie im sprostac. liczy sie zysk, ktory jest efektem zadwolenia klienta. a ze Tobie sie to nie podoba, to coz, nic tego nie zmieni

Grey
28-02-2011, 16:44
[quote=wa12;2301291]Ja też noszę okulary. Rzeczywiście, bardzo ucieszyło mnie pojawienie się cyfrowych kompaktów, bo noszacym okulary jest wygodniej kadrować na ekranie niż przez wizjer (mój pierwszy kompakt miał też wizjer). Ale teraz wróciłem do wizjera, bo w D7000 jest on prawie doskonały i ma coś co się nazywa korektą diopti i to mi wystarcza.quote]

Moja wada optyczna jest taka że bez okularów ani rusz, nie mogę nawet soczewek nosić. Korekcja diopti nic mi nie daję.
Mam kolegę optyka, muszę z nim pogadać żeby mi wmontował soczewkę do okulara:)

qualin
28-02-2011, 16:53
Zawsze mozna odlozyc troszke sianka i poddac sie laserowej korekcji wzroku :) Podobno calkiem duze wady idzie zlikwidowac :)
Ja sam tez nosze szkielka, ale naszczescie korekcja dioptrii w aparacie mi wystarcza do poprawnego kadrowania :)

Sendilkelm
28-02-2011, 16:55
Zawsze mozna odlozyc troszke sianka i poddac sie laserowej korekcji wzroku :) Podobno calkiem duze wady idzie zlikwidowac :)
Ja sam tez nosze szkielka, ale naszczescie korekcja dioptrii w aparacie mi wystarcza do poprawnego kadrowania :)

Nie zawsze można, nawet jak jest sianko.

qualin
28-02-2011, 16:59
To prawda, trzeba przejsc pomyslnie przez badania.
Tutaj jaka dziewczyna opisuje co jak i gdzie http://www.wykop.pl/artykul/645201/laserowa-korekcja-wzroku-oczami-pacjenta/

Paulincia89-16
28-02-2011, 17:24
Ja może jestem dziwna ale nie lubię LV.
Jeśli chodzi o robienie zdjęć w okularach to trzeba się do tego przyzwyczaić ;)
Mimo możliwości korekty pokrętłem nijak się to ma do mojej wady wzroku (bo i tak widzę nie wyraźnie) mimo, że jest już bardzo mała w porównaniu do kiedyś jestem krótkowidzem z plusami i mam jeszcze kilka wad :D

Długi
28-02-2011, 20:00
Ja może jestem dziwna ale nie lubię LV.
Jeśli chodzi o robienie zdjęć w okularach to trzeba się do tego przyzwyczaić ;)
Mimo możliwości korekty pokrętłem nijak się to ma do mojej wady wzroku (bo i tak widzę nie wyraźnie) mimo, że jest już bardzo mała w porównaniu do kiedyś jestem krótkowidzem z plusami i mam jeszcze kilka wad :D
Dokładnie, można się przyzwyczaić do patrzenia przez wizjer w okularach. Oczywiście też je noszę :smile: Dla mnie jedyną niedogodnością jest odcisk na szkle i ciągłe czyszczenie prawego szkła po kadrowaniu, czy jakiejś serii zdjęć. Jednak i tak nie zamieniłbym wizjera na LV. Zaletą podglądu na żywo jest fotografia makro, o której wczesniej pisałem.

wa12
28-02-2011, 20:31
Dokładnie, można się przyzwyczaić do patrzenia przez wizjer w okularach. Oczywiście też je noszę :smile: Dla mnie jedyną niedogodnością jest odcisk na szkle i ciągłe czyszczenie prawego szkła po kadrowaniu, czy jakiejś serii zdjęć. Jednak i tak nie zamieniłbym wizjera na LV. Zaletą podglądu na żywo jest fotografia makro, o której wczesniej pisałem.

Jak fotografowałem analogowym Nikonem F70 to patrzyłem przez wizjer w okularach i nie było to wygodne.
Niestety, ale patrzenie w okularach przez wizjer niesie też inną niedogodność. Mianowicie fałszuje pomiar światła, bo przez nie całkiem zakryty wizjer wpada trochę światła do wnętrza aparatu.

zakwas
02-03-2011, 09:00
Niesamowicie mnie bawią ludzie z lustrzankami robiący zdjęcia na wyprostowanych rękach zezując na ekran i trzymając aparat niczym małpke.

To się nazywa "zombie mode".

mpwt
02-03-2011, 11:31
To były całkiem fajne czasy

No właśnie, to były fajne czasy. I dlatego je tak miło wspominamy.


Mnie rozwalaja masy ludzi, ktorzy nabywaja lustrzanke bo lustrzanki robia super zdjecia.

Bo robią. I cały czas lepiej od kompaktów z wymienną optyką.


nie o to chodzi. Chodzi o to że firma zamiast skupić się na produkowaniu sprzętu dla ludzi chcacych robic dobre zdjecia robi sprzet dla tych którzy to kupią bo chcą się chwalic

Robi dla jednych i drugich :)

marush
02-03-2011, 12:50
Dochodzę powoli do wniosku, że nawet będąc amatorem (początkującym amatorem), jeśli chce się zainwestować w sprzęt, który miałby służyć latami to muszę pomyśleć o D300s zamiast D7000. Później tylko w miarę możliwości dokupywać szkła. Bo raczej ciężko mi będzie brylować puszkami. Więc wolę na początku zmobilizować się i już.
Myślałem o D7000 ale czytam, ze ma problemy z AF.

marush
03-03-2011, 21:37
Post troszkę jakby przygasł... ale zwracam się do szanownego forum z jeszcze jednym pytaniem. Jakie szkło polecacie do D300s na początek? Interesuje mnie fotografia ludzi w różnym otoczeniu. W plenerze w pomieszczeniach... Jakiś reportaże.
Z góry wielkie dzięki.

stig
03-03-2011, 21:41
Jakie szkło polecacie do D300s na początek?A co to ma wspolnego z tematem watku? Przejrzyj albo zadaj pytanie w dziale "optyka"!

arturmsi
03-03-2011, 21:43
nie wiesz jakie szkło potrzebujesz a inwestujesz tyle w puszke? ;> orientujesz się co nieco ?;>
jeśli to miało by być jedno szkło..nie wiem za ile? to np 18-105vr jest uniwersalne i dość dobre na początek, ale też fajnym zestawem do d300s może być nikkor 17-55 2.8 ;)
Ale..jeśli "fotografia ludzi w różnym/ otoczeniu" ma być z robiona z dość daleka to te szkła będą przykrótkie i przyda się jakieś tele..

btw, weź do serca sobie to co napisał stig, tak na przyszłość ;)

MYSZ
03-03-2011, 22:48
Dochodzę powoli do wniosku, że nawet będąc amatorem (początkującym amatorem), jeśli chce się zainwestować w sprzęt, który miałby służyć latami to muszę pomyśleć o D300s zamiast D7000. Później tylko w miarę możliwości dokupywać szkła. Bo raczej ciężko mi będzie brylować puszkami. Więc wolę na początku zmobilizować się i już.
Myślałem o D7000 ale czytam, ze ma problemy z AF.

D7000 posłuży latami. Posłuży również D3000. Ma być lans dodatkowo to D7000. Dokupić jakieś uniwersalne szkiełko, poczytać o podstawach fotografii i cieszyć się fotografią. Jak się nie chce czytać, to chociaż podstawy kompozycji, zasada trójpodziału (złoty podział) - wpisać w wujka google.
I robić zdjęcia. :)

Miro MJ
04-03-2011, 01:33
Dochodzę powoli do wniosku, że nawet będąc amatorem (początkującym amatorem), jeśli chce się zainwestować w sprzęt, który miałby służyć latami to muszę pomyśleć o D300s zamiast D7000. Później tylko w miarę możliwości dokupywać szkła. Bo raczej ciężko mi będzie brylować puszkami. Więc wolę na początku zmobilizować się i już.

Więc się zmobilizuj i kup aparat, jakiś w miarę dobry słoik i zacznij robić zdjęcia a nie nakręcaj się testami czy opiniami w internecie, bo to najprostsza droga żeby zrobić w bańce papkę z której nic dobrego nie wyniknie.
Dopiero po jakimś czasie zobaczysz czego tak naprawdę potrzebujesz.
Według mnie obecnie najlepszy stosunek ceny do jakości i ergonomii dla amatora to D90 a na początek to i tak zbyt wiele.

Remol71
04-03-2011, 07:58
.... Jakie szkło polecacie do d300s na początek? Interesuje mnie fotografia ludzi w różnym otoczeniu. W plenerze w pomieszczeniach... Jakiś reportaże.
Z góry wielkie dzięki.

35/1.8