PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon D90 - pytanie o jakość zdjęcia.



Travellerintime
21-02-2011, 16:28
Witam, w menu, w zakładce wybierania jakości zdjęć mam kilka opcji, dwie najwyższe jakości - "JPEG fine" i druga "NEF (RAW) + JPEG fine" - z której z nich korzystać, które daję lepszą jakość zdjęć.
Oczywiście testowałem je, ale nie widzę większej różnicy - stąd pytanie.

Z góry dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam !

burz
21-02-2011, 16:36
Drugi wariant daje zapis zdjęcia w dwóch plikach: RAW (NEF) oraz JPEG.
W JPEG pomiędzy normal a fine nie widzę różnicy, dlatego korzystam z normal, bo mniejszy plik:)

drdln
21-02-2011, 16:50
Jeśli chcesz od razu z puszki mieć dobry obrazek i nie planujesz za bardzo dłubać w zdjęciach przy kompie - JPG
Jeśli robisz coś ważnego i zależy ci na możliwie najlepszej jakości materiału - RAW
Gdzieś pomiędzy jest RAW+JPG, tylko że taka opcja zajmuje strasznie dużo miejsca na karcie i na dysku.

rs77
21-02-2011, 17:06
z tego co sie pytalem dzisiaj na optycznych to wynika ze programy na kompach lepiej wywoluja RAWy niz nasze puszki

z tego wynika ze lepiej jest robic RAWy nawet jesli nie zamierza sie przy nich zbytnio dlubac..

pawel777
21-02-2011, 20:09
ja robię tylko w JPEG-ach w max jakości czyli FINE i wielkość "L"... tak samo robiłem jak miałem D40... w 100% mi to pasuje.

W RAW-ach bawią się bardziej osoby które focą zawodowo i ewentualna strata zdjęcia może być dla nich problematyczna - wówczas z takiego RAWA można więcej "wyciągnąć" by uratować zdjęcie...

pozdrawiam

pil74
21-02-2011, 20:56
Witam, w menu, w zakładce wybierania jakości zdjęć mam kilka opcji, dwie najwyższe jakości - "JPEG fine" i druga "NEF (RAW) + JPEG fine" - z której z nich korzystać, które daję lepszą jakość zdjęć.
Oczywiście testowałem je, ale nie widzę większej różnicy - stąd pytanie.

Z góry dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam !
Z nefem (rawem) coś możesz zrobić z jpg raczej niewiele.
Chcesz mieć lepszą jakość zdjęć zainwestuj w dobre szkło. :)

panoramix
21-02-2011, 21:01
Witam, w menu, w zakładce wybierania jakości zdjęć mam kilka opcji, dwie najwyższe jakości - "JPEG fine" i druga "NEF (RAW) + JPEG fine" - z której z nich korzystać, które daję lepszą jakość zdjęć.
Oczywiście testowałem je, ale nie widzę większej różnicy - stąd pytanie.

Z góry dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam !

I nie zobaczysz żadnej różnicy, bo pytasz o to samo. W obu przypadkach masz jpeg fine i oczekujesz zróżnicowania? RAW-y to "cyfrowe negatywy" - obraz zarejestrowany do dalszej obróbki według własnego uznania, gdzie możliwości ingerencji są bardzo duże, a zmiany te nie pogarszają jakości obrazka wynikowego.
Różnice pomiędzy jpeg-ami z puszeczki, będą zauważalne na wydrukach. Jpeg fine da bezstresowy wydruk w dużym formacie A3+, gdzie normal będzie wyglądał mało ciekawie, a wersja najmniejsza da sieczkę. Dodatkowo, KAŻDA ingerencja w jpeg, kończy się utratą jakości obrazka ! Absolutnie każda, nawet zmiana saturacji, czy prostowanie kadru, o czym trzeba pamiętać.
Reasumując, jako użytkownik aparatu powinieneś przemyśleć kwestię używanego formatu i jakości wynikowej zdjęcia, by potem nie jęczeć, że fajny kadr do pochwalenia by był, gdyby tylko jeszcze jakość dopisała...

Jacenty Z.
22-02-2011, 00:09
Dodatkowo, KAŻDA ingerencja w jpeg, kończy się utratą jakości obrazka ! Absolutnie każda, nawet zmiana saturacji, czy prostowanie kadru, o czym trzeba pamiętać.

Sorry, ale zabrzmiało to trochę "ortodoksyjnie RAW-owo" :) - bez obrazy, rzecz jasna...

Inna sprawa, że ta utrata jakości JPEG nie musi być od razu widoczna. Jedne programy/operacje mogą ją niszczyć mocniej, inne mniej czy niezauważalnie.

W każdym razie warto chyba dodać, że JPEG-i są dużo bardziej bezproblemowe w obrocie niż NEF-y (RAW) - można je przesyłać mailem, umieszczać w galeriach, czy oddawać do fotolabu. Natomiast, żeby wykorzystać wszystkie opcje drzemiące w formacie RAW trzeba wiedzy, wyczucia i doświadczenia.

Jest to też moim zdaniem format "niepedagogiczny", gdyż RAW pozostawia większy margines na niedokładność naświetlania czy doboru balansu bieli (bywają warunki, gdy jest to wręcz zbawienne), plus wzmacnia wiarę we wszechmoc oprogramowania do edycji, zaś JPEG uczy w tym zakresie większej dokładności i obserwacji światła.

drdln
22-02-2011, 01:23
A ja się z tym nie zgodzę. Zauważ, że z rawów korzystają głównie osoby doświadczone, które aparat opanowały dawno temu, a potrzebują mieć możliwie najlepszy materiał z sesji. Nie słyszałem jeszcze o amatorze, który od razu po zakupie pierwszej lustrzanki strzela wszystko w rawach. No ale to już trochę akademicka dyskusja, autor wątku dostał odpowiedź.

Długi
22-02-2011, 08:23
Nie słyszałem jeszcze o amatorze, który od razu po zakupie pierwszej lustrzanki strzela wszystko w rawach. No ale to już trochę akademicka dyskusja, autor wątku dostał odpowiedź.
No, ja właśnie tak zacząłem :-D Moze nie dokładnie tak, bo zawsze robię raw+jpg Do szybkiego oglądania na TV, czy kompie służą mi jpg-i, ale jeśli chcę coś podłubać zawsze mam też raw-a. To bardzo wygodne, trzeba tylko się zaopatrzyć w miarę pojemną kartę.

panoramix
22-02-2011, 09:08
Sorry, ale zabrzmiało to trochę "ortodoksyjnie RAW-owo" :) - bez obrazy, rzecz jasna...

:) Nie jestem ortodoksem w tej kwestii. Mało tego, zdaję sobie sprawę z tego, że część użytkowników przenigdy nie skorzysta ze standardu RAW, ale...

Zestaw RAW + JPEG Fine, to całkiem dobre rozwiązanie...
1. Kiedy obrazek wynikowy, daje nam pełną satysfakcję, korzystamy z jpeg, a plik raw usuwamy,
2. Kiedy trafia nam się wyjątkowy w swym znaczeniu kadr - jest z czego wyciągnąć maksymalną jakość,
3. Nowi użytkownicy lustrzanek, mają przypadłość polegającą na trzaskaniu kadrów bez dbania o jego kompozycję, prawidłową ekspozycję itp., produkując przy tym zwykłe pstryki. Zestaw RAW+JPEG, skutecznie wypełnia pojemność karty, wymuszając tym samym na użytkowniku, dbałość o fotograficzną poprawność i oszczędzając aparat przed bezsensownym przebiegiem.

onia
22-02-2011, 10:10
Zestaw RAW+JPEG, skutecznie wypełnia pojemność karty, wymuszając tym samym na użytkowniku, dbałość o fotograficzną poprawność i oszczędzając aparat przed bezsensownym przebiegiem.

Dodaj tez ze zależy jaka ktoś ma kartę :) bo 4 GB łatwo zapchać ale 32 GB już nie tak łatwo :)
A większość moich znajomych kupujących teraz karty kupuje coś pokroju 16 GB lub więcej ... bo się dużo zmieści :)

Długi
22-02-2011, 10:11
W końcu fotografia cyfrowa dała nam olbrzymie możliwości pod względem obróbki. Od zwykłej zmiany nasycenia, kontrastu itp. poprzez nakładanie różnych filtrów do fotomontażu włącznie. Oczywiście nie znaczy, to że każdy kadr musimy obrabiać na tysiąc sposobów. Jednak jeśli zachodzi taka , czy to konieczność, czy potrzeba, to mam do dyspozycji Raw. Jeśli nie mamy potrzeby, patrz pkt 1 panoramix. Poza tym zawsze możemy wrócić do jakiegoś kadru po dłuższym czasie i obrobić go w inny sposób. To duża wygoda i zaleta.

d90
22-02-2011, 12:27
photoscape
to latwy polski darmowy programik
fajnie obrabia jpgi.
Polecam.

panoramix
22-02-2011, 13:04
Poza tym zawsze możemy wrócić do jakiegoś kadru po dłuższym czasie i obrobić go w inny sposób. To duża wygoda i zaleta.

Prawda. Zdarzają się kadry, które mają potencjał, a na które nie posiada się aktualnie pomysłu, względnie ten zrealizowany jest jedynie wariacją na temat. Wówczas ja najnormalniej w świecie "kiszę" je na hdd/dvd, do czasu aż przyjdzie mi do głowy kolejny pomysł na obróbkę tegoż zdjęcia. Trzeba sobie powiedzieć w ten sposób: "Dziś w kwestii obróbki potrafię tyle, a za czas jakiś więcej...". W związku z tym, kadry posiadające "to coś", ja zostawiam w czystych RAW-ach.

alfer
22-02-2011, 13:28
do jpg.....photoscape...

a co do RAW-ów...?
czym obrabiacie RAW-y... jakimi programami..?
mam nadzieję, że to nie są programy za ciężkie pieniądze...
:)

Długi
22-02-2011, 14:03
Niestety dobre programy dobrze kosztują. Wszystko zależy czego się oczekuje, co che się zrobić z rawem. Do podstawowej korekcji (nawet trochę więcej) wystarczy Capture NX, czy darmowy RAW Therapee. Jak ktoś potrzebuje pracować z warstwami, maskami i tworzyć jakieś skomplikowane projekty, to Photo Shop albo jego darmowa odmiana Gimp. Gdzieś pośrodku są takie programy jak Light Zone, czy Light Room. Ostatnio uczę się tego ostatniego i chyba będzie to program, który zaspokoi moje potrzeby.

drdln
22-02-2011, 14:26
Z moich doświadczeń: najlepsze efekty uzyskuję z Capture NX, ale ten program działa koszmarnie wolno, więc obrabiam w nim raczej tylko najważniejsze klatki. ACR w Photoshopie działa dużo szybciej, sporo osób go używa, ale mi osobiście jakoś nie podchodzi (łatwiej mi uzyskać lepszy efekt końcowy w CNX, chociaż to może kwestia przyzwyczajenia). Jeśli natomiast chcę obrobić hurtowo cały materiał, to tylko Lightroom - w sumie najczęściej z niego korzystam.

maciey75
22-02-2011, 14:48
Sporo mozliwosci daje juz View NX2 i jest darmowy.

burz
22-02-2011, 15:04
RAW Therapee daje naprawdę sporo możliwości przy wywoływaniu RAW (NEF) i jest za darmo. Można tworzyć swoje presety do hurtowej obróbki. Jest spolszczony. Niestety, czasem potrafi się wyłożyć (przynajmniej u mnie na win7/64).

Karbulot
23-02-2011, 11:09
A ja się z tym nie zgodzę. Zauważ, że z rawów korzystają głównie osoby doświadczone, które aparat opanowały dawno temu, a potrzebują mieć możliwie najlepszy materiał z sesji. Nie słyszałem jeszcze o amatorze, który od razu po zakupie pierwszej lustrzanki strzela wszystko w rawach. No ale to już trochę akademicka dyskusja, autor wątku dostał odpowiedź.
No to chyba jestem inny, bo po zakupie pierwszego lustra od razu wywoływałem RAW-y. Na JPEG-ach dość się narobiłem przy kompaktach. Jako, że format RAW był jedną z decyzji zakupu lustra, logiczne zatem że zabawa się z JPEG-ami skończyła się zaraz po zakupie. Oczywiście nadal robię w dwóch formatach, ale tylko dla podglądu, jak zdjęcie wyszło.

Expel
23-02-2011, 12:59
Mógłby ktoś wstawić porównanie 2 jakości fine i normal? Osobiście nie widzę różnicy, może źle patrzę, a jednak rozmiar pliku różni się niemal dwu krotnie.

lomax
23-02-2011, 13:07
No to chyba jestem inny, bo po zakupie pierwszego lustra od razu wywoływałem RAW-y. Na JPEG-ach dość się narobiłem przy kompaktach. Jako, że format RAW był jedną z decyzji zakupu lustra, logiczne zatem że zabawa się z JPEG-ami skończyła się zaraz po zakupie. Oczywiście nadal robię w dwóch formatach, ale tylko dla podglądu, jak zdjęcie wyszło.

I ja się podpisuję pod powyższym a jestem amatorem.
Jedyna różnica to taka, że dodatkowych jpg'ów w puszce nie robię, tylko sam NEF.
Podgląd zapewniają wtyczki do Windowsa, Irfanview'era itd.
Cenniejsze, ciekawsze fotki wywołuję w CNX, choć testowałem też kilka innych programów, jednak dla mnie CNX jest najlepszy. Pozostałe obrazki wrzucam do "przetwarzania wsadowego" w Irfanie i zapisuję do JPG bez wywoływania takie, jakie są, ale tylko wtedy, gdy chcę je przekazać komuś np. na płycie CD lub wywołać na papierze w labie. Dla siebie, zarówno do prezentacji multimedialnych na PC lub dużym ekranie, przechowuję niewywołane RAWy i niezaprzątam sobie nimi głowy. A ponieważ jest to takie proste, nie do końca rozumiem po co tracić możliwość korzystania z dobrodziejstw, które niesie w sobie RAW i pstrykać tylko w JPG'ach?!

panoramix
23-02-2011, 13:42
Mógłby ktoś wstawić porównanie 2 jakości fine i normal? Osobiście nie widzę różnicy, może źle patrzę, a jednak rozmiar pliku różni się niemal dwu krotnie.

Skoro nie widzisz różnicy, to po co jakiekolwiek porównania? Ty to oglądasz w niepełnych rozmiarach...
Weź swoje własne 2 zdjęcia w fine i normal, i popatrz sobie na monitorze w pełnym rozmiarze, a potem ten mniejszy powiększ do rozmiaru fine.
Względnie weź te 2 fotki do labu i każ sobie rzucić na papier w największym, możliwym dla nich rozmiarze.
Dla wszystkich jest oczywiste, że format pocztówki jest mniejszy niż format A4...
O wielkości obrazu decyduje ilość pixeli w poziomie i pionie. Mniej pixeli - mniejszy rozmiar obrazka, a co za tym idzie ewentualne jego powiększenie ponad wymiar da tzw. "pikselozę", czyli nieakceptowalną jakość. Reasumując, da się "toto" oglądać, ale z pewnej odległości, gdzie rozjechane szczegóły nie rzucają się w oczy.

Z fine i normal, jest jak z piciem piwa. To nierozcieńczone ma lepszy smak... :)

Expel
23-02-2011, 14:51
Tylko co ma fine i normal do ilości pixeli? Takie szybkie porównanie, czy tylko aj nie widzę różnicy ? http://img407.imageshack.us/img407/2905/finenormal.png

panoramix
23-02-2011, 15:55
Już się tak pomotało, że musiałem wątek od początku przejrzeć. :)
Tak to już jest, że największy procent błędów przypisywanych technice, czy też sprzętowi, popełniają sami użytkownicy ze swej nieświadomości. Tym razem JA padłem ofiarą niezrozumienia pytania:oops:

D90 pozwala na zapis zdjęć w formacie JPEG w trzech różnych wielkościach: Large (4288 x 2848), Medium (3216 x 2136) i Small (2144 x 1424), przy czym w nawiasach podane są rozmiary zdjęć w px. Dla tych wielkości przypisane są jeszcze Fine / Normal / Basic... o co wyżej pytał kolega.
I tu składam samokrytykę, gdyż poplątałem jedno z drugim.
Jedno to jakość zdjęcia, drugie zaś to STOPIEŃ KOMPRESJI.

Na zadane pytanie, odpowiem - nie wiem, nie próbowałem, bo dla mnie istnieje w zasadzie tylko RAW, a tu jest kompresja "bezstratna" :)
Generalnie kompresja to pominięcie danych nieistotnych. Oznacza to pozbycie się "pewnej" ilości szczegółów przy żądanej wielkości. Różnice jakieś być muszą, pytanie tylko na jakim poziomie się ujawnią.

Expel
23-02-2011, 15:58
No właśnie są jakieś ale jak widać (bądź też nie) z mojego linku są one bardzo ale to bardzo znikome. Chyba ze ma ktoś zestawienie na którym są widoczne i wstawił by je, byłbym bardzo wdzięczny. :)

panoramix
23-02-2011, 16:04
Trudno powiedzieć, czy znikome. Nierozcieńczone piwo, ma więcej piany, bąbelków i alkoholu... :)
Więcej danych - to większe możliwości. Kto wie co obcina w kompresji nasz "N"?