Zobacz pełną wersję : Skanowanie slajdów na mokro czy ktoś kiedyś coś ?
Witam, mam takie pytanie jestem użytkownikiem Epson Perfection V750 niestety nie posiadaczem ze względu na cenę ;- ) czy ktoś kiedyś skanował slajdy tym cudownym skanerem na mokro ? sam skan slajdu tym urządzeniem jest tak niesamowicie dokładny i dający piękne efekty że już dawno zrezygnowałem z lustrzanki, słyszałem jednak że skan na mokro daje jeszcze lepszy efekt czy ktoś to kiedyś robił bądź robi lub teraz zajmuje się może coś powiedzieć ? :) z góry dzięki za odpowiedz i pozdrawiam
D.
No ja bym nie ryzykował, mokra emulsja jest rozmiękczona i zaleca się pozostałe prace czy to w ciemni czy skanowanie, następnego dnia mimo iż negatyw może wyglądać na już suchy.
Pierwsze słyszę o takiej metodzie skanowania filmów.Powtórne zamoczenie w wodzie emulsji z pewnością ją rozmiękczy,a wtedy bardzo łatwo o uszkodzenie.Przestrzeń między filmem a powierzchnią szyby skanera musiała by być idealnie wypełniona cieczą bez jakiegokolwiek pęcherzyka powietrza.Może gdzieś do specjalnych celów używa się takiej metody.W mikroskopii przy bardzo dużych powiększeniach,gdzie odległość między preparatem a soczewka obiektywu jest rzędu dziesiętnych części mm, stosuje się tzw imersję wodna lub olejową. Między preparat a czołową powierzchnię obiektywu wprowadza się kropelkę ww cieczy,co zapobiega rozproszeniu światła,poprawia ostrość i kontrast.Być może taki sam efekt byłby z filmem,tylko potem będzie problem z przywróceniem do pierwotnego stanu zarówno filmu jak i skanera.Uważam,że używany przez Ciebie skaner daje tak wysoka jakość obrazu,że nie ma co kombinować.
Nie woda , do skanów jest specjalny żel.
Witam, mam takie pytanie jestem użytkownikiem Epson Perfection V750 cenę ;- )....... sam skan slajdu tym urządzeniem jest tak niesamowicie dokładny i dający piękne efekty że już dawno zrezygnowałem z lustrzanki,
D.
Rozumiem że korzystasz tylko ze swojego archiwum, bądź fotografujesz tym skanerem :), co do skanowania po zmoczeniu w wodzie, to pierwsze słyszę, prawdą jest że porysowane negatywy na papier kopiowało się po wypełnieniu rys płynem podobnym do gliceryny.
osobiście nie próbowałem, wygląda to tak...
http://www.photo-i.co.uk/Reviews/interactive/Epson%20V750/page_7.htm
własnie o ten żel mi chodziło ! czy ktoś stosował, to specjalna substancja i nie jest ona przeznaczona do celów specjalnych, po prostu to coś czym różni się wersja skanera 750 od 700, w 750 mozna uzywac tego zelu własnie, jakos skanów jest o wiele lepsza od tych skanowanych na suchu* pozdrawiam
zobaczcie jaka jest roznica, strone podał wam wyżej Jai pur, dzięki !!
Michał Jędrak
25-02-2011, 14:07
No różnica w mokrych skanach jest pomijalna a praktycznie żadna w praktyce. Natomiast męczenia się z takim skanem jest sporo. Zamiast przygotowywać skan przez 60 sekund, będziesz o robił 5 minut. Jeszcze pomieszczenie musi być wentylowane i potrzebujesz sporo miejsca, żeby nie nabałaganić płynem. Niestety Epson 700/750 to z lekka pomyłka, bo jest skanerem płaskim a nie dedykowanym.
Jeśli chcesz mieć skany ostre jak brzytwa to niestety musisz kupić coś normalnego, czyli skaner posiadający AF i nieposiadający te głupiej szyby.
http://jedrak.com/skaner-epson-v750-pro/
marszull
25-02-2011, 14:40
nikon, canon, minolta
w zaleznosci czy potrzebujesz do malego czy tez do sredniego
i ile masz kasy
do średnich slajdów, co do kasy to rzecz względna proszę o przykładowe modele
sejmajnejm
25-02-2011, 16:13
No różnica w mokrych skanach jest pomijalna a praktycznie żadna w praktyce. Natomiast męczenia się z takim skanem jest sporo. Zamiast przygotowywać skan przez 60 sekund, będziesz o robił 5 minut. Jeszcze pomieszczenie musi być wentylowane i potrzebujesz sporo miejsca, żeby nie nabałaganić płynem. Niestety Epson 700/750 to z lekka pomyłka, bo jest skanerem płaskim a nie dedykowanym.
Jeśli chcesz mieć skany ostre jak brzytwa to niestety musisz kupić coś normalnego, czyli skaner posiadający AF i nieposiadający te głupiej szyby.
http://jedrak.com/skaner-epson-v750-pro/
hmm, mam wrazenie, ze poprostu nastawiles sie na cuda, a ich i tak nie moglo byc.
To nie jest skaner dedykowany - to oczywista oczywistosc ;-)
Ale pare hintow jest - ktore chyba Tobie umknely a moga byc pomocne i spowodowac mniej frustracji, ktora we mnie czasem tez narasta:
1. W 700/750 sa podkladki do kazdej ramki na filmy, ktore reguluja odleglosc od szyby - proteza na brak AF-a - metoda prob i bledow trzeba ustalic, w ktorym polozeniu Twoj egzemplarz daje najlepsze rezultaty.
2. SilverFast, ktory faktycznie bywa toporny tez daje mozliwosc wyplucia 16 bitowego TIFFa bez jakiejkolwiek modyfikacji. (nawet z kanalem IR). Dlatego mozesz zeskanowac raz i potem poprawiac kontrast - nie musisz wykonywac 3 skanow dla 3 roznych kontrastow.
3. Zaden skaner (z dedykowanymi wlacznie) nie daje sprzetowego usuwania zabrudzen i rys z tradycyjnej kliszy cz-b.
Wynika to z tego, ze IR nie wspolgra z filmami srebrowymi. Czyli jest to wylacznie sprawa softu.
4. Kupowanie tak drogiego (patrz 5.) skanera zawsze moze byc dysusyjne gdy chce sie skanowac tylko negatywy (nie ma sensu placic za dodatkowa gestosc, ktora przy negatywach nie jest potrzebna)
5. Mimo wszystko jest to skaner, ktory przy zastosowaniu do MFa jest kilka razy tanszy od dedykowanego Coolscana. Brak AFa itp musi miec swoje odbicie w cenie.
6. Probowales robic z niego odbitki cz-b np na jakims Ilford Studio? ;-)
7. Czy jest cos takiego jak jedyny prawdziwy obrazek z negatywu? Czy wywolujac dwa negatywy w C41 w odstepie miesiaca dostaniesz idealnie te same rezultaty? Nie mowimy tu o sytuacji idealnej ;-)
Negatyw ma to do siebie, ze wykonujac powiekszenie mozesz zrobic to na 1000 sposobow. W ciemni tez. Szczegolnie przy kolorze automaty typu NegaFix itp moga troche glupiec. Niestety :( Zaluje.
8. W wersji Silverfast AI (a taka chyba jest przy 750) masz mozliwosc zdefiniowania profilu maski dla negatywu.
Teraz kazdy kolejny negatyw mozesz skanowac wg swoich - niezmiennych ustawien.
9. Skanowanie czegokolwiek bywa upierdliwe na maksa i z tym trzeba zyc. Ucze sie tego pokornie. Ale zadna cyfra nie potrafila mi dac out-of-the-box tyle co np Portra ;-) pomecze sie. Na szczescie dojscie do Twoich wnioskow zajelo mi 1,5 roku :-D
O cz-b nie wspomne.
10. Do slajdow moze warto kupic targety i sie oprofilowac? ;-)
pzdr.
A.
cieszy mnie tak rozwinięty wątek !! właśnie ten temat o słabej pracy v750 trochę mnie zdziwił ponieważ gdy miałem okazje na nim pracować naprawdę efekty są bardzo bardzo fajne! a jestem troszkę zwyrolem jakości;- ) co do ptk 10, to proszę naprawdę pisać do mnie jaśniej, ja nieobyty młody studencicha który dopiero wkracza w świat slajd-skanów itp;- ) pozdrawiam
sejmajnejm
25-02-2011, 17:04
np. http://www.computer-darkroom.com/it8cal/it8_page_1.htm
a zamiast bawic sie w skanowanie na mokro najpierw sprobowalbym szybek z allegro albo tego:
http://www.betterscanning.com/
pzdr.
A,
A o co chodzi z tymi szybkami z Allegro?
Spłaszczają idealnie film, przez co zapobiegają powstawaniu pierścieni Newtona (http://pl.wikipedia.org/wiki/Pierścienie_Newtona).
Michał Jędrak
25-02-2011, 22:09
sejmajnejm, to nie jest tak, że oczekiwałem cudów po V750. Ja po prostu oczekiwałem normalności i zawiodłem się. Skoro Epson reklamuje skaner jako 'profesjonalny' to myślałem, że nastawią się na profesjonalizm a nie pójdą na kompromis pomiędzy skanowaniem filmów a skanowaniem jakiegoś zasmarkanego dokumentu przy 100dpi. Po prostu czuję w kościach, że 'flaki' z V750 włożone w obudowę dedykowaną do filmów dałyby wyśmienite wyniki. A jednak epson wszystko zamknął w 'klapie' bo przecież profesjonalista jak kupi skaner za 3000zł to już nie ma kasy na skaner do dokumentów za 100zł.
Jakość jaką daje Epson V750 spokojnie wystarczy na wielkie odbitki i faktycznie porównanie do skanerów dedykowanych to czepianie się szczegółów, jednak niesmak pozostaje.
sejmajnejm
25-02-2011, 23:35
Spłaszczają idealnie film, przez co zapobiegają powstawaniu pierścieni Newtona (http://pl.wikipedia.org/wiki/Pierścienie_Newtona).
a przede wszystkim splaszczajac film zapewniaja, ze skan bedzie jednakowo ostry na calej klatce :-)
pzdr.
A.
de Fresz
26-02-2011, 16:20
czy ktoś kiedyś skanował slajdy tym cudownym skanerem na mokro ?
Na płaszczaku skanowanie na makro ma średni sens, a różnica nie będzie kolosalna. Ta technika była/jest używana głównie przy skanerach bębnowych, gdzie żel ułatwia dokładne i dość równomierne przyklejenie kliszy do powierzchni bębna. I emulsji to w żaden sposób nie szkodzi, gdyż używa się na to iście szatańskiego sposobu - najzwyczajniej jest ona z drugiej strony.
Oczywiście musi to być szpecjalny żel, trzeba się też wyposażyć z kolejny szpecjalny płyn do jego zmywania, oraz chusteczki antystatyczne.
Nie skanowałem na mokro i nie słyszałem o czymś takim. Natomiast w dawnych czasach robiłem odbitki z porysowanych negatywów stosując glicerynę do zamaskowania rys. Sposób rzeczywiście działał ale... pojawiał się kolejny - banieczki powietrza. Generalnie sposób uciążliwy.
o kurcze dzięki ! w sumie miałem nadzieje że to mniej skomplikowany proces, a z tego co wiem żel kupowany jest w Usa, co do bębnowych to ktoś ma?używał?może polecić ? :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.