PDA

Zobacz pełną wersję : [ Glamour/Beauty ] Julka



Adam.B
17-02-2011, 19:24
Witam :)



https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/02/Julka128color29-1.jpg
źródło (http://lh5.ggpht.com/_2gX-o3gbp5M/TR2tEMe34AI/AAAAAAAASXs/sMnNxP1drGU/s576/Julka1%28color%29.jpg)

adasb82
17-02-2011, 19:29
Nie sądziłem, ze to kiedyś napisze .. po raz pierwszy nie wiem czy mi się zdjęcie podoba czy nie.

lechupe
17-02-2011, 21:43
A dlaczego w glamour ?
To jest moim zdaniem, ciekawy, diaboliczny dośc portret

Johnson
17-02-2011, 21:47
Użycie nadmuchu na włosy zdało by egzamin gdyby modelka miała rozpuszczne włosy,
przy spiętych ten nieład (niby naturalny) wygląda to trochę dziwnie.

Adam.B
17-02-2011, 22:16
A dlaczego w glamour ?
To jest moim zdaniem, ciekawy, diaboliczny dośc portret
Chyba dlatego że modelka była po mocnym make up-ie i sesja miała być a'la glamour. - Sam nie wiem :P hehe

Nie było tu nadmuchu na włosy, styliska się ze mną jeszcze kłóciła że tak ładniej wyglądają, i cóż, zdjęcia z bardziej opanowanymi włosami mi się mniej podobały. :wink:

marcogk
17-02-2011, 22:21
Nie sądziłem, ze to kiedyś napisze .. po raz pierwszy nie wiem czy mi się zdjęcie podoba czy nie.

Kurcze mam takie samo odczucie patrząc na to zdjęcie.

mOSAd
17-02-2011, 22:29
To jest jedno z tych zdjęć, które ciężko ocenić nie znając dorobku autora (autorów). Bo z jednej strony można potraktować jako dojrzałą pracę i wizję artysty, pokazującego podlotka, trochę wyrośniętą już lolitkę, ale nadal na skraju dojrzałości, traktującej szminkę jako wyzwolenie, lecz wciąż tkwiącej w szkolnych kołnierzykach. Tu już rozbijamy się w ocenie o gusta, styl autora, wypracowany być może latami. Z drugiej strony może to być zwykły pstryk studyjny z dziwnym makijażem i niekoniecznie lekką obróbką. W takich przypadkach wypadałoby zapytać: co autor miał na myśli. Ale zdecydowanie lepiej, gdy obraz broni się sam. Zatem ja założę wersję pierwszą i napiszę, że uwag brak i zdjęcie wyszło całkiem nieźle.

amirez
17-02-2011, 22:37
To jest jedno z tych zdjęć, które ciężko ocenić nie znając dorobku autora (autorów). Bo z jednej strony można potraktować jako dojrzałą pracę i wizję artysty, pokazującego podlotka, trochę wyrośniętą już lolitkę, ale nadal na skraju dojrzałości, traktującej szminkę jako wyzwolenie, lecz wciąż tkwiącej w szkolnych kołnierzykach. Tu już rozbijamy się w ocenie o gusta, styl autora, wypracowany być może latami. Z drugiej strony może to być zwykły pstryk studyjny z dziwnym makijażem i niekoniecznie lekką obróbką. W takich przypadkach wypadałoby zapytać: co autor miał na myśli. Ale zdecydowanie lepiej, gdy obraz broni się sam. Zatem ja założę wersję pierwszą i napiszę, że uwag brak i zdjęcie wyszło całkiem nieźle.
...bardzo ciekawa koncepcja.
Jeżeli obraz stworzył artysta z dorobkiem - to jest to dzieło.
Jeżeli obraz napaćkał amator - to jest to kicz.
Bardzo interesująca koncepcja klasyfikacyjna.
-----------------------------------------------------------
Moim zdanie wyszło ciekawie. Nie wiem czy ładnie. Za pierwszym podejściem skojarzyło mi się z jakimś /nie pomnę tytułu/ filmem o tematyce kobiecego więzienia.

mOSAd
17-02-2011, 22:58
Ano tak to bywa. Jeżeli ktoś namaluje czarną kropkę na czerwonym tle i uzna, że to skończony obraz, to ocena jest moim zdaniem zależna od autora. Bo taki obraz może wykonać dziecko w przedszkolu. I powie, że to mrówka na lizaku. Nie zostanie to jednak uznane za dzieło. Natomiast wystarczy spojrzeć na uznane dzieła malarskie i okaże się, że taki sam obraz odnajdziemy tam bez trudu.

amirez
17-02-2011, 23:26
Masz rację. Z tym, że najczęściej jest to teoretyczna dobudówka do formy. Im więcej w teorii uogólnień, wyszukanego nazewnictwa - tym bardziej kreowany jest prestiż dzieła /?/.
Chociaż czasami większą wartość ma mrówka na lizaku, niż skończona forma "dzieła".
Wczoraj byłem na wernisażu (http://www.zamek.poznan.pl/index.php?s=176&k=4&PHPSESSID=3b2fc08c1eddb3df532f625737b98e77) - właśnie takim balansującym pomiędzy lizakiem i "skończonością" ;)

lechupe
17-02-2011, 23:47
To jest jedno z tych zdjęć, które ciężko ocenić nie znając dorobku autora (autorów). Bo z jednej strony można potraktować jako dojrzałą pracę i wizję artysty, pokazującego podlotka, trochę wyrośniętą już lolitkę, ale nadal na skraju dojrzałości, traktującej szminkę jako wyzwolenie, lecz wciąż tkwiącej w szkolnych kołnierzykach. Tu już rozbijamy się w ocenie o gusta, styl autora, wypracowany być może latami. Z drugiej strony może to być zwykły pstryk studyjny z dziwnym makijażem i niekoniecznie lekką obróbką. W takich przypadkach wypadałoby zapytać: co autor miał na myśli. Ale zdecydowanie lepiej, gdy obraz broni się sam. Zatem ja założę wersję pierwszą i napiszę, że uwag brak i zdjęcie wyszło całkiem nieźle.

To jest moim zdaniem absolutnie niesłuszne, chociaż wielce popularne podejście, którego efektem jest m.in przekonanie, ze "dojrzali artyści" tworzą wyłącznie dzieła wybitne i nie ma w ich portfolio absolutnie żadnych gniotów.
"Artyzm" czy sztuka z zasady jest indywidualna, stad każda praca (nie negując konwencji czy stylu) winna być rozpatrywana oddzielnie.

A w ogóle już nie rozumiem przeciwstawiania pierwszej "lolitkowej" interpretacji z tezą o przypadkowości.
Jeżeli bowiem zdjęcie wywołuje dane odczucia - tu nawet dość jednoznaczne - i jest przy tym poprawne w ogólnym sensie kompozycji - dalsze dzielenie włosa na czworo nie ma imo sensu.

micles
23-02-2011, 21:17
Za ostro zaświecone, światło mi do tej foty nie pasuje.

Nikodemo
05-09-2020, 00:13
"diaboliczny dośc portret" - dobre określenie.