Zobacz pełną wersję : Składak vs komputer firmowy
Articool
13-02-2011, 16:42
WYDZIELONY TEMAT DOTYCZĄCY FIRMOWYCH STACJI ROBOCZYCH vs SKŁADAKI (z wątku o dyskach SSD)
Zgadza się tylko należy jeszcze umieć rozgraniczyć komu ta pewność i w jakim stopniu jest potrzebna. Firmy, korporacje i inne potrzebują takowej i mają na to fundusze więc kupują stacje robocze, które też są awaryjne tak na marginesie. Do domu takowa nie jest potrzebna, więc po co przepłacać?
Dlatego nie rozumiem po co proponować zwykłemu zjadaczowi chleba komputer za 10k 20k PLNów, z czołowym argumentem: bo z takowym nie będzie miał nigdy problemów, natomiast wyśmiewać składaki, że to buble do niczego się nie nadające i z nimi same problemy, a statystyki odnośnie "lowendowych" części podają awaryjność na poziomie paru procent.
Przynajmniej ja tak odbieram Pańskie wypowiedzi na temat komputerów.
I uważasz, że ten dialog z Tomem do czegoś Cię doprowadzi...? :D Odpuść sobie bo zaraz i tak zostaniesz sprowadzony do poziomu technicznego przygłupa zawiłymi, nikomu tutaj nie potrzebnymi teoriami i skończy się jak każdy wątek z jego udziałem... szkoda nerwów ;)
Do domu takowa nie jest potrzebna, więc po co przepłacać?
Jakim prawem podejmuje Pan decyzje za kogoś? Nie wiem czy Pan zauważył, ale na szczęście skończył się system planowo-rozdzielczy. ;)
Dlatego nie rozumiem po co proponować zwykłemu zjadaczowi chleba komputer za 10k 20k PLNów
Ludzie z tego forum mają często w torbie foto sporo większą wartość a mienią się amatorami. Dlaczego więc inne dobre/drogie przedmioty są tak krytykowane?
z czołowym argumentem: bo z takowym nie będzie miał nigdy problemów
Nigdy tak nie napisałem. Natomiast to, że będzie miał problemów mniej, to oczywista oczywistość.
natomiast wyśmiewać składaki, że to buble do niczego się nie nadające i z nimi same problemy
Proszę nie wyrywać wypowiedzi z kontekstu. Jeśli ktoś pyta o komputer i zaznacza, że ma być bezproblemowy, trwały a użytkownik sam mówi o sobie że jest zielony, to niewskazane jest polecać coś co tych wymagań nie pasuje. Znamiennym jest tylko fenomen, że oburzeni na polecenie komputera firmowego nie mają zazwyczaj z takim sprzętem żadnego doświadczenia.
a statystyki odnośnie "lowendowych" części podają awaryjność na poziomie paru procent.
He, he... chciałby Pan. Jak coś szwankuje w składaku to nie nazywa się to awarią tylko "rozbudową". Trwałość dąży do zera z tego samego powodu.
Articool
13-02-2011, 20:39
Jakim prawem podejmuje Pan decyzje za kogoś? Nie wiem czy Pan zauważył, ale na szczęście skończył się system planowo-rozdzielczy. ;)
Moje wypowiedzi odnoszą się do własnej osoby i w takim kontekście pisałem
Ludzie z tego forum mają często w torbie foto sporo większą wartość a mienią się amatorami. Dlaczego więc inne dobre/drogie przedmioty są tak krytykowane?
Dzięki dobrej optyce ma się lepsze zdjęcia, a dzięki komputerowi firmowemu mniej pieniędzy.
Nie są krytykowane tylko poddawana jest pod wątpliwość relacja cena/osiągi.
Nigdy tak nie napisałem. Natomiast to, że będzie miał problemów mniej, to oczywista oczywistość.
Z własnego doświadczenia nie jest to dla mnie taka oczywistość, bo nigdy mój lowendowy składak mnie nie zawiódł. odpukać.
Proszę nie wyrywać wypowiedzi z kontekstu. Jeśli ktoś pyta o komputer i zaznacza, że ma być bezproblemowy, trwały a użytkownik sam mówi o sobie że jest zielony, to niewskazane jest polecać coś co tych wymagań nie pasuje. Znamiennym jest tylko fenomen, że oburzeni na polecenie komputera firmowego nie mają zazwyczaj z takim sprzętem żadnego doświadczenia.
Mój lowendowy składak jest bezproblemowy i trwały oraz podkreślam, że nie jestem oburzony a Pan chce mi ten fakt wcisnąć na siłę. Ja tylko neguję fakt że składaki się notorycznie psują i są beee
He, he... chciałby Pan. Jak coś szwankuje w składaku to nie nazywa się to awarią tylko "rozbudową". Trwałość dąży do zera z tego samego powodu.
W moim składaku awaryjność wynosi 0%. Trwałość każdej rzeczy dąży do zera tylko czas jest różny.
Na zakończenie dodam, że mój pierwszy lowendowy składak działał do niedawna i zapewne dalej działa, tylko to już archaizm. Był to procesor 100Mhz, 16Mb Ramu, karta graficzna 1Mb i modem 14400, Windows 3.1. Przez te kilkanaście lat, już teraz nie pamiętam, ale spokojnie ponad 10 lat, się nie rozłożył, więc proszę zrozumieć że ciężko mi uwierzyć że muszę zbierać na firmowy komputer, żeby nie mieć problemów.
Kolejny wątek, w którym trzeba dyskutować nad tym, że dobre jest dobre, choć czasem drogie?
Jakoś nikt nie neguje, że puszka D3x jest dobra, choć nie każdego na nią stać.
Dobrze jednak, że nie ma możliwości by próbować składać aparaty z jakichś przypadkowych części, bo nie wiem, czy wtedy fotografia byłaby tak łatwa i przyjemna, jak to jest obecnie.
Zresztą uważam, że Piotrek Milecki powinien poważnie rozważyć, czy nie zdecydować się na trwałe pozbycie się takich działów jak ten, bo ich istnienie niczemu tak naprawdę nie służy.
Jeszcze jeden Hyde Park i nic więcej.
Moje wypowiedzi odnoszą się do własnej osoby (...) Z własnego doświadczenia (...) nigdy mój lowendowy składak mnie nie zawiódł (...) Mój lowendowy składak jest bezproblemowy i trwały (...) neguję fakt że składaki się notorycznie psują i są beee
W szerszym kontekście, nie tylko Pańskim, uwzględniającym wymagania różnych użytkowników, składak nie jest uniwersalnym.
Opowiem Panu przypowiastkę:
Jakiś czas temu mój przyjaciel kupował matce laptopa. Kobieta ok 60 lat, częściowo sparaliżowana, nosząca grube okulary. Zaproponowałem jakiś model, a kolega skomentował, że wolałby ekran z większą rozdzielczością, mniejszy i parę jeszcze uwag. Sformułował zastrzeżenia pod swoim kątem, a zapomniał, że to nie on na nim ma pracować. Pan robi to samo.
Dobrze jednak, że nie ma możliwości by próbować składać aparaty z jakichś przypadkowych części, bo nie wiem, czy wtedy fotografia byłaby tak łatwa i przyjemna, jak to jest obecnie.
A fotografia otworkowa? :smile:
(...)
A fotografia otworkowa? :smile:
A owszem, obsługa camera obscura, ducie w miechy itp. eksperymenty, marginalna część fotografików praktykuje do dziś, ale na co dzień nosi markowe maszynki z pierwszych miejsc list najlepszych producentów i promuje zwykle rozwiązania ułatwiające życie, bo jeśli tylko można, to mam wrażenie, że lepiej jednak sobie ułatwiać żywot, niż go komplikować. ;)
Articool
13-02-2011, 21:01
[...]Pan robi to samo.
Bo śmiem twierdzić, że składak może być równie bezawaryjny i wydajny jak dużo droższy firmowy?
Według Pana nie może i Kol. Johanan również, więc zakończmy w tym miejscu :)
Pozdrawiam, zdrowia życzę :)
Bo śmiem twierdzić, że składak może być równie bezawaryjny i wydajny jak dużo droższy firmowy?A to Ty nie wiesz? ;) Przecież te firmowe, to są tak dobrane, i takie parametry mają pomierzone pod kątem zgodności, że my używający składaków, to nawet o tym nie słyszeliśmy (a co dopiero brać to wszystko pod uwagę, podczas składania kompów za 2, 3, 4 tysiaki). ;) Jak nie widać różnicy, to trzeba wymyślić istnienie czegoś, czego oczywiście nie widać, ale co równie oczywiście wpływa na te chore ceny "markowego" sprzętu. A prawda jest taka, że zarówno HP, DELL czy Apple, i tak zamawiają podzespoły w tych samych montowniach, które sprzedają swoje karty/dyski/płyty w kolorowych pudełkach. Zarobek podwójny. Nie dość, że "markowi" mają niższe ceny za zamówienia hurtowe, a co za tym idzie brak potrzeby pakowania w folie, pudełeczko, dorzucanie instrukcji obsługi i wysyłanie po świecie, to jeszcze narzucają kolejne 100% za "markę". A jak oczywistość niesie -- jest to jeden pies -- wszystkie duperele i tak produkują automaty, sterowane małymi, chińskimi rączkami -- obojętnie, czy to siedzi w kultowym Macku, czy w dysku, który sobie kupię w "komputerowym" na rogu.
stig, nie zapominaj, że: PRAWDA JEST TYLKO JEDNA, i że jest wiele pojęć, które trudno jest wziąć na szkiełko i obejrzeć przez mikroskop i w kontekście naszej tu rozmowy jest to np. ROZSĄDEK.
I dobrze jak się go ma, bo pomaga on w kontekście przytoczonej tezy, podejmować właściwe decyzje.
Istnieją i inne pojęcia, których nie widać, a które dobrze jak są, ale to już temat na inną dyskusję. :)
Jak nie widać różnicy, to trzeba wymyślić istnienie czegoś, czego oczywiście nie widać
Oj, zapewniam że widać. I to bardzo dobrze. Trzeba tylko wiedzieć gdzie patrzeć.
Art Erie
13-02-2011, 21:36
Oj, zapewniam że widać. I to bardzo dobrze. Trzeba tylko wiedzieć gdzie patrzeć.
Widać, nawet wtedy gdy się nie wie gdzie patrzeć ;)
Miałem przez dłuższy czas kilka z kolei stacji graficznych ( poleasingowych, na nowe mnie nie stać :( ) i mogę potwierdzić, że widać nawet gdy za bardzo nie zagląda się do środka ;)
Oj, zapewniam że widać. I to bardzo dobrze. Trzeba tylko wiedzieć gdzie patrzeć.Najlepiej popatrzeć na wyniki wydajności, prawda? Bo przecież o to chodzi w stacji graficznej, czyz nie? Ale o tym już toczyliśmy dyskusje, i przytaczałem wyniki, które wskazywały jak składak za 3 koła rozkładał na łopatki Macka Pro za ponad 10 koła. :)
Oczywiście nawet wobec takich faktów, znajdą się kolejne dyrdymały o tym, że jednak coś tam jest i w ogóle cudownie wszystko pomierzone i stery genialnie napisane i cholera wie co jeszcze -- ale generalnie nie widać, chociaż może widać, bo takie słitaśne obudowy mają i... nooo... w ogóle to warto... :)
Nie, nie chodzi o wyniki wydajności.No tak, ja to glupi pewnie jestem, bo zawsze myslalem, ze stacje robocze to sie kupuje glownie pod katem pracy i zwiazanej z nia wydajnosci, a nie mistycznego czegos w srodku. :)
No tak, ja to glupi pewnie jestem, bo zawsze myslalem, ze stacje robocze to sie kupuje glownie pod katem pracy i zwiazanej z nia wydajnosci, a nie mistycznego czegos w srodku. :)
Oczywiście, to jeden z powodów. Trzeba przy tym pamiętać, że tzw wyniki wydajności niekoniecznie muszą przekładać się na wydajność w normalnej pracy.
nowart :lol: rotfl :mrgreen:
Johanan jak Ci sie ten hide park nie podoba to przestan tu trolowac, bo Twoje wypowiedzi zupelnie nic nie wnosza.
(...)
Johanan jak Ci sie ten hide park nie podoba to przestan tu trolowac, bo Twoje wypowiedzi zupelnie nic nie wnosza.
Jedyne co mi się tu nie podoba, to brak rozsądku kilku osób, w tym jak widać i Twój.
Zauważam też dość dziwną prawidłowość, że ten sam skład usiłuje ustawicznie brylować w różnych sprzętowych wątkach, ale zupełnie im to nie wychodzi, więc przerzucają swoje frustracje na innych.
Zaparz więc sobie jakiejś meliski, zamiast sekundować w potyczkach słownych kolegom, Tobie podobnym.
A może by lepiej było stworzyć oddzielny wątek np. "składak vs komputer firmowy" i tam wszelkie dyskusje tego typu prowadzić.
Nie ukrywam, że temat jest ciekawy i warto poczytać co Tom01 i reszta mają do powiedzenia, ale może w jednym miejscu a nie kilku.
Jeśli temat dotyczy wyboru dysku, to wiadomo, że nie chodzi o wyższość firmowego nad składanym tylko o wybór dysku (no, chyba, że padł komuś w firmówce).
Nie ukrywam, że temat jest ciekawy i warto poczytać co Tom01 i reszta mają do powiedzenia, ale może w jednym miejscu a nie kilku.
A ja czytam wypowiedzi Toma01 w dziale sprzetowym*, aby zobaczyc kolejny raz ile zacietrzewienia jest w tym koledze ;)
Nie sadze, aby producenty wybierali w podzespolach nie wiadomo jak. Nie ma na to czasu. Myslicie, ze jak kupujecie szynke konserwowa w Biedronce to jest inna niz w "normalnym" sklepie? A przypatrzcie sie naklejce: gdzie jest dany produkt pakowany i kto jest producentem. Okazuje sie, ze to jedna i ta sama firma. Nie moga sie jednak do tego przyznac, bo jak to bedzie wygladalo? "Nie zmieniamy linii produkcyjnej, bo przeciez to jest nieoplacalne, ale musimy jakos doic klientow?". Juz to widze, jak prezes firmy X tak sie wypowiada. Ba, ostatnio byl nawet program na ten temat i tylko jedna (!) firma do kamery przyznala, ze tak robi. Reszta mowi, ze to "calkiem inny sort".
Dla przykladu:
"Jogurty koncernu wcale nie zwiększają odporności. Bakterie zawarte w jogurtach Activia wspomagają regularne funkcjonowanie przewodu pokarmowego, a napój DanActive podnosi odporność organizmu? Zdaniem amerykańskiej Federalnej Komisji Handlu (FTC) nie ma na to dowodów. A skoro nie ma, to firmie nie wolno się w ten sposób reklamować. Dannon zgodził się zapłacić wysokie odszkodowanie - informuje onet.pl."
Dalej nie chce juz drazyc tematu, bo szkoda czasu i jezyka (klawiatury i palcow).
A nie, jeszcze jedno. Warto przeczytac ksiazke "Wiedza o reklamie". Tam wyjasniono swietne chwyty, aby omamic klienta. Dla przykladu: "ciasteczka LuGo uwalniaja glukoze nawet do 4h po spozyciu". No ok, a ktory slodycz tak nie wyzwala cukru?! Mozna rowniez napisac, ze "stacje X sa wydajniejsze od skladakow"...
Udanego dnia!
*co innego, gdy Tom pisze o "kolorze"
A może by lepiej było stworzyć oddzielny wątek np. "składak vs komputer firmowy" i tam wszelkie dyskusje tego typu prowadzić.
Nie ukrywam, że temat jest ciekawy i warto poczytać co Tom01 i reszta mają do powiedzenia, ale może w jednym miejscu a nie kilku..
Błagam ja Ciebie, i cóż Ty chciałbyś w nim przeczytać czego do tej pory nie przeczytałeś? Mogę Ci zrelacjonować pokrótce :D - "jest lepszy i skoro ja tak twierdzę to tak jest" , " jest wydajniejszy, na co nie ma formalnych dowodów testów, ale ja to wiem, bo przeprowadziłem dogłębne testy w zaciszu swojego zakładu w gronie tajnych fachowców".
Jak przedstawisz testy to usłyszysz, że są niewiele warte bo był jeden a nie dwa, gdy będą dwa usłyszysz, że niewiarygodne bo były dwa a nie siedem.
Kiedy przytoczysz testy ze znanego portalu dowiesz się, że porównujesz nowszy procesor kontra starszy o 3 miesiące ale fakt, że taki Macpro leci na dwóch sztukach procków zostanie już skrzętnie pominięty.
A kiedy już przedstawisz kolejne porównania usłyszysz, że i tak nic nie są one warte bo przecież wydajność w teście np Photoshopowym nie ma kompletnie nic wspólnego z normalną pracą w... Photoshopie :D, bo nie miałeś w tle poczty, antywirusa, gg, przeglądarki i Bóg jeden wie co jeszcze.
Kiedy już uda Ci się przeforsować jakieś fakty usłyszysz, że i tak cały ten Twój nędzny składak działa na słowo honoru napędzany siłą woli i tylko wyczekiwać dnia, kiedy wszystko szlag trafi...
A kiedy już wyczerpiesz cierpliwość adwersarza usłyszysz, że jeśli w ogóle miałby z Tobą dyskutować na poziomie pozwalającym na zrozumienie wyższości maka nad składakiem to powinieneś przejść forumowy egzamin na znajomość wykresów technicznych, teorii propagacji sygnałów i okazać dyplom ukończenia studiów wydziału elektrycznego Politechniki.
A i potem pewnie usłyszysz coś, co Cię zdyskredytuje :D
Zatem póki co to kolejny wątek o niepozornym dysku na system został przez Toma i jego wiernego, przybocznego trola Johanana sprowadzony do poziomu wielkiego OT o wyższości firmówek nad składakami i wykpiwaniem metod pracy innych użytkowników... I może dlatego warto by było stworzyć taki wątek, żeby tam koledzy dali upust swoim bajaniom, gdyż w tym dziale każdy niemal wątek został zaśmiecony tym applowsko-firmowym bajdurzeniem a robi się to już z lekka żenujące...
Nie sadze, aby producenty wybierali w podzespolach nie wiadomo jak.
Paru ludzi wciąż nie rozumie, że producent komputerów, np IBM, DELL, HP, Sony, NEC, Toshiba, Fujitsu itd, nie "wybiera podzespołów", a produkuje je sam lub zamawia wg własnej specyfikacji. Dotyczy to przede wszystkim skrzynek, zasilaczy, płyt, pamięci, ale i czasem również dysków, napędów. I powyższe elementy składowe może produkować dokładnie ta sama fabryka klepiąca pod własną marką części do składaków. Dowodów na taką segmentację produkcji, cen i jakości jest wszędzie dookoła pełno. Nie rozumiem jak można się z tym spierać i to jeszcze z świętym oburzeniem, jakby proste stwierdzenie faktu komuś osobiście urągało.
Myslicie, ze jak kupujecie szynke konserwowa w Biedronce to jest inna niz w "normalnym" sklepie? A przypatrzcie sie naklejce: gdzie jest dany produkt pakowany i kto jest producentem. Okazuje sie, ze to jedna i ta sama firma.
To jest akurat bardzo dobry przykład. Proszę celem przeprowadzenia eksperymentu kupić i skosztować polędwicę za 10 zł/kg "z łapką" (dla Auchan) i 3x droższą produkowaną przez te same zakłady ale już pod własną marką.
To jest akurat bardzo dobry przykład. Proszę celem przeprowadzenia eksperymentu kupić i skosztować polędwicę za 10 zł/kg "z łapką" (dla Auchan) i 3x droższą produkowaną przez te same zakłady ale już pod własną marką.
Tom, idealnie nadawałbyś się na przedstawiciela handlowego ;) (chociaz w pewnym sensie nim jestes)
Stosujesz tutaj ksiazkowe techniki "odwracania kota ogonem" ;) ;) ;)
Tom, idealnie nadawałbyś się na przedstawiciela handlowego ;) (chociaz w pewnym sensie nim jestes) Stosujesz tutaj ksiazkowe techniki "odwracania kota ogonem" ;) ;) ;)
Użycie argumentu rozmówcy i wykazanie, że jest fałszywy jest jego obaleniem a nie "odwracaniem kota ogonem". ;)
PS. Próbował Pan wspomnianej różnicy w wędlinach? Ja próbowałem. Robiłem dawno temu zdjęcia do gazetek marketowych i zdarzyło się skosztować to co się fotografowało. Szczerze mówiąc poza wyglądem to owe "tańsze wersje" z rzadka przypominają wędlinę.
Paru ludzi wciąż nie rozumie, że producent komputerów, np IBM, DELL, HP, Sony, NEC, Toshiba, Fujitsu itd, nie "wybiera podzespołów", a produkuje je sam lub zamawia wg własnej specyfikacji.
To trochę nie aktualne dane. Te samowystarczalne firmy padają i likwidują własne fabryki i zaczynają tylko pakować. Dell próbuje się trzymać ale też mu nie idzie więc pewnie pójdzie w ślady HP czyli chińszczyzna pełną gębą. Nie wiem po co w ogóle dyskutować na forum z handlarzem bo wiadomo że ten zawsze wciska to na czym jest w stanie więcej zarobić. Ale tak intensywne udzielanie się na forum i cierpliwe wyrabianie sobie opinii fachowca na pewno przynosi oczekiwane zyski finansowe...
Nie musisz komentować mojej wypowiedzi (tym bardziej prostować), potraktuj to jako moją myśl a nie temat do dyskusji, której i tak nie będzie bo nie dam się wciągnąć w takie pogaduchy bez sensu.
O komputerach firmowych (Dell, Compaq, Fujitsu-Siemens) vs składaki mogę co nieco napisać... W "firmie" w której pracuję użytkujemy kilkaset stacji roboczych, głównie właśnie firmowych, ale i trochę składaków.
Psują się i jedne i drugie. Do domu moim zdaniem nie ma sensu wydawać większej kasy i kupować firmowego. Złożony z dobrych komponentów składak będzie nie gorszy, a pewnie lepszy i tańszy niż "gotowiec". Duże firmy kupują firmowe, bo dla firmy liczy się... serwis. Czas reakcji w większości przypadków mieliśmy 24h. Do każdej pierdoły przyjeżdża ludzik z serwisu, albo błyskawicznie wysyłał sprawny element (za zwłokę są wysokie kary). Tyle, że to kosztowało...
Daleki byłbym od twierdzenia, że płyty gł. są niezawodniejsze w np. firmowym Dellu. Mieliśmy do czynienia np. z całą partia wadliwych modeli tej firmy, gdzie "puchły" kondensatory. Albo padające jak muchy dyski Seagate w FS.
Jedna rzecz w firmowych jest fajna, a mianowicie różne sprytne rozwiązania, jak choćby takie pierdoły jak otwieranie obudów, wyciąganie poszczególnych elementów, jest po prostu wygodniej. Ale w domowych warunkach przecież nie wyciągamy codziennie komponentów, więc to w sumie żadna przewaga.
Nie kupiłbym nigdy do domu gotowca, bo nie lubię przepłacać tylko za logo, wolę złożyć sobie sam i wiedzieć co mam w środku :)
Jedyne co mi się tu nie podoba, to brak rozsądku kilku osób, w tym jak widać i Twój.
Zauważam też dość dziwną prawidłowość, że ten sam skład usiłuje ustawicznie brylować w różnych sprzętowych wątkach, ale zupełnie im to nie wychodzi, więc przerzucają swoje frustracje na innych.
Zaparz więc sobie jakiejś meliski, zamiast sekundować w potyczkach słownych kolegom, Tobie podobnym.
nie wiem co uwazasz za brak rozsadku, ani tym bardziej jakie masz doswiadczenie, zeby moc to komentowac.
na razie to Ty starasz sie brylowac walac jakies farmazony, a jak juz padnie w Twojej wypowiedzi jakis konkret to odstrzelony nie wiadomo skad. gadanie zeby gadac.
po melisce chce mi sie spac. a po Twojej gadaninie najwyzej nabieram przekonania, ze jestes kolejna osoba probujaca blysnac, a nie majaca zielonego pojecia w temacie.
Jedna rzecz w firmowych jest fajna, a mianowicie różne sprytne rozwiązania, jak choćby takie pierdoły jak otwieranie obudów, wyciąganie poszczególnych elementów, jest po prostu wygodniej.W składakach też są takie rzeczy ... np. moją obudowę Chieftec otwieram jednym ruchem (ma "klamkę" ... śrubki tutaj nie są potrzebne ... choć na upartego poza zamknięciem klamką (1) można sobie przykręcić na śrubki(2), zamknąć kluczem(3) i dodatkowo kłódką(4) ... :] ... ha ... kto da więcej? )
Dyski też się fajnie wyciąga - montaż bezśrubkowy, wygodnie wysuwane bokiem ... prościej niż w stacjach roboczych i serwerach DELL
To trochę nie aktualne dane. Te samowystarczalne firmy padają i likwidują własne fabryki i zaczynają tylko pakować. Dell próbuje się trzymać ale też mu nie idzie więc pewnie pójdzie w ślady HP czyli chińszczyzna pełną gębą.
W Chinach robi się trampki za 15 zł w detalu i wyczynowe buty kilkadziesiąt razy droższe. I to nawet w tej samej fabryce. Zlecanie produkcji temu kto zrobi to samo taniej jest normalną praktyką rynkową. Kraj wytworzenia w żaden sposób nie jest wyznacznikiem jakości. Kwestia wytycznych zlecającego i ustalonej ceny.
Nie wiem po co w ogóle dyskutować na forum z handlarzem bo wiadomo że ten zawsze wciska to na czym jest w stanie więcej zarobić.
Trochę za daleko się Pan posuwa. :evil:
Daleki byłbym od twierdzenia, że płyty gł. są niezawodniejsze w np. firmowym Dellu. Mieliśmy do czynienia np. z całą partia wadliwych modeli tej firmy, gdzie "puchły" kondensatory. Albo padające jak muchy dyski Seagate w FS.
Pamięta Pan aferę z nietrafiającym AF w Canonach 1D Mark III? Czy przez to ta puszka okazała się dziadostwem typu Canonmatic? Każda firma ma wpadki i jest to normalne, co nie przekreśla średniej jakości przez nią reprezentowanej.
Ale w domowych warunkach przecież nie wyciągamy codziennie komponentów, więc to w sumie żadna przewaga.
Kulą w płot. W składaku się grzebie nieporównywalnie częściej niż w firmowym.
Dyski też się fajnie wyciąga - montaż bezśrubkowy, wygodnie wysuwane bokiem ... prościej niż w stacjach roboczych i serwerach DELL
Wiem jakie ma Pan na myśli. Bez urazy, ale Pan też raczej nie widział jak się montuje dyski w DELL'ach. Chieftec w paru obudowach na rynek serwerów-składaków stosuje rozwiązanie trochę je udające, ale wykonanie, w sensie spasowania i jakości, ustępuje bardzo nawet tym w tanich serwerach DELL'a.
W składakach też są takie rzeczy ... np. moją obudowę Chieftec otwieram jednym ruchem (ma "klamkę" ... śrubki tutaj nie są potrzebne ... choć na upartego poza zamknięciem klamką (1) można sobie przykręcić na śrubki(2), zamknąć kluczem(3) i dodatkowo kłódką(4) ... :] ... ha ... kto da więcej? )
Dyski też się fajnie wyciąga - montaż bezśrubkowy, wygodnie wysuwane bokiem ... prościej niż w stacjach roboczych i serwerach DELLTez mam taka obudowe. Pracuje w niej juz 3ci komputer. :)
Kulą w płot. W składaku się grzebie nieporównywalnie częściej niż w firmowym.Taaa... Gdybym w swojej pracowni codziennie scieral kurze, a i przy okazji -- nie oddawal sie nalogowi podczas wielogodzinnej pracy, to otwierac Chifteca musialbym tylko wtedy, kiedy pojawilyby sie komponenty do zlozenia calkiem nowego komputera. Niestety -- kurze scieram rzadko, kopce jak lokomotywa, wiec wnetrznosci komputera trzeba czyscic co pol roku. I to sa jedyne okazje, kiedy trzeba w tym kompie grzebac.
Kulą w płot. W składaku się grzebie nieporównywalnie częściej niż w firmowym.
Tyle, tylko że w domowym grzebie sobie użytkownik i ma pewnie jeden, dwa takie komputery w mieszkaniu, a nie 400 sztuk. Poza tym czepił się Pan najmniej istotnej kwestii, jaka jest wygląd obudowy (funkcjonalność) i jak zresztą zauważył ktoś wyżej obudowy do składaków są także wypasione i można sobie takową kupić.
Więc kulą w płot i owszem, ale dyskusja z Panem, bo wszystko wie Pan najlepiej i na WSZYSTKIM się zna. Proponuję trochę spasować, bo ten Pana mentorski ton sporej rzeszy innych użytkowników forum nie bardzo sie podoba.
I to sa jedyne okazje, kiedy trzeba w tym kompie grzebac.
Nie określam częstotliwości tylko podważam argument. W firmowym nie grzebie się, lub grzebie rzadziej choćby dlatego, że nie ma po co w nim grzebać. Jak się coś popsuje to i tak się tego samodzielnie nie naprawi.
Wiem jakie ma Pan na myśli. Bez urazy, ale Pan też raczej nie widział jak się montuje dyski w DELL'ach.Czy mam wyciągnąć komórkę z kieszeni i zrobić Panu zdjęcie serwera DELL PowerEdge który stoi niedaleko mnie, lub DELL'owskiej stacji roboczej z pokoju obok? :].
ps. otwierałem zarówno ten serwer jak i kilka stacji DELL (podczas czyszczenia), więc ...
ps2. jeszcze nadmienię że ten PowerEdge chodzi dużo głośniej niż mój "składak"
Proponuję trochę spasować, bo ten Pana mentorski ton sporej rzeszy innych użytkowników forum nie bardzo sie podoba.Jestem za.
Pamięta Pan aferę z nietrafiającym AF w Canonach 1D Mark III? Czy przez to ta puszka okazała się dziadostwem typu Canonmatic? Każda firma ma wpadki i jest to normalne, co nie przekreśla średniej jakości przez nią reprezentowanej.
Ok, konkretnie. Z iloma firmowymi komputerami miał Pan do czynienia? Bo ja współadministruję siecią, gdzie mamy ich (końcówek, czyli stacji roboczych) około 500, więc "jakieś tam" porównanie jednak mam i wcale nie jest tak, że te firmowe są mniej awaryjne niż składaki złożone z dobrych komponentów.
Poza tym czepił się Pan najmniej istotnej kwestii, jaka jest wygląd obudowy (funkcjonalność) i jak zresztą zauważył ktoś wyżej obudowy do składaków są także wypasione i można sobie takową kupić.
Przypominam że argument o obudowie jest Pański a nie mój. Ja tylko prostuję kolejny błędny stereotyp.
Czy mam wyciągnąć komórkę z kieszeni i zrobić Panu zdjęcie serwera DELL PowerEdge który stoi niedaleko mnie, lub DELL'owskiej stacji roboczej z pokoju obok? :] ps. otwierałem zarówno ten serwer jak i kilka stacji DELL, więc ....
Skoro Pan widział, to zwyczajnie naciąga Pan fakty, bo montaż dysków chieftecowy WCALE nie jest lepszy ani nawet tak samo dobrze zrobiony jak dellowy.
Ok, konkretnie. Z iloma firmowymi komputerami miał Pan do czynienia?
Mamy się licytować? Jak Panu powiem, że z tysiącem lub więcej to wystarczy?
Mamy się licytować? Jak Panu powiem, że z tysiącem lub więcej to wystarczy?
Nie, nie mamy się licytować, ale odnoszę wrażenie, że z góry zakład Pan, że tylko Pan wie o czym pisze, a inni nie mają pojęcia o temacie.
Przypominam że argument o obudowie jest Pański a nie mój. Ja tylko prostuję kolejny błędny stereotyp.
To nie był żaden argument ZA firmówkami, tylko stwierdzenie faktu, że firmowe kompy rzeczywiście mają czasem fajne "patenty".
Articool
14-02-2011, 13:42
Zapewne musielibyśmy zrobić analizę chemiczną obudowy firmówki i w tedy dowiedzielibyśmy się że tam atomy są poukładane w dużo lepszy sposób i jest ich więcej przez co ta ów obudowa jest 100 razy lepsza albo i więcej, reszta obudów, które może sobie kupić zwykły składacz to szajs, nic że spora część kosztuje w okolicy 1k PLNów.
ten Pana mentorski ton sporej rzeszy innych użytkowników forum nie bardzo sie podoba.
Nie, nie mamy się licytować, ale odnoszę wrażenie, że z góry zakład Pan, że tylko Pan wie o czym pisze, a inni nie mają pojęcia o temacie.
Piszę o rzeczach prostych, sprawdzalnych, zrozumiałych dla przeciętnego studenta politechniki wydziału elektrycznego. Niestety, wielu ludzi udzielających się w wątkach komputerowych nie ma żadnych podstaw do dyskusji a mimo to toczą armaty jakby chodziło o jakąś wyższą sprawę. Nie popełnię wielkiego błędu jeśli stwierdzę że 90% składaczy nie odróżnia kondensatora od rezystora. Z tego powodu moje pisanie o niezrozumiałych pojęciach, jest jak widzę, odbierane jako trucie i/lub wymądrzanie się.
To nie był żaden argument ZA firmówkami, tylko stwierdzenie faktu, że firmowe kompy rzeczywiście mają czasem fajne "patenty".
Stwierdzenie faktu że firmówki miewają fajne patenty jest jak najbardziej argumentem za nimi.
Nie popełnię wielkiego błędu jeśli stwierdzę że 90% składaczy nie odróżnia kondensatora od rezystora. Z tego powodu moje pisanie o niezrozumiałych pojęciach, jest jak widzę, odbierane jako trucie i/lub wymądrzanie się.
Dla składającego stację roboczą PC wiedza na temat różnicy między kondensatorem, a rezystorem jest zbędna. Oczywiście jeśli mogę mieć swoje zdanie na ten temat...
Articool
14-02-2011, 14:21
I co z tego, że 90% składaczy nie odróżnia kondensatora od rezystora? Co to za argument? Składam komputery dla siebie od lat i nie miałem z nimi ŻADNYCH problemów i śmigają wyśmienicie. Firmówki są 3-4x droższe i może są tyle samo razy szybsze, wydajniejsze, mniej awaryjne? Uważam że nie są, więc jak ktoś chce kupić komputer do domu to rozsądne jest poleceniu mu składaka, a tutaj gadka się toczy że firmowe tylko się nadają. Cała ta rozmowa się nakręca bo sprowadziliście składaki poniżej powierzchni ziemi, a to jest jedna z prawd, czyli Gówno prawda. Mercedes też jest lepszy od VW, ale jakoś większość jeżdzi VW. Idzcie i powiedzcie że to idioci bo kupują szrot. Opanujcie się.
I co z tego, że 90% składaczy nie odróżnia kondensatora od rezystora? Co to za argument? Składam komputery dla siebie od lat i nie miałem z nimi ŻADNYCH problemów i śmigają wyśmienicie. Firmówki są 3-4x droższe i może są tyle samo razy szybsze, wydajniejsze, mniej awaryjne? Uważam że nie są, więc jak ktoś chce kupić komputer do domu to rozsądne jest poleceniu mu składaka, a tutaj gadka się toczy że firmowe tylko się nadają. Cała ta rozmowa się nakręca bo sprowadziliście składaki poniżej powierzchni ziemi, a to jest jedna z prawd, czyli Gówno prawda. Mercedes też jest lepszy od VW, ale jakoś większość jeżdzi VW. Idzcie i powiedzcie że to idioci bo kupują szrot. Opanujcie się.
Dlaczego Ty piszesz w liczbie mnogiej? Z tego co widzę, to tylko Tom1 tak zawzięcie broni firmowych stacji roboczych w tym wątku.
Articool
14-02-2011, 14:28
Nie tylko.
Ok, wydzieliłem tutaj, z tematu o dyskach SSD ,część dot. PCetów firmowych kontra składaki.
I co z tego, że 90% składaczy nie odróżnia kondensatora od rezystora?
To tak jakby rodowity Nigeryjczyk, co nigdy nie widział śniegu, tłumaczył że kombinacja alpejska to banalna sprawa.
To tak jakby rodowity Nigeryjczyk, co nigdy nie widział śniegu, tłumaczył że kombinacja alpejska to banalna sprawa.A moze by tak porownac te niewiedze do czegos nam blizszego? Ja nie mam pojecia na temat tego jak zbudowana jest matryca aparatu, jak zapisywane jest zdjecie na karcie pamieci, ani w jaki sposob działa autofocus. Nie przeszkadza mi to jednak w robieniu zdjec, utrzymywania sie z tej pracy, i bedacego prawda opiniowania, ze moj aparat "robi" lepsze technicznie zdjecia, niz Minolta Dimage 7Hi. :)
To tak jakby rodowity Nigeryjczyk, co nigdy nie widział śniegu, tłumaczył że kombinacja alpejska to banalna sprawa.
Na jakim etapie składania komputera (stacji roboczej) PC potrzebna jest wiedza dotycząca kondensatora lub rezystora?
A moze by tak porownac te niewiedze do czegos nam blizszego? Ja nie mam pojecia na temat tego jak zbudowana jest matryca aparatu, jak zapisywane jest zdjecie na karcie pamieci, ani w jaki sposob działa autofocus. Nie przeszkadza mi to jednak w robieniu zdjec, utrzymywania sie z tej pracy, i bedacego prawda opiniowania, ze moj aparat "robi" lepsze technicznie zdjecia, niz Minolta Dimage 7Hi. :)
Uuuu.... zdajesz sobie sprawę, że taka deklaracja powoduje, że Twoje zdjęcia w jednym ułamku sekund stały się bezwartościowe i denne ?
One nie mogą być dobre... :-P
I tak jak wzdychałem do Twojej słynnej sesji "ludzi w pracy", tak teraz uważam je za gnioty ! :-D Wstyd Stig, wstyd ! :-P
;)
A moze by tak porownac te niewiedze do czegos nam blizszego?
Na jakim etapie składania komputera PC potrzebna jest wiedza dotycząca kondensatora lub rezystora?
Nieznajomość podstaw w branży składania komputerów skutkuje poziomem interpretacji sprowadzającym się do uniwersalnego "gryzie się" lub "nie gryzie się". Proszę sobie samemu wykoncepić, czym to się różni od zrzucania winy na Złe Dżudżu? ;)
Nieznajomość podstaw w branży składania komputerów skutkuje poziomem interpretacji sprowadzającym się do uniwersalnego "gryzie się" lub "nie gryzie się".Zara, zara... czyli jak bede pojmowal roznice miedzy kondensatorem a rezystorem (co mimo wszystko nie jest mi obce), to bede wiedzial, czy GeForce 9600 GT firmy MSI bedzie sie gryzl z plyta Asus P7P55D? No fascynujace! :lol:
No to proponuję zakończyć tę wymianę uprzejmości, która niczego sensownego nie wnosi.
Może postaram się trochę to podsumować, żeby każdy poczuł się doceniony:
1) Psuje się wszystko, tylko jedno cześciej, a drugie rzadziej,
2) To czy się psuje, najczęściej zależy od tego kto i jak toto użytkuje,
3) Składaki są tańsze od nie-składaków,
4) Nie-składaki są droższe od składaków,
5) Komputery markowe to też składaki, tyko składane przez kogoś innego,
6) Niezaprzeczalną zaletą sprzętu markowego jest ten delikatny, ledwo wyczuwalny powiew snobizmu,
7) Nie psują sie tylko kopmutery sprzedawane przez Tom01, ;-)
8) I tak każdy ma swoje zdanie na ten temat i go nie zmieni.
Myślę, że najważniejszy jest punkt 8). :wink:
I to chyba wyczerpuje temat wojny pomiędzy miłośnikami składaków i nie-składaków.
Zamykam, zanim dojdzie tu do jakiejś większej awantury.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.