Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Ujarzmianie temperamentu
Kartofelinder
12-02-2011, 18:02
Witam.
Dostałem pozwolenie na jedynie kilka ujęć, aby nie drażnić młodego konia swoją obecnością. Temat bardzo inspirujący. Żałuję, że nie mogłem pobyć tam dłużej. Z racji tego, że są to jedyne warunki oświetleniowe, w których D200 nie sprawdza się znakomicie, szkoda również, że pierwszy raz w tym roku nie miałem ze sobą analoga. Prawo Murphyego :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (https://lh4.googleusercontent.com/_55H6dpy3MVU/TVWhsiWwfaI/AAAAAAAABoc/IBG74_kvu9Y/s800/_DSC0238.jpg)
D200, Tamron 17-50
Wieje nudą. Tak z punktu widzenia postronnego obserwatora. Może na miejscu było ciekawiej, ale tego nie widać.
Rafał_Sz
04-03-2011, 16:08
Trzeba było konika lekko lampą doświetlić, nawet wbudowaną. Poza tym krzywo i b. ciasno w LDR.
Zgadzam się z przedmówcami. Koń za ciemny (można to rozjaśnić obróbką) i zdecydowanie za ciasno z lewej. Nie pasuje mi ucięcie temu koniu ogonu :)
Kartofelinder
04-03-2011, 18:50
Trzeba było konika lekko lampą doświetlić, nawet wbudowaną. Poza tym krzywo i b. ciasno w LDR.
Zgadzam się z przedmówcami. Koń za ciemny (można to rozjaśnić obróbką) i zdecydowanie za ciasno z lewej. Nie pasuje mi ucięcie temu koniu ogonu :)
Bardzo dziękuję za konkretne wskazówki
Kilka słów wyjaśnień :)
1. Było bardzo ciemno, stąd działałem na ISO 800
2. Koń był w dość dynamicznym ruchu, stąd czas naświetlania 1/125 - ciągle za długi, bo koń jest rozmyty
3. Kategoryczny zakaz błyskania.
Koń jest ciemnej maści i wyciąganie szczegółów przy ISO 800 Nikona D200 wyciągnęłoby ... szum - podziękowałem.
Staram się nie ingerować w obróbce w kadrowanie. Konsekwentnie, bo to dobre przyzwyczajenie przy robieniu zdjęć analogiem :? Niestety, efektem tego jest przechylony horyzont. Mi to wielce nie podpadło, uznałem że dodaje to zdjęciu nieco dynamiki. Skoro tego nie kupiliście, to może rzeczywiście pomyłka :/
W celu podratowania jasności i kontrastu, zastosowałem filtr 'bleach bypass', który znalazłem w trialu Color Efex Pro. Rozjaśniłem tak miejsca już jasne i przyciemniłem nieco rozmytego już ruchem konia (unikając szumu) i zwiększyłem kontrast lokalny.
Na koniec: miałem dosłownie chwilę na zrobienie zdjęcia, a moim celem było bardziej uzyskanie efektu przekierowania uwagi z konia na panią na drugim planie przy zachowaniu dynamiki. Stąd właśnie znalazła się w mocnym punkcie, czego kosztem było ucięcie ogona. Krok dalej i łeb by się z kolei nie zmieścił :) Ciężki wybór, ale chyba właściwy. Drugiej szansy nie było. Nie traktujcie proszę tego wywodu jako stawianie tezy: "lepiej się nie dało więc pokazuję co wyszło", bo jestem świadomy że to nie czyni zdjęcia lepszym. Mnie ten efekt zadowolił taki, jaki wyszedł.
W badaniach focusowych na moich najbliższych temat przeszedł, ale może zdjęcie faktycznie nie broni się tak łatwo :))
Jeszcze raz dzięki
Skoro tu wieje nudą, zatem jak należałoby pokazać dynamiczne ujarzmianie?
Kurcze jak dla mnie trochę taki przypadkowy kadr.
Ujarzmianie to może nie jest, ale zdjęcie nie jest złe. Pytanie tylko czy szybsza migawka była tutaj potrzebna, zamrożenie konia tak aby kopyta były ostre jeszcze bardziej zabrało by dynamikę. Mogło być szerzej.
Kartofelinder
05-03-2011, 15:59
Skoro tu wieje nudą, zatem jak należałoby pokazać dynamiczne ujarzmianie?
Ciągle nie jestem przekonany, że wieje nudą, ale aby podkręcić dynamikę można było by znaleźć się tam, kiedy koń wyglądał bardziej tak:
(tu zdjęcie robione przez brudną szybę, więc bez doczepek proszę :))
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/_DSC0180-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/_55H6dpy3MVU/TXJA6_bk1UI/AAAAAAAABs4/4b0o50FIA4A/s800/_DSC0180.jpg)
Rafał_Sz
05-03-2011, 20:38
Ciasno na dole, ale zdjęcie samo w sobie jest 100 razy lepsze niż pierwszy kadr.
Ciągle nie jestem przekonany, że wieje nudą, ale aby podkręcić dynamikę można było by znaleźć się tam, kiedy koń wyglądał bardziej tak:
(tu zdjęcie robione przez brudną szybę, więc bez doczepek proszę :))
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/_DSC0180-1.jpg
źródło (https://lh6.googleusercontent.com/_55H6dpy3MVU/TXJA6_bk1UI/AAAAAAAABs4/4b0o50FIA4A/s800/_DSC0180.jpg)
Ale ja bynajmniej nie twierdzę, że z pierwszego zdjęcia wiało nudą. Sądziłem, że skoro postawiono taką opinię, to w jakimś stopniu zostanie uzasadniona. Niemniej jednak dwójka jest bardziej dynamiczna.
Kartofelinder
06-03-2011, 11:13
Ale ja bynajmniej nie twierdzę, że z pierwszego zdjęcia wiało nudą. Sądziłem, że skoro postawiono taką opinię, to w jakimś stopniu zostanie uzasadniona. Niemniej jednak dwójka jest bardziej dynamiczna.
Pośrednio również nawiązywałem do tamtej wypowiedzi. :)
Dwójka jest rzeczywiście bardziej napięta i może nawet lepiej pasuje do tematu, ale z kolegą 'rsz' się nie potrafię zgodzić. Chyba, że swą myśl również pokusi się rozwinąć?
2ga fota według mnie bardzo fajna
Rafał_Sz
06-03-2011, 12:16
ale z kolegą 'rsz' się nie potrafię zgodzić. Chyba, że swą myśl również pokusi się rozwinąć?
Dwójka jest lepsza bo:
- Jest czarno biała, więc nie mam tak rozproszonej uwagi jak na kolorowej jedynce.
- Na pierwszy planie widzę dynamikę, ruch, wolność.
- Mój wzrok po promieniu wędruje na obracającego się człowieka, który za wszelką cenę chce mieć wolność konia w swoich łapach.
- Jeśli zdjęcie ma mi coś przedstawiać, to ma mi to przedstawiać, a nie wymuszać na mnie wyszukania sobie tematu prezentowanego zdjęcia.
- Moje skomplikowane, niezbadane i pewnie nienormalne wnętrze mówi mi, że dwójka to jest to, a jedynka takie tam sobie. :)
jackrabbit
06-03-2011, 12:23
mi sie bardzo podoba, dobry kadr, nie uznalbym go za przypadkowy
- Mój wzrok po promieniu wędruje na obracającego się człowieka, który za wszelką cenę chce mieć wolność konia w swoich łapach.
Na 1 jest to samo tyle że rusztowanie dachu (linie) temu przeszkadza i efekt jest słabszy. Było by ciut szerzej a wtedy i koń i człowiek (ten jest) byliby w mocnych punktach, aparat wyżej żeby nie było dachu i git :)
Kartofelinder
06-03-2011, 13:12
Dwójka jest lepsza bo:
- Jest czarno biała, więc nie mam tak rozproszonej uwagi jak na kolorowej jedynce.
- Na pierwszy planie widzę dynamikę, ruch, wolność.
- Mój wzrok po promieniu wędruje na obracającego się człowieka, który za wszelką cenę chce mieć wolność konia w swoich łapach.
- Jeśli zdjęcie ma mi coś przedstawiać, to ma mi to przedstawiać, a nie wymuszać na mnie wyszukania sobie tematu prezentowanego zdjęcia.
- Moje skomplikowane, niezbadane i pewnie nienormalne wnętrze mówi mi, że dwójka to jest to, a jedynka takie tam sobie. :)
Na 1 jest to samo tyle że rusztowanie dachu (linie) temu przeszkadza i efekt jest słabszy. Było by ciut szerzej a wtedy i koń i człowiek (ten jest) byliby w mocnych punktach, aparat wyżej żeby nie było dachu i git :)
A to już rzeczywiście dobre spostrzeżenia. Kupuję te argumenty :) Wielkie dzięki
teh_14m3
06-03-2011, 13:19
Staram się nie ingerować w obróbce w kadrowanie. Konsekwentnie, bo to dobre przyzwyczajenie przy robieniu zdjęć analogiem :? Niestety, efektem tego jest przechylony horyzont.
Nie wiem kto ci takich głupot naopowiadał ale przy analogu też się horyzont prostowało podczas wywoływania. Przekadrowanie to też była normalna praktyka, szczególnie przy aparatach z wizjerami 75% kadru ;)
Kartofelinder
06-03-2011, 14:33
Nie wiem kto ci takich głupot naopowiadał ale przy analogu też się horyzont prostowało podczas wywoływania. Przekadrowanie to też była normalna praktyka, szczególnie przy aparatach z wizjerami 75% kadru ;)
Wszystko ok, ale to było w czasach, kiedy ludzie sami naświetlali odbitki. Po pierwsze, ja nie potrafię tego robić i nie robię. Po drugie, w przypadku c-41 też nie ja robię odbitki, stąd dążę do jak najlepszego efektu z puchy. Wydaje mi się, że niezależnie od pobudek droga jest słuszna 8-)
teh_14m3
06-03-2011, 16:27
Wszystko ok, ale to było w czasach, kiedy ludzie sami naświetlali odbitki. Po pierwsze, ja nie potrafię tego robić i nie robię. Po drugie, w przypadku c-41 też nie ja robię odbitki, stąd dążę do jak najlepszego efektu z puchy. Wydaje mi się, że niezależnie od pobudek droga jest słuszna 8-)
Przy C-41 też nie było tak, że zdjęcia się z automatu brało, tak jak maszyna wypluła. Poza tym teraz robisz cyfrą więc masz możliwość korzystania z cyfrowej ciemni. Przyczyną nie korzystania z tego jest tylko i wyłącznie twoje lenistwo, każde tłumaczenie będzie tylko dorabianiem teorii. Przykład - przekrzywiony kadr na pierwszym, o którym sam wspomniałeś.
Kartofelinder
06-03-2011, 19:30
Przy C-41 też nie było tak, że zdjęcia się z automatu brało, tak jak maszyna wypluła. Poza tym teraz robisz cyfrą więc masz możliwość korzystania z cyfrowej ciemni. Przyczyną nie korzystania z tego jest tylko i wyłącznie twoje lenistwo, każde tłumaczenie będzie tylko dorabianiem teorii. Przykład - przekrzywiony kadr na pierwszym, o którym sam wspomniałeś.
Kolego, zauważ że piszesz ciągle w czasie przeszłym, a ja zwracam uwagę na teraźniejszy :) Robię zdjęcia również analogiem i od momentu naświetlenia nie mam wpływu na kadr. Zdjęcie jest takie, jakie zrobię - koniec, kropka.
Miałem czas, kiedy robiąc zdjęcie myślałem, że potem się w razie czego poprawi. Styl myślenia jednak ciężko jest przełączyć w zależności od puszki, jaką trzyma się w ręce. Dlatego konsekwentnie myślę 3 razy zanim nacisnę spust, a w kadry nie ingeruję. Jeśli się nie uda, mogę mieć potem wyrzuty tylko do siebie, a zdjęcie z wadą ciągle mi przypomina żeby patrzeć na wszystko, nawet kiedy akcja jest szybka (vide zdjęcie z koniem).
Popatrz na to z innej strony - slajdów też nie dało się wyprostować (no, może się dało, ale to nie akademicka dyskusja).
Nie znaczy to, że obróbki nie stosuję w ogóle. Przeciwnie, staram się usuwać np bliki, nie drży mi ręka przed wycięciem drutu elektrycznego, wyostrzaniem albo selektywnym doświetlaniem. Jedna jest za to stała - kadr - najłatwiejsza z korekt, co by chyba adresowało Twój zarzut o lenistwie.
P.S.
2 jest bardzo dobra.
Nie wypada nie podziękować :) - Dzięki
teh_14m3
06-03-2011, 19:46
Nie znaczy to, że obróbki nie stosuję w ogóle. Przeciwnie, staram się usuwać np bliki, nie drży mi ręka przed wycięciem drutu elektrycznego, wyostrzaniem albo selektywnym doświetlaniem. Jedna jest za to stała - kadr - najłatwiejsza z korekt, co by chyba adresowało Twój zarzut o lenistwie.
No to mam propozycję, nie używaj pośrednich czasów migawki oraz wartości przysłon. Przecież na analogu (jak analog to napewno bez elektroniki, bo to się przecież nie godzi!) też ich nie ma i możesz mieć przez to złe nawyki.
Na przyszłość chociaż nie tłumacz swoich błędów jakimiś pseudo zasadami odnoszącymi się do fotografii analogowej.
Kartofelinder
06-03-2011, 20:01
No to mam propozycję, nie używaj pośrednich czasów migawki oraz wartości przysłon. Przecież na analogu (jak analog to napewno bez elektroniki, bo to się przecież nie godzi!) też ich nie ma i możesz mieć przez to złe nawyki.
Na przyszłość chociaż nie tłumacz swoich błędów jakimiś pseudo zasadami odnoszącymi się do fotografii analogowej.
Dla mnie te zasady są ogólnofotograficzne, które powinny być bliskie każdemu niezależnie od powodu. To nie było wytłumaczenie, tylko zamknięcie gadki nt prostowania kadru na wstępie. Wiedziałem o tym, świadomie zostawiłem i tyle.
Aparaty analogowe, których używam są w moim podpisie. Oba mają w sobie dużo elektroniki. Dzięki odporności negatywu na błędy w oświetleniu, można parametr ekspozycji traktować dużo lżej niż w cyfraku więc może lepszą radą byłoby "kup sobie Fufu S5 pro". Naprawdę, nie chce mi się z Tobą dyskutować w ten sposób. Pisz konstruktywnie nt zdjęć, albo omijaj wątek. Szkoda prądu
Aha: w D200, skok EV mam ustawiony co 0,5 8-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.