Zobacz pełną wersję : Quantuum R+1000 - nie polecam bo się palą
quantuum1000
12-02-2011, 13:43
Chciałbym przestrzec przed zakupem lamp Quantuum R+1000.
Podczas 2 dniowej sesji zdjęciowej poszły z dymem 3 lampy Quantuum R+1000. Dwie z nich miały ponad rok i leżały w piwnicy nieużywane, więc uznaliśmy, że mogło im się zdarzyć. Trzecią kupiliśmy dzień wcześniej po tym, jak dwie poprzednie się spaliły.
Chcieliśmy ją oddać sprzedawcy (firma Foto Tip) bo wystarczyło nam już wstydu, jakiego najedliśmy się przed klientem podczas sesji. Nie chcieliśmy ryzykować podobnych przygód w przyszłości. Mimo, że zakupu dokonaliśmy dzień wcześniej zaproponowano nam jedynie bezpłatną naprawę tych wątpliwej jakości Quantuumów.
Dobrze wiecie, ile kosztuje cała ekipa na planie: styliści, modele, fryzjerzy, fotograf, wizażysta... Wszystkim trzeba zapłacić nawet, gdy nie pracują z powodu spalonych lamp. Nie opłaca się więc kupować Quantuumów R+1000.
NIE POLECAMY LAMP QUANTUUM R+1000. Nie nadają się do profesjonalnych zastosowań.
Poniższy film prezentuje palące się lampy: http://vimeo.com/quantuum/spalony
Bartek - NinoVeron
12-02-2011, 16:13
a ja od kilku dni próbuję się dodzwonić do firmy Quantuum ale jak zwykle nikt nie odbiera telefonu
na stronie podany jest tylko jeden numer na tel kom. i to wszystko
na maila też nikt nie odpisał (choć tego wysłałem dopiero wczoraj a napisałem go w bardzo ostrym tonie)
ta firma jest totalnie niepoważna!!
półtora roku temu miałem z nimi to samo...
dzwoniłem przez ponad 2 tygodnie (grubo ponad 100 razy) i nikt nie odbierał ale ... kilka razy trafiłem na sygnał "zajętości" co świadczy, że ktoś przy tym telefonie był
dopiero jak zrobiłem aferę i wysłałem maila z opisem całej sytuacji do wszystkich partnerów Quantuuma to po kilku chwilach okazało się, że ta firma jednak żyje.
Dlatego jeśli ktoś potrzebuję solidnego sprzedawcy to niech Quantuuma omija z daleka!!!
Huh, nie brzmi to dobrze... sam rozważam zakup tych lamp, ale teraz troszkę daliście do myślenia. Z kolei to trochę dziwne, bo opinię zbierają naprawdę dobre...
Bartek - NinoVeron
12-02-2011, 17:06
S4INT - u Ciebie jest o tyle dobrze, że z Krakowa masz do nich "rzut kamieniem"
a jak nie ... to zostaje np. Powerlux (tyle, że troszkę droższy ale możesz do nich dokupić pilota a to fajny bajer)
Paweł Kania
12-02-2011, 17:20
Moje Quantuumy działają już z dobre pół roku...
Poza tym Quantuum do profi zastosowań, to są tylko takie ciut lepsze chińczyki :)
Ew. Koreańczyki jak seria FOMEX.
The Structorr
12-02-2011, 17:38
Panowie, co w tym nadzwyczajnego? Quantuum to nie firma, to tylko naklejki na chiński sprzęt, którym handluje foto-tip. Jak ktoś potrzebuje profesjonalny sprzęt na profesjonalne sesje to kupuje marki Elinchrom, Broncolor czy Profoto. Do domowego studio na amatorskie potrzeby wystarczy quantuum (lub cokolwiek innego z ebay/allegro), wtedy największą stratą to czas i nerwy użytkownika.
Kurczę ja też myślałem o zakupie tych lamp,a teraz jestem w kropce:roll:
Chce mieć dobre lampy za przystępną cenę i teraz nie wiem co wybrać:).
Coś takiego znalazłem w necie,proszę zwrócić uwagę na info.
http://www.e-cyfrowe.pl/quantuum-lampa-studyjna-r1000-p-5874.html
Jestem ciekaw,dlaczego produkt został wycofany z sprzedaży w tym sklepie??
nie mialem quantuum nie mam i chyba raczej nie bede mial.....mialem za to: godardy (ok 20 letnie), visatec'i (tez mialy z 10 lat) i teraz koreanskie aurory (od ok 5 lat kupione nowe w fabryce)...odpukac nigdy nie mialem podobnej sytuacji...a to co tu widze utwierdza mnie w przekonaniu ze niestety ale nalezy omijac chinskie produkty jesli sa zlozone z wiecej niz 3 czesci bo jest szansa ze cos sie popsuje. A o paleniu sie quantuumow pare lat temu bylo juz na jakims forum z tego co kojaze
Znam studia foto pracujące na Quantuumach R i wszystko u nich gra, ale znam też 2 studia, które miały problemy z lampami.
Kolega, pracujący na nich, profesjonalista kupił 3 Quantuumy serię S (w tym 2 szt 1200 WS). Miał jedną drobną usterkę (jedna z lamp nie odpalała ale tylko na na 1/32 mocy). Dziwię się, że popularniejsza i bardziej rozwijana jest seria R, która potencjalnie właśnie jest wiele bardziej narażona na awarie, szczególnie przy dużych mocach takich jak 1000 WS.
Seria S ma ciekawszą wentylacje.
shaddixx
13-02-2011, 04:11
S4INT - u Ciebie jest o tyle dobrze, że z Krakowa masz do nich "rzut kamieniem"
a jak nie ... to zostaje np. Powerlux (tyle, że troszkę droższy ale możesz do nich dokupić pilota a to fajny bajer)
Z powerluxami też bym nie szalał. Mam z kolegiami w studia 2x 600 ws i w obu po niezbyt intensywnym używaniu rozwalone są dwa mocowania, każda świeci inną temeperaturą światła. Mają dwa lata i może jedna sesja w miesiącu im się trafia.
ja osobiście polecam powerlux :) nigdy się nie zawiodłem chociaż u mnie sesja trwa zazwyczaj 150-250 błysków. Wentylacje lamp słychać to na + . w dodatku zastanawiam się nad kolejnym powerluxem . Z marką Quantuum nie miałem do czynienia ale film nie wygląda zachęcająco ?
quantuum1000
13-02-2011, 11:55
Huh, nie brzmi to dobrze... sam rozważam zakup tych lamp, ale teraz troszkę daliście do myślenia. Z kolei to trochę dziwne, bo opinię zbierają naprawdę dobre...
Jeśli ktoś może ponosić ryzyko uszkodzenia lampy pstrykając zdjęcia w przydomowym studio może kupić Quantuumy. Jeśli jednak stać cię na większy wydatek to lepiej zainwestuj w Bowensy, Elfo, Profoto czy cokolwiek innego renomowanej marki. Oszczędność na Quantuumach może okazać się pozorna.
Nie wyobrażam sobie jednak realizować sesji zdjęciowej dla klienta, który płaci kasę sprzętem firmy Quantuum. Jeśli fotografia jest Twoją pracą a nie jedynie hobby omijaj Quantumy z daleka.
Nie wyobrażam sobie jednak realizować sesji zdjęciowej dla klienta, który płaci kasę sprzętem firmy Quantuum. Jeśli fotografia jest Twoją pracą a nie jedynie hobby omijaj Quantumy z daleka.
Chyba,że klient liczy na efekty specjalne w postaci palącego się studia:mrgreen:
Nie wyobrażam sobie jednak realizować sesji zdjęciowej dla klienta, który płaci kasę sprzętem firmy Quantuum. Jeśli fotografia jest Twoją pracą a nie jedynie hobby omijaj Quantumy z daleka.
Teraz tak piszesz, bo ci lampy padły. Ale jednak sobie chyba to wyobrażałeś, skoro realizowałeś swoją sesje.
Poczytaj o co ludzie pytają na forum. Quantuum to już jest wypas, studia są robione na lampach CY i jeszcze słabszych. To jest kilkadziesiąt % rynku. Większość zawodowych fotografów, wyposażało w ostatnich latach swoje studia w lampy Quantuum, ewentualnie Powerlux. Większosć z nich w dodatku jest zadowolona z lamp, bo widzą ile kosztuje Bowens czy Profoto.
marszull
13-02-2011, 13:45
Nie wyobrażam sobie jednak realizować sesji zdjęciowej dla klienta, który płaci kasę sprzętem firmy Quantuum. Jeśli fotografia jest Twoją pracą a nie jedynie hobby omijaj Quantumy z daleka.
Troche niekonsekwencji. Sam robiles budzetowa sesje takimi lampami
wiec spokojnie mozna to sobie wyobrazic ;)
ja z "lepszych tanszych" lamp polecam bowensy
jak ktos ma wiecej kasy to profoto
Mnie ceny lamp Elfo, Bowensa i tych droższych firm, nie odstrasza, cena akcesorii już tak. Kupiłem 400 hd fomex x 2, wentylator działa jak najęty i często pracowała na pilotach /1000 ws/ po 2-3 godziny, dużo blyskałem i często, kolor błysku rozjeżdza się o 200-300 K jestem zadowolony. Zdecydowałem się na te najdroższe z najtańszych, bo myśle, że tam przyłożyli się. Za 2-3 miesiące kupie też fomexa 1000 ws, ciekaw jestem jak będzie to dawało radę.
Co robiliście z tymi lampami ? Lampy na maxa pach pach pach i się z jarały?? ciekaw jestem. co do zachowania dystrybutora naganne a w quantumie nigdy nie odbieraja telefonu, kiedyś tam wpadnie jakiś wku.. fotograf i zastrzeli wszystkich za taki customer service ;)
Dla mnie to wygląda podejrzanie. Trzy lampy w tym samym studio? Jedna po drugiej? Może jakieś niestabilne napięcie tam było? Albo z zimnego wnosicie i od razu błyskacie? Przecież to jak wygrać w totka. Ile błysków dały w tym dniu zanim padły? Na jakiej mocy?
Akz, masz rację, przy wnoszeniu z zimnego - w ciepłe mogą się dziać różne opcje. A autor wątku nic nie napisał o okolicznościach co moim zdaniem jest dość ważne i ciekawe.
Przemek Paśnik
13-02-2011, 15:09
Autor pisał, że lampy wcześniej znajdowały się w piwnicy, więc powoli zaczyna się klarować geneza problemu
marszull
13-02-2011, 15:11
Mnie ceny lamp Elfo, Bowensa i tych droższych firm, nie odstrasza, cena akcesorii już tak.
Akurat z bowensem nie ma tego problemu bo wszystkie chinskie/koreanskie/iinne tanie akcesoria sa na mocowanie bowens
daltego to jest najtansza alternatywa nie azjatycka ;)
co do zachowania dystrybutora naganne a w quantumie nigdy nie odbieraja telefonu, kiedyś tam wpadnie jakiś wku.. fotograf i zastrzeli wszystkich za taki customer service ;)
Nie podpowiadaj ;)
PS inna sprawa co to za studio na sesje budzetowa, gdzie lampy leza rok czasu w piwnicy
Ta nowa pewnie też w piwnicy leżała?
Art Erie
13-02-2011, 15:37
To po prostu niemożliwe, żeby 3/3 lampy padły podczas jednej sesji z powodu wadliwej konstrukcji.
Żaden producent nie utrzymałby się na rynku nawet chwilę, gdyby cała jego produkcja ( w tym wypadku różne serie ) była do d... ( no może za wyjątkiem producentów papieru toaletowego :mrgreen: ).
Na bank był jakiś problem z zasilaniem, albo inne czynniki zewnętrzne.
quantuum1000
14-02-2011, 01:45
Troche niekonsekwencji. Sam robiles budzetowa sesje takimi lampami
wiec spokojnie mozna to sobie wyobrazic ;)
No po tym co zobaczyłem na tej sesji już sobie nie wyobrażam :)
Na bank był jakiś problem z zasilaniem, albo inne czynniki zewnętrzne.
Nasza pierwsza myśl była taka sama - pewnie coś nie tak z instalacją. Ale na tej samej sesji pracowały także dwa Quantuumy 600 i im nic nie było. Na kolejnych sesjach więcej takie rzeczy się nie działy, więc to nie kwestia zasilania. Nie jest też kwestia wnoszenia z zimnego bo lampy leżały od kilku miesięcy w nowym, ciepłym studiu (a nie w piwnicy).
No nie wiem, może miałem takiego pecha - tak czy siak więcej tych lamp nie kupię. Dodatki już prędzej.
marszull
14-02-2011, 02:14
No po tym co zobaczyłem na tej sesji już sobie nie wyobrażam :)
:)
Nasza pierwsza myśl była taka sama - pewnie coś nie tak z instalacją. Ale na tej samej sesji pracowały także dwa Quantuumy 600 i im nic nie było. Na kolejnych sesjach więcej takie rzeczy się nie działy, więc to nie kwestia zasilania. Nie jest też kwestia wnoszenia z zimnego bo lampy leżały od kilku miesięcy w nowym, ciepłym studiu (a nie w piwnicy).
Nie jestem elektrykiem, ale 1000 to nie to samo co 600 ;)
moze chwilowe obciazenie sieci jest na tyle duze ze cos sie psuje? Ktos kto sie zna powinien sie wypowiedziec.
A czy uzywaliscie inny 1000w lamp w tym miejscu?
quantuum1000
14-02-2011, 02:52
:)A czy uzywaliscie inny 1000w lamp w tym miejscu?
Tak, obecnie używamy Bowensów 1000w.
Władca Pixeli
14-02-2011, 06:35
Kilka pytań:
- Czy lampy miały dyfuzory czy parasolki
- Na jakiej mocy pracowały lampy (1/1 do 1/32)
- Jakiej mocy były lampy modelujące. Czy były one zamieniane na wyższej mocy niż zaleca producent.
- Jak długo pracowały lampy w ciągu sesji.
- Czy były zdjęcia robione częstymi seriami.
- Czy były jakieś przerwy w czasie pracy
- Jak daleko lampy były oddalone od modela.
- Ile zdjęć wykonano w ciągu dnia w sesji.
- Jakie były parametry naświetlania w aparacie.
- Czy wiatraki w lampie były sprawne.
- Jeżeli używane były dyfuzory, czy wyloty z wiatraków nie były zasłonięte.
- Jak temperatura w studio.
quantuum1000
14-02-2011, 11:26
Kilka pytań:
Ależ ty wnikliwy :)
- Czy lampy miały dyfuzory czy parasolki
Softboxy 80 cm Quantuum Formex
- Na jakiej mocy pracowały lampy (1/1 do 1/32)
Max 1/2
- Jakiej mocy były lampy modelujące. Czy były one zamieniane na wyższej mocy niż zaleca producent.
Lampy modelujące nie były wymieniane od nowości
- Jak długo pracowały lampy w ciągu sesji.
Sesja trwała z 8 h
- Czy były zdjęcia robione częstymi seriami.
No jak to zazwyczaj bywa na sesji - pstryk, zmiana pozy, pstryk.
- Czy były jakieś przerwy w czasie pracy
Było sporo przerw bo sesja wymagała częstej zmiany stylizacji i ustawienia studia.
- Jak daleko lampy były oddalone od modela.
Z 2 m
- Ile zdjęć wykonano w ciągu dnia w sesji.
Z 500-700
- Jakie były parametry naświetlania w aparacie.
Standard. W granichach ISO 100, 1/160, f 5
- Czy wiatraki w lampie były sprawne.
Były
- Jeżeli używane były dyfuzory, czy wyloty z wiatraków nie były zasłonięte.
Nie
- Jak temperatura w studio.
Temperatura odpowiednia do funnkcjonowania człowieka - nikomu nie było ani zimno ani gorąco. Studio jest duże - ponad 100m2.
Serio - lampy spaliły się w zwykłych sesyjnych warunkach. Też mnie to zdziwiło i stąd ten wpis. Gdybyśmy je katowali w ekstremalnych warunkach nie pisałbym o tym. Gdyby się spaliły tylko 2 starsze lampy też bym o tym nie pisał.
Art Erie
14-02-2011, 11:42
To trochę tak, jakby w drewnianym kościele oberwać w głowę nie jedna cegłą, a trzema ;)
Bez ustalenia jakie moduły padły w lampach trudno będzie ustalić przyczynę.
quantuum1000
14-02-2011, 13:17
To trochę tak, jakby w drewnianym kościele oberwać w głowę nie jedna cegłą, a trzema ;)
Bez ustalenia jakie moduły padły w lampach trudno będzie ustalić przyczynę.
Zjarały się kondensatory - taką informację mam z serwisu Quantuum.
Art Erie
14-02-2011, 13:26
Jeśli te główne od palnika, to wskazywałoby to na lipny produkt, jeśli kondziorki na torze zasilania to już trochę inna sprawa. Może być też taka sytuacja, że tor zasilania uległ awari na skutek jakiegoś impulsu w sieci i puścił zbyt duże napięcie dalej (tak jak w tanim PC - pada zasilacz i w następstwie tego leci wszystko za nim).
EDIT
W dalszym ciągu trudno jest mi uwierzyć w to, że trzy lampy uszkodziły się podczas jednej sesji bez jakiejś przyczyny zewnętrznej. Biorę pod uwagę to, że pochodziły z różnych partii produkcyjnych (rok różnicy w czasie zakupu).
quantuum1000
14-02-2011, 14:37
Tu jest film z owej sesji: http://vimeo.com/15469465
Może bardziej uzmysłowi jak to wyglądało.
Marcin_gda
14-02-2011, 16:23
Quantuum, RF 602, sigma lens, siaikiś 5d...
Gdybym był złośliwy, to bym stwierdził, że najbardziej profi na tej sesji były pędzle wizażystki :)
Ale nie jestem. Sam uzywam RF i Quantuum, choć z sigmą pożegnałem sie na dobre.
Cóż, macie pecha. Ja mam takie lampy, jeszcze z serii bez "+" i chyba mam więcej szczęścia, bo zrobiłem nimi więcej niż wy, i - odpukać - żyją (choć używam je rzadko). Ale lampy te kupiłem jako tymczasowe, wychodząc z założenia, że droższe są modyfikatory niż lampy, a te quantuum ma bardzo sympatyczne.
Mogę was tylko pocieszyć, że to, co się wam przytrafiło, ćwiczyłem z elfo serii "j". Tam miałem wszystko - wybuch kondensatorów (pomocnicze w układzie zapłonowym), padnięcie triaków, rezystora od zasilania triaka, transoptora od sterowania, kondensatorka od pilota... Działo się to w czasach analogowych, czyli w takich, gdy w sesji szło 150 błysków, a nie 1500 jak dzisiaj...
Awaria kondensatorów może wskazywać na problemy, na których wysypał się producent płyt głównych "Abit". Kupowali kondensatory od taniego producenta. Później gdzieś czytałem, że producent pracował na skopiowanej dokumentacji wyniesionej od swego dawnego pracodawcy. Problem w tym, że zabrakło mu dwóch stron... Tak więc bedzie to awaria powtarzalna, przynajmniej w serii produktów. Rok róznicy w dacie produkcji może być nieznaczący - wszystkie mogą mieć elementy z tej samej dostawy. I wysypały się dokładnie w tym samym czasie...
Przynajmniej producent ma powtarzalność :)
chichot_losu
16-02-2011, 14:36
jak dla mnie cała ta sytuacja się nie trzyma kupy, wygląda to po prostu na kiepski black PR. Macie rację pisząc, że mało prawdopodobne, żeby aż trzy lampy spaliły się podczas jednej sesji. Zbyt wiele jest tu niejasności, żeby uwierzyć w to, że sprzęt jest kiepskiej jakości.
Kundzior
16-02-2011, 20:26
Mam 2 lampy Quantuuma, używam ich ponad rok, spisują się świetnie jak na tani sprzęt, w studio mam kila Powerluxów, raptem 4 miesiące używania i kilka wymian pilotów już zaliczyły, Quantumy ani razu nie wymieniane miały ani palniki ani piloty. Oczywista sprawą jest to, iż jak kogoś stać na, nie chińskie to warto inwestować, lecz mi z Chinolów Quantki najbardziej podchodzą.
Nie mam problemów z współpracą z Foto-Tipem, a wręcz sobie bardzo chwalę ich podejście.
Panowie, co w tym nadzwyczajnego? Quantuum to nie firma, to tylko naklejki na chiński sprzęt, którym handluje foto-tip. Jak ktoś potrzebuje profesjonalny sprzęt na profesjonalne sesje to kupuje marki Elinchrom, Broncolor czy Profoto. Do domowego studio na amatorskie potrzeby wystarczy quantuum (lub cokolwiek innego z ebay/allegro), wtedy największą stratą to czas i nerwy użytkownika.
Masz jakies ebayowe lampy moze? Jakies doswiadczenia z miejscowymi blyskotkami?
Moge za ok polowe ceny kupic Interfit EX150 MKII Studio Lighting Kit. Tylko akcesoria z obecnymi lampami beda mialy inne mocowania. Mam juz stale swiatla 2 szt 500w na mocowaniu Bowers i 2 szt SB 900. Tylko softbox-ow nie mam, parasolki same. Chinskie maja plus, bo mocowanie Bowers, wiec akcesoria zostana, a lampy da sie zmienic.
Ja wlasnie w living room urzadzam cos na poczet moich wlasnych potrzeb foto.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.