Zobacz pełną wersję : no właśnie dlaczego?
Michaelg
11-02-2011, 14:14
Witam.
Wczoraj byłem poza miastem w poszukiwaniu czegoś- czy to kadru , czy budowli czy ciekawej sytuacji.
Natrafiłem na ruiny które obszedłem nieco porobiłem parę zdjęć typowo "tu byłem" żeby wiedzieć jak to wyglądało i ewentualnie kiedyś wrócić. Nieopodal pracował jakiś starszy dość Pan. Ogólnie celem i postanowieniem mojej wyprawy było sfotografowanie starszej osoby przy pracy lub też nie , ale nie z ukrycia- chodziło mi o odezwanie się.
Po dłuższym obejrzeniu ruin podszedłem do niego przywitałem i zapytałem co to za budynek kiedyś był , do kogo należy czy coś tutaj będzie? Parę zdań mi opowiedział. Na odchodne postanowiłem że się odezwe z pytaniem o zdjęcie i wyglądao to tak:
-Mogę zrobić Panu zdjęci? Pan by tutaj stanął na tle tego. (pokazałem gdzie mógłby stanąć)
-A DLACZEGO?
-No nie wiem żeby był jakiś artyzm.
-Hahahaha
zdjęcia nie wykonałem ostatecznie.
Niby w końcu pierwszy raz w życiu się odezwałem, ale szczerze pokonała mnie forma pytanie - DLACZEGO? Moja odpowiedź była słaba patrząc po czasie , ale wtedy czułem się zaskoczony. Dlaczego? Co mogłem odpowiedzieć? Dlaczego chciałem mu zrobić zdjęcie? Co zrobiłem źle?
P.S Opisane wydarzenie zdarzyło się naprawdę a fragment rozmowy jest dokładnym cytatem ponieważ zapisałem sobie to na szybko w telefonie jako notatka. :)
trzeba było powiedzieć że dla odniesienia wielkości obiektu :) człowiek/budowla :)
pastwisko
11-02-2011, 14:27
Chcesz zrobić komuś zdjęcie. On sie pyta dlaczego? A ty mu odpowiadasz że nie wiesz, że artyzm... No wybacz ale też bym cię wyśmiał.. :)
Trzeba było powiedzieć że jesteś fotografem amatorem. Że dokumentujesz zmieniajace się czasy, ludzi. Nie wiem cokolwiek, ale nie że nie wiesz po co.
Prosta sprawa - podchodzi do ciebie człowiek i pyta czy masz może 2 złote. Dasz mu jeśli na pytanie po co mu te 2 złote odpowie - "Nie wiem"? Natomiast jak cię zabajeruje gadką to mu dasz i 3 zety. Wymyśl sobie jakąś jedną czy dwie historyjki na wypadek takich pytań - mniej lub bardziej zgodne z prawdą. Ludzie chca wiedzieć w czym uczestniczą, co będzie się działo dalej z ich zdjeciami. Hasło artyzm im nic nie mowi. Pamiętaj też żeby dopasować język do osoby z którą rozmawiasz. O artyzmie mozesz mówić nastolatce w trampkach, ale takiemu człowiekowi.
atrem_foto
11-02-2011, 14:29
Myślę, że robiąc zdjęcie świadomie, powinieneś wiedzieć, dlaczego chcesz je robić. Np. rozszerzasz portfolio, przygotowujesz wystawę, chcesz portretować ludzi starszych, twarz tej konkretnej osoby wydaje Ci się warta uwiecznienia itd. Czasem odpowiadam na takie pytanie: dlaczego chcesz mi zrobić zdjęcie? Ale jeszcze nie miałem trudności z odpowiedzią - po prostu wiedziałem, dlaczego chcę zrobić fotkę. Może wynika to z faktu, że robię zdjęcia wtedy, kiedy wiem, co chcę zrobić, a nie chodzę to tu, to tam z aparatem w nadziei, że coś się trafi (nie wiem, czy aby akurat nie na tym polega tzw. street photo, ale taka fotografia mnie nie pociąga). Nie mówię, że takie szukanie okazji to coś złego, ale nawet wówczas raczej warto zdawać sobie sprawę, po co naciskamy spust migawki ;)
Dlaczego chciałem mu zrobić zdjęcie? Co zrobiłem źle?
dlaczego chciałes mu zrobić zdjęcie?
w zasadzie każdy portrecista prędzej czy później dojdzie do wniosku, że należy mieć przygotowany "zestaw słów lub zdań", którego uruchomienie może być pomocne przy próbie zrobienia portretu nieznanej osobie. Sporo o tym jest napisane w literaturze dotyczącej portretowania. Jakby nie było nie jest to krajobraz, gdzie wystarczy się znaleźć w odpowiednim czasie w danym miejscu - portret to wchodzenie w relacje z innym człowiekiem... Polecam np. "Fotografia portretowa bez tajemnic" B. Petersona :)
pastwisko
11-02-2011, 14:40
Jakby nie było nie jest to krajobraz, gdzie wystarczy się znaleźć w odpowiednim czasie w danym miejscu
Mnie się dość często zdarzało odpowiadać na takie pytania przy okazji robienia zdjeć róznych miejsc, budynków. Ale to było podyktowane raczej obawą o to że ktoś się kręci i interesuje, ogląda. Inna sprawa że jak ktoś się rozstawia z aparatem, statywem i robi zdjecia jakichś smieci to jest dziwna rzecz. Wtedy wystarczy powiedzieć, że jest się fotografem amatorem i robi się zdjecia dla siebie, a jak budynek bardziej publiczny to hasło "na użytek własny" często kończy temat.
Pamiętam kiedyś mnie taka babulinka zaczepiła, czemu ja tu zdjecie robię, przeciez to nieciekawe, zwykła ulica. Więc powiedziałem ze ja mam taki specjalny obiektyw ze fajnie wygląda - proszę niech pani spojży - i dałem jej zerknąć na świat przez fisheye - ale się zdziwiła :D
Pamiętam kiedyś mnie taka babulinka zaczepiła, czemu ja tu zdjecie robię, przeciez to nieciekawe, zwykła ulica. Więc powiedziałem ze ja mam taki specjalny obiektyw ze fajnie wygląda - proszę niech pani spojży - i dałem jej zerknąć na świat przez fisheye - ale się zdziwiła :D
Zdziwiła się, bo widać było tak samo jak przez wizjer w drzwiach.:lol:;)
pastwisko
11-02-2011, 15:29
Judasz 16/2.8 :)
Judasz 16/2.8 :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.sunmet.pl/images/imagecache/159x102_77918.jpg)
180 stopni
Nie każdy lubi być fotografowany,Człowiek nie był pozytywnie nastawiony i być może każda inna Twoja odpowiedź przyniosłaby podobny skutek.
Po pierwsze musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie. Dlaczego chcesz kogoś/coś sfotografować. Potem już będzie z górki.
Dobre ;)
"No nie wiem żeby był jakiś artyzm"
Mogłeś odpowiedzieć cokolwiek, a jak nie wiedziałeś co to mogłeś skłamać i powiedzieć np : "masz zajefajne pośladki facet i mnie kręcisz "
marteenez
14-02-2011, 17:03
Dobre ;)
"No nie wiem żeby był jakiś artyzm"
Mogłeś odpowiedzieć cokolwiek, a jak nie wiedziałeś co to mogłeś skłamać i powiedzieć np : "masz zajefajne pośladki facet i mnie kręcisz "
Tak, to by mogło zadziałać :mrgreen:
Mogłes powiedziec,że robisz projekt np. ,,Twarze Wrocławia'' czy tej miejscowosci w której byłes.Jeszcze tej metody nie próbowałem ale słyszałem ze działa.
panoramix
21-02-2011, 15:36
Nie każdy lubi być fotografowany,Człowiek nie był pozytywnie nastawiony i być może każda inna Twoja odpowiedź przyniosłaby podobny skutek.
Myślę, że gdyby nie był pozytywnie nastawiony, to odpowiedziałby krótko "nie" lub wylewnie w stylu @%$#& :)
Tymczasem, on spytał "po co, dlaczego", bo chciał wiedzieć za co "gęby nadstawia". W literaturze autorzy często opisują takie sytuacje - wspomniany już B.Peterson czy też Jay Dickman. Bądź pewny, że zaczepiona osoba, spyta o cel - Ty zaś MUSISZ mieć na to dobrą odpowiedź.
Jak każę córce wynieść śmieci, a ona pyta DLACZEGO?, to mówię, jak podsłuchałem u starego górala: BOŚ NAJBZYDSA!
Ja go znam. To był mistrz zen. Mistrz zen prostą odpowiedzią obnaża naszą ignorancję.
Michaelg
Doświadczyłeś interakcji z człowiekiem od którego coś chciałeś :)
Być może za szybko przeszedłeś do pytania o możliwość wykonania fotografii - niekiedy potrzeba nawiązania trochę lepszego kontaktu z portretowaną osobą... Na dwoje babka wróżyła - być może też ten człowiek nigdy nie zgodzi się na sfotografowanie.
Ciesz się, zdobyłeś nowe doświadczenie (całkowicie za free) :) Próbując kogoś fotografować następnym razem będziesz lepiej przygotowany.
Jacenty Z.
06-03-2011, 11:33
Michaelg, moim zdaniem tu i tak nie było źle, bo miałeś "scenariusz zerowy", czyli postawę ostrożno-obojętną, ale czasem zdarzają się też skrajności: że ktoś wyraża swoje życzliwe zainteresowanie tym co robisz, albo nie wadzisz nikomu i nikogo nie fotografujesz, a napotykasz zachowania debilno-agresywne.
Co do Bryana Petersona, nie pochwalam jego nieco metod rodem z podręczników do NLP (zresztą chyba nie są aż tak skuteczne jak pisze, skoro w swoich książkach zasypuje nas lawiną zdjęć swej urokliwej żony i córek). Ale to chyba każdego osobisty wybór - prawdziwe zaprzyjaźnianie się z ludźmi wymaga zaangażowania i czasu, a to "amerykańskie", powierzchowne i ulotne, daje więcej czasu na fotografowanie - choć też ma czasami swój urok.
de Fresz
06-03-2011, 14:02
Co do Bryana Petersona, nie pochwalam jego nieco metod rodem z podręczników do NLP (zresztą chyba nie są aż tak skuteczne jak pisze, skoro w swoich książkach zasypuje nas lawiną zdjęć swej urokliwej żony i córek)
Zupełnie bezpodstawny wniosek. Zrobić komuś zdjęcie to jedno, otrzymać prawa do publikacji wizerunku tej osoby - to drugie. Trzeba mieć do niej kontakt, spotkać się, spisać umowę, zapłacić itp. Rodzina wychodzi zwyczajnie taniej i wygodniej.
Poza tym żonę ma całkiem fajną i chyba trochę w nią zainwestował;)
Jak każę córce wynieść śmieci, a ona pyta DLACZEGO?, to mówię, jak podsłuchałem u starego górala: BOŚ NAJBZYDSA!
Brutalnie niszczysz jej samoocene :D
ale fakt faktem ciezko dyskutowac z takim argumentem ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.