Zobacz pełną wersję : Jasny zoom do FX
artur678
07-02-2011, 14:22
Mam pytanko do praktyków. Jaki zoom ze światłem 2.8 będzie fajny pod d700 (taki tymczasowy zamiennik nikkora 24-70/2.8)
1. Tamron 28-75
2. Sigma 24-70/2.8
3. Sigma 24-70/2.8 HSM
Nie wiem czy się szarpnąc na w/w zooma czy kupic sobie fdajną stałeczkę 85/1.8 lub 105/2.8
Photoartbox
07-02-2011, 14:52
Jak dla mnie Nikkor 35-70/2.8D , ale duzo ludzi chwali Tamrona (bez silnika)
Za czasów analogowych bardzo chwalona była Tokina 28-70/2.6-2.8, czy ktoś może ma doświadczenia z tym szkłem na matrycy? zwłaszcza FX.
z tych co wymieniłeś to sigma z hsm ale z drugiej strony za te pieniadze masz już Nikkora 28-70/2.8 AFs który wg mnie bije ją na głowę.
Tamron 28-75/2.8 też jest dobry ale bez silnika. Ten z "z" jest niestety wolniejszy od swojego starszego brata.
A co do stałeczki to może zamiast 105/2.8 - 105/2 DC ??
artur678
07-02-2011, 15:58
NO tak sobie właśńie kalkuluję. W zapasowym body d5000 ma taki uniwersalny zoom 16-85, więc teoretycznie mógłbym szarpnąc się na stałkę. Obrazowanie stałek w porównaniu z zoomami jest jak niebo i ziemia ... . W cenie tamrona mam nówkę 85/1.8 więc ... mam problem.
Sigma 24-70/2.8 NIE reszta TAK, Ja bym wybrał Sigmę 24-70 HSM
Nie wiem czy się szarpnąc na w/w zooma czy kupic sobie fdajną stałeczkę 85/1.8 lub 105/2.8
Jeżeli masz w planach D700 to 24-70 to podstawa
artur678
07-02-2011, 20:19
Dzięki za podpowiedzi. Chyba jednak będzie 85/1.8, a tamron będzie w razie potrzeb wypożyczany od kumpla. Nie przekonują mnie testy w/w zoomów.
Mariusz888
07-02-2011, 23:29
Ja bym brał N35-70/2.8 :) a jak nie to stałki... bo po prostu Tamronów nie lubię a Sigmy 24-70 (zwłaszcza starsza ale i nowa w sumie tak samo) są po prostu od słabe do bardzo słabe ;) Stara S24-70 to ma duuuużo gorsze rogi niż niejeden UWA :lol:
nie mialem co prawda FX, ale mam FF i uzywalem w nim ww. Tamrona. bardzo sympatyczne szklo
o bardzo rownych wlasnosciach optycznych. ostre, ladnie rysujace, nie przeklamujace kolorow,
nie majace wielkich problemow z winietowaniem ani aberracjami.
co do Sigm to nie mialem okazji...
bierz T 28-75 za te pieniądze nie kupisz nic ostrzejszego i tak ładnie rysującego (podobnie do 24-70).
Ps. oczywiście stara wersja bez silnika bo nowa wolna jak "rzułf"
miałem 35-70 i polecam ! trochę mniejszy zakres ogniskowych ale ostre cholerstwo i chyba niezniszczalne - jak kupiłem 24-70 to do teraz robi za lewarek w samochodzie ;)
Michał Jędrak
09-02-2011, 14:38
A ja bym się zastanowił najpierw do czego potrzebujesz obiektywu... Podam Ci przykład z życia wzięty... Z mojego życia...
Kupiłem sobie 3 lata temu 24-70 AF-S. Na szczęście nie przepłaciłem, bo z USA, więc wyszło jakieś 3300zł. No i robiłem sobie szczęśliwie.
Potem kupiłem też 85/1.8 i okazało się, że sporo zdjęć robię tą ogniskową. Wolę się cofnąć w studio czy plenerze, ale robić tym obiektywem zamiast zoomować. Po prostu ładne zdjęcia robi. Następnie kupiłem 50/1.4 i okazało się wtedy, że 95% zdjęć robię tymi dwoma obiektywami. No i niestety 24-70 zszedł do rangi spacer-zooma, chociaż i to nie, bo dzieciaki też wolę sobie chwycić, którymś z pozostałych obiektywów. Obecnie używam 24-70 na 8-10 sesjach w ciągu roku, tam gdzie muszę po prostu uchwycić jakieś wydarzenie a nie mam czasu na ładne zdjęcia.
Może w ogóle odpuścisz sobie ten obiektyw i kup za 300zł 35-105/3.5-4.5 albo 28-70/3.5-45 za 600zł albo za jakieś 900zł kup nowszy 24-85/3.5-4.5 AF-S. Różnice w jakości zobaczysz dopiero przy odbitkach większych niż 50x70 a cena niewielka. Zauważ, że pomiędzy 2.8 a 3.5 jest różnicy około 2/3 przysłony, więc bez przesady, FX to udźwignie. Oczywiście w dalszej kolejności cenowej polecam starą serię 2.8, czyli 35-70 i 28-70. Czyli albo zaszalej i ciesz się z samego faktu posiadania drogiego i szpanerskiego obiektywu, albo podejdź do sprawy praktycznie i kup coś poniżej tysiaka
Jako przetrwanie polecam używanego Nikkora 35-70/2.8 D (ważne to D), którego potem odsprzedasz. Zerknąłem na stronę. Robisz na tyle różne zdjęcia, że rzeczywiście uniwersalny zoom by się tu przydał. Do tego ma funkcję bida-makro, która jest całkiem użyteczna. A obrazek generuje świetny do zdjęć portretowych - na D80 sprawdzał się znakomicie w tej roli. Bardzo ostre (pewnie porównywane z 24-70/2.8 ) szkło. Ma głośny i momentami kapryśny, ale bardzo szybki AF (na D700 jest szybko, na D80 chyba też było ok).
Natomiast widząc po sobie mam tendencję do rezygnacji z zoomów na rzecz stałek coraz częściej. Ale to się sprawdza gdy posiadamy przynajmniej dwie stałki. Te dwa zakresy zooma mniej więcej. Kocham ogniskową 85 mm. Jest idealna na pełnej klatce zarówno do luźnych jak i ciut ciaśniejszych kadrów. Z D700 bardzo ładnie się też kadruje w razie potrzeby, zatem powiedzmy, że można z niej wyciągnąć kadr 105-ki bez większych reperkusji. Rewelacyjna kontrola głębi ostrości (z tym, że ja używam wersji f/1.4).
Ale za pomocą 35-70 zrobisz prawie cały materiał. Jasne że 24 czy 28 mm by się przydało, ale z powodzeniem można wtedy (na te kilka ujęć) sięgnąć po DX z 16-85. A jakość obrazka z Nikkora w stosunku do konkurencji jest dużo wyższa moim zdaniem (oprócz zdjęć pod silne rozproszone światło).
Jeżeli od razu zainwestujesz w stałkę, to niestety o wiele częściej będziesz sięgać po zapas DX.
Natomiast inaczej będą się kształtować zakupy w przyszłości. Najtrudniej kupić coś wartościowego (24-70/2.8 ). A cały czas czymś trzeba robić zdjęcia. Proponuję taki plan:
- zakup N 35-70/2.8 D używany
- dozbieranie pieniędzy
- zakup D700
- dozbieranie pieniędzy
- zakup N 85/1.8 D
- dozbieranie pieniędzy
- w sprzyjającym momencie sprzedanie N35-70, 35/1.8 (jeżeli nie sprawdzi się na FX) i zakup N 24-70/2.8
lub odwrotnie z 85-ką i 24-70.
PS. Nie znam 24-85 - to jest ciekawa alternatywa. Ciemniejsza, ale uniwersalna. Nie wiem jak się sprawdza pod kątem jakości obrazu i szybkości działania. AF-S w tym wypadku lepiej sprawdziłby się przy zdjęciach ludzi w ruchu (tańcu). Jedyną sensowną alternatywą ze wspomnianych obiektywów jest Sigma HSM (Tamron to żółw chyba i do tego 28mm nie uzasadnia jego wyboru zamiast N35-70), ale tu trzeba by było bardzo dokładnie egzemplarz wybrać na pewno.
PPS. Głębia na pełnej klatce jest o tyle mniejsza, że częściej - zamiast pełnego otworu - f/4 będzie właściwym wyborem. Szczególnie gdy fotografujesz parę.
artur678
14-02-2011, 21:23
Wielkie dzięki Michał Jędrak i mOSAd. Wiele wyjaśniliście. Doszedłem już do ładu ze swoimi myślami. Postanowiłem, że zrobię tak:
Tamron leży u kumla w plecaku (spokojnie pożyczy), kupuję w pierwszej kolejności d700 (to już postanowione), użytkować go będę z 35/1.8, 50/1.4 i póki co z d5000 z zoomem 16-85vr. Być może szarpnę się jeszcze na 85/1.8.
Jak dozbieram kasę sprzedam 16-85vr i dokupię coś szerokiego np 16-35 (więcej nie potrzebuję).
Stałkami fotografuje mi się bdb jedyne czego się obawiam to reportażu, a w zasadzie straty jakiś dobrych kadrów.
35/1.8 mnie się nie spodobała na D700 - monstrualna winieta - ale to już sam ocenisz. A Tamron pożyczony to dobre rozwiązanie. :) Można będzie ocenić zapotrzebowanie na światło i kąty oraz jasność czy szybkość obiektywu. Tak naprawdę może okazać się, że zoom też jest używalny w jakimś zakresie - warto sprawdzić. Ciekawe ile razy sięgniesz po S17-35.
artur678
14-02-2011, 22:18
Ja natomiast jestem bardzo ciekaw 85/1.8. "Chorowałem na to szkło od czasu kiedy kupiłem d80, jakoś nie udało mi się go kupić. Na d80 go nie sprawdzę ale na d700 jak najbardziej. Wiem, że to nie 84/1.4, ale i tak ostrzę sobie zęby.
Przy ogniskowej 85 mm, w wątku o Sigmie akurat, ktoś pokazywał zdjęcia Małysza. Ostrość wypadła między oczami. Na nosie. A żadne z oczu nie było już ostre. Głębia przy zbliżeniach jest straszliwie mała. Dlatego i tak często warto przymknąć to szkło. Jasne, że wtedy trochę tło na tym cierpi, ale nie aż tak bardzo. Zatem wersja 1.8, która nie jest super ostra na tej ogniskowej, domknięta do f/2.8 będzie nadal pięknie izolować postać, a ostrość da bardzo przyzwoitą. W końcu to stałka, a nie jakiś zoom. :) Odpadnie trochę niesamowitych efektów na f/1.4 z dużej odległości, czy z ciekawie rozmytym tłem na papierowej głębi, ale obiektyw ma świetny stosunek jakości generowanego obrazka do swojej ceny. Za jakiś czas pojawią się używane Sigmy 85/1.4 - może to też być alternatywa. Oczywiście jest też Samyang, ale sporo osób nie radzi sobie z ostrzeniem w N 85/1.4 AF, a co dopiero mówić o manualu.
Tamron bez silnika- jeśli nie mamy kasy to tak ale zdjęcia są jak dla mnie w odcieniu żółtym, odklejała mi się guma i strasznie ciągnął paprochy do środka nawet gdy zakładałam filtry i nie rozstawałam się z nimi . Wolno pracuje w trudnych warunkach AF się gubi . To moje doświadczenia z tamronem. Sprzedałam.
Sigma - ani jednej, ani drugiej nie miałam
N85 f/1.8 - pierwszy raz spotkał mnie bf i to właśnie z tym szkłem, wprowadziłam korektę w D700 i jest ok, trochę szaleje w trudnych warunkach i w tychże warunkach trzeba przymknąć do 2.2 na 1.8 mydełko ;) Ale lubię to szkło mimo wszystko.
Moja rada zbierać na N 24-70 f/2.8 albo 24-120 f/4 :)
marciing
20-02-2011, 13:42
Tamron bez silnika- jeśli nie mamy kasy to tak ale zdjęcia są jak dla mnie w odcieniu żółtym, odklejała mi się guma i strasznie ciągnął paprochy do środka nawet gdy zakładałam filtry i nie rozstawałam się z nimi .
a co ma filtr do zasysania paprochów???
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.