Zobacz pełną wersję : Kilka niewygodnych prawd o sprzedaży i marketingu usług fotograficznych
było?
http://www.vertis.pl/strona/porady-dla-fotografow-kilka-niewygodnych-prawd-o-sprzedazy-i-marketingu-uslug-fotograficznych
O tym od dawna wiadomo. W dodatku rynek jest zepsuty też od strony klienta. Podstawowe zdanie: "Masz aparat cyfrowy to możesz mi zrobić kilka zdjęć za darmo". Rynek idzie raczej w kierunku, wszyscy mają jakieś aparaty, wszyscy pstrykają, fotoedytor coś wybierze. Szczególnie media idą w tym kierunku, jakość jest mniej ważna, ważne, żeby szybko pokazać. Zanim dotrze zawodowiec na miejsce to redakcja dostanie mms-ami z 50 zdjęć z wydarzenia.
"Z całą pewnością można stwierdzić, że rynek ten ma ogromną pojemność, jednak większą szansę będą mieli fotografowie odznaczający się kreatywnością, indywidualnymi pomysłami, stosujący nowatorskie rozwiązania. To właśnie ich pomysłowe fotografie robione na indywidualne zamówienie będą z pewnością błyszczały mocniej niż poprawne, przyzwoite fotki, które można kupić za kilka dolarów na istocku."
Mnie to cieszy. :D
bez zagłębiania się w szczegóły, tekst jest bardzo mało konkretny. wiele jest niedomówień i głupot.
poza tym po mojemu jest nieaktualny, rynek teraz wygląda trochę inaczej jednakowoż.
Tego typu tekstów jest cała masa w sieci, kolejni wypłakują swoje żale z różnych powodów... Nic nowego nie przeczytałam...
I tu moja droga masz całkowitą rację :)
Ja też zachodzę w głowę po kiego czorta vertis bawi się w taką "szarą" reklamę, klientów im brakuje???
Jak zobaczyłem początkowo newsa na fotografuj.pl to szukałem sensacji a tu się okazało że to tylko zakamuflowane biadolenie(?) .
Ja też zachodzę w głowę po kiego czorta vertis bawi się w taką "szarą" reklamę, klientów im brakuje?
dokładnie taka była moja pierwsza myśl.
Kolejny tekst poruszający temat rzekę ale nie wdający się w szczegóły. Nic nowego nie wnosi ale za to odsłony strony lecą.
Nie od dziś znane problemy, wciąż nie ma na nie rozwiązania. Można o tym pisać i pisać i pisać.
Wg mnie temat, problem zostal tylko czastkowo opisany. Wstep artukulu dobry, pozniej jakby sie autorowi spieszylo. Brak mi innych przykladow spoza uslug na weselach.
Tak, wielu z nas ma lepsze aparaty nic wskazuja na to nasze umiejetnosci, ale nie kazdy to komerjcalizuje.
po raz kolejny ktoś sobie w życiu nie daje rady i postanowił zapiszczeć jak mała dziewczynka...masę takich tekstów w sieci, po prostu kolejny żal.
Bo to chyba właśnie o te odsłony strony chodzi. A korzystał już ktoś z ich "magicznych" usług?
Moje skromne zdanie:
1. ludzie /przeciętni obywatele/ w Polsce nie mają nadmiaru pieniędzy,
2. w Polsce nie ma rynku foto, podobnie jak nie ma rynku malarstwa, rzeźby, itp.
Jeżeli jest to w bardzo wąskiej grupie ludzi w szczątkowej formie,
3. zdjęcie, jako takie nie przedstawia w Polsce realnej wartości. Prawie każdy /każdy/ ma cyfrówkę i takie zdjęcie może sobie zrobić,
4. w pogonie za zarobkiem /i temu się nie dziwię/ ceny za zdjęcia są wypaczone - i w górę i w dół.
3. zdjęcie, jako takie nie przedstawia w Polsce realnej wartości. Prawie każdy /każdy/ ma cyfrówkę i takie zdjęcie może sobie zrobić,
Raczej -- jakieś. :)
Moje skromne zdanie:
3. zdjęcie, jako takie nie przedstawia w Polsce realnej wartości. Prawie każdy /każdy/ ma cyfrówkę i takie zdjęcie może sobie zrobić
Niestety tak myśli coraz więcej redakcji (nawet tych dużych) i cywilów.
Widzę to po tym jak na przestrzeni ostatnich 2-3 lat spadły obroty w mojej AF. O tym że nawet największe redakcje pozwalniały większość etatowych fotoreporterów, którzy pracowali w danej redakcji od lat już nawet nie chce się wspominać.
A cywile, większości po prostu nie są świadomi różnic między pstrykaniem w fotografowaniem.
Niestety tak myśli coraz więcej redakcji (nawet tych dużych) i cywilów.
Widzę to po tym jak na przestrzeni ostatnich 2-3 lat spadły obroty w mojej AF. O tym że nawet największe redakcje pozwalniały większość etatowych fotoreporterów, którzy pracowali w danej redakcji od lat już nawet nie chce się wspominać.
A cywile, większości po prostu nie są świadomi różnic między pstrykaniem w fotografowaniem.
... i dlatego napisałem, że takie zdjęcie, a nie jakieś zdjęcie. Przy czytaniu słowa "takie" - w cudzysłowiu.
... i dlatego napisałem, że takie zdjęcie, a nie jakieś zdjęcie. Przy czytaniu słowa "takie" - w cudzysłowiu.
ma się rozumieć :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.