Zobacz pełną wersję : D90 na mrozie
Jeździłem z d90 na nartach w Alpach na wysokości 3400mnpm przez kilkanaście dni w temp. nawet -18stC. Żadnych problemów. Napstrykałem mnóstwo zdjęć, AF nie zawodził. Problemem jest i będzie kondensacja pary po gwałtowanej zmianie z zimnego na ciepłe. Było już to poruszane wiele razy na tym forum. Zatem nie tyle temperatura co wilgoć jest ważna dla elektroniki. Oczywiście sprzęt zawiera też mnóstwo mechaniki, która z kolei może nie całkiem dobrze się spisywać w niskich temperaturach, ale jak wyżej- mi się nie zdarzyło. Po za tym tak, jak kolega jarkko- nie szarpać!
Piter0611
06-02-2011, 21:13
Miałem ostatnio okazję popracować D90-tką po pare godzin dziennie na powietrzu (0 do -6 C, silny wiatr) Po godzinie, mimo naładowanych akumulatorów (nawet zmiany na nówki) aparat odmawiał współpracy - nie reagował na spust! Wyłaczenie i właczenie nic nie dawało, zmiana programu również, zmiana obiektywu też!!! Pomagało wsadzenie za pazuchę na kwadrans (co nie jest proste, zwłaszcza z tele). Robota była poważna, sytuacja irytująca. Czy ktoś ma podobne doświadczenia?? Czy reklamować sprzęt? (nówka - z grudnia 2010...) Pozdrawiam
Ja mojego Nikusia D90 męczyłem przy -19, dwie baterie dały rade 3 godziny, obiektyw 70-300 po kilku minutach zaczął chodzić jak w mucha w smole.
Do reklamacji nie ma podstaw, bo wg instrukcji zakres temperatur pracy to od 0 do +40 stopni C.
login_87
06-02-2011, 21:29
jest sporo takich tematow na forum.... np "Lustrzanki na mrozie" - http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=162153
i wujek google... - http://www.google.pl/search?q=lustrzanka+na+mrozie&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a
Art Erie
06-02-2011, 21:31
Piter0611 nie funduj takiego hard core 90-tce, bo przy takich zmianach temperatur występuje kondensacja pary wodnej wewnątrz puszki i może się to bardzo nieprzyjemnie skończyć.
Z własnego doświadczenia mogę dodać, że temperatury do -24 stopni Celsjusza, na moim sprzęcie nie robią żadnego wrażenia. Oczywistym jest spadek wydajności baterii i prędkości działania optyki ( smary tężeją i wszystkie mechanizmy chodzą wolniej). Do reklamacji nie ma podstaw, zakres temperatur podany jest w instrukcji.
Witam. Coś nie teges , bo mój D50 wytrzymuje na mrozie -10 stopni, parę godzin na akumulatorze. Natomiast z tego co wyczytałem to aparat odmówił ci współpracy, pomimo wymiany akumulatorów na naładowane. Ja bym reklamował, no bo co -zimą masz niefotografować.
Mój D90 był na -5 przez jakieś 7 godzin i wszystko działało bez zarzutu.
velaskez
06-02-2011, 22:21
A mój D80 przy -19 chodził równo przez 6h, nim mu nie było;) Działa dalej.
Do reklamacji nie masz podstaw.
Piter0611
06-02-2011, 23:05
Długo szukałem tego zakresu temperatur, ale faktycznie, str. 272 instrukcji! Zatkało mnie! To oznacza, że lustrzanką w zimie tylko przez okno??? To przecież jakaś bzdura!!! Ostatnio mój nowy nabytek zepsuł mi parę fajnych ujęć ze śmigłowca (też było zimno, bo bez szyby...). Myślałem, że autofokus na zimnie nie nadążał. Ale to chyba ten sam problem.. Poprzednio pracowałem z D70s i takich fochów nie było! Spróbuję, mimo wszystko zaatakować servis Nikona. Może elektronika ma feler i coś nie styka na zimnie...
Piter0611
06-02-2011, 23:17
Generalnie - dzięki wszystkim za opinie. Wygląda na to, że każdy producent się zabezpiecza tym zakresem 0 C do +40 C, ale wszyscy mają świadomość, że sprzęt będzie pracować również na mrozie. Tylko trudniej. Wygląda na to, żę trafiłem na felerny egzemplarz. No, cóż.. powalczę z firmą. Dziękuję wszystkim i pozdrawiam!
Mój chodził na -20 przez 8h, na dowód przedstawiam timelapsa LINK (http://www.youtube.com/watch?v=M-pf5ujM6uY)
Długo szukałem tego zakresu temperatur, ale faktycznie, str. 272 instrukcji! Zatkało mnie! To oznacza, że lustrzanką w zimie tylko przez okno???
Było pomyśleć zanim kupiłeś :p
To jest zabezpieczenie producenta. W sumie nie zdziwiłbym się, gdyby taka sama adnotacja była przy wiązaniach nart :)
midnight
07-02-2011, 00:52
To jest zabezpieczenie producenta. W sumie nie zdziwiłbym się, gdyby taka sama adnotacja była przy wiązaniach nart :)
Bez przesady, to tak jakby opony zimowe do samochodu tez miały być używane tylko w dodatniej temperaturze... To jest sprzęt przygotowany typowo do pracy na mrozie ;) Nie to co nikosie ;)
vince.vega
09-02-2011, 21:28
Ja z miesiąc temu robiłem zdjęcia na mrozie ( -10). Na kilka godzin pstrykania tylko raz i to prawie na samym początku zdarzyło się że lustro podniosło się i już tak zostało, opadło przy wyłączaniu aparatu. Pojęcia nie mam czy to wina temperatury ale nigdy wcześniej to się nie zdarzyło więc może tak. Poza tym incydentem aparat śmigał bez zarzutu.
Kundzior
11-02-2011, 12:02
Ubiegły rok D50 i D80 temp. -28 kilka godzin, D50 mechanizm lustra przymarzł, lustro się podnosiło, lecz nie opuszczało, D80 bez zająknięcia. Natomiast gorzej się miała sprawa z obiektywami, we wszystkich pozamarzały mi pierścienie zooma, AF działał normalnie. Sprzęt był to w ciepłym samochodzie to na -28 stopniowym mrozie, i tak co chwila. D50 działa do dziś ma się świetnie.
Ten rok D90 temp -30 nie robiła na nim przez kilka godzin wrażenia, problem znów z obiektywem który zamarzł, i znów D50 objaw jak poprzednio :)
Jeśli chodzi o mróz to mój D90 nie mia łproblemów ( -10, -16 od 4-6 h użytkowania) nic się nie zacinało. Spadek wydajności baterii jak najbardziej.
Przy tym wszystkim trzeba jednak pamiętać że po przyjściu do domu z takiego mrozu w żadnym wypadku nie należy wyjmować aparatu z torby, plecaka itp. całość położyć w najchłodniejsze miejsce w domu ( nie licząc lodówki :) ) i poczekać parę godzin. Powód prosty - kondensacja pary i możliwe zwarcia.
Witam wszystkich! Słuchajcie, mam dziwny kłopot związany z moją d 90. Do tej pory dość rzadko miałem okazję robić zdjęcia swoim zimową porą (w temp < 0 st. albo w pobliżu tej temperatury). Po kilku ostatnich zimowych sesjach zauważyłem jednak, że po pewnym czasie od rozpoczęcia zabawy na dworze (myślę, że po chwili gdy chłód całkowicie przeszyje puszkę...) przestaje zapisywać mi zdjęcia na karcie. Lustro działa poprawnie, lampa pracuje, AF ostrzy...ale pstryknięta fotka nie zapisuje się na kartę, a na wyświetlaczu pojawia się zdjęcie zapisane jako ostatnie.
Próbowałem z inną kartą - to samo.
Ktoś ma jakiś pomysł co może za tym stać?
Z góry dzięki za pomoc.
Karta jaka?
Jam też robiłem zdjęcia < 15*C. Ba, można nawet powiedzieć, że sesje! Kilka razy, jak była taka pogada, biegałem za końmi nawet godzinę. Ja po tym byłem praktycznie nieużyteczny, ale aparat działa super do dziś. Wtedy nawet nie spowalniał tryb seryjny :) D90.
Art Erie
15-02-2011, 23:29
Witam wszystkich! Słuchajcie, mam dziwny kłopot związany z moją d 90. Do tej pory dość rzadko miałem okazję robić zdjęcia swoim zimową porą (w temp < 0 st. albo w pobliżu tej temperatury). Po kilku ostatnich zimowych sesjach zauważyłem jednak, że po pewnym czasie od rozpoczęcia zabawy na dworze (myślę, że po chwili gdy chłód całkowicie przeszyje puszkę...) przestaje zapisywać mi zdjęcia na karcie. Lustro działa poprawnie, lampa pracuje, AF ostrzy...ale pstryknięta fotka nie zapisuje się na kartę, a na wyświetlaczu pojawia się zdjęcie zapisane jako ostatnie.
Próbowałem z inną kartą - to samo.[...].
Było już coś o tym na forum, temperatura w okolicach 0 stopni jest dość "zdradliwa" nie tylko dla aparatu.
Zapewne chodzi o dużą wilgotność powietrza i temperaturę oscylująca w okolicach temp. krzepnięcia wody.
Karta - SanDisk Ultra II, 15 MB/s 2 GB. Żadne cudo...w końcu made in china...
Nie jestem pewien czy chodzi o wilgotność...przejscia przez zero nie było. temperatura była w granicach -8/9 st.... zreszta dlaczego alfa 200 może w tych samych warunkach chodzić bez zarzutu, a d90 przestaje wspolpracowac? Szczelność obu aparatow jest podobna (o ile nikona nie lepsza). Argument może i mało merytoryczny, ale i chyba słuszny.
zreszta dlaczego alfa 200 może w tych samych warunkach chodzić bez zarzutu, a d90 przestaje wspolpracowac?
Mała poprawka, bo jak widać problem dotyczy twojego egzemplarza. Sprawdź jeszcze ewentualnie kartę innej firmy lub reklamuj sprzęt w sklepie/wyślij do serwisu.
Faktycznie nalezy uważać na zmiany temperatur. Na mrozie aparat działa b. dobrze, ale mocno paruje po wejściu do ciepłego pomieszczenia.
A ja powiem tak - ostatnio, po pół godzince focenia przy -17C w Pentaksie kolegi zamarzło lustro, w Canonie nastawy ekspozycji po prostu szalały, a moje D90 bezproblemowo spełniało swoje zadanie. :D I to ja lubię!
robertw33
23-02-2011, 00:02
mój d90 przy -8 chodzi bez żadnych problemów
ponad dwie godziny z D90 przy sporo poniżej -15 (nie wiem dokładnie ile było), stuknąłem około 100 fotek, żadnych problemów :)
Dotychczas mój D90 był mrozoodporny ale przedwczoraj na -22 jednorazowo coś się w nim zacięło. Wyglądało to na blokadę lustra.
Wyłączyłem, włączyłem. Ruszył.
Przez następną godzinę nic więcej już się nie działo.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.