Zobacz pełną wersję : Oswietlenie - jakie zrodla swiatla stosowac
Tak sie wlasnie ostatnio ostro zastanawiam. Jako ze za 2 miesiace rozpoczynamy remont od podstaw gnebi mnie kwestia zrodel swiatla. Zrodla zarowe juz w gre nie wchodza. Zostaja halogeny, swietlowki kompaktowe zwane mylnie zarowkami energooszczednymi oraz LEDy. te ostatnie sa najmniej pradozerne i podobno ostatnio sie sporo poprawily z temperatura swiatla. Ceny zakupu od 15 do 150 zl w zaleznosci od producenta. Swietlowki z kolei nieco bardziej pradozerne ale sporo tansze w zakupie. Tylko jest do nich zdecydowanie mniej opraw/lamp a ich ceny sa wyzsze nic opraw/lamp na halogeny czy LEDy.
Co byscie obecnie wybierali jako zrodla swiatla do domu/mieszkania i dlaczego?
Ja z żarówek "energooszczędnych" wyleczyłem się właśnie z tego względu że ich używanie straaaasznie drogo wychodzi. Po remoncie mieszkania (ok 2 lata temu) wrzuciłem prawie wszędzie energooszczędne (oprócz miejsc gdzie się rzadko i na krótko światła używa). DO dzisiaj została mi może jedna sztuka sprawna. Palą się najczęściej 1-2 miesiące po upływie gwarancji. Świecą "za chwilę" po "pstryczku". Na początku jest cacy, ale po czasie się "zużywają". Może mnie ktoś przekonywać że taka a taka marka jest super-hiper dobra, ale ja mam ich dosyć. Pozatym ich "kolor" jest na dłuższą metę męczący.
Teraz na próbę do pokoju gdzie się najczęściej i najdłużej siedzi założyłem LED'y. Barwa jak dla mnie cud-miód-malina: delikatny żółty/ciepły. Oczy się nie męczą. Światło jest od razu po pstryczku. Na wszelki wypadek nakupiłem zapas "starych" żarówek gdyby ledy okazały się "niewypałem". W sumie to jak narazie sporo wymieniłem na halogeny i jeden pokój na ledy. Cała tak akcja "energooszczędna" i "ekologiczna" jest o kant .... rozbić. Najlepsze były/są zwykłe żarówki. A każdy może mieć swoje zdanie...
Świetlówki są dobre jako oświetlenie ciągłe, częste włączanie i wyłączanie może je szybko i skutecznie załatwić (nie wspominając o tym, że długo uzyskują pełne natężenie strumienia światła).
Z LED-ami też nie jest idealnie - są drogie, ciemne (szczególnie te ciepłe o barwie zwykłych żarówek) i nie lubią skoków napięcia.
Halogeny świecą kierunkowo i ostro.
Może kandelabry? :lol:
Czyli najlepsze/najzdrowsze/najtańsze w ogólnym rozrachunku są "stare" żarówki które wg. wielu są złe i niedobre.
Chyba sobie zapas swieczek kupimy :)
Sklaniam sie chyab coraz bardziej ku LEDom ale... swieczka fajna rzecz :)
Czyli najlepsze/najzdrowsze/najtańsze w ogólnym rozrachunku są "stare" żarówki które wg. wielu są złe i niedobre.
Wszystko ma plusy dodatnie i plusy ujemne.
Najbardziej obiecująco wyglądają LED-y, tylko trzeba zaczekać aż je dopracują i zaczną rąbać na szeroką skalę.
Świetlówki też są tanie i dobre - tyle że fabryki.
Od dwóch lat mam chatę oświetloną LEDami, niestety dobrego słowa o nich nie mogę powiedzieć ;) no może tylko tyle ża mało prądy to coś ciągnie, ale z drugiej strony za cenę kupna tego ustrojstwa mam ile miesięcy darmowego świecenia?
Żeby to coś oświetliło nam małą łazienkę powiedzmy 9m2 to potrzeba jest minimum 10szt. Ja mam 8 i jest zdecydowanie za ciemno. Wymieniłem już na inne (niby te same, z tej samej hurtowni, to samo oznaczenie) i święcą jaśniej :/
Jak świecą non stop to wytrzymują nawet sporo, ale tak jak w łazience, często się wchodzi i wychodzi to trzeba się liczyć, że padają jak muchy.
hhmm Jesli sa zarowki LED odpowiadjace mocy 80W albo power LED ktore odpowiadja czasem mocy powyzej 100W to nie rozumiem troche kwestii jasnosci. Jakie masz w takim razie zarowki?
1,5W :):)
wrzucasz w to samo miejsce co halogen. W końcu kupujemy ledy żeby zaoszczędzić $ :)
Ja pisałem o halogenach, a Ty o żarówkach, a to faktycznie różnica :)
Nie nie. Ty pisales o LEDach i ja pisalem o LEDach Zadnej roznicy nie ma. 1.5W to faktycznie malo. Duzo za malo. ok 5W ma sens jesli oswietlasz tym pomieszczenie a nie obrazek na scianie
Nie wiem czy są większe od 3W takie LEDy które używa się w zwykłych oprawach halogenowych. Ja mam takie coś (http://www.lightmarket.pl/produkt-21-LED_GU10_230V_1,5W_21LED_CIEPLA_SPECTRUM-4854-.html)
http://allegro.pl/zarowki-jdr-e27-80-led-zarowka-diodowa-ciepla-b-i1422577614.html
Troche chyba mnie ponioslo jednakz ta moca. Max to chyba odpowiedniki 80W
Michał Jędrak
01-02-2011, 15:50
Ja się trochę znam na LEDach... Są one wyśmienitym źródłem światła, ale dobre LEDy są prawie nie do kupienia u nas. Bo dobre LEDy podłącza się pod specjalny zasilacz, czyli instalacja musi być zrobiona już pod nie. Te wszystkie 'gotowe' rozwiązania w postaci LEDów wkręcanych w gniazdo żarówki to dziadostwo: drogie, zaniebieszczają i palą się bo zastosowano w nich tanie układy zasilające. Dla kogoś, kto nie lubi/nie umie samemu sobie zlutować paru elementów dobre LEDy pozostają nadal poza zasięgiem, natomiast świetlówki są drogie i awaryjne. Najtaniej nadal wychodzą zwykłe poczciwe żarówki. W dodatku są ekologiczne, bo nie zawierają szkodliwych substancji (np.rtęć). Świetlówki niestety nie są proekologiczne, one są tylko 'pro' dla kieszeni producentów.
Art Erie
01-02-2011, 15:55
Mam takie http://allegro.pl/zarowka-led-gu-10-3-1w-300-lumenow-i1360069236.html czyli 3x1W 300 lumenów. W sumie 14 punktów świetlnych na powietrzchni 9m2 (kąt świecenia 25 stopni) z możliwością włączenia 6, 8 lub 14 punktów. Jestem zadowolony :)
EDIT
Przy zakupie wykluczyłem tanie LED'y z 40-80 zwykłych diód, warto też kupić LEDy zasilane driverem (żródłem prądowym), a nie przez rezystor, bo będzie tak jak napisał post wyżej Michał Jędrak
No to ja też coś powiem. Żarówki tzw. energooszczędne są nic nie warte IMHO. Wnerwia mnie czas rozpalania, wnerwia mnie mała moc - nie do końca jestem przekonany co do tych ekwiwalentów/przeliczników, wnerwia mnie trwałość - tragedia, do tego podobno w miejscach gdzie się często zapala gasi wcale nie są energooszczędne.
Przy czym Philips bije rekordy gównianości, OSRAM troche lepiej - jasniej świecą , lepiej się rozpalają.
Nie wiem jek inne technologie, ale w takim np. kiblu nic nie zastąpi normalnej setki. Od biedy sprawdzają się halogenki.
Kwestie EKO pomijam, ale podobno jest to syf niemożebny i żeby się tego pozbyć z magazynów zakazano sprzedaży normalnych baniek.
No dobra. A mozecie mi wyjaasnic na czym polega roznica miedzymi z 3 dioodami a tymi z 80 diodami?
Dla oczu i samopoczucia najlepsze są żarówki żarowe, przynajmniej tak twierdzą mądrzejsi :-)
Michał Jędrak
01-02-2011, 18:02
Drogi Strusiu, poczekaj, znajdę artykuł... Co prawda sprzed paru lat, ale w miarę aktualny w podstawowej teorii:
Diody LED (http://tlc80.com/?p=148)
Te żarówki co mają kilkanaście czy kilkadziesiąt diod LED używają tych najsłabszych i po prostu słabo świecą. Natomiast diody 3-watowe są dość wydajne i potrafią spokojnie zbliżyć się czy przekroczyć 100 lumenów na wat. Są też diody Cree MC-E albo SSC P7, które osiągają 700-900lm, ale jeszcze są drogie.
Ogólnie to wala mi się po szufladach sporo tego sprzętu, bo to lubię. Jednak jak ktoś nie lubi to jest skazany na tandetę.
Nie demonizujcie tak znowu świetlówek, można spokojnie znaleźć takie, które świecą 'prawie' natychmiast. Do oświetlenia dużego pomieszczenia takie 17-20W świetlówki trudno przebić. Potwierdzam, że OSRAM wypada lepiej niż Philips. Miałem dwie żarówki obu producentów o identycznej konstrukcji i teoretycznie identycznej mocy i OSRAM świecił wyraźnie jaśniej i subiektywnie przyjemniej.
Co do LEDów - to co można kupić na allegro to w większości stare, słabe i świecące na zielono badziewie. Jeszcze gorzej jest w sklepach z wyposażeniem wnętrz. Ja kupuję w Chinach i póki co nie jest źle. Największy problem jest z LEDami typu 'warm'. Często ten ciepły kolor oznacza w praktyce zażółcone światło, tyle, że dość chłodnym odcieniem żółci, często wręcz wpadającym w zieleń. Na to się moim zdaniem patrzeć nie da. Ale takie, które mają temp ok. 3500 i nie zostały przez producenta ocieplone żółtymi soczewkami (częsta praktyka) świeca całkiem znośnie.
Szczególnie polecam LEDy jako wymiennik dla halogenów - tutaj wydaje mi się póki co jest najlepiej. Oczywiście mówię o najnowszych żarówkach z 3-5 emiterami 1W a nie zabawkach z pińcet 'zwykłych' ledów. Wymieniłem u siebie halogeny philipsa 20W na Chińskie 4W LEDy i święcą zdecydowanie mocniej przy podobnym snopie światła (tego się najbardziej bałem, że będą świecić bardzo 'wąsko'). Oświetlenie schodów zamiast 60W zżera teraz 12W.
Z żarówkami na E14 lub E27 nie udało mi się jeszcze trafić na nic sensownego. Mam w garderobie takie 4W cudo i wprawdzie świeci mocniej niż tradycyjne 25W, które było tam wcześniej ale odcień jest odrobinę trupi ;)
Podsumowując - tam gdzie masz halogeny wrzucaj dobre LEDy, duże pomieszczenia świetlówkami, a do łazienek itp. tradycyjne żarówki.
Art Erie
01-02-2011, 18:39
No dobra. A mozecie mi wyjaasnic na czym polega roznica miedzymi z 3 dioodami a tymi z 80 diodami?
Żeby nie zagłębiać się w szczegóły techniczne podam taki przykład. Jeden halogen LED 3W, o którym pisałem wcześniej daje dość ostre, aczkolwiek skupione światło porównywalne do tradycyjnego halogenu o mocy 35-50W ( nie powinno się tego w ten sposób porównywać, ale jest to dość obrazowe ). Natomiast około 160-180 LEDów małej mocy ( takie sygnalizacyjne o średnicy 3-5mm dostępne w każdym sklepie elektronicznym) o łącznej mocy 15W rozmieszczone na powierzchni 3 x 0,6 metra (mam w ten sposób podświetlony fragment podłogi ) dają światło porównywalne do światła świecy ;)
Do tego należy zwrócić uwagę na to, że tanie halogeny LED są pozbawione drivera, i posiadają jedynie rezystory co powoduje krótki okres ich użytkowania.
W moim przypadku prądożerność to jeden z ostatnich parametrów (niemniej nie ukrywam, że jest ważny i dość istotny na dłużsżą metę). Najważniejsza jest wydajność świetlna, na chłopski: jasne czy mniej jasne źródło światła. Chciałem zakupić LEDy jednak OSRAMowe świetlówki 23W na E27 dają 1500 lumenów. Aby to osiągnąć na LED to musiałbym kupić 5x więcej żarówek albo iść w specjalistyczne rozwiązania, co trąci jakimkolwiek sensem ekonomicznym tego rozwiązania, bo LEDy na dziś nie są tanim rozwiązaniem względem dobrych świetlówek (dla których zakładam, że patrzymy na przedział cenowy np. 25-35zł). Kiedyś na forum była o tym dyskusja i wychodzi, że na dziś najlepszym rozwiązaniem dla oświetlenia ciągłego są dobre świetlówki (tzw. energooszczędne) o odpowiedniej barwie światła uzupełniane np. dwoma punktowymi halogenkami, co daje miłe dla oka światło. LED są OK, ale nie te ciemnizny, które są masowo oferowane. Być może są dobre LEDy do oświetlenia domu, ale finansowo są jeszcze daleko w tyle. W moim przypadku wyszłoby to 3x drożej niż świetlówki, gdybym chciał osiągnąć identyczną moc świetlną (jasność) w pomieszczeniu, w dodatku z oświetleniem co 20cm, żeby było po prostu jasno (w zamian za np. 4x żarówki 23W dające wspólnie 6000 lumenów, które musiałbym zamienić na np. 15-20 LED).
Michal - dzieki za sznurek
kisio - nie mam nic :) Znaczy wszedzie zwykle zarowe. remont mieszkania od podstaw wiec musimy wybrac jakies zrodla swiatla
Art Erie - czyli takie jak podales w linku sa w miare pozadne jak rozumiem ?
Czy np takie 4 sztuki w oprawie, powiedzmy TAKIEJ (http://allegro.pl/56234-48-10-onyx-oprawa-sufitowa-massive-i1420516903.html) spokojnie oswietla pokoj okolo 15m2 ?
I wyjsnijcie mi, skoro juz zaczeliscie ;) , o co z tymi lumenami chodzi. Ile jest dobrze i dlaczego?
Art Erie
01-02-2011, 19:47
[...]Art Erie - czyli takie jak podales w linku sa w miare pozadne jak rozumiem ?
Czy np takie 4 sztuki w oprawie, powiedzmy TAKIEJ (http://allegro.pl/56234-48-10-onyx-oprawa-sufitowa-massive-i1420516903.html) spokojnie oswietla pokoj okolo 15m2 ?
I wyjsnijcie mi, skoro juz zaczeliscie ;) , o co z tymi lumenami chodzi. Ile jest dobrze i dlaczego?
Jestem zadowolony z tego typu oświetlenia, choć z drugiej strony mam je dopiero od grudnia zeszłego roku więc nie na tyle długo by wypowiadać się na temat trwałości. W każdym razie światło mi pasuje (mam 3000K, temperatura światła zbliżona do tradycyjnej żarówki), kolega kupił LED w wersji "wąż świetlny" 5500K, takie małe odcinki do podświetlenia klawiatury przy kompie i moim zdaniem jest to męczące dla oczu.
Co do lumenów to http://pl.wikipedia.org/wiki/Strumie%C5%84_%C5%9Bwietlny jedyny sposób pozwalający na porównanie dwu różnych żródeł światła, wszelkie odniesienia przy porównaniu LED do światła żarowego są bardzo nieprecyzyjne i daja duże pole do popisu dla marketingowców ;)
4 halogeny o mocy 3-5W MZ to trochę mało na pokój 15m² i nie chodzi tu o natężenie oświetlenia, bo każdy ma swoje preferencje, a o kąt świecenia. W przypadku tych LEDów, które linkowałem, kąt świecenia to 25 stopni, wysokość od sufitu do podłogi przeważnie 2,5m więc można sobie wyliczyć jaką powierzchnię taki halogen oświetli...
Ja zrobiłem tak, że najpierw kupiłem 2 sztuki i przekonałem się organoleptycznie jak to wygląda i czego potrzebuję.
4 halogeny o mocy 3-5W MZ to trochę mało na pokój 15m² i nie chodzi tu o natężenie oświetlenia, bo każdy ma swoje preferencje, a o kąt świecenia. W przypadku tych LEDów, które linkowałem, kąt świecenia to 25 stopni, wysokość od sufitu do podłogi przeważnie 2,5m więc można sobie wyliczyć jaką powierzchnię taki halogen oświetli...
Ja sobie nie wylicze. Humanista jestem :) To nie byloby jedyne oswietlenie. To mialoby byc glowne gdyby trzeba bylo wiecej swiatla. Takie zamiast zyrandola :)
Art Erie
01-02-2011, 20:10
Ja sobie nie wylicze. Humanista jestem :) To nie byloby jedyne oswietlenie. To mialoby byc glowne gdyby trzeba bylo wiecej swiatla. Takie zamiast zyrandola :)
To może tak: 3 takie halogeny oświetlają mi biurko ( którego jeszcze nie poskręcałem :) o długości 2m i szerokości 60cm na tyle mocno, że można przy nim wygodnie pracować. Oprawki są rozmieszczone na długości 135cm w połowie szerokości blatu. Pozostała część pomieszczenia pozostaje w przyjemnym "półmroku".
Wszystkie ściany są ciemne ( korek i szary tynk strukturalny, więc nie odbijają a pochłaniają ).
Z żarówkami led jeszcze nie miałem w domu do czynienia ale przed paroma dniami kupiłem w hurtowni czołówkę, dokładnie taką:
http://allegro.pl/czolowka-led-zoom-cree-q5-250-lumenow-duracell-r3-i1434376821.html
Po odpaleniu w ciemnym pokoju na 50% doznałem porażenia słonecznego :) Mój stary Petzl na 1W diodzie świeci przy tym jak przygasająca świeczuszka z podgrzewacza do herbatki :D
Co się dzieje po przełączeniu na pełną moc ... tego się nie da opisać, a dodam, że mam niemałe doświadczenie w oświetleniu estradowym i najmocniejszych choćby punktowcach...
Dlatego dziwie się, dlaczego nie robią takich żarówek? Czy to jakiś problem zrobić taką dobrą żarówkę z podobną 3W Ledówką ? Przecież 3 takie żarówki zrobiły by mi w 20m pokoju słoneczny środek dnia :D
Jak tam spece od ledów, da się, czy po prostu na razie jesteśmy zalewani tanim szrotem z nadwyżek magazynowych Chin? :)
Pytam bo też jestem w identycznej sytuacji jak autor wątku a słuchanie paplania sprzedawców - nawet w zaufanej hurtowni - niezbyt mi na rękę ...
Art, a chciałoby Ci się cyknąć fotkę jak to świeci i w jakich masz te żarówki oprawach ?
Art Erie
01-02-2011, 21:16
Art, a chciałoby Ci się cyknąć fotkę jak to świeci i w jakich masz te żarówki oprawach ?
8 punktów świetlnych mam w oprawach typu "Sonda" http://allegro.pl/listing.php/search?string=sonda&category=5317 ( pojedyncze ) i są one montowane bezpośrednio do sufitu ( bardzo solidne oprawy toczone ze stali chromoniklowej ( w Casto są podobne, ale tłoczone z cienkiej blachy i dużo droższe). Do tego 6 takich opraw "natynkowych" http://allegro.pl/oprawa-natynkowa-exd-1-1xgu10-50w-230v-i1420514747.html z dotoczonym kołnierzem mam zamontowane jako nogi do łóżka ( łóżko stoi na podłodze tylko w nocy, przez pozostały czas robi za żyrandol :mrgreen: ( coś w tym stylu: http://www.wood-furniture.biz/CK/meble_lozka.htm 3 i 4 zdjęcie od góry).
Zaraz zrobię jakieś zdjęcie i wkleję.
EDIT
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.auto-infor.pl/forumnikon/dscf2864.jpg)
Trzy halogeny, exif zachowany
Art Erie
02-02-2011, 00:24
Z żarówkami led jeszcze nie miałem w domu do czynienia ale przed paroma dniami kupiłem w hurtowni czołówkę, dokładnie taką:
http://allegro.pl/czolowka-led-zoom-cree-q5-250-lumenow-duracell-r3-i1434376821.html
[...]
To są diody o których pisał w poście 18-tym Michał Jędrak, nie widziałem tego jeszcze w sklepach, ale mam prawdobodobnie tego typu diody ( z telewizora LCD LG 42", brak opisu ), nie da się na to patrzeć poprostu oczy wypala!
Dzięki za fotkę. Jasno jest ale coś zimne to światło. Chyba że pucha tak przekłamała :)
Art Erie
02-02-2011, 12:04
Balans bieli na AUTO, ale to Fuji S5 więc nie wyszło żółte :)
Burkinafaso
02-02-2011, 12:20
Jeśli mógłbym coś delikatnie zasugerować, to:
Po pierwsze primo :wink: na ten moment NIE MA dobrego, ogólnodostępnego i taniego źródła LED do oświetlenia pomieszczeń mieszkalnych. Zwróć uwagę, że w materiałach źródłowych producent wspomnianych żarówek PowerLED 3x1W (ależ nazwa - żeby jeszcze toto tak chciało świecić) wskazuje jako główne zastosowanie oświetlenie punktowe i oświetlenie akcentowe. Do ogólnego oświetlenia mieszkania te żarówy nadają się średnio. No chyba, że ktoś lubi kosmiczne klimaty ze stożkami walącymi punktowo z sufitu. I nie ma co się czarować - na 15 mkw potrzeba nie 4 a minimum 8 takich źródeł, bez gwarancji równomiernego oświetlenia całego pomieszczenia. Biurko, rzeźbę, wazę z epoki Ming :wink: - jak najbardziej, ale cały pokój, mam wątpliwości.
Po drugie primo ;) - temperatura barwowa. Zauważ, że żródła diodowe w odróżnieniu od większości żarówek i świetlówek nie mają podanego w specyfikacji tego parametru, a jedynie "biały zimny" lub "biały ciepły". W kierunku zimnego broń Panie Boże nawet patrzeć, bo to ohyda jakich mało, ale "biały ciepły" już brzmi zachęcająco. I tu niespodzianka - o ile zimny jest niebieski (nie dosłownie, rzecz jasna) to ciepły jest... niebieskawy:mrgreen:. Gdybyś w pokoju dał jeden rząd zwykłych żarówek a drugi rząd superzaje..stych PowerLED 3W to na jednej połowie miałbyś klimat rodem ze słonecznej, egzotycznej plaży ale za to z drugiej połowy "ciągnęłoby" jak z radzieckiego lodołamacza dryfującego w kierunku bieguna północnego. Widać to też na zdjęciu Art Erie - pucha nie przekłamuje, taką barwę ma to światło. Okazuje się, że określenie "ciepły" jest bardzo pojemnym i bezpiecznym (dla producenta) pojęciem.
I po trzecie primo ultimo :wink: - czy warto płacić z góry ciężkie pieniądze za teoretycznie zaoszczędzony prąd w nieokreślonej przyszłości już na etapie zakupu żarówy??? I czy warto wychodzić przed szereg i w imię tak zwanej nowoczesności inwestować spore środki (w skali całego mieszkania) w wątpliwej jakości towar??? Nie ma bata - niedługo dioda będzie królować, ale teraz...
Przemyśl sprawę dobrze, bo w g.... wdepnąć nie problem - gorzej potem coś z tym zrobić. Najlepiej przejść się do sklepu z dużą ekspozycją i na własne oczy obejrzeć jak to świeci, bo dyskusję o jasności i barwie światła oraz rady z tym związane można o kant d... potłuc - każdy widzi to inaczej.
U mnie w chałupie mam wszystkie wspomniane źródła światła i szczerze mówiąc najczęściej przebywam tam, gdzie świecą stare, poczciwei i zohydzone przez speców od reklamy "nowoczesnego oświetlenia" żarówy, ewentualnie starannie dobrane pod kątem barwy (znaczy najbardziej podobne barwowo do tych starych, zohydzonych :-D) świetlówki, zwane dla lepszego samopoczucia energooszczędnymi. Reszta jest do wymiany.
Mam nadzieję, że nie namotałem a choć ciut pomogłem.
Art Erie
02-02-2011, 13:02
Owszem, ale tutaj podałem przykład światła typu "halogen" - czyli oświetlenia punktowego. Z premedytacją zastosowałem takie, a nie inne żarówki w tym pomieszczeniu. Bardzo podobny efekt uzyskałbym przy pomocy tradycyjnych halogenów, które również dają wiązkę około 30 stopni. Jednak różnica w poborze energii była by bardzo duża ( 500W przy 14 halogenach 35W i odpowiednio 42W przy LED'ach ). Do tego tradycyjne halogeny strasznie mocno nagrzewały by pomieszczenie :(
A tak przy okazji testował ktoś żarówkę LED tego typu http://allegro.pl/zarowka-e14-72-smd-5050-led-ciepla-jak-100w-i1439879449.html
Zastanawiam się, czy zadaje egzamin w w pomieszczeniu 15m² jako główne żródło światła (zamontowane w mlecznym kloszu).
Burkinafaso - dzieki za uwagi. Forma oswietlania calego pokoju jedna zarowka zarowa mnie nie bawi zupelnie. Obecnie w salonie wynajmowanego mieszkania i tak najczesciej mamy zapalona tylko lampke na biurkiem. Jesli jest potrzeba jasnosci to wlaczamy zyrandol i tyle. Jasne oswietlenie na stale jest nie dla nas. Zdecydowanie bardziej relaksacyjny polmrok. Dlatego nie potrzebujemy zrodel swiatla walacych jak slonce na pustyni bo i tak z tego nie skorzystamy.
Zdaje sobie sprawe z ulomnosci LEDow ale jakos nie moge znalezc innego zrodla swiatla ktore nie bedzie zarlo pincet W a ktore dzieki dostepnosci roznych opraw mozna by bylo jakos sensownie w mieszkanie wkomponowac. Tu kwestia swietlowek kompaktowych jest nieco dyskusujna. Mozliwosci aranzacji slabe. Wszystkie np oprawy sufitowe sa wielkosci sugerujacej raczej sklep niz mieszkanie.
W salonie o powierzchni okolo 20m2 wymyslilismy 9 oczek w suficie + dodatkowo lampa nad stolem typu zwis bez okreslonego zrodla swiatla. Mysle ze takie 3x1W w tej ilosci dadza rade dosc dobrze oswietlic pomieszczenie. Ale tylko mysle :) Czy do takich LEDow mozna stosowac sciemniacze ?
Art Erie
02-02-2011, 14:58
[...] Czy do takich LEDow mozna stosowac sciemniacze ?
Nie, nie można ze względu na zasilanie driverem.
No to moj misterny plan legl w gruzach :(
CZyli te z driverem ogolnie sa lepsze ale nie da sie ich sciemniac, tak ? A sa w slabszych wersjach niz 3x1W ? Bo jesli nie moge isch sciemnic to takie moce mi zbedne. Na glowne oswietlenie musialbym wykombinowac cos innego
CZyli te z driverem ogolnie sa lepsze ale nie da sie ich sciemniac, tak ?
Nie do końca. Driver obniża/podnosi napięcie i zasila diodę określonym prądem. Są drivery które mają regulację jasności. Jeśli chodzi o LEDy to służę pomocą, z tym że nigdy nie zasilałem ich z 230V. Ale driver na niskie napięcie może być zasilany zasilaczem powiedzmy 12-24V i wtedy możesz regulować jasność. A z tego co zauważyłem to jest większy wybór driverów do 40V niż takich na 230V.
Po odpaleniu w ciemnym pokoju na 50% doznałem porażenia słonecznego :) Mój stary Petzl na 1W diodzie świeci przy tym jak przygasająca świeczuszka z podgrzewacza do herbatki :D
Co się dzieje po przełączeniu na pełną moc ... tego się nie da opisać, a dodam, że mam niemałe doświadczenie w oświetleniu estradowym i najmocniejszych choćby punktowcach...
CREE XR-E Q5... za pierwszym razem też byłem zaskoczony jasnością. :-P Teraz w kieszeni noszę latarkę z CREE MC-E w którą idzie 6,66W, co nam daje ok. 400lm i czasami chciałoby się więcej. Jutro powinienem mieć latarkę z diodą 17W Luminus SST-50, która daje ponad 1300lm - to jest dopiero potwór. Teraz XR-E Q5 to dla mnie świeczka. :mrgreen:
PS: I jeszcze jedno. Zapomnij, że znajdziesz dobry zamiennik żarówki na LEDach. Jeśli LEDy to w oprawie do nich przystosowanej. W zwykłej oprawie będą miały niewystarczające chłodzenie, przez co nie mogą się wykazać.
Art Erie
02-02-2011, 20:33
Tomeqp możesz napisać coś więcej na ten temat? Rozumiem, że chodzi tutaj o drivery zewnętrzne, nie o te wbudowane w żarówkę?
No wlasnie. Ja tez sie chetnie dowiem jak to z tymi driverami i sciemnianiem LEDow dziala. Tasmy sie sciemniac da ale to chyba dlatego ze ona sa na 12V.
Tak, jak już mówiłem kupowanie zamienników żarówek na LEDach to strata pieniędzy i łatwa droga do zrażenia się do tej technologii. Konkretne LEDy zaczynają się od 3W w górę (Najmocniejsza łatwo dostępna to SST-90, która ma 30W i daje ok. 3200lm) LEDy tej mocy muszą być chłodzone i tyle, fizyki się nie da oszukać. Są zamienniki żarówek wyposażone w radiatory, ale to nadal jest półśrodek, bo diody pracują w zbyt wysokiej temperaturze. Zacznijmy od zasilania. Przyznaję się, nie szukałem zbyt długo driverów zasilanych 230V, bo nie było takiej potrzeby. Ja bym zastosował zasilacz DC o napięciu odpowiednim dla danego drivera. Przede wszystkim diody łączymy szeregowo, nie równolegle. Wynika to z charakterystyki pracy driverów, która jest spowodowana rozrzutem spadku napięcia poszczególnych emiterów. Przy połączeniu równoległym może się okazać, że jedna dioda świeci mocniej od drugiej. Teraz wybór driverów. Są fora, na których na pewno ktoś podejmie się wykonania drivera na zamówienie, ale można wykorzystać rozwiązania gotowe. (konkretne linki to na PW, nie chcę robić reklamy) Np. sklep MR Elektronik ma w ofercie driver w opcjach od bodajże 1 do 5A, który ma możliwość płynnej regulacji jasności od 0 do prądu maksymalnego. Napięcie zasilania drivera to 4,5-38V. Trzeba się liczyć ze stratami, więc napięcie zasilania powinno być minimum 1,5V wyższe od sumy spadków napięć diod połączonych w szereg. Spadek napięcia diod mocy wynosi średnio 3-3,5V, ale to zależy od prądu i diody. Drivery dla prądów powyżej 1,5A same potrzebują chłodzenia. Diody powyżej 1W tak samo. Na to nie ma rady. Do domu nie stosowałbym LEDów powyżej 3W, bo powyżej tej mocy będą problemy z odprowadzeniem ciepła. Przy LEDach tej mocy prawdopodobnie driver także nie będzie potrzebował chłodzenia. Ale nawet diody 3W muszą być zamontowane do powierzchni odprowadzającej ciepło. Dioda 3W daje powiedzmy te 250lm, może trochę więcej. Żarówka 100W daje 1000lm, więc potrzebujesz minimum 4 LEDów żeby tyle osiągnąć. Można osiągnąć nawet 3x więcej z jednej diody, tylko w warunkach domowych ciężko będzie to chłodzić. Oprawa by musiała być cała z aluminium, robiona na zamówienie bo takich w sprzedaży nie ma. Pozostają układy ze znajomymi tokarzami oraz posiadanie pewnych cech MacGyvera, albo zlecenie wykonania oświetlenia osobom, które mają w tym doświadczenie. Prawda jest taka, że fabryczne rozwiązania z LEDami są trudno dostępne, a właściwie to nie ma ich wcale, lub są beznadziejne.
Wydaje mi się, że mój post jest bez sensu, wybaczcie jeśli naprawdę tak jest. :lol:
Art Erie
02-02-2011, 21:19
[...]Wydaje mi się, że mój post jest bez sensu, wybaczcie jeśli naprawdę tak jest. :lol:
No może nie do końca :) Ale jesli dobrze zrozumiałem, to:
-nie ma fabrycznych rozwiązań typu kupić żarówkę LED, wkręcić w oprawę i mieć możliwość regulacji natężenia oświetlenia.
-z tego co się orientuję, to LEDy są sterowane prądem, nie napięciem i do tego służą właśnie drivery, należałoby skonstruować żródło prądowe o regulowanej mocy?
-z tego co się orientuję, to LEDy są sterowane prądem, nie napięciem i do tego służą właśnie drivery, należałoby skonstruować żródło prądowe o regulowanej mocy?
Dokładnie tak, właściwie to nie wiem czemu tak tego nie ująłem. ;-) Dla LEDów podaje się zawsze prąd maksymalny i takim można spokojnie diody zasilać. Tylko tak jak mówiłem, powyżej 3W w domu to trzeba będzie się skupić na chłodzeniu. Potrzebujesz źródła prądowego 1A, które musi wyciągnąć napięcie takie jak wyniesie łączny spadek napięcia dla diod. Takie diody jak np. CREE XR-E Q5 są dobre do zastosowania w domu. Koszt około 27zł za sztukę. Ogólnie diody o barwie ciepłej mają gorszą sprawność od zimnych. No i jeszcze kwestia optyki. Reflektorów w domu jakoś nie widzę, raczej kolimatory dość szerokie.
Co do zamienników żarówek to przesiaduję na forach o tej tematyce i gdyby wyszło coś sensownego, to raczej bym o tym wiedział. Ale nie zauważyłem żadnych zachwytów, więc chyba nic wartego uwagi nie powstało.
Poza LEDami to do domu ciekawym oświetleniem wydają się metalohalogeny, z tym że one częstego włączania/wyłączania nie znoszą w ogóle i nie mają regulacji jasności.
CREE XR-E Q5... za pierwszym razem też byłem zaskoczony jasnością. :-P Teraz w kieszeni noszę latarkę z CREE MC-E w którą idzie 6,66W, co nam daje ok. 400lm i czasami chciałoby się więcej. Jutro powinienem mieć latarkę z diodą 17W Luminus SST-50, która daje ponad 1300lm - to jest dopiero potwór. Teraz XR-E Q5 to dla mnie świeczka. :mrgreen:
Tak myślałem, że przyjdzie jakiś cwaniak i sprowadzi mnie na ziemię ;)
Nie chcąc za bardzo przeszkadzać w rozmowie o żarówkach poproszę Cię jeszcze tylko o jakieś info, gdzie można dostać te potworki o których piszesz, śmiało podaj linka nawet. Nie ukrywam, że najlepiej w formie czołówki - od dawna nie uznaję innych form latarek ;) (ale zwykłe też podaj jeśli możesz)
z góry dziękuję
na frazpc chyba śledzą nasze forum:) http://www.frazpc.pl/aktualnosci/796791,LEDowa-Cree-o-parametrach-zblionych-do-tradycyjnej-arwki.html
Tak myślałem, że przyjdzie jakiś cwaniak i sprowadzi mnie na ziemię ;)
Nie chcąc za bardzo przeszkadzać w rozmowie o żarówkach poproszę Cię jeszcze tylko o jakieś info, gdzie można dostać te potworki o których piszesz, śmiało podaj linka nawet. Nie ukrywam, że najlepiej w formie czołówki - od dawna nie uznaję innych form latarek ;) (ale zwykłe też podaj jeśli możesz)
z góry dziękuję
Oj tam cwaniak od razu :-P
Czołówkę z takim potworem? Takie rzeczy tylko w erze, chyba że sam zrobisz. ;) Ogólnie jestem zaskoczony tym jak drogie i słabe są czołówki. Tutaj chyba również ograniczeniem mocy jest chłodzenie, nikt nie chce nosić cegły na czole.
A jeśli chodzi o normalne to z takich najbardziej znanych do głowy mi przychodzi JetBeam RRT-3, Thrunite Catapult (V2) oraz Olight M31. Ta pierwsza to sprzęt z najwyższej półki, ale cena z jeszcze wyższej. Płacisz 1200zł za napis JetBeam, choć wcale nie twierdzę, że to nie jest świetna latarka. Thrunite Catapult kosztuje koło 450zł, a porównanie obu latarek wskazuje na mocno przesadzoną cenę JetBeama. Olight M31 to również solidna marka, tylko z tych trzech latarek jest ona najsłabsza mimo tej samej diody, czyli zasilana mniejszym prądem. Gdybym miał kupić taką latarkę to wybrałbym Thrunite Catapult V2. A ja akurat zdecydowałem się na kupno latarki pod indywidualne zamówienie, dioda SST-50, reflektor od Catapulta, zasilanie na 6 lub 3 ogniwa 18650 i regulacja jasności potencjometrem. Na pełnej mocy w diodę idzie 5A, czyli prąd znamionowy. Samą diodę bez problemu kupisz na popularnym serwisie aukcyjnym za około 120zł razem z podłożem. Co do sklepów z takimi latarkami to chyba w Polsce nie ma wielkiego wyboru: Milhunt i Jet-Pol. Jeśli szukasz wykonawcy latarki to napisz na PW, ale nie mogę zagwarantować, że ta osoba ma akurat czas na nowe zamówienia.
Burkinafaso
03-02-2011, 10:05
(...)
Poza LEDami to do domu ciekawym oświetleniem wydają się metalohalogeny, z tym że one częstego włączania/wyłączania nie znoszą w ogóle i nie mają regulacji jasności.
:roll: Jakiś konkretny przykład...?
Najbardziej podobne do zwykłych żarówek są halogeny, np. takie: http://www.e-mieszkanie.pl/a/1288,pelna-zalet-zarowka-halogenowa
W artykule piszą, że barwa światła jest odrobinę inna. Ja mam jedną taką żarówkę i nie widzę żadnej różnicy.
Poza tym używam świetlówek Osrama z gwarancją na 6000 lub 10000 załączeń (kiedyś podawali 10 lat) i nie narzekam - od 3 lat żadna nie padła, ani jasność nie zmalała zauważalnie. Barwa światła też jest nienajgorsza.
Kupiłem sobie też ostatnio "żarówkę" diodową 4W na normalny gwint i z radiatorem (jasność odpowiada żarówce ok. 40-watowej) w sklepie z oświetleniem, więc nie tani chłam (w każdym razie tania nie była :)). Świeci w łazience i jest całkiem w porządku (chociaż barwa mogłaby być nieco cieplejsza).
Też używam takich żarówek halogenowych jakie wyżej linkował Zink. Jest OK, tak jak stare źródła światła.
Nie cierpię tych eko-jarzeniówek.
Jarzeniówki.... Jacku..... Ja laik w temacie jestem ale takie coś pochodzi z epoki kamienia łupanego :) To o czym mówisz nie ma raczej nic wspólnego z tym co teraz można kupić a co znamy jako jarzeniówkę pod szafką w kuchni. Teraz kupuje się np linestry które mogą mieś różne barwy światła. My najprawdopodobniej po rozważeniu plusów dodatnich i plusów ujemnych oświetlenie np salonu oprzemy na LEDach o mniejszej mocy jako światło punktowe do oglądania filmów czy byczenia się na sofie oraz na linestrach jako oświetleniu ogólnym zapalanym w razie potrzeby.
:roll: Jakiś konkretny przykład...?
Kwestia gustu, bo oprawy do najpiękniejszych najczęściej nie należą. Większość przypomina oświetlenie hal fabrycznych lub ulic, bo mają zintegrowaną elektronikę w oprawie, ale coś takiego nie wygląda wcale źle:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.libra.com.pl/SKLEP/images/stories/produkty/oprawa_hqi_projektor_philips_150W_70W/monza_2.jpg)
To akurat oprawa Philipsa do metalohalogenów 70-150W.
Modelami konkretnymi nie rzucę, markowe są drogie (>400zł za oprawę), kiedyś przyglądałem się ofercie firmy Brilux. Chyba najtańsze na rynku, nie wiem jak z jakością, ale od nich oprawę można kupić za lekko ponad 100zł. Czytałem, że niektórzy oświetlają sobie metalohalogenami np. kuchnie i są zadowoleni. Barwa światła zbliżona do dziennego. Dostępne moce to 35,70,150,250,400W. Sam myślę nad kupnem czegoś takiego do oświetlenia miejsca pracy.
Najbardziej podobne do zwykłych żarówek są halogeny, np. takie: http://www.e-mieszkanie.pl/a/1288,pelna-zalet-zarowka-halogenowa
W artykule piszą, że barwa światła jest odrobinę inna. Ja mam jedną taką żarówkę i nie widzę żadnej różnicy.
Tylko że ten artykuł jest z 2006 roku. Choć pewnie nadal i tak halogeny są najbardziej zbliżone to LEDy już daleko w tyle nie są. No i zużycie W..... Mnie halogeny jednak pod tym względem przerażają. No chyba że
a) ktoś jest majętny i nie przywiązuje do tego wagi
b) korzysta się z żyrandola na 1 halogen
Czyli najlepsze/najzdrowsze/najtańsze w ogólnym rozrachunku są "stare" żarówki które wg. wielu są złe i niedobre.
I ekologicznie najlepsze, zeby bylo smieszniej.
1200 lumenów LED E27 z kątem świecenia 90 stopni (http://show-tech.pl/zarowka-multichip-led-15w-par30-barwa-biala-ciepla-230v-e27,i,607.html)
Te wszystkie 'gotowe' rozwiązania w postaci LEDów wkręcanych w gniazdo żarówki to dziadostwo: drogie, zaniebieszczają
Nie bardzo rozumiem jak kwestia wkręcania w gniazdo żarówki może mieć wpływ na zaniebieszczanie? Temperatura barwowa jest cechą/własnością źródła światła. Ale może o czymś nie wiem. :)
Diody LED (http://tlc80.com/?p=148)
[...] diod LED [...]
Wyjątkowo wstrętny pleonazm. LED -- czyli dioda elektroluminescencyjna.
Po drugie primo ;) - temperatura barwowa. Zauważ, że żródła diodowe w odróżnieniu od większości żarówek i świetlówek nie mają podanego w specyfikacji tego parametru, a jedynie "biały zimny" lub "biały ciepły".
A nie do końca. Ostatnio kupiłem LED Osram i na opakowaniu wypisane jest jak byk -- 3000 K.
[...] ewentualnie starannie dobrane pod kątem barwy (znaczy najbardziej podobne barwowo do tych starych, zohydzonych :-D) świetlówki, zwane dla lepszego samopoczucia energooszczędnymi.
A widziałeś charakterystykę spektralną takiej świetlówki? Mnie dostatecznie przeraża, żeby nie używać tego ustrojstwa. O jej pseudo-energooszczędności, w miejscach gdzie często gasimy i zapalamy światło, nie wspominając. Ale ja to jestem do nich uprzedzony. ;)
Pewnie to będzie dziwne pytanie.... Ale jakie są najsłabsze LEDy ? 1,5W ? Czy są może słabsze ?
Pewnie to będzie dziwne pytanie.... Ale jakie są najsłabsze LEDy ? 1,5W ? Czy są może słabsze ?
Najsłabsze LEDy mocy to 1W. To jest granica między LEDami zwykłymi a LEDami mocy. Takie standardowe białe diody 5mm mają około 0.05W.
Najsłabsze LEDy mocy to 1W.
Są słabsze, np. 0.3 W.
Są słabsze, np. 0.3 W.
Ale 0.3W to już chyba nie są diody mocy? Mówię o mocy znamionowej, bo dać mniej to pewnie, że można. Pytam, bo może o czymś nie wiem, ale czytałem, że LEDy mocy to od 1W w górę.
Ale 0.3W to już chyba nie są diody mocy?
http://www.maritex.com.pl/pl/shop/products/ggid/10309 ;)
W takim razie zwracam honor, przepraszam za błąd.
http://www.maritex.com.pl/pl/shop/products/ggid/10309 ;)
To może inaczej zapytam - czy są żarówki LED o mocy mniejszej niż 1,5W ? :)
To może inaczej zapytam - czy są żarówki LED o mocy mniejszej niż 1,5W ? :)
Żarówka LED to swoistego rodzaju oksymoron. Bo żarówka -- z definicji -- stanowi źródło światła w którym za jego emisje odpowiada drucik wolframowy (dawniej grafit). :D
A tak wracając do pytania... To raczej masz rację. W sklepach najmniej co można kupić to raczej 1.5 W. Choć kiedyś obiły mi się o oczy jedno watowe, ale głowy uciąć nie dam czy nie miałem przywidzenia. ;)
Art Erie
03-02-2011, 23:08
To może inaczej zapytam - czy są żarówki LED o mocy mniejszej niż 1,5W ? :)
http://allegro.pl/zarowka-led-osram-bialy-1w-gu-10-gu10-decospot-i1429142191.html
http://allegro.pl/zarowka-led-1w-12v-ac-dc-barwa-biala-ciepla-i1441323795.html
http://allegro.pl/zarowka-led-mr16-1w-ww-g5-3-12v-3000k-i1430876024.html
http://allegro.pl/zarowka-diodowa-gu10-1-led-1w-ciepla-biala-i1402647469.html
Jarzeniówki.... Jacku..... Ja laik w temacie jestem ale takie coś pochodzi z epoki kamienia łupanego :) To o czym mówisz nie ma raczej nic wspólnego z tym co teraz można kupić a co znamy jako jarzeniówkę pod szafką w kuchni...Ja aż taki zacofany nie jestem :), nawet kiedyś kupiłem taką energooszczędną żarówkę firmy Philips o ciepłej barwie światła. Po 2 latach zapalała się niesamowicie długo, a po 3 przestała działac, grubo poniżej gwarantowanej żywotności. Kolejnych kilka takich żarówek mam w firmie. Nigdy więcej tego nie kupię. Dlatego takie moje nieco pogardliwe okreslenie "jarzeniówki", ale tak naprawde to taka jest ich zasada działania :)
A sprawdzałeś świetlówki T5 i T9 ?
Art Erie
04-02-2011, 11:03
Świetłowka, to świetłówka i niczego tutaj nie zmienią. Rura z obnizonym ciśnieniem, trochę Hg i luminofor odpowiedni do tego w jakim kolorze mają świecić.
Jeśli coś pracuje na zasadzie wyładowań elektrycznych to nie jest to żródło światła stałego i na dodatek sieje we wszystkoch możliwych długościach fali. MZ szkoda oczu.
Jeśli coś pracuje na zasadzie wyładowań elektrycznych to nie jest to żródło światła stałego i na dodatek sieje we wszystkoch możliwych długościach fali. MZ szkoda oczu.
Tutaj się nie do końca zgodzę. Lampy wyładowcze to nie tylko świetlówki zwykłe i kompaktowe. Lampy wyładowcze to obecnie najlepsze źródła światła. Wysokoprężne lampy sodowe znane z ulic, metalohalogeny z hal, lampy krótkołukowe z projektorów kinowych, a także oświetlenie ksenonowe w samochodach - wszędzie źródłem światła jest wyładowanie elektryczne, w większości prądu przemiennego, a w najnowszych lampach wyładowczych wyposażonych w dobrą elektronikę nawet nie jest zauważalny efekt stroboskopowy i są one stosowane do oświetlania urządzeń typu piły i tokarki. Jeszcze sporo wody w Wiśle upłynie zanim LEDy zrównają się z HIDami.
Art Erie
04-02-2011, 19:07
Tutaj się nie do końca zgodzę.[..]
Owszem, owszem, ale ja świadomie zawęziłem tą grupę lamp zgodnie z tematem wątku do "luminoforów" na potrzeby użytku domowego.
Jeśli masz na myśli wydajność to lampy wyładowcze mają chyba najwyższą produktywność z 1W, co niestety nie idzie w parze z jakością produkowanego światła.
I choć w sąsiednim wątku świetlówki są polecane http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=171215 to mnie to nie przekonuje.
Jeśli masz na myśli wydajność to lampy wyładowcze mają chyba najwyższą produktywność z 1W, co niestety nie idzie w parze z jakością produkowanego światła.
Przy małych mocach, do około 30W najwyższą sprawność mają LEDy, które mają to do siebie, że wraz ze wzrostem mocy mają coraz gorszą sprawność. Przy wyższych mocach najwydajniejsze są lampy wyładowcze. Najwyższą sprawność po dziś dzień mają wysokoprężne lampy sodowe, jednak ze względu na bardzo niską temperaturę barwową oddanie kolorów jest wybitnie kiepskie. Nieco gorzej ze sprawnością, ale najlepiej pod względem oddania barw ze wszystkich źródeł światła wypadają również lampy wyładowcze, tylko że metalohalogenowe. Oddanie barw dobrych LEDów i metalohalogenów jest zbliżone, tylko są to źródła światła zupełnie innych mocy. LEDy mają tą przewagę, że włączają się i od razu świecą pełną mocą, mogą służyć jako stroboskop, a HIDy niestety nie mogą i muszą mieć trochę czasu na rozgrzanie. Lampy wyładowcze to na tyle szerokie pojęcie, że do nich można zaliczyć zarówno najlepsze jak i najgorsze źródła światła pod względem jego jakości. A o ile lubię metalohalogeny i lampy krótkołukowe, tak świetlówek po prostu nie znoszę.
A sprawdzałeś świetlówki T5 i T9 ?
Nie mam zamiaru. Niby jak to sprawdzić? Zobaczyć w sklepie? Nie sprawdze jak długo się zapala po roku użytkowania, jak długo będzie dochodziła do 100% świecenia. Nie wierzę w to co podają producenci. Po prostu za bardzo nakłamano w tym temacie.
Tutaj się nie do końca zgodzę. Lampy wyładowcze to nie tylko świetlówki zwykłe i kompaktowe. Lampy wyładowcze to obecnie najlepsze źródła światła.To wszystko zalezy od kryteriów. Dla mnie wydajność i zużycie prądu jest autentycznie najmniej istotnym parametrem. Przepraszam, że jestem taki nieekologiczny, ale światło to dla mnie podstawa i nie będę na tym oszczędzał.
Skoro jest już ten wątek niemal na wyczerpaniu, to się spytam o radę dla siebie. Bo widzę tu fachowców, szczególnie od LED.
Chcę zrobić lustro pomocne w makijażu modelki. Powiedzmy lustro kwadrat o boku 1 m. Z każdej strony szereg żarówek. Powiedzmy po 5 na każdym z boków, co daje w efekcie 20 szt. Te energooszczędne mi się nie podobają, po uszkodzeniu jednej uzupełnienie braku by się odróżniało od starych itd. Zresztą koszt 20 szt energooszczędnych by mnie zabił.
Myślałem, że bez problemu kupię jeszcze zwykłe małe matowe żarówki E17 o mocy 15 lub 25 W. Sumarycznie to by dało 300 - 500 W. Sporo. Zużycie prądu mnie nie martwi. Ma być bardzo jasno, 500 W z bliska na twarz to aż nadto. Jeśli teraz jest problem z takimi żarówkami, to za pewien czas będa nieosiągalne. Wiem, mogę kupić zapas.
Halogeny - mają trochę za skoncentrowane i ostre światło. Musiałbym je umieścić za jakąś ramą z białego plexi. Nie che mi się robić takiej konstrukcji.
No i kolega polecił mi LEDy. Taśmę LED, dokładniej.
No i tu mam pytanie. Czy dadzą mi wystarczającą jasność? Prawie nigdzie nie mogę dostrzeć do info ile dają lm/mb taśmy.
Inna sprawa to kolor. Zimne mają niby 6000K, ale wyglądają na więcej. Ciepłe mają podobno 3000-3500 K. Ciut za ciepłe, ale znowu nie wiem na ile to prawda.
Myślę o takich taśmach:
http://pulares.com/sklep/tasma-niewodoodporna-rolka-300diod5mb-kolor-bialy-p-210.html - niby 800 lm- ale za metr czy cała 5 m rolka?
ta ma 2x więcej diod: http://www.cmtsklep.pl/Tasma_600_LED_5M_Wodoodporna_kolor_bialy_cieply-15.html
tu jakaś superjasna, wg sklepu oczywiście, na 24 V, dody 5050. http://sklep.neonica.pl/p,pl,435,super+jasna+tasma+elastic+led+24v-+cala+rolka+5+metrow+300+diod+led+smd+5050-+samoprzylepna+tasma+firmy+3m-+ip44-+kolor+bialy+cieply.html
tu diody 3528, 12 V, http://sklep.neonica.pl/p,pl,560,profesjonalna+tasma+led+-+3528-300+led+ww+bialy+cieply+3000-3500+k+-+5+metrow-12v+dc.html
tu piszą o 100 lm z metra. Czyli 400 lm z 4 mb. mało?
http://allegro.pl/elastyczna-listwa-tasma-led-5m-300-najtaniej-i1446604054.html
http://allegro.pl/listwa-tasma-led-wodoodporna-ip44-5m-300-diod-i1419165865.html
te ledy świecą na ściany, więc operując światłem odbitym jest ciemno. Ale jeśli będą świecić prosto w twarz?
kombinować z diodami czy sobie odpuścić? (kolor światła, jasność?)
są ciekawe listwy meblowe gdzie sie takie taśmy montuje (za przeźroczystą bądź mlecznobiałą szybą), więc byłoby to nawet estetyczne. Tylko mat by znowu "przyciemnił" światło.
Patrząc na przykładowe zdjęcia wydają się za słabe, za ciemne.
Art Erie
07-02-2011, 19:27
To może ja, choć za eksperta w tej dziedzinie się nie uważam, ale jak na wątek w Cafe dotyczący oświetlenia salonu to może coś tam wiem ;)
-Podawane wartości w lm dotyczą rolki, nie odcinka o długości 1m (za wyjątkiem 2 ostatnich linków).
-Różnica w mocy emitowanego światła mnie nie dziwi, jest to możliwe ze względu na to że to są bardzo różne LED'y, o różnym stopniu upakowania na taśmie; te o mniejszej wydajności to zapewne jakieś końcówki magazynowe ze starych modeli.
-Trudno się wypowiadać na temat zastosowania jakie wymyśliłeś, gdyż ich przeznaczenie jest zgoła zupełnie inne.
Sądzę, że nawet znając symbol diody i mogąc odnależć specyfikację producenta nie będziemy w stanie określić czy to będzie dobre rozwiązanie, czy nie.
Bez przetestowania takiego oświetlenia chyba się nie obędzie. Proponuję zwrócić uwagę na kąt świecenia i jasność (orientacyjnie można przyjąć, że 100lm to tak mniej/więcej 35-45W światła żarowego w przypadku barwy ciepłej).
A jaka tasme najlepiej zastosowac jako oswietlenie podszafkowe do kuchni ? Zamiast tych jakze popularnych trojkatnych lampek
Art Erie
07-02-2011, 19:46
A jaka tasme najlepiej zastosowac jako oswietlenie podszafkowe do kuchni ? Zamiast tych jakze popularnych trojkatnych lampek
Tutaj chyba są dwa rodzaje podświetlenia? 'Trójkątne lampki" czyli podświetlenie do mebli i oświetlenie schodowe maja bardzo małą wydajność, przynajmniej te które ja mam. Lampki posiadają (moje ;) ) 3 szt LED małej mocy i służą do delikatnego podświetlenia powierzchni. W moim przypadku zamontowałem takie LEDy w pokoju, żeby w trakcie nocnej wycieczki do kibelka nie wyrżnąć w coś, a z drugiej strony nie włączać mocniejszego oświetlenia, co jest równie nieprzyjemne :mrgreen:
W kuchni może zachodzić potrzeba roboczego oświetlenia blatu luchennego, a więc ilośc światła jest zupełnie inna niż w przypadku podświetlenia dla cełów dekoracyjnych. Tutaj możesz się kierowac tym co napisałem post wyżej: "orientacyjnie można przyjąć, że 100lm to tak mniej/więcej 35-45W światła żarowego w przypadku barwy ciepłej".
Może ktoś jeszcze powiedzieć ile lumenów ma średnio zwykła żarówka żarowa o mocy 60W? Byłoby to dla nas pomocne przy wyborze LEDów?
I czy jeśli chodzi o Power LEDy to lepiej kupować takie z 3ema diodami (3x1W) czy takie z 1 diodą 3W ?
I ostatnie - jaka jest temperatura barwowa zwykłej żarówki ?
2850K i 700lm - ale bierz pod uwagę, że LED-y zwykle dają znacznie bardziej kierunkowe światło niż żarówka. Nie jest problemem uzyskać wysoką wartość strumienia świetlnego w czymś, co napiernicza tylko wąską plamą. 60W żarówa daje 700lm, ale emituje światło prawie we wszystkich kierunkach, a nie np. w promieniu 30-45stopni jak w wielu reflektorkach LED.
Doszedłem do tego że jak będzie potrzeba więcej światła niż przyjemny półmrok to będą to power LEDy o kącie świecenia od 90 stopni w górę i nie mniej niż 300 lumenów. Jako oświetlenie do relaxu bądż filmów ma być 6 LEDów po 1-1.5W. Włączanie będzie na 3 sekcje. Czyli 3 słabsze nad sofą, 3 słabsze nad TV, mocne pomiędzy. Można odpalić wszystkie razem ale można każdą sekcję osobno. Mam nadzieję że to słuszna droga. Mam teraz zagadkę z temperaturą barwową. Udalo mi się gdzieś wyczytać że do mieszkań powinno się korzystać z temp 3000-3500. Teraz się dowiaduję że tradycyjna żarówka jest na poziomie 2800. I jest dylemat. Ma ktoś może przykłady jak świecą żarówki na poziomie 3.300 i te na poziomie 2.800. Trochę szkoda mi wydawać po 40-50zł za sztukę w ciemno. Ale może się to okazać jedyną drogą.
Kilka dni temu byłem w Castoramie i wybór LEDów jest ogromny. Mają sporo 'żarówek' z fikuśnymi radiatorami o mocach do 6.5W, także jest w czym wybierać. Jedynie ceny odstraszają, bo dochodzą do 70zł za sztukę:-?
Żarówki mają 2850K i koniec, kropka.
Ciężko będzie jasno oświetlić pomieszczenia PowerLED 90stopni - żarówka świeci we wszystkich kierunkach, a przede wszystkim na sufit, który zwykle jest biały i stanowi świetny reflektor - natomiast LED świeci kierunkowo w dół, bez wspomagania ze strony sufitu, więc trzeba będzie zrobić sporo równomiernie rozmieszczonych punktów.
Art Erie
18-02-2011, 13:50
Żarówki mają 2850K i koniec, kropka.[...]
A to nie jest tak, że temperatura barwowa światła żarowego jest zależna od mocy [W] żarówki? Czy to może tylko złudzenie?
EDIT
Zadałem głupie pytanie :) Jeśli mamy wolframowy żarnik w atmosferze argonu, to widmo światła zawsze musi być takie samo ;)
A to nie jest tak, że temperatura barwowa światła żarowego jest zależna od mocy [W] żarówki? Czy to może tylko złudzenie?
Raczej złudzenie. Temperatura topnienia wolframu wynosi tylko 3695K, dla przykładu żarówka projekcyjna pracująca 50K poniżej progu topnienia ma żywotność.... 50h.
Art Erie
18-02-2011, 14:01
Dzięki :) Już sobie odpowiedziałem edytując wcześniejszy post ;)
No więc nie do końca "musi" - jeśli przewoltujemy żarówkę i tym samym zwiększymy temperaturę żarnika, to uzyskamy chłodniejszą barwę - tylko że tak jak wspomniałem żywotność się zmniejszy, a graniczna temperatura wynosi 3695K.
A to nie jest tak, że temperatura barwowa światła żarowego jest zależna od mocy [W] żarówki? Czy to może tylko złudzenie?
EDIT
Zadałem głupie pytanie :) Jeśli mamy wolframowy żarnik w atmosferze argonu, to widmo światła zawsze musi być takie samo ;)
Tylko, ze w produkcji zarówek tradycyjnych uzywa sie skrętek (żarników) niekoniecznie z czystego wolframu (np z dodatkiem molibdenu). Podobnie wypełnienie balonu to mieszanka argonu i kryptonu, czasami również xenonu.
Art Erie
18-02-2011, 14:30
No więc nie do końca "musi" - jeśli przewoltujemy żarówkę i tym samym zwiększymy temperaturę żarnika, to uzyskamy chłodniejszą barwę - tylko że tak jak wspomniałem żywotność się zmniejszy, a graniczna temperatura wynosi 3695K.
Tutaj się zgadzam, jeśli podniesiemy temperaturę żarnika o ponad 1000K, niewątpliwie zmianie ulegnie też widmo promieniowania termicznego.
EDIT
Tylko, ze w produkcji zarówek tradycyjnych uzywa sie skrętek (żarników) niekoniecznie z czystego wolframu (np z dodatkiem molibdenu). Podobnie wypełnienie balonu to mieszanka argonu i kryptonu, czasami również xenonu.
Jod, brom... Ale chodziło mi o schemat, a nie o porównie różnych żarówek.
Jod, brom... Ale chodziło mi o schemat, a nie o porównie różnych żarówek.
Ale wlasnie dowcip w tym, ze zarówki nie sa takie same :-)
Parametrem żarówki jjest rellacja pomiedzy strumieniem a żywotnością. Taka samą relację mozna osiągnąc przy róznych rodzajach skrętki i mieszanki gazów.
(per analogia do róznych kombinacji czasu i przesłony, dających identyczne ekspozycje)
Ponadto i gazy i skrętki uzywane w procesie są róznej jakości.
Zatem chociaz produkowane zarówki genralnie spelniają warunki klasy energetycznej, ich temperatura barwowa moze sie roznic w zaleznosci od uzytych komponentów ii iich proporcji.
Wizualnie jest to widoczne przy porównaniu tych samych zarówek róznych producentów, ale nawet róznych partii od tego samego wytwórcy.
Inaczej jest w świetlówkach, tam rodzaj swiatła, determinowany przez uzyty lumiinofor jest parametrem istotnym.
Ważne tylko, czy różnią się temperaturą żarnika.
Nawet skretka o takiej samej temperaturze moze oddac inne swiatło w zaleznosci od mieszanki gazów.
Art Erie
18-02-2011, 15:59
Ale wlasnie dowcip w tym, ze zarówki nie sa takie same :-)[...]
Owszem, ale żeby coś porównywać musimy mieć jakiś wspólny mianownik, więc musimy przyjąć jakieś wstępne założenia. To co otrzymamy, będzie odpowiedzią teoretyczną ale da nam to pewien punk odniesienia do problemu. Porównanie w tym temacie zwykłej żarówki i halogenowej mija się z celem.
Ważne tylko, czy różnią się temperaturą żarnika.
Z danych „Wik” wynika, że różnica temperatury zawiera się w przedziale około 500K.
Przeczytałem pdf, ujmujący problem z punktu widzenia fizyki kwantowej i stoi w nim jak byk, że
widmo promieniowania cieplnego ściśle zależy od temperatury żarnika i zmienia się dość mocno wraz ze wzrostem temperatury; nie jest to oczywiście wartość liniowa (jest na to wzór, ale bez sensu jest go tutaj zamieszczać). Z wykresu „na oko” widać, że by podnieść długość promieniowania, trzeba wielokrotnie zwiększyć temperaturę.
Na dodatek widmo widzialne to zaledwie ułamek (około 5%) całości, którą możemy obserwować gołym okiem, a w tej części widma zmiany długości promieniowania są najmniejsze.
Jeśli więc porównamy różne rodzaje żarówek ( „zwykłą” i „projektorową” ) zauważymy różną temperaturę barwową, to samo przy nagłych skokach napięcia przy tradycyjnym oświetleniu ( żarówka czasem „przygasa” ).
Więc Czornyj jak zwykle ma rację ;)
Nawet skretka o takiej samej temperaturze moze oddac inne swiatło w zaleznosci od mieszanki gazów.
Nie jeśli będzie to zwykła żarówka działająca na zasadzie emisji promieniowania cieplnego (sam się złapałem na takim rozumowaniu).
Tak w przypadku żarówki halogenowej, ale tylko dlatego że w tym przypadku mamy bardzo ograniczoną kondensacje par wolframu na wewnętrznej powierzchni szkła żarówki.
Wracając jeszcze do tematu oświetlenia lustra (poprzednia strona) o którym pisał Jacek_Z, to taśmy LED dają „zwielokrotniony cień” - silne pojedyncze żródła światła powodują powstawanie kilku/kilkunastu cieni jednego przedmiotu. Jeśli chcesz takiego oświetlenia użyć, to trzeba takie światło mocno rozproszyć.
Sorry Art Erie, ale troche sie pogubiłem w rozwazaniach na temat fizyki kwantowej :-)
Ujmując rzecz prosto, powtarzam, ze w zalezności od uzytych komponentów (rodzaju skrętki i mieszanki gazów) i ich jakości, temperatura swiatła bedzie rózna. I to zarówno dla zarówek tradycyjnych (incandescent) jak i halogenowych - w sensie technologii to sa praktycznie takie same zarówki.
oczywiście pdobnie dostaniemy rózną barwę swiatła zwiększając napięcie na skrętce, czy np stosując inną jej konstrukcję np dwuskrętke.
Co w praktyce prowadzi do tego, ze mozesz kupic (jeszcze) np 2 "takie same" zarówki 60W, które niekoniecznie muszą dawać taka sama barwę swiatła.
To czy ja mam szansę się dowiedzieć (abstrahując od fizyli a tym bardziej kwantowej) jaka będzie różnica pomiędzy 2850 a 3300 ? Czy zobaczę na tyle wyraźną różnicę że od razu będę wiedział że nie te LEDy kupiłem.... :) ?
To czy ja mam szansę się dowiedzieć (abstrahując od fizyli a tym bardziej kwantowej) jaka będzie różnica pomiędzy 2850 a 3300 ? Czy zobaczę na tyle wyraźną różnicę że od razu będę wiedział że nie te LEDy kupiłem.... :) ?
Idź Ty "chopie" do jakiegoś salonu oświetleniowego z prawdziwego zdarzenia, gdzie będziesz mógł wszystkiego pomacać "rencami" i "ślepiami". :smile:
Problem w tym że zakupy będę robił w PL. Więc macanie w UK nie pozwoli mi się zorientować w tym co w PL mogę kupić. Dlatego zapytowywuję tak ogólnie :)
Art Erie
18-02-2011, 18:13
[...]Ujmując rzecz prosto, powtarzam, ze w zalezności od uzytych komponentów (rodzaju skrętki i mieszanki gazów) i ich jakości, temperatura swiatła bedzie rózna. I to zarówno dla zarówek tradycyjnych (incandescent) jak i halogenowych - w sensie technologii to sa praktycznie takie same zarówki.
oczywiście pdobnie dostaniemy rózną barwę swiatła zwiększając napięcie na skrętce, czy np stosując inną jej konstrukcję np dwuskrętke.
Co w praktyce prowadzi do tego, ze mozesz kupic (jeszcze) np 2 "takie same" zarówki 60W, które niekoniecznie muszą dawać taka sama barwę swiatła.
Masz z pewnościa na myśli elektrony wybijane z orbitali, które powracając oddają energię w postaci kwantu światła. Długośc fali światła (jego kolor) jest charakterystyczny dla każdego pierwiasta itd.
Ale to nie ma zastosowania w zwykłych żarówkach, tutaj mamy do czynienia z promieniowaniem termicznym, a to będzie prawie identyczne ( jeśli mówimy o długości fali/barwie ) dla wolframu, jak i dla teoretycznego "ciała doskonale czarnego" ( róznica będzie jedynie w ilości całkowitego promieniowania w tej samej temperaturze) .
To o czym mówisz dotyczy lamp wyładowczych
To czy ja mam szansę się dowiedzieć (abstrahując od fizyli a tym bardziej kwantowej) jaka będzie różnica pomiędzy 2850 a 3300 ? Czy zobaczę na tyle wyraźną różnicę że od razu będę wiedział że nie te LEDy kupiłem.... :) ?
Chyba nie zobaczysz, bo dochodzi do tego światło odbite od różnego koloru ścian, a oko szybko się przyzwyczai do nowego oświetlenia ( przynajmniej u mnie tak było ). Jednak nie porównywałbym LED'ów do żarówki, a do światła halogenowego (mam tutaj na myśli kąt świecenia, barwa jest zbliżona).
Idź Ty "chopie" do jakiegoś salonu oświetleniowego z prawdziwego zdarzenia, gdzie będziesz mógł wszystkiego pomacać "rencami" i "ślepiami". :smile:
Tam już zupełnie nic nie zobaczy ze względu na różnorodność oświetlenia w sklepie...
Problem w tym że zakupy będę robił w PL. Więc macanie w UK nie pozwoli mi się zorientować w tym co w PL mogę kupić. Dlatego zapytowywuję tak ogólnie :)
Kup „ciepłe” LED'y i będziesz zadowolony, oczywiście jeśli będzie Ci odpowiadało światło punktowe, podobne do halogenów.
Kup „ciepłe” LED'y i będziesz zadowolony, oczywiście jeśli będzie Ci odpowiadało światło punktowe, podobne do halogenów.
Całe życia miałem żyrandole po środku pokoju i jakąś lampkę przy biurku. Najwyższa pora to zmienić :) A że nie będzie to jedyne żródło światła to wierzę że faktycznie będę zadowolony
To czy ja mam szansę się dowiedzieć (abstrahując od fizyli a tym bardziej kwantowej) jaka będzie różnica pomiędzy 2850 a 3300 ? Czy zobaczę na tyle wyraźną różnicę że od razu będę wiedział że nie te LEDy kupiłem.... :) ?
Nawet jeśli LED czy świetlówka będzie mieć kanonicze 2850K, to wcale nie znaczy że będzie świecić jak żarówka. Skala w K sprawdza się w przypadku światła powstałego na zasadzie radiacji (promieniowania cieplnego), w przypadku luminescencji jest praktycznie g... warta.
Tam już zupełnie nic nie zobaczy ze względu na różnorodność oświetlenia w sklepie...
Nie musi iść od razu do OBI, czy podobnego czorta. Są salony, gdzie wygaszają światła, żeby zaprezentować efekty konkretnego źródła światła klientowi.
Sorry Art Erie, ale troche sie pogubiłem w rozwazaniach na temat fizyki kwantowej :-)
Ujmując rzecz prosto, powtarzam, ze w zalezności od uzytych komponentów (rodzaju skrętki i mieszanki gazów) i ich jakości, temperatura swiatła bedzie rózna. I to zarówno dla zarówek tradycyjnych (incandescent) jak i halogenowych - w sensie technologii to sa praktycznie takie same zarówki.
oczywiście pdobnie dostaniemy rózną barwę swiatła zwiększając napięcie na skrętce, czy np stosując inną jej konstrukcję np dwuskrętke.
Co w praktyce prowadzi do tego, ze mozesz kupic (jeszcze) np 2 "takie same" zarówki 60W, które niekoniecznie muszą dawać taka sama barwę swiatła.
Właśnie dlatego że się pogubiłeś w fizyce to nie rozumiesz o co kaman - barwa światła radiatorów zależy wyłącznie od ich temperatury i rodzaj drucika czy gazu jest bez znaczenia. W normalnych żarówach gaz - jaki by nie był - jest obojętny, w halogenach wchodzi on w reakcję z żarnikiem podnosząc jego temperaturę do 3200K.
Art Erie
18-02-2011, 18:41
Nie cierpię żyrandoli i światła jakie dają, dlatego jestem bardzo zadowolony z LED'ów :)
Do tej pory nie mogłem sobie zrobić takiego oświetlenia z zastosowaniem halogenów ze względów ekonomicznych i temperatury jaką produkują halogeny. W moim przypadku to ponad 60W/m² w przeliczeniu na halogeny (czyli niezły piecyk :) ); LED'y to zaledwie 4,5W/m²...
Jeśli takie oświetlenie podzieli się na 2-3 sekcje, które można dowolnie włączać i wyłączać jest naprawdę OK.
[...]w halogenach wchodzi on w reakcję z żarnikiem podnosząc jego temperaturę do 3200K.
Troszeczkę inaczej ;)
W normalnej żarówce włókno wolframowe paruje w wysokiej temperaturze, a pary wolframu osadzają się na wewnętrznej części szkła żarówki ( stosunkowo chłodna powierzchnia). Powoduje to systematyczne zmniejszenie przekroju włókna i szybsze przepalenie żarnika. Dodatkowo poprzez osadzanie się wolframu na powierzchni szkła ( widać to czasem na przepalonych żarówkach) następuje zmniejszenie jego przepuszczalności (żarówka słabiej świeci).
By temu zapobiec do żarówki dodaje się jodu lub bromu, który wchodzi w reakcje z parami wolframu tworząc odpowiednio jodki i bromki (halogenki). Halogenki zaś rozkładają się ponownie na pierwiastki na powierzchni gorącego włókna i tak w kółko...;)
EDIT
To co napisałeś o podnoszeniu temperatury, dotyczy luster wykonanych z tantalu, mają one za zadanie odbijanie promieniowania podczerwonego (zawracania) w celu uzyskania większej skuteczności skuteczność świetlną (lm/W) i jest stosowane w metahalogenach.
Troszeczkę inaczej ;)
W normalnej żarówce włókno wolframowe paruje w wysokiej temperaturze, a pary wolframu osadzają się na wewnętrznej części szkła żarówki ( stosunkowo chłodna powierzchnia). Powoduje to systematyczne zmniejszenie przekroju włókna i szybsze przepalenie żarnika. Dodatkowo poprzez osadzanie się wolframu na powierzchni szkła ( widać to czasem na przepalonych żarówkach) następuje zmniejszenie jego przepuszczalności (żarówka słabiej świeci).
By temu zapobiec do żarówki dodaje się jodu lub bromu, który wchodzi w reakcje z parami wolframu tworząc odpowiednio jodki i bromki (halogenki). Halogenki zaś rozkładają się ponownie na pierwiastki na powierzchni gorącego włókna i tak w kółko...;)
No tak, trochę to uprościłem - w każdym razie dzięki tej regeneracji można pozwolić sobie na zwiększenie temperaturę żarnika do 3200K.
Burkinafaso
18-02-2011, 22:27
Tak sie wlasnie ostatnio ostro zastanawiam(...) co byscie obecnie wybierali jako zrodla swiatla do domu(...)?
(...) pdf, ujmujący problem z punktu widzenia fizyki kwantowej (...)
(...) elektrony wybijane z orbitali, które powracając oddają energię w postaci kwantu światła. Długośc fali światła (jego kolor) jest charakterystyczny dla każdego pierwiasta itd.(...)
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Robię w szeroko pojętej branży oświetleniowej od lat, ale takich teorii nigdy nie miałem odwagi głosić klientowi zainteresowanemu danym źródłem lub systemem. Nie, przepraszam - raz się wychyliłem, ale nie wiedzieć czemu, spieprzył w szczere pole i więcej się nie pojawił...:wink:
A może (jeśli nie potrzeba wiele światła i ma być nastrojowo) światłowody?
Art Erie
18-02-2011, 22:40
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Robię w szeroko pojętej branży oświetleniowej od lat, ale takich teorii nigdy nie miałem odwagi głosić klientowi zainteresowanemu danym źródłem lub systemem. Nie, przepraszam - raz się wychyliłem, ale nie wiedzieć czemu, spieprzył w szczere pole i więcej się nie pojawił...:wink:
A może (jeśli nie potrzeba wiele światła i ma być nastrojowo) światłowody?
Chyba zamiast oświetleniem powinieneś się zająć polityką, bo zacytowałeś pytanie Strusia i moje odpowiedzi dotyczące fragmentów dyskusji z lechupe i Czornyjem :mrgreen:
Struś otrzymał zaś wiele odpowiedzi na zadawane przez siebie pytania ;)
Burkinafaso
18-02-2011, 23:29
Chyba zamiast oświetleniem powinieneś się zająć polityką, bo zacytowałeś pytanie Strusia i moje odpowiedzi dotyczące fragmentów dyskusji z lechupe i Czornyjem :mrgreen:
Struś otrzymał zaś wiele odpowiedzi na zadawane przez siebie pytania ;)
Aaaa tam - piątek wieczór, krawacik trza troszku poluzooować... A to w polityce jest średnio tolerowane, więc sam rozumiesz.;-) Zresztą, totalny brak predyspozycji psychofizycznych do uprawiania polityki i takie tam... Nie, nie - to kiepski pomysł...;-)
A co do tematu - nie ma lepszej metody wyboru oświetlenia, jak ruszyć rzyć do najbliższego dobrego sklepu z żarówami i dorzucić bidny megawat do rachunku za sklepowy prąd podczas wybierania tego, co nam najbardziej pasuje. Tak jak pisał Czornyj - skala w K dla różnych źródeł wykorzystujących całkowicie inne zjawiska fizyko-chemiczne jest... czystą teorią.;-) Jak się tego na własne gały nie zobaczy, to można się nieźle nadziać. No chyba, że komuś nie przeszkadza prosektoryjna skośnooka pseudociepłabiel - dajmy na to - w salonie...;-)
Art Erie
18-02-2011, 23:43
[...] Jak się tego na własne gały nie zobaczy, to można się nieźle nadziać. No chyba, że komuś nie przeszkadza prosektoryjna skośnooka pseudociepłabiel - dajmy na to - w salonie...;-)
Jest to jakieś rozwiązanie i w pewnym sensie punkt obowiązkowy w doborze oświetlenia. MZ jednak w sklepie zobaczymy jedno, a u siebie w salonie drugie :mrgreen:
Samo światło LED jest moim zdaniem bardzo akceptowalne ( oczywiście barwa "ciepła biała" ), reszta to już kwestia aranżacji, barwy ścian ilości punktów świetlnych i całej reszty.
Właśnie dlatego że się pogubiłeś w fizyce to nie rozumiesz o co kaman - barwa światła radiatorów zależy wyłącznie od ich temperatury i rodzaj drucika czy gazu jest bez znaczenia. W normalnych żarówach gaz - jaki by nie był - jest obojętny, w halogenach wchodzi on w reakcję z żarnikiem podnosząc jego temperaturę do 3200K.
Cóz chłopaki, na polu fizyki teoretycznej z pewnością kroku wam nie dotrzymam.
Ale wiesz Czornyj, przez dwadziescia pare lat zajmowalem sie tym zawodowo - wiec mysle ze - w przeciwienstwie do Was - wiem co pisze :-)
Cóz chłopaki, na polu fizyki teoretycznej z pewnością kroku wam nie dotrzymam.
Ale wiesz Czornyj, przez dwadziescia pare lat zajmowalem sie tym zawodowo - wiec mysle ze - w przeciwienstwie do Was - wiem co pisze :-)
Ostatecznie mogę się zgodzić, że gaz i drucik mogą mieć wpływ na temperaturę żarnika, co przekłada się na barwę żarówki - ale jakichś szalonych różnic być nie może - 200K w prawo czy w lewo, ew. trochę więcej w halogenach. To by mogło pogodzić fizykę z praktyką. Innej opcji specjalnie nie ma, chyba że bańka nie będzie optycznie netrualne, jak - w skrajnym przypadku - w żarówkach ciemniowych.
Ostatecznie mogę się zgodzić, że gaz i drucik mogą mieć wpływ na temperaturę żarnika, co przekłada się na barwę żarówki -
dzieki, kamien z serca :grin:
Dla scisłosci : na barwe swiatła. Barwa zarówki zalezy od koloru proszku napylającego :-)
ale jakichś szalonych różnic być nie może - 200K w prawo czy w lewo, ew. trochę więcej w halogenach. To by mogło pogodzić fizykę z praktyką. Innej opcji specjalnie nie ma, chyba że bańka nie będzie optycznie netrualne, jak - w skrajnym przypadku - w żarówkach ciemniowych.
Co do roznicy w K - nie wiem. Jak mowiłem to nie jest parametr jakosciowy, zatem sie go nie mierzy, natomiast róznice widoczne są gołym okiem.
No i oczywiscie, ze zupelnie inne swiatło doostaje sie dla zarówek napylanych, ale to juz tez inna historia, poza tym historyczna, bo sprzedaz tego jest juz w UE zakazana.
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Robię w szeroko pojętej branży oświetleniowej od lat, ale takich teorii nigdy nie miałem odwagi głosić klientowi zainteresowanemu danym źródłem lub systemem. Nie, przepraszam - raz się wychyliłem, ale nie wiedzieć czemu, spieprzył w szczere pole i więcej się nie pojawił...:wink:
A może (jeśli nie potrzeba wiele światła i ma być nastrojowo) światłowody?
Wiesz, ja mialem przez pewien okres styczność z R&D w pewnym wiodącym koncernie oswietleniowym.
I nawet na spotkaniach projektowych az po takiej bandzie sie nie jechało...:-)
Art Erie
19-02-2011, 17:08
[...]Wiesz, ja mialem przez pewien okres styczność z R&D w pewnym wiodącym koncernie oswietleniowym.
I nawet na spotkaniach projektowych az po takiej bandzie sie nie jechało...:-)
E tam ;) Osobiście lubię oprócz "wiedzieć także "rozumieć" :)
http://allegro.pl/gu10-led-smd-24-x5550-350lm-ccd-smok-wys-free-dla9-i1427707231.html
Czy takie cus moze faktycznie byc tak dobre jak to producent zachwala?
Art Erie
22-02-2011, 11:45
Po za bełkotem marketingowym, który jes nieodłącznym elementem każdej oferty czuję się przekonany. Wielochipowe diody ( zaraz mnie Ekonet zamorduje ) to bardzo dobre rozwiązanie. Należy jednak zwrócić uwagę na kąt świecenia (bardzo duży jak na LED) i uwzględnić to przy aranżacji oświetlenia. Wszystko zależy od efektu jaki chcesz osiągnąć...
Czy oznaczenie SMD to wlasnie ta wielochipowosc ? Bo z tego co moj malu mozdzek wylapal to sa 2 rodzaje diod stosowanych w tych , powiedzmy, zarowkach - SMD i DIP. DIPy to te zwykle diody, ktorych jest np 80 w zarowce, tak?
Dopytuje o to wszystko bo chcialbym to dobrze ogarnac zanim zdecyduje sie na zakupy.
Art Erie
22-02-2011, 13:07
SMD to ogólna nazwa części elektronicznych przeznaczonych do montażu powierzchniowego, w przeciwieństwie do tradycyjnych (przewlekanych) nie ma konieczności wiercenia otworów do lutowania na płytce.
Z punktu widzenia tematu wątku podobnie jak "kałuża - zbiornik wodny bez większego znaczenie strategicznego" :)
Wieloczipowość, to coś w rodzaju procesorów wielordzeniowych - jeden procek ma cztery rdzenie, analogicznie w jednej LED jest kilka w środku.
http://allegro.pl/gu10-led-smd-24-x5550-350lm-ccd-smok-wys-free-dla9-i1427707231.html
Czy takie cus moze faktycznie byc tak dobre jak to producent zachwala?
a gdzie i jak chcesz to montować ?
Tzn w jakim pomieszczeniu i w jakiej aranzacji - oswietlenie górne, boczne - samodzielne czy mieszane z innymi zródlami.
Moim skromnym zdaniem stosowanie LEDow jako głównych zrodel swiatła typu retrofit (czyli bezpośrednich zamienników zródel klasycznych) jest nieefektywne z dwóch powodów:
1/ nie ma LEDów sredniej i dużej mocy - podana przez ciebie to odpowiednik mniej wiecej 35W zarówki, poza tym LEDy maja strumieniową charakterystykę swiatła (jak reflektory), co ogranicza stosowanie
2/ są drogie
a ii jeszcze istnieje duze ryzyko kupienia szajsu. Produkcja lamp LEDowych jest dosc prosta, wystarczy jedynie kupic diody.
Ale same diody produkuje tylko kilku producentów, i popyt przewyzsza podaz. Stąd wielu "skłądaczy" lamp ledowych stosuje komponenty "drugiej swiezosci" o obnizonych paramterach badz w ogole odrzuty.
Wybór swiatła do mieszkania zalezy od tego jak masz zaaranzowane oswietlenie i jakie efekty chciałbys uzyskac.
Lechupe, te? sie nie pytam czy LED bo tu ju? klamka zapadla. Teraz jedynie staram si? dokonac jak najlepszego wyboru je?li chodzi o rodzaj "zarowki?
Art Erie
22-02-2011, 14:31
W tej klasie jaką podałeś w linku, czy też tych które ja linkowałem możesz możesz być spokojny o jakość i moc światła. Musisz dobrać tylko barwę i kąt świecenia, a to zależy od tego jakie mają być obudowy, gdzie mają być zamontowane i co mają oświetlać.
Lechupe, te? sie nie pytam czy LED bo tu ju? klamka zapadla. Teraz jedynie staram si? dokonac jak najlepszego wyboru je?li chodzi o rodzaj "zarowki?
Nie wiem kto jest producentem, wiec nie powiem ci, czy to wybor dobry czy zły. Tzn nie wiem jakie jest ryzyko, ze padną ci po roku a nie po 5 latach.
na pewno trochę koloryzują:
TO PIERWSZA W UNII EUROPEJSKIEJ ŻARÓWKA LED SMD BĘDĄCA PEŁNOWARTOŚCIOWYM SUBSTYTUTEM HALOGENU GU10 50W
Halogeny MV (czyli pod napiecie 220) dają ponad dwukrotnie wiecej swiatła niz te ledy - mniej wiecej 800lm versus 350
No i to sa ledy w trzonku GU10. masz takie oprawki ?
Art - dzieki. Jestem spokojniejszy
lechupe - owszem, sa slabsze o polowe ale proadu biora jakies 10 razy mniej. Czyli mozna ich dac 2 razy wiecej i jasnoc ta sama a zuzycie pradu nadal 5 razy mniejsze :)
Oprawy sa juz w drodze. Zarowno natynkowe jak i sufitowe do sufitow podwieszanych. Wszystkie beda na GU10.
do sufitu podwieszanego (http://www.kwazar-lighting.pl/kategoria-produktu-oprawy-stropowe-halogenowe--led-k-04,-oprawa-halogenowa,-odlew-o_l_281_257.html)
natynkowe do kuchni (http://www.kwazar-lighting.pl/kategoria-produktu-oprawy-stropowe-halogenowe--led-k-29,-oprawa-halogenowa,-natynkowa-o_l_281_9105.html)
lazienka i wc (http://www.kwazar-lighting.pl/kategoria-produktu-oprawy-stropowe-halogenowe--led-k-41,-oprawa-halogenowa-o_l_281_363.html)
do przedpokoju (http://www.swiatlamp.pl/product_info.php/info/p200_56234-48-10_Onyx.html)
Do pierwszych i trzecich musze tylko gniazdo GU-10 dokupic
Art Erie
22-02-2011, 16:07
Wszystkie oprawy jakie pokazałeś mają podobną budowę, mam na myśli możliwość zastosowania w nich halogenów tego samego typu - czyli o określonym kącie świecenia zależnym od lustra. W LED'ach jest to trochę inaczej zrobione. Stosuje się soczewki, które odpowiadają za kąt padania światła ( tak jest w LED'ach, które ja kupiłem), lub LED'y SMD o dużym kącie świecenia ( takie które ostatnio linkowałeś ). W tych drugich LED'y znajdują się "na wierzchu" obudowy ( tam gdzie szybka w normalnym halogenie).
Musisz na to zwrócić uwagę przy projektowaniu oświetlenia w poszczególnych pomieszczeniach. Wprawdzie wszystkie oprawy jakie pokazałeś są regulowane, ale to nie załatwi sprawy do końca; ważny jest kąt świecenia i ilość światła jaką uzyskamy. Na przykład w łazience wolałbym mieć główne światło o dość szerokim kącie a to przekłada się na większą moc LED'ów itd.
Ja oprócz teoretycznych rozważań na ten temat kupiłem wstępnie 3 sztuki by zobaczyć jak to wygląda (u mnie w domu nie w sklepie).
lechupe ma rację w tym co pisze, ale firmowe LED'y mają odpowiednie ceny, a te są póki co na tyle zaporowe (jak dla mnie), że nie zdecydowałbym się na takie oświetlenie. Jeśli za rok, czy dwa spali mi się któryś z LED'ów, to też nie będzie to jakimś wielkim problemem ( sklep w aukcji jaką linkowałeś daje kilkanaście miesięcy gwarancji o ile dobrze przeczytałem).
Akurat ten sklep z ostatnio linkowanym LEDem to ich producent. Daja 18 miesiecy gwarancji.
Na razie kupilem 2 LEdy z tej samej firmy co oprawy. Jednego Power 1x3W i jednego slabego 1,2W. Wlasnie celem testow. JAk za jakies 2 miesiace oprawy zawisna to bede testowac LEDy.
Dzieki bardzo za wszystkie uwagi Panowie
Art Erie
22-02-2011, 16:24
Sklep nie jest producentem LED'ów, być może montuje "żarówki LED" z gotowych komponentów, albo zleca montaż tam gdzie cała reszta świata...
W sensie ze taki sklep firmowy :)
sklep, jak pisze na ich stronie ma "partnerską" fabryke, produkująca "wyłącznie" dla nich, czyli po prostu maja jakas mala montownie w chinach.
Smiechowate są troche ich zachwalane "systemy jakości" typu CE i RoHS - bo nie są to zadne systemy jakosci, tylko certyfikaty, a poza tym sa one obligatoryjne w UE i bez tego w ogole tych LEDow nie mozna by bylo sprzedawac.
http://allegro.pl/gu10-led-smd-24-x5550-350lm-ccd-smok-wys-free-dla9-i1427707231.html
Czy takie cus moze faktycznie byc tak dobre jak to producent zachwala?
Dzisiaj ta żarówka dotarła do mnie do UK. Wpakowałem ją zamiast halogena w oprawę sufitowa, w której pracuja normalnie 4 halogeny 50W. Wnioski:
- wrażenie z mocy żarówki jest jak najbardziej porównywalne do mocy haloegena
- żarówka świeci naprawdę bardzo szeroko. Jeśli w przypadku halogenów dość dokładnie widać skupienie światła to ów LED takiej atrakcji nie zapewnia :) Swiatło jest równomiernie i ładnie rozproszone. Na ścianie nie ma efektu skupienia i LED oświetla również część sufitu. Standarowy halogen nawet się do sufity nie zbliża.
- barwa światła..... pisaliście że różnica pomiędzy 3200 a 2700 nie będzie zbyt widzialna..... No to moge spokojnie ową teorie obalić. Oczywiście, o ile temperatura barwowa żarówki halogenowej jest na poziomie żarówki żarowej. Jesli tak jest i halogen świeci na poziomie 2700-2800K a wspomniany LED świeci zgodnie ze specyfikacją czyli na poziomie 3200K, to róznica jest kolosalna. Po prostu przy 4ech ścianach od razu widac która oświetlana jest przez LEDa. Jak dla mnie to ta barwa nawet koło ciepłej nawet nie leżała.
Czyli .... kąt 120-140 stopni sprawdza sie świetnie. Moc 5W można uznać za realny zamiennik 50W halogena. Barwa.... No tutaj jest klapa i będę szukał czegoś cieplejszego, choć pewnie graniczy to z cudem
Halogeny są nieco zimniejsze od żarówek. O ile żarówka ma 2800 to halogeny 3200-3400 K. Teoretycznie powinny więc dawać podobne światło do ciepłych LEDów, ale coś wątpię w te specyfikacje LEDów.
Strus, czy według Ciebie ta barwa do łazienki by była wystarczająco "ciepła"? Bo w pokoju to rozumiem, że ma być "ciepło" i przytulnie, a w łazience... nie wiem czy ryzykować. Słyszałem, że zwykłe LEDy w łazience wyglądają koszmarnie (trupio jak w kostnicy), ale o tych jeszcze nic nie czytałem pod tym kątem.
Strus, czy według Ciebie ta barwa do łazienki by była wystarczająco "ciepła"? Bo w pokoju to rozumiem, że ma być "ciepło" i przytulnie, a w łazience... nie wiem czy ryzykować. Słyszałem, że zwykłe LEDy w łazience wyglądają koszmarnie (trupio jak w kostnicy), ale o tych jeszcze nic nie czytałem pod tym kątem.
Od czego są filtry korekcyjne? Nie tylko w fotografii stosuje się je do zmiany temperatury barwowej światła.
Halogeny są nieco zimniejsze od żarówek. O ile żarówka ma 2800 to halogeny 3200-3400 K. Teoretycznie powinny więc dawać podobne światło do ciepłych LEDów, ale coś wątpię w te specyfikacje LEDów.
Przy takim układzie to te LEDowe specyfikacje są podobne zupełnie do niczego :) Przynajmniej z kwestii barwy światła. Kupiłem też ostatnio w ramach testów TAKĄ (http://cgi.ebay.co.uk/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=290481600695&ssPageName=STRK:MEWNX:IT) żarówkę LED i tu kolor jest jak dla mnie zupełnie nie akceptowalny. A niby ciepła pomiędzy 3300 a 3500. Mocno te temperatury są naciągane
Strus, czy według Ciebie ta barwa do łazienki by była wystarczająco "ciepła"? Bo w pokoju to rozumiem, że ma być "ciepło" i przytulnie, a w łazience... nie wiem czy ryzykować. Słyszałem, że zwykłe LEDy w łazience wyglądają koszmarnie (trupio jak w kostnicy), ale o tych jeszcze nic nie czytałem pod tym kątem.
Ciężko mi to ocenić bo nie wiem jakie masz preferencje. Ta żarówka z Allegro trupia na pewno nie jest. Choć do halogena też jej nieco brakuje. Może wieczorem zrobię fotki LEDa i halogena to wrzucę.
Od czego są filtry korekcyjne? Nie tylko w fotografii stosuje się je do zmiany temperatury barwowej światła.
Możesz rozwinąć temat w kontekście żarówek LEDowych do domowego zastosowania ? Najlepiej z przykładami w linkach. Pewnie się przyda nie tylko mnie
Zastosowanie filtrów jest mało realne - będzie strata światła i jest mało realne, by udało się dobrać tak precyzyjnie wycinający stosowną ilość energii w stosownym zakresie widma.
Jak już wyjaśnialiśmy - skorelowana temperatura barwowa jest skalą mooocno orientacyjną w przypadku iluminantów działających na zasadzie luminescencji. A nawet w przypadku radiatorów postrzeganie temperatury barwowej jest względne i zależy od poziomu iluminancji, którą to zależność ilustruje krzywa Kruithofa:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images.jimonlight.com/wp-content/uploads/2009/09/KRUITHOF_CURVE.jpg)
Jeśli za rok, czy dwa spali mi się któryś z LED'ów, to też nie będzie to jakimś wielkim problemem ( sklep w aukcji jaką linkowałeś daje kilkanaście miesięcy gwarancji o ile dobrze przeczytałem).
kolega postanowil wejsc w ledy jakis rok temu. po pol roku spalila mu sie wiekszosc. jakies Osramy jak dobrze pamietam - generalnie nie oszczedzal przy zakupie .. zabawa w skuteczne zareklamowanie tego.. coz.. dal sobie spokoj po malej wojence. udowodnianie ze to wada zarowek a nie bledow po jego stronie czy problemow z instalacja go przerosla. a tez mialy dzialac nie wiadomo jak dlugo i byc super hiper oszczedna inwestycja.
btw. napisalem to tylko informacyjnie, zeby nie bylo ze ledy to sa be, bo specem to nie jestem. ale warto wiedziec, ze mozna zderzyc sie z takim problemem jak sadze.
Art Erie
27-02-2011, 16:45
Od czego są filtry korekcyjne? Nie tylko w fotografii stosuje się je do zmiany temperatury barwowej światła.
Nie sądzę, aby filtry mogły tutaj wiele zmienić. Światło LED'ów to określony wycinek części widma i może się okazać, że nie ma z czego "odfiltrować".
kolega postanowil wejsc w ledy jakis rok temu. po pol roku spalila mu sie wiekszosc. jakies Osramy jak dobrze pamiętam - generalnie nie oszczedzal przy zakupie .. zabawa w skuteczne zareklamowanie tego.. coz.. dal sobie spokoj po malej wojence. udowodnianie ze to wada zarowek a nie bledow po jego stronie czy problemow z instalacja go przerosla. a tez mialy dzialac nie wiadomo jak dlugo i byc super hiper oszczedna inwestycja.
btw. napisalem to tylko informacyjnie, zeby nie bylo ze ledy to sa be, bo specem to nie jestem. ale warto wiedziec, ze mozna zderzyc sie z takim problemem jak sadze.
Za trwałość odpowiada nie tylko jakość samych LED'ów, ale również sposób zasilania.
Jeśli LED'y nie sa zasilane żródłem prądowym (driverem) – długo nie pożyją.
Być może były one zasilane przez rezystor...
Zobaczymy jak to będzie w praktyce, u mnie świeca dwa miesiące więc zbyt krótko by wypowiadać się na temat trwałości.
[...]Czyli .... kąt 120-140 stopni sprawdza sie świetnie. Moc 5W można uznać za realny zamiennik 50W halogena. Barwa.... No tutaj jest klapa i będę szukał czegoś cieplejszego, choć pewnie graniczy to z cudem
Piszesz o tych LED'ach SMD (bez soczewki), które linkowałeś dwie strony wcześniej?
Piszesz o tych LED'ach SMD (bez soczewki), które linkowałeś dwie strony wcześniej?
To do czego się odnosisz dotyczy dokładnie tych LEDów SMD z wcześniejszego linka.
W ramach poszukiwań odpowiadającej mi barwy zakupiłem dzisiaj kolejne 2 żarówki LED:
3x1W (http://allegro.pl/gu10-led-3x1w-hp-240lm-od-lumenmax-wys-free-dla-3-i1463403590.html) z podawaną temperaturą 2700-3000 i kątem 90 stopni
SMD 24x5050 (http://allegro.pl/moc-led-gu10-24x5050-smd-320lm-40w-alu-ccd-wys-0zl-i1465405779.html) z podawaną temperaturą 2700 i kątem 160 stopni
Jak dotrą do UK to zdam realcję
Właśnie rozpakowałem żarówki. Oczywiście mało widać bo jasno jest ale pierwsze wrażenie jest takie że ta druga żarówka z poprzedniego postu koło ciepłej barwy nie leżała. Ta 3x1W z Lumenmaxu chyba naprawdę jest ciepła. Wieczorem cyknę fotki poglądowe. Może się komuś przydadzą. Mam jeszcze 2 żarówki z Kwazar Lightning ale one też do ciepełych nie zależą
grzegorzant
11-03-2011, 12:04
może takie rozwiązanie ? :)
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=135479&page=6
może takie rozwiązanie ? :)
http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=135479&page=6
Tak, oczywiście. Owinę sobie taśmą całe mieszkanie. I siebie na koniec :)
Najgorsze jest to, że żarówki LEDowe (i część świetlówek) są zapakowane w jakieś blistry, co z pewnych względów jest zrozumiałe. Ale jest to celowe i denerwujące działanie, bo nie można w sklepie sprawdzić w jaki sposób dany produkt świeci. Ostatnio z ciekawości wyjąłem z tekturki jakąś przypadkową polską świetlówkę POLAMP by porównać z inną, bodajże OSRAM. I zdziwienie może tu kogoś duże spotkać, bo "niemarkowa" polska żarówka, nie dość, że zapaliła się bez zwłoki - a OSRAM po sekundzie, to do tego od początku zabłysła mocnym światłem, które oceniam na powyżej 60% jej mocy. I bardzo szybko osiągnęła prawie maksimum wydajności. A markowa żaróweczka rozpalała się od jakichś 30% mocy przez dobrą minutę.
Podobnie jest z LEDami. Marka, zapewnienia producenta, siła światła, barwa. Wszystko zdaje się być jednym wielkim marketingowym bełkotem i testowaniem ile zniesie konsument. Ja póki co bojkotuję taki stan rzeczy i poczekam na sprawdzalne namacalnie opakowania, na rzetelne opisy itd. Zostaję przy halogenach z ich wadami i tyle. :( Przynajmniej wiem, że płacę za prąd, a nie za nabijanie mnie w balona.
Ja też. Kupiłem 30 zwykłych żarówek 25 W, w dodatku zakazanych, bo matowych :) Potrzebuję 24, resztę mam jako zapas.
1. http://allegro.onet.pl/moc-led-gu10-24x5050-smd-320lm-40w-alu-ccd-wys-0zl-i1465405779.html
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img689.imageshack.us/i/mojeledy.jpg/)
2.http://allegro.onet.pl/gu10-led-smd-24-smok-350lm-true-rms-5w-wys-free-i1475987873.html
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img231.imageshack.us/i/lumenmaxsmok.jpg/)
3.http://allegro.onet.pl/gu10-led-3x1w-hp-240lm-od-lumenmax-wys-free-dla-3-i1463403590.html
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img508.imageshack.us/i/lumenmax3x1w.jpg/)
4. halogen z Tesco
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img535.imageshack.us/i/halogen.jpg/)
Mam jeszcze 2 inne LEDy ale tamte to można od razu odsprzedać do miejskiej kostnicy.
Także to co piszą że to niby ciepłe światło można sobie w buty wsadzić. Tych sprzedawców też. Choć mój znajomy trafił na allegro coś co w/g Niego świeci dokładnie jak halogen. Tyle że niestety nie może namierzyć sprzedawcy. Będę za 2 tygodnie w PL to rzucę na to coś okiem. Widmo halogenów zawisło nad naszym mieszkaniem....
Moc w LEDach jest, i po 100W (elektrycznej, nie wydumanej swietlnej), tylko cena...
a i zimne (swiatlo) pewnie troche.
Klik (http://www.tme.eu/pl/katalog/?art=HLDPM12-655-25#id_category%3D112916%26%26md5%3Dt751c629a78225a f68d5fa817bc51378e%26path%3D%3B112916%26page%3D2%2 C20)
Ja tej drugiej żarówce pod względem mocy nic zarzucić nie mogę. Kąt świecenia też jest, powiedziałbym, więcej niż dobry. Tylko ten cholerny kolor światła.... :( :(
Ostatnio z ciekawości wyjąłem z tekturki jakąś przypadkową polską świetlówkę POLAMP by porównać z inną, bodajże OSRAM. I zdziwienie może tu kogoś duże spotkać, bo "niemarkowa" polska żarówka, nie dość, że zapaliła się bez zwłoki - a OSRAM po sekundzie, to do tego od początku zabłysła mocnym światłem, które oceniam na powyżej 60% jej mocy. I bardzo szybko osiągnęła prawie maksimum wydajności. A markowa żaróweczka rozpalała się od jakichś 30% mocy przez dobrą minutę.
Tylko że ta pierwsza będzie żyła 4 razy krócej, niż druga. Niestety szybkie zapalanie świetlówek mocno skraca ich żywotność. Jak ktoś tego nie wie, to nabiera się na "tanie" chwyty marketingowe :).
Art Erie
16-03-2011, 13:54
[...] Tylko ten cholerny kolor światła.... :( :(
Nie bardzo rozumiem co Ci nie pasuje. Próbujesz porównać LED do zwykłaego halogena, ale to tak jakbyć miał zrobić to odwrotnie... To są różne żródła światła. Ba nawet porównując halogeny o różnej mocy temperatura barwowa będzie inna (podobna).
Oko się przyzwyczaja i większość żródeł światła można zaakceptować i polubić, osobiście nie miałem z tym żadnego problemu - przejście z halogenów na LED.
Burkinafaso
16-03-2011, 15:47
Tylko ten cholerny kolor światła.... :sad: :sad:
:mrgreen::mrgreen::mrgreen: Sorry, tak mi się przypomniało...
.... I tu niespodzianka - o ile zimny jest niebieski (nie dosłownie, rzecz jasna) to ciepły jest... niebieskawy:mrgreen:. Gdybyś w pokoju dał jeden rząd zwykłych żarówek a drugi rząd superzaje..stych PowerLED 3W to na jednej połowie miałbyś klimat rodem ze słonecznej, egzotycznej plaży ale za to z drugiej połowy "ciągnęłoby" jak z radzieckiego lodołamacza dryfującego w kierunku bieguna północnego...
A przecie życzliwie uprzedzałem.;) Nie ma co się dziwować, tylko trza wywalić pozostałe w domu halogeny z Tesco (fuj!!!:D) i zmienić je na LEDy - nie będzie przynajmniej do czego porównać...;)
Tylko że ta pierwsza będzie żyła 4 razy krócej, niż druga. Niestety szybkie zapalanie świetlówek mocno skraca ich żywotność. Jak ktoś tego nie wie, to nabiera się na "tanie" chwyty marketingowe :).
Nie interesuje mnie żywotność, interesuje mnie wygoda. W kuchni nieużywalna jest żarówka o zwłoce w zapalaniu. Może przyprawić o rozstrój nerwowy.
PS. I ważna dla mnie jest temperatura do jakiej nagrzewa się powietrze wokół, by dostać odpowiednią jasność w danym żyrandolu. Czyli zamiast "2 x max 60W" wkręcam bez obaw 2 x 24W świetlówki kompaktowe (i dostaję odpowiednik żarówki o mocy 200W, ale bez obaw o spalenie abażuru na przykład).
Nie bardzo rozumiem co Ci nie pasuje. Próbujesz porównać LED do zwykłaego halogena,
Nie próbuję. Po prostu je porównuję i widzę jakie światło jest dla mnie bardziej przyjazne. Nie wyobrażam sobie takiego światła w salonie bo by mnie krew zalała po minucie.
A przecie życzliwie uprzedzałem.;)
Nie Ty jeden. Ale mam taką naturę że muszę się sam przekonać, organoleptycznie
"Tylko ten cholerny kolor światła...."
Halogen generuje raczej ciagle widmo,
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/halogen_500W-1.jpg
źródło (http://www.spectra-laser.pl/obrazki/halogen_500W.jpg)
LED z pewnymi zwichrowaniami
(jesli mowa o tzw. bialych. w rzeczywistosci jest to UV i luminofor).
Byc moze tutaj lezy przyczyna.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/03/bialy_led-1.jpg
źródło (http://www.spectra-laser.pl/obrazki/bialy_led.jpg)
Jedno wzniesienie moze reprezentowac kolor "normalny", a drugie "trupi" (taka luzna hipoteza, z braku mozliwosci nie analizowalem).
Co gorsza - LEDy cieple i zimne zasadniczo roznia sie na wykresie tylko jednym wzgorkiem.
Drugi jest niemal identyczny w obydwu przypadkach.
Wynika z tego, ze nawet gdyby zmieszac dwa rodzaje, to efekt nie musi zadowalac.
Prawdopodobnie producenci (poki co) przedkladaja ilosc swiatla nad jego jakosc.
Patrzac na problem z innej strony - mozesz sie pobawic aparatem, fotografujac biala powierzchnie
i obserwujac kolorowe histogramy. Moze uda sie dostrzec pewne zaleznosci i wyciagnac wnioski
o znaczeniu praktycznym.
A wie ktoś czemu nie ma takich -->> http://www.energybulbs.co.uk/products/Energy+Saving+Bulbs/Energy+Saving+GU10+Bulbs/Economy+Low+Energy+GU10+7W/3560407181 świetlówek w ofercie normalnych firm ? Tzn chyba są ale rozmiarowo są dłuższe od halogenów. Ktoś w ogóle ma pojęcie jak to się sprawdza?
Nie interesuje mnie żywotność, interesuje mnie wygoda. W kuchni nieużywalna jest żarówka o zwłoce w zapalaniu. Może przyprawić o rozstrój nerwowy.
Jak chcesz, ale to tak jakbyś się wkurzał, że D3 jest takim super wypasionym aparatem, a nie mieści się w kieszeni spodni. Pierwszy z brzegu tani kompakt bije go pod tym względem na głowę. Są rzeczy, których nie da się przeskoczyć i dobrze jest mieć tego świadomość.
A wie ktoś czemu nie ma takich -->> http://www.energybulbs.co.uk/products/Energy+Saving+Bulbs/Energy+Saving+GU10+Bulbs/Economy+Low+Energy+GU10+7W/3560407181 świetlówek w ofercie normalnych firm ? Tzn chyba są ale rozmiarowo są dłuższe od halogenów. Ktoś w ogóle ma pojęcie jak to się sprawdza?
Mam u siebie jedną taką, ale 11W
Są dość długie gabarytowo, bardzo długo się rozgrzewa, ale jak już po 5min ;) się nagrzeje to świeci dobrze.
Jak chcesz, ale to tak jakbyś się wkurzał, że D3 jest takim super wypasionym aparatem, a nie mieści się w kieszeni spodni. Pierwszy z brzegu tani kompakt bije go pod tym względem na głowę. Są rzeczy, których nie da się przeskoczyć i dobrze jest mieć tego świadomość.
Zły przykład, bo D3 i kompakt służą do różnych celów, a żarówki do identycznego. Podam inną analogię. To tak jakbym kupił reporterskie D3, z dobrym ISO i ta samą matryca co w D700, ale D3 by wykonywał 1 zdjęcie na sekundę (a D700 - 7kl/s) - wtedy zgoda - D3 byłby dla mnie bublem. Bo tym właśnie się różnią te żarówki - prędkością. Zatem po pierwsze w opisie towaru powinny być podane dwie wartości: czas do pojawienia się światła oraz czas po którym żarówka osiąga jasność powyżej 60% (ja wolałbym 80%) jasności. I niektórzy producenci zaczynają te informacje prezentować! Żywotność chętnie prezentują w tysiącach godzin. Ale to jest podobnie jak w aparatach wartość uśredniona. Jednemu migawka padnie szybko, drugiemu wolniej. Materiał teoretycznie wytrzymuje ileś tam. Natomiast czy dadzą mi gwarancję na te 10 tysięcy godzin świecenia? W nowo zakupionym projektorze, żarówka strzeliła mi po 30 godzinach projekcji. Ale na nią jest gwarancja precyzyjnie określona i procesor zlicza jej czas świecenia.
Ale wracając do analogii z powolnym D3. Co z tego, że taki jednoklatkosekundowy D3 miałby 50 razy dłuższą żywotność, skoro jest nieużywalny w założonych przeze mnie warunkach? A założenie jest takie: pstryk - światło, pstryk brak światła. A nie: pstryk - o kurde, kopnąłem psa i stłukłem szklankę, światło.
A że się da wykonać dobry produkt, mówi mi świetlówka kompaktowa EMOS, kupiona w ciemno do kuchni. Świeci jak 120W albo i mocniej i już od miesięcy spokojnie spełnia swoje zadanie. Jeżeli by nawet teraz padła, to chętnie kupię kolejną identyczną, bo 12 złotych na rok użytkowania, ale połączone z pełnym zadowoleniem z rezultatów, to dla mnie osobiście pełnia szczęścia.
Zły przykład, bo D3 i kompakt służą do różnych celów (...)
Nie, służą do tego samego celu - robienia zdjęć, a różnią się tak jak świetlówki - zastosowaniem. D3 stosuje się tam, gdzie kompakt ze względu na jego właściwości (szybkość, jakość) się nie nadaje i na odwrót: kompakty stosuje się tam, gdzie D3 ze względu na swój rozmiar, cenę, itp. się nie nadaje. W obu przypadkach wyboru powinno się dokonywać uwzględniając jego konsekwencje. Dokładnie tak samo jest ze świetlówkami: szybkie dajesz tam, gdzie musisz mieć światło od razu, a wolne tam, gdzie nie musisz (także mając na względzie konsekwencje tego wyboru).
Osram Dulux są na 6000/10000 godzin albo załączeń, lub 6/10 lat (są różne wersje) i producent daje na to gwarancję. O innych nie wiem.
Osram produkuje też świetlówki zapalające się od razu - są tańsze i nie mają gwarancji na żywotność (albo mają rzędu 1 roku).
Wnioski niech każdy wyciągnie sam :).
Dokładnie tak samo jest ze świetlówkami: szybkie dajesz tam, gdzie musisz mieć światło od razu, a wolne tam, gdzie nie musisz (także mając na względzie konsekwencje tego wyboru).
A wcale nie, bo mogę dać szybkie świetlówki wszędzie. Natomiast kompaktu i D3 nie użyję zamiennie. Choćbym kupił 1000 kompaktów, to nie uzyskam możliwości D3 (i odwrotnie). Natomiast jeżeli kupię 10 świetlówek natychmiastowych (wymienianych co rok powiedzmy) to uzyskam to, co w jednej powolnej, ale żywotnej. To ja wolę mieć w domu same szybkie. Stać mnie na taki luksus, a co!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.