PDA

Zobacz pełną wersję : nauka fotografii



Am113
01-02-2011, 00:25
witam!

Jakie polecacie szkoły/kursy foto? Chodzi o zdobycie dobrych umiejętności, obycie się ze sprzętem, ale także ukierunkowanie się fotograficzne ?

pozdrawiam

wer
01-02-2011, 00:43
Obycia ze sprzętem nie da żadna szkoła, trzeba brać aparat i fotografować. Co do kursów trzeba spróbować co Ci odpowiada, nie ma jednego dobrego kursu dla wszystkich. Z góry odradzam kursy online. Większość jakie widziałem są tragiczne, chodzi tylko wyciągnięcie kasy od kursantów.

Jacenty Z.
01-02-2011, 01:10
Niestety, też mam takie wrażenie, że komercyjne kursy często działają na zasadzie "my sprawimy byś przez chwilę poczuł się jak zawodowy fotograf, a ty spraw, żeby twoje pieniądze poczuły się dobrze w naszej kieszeni" ;)

Na początek raczej parę dobrych podręczników, instrukcja obsługi aparatu, własne dociekania i regularny trening. Chyba że ktoś ma chroniczną niechęć do samokształcenia.

spongo
01-02-2011, 08:02
Obsługę aparatu proponuję opanować samemu, mamy takie czasy, że dla opornych metoda "kolejnych doborów" nie jest w tym przypadku bardzo kosztowna.

Am113
01-02-2011, 19:01
dzięki za sugestie, a co sądzicie o studium foto, albo jakimś studium lub podyplomowce z grafiki komputerowej. Mam troszkę czasu wolnego i chciałbym to jakoś zagospodarować.

MatusP
01-02-2011, 22:32
Jak masz tyle wolnego czasu, żeby studiować fotografię, to radzę raczej spędzać go z aparatem, niż na uczelni. Sam jestem przeciwnikiem wszelkiego rodzaju kursów w tej dziedzinie - po to jest internet, żeby każdy mógł wiedzieć wszystko o wszystkim, co go interesuje. A po to jest fotografia cyfrowa, żeby ćwiczenia nie bolały.

Am113
01-02-2011, 23:32
masz racje, ja też trochę przymykam oko na naszą polską edukacje, warsztat i pstrykanie zdjęć jest najważniejsze ale chodzi również o "bycie" wśród fotografów, zasmakowanie środowiska, rozszerzenie znajomości fotograficznych;), a ukończenie prestiżowego kursu czy szkoły również coś wnosi do warsztatu, no i z drugiej strony patrząc na to że dziś dużo ludzi zajmuje się fotografią, to ewentualnie zdobycie dobrego papieru jest potwierdzeniem tego że jesteś dobry..oczywiście biorąc pod uwagę że ma się jakiś talent czy widzenie artystyczne bo sam papier nic nie daje.

wer
02-02-2011, 00:35
Internet nie zapewnia jednego, rozmowy z fachowcem. Który na spokojnie pokaże błędy, wskaże drogę, pozwoli przezwyciężyć pewne sprawy. Duża część fotografii to psychologia. I dla samego siebie, jak nie bać się fotografować ludzi i sposoby jak rozmawiać z fotografowaną osobą. Także pracy w studio nie da się nauczyć z netu. Jest sporo rzeczy, które ktoś pokazuje na żywo i wiemy o co chodzi, a przeczytanie i 1000 książek tego nam nie da.

miron19j
02-02-2011, 01:09
Internet nie zapewnia jednego, rozmowy z fachowcem... Jest sporo rzeczy, które ktoś pokazuje na żywo i wiemy o co chodzi, a przeczytanie i 1000 książek tego nam nie da.
jest jeszcze jedna sprawa. Kwestia rzetelności przekazywanej wiedzy. Kiedyś w necie czytałem poradnik pisany przez kogoś, kto chyba sam się uczył w necie. Aż się roiło od błędów merytorycznych.
W porządnej szkole taka sytuacja nie ma prawa się zdarzyć.

MatusP
02-02-2011, 15:14
Także pracy w studio nie da się nauczyć z netu. Jest sporo rzeczy, które ktoś pokazuje na żywo i wiemy o co chodzi, a przeczytanie i 1000 książek tego nam nie da.

Tu się nie zgodzę - ostatnio cała moja fotografia to nic innego jak odtwarzanie warunków studyjnych w plenerze (w mniejszym lub większym stopniu). W całości nauczyłem się tego dzięki internetowi.

wer
02-02-2011, 21:22
Tu się nie zgodzę - ostatnio cała moja fotografia to nic innego jak odtwarzanie warunków studyjnych w plenerze (w mniejszym lub większym stopniu). W całości nauczyłem się tego dzięki internetowi.

I jesteś pewny, że wszystko jest dobrze? Że nie popełniasz błędu i że dochodzisz wieloma próbami do rzeczy, które ktoś może objaśnić w 2 minuty?

Am113
03-02-2011, 00:07
samokształcenie jest dobra ale na kursach można się też ciekawych rzeczy dowiedzieć

MatusP
03-02-2011, 16:39
I jesteś pewny, że wszystko jest dobrze? Że nie popełniasz błędu i że dochodzisz wieloma próbami do rzeczy, które ktoś może objaśnić w 2 minuty?

Uczę się z internetu, ale od najlepszych - od McNally'ego (z bloga i z filmów na Kelbytraining.com, które zawierają więcej praktycznej wiedzy niż wiele warsztatów na żywo), do Zacka Ariasa, od Łukasza Piecha i paru innych ludzi. Mój sposób pracy na sesji jest bardzo podobny do tego, co robią oni i większość profesjonalistów (znaczy najpierw oglądamy lokację, potem kawałem po kawałku oświetlamy itd.). I zdecydowanie wolę taką formę edukacji, niż warsztaty.


samokształcenie jest dobra ale na kursach można się też ciekawych rzeczy dowiedzieć

Szczerze wątpię, że więcej, niż od osób, które wymieniłem. Ale to może być osobnicza kwestia - nie każdy lubi uczyć się sam.

Am113
03-02-2011, 18:25
ale z drugiej strony dyplom prestiżowego kursu/szkoły może dać większe szanse ew. zatrudnienia czy wzrostu zleceń, co o tym myślicie?

freefly
03-02-2011, 19:28
ale z drugiej strony dyplom prestiżowego kursu/szkoły może dać większe szanse ew. zatrudnienia czy wzrostu zleceń, co o tym myślicie?

Wiem na 100%, że dyplom ukończenia Harvardu lub Cambridge nie gwarantuje pracy w naszym kraju.
Tym bardziej dyplomy kursów foto nie zwiększą szans "photographa".:wink:

Jacenty Z.
03-02-2011, 20:34
W tej kwestii zgodziłbym się z przedmówcą. Do tego obawiam się, że dziś, w czasach "klęski nadmiaru wszystkiego" (za wyjątkiem zapotrzebowania na ludzką pracę) zostanie jakimś nowym "mistrzem fotografii" to zdarzenie występujące w granicach błędu statystycznego ;)

Am113
04-02-2011, 19:05
no tak w sumie dużo możliwości a tak naprawę robić niema komu :P

teh_14m3
04-02-2011, 20:20
ale z drugiej strony dyplom prestiżowego kursu/szkoły może dać większe szanse ew. zatrudnienia czy wzrostu zleceń, co o tym myślicie?

Tak z ciekawości się zapytam, wie ktoś która szkoła foto w Polsce jest prestiżowa?

wer
04-02-2011, 21:41
Zpaf?

matys
04-02-2011, 22:35
ciekawych rzeczy zawsze sie można dowiedzieć, ale według mnie, dopóki nie poznasz swoich potrzeb, to szkoła ci niepotrzebna. Napisałeś, że szukasz szkoły, żeby się ukierunkować. Wnioskuję, że nie wiesz co chcesz robić, a na bank szkoła Ci w tym nie pomoże. Najpierw pobaw się sam, poczytaj, popróbuj, a potem zrób kurs ewentualnie w tym, co cię zainteresuje lub w czym uznasz, że nie wiesz....

to tak moim skromnym zdaniem

Am113
05-02-2011, 11:35
no właśnie interesuje mnie fotografia w szerokim pojęciu. Na kilku kursach już byłem i to różnie bywało

teh_14m3
05-02-2011, 20:31
Zpaf?

Raczej w młodym pokoleniu odbierany jest jako straszny komunistyczny beton, przynajmniej tak słyszałem.

marszull
05-02-2011, 22:08
Tak z ciekawości się zapytam, wie ktoś która szkoła foto w Polsce jest prestiżowa?

lodzka filmowka

velaskez
05-02-2011, 23:03
Wiem na 100%, że dyplom ukończenia Harvardu lub Cambridge nie gwarantuje pracy w naszym kraju.
Tym bardziej dyplomy kursów foto nie zwiększą szans "photographa".:wink:

Kijowe porównanie. Jak ukończysz Harvard czy Cambridge, to zatrudnią Cię z pocałowaniem ręki.
A dyplomy kursów foto?...Tu raczej liczy się Twój warsztat i Twoje dotychczasowe pracy, aniżeli jakieś certyfikaty, które niby dowodzą, że coś umiesz.

Am113
06-02-2011, 10:24
warsztat jednak trzeba gdzieś zdobyć np trudno jest robić zdjęcia powiedzmy sesje zdjęciowe nie mając chętnych do pozowania :)

teh_14m3
06-02-2011, 19:40
lodzka filmowka

Jak sama nazwa wskazuje bardzo prestiżowa szkoła dla fotografów.

(Specjalnie wytłuściłem słowa kluczowe dla tej wypowiedzi)

marszull
06-02-2011, 20:42
Proponuje jednak doczytac jakie wydzialy i specjalnosci sa na filmowce

korsarz
07-02-2011, 02:33
Właśnie łódzka filmówka jest bardzo prestiżową szkołą fotograficzną.

http://www.filmschool.lodz.pl/pages/view/65-fotografia

Jeśli chodzi o szkolenia, to myślę, że fotografia aktu jest super, przynajmniej panienki są na żywo nagie co odróżnia takie szkolenie od książki na ten sam temat. :D

teh_14m3
07-02-2011, 02:43
Proponuje jednak doczytac jakie wydzialy i specjalnosci sa na filmowce

proponuje jednak doczytać to co napisałem powyżej.


Właśnie łódzka filmówka jest bardzo prestiżową szkołą fotograficzną.


ja o tym wiem. Zastanawia mnie jedynie czy większości społeczeństwa nie kojarzy się jednak z filmem, jak sama nazwa wskazuje. Głównie ze względu na definicję słowa "prestiż".

freefly
07-02-2011, 03:00
ja o tym wiem. Zastanawia mnie jedynie czy większości społeczeństwa nie kojarzy się jednak z filmem, jak sama nazwa wskazuje. Głównie ze względu na definicję słowa "prestiż".

Większość społeczeństwa właśnie kojarzy z filmem, tylko dlatego, że w obiegowej nazwie jest słowo "filmówka". ;) Bo gdyby było " pomidorówka", to kojarzyliby z zupą.
Większość społeczeństwa nie jest w stanie zdefiniować słowa "prestiż" (bez zaglądania do wikipedii;)).

teh_14m3
07-02-2011, 03:27
Większość społeczeństwa właśnie kojarzy z filmem, tylko dlatego, że w obiegowej nazwie jest słowo "filmówka". ;) Bo gdyby było " pomidorówka", to kojarzyliby z zupą.
Większość społeczeństwa nie jest w stanie zdefiniować słowa "prestiż" (bez zaglądania do wikipedii;)).

Zacznijmy od tego, że słowo nawiązujące do filmu nie funkcjonuje tylko w obiegowej nazwie ale też w oficjalnej. Dodatkowo nazwa szkoły nie ma nic wspólnego z fotografią, ba, nawet wydział na którym jest specjalizacja kompletnie nazwą się nawet nie ociera. Dalej mówisz, że większość społeczeństwa nie jest w stanie zdefiniować słowa "prestiż", znowu się mylisz. Każdy jest to w stanie zdefiniować, niekoniecznie poprawnie ;)

Może napiszę do czego dążę. W Polsce nie ma szkoły która byłaby kojarzona przez większość społeczeństwa, a co za tym idzie nie ma szkoły prestiżowej. Przynajmniej w kontekście który został poruszony w temacie - zdobywania nowych, lepszych kontraktów. To właśnie musi być coś takiego jak Cambridge czy Oxford, będące swego rodzaju słowem kluczem. Pamiętajmy, że w tym zawodzie to w większości lud daje zlecenia, a nie ludzie znający się na sztuce fotograficznej. Bo raczej ciężko mi sobie wyobrazić fotografa pracującego dla wielkich świata mody, pytającego się wcześniej na jaki kurs foto się zapisać ;)

freefly
07-02-2011, 03:48
Zacznijmy od tego, że słowo nawiązujące do filmu nie funkcjonuje tylko w obiegowej nazwie ale też w oficjalnej. Dodatkowo nazwa szkoły nie ma nic wspólnego z fotografią, ba, nawet wydział na którym jest specjalizacja kompletnie nazwą się nawet nie ociera. Dalej mówisz, że większość społeczeństwa nie jest w stanie zdefiniować słowa "prestiż", znowu się mylisz. Każdy jest to w stanie zdefiniować, niekoniecznie poprawnie ;)

Może napiszę do czego dążę. W Polsce nie ma szkoły która byłaby kojarzona przez większość społeczeństwa, a co za tym idzie nie ma szkoły prestiżowej. Przynajmniej w kontekście który został poruszony w temacie - zdobywania nowych, lepszych kontraktów. To właśnie musi być coś takiego jak Cambridge czy Oxford, będące swego rodzaju słowem kluczem. Pamiętajmy, że w tym zawodzie to w większości lud daje zlecenia, a nie ludzie znający się na sztuce fotograficznej. Bo raczej ciężko mi sobie wyobrazić fotografa pracującego dla wielkich świata mody, pytającego się wcześniej na jaki kurs foto się zapisać ;)

A tak w ogóle, to o co chodzi w tym wątku?;)

marszull
07-02-2011, 11:25
jesli prestiz szkoly mialby pomagac w zdobywaniu "lepszych kontraktow" tak jak piszesz
to niczego lepszego niz filmowka w Polsce nie znajdziesz
Ludzie ktorzy powinni wiedziec ze na filmowce jest fotografia i jest ok, beda to wiedzieli
A ze wieksza czesc spoleczenstwa nie bedzie tego kojarzyla? tym bym sie nie przejmowal, bo podobnie bedzie z Cambridge czy Oxford :)
Jeszcze inna sprawa ze fotografia jest tak specyficzna dziedzina ze w zdobywaniu zlecen
szkola ma najmniejsze znaczenie. Licza sie znajomosci i portfolio. i to w takiej kolejnosci jak napisalem. I nie tylko w Polsce, ale tak jest na calym swiecie.

freefly
07-02-2011, 11:38
szkola ma najmniejsze znaczenie. Licza sie znajomosci i portfolio. i to w takiej kolejnosci jak napisalem. I nie tylko w Polsce, ale tak jest na calym swiecie.

Zgadzam się w 100%. Kontakty to podstawa. Bez kontaktów zostaje szczęście i portfolio "i to w takiej kolejności jak napisałem",:smile: znaczy się tańszy+szybszy=lepszy.

teh_14m3
07-02-2011, 12:09
jesli prestiz szkoly mialby pomagac w zdobywaniu "lepszych kontraktow" tak jak piszesz
to niczego lepszego niz filmowka w Polsce nie znajdziesz
Ludzie ktorzy powinni wiedziec ze na filmowce jest fotografia i jest ok, beda to wiedzieli
A ze wieksza czesc spoleczenstwa nie bedzie tego kojarzyla? tym bym sie nie przejmowal, bo podobnie bedzie z Cambridge czy Oxford :)
Jeszcze inna sprawa ze fotografia jest tak specyficzna dziedzina ze w zdobywaniu zlecen
szkola ma najmniejsze znaczenie. Licza sie znajomosci i portfolio. i to w takiej kolejnosci jak napisalem. I nie tylko w Polsce, ale tak jest na calym swiecie.

chłopie, dlaczego próbujesz ze mną dyskutować używając argumentów które sam wcześniej przytoczyłem? :D

Pamiętajmy tylko że 90% fotografów pracuje bezpośrednio na zlecienie "ludu" więc akurat ten cały "prestiż" poruszany przez autora wątku ma tutaj duże znaczenie. Niestety w Polsce nie da się czegoś takiego zdobyć ucząc się w konkretnej szkole. Tyle.

marszull
07-02-2011, 14:01
chłopie, dlaczego próbujesz ze mną dyskutować używając argumentów które sam wcześniej przytoczyłem? :D

Pamiętajmy tylko że 90% fotografów pracuje bezpośrednio na zlecienie "ludu" więc akurat ten cały "prestiż" poruszany przez autora wątku ma tutaj duże znaczenie. Niestety w Polsce nie da się czegoś takiego zdobyć ucząc się w konkretnej szkole. Tyle.

Prestiz szkoly ma znaczenie nie przy komercyjnych zleceniach ale przy fotografii artystycznej.
Zapytales o prestizowe szkoly dla fotografow w Polsce to Ci odpowiedzialem
i nadal uwazam ze filmowka jest bardzo prestizowa
ale wcale nie napisalem ze to pomoze zdobyc zlecenia (bo Ty o to nie pytales)
O tym pisal Am113 ale na jego posta nie odpowiadalem ;)
Po prostu chyba sie dobrze nie zrozumielismy.

I moim zdaniem przy komercyjnej fotografii tzw zleceniach
to jest tak na calym swiecie, nie jest to specyfika polska, ale o tym juz pisalem w poprzednim poscie

Am113
07-02-2011, 21:44
no tak trzeba brać pod uwagę że szkoła jest dla własnego rozwoju, i jak wiadomo w naszym kraju nie zapewnia pracy. Wydaje mi się że jedynie może pomóc w rozwoju jak i w zdobyciu ew. kontaktów. Tytuł może fajnie wyglądać w info czy cv ale nie w teorii i jak leży w szufladzie i się kurzy.

teh_14m3
08-02-2011, 17:30
ale wcale nie napisalem ze to pomoze zdobyc zlecenia (bo Ty o to nie pytales)
O tym pisal Am113 ale na jego posta nie odpowiadalem ;)
Po prostu chyba sie dobrze nie zrozumielismy.

staram się zwykle nawiązywać do tematu wątku ;) A i jeszcze będąc upierdliwym to znowu nie masz racji ponieważ napisałeś reposta (odpowiedź) do topica (wątku) założonego przez Am113, więc nie ma możliwości abyś nie odpowiadał na jego pytanie :P :twisted:


no tak trzeba brać pod uwagę że szkoła jest dla własnego rozwoju, i jak wiadomo w naszym kraju nie zapewnia pracy. Wydaje mi się że jedynie może pomóc w rozwoju jak i w zdobyciu ew. kontaktów. Tytuł może fajnie wyglądać w info czy cv ale nie w teorii i jak leży w szufladzie i się kurzy.

o kontaktach zapomnij, ew. możesz się dowiedzieć jak to wygląda w "prawdziwym świecie". No i jak sam napisałeś może coś tam dodatkowego się nauczysz, a jeśli to będzie dobra szkoła to napewno pokażą ci zupełnie inne od technicznego spojrzenie na fotografię.

marszull
08-02-2011, 18:32
staram się zwykle nawiązywać do tematu wątku ;) A i jeszcze będąc upierdliwym to znowu nie masz racji ponieważ napisałeś reposta (odpowiedź) do topica (wątku) założonego przez Am113, więc nie ma możliwości abyś nie odpowiadał na jego pytanie :P :twisted:


znowu? zapytales o to czy ktos zna jakies prestizowe szkoly foto, to cytujac TWOJE PYTANIE
odpowiedzialem
i nadal uwazam ze bardziej prestizowej szkoly fotograficznej w Polsce nie ma,
uwazam tez ze dyplom nie pomoze w znalezieniu komercyjnych zlecen,
ale jesli chodzi o kariere artystyczna to pomoze i to sporo

dla mnie EOT

teh_14m3
08-02-2011, 19:07
znowu?

chłopie, czytaj po kilka razy, bo raz to dla ciebie za mało... a i na przyszłość bierz pod uwagę emoty, wiele wnoszą do tekstu.

Am113
09-02-2011, 00:01
dodają prawdziwych emocji :P a co do praktycznej strony nauki fotografii, wiadomo robić foty i to wszystkiemu co się rusza i nie rusza, ja mam problem z modelkami na początku wszystkie chciały hehe zaszpanowałem d 90 i spoko ale teraz to jakoś zanikło, wiadomo początki nie zawsze będą rewelacyjne i to może odciągnąć od zdjęć, no ale gdzieś trzeba ćwiczyć, co wy na to ?

panoramix
25-02-2011, 15:41
a co do praktycznej strony nauki fotografii, wiadomo robić foty i to wszystkiemu co się rusza i nie rusza

To o czym piszesz, to jest zwykłe pstrykanie, które powinno być zakwalifikowane jako dręczenie sprzętu :D
Kadr ma być kompozycją przemyślaną, a nie pstrykiem sytuacji jaka ma miejsce tu i teraz, wraz całym zgiełkiem temu towarzyszącym.


ja mam problem z modelkami na początku wszystkie chciały hehe zaszpanowałem d 90 i spoko ale teraz to jakoś zanikło, wiadomo początki nie zawsze będą rewelacyjne i to może odciągnąć od zdjęć, no ale gdzieś trzeba ćwiczyć, co wy na to ?

Dziwisz się? Jeśli nie zaaranżowałeś tego odpowiednio (budowa kadru, światło, pozy), to dziewczyny oglądając wynik doszły do wniosku, że takie zdjęcia..., to one sobie same..., komórką...
A efekt o którym piszesz, to nie odciąganie, a raczej odpychanie. I następuje wówczas, gdy efekt pracy jest gorszy od oczekiwań. Szpanowanie o którym wspomniałeś, na pewno Ci w tym dopomogło.
Co do ćwiczeń - wybieraj obiekty, które się nie obrażają i nie nabędą o fotografie złych opinii.

Am113
04-03-2011, 07:38
spokojnie :) to miałbyć taki kolokwializm :) no wiem szpanowanie nie zawsze dobra sprawa ale jak przeczytałem opinie pewnego słynnego fotografa że im większy aparat/szkło to tym większy budzi prof. :) no ale oczywiście trzeba uwzględniać tutaj również doświadczenie.. na początek może to i dobrze :) A ogólnie problemy z modelkami były takie że nie mam studia wszystkie zdjęcia robię w plenerze a jak wiesz zima była mroźna więc tak to jest :)

wesu
04-03-2011, 15:00
Uczę się z internetu, ale od najlepszych - od McNally'ego (z bloga i z filmów na Kelbytraining.com, które zawierają więcej praktycznej wiedzy niż wiele warsztatów na żywo), do Zacka Ariasa, od Łukasza Piecha i paru innych ludzi. Mój sposób pracy na sesji jest bardzo podobny do tego, co robią oni i większość profesjonalistów (znaczy najpierw oglądamy lokację, potem kawałem po kawałku oświetlamy itd.). I zdecydowanie wolę taką formę edukacji, niż warsztaty.

Przez sam internet "z takich stron" możesz co najwyżej nauczyć się techniki ale nie fotografii.
Wierz mi, że spotkania na żywo z kimś kto ma duże pojęcie o fotografii, przeglądniecie zdjęc i ich omówienie da Ci o wiele więcej i Cie ukierunkuję.
W internecie dowiesz się tylko że " jest krzywo, wykadruj po lewej..." ;)
Będziesz robić ładne zdjęcie takie jak wszyscy kopie innych bez głębszej refleksji.

wer
04-03-2011, 20:20
To o czym piszesz, to jest zwykłe pstrykanie, które powinno być zakwalifikowane jako dręczenie sprzętu :D
Kadr ma być kompozycją przemyślaną, a nie pstrykiem sytuacji jaka ma miejsce tu i teraz, wraz całym zgiełkiem temu towarzyszącym.


Są różne szkoły, cały nurt lomografii opiera się na pstryknięciu tu i teraz z tym całym szumem. Czasami właśnie zdjęcia tak zrobione wychodzą najfajniej. Można to nazwać "pierwszym wrażeniem", coś przyciąga nasz wzrok, wydaje się fotogeniczne i robimy wtedy zdjęcie. Bez pracowitego ustawiania kadru, na szybko. Tylko po prostu pstryk i jest. Oczywiście efekt może być różny, im większe doświadczenie, im większy talent tym więcej takich ujęć wyjdzie.

panoramix
05-03-2011, 20:31
To samo uskutecznia wielu znanych fotografów, używając do tego aparatów z obiektywem 35mm. Zmusza to do poszukiwań takiego ujęcia, by oddać "to coś", o czym wspominasz wyżej. Ale kompozycja musi być tak podana, by oglądający od razu skupił uwagę na tym, co chce przekazać autor. Nie ma chyba nic gorszego, niż zastanawiać się nad sensem przesłania obrazu, w którym nie jesteśmy w stanie jednoznacznie wskazać treści, bo dominuje zgiełk. Takie przesłanie płynie z rozmów choćby z Tomaszem Tomaszewskim, czy Marcinem Kydryńskim, z którym miałem okazję m.in., na ten temat rozmawiać, a nawet robić zdjęcia, Marcina Leicą M9 :)

credka
09-03-2011, 09:56
www.fotografiadlazawodowcow.pl szuka zainteresowanych, niestety w brzydki sposób, rozsyłając spam, czego bardzo nie lubię u poważnych firm :/
"Dzięki dofinansowaniu z Europejskiego Funduszu Socjalnego ceny naszych szkoleń są na prawdę konkurencyjne i wahają się w zależności od kursu, od 191 PLN do 275 PLN (to zaledwie kilkanaście procent zwykłej ceny kursu!!)
Lista szkoleń i cennik poniżej:
http://www.fotografiadlazawodowcow.pl/programy-szkolen,31,3,0"

Może ktoś skorzysta...

Elena
09-03-2011, 18:28
Przez sam internet "z takich stron" możesz co najwyżej nauczyć się techniki ale nie fotografii.
Wierz mi, że spotkania na żywo z kimś kto ma duże pojęcie o fotografii, przeglądniecie zdjęc i ich omówienie da Ci o wiele więcej i Cie ukierunkuję.
W internecie dowiesz się tylko że " jest krzywo, wykadruj po lewej..." ;)
Będziesz robić ładne zdjęcie takie jak wszyscy kopie innych bez głębszej refleksji.

Zdecydowanie popieram.
Sama wybrałabym się na ciekawe szkolenie, warsztaty z udziałem ciekawych ludzi, którzy chętni są przekazywać swoja wiedzę. Takie szkolenie gwarantuje zadowolenie.
Aktualnie szukam w sieci gdzie mogłabym się wybrać.