PDA

Zobacz pełną wersję : Jaki czytnik kart z hubem USB?



kkokosz
27-01-2011, 22:45
Do tej pory używałem takiego sobie czytnika Hama 35 in 1 i było dobrze. Jednak ostatnio namnożyło mi się różnych akcesoriów USB, a że kompa mam pod biurkiem, to na blat wyciągnięty jest tylko jeden przewód. No i oczywiście, żeby podłączyć np. pendrive'a muszę odłączyć czytnik, żeby podłączyć dysk zewnętrzny, trzeba odłączyć pendrive'a, żeby skorzystać z tabletu, trzeba odłączyć dysk... Zaczyna mnie to irytować ;)

Oczywiście mógłbym kupić po prostu hub USB i do niego podłączyć to wszystko, ale z reguły jest tak, że naraz chciałbym podłączyć czytnik i pendrive (dysk, tablet i reszta - okazjonalnie). Zatem zacząłem szukać czegoś takiego jak czytnik z wbudowanym portem USB, żeby móc ewentualne gadżety podłączać do czytnika.

Wydało się, że będzie to proste zadanie, jednak znalazłem w różnych sklepach i na allegro tylko jakieś dziwne czytniki za 20zł, a taki to dawno temu miałem i pożył kilka tygodni, więc nie mam zamiaru się w takie coś ładować. Tyle, że nie mogę odszukać jakichś fajnych, solidnych czytników z hubem... Znacie może coś takiego? Używacie? Widzieliście? Niby to pierdoła, a jednak mogłaby uprościć życie :)

Z kart używam tylko SD i CompactFlash, reszta średnio mnie interesuje :)

Dawidek
27-01-2011, 23:43
Sam używam właśnie Hamy takiej http://allegro.pl/czytnik-kart-pamieci-3-usb-hama-78491-za-69-z-i1417440290.html i daje rade.

kkokosz
28-01-2011, 00:06
Sam używam właśnie Hamy takiej http://allegro.pl/czytnik-kart-pamieci-3-usb-hama-78491-za-69-z-i1417440290.html i daje rade.

Wygląda interesująco :) A on ma SD? Bo z opisu wynika, że tylko CF/MS (chociaż na ostatniej fotce to jakby właśnie SD leżała ;) )

Dawidek
28-01-2011, 00:29
Ma SD :)

kkokosz
28-01-2011, 18:49
Dzięki za namiar - wydaje się, że właśnie czegoś takiego szukałem :)

kkokosz
08-02-2011, 17:52
Ok, czytnik zakupiłem i wydaje się, że to jest to, czego szukałem. Natomiast pozwolę sobie dodać uwagę na temat aukcji - nie jest to może negatyw, ale raz, że sprzedawca nie dał żadnego znaku, że pieniądze doszły i paczka jest wysłana (dopiero po mailu z zapytaniem), a na domiar złego wysłał paczkę InPostem, mimo zaznaczenia przesyłki pocztowej. Problem w tym, że w miejscu, gdzie mieszkam, nie mam kłopotów właściwie tylko z pocztą oraz UPS, reszta kurierów (w sensie, osób rozwożących paczki) jest mało "kontaktowa". Niestety, odbiór paczki okazał się "nieco" trudny. Zaniepokojony długim oczekiwaniem napisałem do sprzedającego, a ten podał mi numer przesyłki, po której sprawdziłem, gdzie jest paczka. Okazało się, że zalega w InPoście od 4 lutego. Dopiero dzisiaj udało mi się do nich dojechać i odebrać paczkę (oczywiście nie usłyszawszy nawet "przepraszam").
Generalnie zatem jestem zadowolony z czytnika, ale z realizacji zamówienia raczej mocno średnio...