Zobacz pełną wersję : Jakie są Waszym zdaniem najlepsze podręczniki do PS 5 i do Indesign 5
urbanned
27-01-2011, 17:39
Jak w temacie.
Nabyłem właśnie Photoshop cs5 w pakiecie z Indesign 5.
Potrzebuję teraz nabyć jakiś naprawdę dobry przewodnik zarówno dla jednego jak i dla drugiego programu.
de Fresz
27-01-2011, 17:48
Help + praktyczne ćwiczenia + trochę główkowania. Dobrych książek jest niewiele, zwłaszcza o Indyku, z większości nie da się nauczyć wiele sensownego. Weź do ręki jakiś magazyn, trochę zdjęć z netu i spróbuj sam poskładać jego strony. Do Szopa jest milion różnych tutków w sieci, wystarczy stawiać sobie zadania i próować je realizować na różne sposoby. Metody nauki może nienajłatwiejsze, ale za to najbardziej efektywne.
kelbytraining, lynda.com
Na wyciągnięcie ręki za parę groszy. IMO - to najlepsza metoda nauki softu od Adobe.
urbanned
28-01-2011, 00:04
Generalnie chodzi o to, że na PS pracuję już od około 2,5 roku - tyle, że na CS3.
Więc w przypadku CS5 nie chodzi więc o naukę ale raczej o podręcznik z wszystkimi możliwymi opcjami tego programu - na zasadzie porównania i dokładnego poznania różnic pomiędzy CS5 a CS3.
W przypadku Indesigna jakiś czas temu coś tam składałem z kolegą ale już nic nie pamiętam i tutaj przydałby mi się jakiś rzeczywisty kurs.
de Fresz
28-01-2011, 00:14
Generalnie chodzi o to, że na PS pracuję już od około 2,5 roku - tyle, że na CS3.
Więc w przypadku CS5 nie chodzi więc o naukę ale raczej o podręcznik z wszystkimi możliwymi opcjami tego programu - na zasadzie porównania i dokładnego poznania różnic pomiędzy CS5 a CS3.
Odkąd Adobe wprowadziło jakiś czas temu kolorowanie menusów (niby zupełna duperelka, a naprawdę przydatna), można sobie ustawić "What's new?". Plus z godzinka na przeklikanie się przez toolsy. Jak się wie z czym co się je, to tym bardziej nic poza helpem nie jest potrzebne. Szczególnych fajerwerków się nie spodziewaj, z wersji na wersję maleje ilość sensownych zmian, a rośnie liczba bezużytecznych gadżetów (jak nowe niby-automagiczne dorabianie tła, które powstało chyba z myślą o użytkownikach naszej klasy czy innego fejbuka, bo do niczego więcej się nie nadaje).
Wpisz w google co nowego w ps5 i masz od groma linków. Ja tak zrobiłem + help i wszystko jasne.
Post w tym samym czasię
2pompony
28-01-2011, 18:19
Sorry, będę odmiennego zdania - i na poparcie tego mam ponad 20 lat pracy w DTP: nie nauczysz się Indyka (i chyba PSa też) z tutków, książek, ani filmików. Jedyne, z czego można się naprawdę nauczyć, to z pracy; inaczej mówiąc prowadzisz rozpoznanie bojem i uczysz się na żywym organiźmie. Konkretna praca i Help w razie potrzeby (czyli co chwilę na początku). Helpy naprawdę są niezłe w tych programach.
Co dają Ci tutki? Odpowiedź jak zrobić jakiś myk, trick, czy coś w tym guście... Ale skąd masz wiedzieć, który trick czy sztuczka będą Ci potrzebne? Weźmy Indyka... OK, poczytasz coś o łamaniu, szpaltach, żywej paginie - i po co Ci to, jak będziesz projektować tylko plakaty? Po co Ci wiedza o budowaniu zagnieżdżonych indeksów, jak będziesz projektować tylko ulotki na 2 strony? Po co Ci bogata wiedza o współpracy Indyka z plikami xml, jak będziesz tworzyć tylko jakieś statyczne dokumenty? I tak dalej, i tak dalej...
Oczywiście jakaś wiedza podstawowa jest wymagana, ale tak naprawdę nauczysz się dopiero wtedy, jak będziesz miał upierdliwego klienta, który będzie płacić, ale i wymagać. Przypuśćmy, że jest coś, co da się zrobić tylko z prawej (taki przykład tylko). Wszyscy robią z prawej - czytasz, robisz tak samo, niby umiesz, ale tak naprawdę to zapomnisz jutro. Naprawdę to będziesz wiedzieć o czym mowa jak przyjdzie klient i zachce mu się, żebyś zrobił to coś z lewej.
Wtedy dopiero można zacząć szukać tutków, tricków, sztuczek i pomocy... Tak na sucho, bez konkretnej i pilnej potrzeby ani nie znajdziesz w tych tutkach tego, co potrzeba, ani nie zapamiętasz tego, co Ci się przyda, ani na końcu nie będziesz mądrzejszy niż byłeś na początku.
Wiesz kiedy nauczyłem się PSa? Jak pokazali mi kilkadziesiąt zdjęć dekoracji miłego ryneczku (aktualnie już rozebranych) zrobionych w piękny, słoneczny dzień i powiedzieli, że jutro chcą mieć ten rynek zrobiony w księżycową noc. Mnie by coś takiego nie przyszło do głowy, ale im przyszło - dzięki temu ja się nauczyłem, a potem zgarniałem za to niemałą kasę. :)
urbanned
29-01-2011, 11:36
Wiesz kiedy nauczyłem się PSa? Jak pokazali mi kilkadziesiąt zdjęć dekoracji miłego ryneczku (aktualnie już rozebranych) zrobionych w piękny, słoneczny dzień i powiedzieli, że jutro chcą mieć ten rynek zrobiony w księżycową noc. Mnie by coś takiego nie przyszło do głowy, ale im przyszło - dzięki temu ja się nauczyłem, a potem zgarniałem za to niemałą kasę. :)
:) nieźle!
Cos jednak na wstęp do Indesign potrzebuję.
Moim zdaniem najlepsze są "Real Worldy" Peachpita, w PL wydaje je Helion.
Sorry, będę odmiennego zdania - i na poparcie tego mam ponad 20 lat pracy w DTP: nie nauczysz się Indyka (i chyba PSa też) z tutków, książek, ani filmików. Jedyne, z czego można się naprawdę nauczyć, to z pracy; inaczej mówiąc prowadzisz rozpoznanie bojem i uczysz się na żywym organiźmie. Konkretna praca i Help w razie potrzeby (czyli co chwilę na początku). Helpy naprawdę są niezłe w tych programach.
Z jednej strony jest to oczywiście racja, ćwiczenia są drogą żywota i bez wykonywania praktycznych zadań nie nauczymy się na sucho abstrakcyjnych bzdur z podręcznika.
Jest też jednak druga strona medalu, symptomatyczna dla starych lisów, które w pewnym momencie zaczynają zjadać swój ogon - będąc weteranem dzikiego detepu zna się Indyka, Skwarka i Psuja lepiej od żony, zna się "sposobów sto i tysiąc jak osłonić się swą kitą by nas w porę nie odkryto" i w głębokiej pogardzie ma się podręczniki, tjutoriale i inne głupsztale, których za czasów Ventury i PhotoStylera po prostu nie było (lub były wybitnie denne), a każdy uczył się na własnych błędach, wycinając maczetą dziewicze szlaki w amazońskiej dżungli pierwszych aplikacji do projektowania graficznego.
W tej chwili mimo wszystko wygodniej i łatwiej trochę poczytać niż wyważać dawno otwarte drzwi i na nowo odkrywać Amerykę, nabierać złych nawyków których trudno się potem pozbyć i często tracić na siekierezadę, którą zwykle można załatwić kilkoma kliknięciami odpowiedniego narzędzia. Oczywiście - byle nie na sucho!
de Fresz
29-01-2011, 12:22
Co jakiś czas zdarza mi się wziąć do łapy podręcznik taki czy owaki i od lat mam z nimi jeden, ten sam problem. No, ze dwa. Po pierwsze najczęściej dość szczegółowo opisują różnorakie funkcje, ale już zdawkowo to jak i kiedy ich używać. Po drugie, jeśli już piszą, to mimo, że jak to zwykle w programach graficznych, metod na osiągnięcie tego samego celu jest od paru do parunastu, nie piszą dlaczego akurat ta metoda zaostała użyta i jakie to niuanse sprawiają, że w danym przypadku jest akurat najlepsza. IMHO w dużej mierze wynika to z faktu, że te podręczniki piszą najczęściej wszelkiej maści "eksperci", oczywiście ze stosownymi certyfikatami, dyplomami i całą tą marketingową otoczką przezajebistości, a nie praktycy, którzy na codzień używają tego softu do zarabiania na chlebuś. Lub też goście, którym nie spacjlnie szło w tej branży, więc postanowili wybić się inaczej.
I jeszcze jedna rzecz bardzo kłuje mnie w oczy. Tacy wetereni, o jakich piszesz Czornyj, natrafiając na jakis problem nie biegną od razu do Gugla lub co gorsza na jakiegoś foruma, aby podzielić się ze światem swoim nieszczęściem i w napięciu czekać aż ktoś łaskawie poda tutka na tacy, oni siadają i najpierw sami główkują jak znaleźć rozwiązanie, po inne metody sięgając w ostateczności, gdy na prawdę inczej się nie da. Jednak metodologia samonauki jest cholernie efektywna pod względem jakości, ale dziś już nikomu nie chce się tak męczyć.
2pompony
29-01-2011, 14:21
Czornyj - racja, że złe nawyki są ciężkie do wyplenienia, a wyważanie otwartych drzwi kosztuje sporo czasu i wysiłku.
Dlatego ja mam teorię, że nie należy się uczyć programu, tylko materii, którą ten program obsługuje. Inaczej mówiąc należy wiedzieć najpierw na czym polega zrobienie dobrej i ładnej książki, bo jak się to wie - to się ją zrobi w tym luib owym... Należy najpierw wiedzieć jak ma wyglądać dobre zdjęćie (kolory, kontrasty, konwersje, itp), a jak już się to wie, to osiągnie się to w różnych programach w miarę łatwo.
Słowem najpierw wiedza o przedmiocie (o składaniu książek na przykład) jako podstawa, a ttutki i podręczniki do programu jako didaskalia.
Z tym, że w dzisiejszym świecie nie jest to podejście modne. Działy marketingu zrobiły naprawdę dużo, żeby do głów przebiło się zdanie przeciwne: kup program, naucz się jego obsługi - a rzeczy, które będziesz tym programem robił będą ci wychodzić świetne same z siebie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.