Zobacz pełną wersję : Zdjęcie na okładce albumu - problem
Witam,
mam pewien problem, chodzi o okładkę płyty pewnej zagranicznej grupy muzycznej na której znajduje się moje zdjęcie.
Zespól muzyczny kontaktował się ze mną drogą e-mailową przed wydaniem płyty, podałem im pod jakimi warunkami mogą umieścić moje zdjęcie na swojej okładce, minęło już kilka miesięcy a oni ani się nie odezwali ani nie dotrzymali warunków umowy. Płyta oczywiście została już wydana i jest do kupienia. Pytanie teraz do was, co mogę w tej sytuacji zrobić, bo jeśli nie dotrzymali warunków umowy, to nie mają prawa wykorzystywać mojego zdjęcia do promocji swojej płyty?
Musisz znalezc wydawce plyty! Bo to on jest za to odpowiedzialny. Jesli to jakis lepszy zespol i naklad plyty jest sluszny to nalezy Ci sie dobre odszkodowanie.
Bez adwokata nic nie wskórasz.
Przerabiałem to na własnej skórze. Dochodzenie swoich praw niestety kosztuje.
też z tego co mi sie wydaje dość dobrze można na tym zarobić ;)
z tego co mnie pamięć nie myli sporo zależy od tego gdzie jest dystrybucja
najlepszy rynek to USA :D
Witam, znalazłem revers okładki tego albumu i wytwórnia płyty jest z Niemiec. Najlepsze jest to, że po wpisaniu nazwy zespołu wyskakuje pełno torrentów itp. nawet z polskich stron do pobrania z tym albumem i okładką na której jest moje zdjęcie. Więc zespół staje się coraz bardziej popularny. Czy konieczny jest adwokat do rozstrzygnięcia tej sprawy? Pierwszy raz znalazłem się w takiej sytuacji.
Czy konieczny jest adwokat do rozstrzygnięcia tej sprawy? Pierwszy raz znalazłem się w takiej sytuacji.
Jeśli nie zapłacą po prośbie, to znasz jakieś inne niż sądowe, żeby wyegzekwować należność?
jeśli nie odpowiedzą to pozostaje droga sądowa.
mam jeszcze pytanie czy korespondencja na poczcie e-mail, wystarczy jako dowód w tej sprawie? Czy to za mało?
paparazzi89
24-01-2011, 23:29
moim zdaniem jeśli oni nie mają licencji na to zdjęcie to nawet te emaile nie są potrzebne no nie ;)
Witam, znalazłem revers okładki tego albumu i wytwórnia płyty jest z Niemiec...
Chyba w takim razie sprawę założysz w niemczech, adwokat też tamtejszy. Ma to swoje minusy (ciekawe czy z góry będzie chciał kasę, czy weźmie % po rozwiązaniu sprawy), ale ma i plusy. Może tam dostaniesz sensowną kwotę. Bo w Polsce to szkoda gadać. Adwokat droższy od odszkodowania.
ktoś na forum opisywał jak załatwiał podobną sprawę w niemczech
Chyba w takim razie sprawę założysz w niemczech, adwokat też tamtejszy. Ma to swoje minusy (ciekawe czy z góry będzie chciał kasę, czy weźmie % po rozwiązaniu sprawy), ale ma i plusy. Może tam dostaniesz sensowną kwotę. Bo w Polsce to szkoda gadać. Adwokat droższy od odszkodowania.
Jest coś takiego jak koszty procesowe. I są zasądzane dodatkowo obok odszkodowania, a te koszta to między innymi koszt wynajęcia przez drugą stronę adwokata.
jeśli nie odpowiedzą to pozostaje droga sądowa.
mam jeszcze pytanie czy korespondencja na poczcie e-mail, wystarczy jako dowód w tej sprawie? Czy to za mało?
Maile są bardzo ważne. Są dowodem, że działali w złej wierze i mieli kontakt z autorem zdjęcia. To zwiększa siłę przebicia przed sądem. Bez tego mogą się tłumaczyć, że nie mogli nawiązać kontaktu i tym podobne.
Co do sprawy, wystąp z roszczeniem do wydawnictwa. Opisz sytuację, ale nie wysuwaj konkretnych roszczeń w tym momencie, zaczekaj na odpowiedź. Możliwe, że wysuną sami z siebie ciekawą propozycję, a wtedy będziesz wiedział ile grać. Opisz tylko, że zostały naruszone twoje prawa autorskie, nie wydałeś zgody na wykorzystanie tego zdjęcia, bo była obwarowana dodatkowymi warunkami, które nie zostały spełnione. Więc naruszone zostały twoje prawa osobiste i majątkowe.
arturherda
30-01-2011, 21:11
Poszukaj firmy adwokackiej działającej na zasadzie "No fix no fee" Jeśli sprawa jest do wygrania wezmą to bardzo chętnie, jeśli sprawa jest trudna odmówią. W Wielkiej Brytanii jest masa takich firm więc może i w Niemczech.
Jest coś takiego jak koszty procesowe. I są zasądzane dodatkowo obok odszkodowania, a te koszta to między innymi koszt wynajęcia przez drugą stronę adwokata.
Zdaję sobie z tego sprawę. Ale jeśli nie znajdzie takich adwokatów o jakich pisze arturherda to pierw będzie musiał wyłozyć swoją kasę. Prowadzenie sprawy w innym państwie nie jest chyba ani łatwe ani tanie. Telefony, tłumacze itd. Jakoś trzeba się najpierw zorientować jaką kasę można wygrać.
Oprócz kasy można zrobić na tym inny biznes. Rozpropagować siebie. Oczywiście wymaga to przemyślanego działania. Na informacji do mediów, że taki, a taki fotograf wytoczył proces wytwórni za kradzież zdjęcia można coś ugrać. Zareklamować swoją stronę, przedstawić portfolio.
Poszukaj firmy adwokackiej działającej na zasadzie "No fix no fee" Jeśli sprawa jest do wygrania wezmą to bardzo chętnie, jeśli sprawa jest trudna odmówią. W Wielkiej Brytanii jest masa takich firm więc może i w Niemczech.
W Polsce Zbiór Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu: Niedopuszczalne jest zawieranie przez adwokata umowy z klientem, która przewidywałaby obowiązek zapłaty honorarium za prowadzenie sprawy uzależnionej wyłącznie od ostatecznego wyniku sprawy (art. 50, par. 3).
Zbiór zasad etyki i deontologii zawodów prawniczych opracowany przez CCBE (Radę Adwokatur Unii
Europejskiej) zabrania adwokatom praktyk "pactum de quota litis albo success fee"
W UE procent od wygranej nie wchodzi w grę, bo jest to nielegalne.
Kodeks Etyki Adwokatów Unii Europejskiej
3.3.1. Adwokat nie może zawierać odnośnie do swego honorarium porozumienia określanego mianem pactum de quota litis.
3.3.2. Przez pactum de quota litis rozumie się ustalenie dokonane pomiędzy adwokatem a jego klientem przed zapadnięciem końcowego orzeczenia w sprawie, na mocy którego klient zobowiązuje się oddać adwokatowi określony ułamek uzyskanego rezultatu czy to w pieniądzach, czy też w innej formie – w zależności od treści ostatecznego orzeczenia.
3.4. Zasady ustalania wysokości honorarium
Honorarium adwokata powinno być dla klienta całkowicie jasne co do zasad naliczania, a także powinno być wyważone i uzasadnione, jak również winno ono być zgodne z prawem i z regułami zawodowymi, którym dany adwokat podlega.
UE to nie Hameryka Panie.
W Polsce Zbiór Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu: Niedopuszczalne jest zawieranie przez adwokata umowy z klientem, która przewidywałaby obowiązek zapłaty honorarium za prowadzenie sprawy uzależnionej wyłącznie od ostatecznego wyniku sprawy (art. 50, par. 3).
Zbiór zasad etyki i deontologii zawodów prawniczych opracowany przez CCBE (Radę Adwokatur Unii
Europejskiej) zabrania adwokatom praktyk "pactum de quota litis albo success fee"
W UE procent od wygranej nie wchodzi w grę, bo jest to nielegalne.
Kodeks Etyki Adwokatów Unii Europejskiej
3.3.1. Adwokat nie może zawierać odnośnie do swego honorarium porozumienia określanego mianem pactum de quota litis.
3.3.2. Przez pactum de quota litis rozumie się ustalenie dokonane pomiędzy adwokatem a jego klientem przed zapadnięciem końcowego orzeczenia w sprawie, na mocy którego klient zobowiązuje się oddać adwokatowi określony ułamek uzyskanego rezultatu czy to w pieniądzach, czy też w innej formie – w zależności od treści ostatecznego orzeczenia.
3.4. Zasady ustalania wysokości honorarium
Honorarium adwokata powinno być dla klienta całkowicie jasne co do zasad naliczania, a także powinno być wyważone i uzasadnione, jak również winno ono być zgodne z prawem i z regułami zawodowymi, którym dany adwokat podlega.
UE to nie Hameryka Panie.
I to jest to, co mi się nie podoba. W tej materii wolałbym Hamerykę.
Witam, dziękuję za odpowiedzi i rady zawarte w tym wątku. Na razie wysłałem do nich maila i czekam na odpowiedz, jeśli nie odpowiedzą podejmę odpowiednie kroki w celu rozstrzygnięcia tej sprawy. Zastanawiam się jak długo czekać na odpowiedź, bo mogą być np. w trasie koncertowej.
Wytwórnia w trasie koncertowej? Ktoś ich wydał, ktoś puścił okładkę do druku. I to wytwórnia jest winna Tobie pieniądze. A to, że zespół dostarczył im zdjęcie twierdząc, że mają do niego prawa majątkowe to już kwestia nimi a wytwórnią i nic Ci do tego.
Seeth, może pochwalisz się zdjęciem lub okładka płyty ? :)
W Polsce Zbiór Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu: Niedopuszczalne jest zawieranie przez adwokata umowy z klientem, która przewidywałaby obowiązek zapłaty honorarium za prowadzenie sprawy uzależnionej wyłącznie od ostatecznego wyniku sprawy (art. 50, par. 3).
Zbiór zasad etyki i deontologii zawodów prawniczych opracowany przez CCBE (Radę Adwokatur Unii
Europejskiej) zabrania adwokatom praktyk "pactum de quota litis albo success fee"
W UE procent od wygranej nie wchodzi w grę, bo jest to nielegalne.
Kodeks Etyki Adwokatów Unii Europejskiej
3.3.1. Adwokat nie może zawierać odnośnie do swego honorarium porozumienia określanego mianem pactum de quota litis.
3.3.2. Przez pactum de quota litis rozumie się ustalenie dokonane pomiędzy adwokatem a jego klientem przed zapadnięciem końcowego orzeczenia w sprawie, na mocy którego klient zobowiązuje się oddać adwokatowi określony ułamek uzyskanego rezultatu czy to w pieniądzach, czy też w innej formie – w zależności od treści ostatecznego orzeczenia.
3.4. Zasady ustalania wysokości honorarium
Honorarium adwokata powinno być dla klienta całkowicie jasne co do zasad naliczania, a także powinno być wyważone i uzasadnione, jak również winno ono być zgodne z prawem i z regułami zawodowymi, którym dany adwokat podlega.
UE to nie Hameryka Panie.
nie byłbym pewny czy jest to wiążące :)
te zapisy to są zapisy wewnętrzne korporacji a nie raz kwestionowano zapisy ograniczające różnych korporacji (doświadczenie mam ze swojej).
poza tym wiem, że są adwokaci ba nawet kancelarie pracujące za odsetek od odszkodowania.
nie byłbym pewny czy jest to wiążące :)
te zapisy to są zapisy wewnętrzne korporacji a nie raz kwestionowano zapisy ograniczające różnych korporacji (doświadczenie mam ze swojej).
poza tym wiem, że są adwokaci ba nawet kancelarie pracujące za odsetek od odszkodowania.
W Polszcze:
USTAWA
z dnia 26 maja 1982 r.
Prawo o adwokaturze
Odpowiedzialność dyscyplinarna
Art. 80.- Art. 95n
ustawa obliguje do stosowania kodeksów etyki zawodowej.
I UE podobnie.
Poszukaj firmy adwokackiej działającej na zasadzie "No fix no fee" Jeśli sprawa jest do wygrania wezmą to bardzo chętnie, jeśli sprawa jest trudna odmówią. W Wielkiej Brytanii jest masa takich firm więc może i w Niemczech.
ustawa obliguje do stosowania kodeksów etyki zawodowej.
I UE podobnie.
W. Brytania jest w UE. Widzę niezgodność w tym co piszecie.
W. Brytania jest w UE. Widzę niezgodność w tym co piszecie.
Wielka Brytania to wyjątek sam w sobie. Oni stosują swoje prawo anglosaskie, oparte na prawie zwyczajowym.
Zresztą oni nie stosują wielu przepisów unijnych.;-) Bo ich prawo w wielu przypadkach jest nadrzędne.
Na kontynencie stosuje się prawo oparte na prawie rzymskim, gdzie skodyfikowane jest prawie wszystko, co się da.
W Polszcze:
ustawa obliguje do stosowania kodeksów etyki zawodowej.
I UE podobnie.
taaaak
ALE !
nikt nie sprawdza zgodności kodeksów etyki zawodowej z konstytucją lub innymi ustawami... dopóki nie wyniknie jakiś problem ze stosowaniem zapisów tego kodeksu nie będziemy znali jego zgodności :). jakoś nie kojarzę procesu w podobnej sprawie. w mojej korporacji kodeks etyki padł gdy próbowano odebrać uprawnienia i finalnie sprawa trafiła do SA. pamiętaj też, że trybunał wypowiedział się dość jasno w kwestii obowiązku (w zasadzie jego braku) przynależności do izb zawodowych (sprawa pewnego lekarza, który nie chciał płacić składek na izbę, która dla niego nic nie robi) ...
dla mnie ten zapis nie zamyka nic :D
taaaak
ALE !
nikt nie sprawdza zgodności kodeksów etyki zawodowej z konstytucją lub innymi ustawami... dopóki nie wyniknie jakiś problem ze stosowaniem zapisów tego kodeksu nie będziemy znali jego zgodności :). jakoś nie kojarzę procesu w podobnej sprawie. w mojej korporacji kodeks etyki padł gdy próbowano odebrać uprawnienia i finalnie sprawa trafiła do SA. pamiętaj też, że trybunał wypowiedział się dość jasno w kwestii obowiązku (w zasadzie jego braku) przynależności do izb zawodowych (sprawa pewnego lekarza, który nie chciał płacić składek na izbę, która dla niego nic nie robi) ...
dla mnie ten zapis nie zamyka nic :D
Trybunał konstytucyjny:
Komunikat prasowy po rozprawie dotyczącej obowiązku przynależności do samorządu zawodowego oraz sankcji dożywotniego pozbawienia prawa do wykonywania zawodu.
http://www.trybunal.gov.pl/rozprawy/2010/k_01_09.htm
znajomy przewodniczył;)
http://www.trybunal.gov.pl/rozprawy/2010/Dz_Ustaw/k_01s09.htm
W Polsce Zbiór Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu: Niedopuszczalne jest zawieranie przez adwokata umowy z klientem, która przewidywałaby obowiązek zapłaty honorarium za prowadzenie sprawy uzależnionej wyłącznie od ostatecznego wyniku sprawy (art. 50, par. 3).
(...)
Gwoli ścisłości to "adwokat może zawrzeć umowę przewidującą dodatkowe honorarium za pozytywny wynik sprawy"
§50 ust. 3 in fine
Trybunał konstytucyjny:
Komunikat prasowy po rozprawie dotyczącej obowiązku przynależności do samorządu zawodowego oraz sankcji dożywotniego pozbawienia prawa do wykonywania zawodu.
http://www.trybunal.gov.pl/rozprawy/2010/k_01_09.htm
znajomy przewodniczył;)
http://www.trybunal.gov.pl/rozprawy/2010/Dz_Ustaw/k_01s09.htm
tego nie znałem - to dość świeże orzeczenie jest :) a ja nie jestem prawnikiem, żeby wszystko śledzić
ja myślałem o przypadku gdzie RPO pytał o swobodę zrzeszania się więc art. 58 i 59 jak mnie nie myli ...
nie ważne - to co pokazałeś dowodzi tylko, że dopóki ktoś określonego kodeksu etyki tudzież ustawy o zawodzie nie zaskarży nie będziemy wiedzieli czy jest on zgodny z konstytucją i ustawami :)
no i nie zmienia to wszystko faktu, że kancelarie, które działają na zasadzie procentu u nas również funkcjonują (głównie w sektorze ubezpieczeń).
---edit
z ciekawszych spraw kołacze mi się zapis w kodeksie etyki izby notarialnej dotyczący konieczności stosowania maksymalnych stawek za usługi :)
Gwoli ścisłości to "adwokat może zawrzeć umowę przewidującą dodatkowe honorarium za pozytywny wynik sprawy"
§50 ust. 3 in fine
Ale nie procent od zasądzonej kwoty.
.. kołacze mi się zapis w kodeksie etyki izby notarialnej dotyczący konieczności stosowania maksymalnych stawek za usługi :)Nie powiem co na temat takiej "etyki" myśli sobie szary człowieczek.
Wolny rynek i konkurencja jest dla innych branż.
z ciekawszych spraw kołacze mi się zapis w kodeksie etyki izby notarialnej dotyczący konieczności stosowania maksymalnych stawek za usługi :)
Znajdź w tym kodeksie taki zapis. Szczęścia życzę.
Znajdź w tym kodeksie taki zapis. Szczęścia życzę.
został usunięty podczas wojny ministra mniej niż zero z korporacjami
został usunięty podczas wojny ministra mniej niż zero z korporacjami
Niestety nie. Minister zero nie maczał w tym palców, bo minister zero nastał rok po tym jak sąd najwyższy nakazał usunięcie tego wpisu w orzeczeniu z kwietnia 2004.
ok - niech tak będzie - w każdym razie był po czym go usunięto :)
Należy wziąć pod uwagę, że tylko jeden pełnomocnik na dziesięciu da Ci jakiekolwiek pokwitowanie za swoją pracę, a więc przypuścić należy, że 9/10 chętnie weźmie się za sprawę za ,,cichy,, -niewielki :-) % odszkodowania............... no może 7/10 ( dwóch nie będzie miało czasu, bo mają podobne sprawy ).
ok - niech tak będzie - w każdym razie był po czym go usunięto :)
Ale o czym to świadczy? że możesz napinać się i twierdzić, że jakieś paragrafy Ci się nie podobają, ale nie zmienia to faktu, że póki są, to możesz sobie tylko pogadać lub je zaskarżyć.
A liczy się to co jest, a nie to co było naście lat temu.
A notariusz póki mają narzucone stawki maksymalne, to czy mają w swoim w swoim kodeksie zapis, czy nie mają, to i tak stosują takie, żeby zarobić jak najwięcej.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.