PDA

Zobacz pełną wersję : Problemy z ustawieniem ostrości



Vifoto
22-01-2011, 20:31
Mam 3 różne aparaty jak w podpisie. Olympus miał problemy z FF/BB, wysłałem z fotami testowymi do serwisu i problem zniknął. Osobiscie nie mam problemu z żadnymi obiektywami. Nurtuje mnie jednak zasada działania tego mechanizmu i z tym problemy. Nie wiem czy dobrze medytuję, jak źle to może ktoś mnie objaśni. Dla prawidłowej pracy układu moim zdaniem muszą być zsynchronizowane trzy ustawienia.
1. Ustawienie ostrości w trybie LV niezależnie od tego czy kropka potwierdza czy nie. Ustawiamy ostrość na ekranie w trybie ręcznym i tu nie istnieje pojęcie FF/BF. Pomijam tu naszą percepcję.
2. Podgląd ostrości w wizjerze w porównaniu z tym co na wyświetlaczu. Tu NIkon daje możliwość korekcji położenia lustra zasadniczego. Jest więc możliwość synchronizacji tych dwu elementów.
3. Najbardziej trudna do wykonania jest operacja synchronizacji ustawienia lustra pomocniczego kierującego obraz do okładu pomiarowego. Tu też jest możliwość ustawienia lustra pomocniczego.
Tu zaczynają się moje wątpliwości. Mamy obiektyw z silnikiem lub bez, Mamy zsynchronizowane body jak w punktach 1 do 3. Chcemy wykonać pomiar ostrości. Obraz trafia przez obiektyw i lustro do układu pomiarowego który porusza zespół soczewek do uzyskania ostrego obrazu w układzie pomiarowym. Obiektyw powinien więc wykonywać polecenia otrzymane od body. Trudno mi wyobrazić sobie by oprogramowanie obiektywu miało własne kaprysy. Zakładam że obiektyw niema wad mechanicznych. Może ktoś objaśni mi w zarysie nieposłuszeństwo obiektywu w stosunku do poleceń z korpusu.

wasilewk
22-01-2011, 20:39
Czytałem gdzieś, że w Nikonie podczas pomiaru obliczana jest pewna wartość i na tyle włączany jest silniczek obracający obiektyw (czy to SWM czy aparatu). Po tym fakcie następuje ponowne sprawdzenie ostrości - jeśli nie wybiega poza określoną wartość, to tak już zostaje.

Ale wiadomo, to są pewne tajemnice producenta - nie wszystko można ujawnić.

Pzdr.

marcin_G
22-01-2011, 22:46
...ale nie trzeba być specem, by zauważyć, że szerokość "śrubokręta" w wałku wystającym w body jest większa, niż szerokość szparki na ten śrubokręt w wałku obiektywu. Z tego wynika pewiel luz a z tego luzu tolerancja ogniskowania.

Vifoto
23-01-2011, 12:56
Jest rzeczą oczywistą że w obu sposobach ustawienia mamy do czynienia z pewnym stopniem niedoskonałości. Natomiast brak jest odpowiedzi na dziwną niekiedy współpracę konkretnych obiektywów z konkretnymi korpusami. Ciekawe rozwiązanie jest w Olympuach E-30 tam według instrukcji można indywidualnie korygować ustawienia dla więcej obiektywów. Dodatkowo dla każdego zoomu w trzech wielkościach ogniskowej. Wskazywało by to na brak możliwości wykonania zoomu o powtarzalnych parametrach optycznych. Z licznych dyskusji na forach foto wysnuć można wniosek że w pogoni za wielkim zomem tracimy na jakości. Inna rzecz to w pogoni za ilością i powierzanie produkcji taniej sile roboczej prowadzi do rozrzutu jakościowego. Zatem kupno staje się w pewnym być może niewielkim stopniu loterią jakościową.

Photoartbox
23-01-2011, 13:20
Jest rzeczą oczywistą że w obu sposobach ustawienia mamy do czynienia z pewnym stopniem niedoskonałości. Natomiast brak jest odpowiedzi na dziwną niekiedy współpracę konkretnych obiektywów z konkretnymi korpusami. Ciekawe rozwiązanie jest w Olympuach E-30 tam według instrukcji można indywidualnie korygować ustawienia dla więcej obiektywów. Dodatkowo dla każdego zoomu w trzech wielkościach ogniskowej. Wskazywało by to na brak możliwości wykonania zoomu o powtarzalnych parametrach optycznych. Z licznych dyskusji na forach foto wysnuć można wniosek że w pogoni za wielkim zomem tracimy na jakości. Inna rzecz to w pogoni za ilością i powierzanie produkcji taniej sile roboczej prowadzi do rozrzutu jakościowego. Zatem kupno staje się w pewnym być może niewielkim stopniu loterią jakościową.

Twoje rozwazania sa tak samo sluszne, jak i malo oryginalne ;) Mikroregulacja, to nie wymysl Olympusa i znajduje sie juz we wszystkich szanujacych sie systemach Pentax, Canon oraz oczywiscie Nikon. Nie jest to, niestety, panaceum na cale zlo, jakie nam producenci w pogoni za obnizeniem kosztow zafundowali.

wasilewk
23-01-2011, 13:27
...ale nie trzeba być specem, by zauważyć, że szerokość "śrubokręta" w wałku wystającym w body jest większa, niż szerokość szparki na ten śrubokręt w wałku obiektywu. Z tego wynika pewiel luz a z tego luzu tolerancja ogniskowania.

Ok. Ale to się tyczy AF. W AF-S silnik SWM ju z tych luzów mieć nie powinien.

Pzdr.

rdcom
23-01-2011, 13:30
...ale nie trzeba być specem, by zauważyć, że szerokość "śrubokręta" w wałku wystającym w body jest większa, niż szerokość szparki na ten śrubokręt w wałku obiektywu. Z tego wynika pewiel luz a z tego luzu tolerancja ogniskowania.

czyli silnik w obiektywie i po problemie?

Vifoto
23-01-2011, 14:40
Wcale nie twierdzę że korekcja regulacji to tylko Olympus, ale chyba tylko Olympus dla każdego obiektywu daje 3 ustawienia. Jak jest inaczej to mnie poprawcie. Tym niemniej taka możliwość dodana jest dla zniwelowania niedoskonałości obiektywu. Wniosek jest następujący że wada FF/BF nawet po wizycie aparat+obiektyw w serwisie nie zawsze kończyć się musi pełnią szczęścia. Serwis stara się poprawić walory użytkowe sprzętu ale nie zawsze to jest w jego mocy. Musimy się zatem chyba pogodzić z rozrzutem jakosci. W obiektywach ze stałą ogniskową (nawet tych z analogów) problem prawie nie istnieje. Tak więc pozostaje nam cieszyć się tym co mamy. Jedynym wyjściem była by możliwość przeprowadzenia testu sprzętu podczas zakupu ale to tylko w sferze marzeń. Pomijając nawet koszty takiej możliwosci żaden producent nie jest zainteresowany takim rozwiązaniem. Lepiej wydać sumy na reklamę w rodzaju "numer jeden na rynku"

wer
23-01-2011, 15:04
BF/FF były zawsze, z tym, że problem się nasilił przy większym upakowaniu matryc. Na analogach też to występowało, ale było niedostrzegalne, no chyba, że wada była duża. Problem w zasadzie jest nierozwiązywalny dobrze w przypadku ostrzenia przez detekcję fazy. Mikroregulacja to zalepianie dziury kitem.

Photoartbox
23-01-2011, 15:56
Musimy się zatem chyba pogodzić z rozrzutem jakosci.

Dlaczego mam sie godzic z bublami? W obecnych czasach mozna zamawiac przez internet i jak obiektyw jest "chory", to wraca do sklepu i niech inni sie o to martwia. Jak beda Nikonowi i innym, wracac obiektywy z rynku, to sie naucza, ze kontrola jakosci tez jest potrzebna.



W obiektywach ze stałą ogniskową (nawet tych z analogów) problem prawie nie istnieje.

Przyjmuje to jako dowcip ;) A jesli piszesz powaznie, to poczytaj chociazby tu na forum o nikonowskich 105/2, 135/2 czasem nawet 200/2(!), ze o 35/1.8 i 50/1.4 nie wspomne. Sigma serwuje tez niezla zabawe nabywcom ich produktow - S30/1.4 S50/1.4 itd itp.

Vifoto
23-01-2011, 16:29
Kolega poddał niemal totalnej krytyce takie fajne i chwalone słoiczki. Osobiście moje cyfrówki przyzwyczaiłem do wypopżyczania niezłych szkiełek od OM-40. Olka mi poprawili w serwisie. A problemy z firmowymi obiektywami do cyfrówek jakoś mnie ominęły. Nurtowała mnie ciekawość w czym tkwi problem, często goszczący na forum. Jak napisał jeden z poprzedników problem jest nierozwiązywalny. Być może pojawi się nowy sposób pomiaru, ale to nie tak szybko bo puki co sprzedaż rośnie.