Zobacz pełną wersję : Wyspy Kanaryjskie - czy tak się da?
Planujemy z rodzina wypad na Wyspy Kanaryjskie w kwietniu. Sprawa wyglada tak, ze chcemy wykupic jakas oferte z biura podróży. Problem jednak w tym, że wylot na wakacje ma być z Polski a powrót z wakacji ma być do Irlandii. Teraz pytanie - czy ktoś się spotkał z takimi ofertami podrózy? Jestem niemal pewien, ze nie. Zatem pytanie drugie - czy ktos zna jakies oferty wyjazdu na Wyspy Kanaryjskie z dojazdem wlasnym? Tak, bysmy mogli kupic wlasne bilety lotnicze, a w biurze zaplacic tylko za pobyt w hotelu itd.
robsonzbydzi
20-01-2011, 11:34
kup bilety lotnicze a pobyt załatw sam, na teneryfie i innych wyspach jest masa hoteli, apartamentów, pokoi do wynajęcia, możesz poszukać przez jakiś serwis pośredniczący albo spróbować na miejscu. Z biura będzie ci ciężko z przelotem, na kanary zazwyczaj chartery latają.
Kolega ma dom na Fuerteventura i lata zawsze tanimi liniami do Hiszpanii, a potem kolejnymi na Kanary. To tak w kwestii własnego dojazdu.
no wlasnie widze, ze moze byc ciezko z bezposrednim polaczeniem na kanary a podroz z przesiadka odpada bo bedziemy leciec z 4 miesiecznym dzieckiem.
tak na marginesie- na którą wyspę docelowo? i dokąd? :)
bo mimo że wyspy małe, to różnice w klimacie na takiej Teneryfie między północą a południem są naprawdę znaczne i odczuwalne
Siostra w pojedynkę leciała z półrocznym dzieckiem do Norwegii mając 2 przesiadki i spokojnie dała rade.
na 90% na Fuerteventure
Noo, czyli do raju :) Jak już będziecie, to zajrzyj: http://casadelpescador.pl/ i pozdrów Waldka :)
Są stronki z wyszukiwaniem tanich lotów. Olać lot z biura podróży i dokupić jakiś tani.
W marcu robię objazd: Kraków - Paryż (2 dni) - Teneryfa (6 dni) - Barcelona (3 dni) - Katowice za 633 złote. Jak poszukasz to polecisz za 50 euro do Irlandii.
Są stronki z wyszukiwaniem tanich lotów. Olać lot z biura podróży i dokupić jakiś tani.
W marcu robię objazd: Kraków - Paryż (2 dni) - Teneryfa (6 dni) - Barcelona (3 dni) - Katowice za 633 złote. Jak poszukasz to polecisz za 50 euro do Irlandii.
A noclegi gdzie? Hostele? Hotele? Pod namiotem?
A noclegi gdzie? Hostele? Hotele? Pod namiotem?
O tej porze to tylko ogrzewane dworce !
A noclegi gdzie? Hostele? Hotele? Pod namiotem?
Paryż u kolegi; na Teneryfie pożyczamy samochód (od 128 euro/tydz.) + spanie w małym namiocie w różnych ciekawych miejscach, Barcelona - couchsurfing (swoją drogą znakomita rzecz).
Żarcie na miejscu, plecaki bierzemy do 10 kg (bez opłat dodatkowych).
Trza tylko wziąć coś cieplejszego, bo chcemy wyjść na Pico del Teide.
Da się zrobić, moja dziewczyna zjechała kawał świata w ten sposób.
http://www.travelsupermarket.com/
Kanary, Kanareczki, Kanarunie są piękne, mają kapitalny klimat polecam wszystkim, tylko ta 6-godzinna podróż samolotowa.... :(
jackrabbit
21-01-2011, 21:22
couchsurfing (swoją drogą znakomita rzecz).
musze w koncu tego sprobowac
jackrabbit
21-01-2011, 23:07
A z czym to sie je?
http://pl.wikipedia.org/wiki/CouchSurfing
A z czym to sie je?
Ha. Własnie piszę z ciepłego domku i wygodnego łóżka w Elverum w Norwegii... ;)
musze w koncu tego sprobowac
Ano spróbuj - warto, to wspaniała rzecz.
Oczywiście jak każda inicjatywa, couchsurfing nie jest idealny. Jeśli mieszkasz w Krakowie czy Warszawie to będzie Ci chciało zwalić się na głowę mnóstwo imprezujących obcokrajowców. Jeśli dobierzesz sobie gości to możesz trafić na kogoś nietuzinkowego. Bywali u mnie: Niemka, która po 3 latach podróży rowerem po świecie wracała do domu; portugalski dziennikarz i fotograf (nikoniarz z D3:)), pisze też do polskich gazet) - nie byle jaki obieżyświat; Gwatemalczyk podróżujący dookoła świata i wiele wiele innych. Jutro przyjedzie Koreańczyk prosto z Korei Płd. :)
Jednocześnie możesz poznawać ciekawych ludzi na świecie (o ile masz ciekawy profil i komentarze z poleceniami od znanych couchsurferów).
Tak naprawdę jak chcesz naprawdę poznać kraj, w którym podróżujesz to mieszkając w hotelach, hostelach nic nie zobaczysz poza centrami miast i knajpami. Więc naprawdę nie zobaczysz niczego, oprócz najbardziej znanych miejsc i nie poznasz kraju, kultury, zwyczajów. Jedynie cepelię dla turystów.
W Norwegii w ten łikend gospodyni zaprosiła znajomych. Można było pogadać o ich kraju, życiu i porównać dwa punkty widzenia :) - mój i ich. U gospodyni oglądałem zdjęcia rodzinne sprzed 120 lat (swoją drogą wykonane perfekcyjnie!), pocztówki wysyłane do rodziny przez jej dziadka, kapitana statku. Ciekawostka - na pocztówce z Urugwaju z ok. 1915 roku znalazłem polskie instrukcje!
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.