PDA

Zobacz pełną wersję : Ile za komunię (za zdjęcia?)



Zbigniew
19-01-2011, 17:24
Hej,

Znajoma sąsiadka prosiła mnie o zrobienie zdjęć. Generalnie sąsiadom robię sesję za darmo, ale akurat bardzo nalega, abym dał kwotę rynkową. Pomóżcie - ile mam powiedzieć ?

Komunia w maju, zdjęcia w kościele, na przyjęciu, pewnie jakiś niewielki plener (albo większy - zobaczymy), tak więc dosyć dużo (czasowo) roboty. Raczej zdjęcia mają być ładne, więc obróbki trochę będzie, może nawet coś wywołam.

Rzućcie proszę kilka kwot, najlepiej na okolicę dużego miasta. Tylko proszę - bez flejmów.

Ja powiem że wg mnie dolna granica to 400, górna to 1000, ale może się mylę.

Zbyszek

Strus
19-01-2011, 17:33
Ja strzele ze jesli sam plener slubny to okolice 1000 to za caly komunijny pakiet spokojnie mozesz tyle wlasnie powiedziec

ekonet
19-01-2011, 17:43
zdjęcia w kościele
Na 95% jeśli nie będziesz oficjalnym (jedynym?) fotografem tej komunii, to w ogóle nie będziesz mógł fotografować w kościele. Gdyby każdy chciał fotografować swoje (czyjeś) dziecko podczas komunii, obora byłaby niewyobrażalna.
A tak przy okazji - po raz kolejny zetknąłem się z niezrozumiałą agresją zbiorowiska rodziców dzieci komunijnych. Zawsze w takiej ekipie znajdzie się co najmniej jedna osoba, która nazwie Cię oszustem, wyliczy, ile to chcesz zarobić, powie, że można to zrobić taniej/za darmo i wyśmieje Cię totalnie. Ogólnie polecam takie zebrania osobom szukającym ekstremalnych wrażeń. ;)
Ale przyczyna takiej agresji jest mi nieznana. O wiele bardziej wolę rozmawiać o ślubach - nie ma nawet porównania.

Zbigniew
19-01-2011, 17:44
No dobrze że zwróciłeś na to uwagę - poproszę, aby się dowiedzieli jak to będzie wyglądało.

marszull
19-01-2011, 18:38
Mysle ze w tej sytuacji 900-1400, i mozesz dorzucic fotoksiazke (rodzice to lubia)
i raczej w kosciele nie zrobisz (jak wspomnial Ekonet) ale przed (pewnie jakies wejscie) i po (z ksiedzem, siostra, kolega) tak
plus przyjecie i troche portretow z rodzina

Zbigniew
19-01-2011, 18:41
Z tym kościołem to jest taki plus, że ksiądz, który tam teraz dowodzi udzielał mi kiedyś ślubu i ogólnie się znamy, więc może coś się ugra. Poza tym to parafia "prawie" moja. Niemniej jednak sąsiadce temat zapodałem i niech pokombinuje.

Dzięki za pomoc. Na chwilę oddalam się ... na fotografię. Dzisiaj mała reporterka w centrum Warszawy :)

stock
19-01-2011, 18:55
ogólnie bym nie polecał. Bedzie pewnie sporo tzw przeszkadzajek a jak i ekonet napisał - zawsze się znajdzie menda co Ci napsuje krwi. A po co się wiosną stresować :)

miron19j
19-01-2011, 18:55
No dobrze że zwróciłeś na to uwagę - poproszę, aby się dowiedzieli jak to będzie wyglądało.
byłem na komunii jakieś dwa lata temu, zresztą niefotograficznie. Podczas uroczystości w ogóle nie można było robić zdjęć, nikomu. Żeby dzieci nie myślały o pozowaniu, tylko o uroczystości. Na fotografowanie był przeznaczony poniedziałek Białego Tygodnia.

amirez
19-01-2011, 19:04
Generalnie na każdej komunii jest jeden "kościelny" fotograf z działką dla proboszcza. Na ew. ugranie to bym raczej nie liczył.
Pozostają przygotowania, przed kościołem, po kościele z rodziną w różnych konfiguracjach, przyjęcie, plener.
Sądzę, iż tutaj nikt ceny nie zapoda. Na twoim miejscu bym obdzwonił ze 3-6 zakładów foto, wyliczył ew. średnią, dodał odjął kwotę dot. "znajoma sąsiadka" i wyjdzie cena.
Co ew. podpowiadam:
- książka dla rodziców,
- pełna obsada indywidualnych fotek mały komunista ;) + członkowie rodziny, duża liczba zbiorówek nie ma większego sensu, bo nie każdy za każdym w rodzinie przepada, niestety ;)
- zdjęcie w formie kartki pocztowej z tekstem podziękowań od dziecka dla gości za prezenty i modlitwę itp.

wywar
19-01-2011, 20:55
Najpierw dogadaj się z kieco odnośnie komunii :D Bez jego zgody nawet nie masz co myśleć o zleceniu. Ogólnie komunia to lipa jeżeli chodzi o zarobek. Więcej się naużerasz z psycho-rodzicami niż to warte. Co do ceny to zależy ile dzieciaków i czy będziesz sprzedawał odbitki, czy dajesz "na płycie" + dola dla wielebnego dobrodzieja itd...

marszull
19-01-2011, 21:08
Ale ja zrozumialem ze Zbigniew ma robic jednemu dziecku?
cyt. "zdjęcia w kościele, na przyjęciu, pewnie jakiś niewielki plener" wiec oprocz sasiadki to z kim ma sie uzerac?

wywar
19-01-2011, 21:21
A no fakt nie doczytałem :D (tak to jest jak sie czyta sam tytuł :D:D:D ). W takim razie musi iść "na przypał". Gadka z kieco nic nie da bo i tak wygoni. Jak pasterz będzie upierdliwy to krzyknie na ciebie z ambony i wstyd na całą wieś. Po ceremonii może naskoczyć z buzią do rodziców, że nie słuchają co do nich się mówi - fotograf jest wynajęty i nie ma zamieszania. Jeżeli sąsiadka się uparła to wytłumacz jej ,że w kościele jest wynajęty przez kieca pstryk i niech kupi od niego zdjęcia. Plener i przyjęcie możesz spokojnie zrobić ty i po krzyku. Jeżeli to jest dobra sąsiadka to zrób za darmo. Na przyjęciu się najesz, popijesz - najwyżej niech da kasę na album i odbitki bo nie będziesz dokładał ze swojej kieszeni.

Pinki
19-01-2011, 22:06
Nawet jak się dogadasz z księdzem to może się zrobić afera, bo zaraz wujek, ciocia, dziadek itp też
będą chcieli "no bo skoro inni mogą".
W białym tygodniu spokojnie można zrobić fajne fotki. Ja tak zrobiłam u mojej córki i różnica pomiędzy
komunijnymi a moimi jest niestety spora.
Głównym fotografem na komunii nigdy nie chciałabym być, chociaż miałam taką propozycję po obejrzeniu
przez katechetkę albumu mojej córki. Użeranie się z rodzicami to masakra.

rockabilly
19-01-2011, 22:21
Z powodów takich jak wyżej wspomniane odpuść kościół.

Zrób przygotowania w domu i plener po wszystkim.


miedzy 500 a 1000 bym wołał.

"znajomi" to zawsze taka durna sytuacja...niby śmierdzi, ale nie wypada zapytać kto do cholery puścił bąka.

Zbigniew
19-01-2011, 22:47
Super, dzięki za komentarze. Pomogły mi :)

W ramach sprostowania, choć sprostowane już było - chodzi o jedno dziecko i jego rodzinę. Po znajomości, ale ponieważ uznano, że to obciąża mnie (bo może nieco czasowo tak), to ma być płatne. O !

wer
26-01-2011, 00:33
Swoją drogą przyzwoici sąsiedzi. Teraz wszyscy uważają, ma pan cyfrowy aparat, to może pan nam zrobić zdjęcia za darmo.

lewAp7
26-01-2011, 12:40
Ja coś podobnego przerabiałem w zeszłym roku... przedmówcy mają rację: jest główny, "kościelny" fotograf, to niech robi kościół, nie ma sensu wchodzić mu w paradę. Resztę obskoczysz bez problemu i nikt Ci złego słowa nie powie. W kościele można pstrykać w czasie Białego Tygodnia i wyjdą wcale nie gorsze zdjęcia/kadry niż ze Mszy Komunijnej - może nawet lepsze, bo wszyscy są bardziej wyluzowani (mi to nawet księża chętnie przyłączyli się do rodzinnej zbiorówki po takiej mszy w tygodniu).

grunia99
27-01-2011, 10:30
Przerabiałem podobny scenariusz dwa lata temu - też ze znajomymi.
W kościele był kamerzysta i fotograf (z dwoma D200 - jakiś niby swojak). Ja ponieważ miałem duży aparat przy próbie robienia zdjęć na początku - przed wejściem do kościoła - zostałem elegancko poinstruowany przez fotografa i potem przez księdza, gdzie mogę sobie aparat na czas uroczystości schować. Rodzice i krewni z małpkami walili fleszami cały czas w trakcie uroczystości. Co moje zrobiłem przed i po. Dodatkowo po południu w kościele następuje rozdanie pamiątek - gości na to przychodzi mało (nie chcą oddechem po tik-takach narażać się księdzu). O tej porze można było zrobić zdjęcia bez problemu - nikt nie pilnował i nie bronił. Resztę zdjęć "z kościoła" - po uzgodnieniu z księdzem - zrobiłem w pierwszym dniu "Białego Tygodnia" - zanim wianki na głowach nie powiędły. Teraz dopóki znajomi nie powiedzą, wszyscy myślą, że zdjęcia robione były na głównej uroczystości.

Jako sposób na biznes komunia jest raczej kiepskim pomysłem. Fotograf z "urzędu" stał przez dwie niedziele i zbierał zamówienia. Znajomi poszli zobaczyć zdjęcia i popatrzyli w kajecik - zamówień niewiele. Inni rodzice narzekali, że fotograf bierze po 5 zł za zdjęcie a oni to za 40 gr w Auchanie robią.