Zobacz pełną wersję : POMOCY! Nikkor 50 mm 1.8
Przed chwilą upadł mi aparat z obiektywem Nikkor 50 mm 1.8 z wysokości ok 50cm i nie da się po upadku ostrzyć, ani AF ani manualnie!
Jak to naprawić?? Błagam pomóżcie
Nie naprawisz sama, masz szansę tylko bardziej popsuć. W czasie upadku musiało coś się wygiąć. Polecam wizytę w serwisie, albo zakup nowego obiektywu, nie są takie drogie i może to okazać się tańsze od naprawy.
A naprawa pewnie przewyższy koszt zakupu nowego....
Jakby co, poszukaj też na giełdzie forumowej.
W dobrych cenach się zdarzają.
no to mnie trochę załamaliście :(... mam nadzieję że jednak uda mi się go naprawić w serwisie.
Mam go dopiero od kilku dni i nie zdążyłam się nawet nim nacieszyć...
taka rada na przyszłość - lepiej przewieszać sobie aparat na szyję!
marcin_G
16-01-2011, 20:33
no to mnie trochę załamaliście :(... mam nadzieję że jednak uda mi się go naprawić w serwisie.
Mam go dopiero od kilku dni i nie zdążyłam się nawet nim nacieszyć...
Hm. upadek obiektywu to pierwszy cios. Drugim będzie wycena naprawy w serwisie.
I choćby nie wiem jak się wytężał
To nie naprawi - taki to ciężar...
50-tka jeden osiem jest wewnątrz plastikowa, więc nie trzeba dużych sił, by coś walnęło. Obstawiam ukruszenie się plastikowej zębatki na pierścieniu ostrości i zablokowanie się wałka napędu AF...Szukaj sobie kolejnego obiektywu.
Ja w połowie lutego będę w Częstochowie, to możemy się jakoś spotkać i rzucę okiem w pacjenta - może da się go wskrzesić.....mooooooże.....
No jakby to byłą stara japońska 50/1.8 z "szybką" to by się plastiki w środku nie połamały bo ich tam nie ma :)
marcin_G
16-01-2011, 22:52
Richtig! ta pierwsza wersja ma masę ponad 200 g. i WSZYSTKO jest tam lepsze. I na ebayu idzie jak ciepłe bułeczki; mimo dwudizestu paru lat na karku
No jakby to byłą stara japońska 50/1.8 z "szybką" to by się plastiki w środku nie połamały bo ich tam nie ma :)
No to się mylisz. Stara japońska 50/1.8 z "szybką" ma też plastiki, bo mi się połamały, tzn. uszkodzoną kupiłem za grosze i naprawiłem. Połamany był jeden ząbek i trzeszczało przy ostrzeniu na nieskończoność. Przesunąłem zębatkę o kilka stopni i jest OK. Obiektyw ostrzy dobrze w całym zakresie, wymagał tylko drobnej mikrokorekty AF bo miał BF (na szczęście taka jest w D7000), ale to raczej nie z powodu mojej naprawy.
No to się mylisz. Stara japońska 50/1.8 z "szybką" ma też plastiki, bo mi się połamały, tzn. uszkodzoną kupiłem za grosze i naprawiłem. Połamany był jeden ząbek i trzeszczało przy ostrzeniu na nieskończoność. Przesunąłem zębatkę o kilka stopni i jest OK. Obiektyw ostrzy dobrze w całym zakresie, wymagał tylko drobnej mikrokorekty AF bo miał BF (na szczęście taka jest w D7000), ale to raczej nie z powodu mojej naprawy.
To ty nie masz racji :)
Były dwie wersje z szybką, nawet kiedyś opisywałem tu na forum czym się różnią. Metalowa jest wersja pierwsza, ma inne mocowanie styków, śrubkę w korpusie blisko pierścienia przysłon i inaczej wygląda wyprofilowanie od frontu ma dwa skosy a nie jeden. W środku jest na 100% metalowy bo rozkręcałem i smarowałem.
nie będziecie się bić ? ;-) ;-)
taka rada na przyszłość - lepiej przewieszać sobie aparat na szyję!
stał na statywie, na najniższych nóżkach, więc nie upadł z dużej wysokości... jakieś 40-50 cm na dywan, i myślę że wszystko by było w porządku, gdyby nie przygniotło go body...
Wysłałam go do serwisu w Warszawie.. do Adama Bieńka... i mam teraz tylko nadzieję że nie przerazi mnie kosztem naprawy.
To ty nie masz racji :)
Były dwie wersje z szybką, nawet kiedyś opisywałem tu na forum czym się różnią. Metalowa jest wersja pierwsza, ma inne mocowanie styków, śrubkę w korpusie blisko pierścienia przysłon i inaczej wygląda wyprofilowanie od frontu ma dwa skosy a nie jeden. W środku jest na 100% metalowy bo rozkręcałem i smarowałem.
Hmm, z Twojego opisu wynika, że mam ten starszy - możesz podlinkować jakieś zdjęcia pokazujące charakterystyczne elementy?
Żeby nie było OT - możesz zanieść do jakiegoś serwisu, jeżeli będą mieli opcję darmowej wyceny.
EDIT: daj znać jak się sprawa rozwinie/zakończy. No i powodzenia.
Sprawa rozwiązała się tak, że tak jak wcześniej pisałam wysłałam obiektyw do Warszawy i wycenili mi naprawę na 200 zł... no i co zgodziłam się, naprawili go i dzisiaj został wysłany a teraz z niecierpliwością czekam na paczuszkę żeby sprawdzić czy wszystko z nim w porządku... I z całą pewnością będę od tej pory 1000 razy ostrożniejsza!!!
Dobrze by było rozglądnąć się też za solidniejszym statywem:)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.