Zobacz pełną wersję : Dzisiaj niektórzy jadą na ferie. Jeżeli wybieracie się w góry ...
Zbigniew
15-01-2011, 18:08
... to warto ! Pomimo że pogoda nędzna, ale śnieg na stokach jest (tych lepszych) i na nartach pojeździć można. Nie wiem jak w Beskidach, ale w Tatrach jest ekstra. No i mało ludzi, bo wszystkich przestraszyła odwilż. Tymczasem można spokojnie pobawić się na (nieco mokrym) śniegu.
Tyle chciałem przekazać, bo właśnie wróciłem.
Z
Rafał_Sz
15-01-2011, 18:26
(...)No i mało ludzi, bo wszystkich przestraszyła odwilż.
Co mnie dobija, bo pośrednio żyję z turystyki. :???:
Zbigniew
15-01-2011, 18:35
No niestety taki mamy klimat. Przez ostatni tydzień w Zakopanym to momentami pustki były (choć uśredniając trochę ludzi się kręciło, szczególnie Rosjan ;)).
Rafał_Sz
15-01-2011, 18:58
No niestety taki mamy klimat. Przez ostatni tydzień w Zakopanym to momentami pustki były (choć uśredniając trochę ludzi się kręciło, szczególnie Rosjan ;)).
Rosyjscy turyści są ok. Oni nie pytają się "ile to kosztuje?", tylko "ile płacę?". ;)
Sapphiron
15-01-2011, 19:07
rsz, no cóż, często wychodzi że "ruscy" sa bardziej cywilizowani niż polacy...
jasiek52
15-01-2011, 19:10
Uściślę co do Tatr - w samych Tatrach czynny tylko Kocioł Gąsiennicowy, na samym dole trzeba uważać na kamienie i korzenie. Tak było w środę. Goryczkowy z powodu braku śniegu nieczynny.
Generalnie w Tatrach śniegu brak, to już druga taka zima.
Zbigniew
15-01-2011, 19:24
Przedwczoraj na Szymoszkowej jeździłem i chyba Nosal też był OK. Ale dalej od Zakopanego to nie wiem :|
jasiek52
15-01-2011, 19:31
No tak, Nosal to już Tatry :) Oczywiście na nim śnieg jest - wszędzie gdzie mają naśnieżanie (a tak jest już na wszystkich prawie stokach), śniegu nie brakuje...
Generalnie jak na styczeń oraz zbliżające się ferie jest katastrofa (pogodowa).
Szkoda Zbigniewie że się nie zobaczyliśmy na plenerze nikoniarzy. Byliśmy tam w ub. tygodniu.
No niestety taki mamy klimat. Przez ostatni tydzień w Zakopanym to momentami pustki były (choć uśredniając trochę ludzi się kręciło, szczególnie Rosjan ;)).
Eee tam klimat. Wystarczyłoby góry dać na północ, a morze na południe ;)
Rosyjscy turyści są ok. Oni nie pytają się "ile to kosztuje?", tylko "ile płacę?". ;)
rsz, no cóż, często wychodzi że "ruscy" sa bardziej cywilizowani niż polacy...
skoro poziom ucywilizowania mierzysz grubością portfela to już współczuję...
poza tym dzięki tym napompowanym kasą ruskim wiele krajów w ostatnich latach stało się droższymi o dobre kilkadziesiąt procent. oczywiście nie mam nic do Rosjan, wręcz przeciwnie :)
nowart -miałem to samo napisać :)
A co do tego czy bardziej "cywilizowani" ....śmiem twierdzić że takie uogólnianie jest złe, bardzo złe
Jako, że wyciąg na Goryczkowej nieczynny, odpada opcja dojścia z Kuźnic do niego i w ten sposób wjechania na górę, pozostaje kolejka z Kuźnic na samą górę. Stąd moje pytanie, "kolejka do kolejki" na Kasprowy ma teraz standardowe długości? Dwie/trzy godziny czekania? Może ktoś był w ostatnich dniach?
jasiek52
16-01-2011, 10:30
Byłem w środę. Nie czekałem ani minuty! Z busika wprost do kasy, z kasy wprost do wagonika.
Ale to było w środę, a teraz zaczęły się już ferie, więc może być trudniej.
Zbigniew
16-01-2011, 12:13
Dużo ludzi wczoraj jechało na Katowice z nartami lub boksem na dachu - co 3-4 samochód momentami.
Kasandra
16-01-2011, 12:23
Jej 1 kolejka na samą górę?
Ludzie, co Wy w tych Tatrach widzicie?
Nie lepiej pojechać do południowych sąsiadów w takie Karkonosze?
Więcej tras i taniej. Bez czekania po milion godzin w kolejce do kolejki.
Włóczykij
16-01-2011, 13:29
.. ale w Tatrach jest ekstra. No i mało ludzi, bo wszystkich przestraszyła odwilż. Tymczasem można spokojnie pobawić się na (nieco mokrym) śniegu.
Tyle chciałem przekazać, bo właśnie wróciłem.
Z
Ty już wrócieś. A teraz należy wziąc pod uwagę, że ludzi przybywa a stoków ubywa bo ferie dopiero się zaczynają a pogoda jest coraz gorsza pod względem narciarskim. Niestety :(
Pytanie do tych co zjeżdżali w ostatnich dniach na Kasprowym, skoro cała Goryczkowa jest zamknięta to da się zjechać na sam dół? Do której jest wyciąg na Gąsienicowej otwarty?
PS Zna ktoś adres do kamerki w Kuźnicach pokazującej okolicę dolnej stacji? Kiedyś coś takiego widziałem, ale teraz nie mogę znaleźć.
jasiek52
17-01-2011, 16:59
Pabloo, o zjeździe na dół zapomnij, śniegu nie ma już na wysokości Myślenickich Turni. Pozostaje jazda w Kotle Gąsienicowym i powrót kolejką - lub na piechotkę, jeśli ktoś lubi nosić narty:)
Sapphiron
17-01-2011, 17:21
skoro poziom ucywilizowania mierzysz grubością portfela to już współczuję...
poza tym dzięki tym napompowanym kasą ruskim wiele krajów w ostatnich latach stało się droższymi o dobre kilkadziesiąt procent. oczywiście nie mam nic do Rosjan, wręcz przeciwnie :)
cóż mieszkam w wiekszości na tzw Dzikim Wschodzie, mam rodzinę na Białorusi i Ukrainie i trochę się obracam wśród ruskich. Niestety w wielu przypadkach pomagali mi obcy "ruscy" a polacy mieli mnie w dupie... Prosty przykład, walnął mi samochód w środku lasu gdzieś między Kodniem a Sławatyczami. Jechały polskie samochody, żaden sie nie zatrzymał chociaż machałem skakałem... jeden mnie ochlapał nawet bo wjechał po chamsku w kałużę. Jedynie ruski busem VW się zatrzymał, strachu co niemiara bo kolo bardziej barczysty ode mnie ale coś tam się porozumieliśmy, pomógł mi wymienić koło, użyczył przewód hamulcowy i płyn. Otrzymał za to pudełko dobrych ciastek (pracowałem wtedy w cukierni), życzył spokojnej drogi i pojechałem dalej. a tak stałbym jak ta dupa bo najbliższy zakład mechaniczny 20km dalej, a pomoc drogowa dopiero w Terespolu...
Dwa razy spałem u ukrainców bo musiałem jeździć wg taho i trzeba było odpocząc a w samochodzie dupa.
Za to jak jechałem do Barcelony jak spaliśmy w schroniskach turystycznych gdzie byli polacy trzeba było spać z finką w ręce bo inaczej strach było bo kradli niesamowicie... jednych przyłapaliśmy na kradzieży to zostali doprowadzeni przez mundurowych na policję za napaść.
Tak więc nie mierzę portfelem "ruskich" tylko doświadczeniami...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.