Zobacz pełną wersję : Kabel USB
Mam takie pytanie: potrzebuję kabel USB aby połączyć aparat do laptopa i nie wiem czy kupić taki najtańszy z marketu czy taki 1000 zł/m bo nie chciałbym, żeby mi jakieś bity po drodze ginęły jak transferuję zdjęcia. W końcu nie po to robię w NEFach, żeby do komputera wchodziły zdjęcia jakości JPG.
Żadne bity ci nie uciekną. W końcu to transmisja cyfrowa a nie analogowa. Możesz kupić ten tańszy.
Żadne bity ci nie uciekną. W końcu to transmisja cyfrowa a nie analogowa. Możesz kupić ten tańszy.
No nie wiem, w kablach głośnikowych uciekają.
Kabel Nikon UC-E10, kosztuje coś około 50 złotych, z kolei kabel Nikon UC-E4 ok. 120 złotych, więc nie majątek i lepiej kupować taki jak trzeba.
ThomasVoland
14-01-2011, 16:44
No nie wiem, w kablach głośnikowych uciekają.
Wiesz co znaczy transmisja analogowa, a co cyfrowa?
No nie wiem, w kablach głośnikowych uciekają.
No uciekają. Bo sygnał tam jest analogowy a nie cyfrowy :D
Kabel Nikon UC-E10, kosztuje coś około 50 złotych, z kolei kabel Nikon UC-E4 ok. 120 złotych, więc nie majątek i lepiej kupować taki jak trzeba.
Hmm... za kawałek kabelka 50 czy 120 zł? To jest majątek. Zdecydowanie bez sensu przepłacać w tym wypadku.
(...)
Hmm... za kawałek kabelka 50 czy 120 zł? To jest majątek. Zdecydowanie bez sensu przepłacać w tym wypadku.
Wcale tak nie uważam, bo kupowanie aparatu za naście kawałków i szkiełek za kilka, a do tego żałować kasy na zakup porządnego kabelka, to chyba jakaś perwersja, nie sądzisz?
Można zakładać trampki do smokingu, ale wygląda to zawsze pociesznie i brak w tym logiki.
jackrabbit
14-01-2011, 19:49
Wcale tak nie uważam, bo kupowanie aparatu za naście kawałków i szkiełek za kilka, a do tego żałować kasy na zakup porządnego kabelka, to chyba jakaś perwersja, nie sądzisz?
Można zakładać trampki do smokingu, ale wygląda to zawsze pociesznie i brak w tym logiki.
a myslisz ze te drozsze kabelki to ze zlota sa czy co? :mrgreen:
wasilewk
14-01-2011, 19:50
... W końcu nie po to robię w NEFach, żeby do komputera wchodziły zdjęcia jakości JPG.
Jeśli tylko o to chodzi, to najlepiej czytnik - chyba, że Ci nie szkoda aparatu.
Pzdr.
marszull
14-01-2011, 19:52
Wcale tak nie uważam, bo kupowanie aparatu za naście kawałków i szkiełek za kilka, a do tego żałować kasy na zakup porządnego kabelka, to chyba jakaś perwersja, nie sądzisz?
Można zakładać trampki do smokingu, ale wygląda to zawsze pociesznie i brak w tym logiki.
No tak ale przy obiektywach lampach itd to ma sens podobnie jak przyklad ubraniowy, a taki kabel NICZYM sie zupelnie nie rozni od tych innych kabli z ebay czy allegro. I z duzym prawdopodobienstwem mozna rzec ze w tej samej fabryce jest zrobiony.
Do autora wątku kup po prostu porzadny kabel ;) Sa takie metalizowane w przezroczystej gumie, mi takie najlepiej sie sprawdza.
Aha jesli to zrzucania zdjec, a nie podgladu podczas sesji to najlepiej zainwestuj w czytnik.
a myslisz ze te drozsze kabelki to ze zlota sa czy co? :mrgreen:
Mówiąc prawdę mam to gdzieś z czego są zrobione, bo wyznaję filozofię, że jeśli kupuję Nikona, to akcesoria są od Nikona, jak Sony, to od Sony i żadnej partyzantki nigdy stosować nie zamierzałem.
To kwestia podejścia do tematu.
Wolnoć jednak Tomku w swoim domku, więc ...
ale u nas jest taka mentalnosc - d700 plus 24-70 a do tego gowniana karta, gowniane akumulatory, gowniany grip i gowniany kabel. wazne ze na pasku - zreszta niewygodnym w zab - jest napisane FX ;) tak samo jest ze wszystkim..
ale u nas jest taka mentalnosc
A co złego w byciu racjonalnym i oszczędnym?
mpwt przeciw byciu racjonalnym i oszczednym nie mam nic. przeciw.. jakby tu ujac zeby nikt sie nie obrazil.. no generalnie jak ktos kupuje kilkuletniego meska za 50 kola a nastepnie probuje do niego kupic opony wielosezonowe po 170zl jakiejs nieznanej nikomu marki to dla mnie jest idiota ;) chyba wybrnalem :D
A co złego w byciu racjonalnym i oszczędnym?
Może zatem wybrałeś za drogi system, jeśli nie potrafisz mu podołać.
Trzeba mierzyć siły na zamiary.
A rozsądne jest właśnie to, by do drogiego sprzętu nie podłączać byle czego, chyba, że właśnie komuś brakuje rozsądku.
takich kabli sie u mnie w domu "wala" wszedzie z 10, dwa oryginalne od Nikonow, jeden od kompakta canona, ze trzy od MP3jek i jeszcze sie znajda jakies zdobyczne.......kabel nie wazny, byle dzialal.
Lekka przesada jest to co niektorzy pisza o jakosci kab;a, zgodze sie, ze tandetny kabel moze narobic problemow, ale to sie juz czuje jak sie chwyci do reki, sztywny albo koncowki sie ledwie trzymaja....
Zaczyna sie robic tutaj snobistycznie!:D:D:D
Tak samo zkablami HDMI, do 1,5m nie ma roznicy a wiem to ze 100% zrodla bo od ludzi ktorzy pracuja nad rozwojem technologii HD;)
(...)
Tak samo zkablami HDMI, do 1,5m nie ma roznicy a wiem to ze 100% zrodla bo od ludzi ktorzy pracuja nad rozwojem technologii HD;)
Tu akurat jest tak, że chociaż przesyła się zera i jedynki, to ważna jest przepływność, bo kiedy owych zer i jedynek robi się dość dużo, np. w przesyle natywnego HD w standardzie 1080p/60, to już wtedy jest znacznie lepiej, żeby kabelek spełniał określone normy, bo to jak to mówią może być dość różnie.
Poza tym nikt się tu na nic nie snobuje, tylko stara zachować rozsądek i byle czego do swoich aparatów nie podłączać.
Poza tym nikt się tu na nic nie snobuje, tylko stara zachować rozsądek i byle czego do swoich aparatów nie podłączać.
Prawda jest taka, ze powinno sie uzywac czytnika a nie kabla USB.
mpwt przeciw byciu racjonalnym i oszczednym nie mam nic. przeciw.. jakby tu ujac zeby nikt sie nie obrazil.. no generalnie jak ktos kupuje kilkuletniego meska za 50 kola a nastepnie probuje do niego kupic opony wielosezonowe po 170zl jakiejs nieznanej nikomu marki to dla mnie jest idiota ;) chyba wybrnalem :D
Oj tam, równie dobrze można powiedzieć, że jeśli ktoś kupuje używanego mercedesa, to leczy kompleksy i chce namiastki luksusu, na który go normalnie nie stać. :wink:
ale u nas jest taka mentalnosc - d700 plus 24-70 a do tego gowniana karta, gowniane akumulatory, gowniany grip i gowniany kabel. wazne ze na pasku - zreszta niewygodnym w zab - jest napisane FX ;) tak samo jest ze wszystkim..
Fak, zaraz wpadnę w kompleksy...
Jutro idę do MM i kupuję "oryginalne" kable USB do każdego urządzeń w domu. Jak mogłem być tak głupi i nieświadomy?! "Oryginalny" kabel USB odmieni moje życie!
Fak, zaraz wpadnę w kompleksy...
Jutro idę do MM i kupuję "oryginalne" kable USB do każdego urządzeń w domu. Jak mogłem być tak głupi i nieświadomy?! "Oryginalny" kabel USB odmieni moje życie!
oooo tuz to! Nie chcialem byc tak bezposredni, ale zgadzam sie z tym sarkazmem
Tu akurat jest tak, że chociaż przesyła się zera i jedynki, to ważna jest przepływność, bo kiedy owych zer i jedynek robi się dość dużo, np. w przesyle natywnego HD w standardzie 1080p/60, to już wtedy jest znacznie lepiej, żeby kabelek spełniał określone normy, bo to jak to mówią może być dość różnie.
To juz bedzie OT, ale pamietaj o tym, ze wspominalem zeby nie kupowac kompletnych zlomow ktore juz w sklepie wygladaja na badziew....
Fak, zaraz wpadnę w kompleksy...
Jutro idę do MM i kupuję "oryginalne" kable USB do każdego urządzeń w domu. Jak mogłem być tak głupi i nieświadomy?! "Oryginalny" kabel USB odmieni moje życie!
"Uderz w stół, a nożyce się odezwą".
ps.
Tyle się dziś nagadałem, że chyba przez miesiąc milczał będę.;)
Cholera, aż mi zaschło w gardle.
Takiego kabla jeszcze nie wynaleziono żeby konwertował nefy na jpg. A czytnik to nie najlepszy pomysł, zamiast włączyć kabel USB do aparatu trzeba wyjąć z aparatu kartę i do gniazda w komputerze lub poprzez osobny czytnik. Transfer bezpośredni z aparatu jest szybki i nie każdy czytnik mu dorówna. Ponadto programy dodawane do aparatu współpracują z aparatem za pośrednictwem kabla.
o jakim oryginalnym kablu mówisz - bo coś takiego nie istnieje, po prostu zleceniodawca producentowi nakazał wklepywać logo i dalej to ten sam kabel za 8 zł - tylko dopłata za logo to 112zł, we Wrocławiu są robione mocowania do tapicerek samochodowych i oczywiście za jeden plasticzek zapłacisz w fordzie 12,50 (bo dali woreczek z logo) - u producenta on kosztuje 1,5 (bez woreczka z logo ) no ale przez to jest na pewno dużo gorszy i dla "idiotów" którzy oszczędzają na "zamiennikach" - przu ej globalizacji już dawno straciłem zaufanie dla tak zwanych oryginałów i nie dam się naciągać na bardzo drogą ideologię
Filozofię, choć to piękna dziedzina, zostawiam filozofom, a jeśli chodzi o sprzęt, szczególnie wymagający i kosztowny, dostosowuję się do reżimów, bo tu już miejsca na gadulstwo zwyczajnie nie ma.
Jest tylko albo dobrze, albo niedobrze i brak pośrednich stanów.
Wolę więc, by było dobrze.
Transfer bezpośredni z aparatu jest szybki i nie każdy czytnik mu dorówna. Ponadto programy dodawane do aparatu współpracują z aparatem za pośrednictwem kabla.
polemizowal bym, tutaj sporo zalezy od czytnika.....choc przyznam sie szczerze, ze uzywam go od momentu keidy kupilem pozadny (nie topowy) czytnik wewnetrzny, wczesniej uzywalem kabli, roznych w zaleznosci jaki byl pod reka:D
A czytnik to nie najlepszy pomysł, zamiast włączyć kabel USB do aparatu trzeba wyjąć z aparatu kartę i do gniazda w komputerze lub poprzez osobny czytnik
Dla mnie duzo wygodniej jest wyjac karte z aparatu (zreszta czesto wcale juz nie jest w aparacie tylko w kieszeni plecaka) niz wyciagac aparat z plecaka, stawiac go na biurku (na ktorym z zasady nie ma miejsca:D) i podpinac pod kabel....
Zdania jestem jak kto woli, minus taki, ze jak masz padniete usb w kompie to mozesz sobie rozwalic w aparacie w najlepszym wypadku.....choc to zdaza sie zadko;)
gregory63
15-01-2011, 00:17
Należy zwrócić uwagę aby kabel nie był gdzieś załamany, jak idzie cyfrowo to znaczy: 00010101, zero jest okrągłe to przejdzie, ale z jedynkami może być problem.
Fak, zaraz wpadnę w kompleksy...
Jutro idę do MM i kupuję "oryginalne" kable USB do każdego urządzeń w domu. Jak mogłem być tak głupi i nieświadomy?! "Oryginalny" kabel USB odmieni moje życie!
a gdzie ja uzylem slowa oryginalny ? ja wiem docxxx ze Ty masz problemy w czytaniu ze zrozumieniem, ale tam nigdzie czegos takiego nie bylo.
de Fresz
15-01-2011, 02:08
Dzięki wątkowi o kablach głośnikowych z Cafe nieco przejrzałem na oczy i jednak bym proponował zakup czegoś porządnego od sprawdzonego dostawcy. W końcu z racji wpływu kabla na jitter, szerokość pasma transmisji, odporności na zakłócenia taki kabel ma niebagatelny wpływ na to, jak będą wyglądały po zgraniu nasze zdjęcia - nasycenie kolorów, dynamika, szumy - to wszystko może być zepsute przez użycie kabla kiepskiej jakości - nie po to inwestujemy w drogie body i jasne szkła, żeby ignorować tak istotny element mający niebagatelny wpływ na jakość naszych zdjęć. Hej, proszę się nie śmiać, są tacy, którzy widzą te różnice - oczywiście niezbędny jest do tego porządny sprzęt, jak monitor czy karta graficzna z najwyższej półki (połączone oczywiście specjalistycznym, topowej klasy kablem wideo, nie chcemy przecież psuć możliwości tych urządzeń spinając je byle czym), ale to naprawdę widać!!! Może nie każdy ma tak wyczulone zmysły, więc i nie każdy może to zobaczyć, ale to nie znaczy, że nie ma ludzi, którzy doskonale widzą różnicę!
Tak więc niezbędne minimum, to byłby taki Furutech (http://www.highendcable.co.uk/Furutech%20GT2%20USB%20Cable.htm) - 1,2 m za dość niewielką cenę, jak na to co daje (najlepiej to widać na wysokich czułościch, ISO6400 zyskuje z 1 EV dynamiki, poprawia się odwzorowanie kolorów, zwłaszcza w cieniach) - raptem 95 funciaków.
Ale zdecydowanie lepszy byłby AQVOX (http://www.aqvox.de/cable.html) - to już nawet ślepy zobaczy - znacznie subtelniejsze przejścia tonalne, +1 EV dynamiki w światłach i znacznie więcej w cieniach, da się używać ISO12800 do przynajmniej dwukrotnie większych wydruków - a to wszystko za jedyne 150 ojro za 1 m.
;-)
Jak widać TO nie boli, po prostu jest. :)
A mogłoby boleć, bo miałby ten i ów TEGO świadomość, a tak ... jest, jak jest.
Tak więc niezbędne minimum, to byłby taki Furutech (http://www.highendcable.co.uk/Furutech%20GT2%20USB%20Cable.htm) - 1,2 m za dość niewielką cenę, jak na to co daje (najlepiej to widać na wysokich czułościch, ISO6400 zyskuje z 1 EV dynamiki, poprawia się odwzorowanie kolorów, zwłaszcza w cieniach) - raptem 95 funciaków.
Ale zdecydowanie lepszy byłby AQVOX (http://www.aqvox.de/cable.html) - to już nawet ślepy zobaczy - znacznie subtelniejsze przejścia tonalne, +1 EV dynamiki w światłach i znacznie więcej w cieniach, da się używać ISO12800 do przynajmniej dwukrotnie większych wydruków - a to wszystko za jedyne 150 ojro za 1 m.
;-)
Źle, źle, źle! Nie siej dezinformacji, to są kable USB audio, my potrzebujemy takie do fotografii. Słyszałem, że Zbigniew kupił taki i nawet D80 przestał mu przepalać na matrycowym!
Słyszałem, że Zbigniew kupił taki i nawet D80 przestał mu przepalać na matrycowym!
:lol:
Fresz dzieki watkowi w cafe, o ktorym wspomniales, dowiedzialem sie, ze z niektorymi nie ma co dyskutowac, bo nie ma sensu ;) naigrywanie jest charakterystyczne dla pewnego poziomu. ale widac za to, ze chociaz umiesz przepisac niektore nazwy. gratsy :)
co do kabla usb to Ty pewnie pojdziesz kupic najtanszy. najtansze rzeczy sa najlepsze. kable, monitory, kaski (de Fresz tylko takich pewnie uzywasz ? , a pozniej bandaz i guma? ), rowery, aparaty itd :)
ale nie wszyscy tak maja. no ale plyn plyn dalej, przynajmniej cos sie dzieje ;)
Stary, nie popadaj w skrajności i nie generalizuj. Zaraz zaczniesz porównywać kabel USB do najtańszej kiełbasy i oranżady (gdzie zwykła woda niegazowana kosztuje 3 x tyle). Co jak co, ale na "zwykły" kabel USB możesz sobie pozwolić. Nic Ci się nie stanie. Naprawdę, uwierz.
Ta dyskusja staje się śmieszna. User założył wątek z pytaniem czy musi koniecznie kupić kabel za pożyczkę bankową czy za kieszonkowe. Prawda jest następująca:
Nikon dodaje do aparatu oprogramowanie a do jego wykorzystania dołącza do kompletu kabel średniej jakosci. Kabel przesyła do komputera sygnał zero jedynkowy i obojętnie mu jest z jakiej matrycy i jakie kolory przenosi. A to czy przesyłamy fotki kablem czy poprzez czytnik to inne zagadnienie. Jak czytam niektóre wypowiedzi to dostrzegam analogie kabla USB z taśmą VHS. A to że kabel uszkodzi aparat to skrajny przypadek, był też taki wątek że karta uszkodziła piny w aparacie co przemawiało by za tym aby jej nie wyjmować. I to by było na tyle w temacie kabla. Wesołego dnia zyczę.
de Fresz
15-01-2011, 12:18
naigrywanie jest charakterystyczne dla pewnego poziomu.
W pełni się z Tobą zgadzam - jest taki poziom absurdu, po przekroczeniu którego można tylko albo zakląć szpetnie, albo uśmiechnąć si ironicznie.
co do kabla usb to Ty pewnie pojdziesz kupic najtanszy. najtansze rzeczy sa najlepsze. kable, monitory, kaski (de Fresz tylko takich pewnie uzywasz ? , a pozniej bandaz i guma? ), rowery, aparaty itd :)
I znów trafiłeś kulą w płot. Kaski mam firm: Arai, Shoei, Schuberth (sam sprawdź ceny), monitorów używam w pip drogich lub dość tanich, w zależności od zastosowań, rowery to Cube i Gary Fisher z niewieloma oryginalnymi częściami, bo większość została wymieniona z racji zużycia lub na lepsze (i poniżej LXa nie schodzę) itp. Baaa, ja niedawno na grzechotkę 1/4" wydałem więcej niż większość wydaje na całe sety, nie zdarza mi się kupić nic poważniejszego bez dogłębnego riserczu itd.
Tylko że powyższe przedmioty mają realne zalety użytkowe ponad tańszymi. W kablach jest to zwyczajnie bez znaczenia - jeśli spełniają podstawowe parametry, to najtańszy i najdroższy będą działać dokładnie tak samo. Wypowiedzi geniuszy, który słyszą/widzą różnicę w kolorach, dźwiękach etc, należy wg mnie traktować jako czystą humoreskę
gregory63
15-01-2011, 12:23
Aha! jeszcze jedno: nie przesyłajcie nigdy zdjęć bezprzewodowo - kurz w powietrzu może zniekształcić obraz.
Fresz to nie byl strzal w plot tylko jak sam widzisz celny :) kazdy z nas potrzebuje produktow okreslonej jakosci. Ty ja dostrzegasz w kaskach, ja w innych rzeczach. i nie smieje z dobrych kaskow bo widzialem co sie stalo jak kumpel wyrznal pod dystrybutorem na stacji, a kask po zatankowaniu zalozyl tylko dlatego ze mial go jeden dzien i bal sie ze mu spadnie na ziemie i sie porysuje.. (stalismy obok na coli). jakby nie zalozyl to raczej nie skonczylo by sie kaskiem do wyrzucenia. jakby byl tani, to tez pytanie co by bylo..
Ty nie potrzebujesz lepszych kabli audio, co nie znaczy, ze nie ma ludzi, ktorzy widza roznice. ale dosc o audio.
wracajac do kabla usb - tu jakosc tez robi roznice. moj przyklad: w ktoryms momencie pojawil mi sie okresowo wystepujacy problem - pliki zgrywane na dysk przenosny czasem nie chcialy sie odpalic, rozpakowac. wielkosciowo wszystko sie zgadzalo, ale dupa. oryginalne na kompie smigaly. po porownaniu okazywalo sie ze roznia sie pojedynczymi elementami kodu (mimo ze wielkosc w bajtach byla taka sama). myslalem ze dysk jest strzelony (kieszen). ale przy okazji zgrywania zdjec z aparatu przez ten sam kabel (zapomnialem czytnika) wyszlo ze niektore jpgi sa np zielone od polowy mimo ze oryginal na apracie jest jak najbardziej ok. znowu drobne bledy w plikach.
po zmianie na nowy porzadniejszy kabel problemy ustaly. no wiec teraz pytanie - czemu takie bledy mialy miejsce.
pewnie caly czas winilbym kieszen (gdyby nie przypadek), zamiast chusteczkowego kabla, ktory zastapil zagubiony oryginal (wspomniany srebrny oplot, przezroczysta otulina). ile sie nalatalem przez te bledne pliki to pomine. no wiec jakim cudem kabel przerobil te 0 i 1 ?
Aha! jeszcze jedno: nie przesyłajcie nigdy zdjęć bezprzewodowo - kurz w powietrzu może zniekształcić obraz.
jak masz syf w chacie to sie nie chwal ;)
Kaski mam firm:
Niepotrzebnie się tłumaczysz. Równie dobrze mógłbyś odpisać UBotowi, dlaczego D7000 nie jest najlepszą lustrzanką na świecie ;)
Wyluzujcie, jest weekend.
de Fresz
15-01-2011, 13:50
Fresz to nie byl strzal w plot tylko jak sam widzisz celny :) kazdy z nas potrzebuje produktow okreslonej jakosci. Ty ja dostrzegasz w kaskach, ja w innych rzeczach. i nie smieje z dobrych kaskow
Paradoksalnie w kaskach motocyklowych wysoka cena nie oznacza wcale najwyższego bezpieczeństwa - w niezależnych testach niektóre średnio półkowe osiągały lepsze tłumienie uderzeń od tych z wysokiej półki. Tylko że kask to nie tylko pochłanianie energii. A kabel to tylko transmisja danych. I wygląd. Zero magii. I nie jestem zwolennikiem beleczego, co usilnie próbujesz mi wmówić, a jestem człowiekiem, który bardzo świadomie wydaje swoje pieniądze, płacąc bardzo drogo tam, gdzie to ma sens i tanio, gdy przepłacanie nic nie wnosi.
Ty nie potrzebujesz lepszych kabli audio, co nie znaczy, ze nie ma ludzi, ktorzy widza roznice. ale dosc o audio.
Nie "ja nie potrzebuję", tylko fizyka twierdzi, że nie ma prawa być róznic. Ale dobrze, skończmy już o tym.
wracajac do kabla usb - tu jakosc tez robi roznice. moj przyklad: w ktoryms momencie pojawil mi sie okresowo wystepujacy problem - pliki zgrywane na dysk przenosny czasem nie chcialy sie odpalic, rozpakowac. wielkosciowo wszystko sie zgadzalo, ale dupa. oryginalne na kompie smigaly. po porownaniu okazywalo sie ze roznia sie pojedynczymi elementami kodu (mimo ze wielkosc w bajtach byla taka sama).
To o czym piszesz, to kabel uszkodzony (dość specyficznie i wcale się to szczególnie często nie zdarza). Owszem, najtańszy badziew ma większą szansę na takie coś. Ale na łącznie z, bo ja wiem, 50 kabli USB i FW (część od kompletu z urządzeniami, część kupowana gdzie bądź, za góra kilkanaście zł) które mam w domu i tyrce, mi przytrafiło się to ze 2 razy. Raz to był "oryginalny" kabel Nokii, drugi nie pamiętam już jakiej prowiniencji, ale prawdopodobnie został uszkodzony mechanicznie. Sprawny kabel cyfrowy działa tak samo, niezależnie od ceny, choćby był i za 2 zł.
no nie mow ze wierzysz w niezalezne testy ;) kto takie oplaca ? ;)
a fizyka wlasnie mowi troche inne rzeczy ;) wiec Twoj dowod nie jest poprawny skoro Ci tak wyszlo.
ja sądzę, że domieszka srebra w takim kablu mogłaby zdecydowanie poprawić plastykę nefów.... :mrgreen:
powiem więcej....
jakbym wydał ze 3 klocki na taki kabelek to pewnie nawet bym to widział.... :)
ale u nas jest taka mentalnosc - d700 plus 24-70 a do tego gowniana karta, gowniane akumulatory, gowniany grip i gowniany kabel. wazne ze na pasku - zreszta niewygodnym w zab - jest napisane FX ;) tak samo jest ze wszystkim..
oj tam, mój d700 po tygodniu użytkowania wyglądał jakbym go ręcznie składał za pomocą taśmy klejącej, w dodatku na pasku mam ruski napis CMEHA :D
Co do kabelka to dobre kable USB mogą być dłuższe, długie i tanie nie zawsze działają (tracą napięcie? Nie znam się), szczególnie w urządzeniach które z USB są zasilane.
Poza tym na nic więcej nie wpływają. Do 2m cena nie ma znaczenia ;)
Żałuję że wdałem się w tą beznadziejną dyskusję. Widzę ze mamy tu niewytłumaczalną sytuację (nie będę tu wymieniał dyskutanta) Kiepski kabel przypadkowo przekłamuje dane, przesłany obraz albo nie jest do wyświetlenia, albo jest niepełny (poszarpany) A tu mamy do czynienia z kablem wyjątkowo inteligentnym, on tylko wprowadza wybiórczo zmiany niczym kiepska obróbka obrazu. Gdyby go tak trochę podszkolić to ho ho.
tbogdanowicz
15-01-2011, 16:12
Czy komputer podczas kopiowania pliku może zmienić jego zawartość, w sposób którego sam nie wykryje sprawdzając sumy kontrolne???
Z mojego doświadczenia wynika że jeśli coś się nie zgadza to komputer podaje informację że kopiowanie się nie powiodło. To nie jest kopiowanie taśmy magnetycznej, gdzie kolejne kopie są coraz gorszej jakości. Tu jest 0 lub 1, prawda lub fałsz, białe lub czarne. Nie ma miejsca na szare czerwone, żółte czy inne.
komputer moze wykryc blad po zapisie ale nie musi. sama operacja zapisu nie ma sprawdzania bit po bicie powodzenia tej operacji. najprostszymi przykladami sa bady na dysku albo wadliwe pamieci. zapis nastepuje a pozniej zonk.
co do sum kontrolnych - najprostsza wersja - chocby bit parzystosci. wiadomo - zera i jedynki, parzysta liczba jedynek to 0, nieparzysta 1. klasycznie - mamy 7 bitow i 8 jako bit parzystosci. jesli jeden z bitow podczas transmisji bedzie nie do odczytania to kaszka z mleczkiem. na podstawie bitu parzystosci wiadomo czego brakuje. ale jak dwa ? to juz moze byc problem. a niekoniecznie musi byc opcja retransmisji blednej wiadomosci. kontrola bledow lyknie wiadomosc i wysle ja dalej, ale czy bedzie zgodna z oryginalem? oczywiscie wszystko mozna weryfikowac tylko to trwa zazwyczaj.
Vifotoa zeby nie bylo - ja nie upieram sie ze mam racje, ale jak miales mnie na mysli jako dyskutanta to odrobine odwagi cywilnej. tylko slabo rozumiem argumenty kobiece - nie bo nie, albo - ja w takie rzeczy nie wierze. konkrety chetnie, czlowiek uczy sie cale zycie.
a z Freszem lubie popolemizowac ;) mam nadzieje, ze on ze mna tez :D
Może zatem wybrałeś za drogi system, jeśli nie potrafisz mu podołać.
Racja, mam D700. Jutro lecę kupić pozłacany kabel USB.
Dobra, absurdów dość w tym wątku. Sprawa jest jasna i oczywista. Zamykam, zanim więcej farmazonów tu się pojawi.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.