PDA

Zobacz pełną wersję : Zdjęcie za 1 mln $



Nemeth
13-01-2011, 23:17
http://networkedblogs.com/cXG85?ref=nf

I kto z Was nie pomyślał - "też takie potrafię zrobić"? :)


Żeby już nie wspomnieć o tym cudzie - http://en.wikipedia.org/wiki/99_Cent_II_Diptychon


Zatem - nie sztuka umieć zdjęcia robić - sztuką jest je sprzedać :D

agape
13-01-2011, 23:50
Co do pierwszego zdjęcia - w sumie zgadzam się. Zdjęcie jak zdjęcie - choć z drugiej strony - większość z nas potrafiła by namalować "kilka" uznanych obrazów sztuki współczesnej (choćby "Czarny kwadrat na białym tle" Malewicza)...

W kwestii drugiego - byłabym ostrożniejsza z krytyką. Zdjęcie, po pierwsze jest autorstwa twórcy znanego i uznanego w świecie sztuki, fotografii. Po drugie - sama fotografia - ta konkretna i inne jego prace - to nie są "zwykłe zdjęcia" (choć na pierwszy rzut oka takimi się wydają) - to sprytne, mocno zmanipulowane cyfrowo obrazy nie mające nic wspólnego z rzeczywistością (pierwotnie sfotografowanym obrazem, który posłużył do tych montaży).
Tu - powiększenie zacytowanego "zdjęcia":



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.brusday.com/wp-content/uploads/2010/04/Andreas-Gursky1.jpg)




Warto zobaczyć kilka przykładów więcej:
http://www.google.pl/images?q=Andreas+Gursky&um=1&hl=pl&newwindow=1&client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl:official&biw=1920&bih=1019&tbs=isch:1,isz:l&source=lnt&sa=X&ei=1XAvTe3qHsrvsgaWq7DlBw&ved=0CAcQpwU

Calme
14-01-2011, 00:18
Jak to mówią raz a dobrze :D

miron19j
14-01-2011, 13:23
W kwestii drugiego - byłabym ostrożniejsza z krytyką. Zdjęcie, po pierwsze jest autorstwa twórcy znanego i uznanego w świecie sztuki, fotografii. Po drugie - sama fotografia - ta konkretna i inne jego prace - to nie są "zwykłe zdjęcia" (choć na pierwszy rzut oka takimi się wydają) - to sprytne, mocno zmanipulowane cyfrowo obrazy nie mające nic wspólnego z rzeczywistością (pierwotnie sfotografowanym obrazem, który posłużył do tych montaży).

obejrzałem kilka zdjęć Gursky'ego. W sumie, tak jak napisał Nemeth: "Zatem - nie sztuka umieć zdjęcia robić - sztuką jest je sprzedać".
A że są " autorstwa twórcy znanego i uznanego w świecie sztuki, fotografii" znaczy tylko tyle, że są autorstwa twórcy znanego i uznanego w świecie sztuki, fotografii. Nic więcej.
Znasz może reklamę Skody Octavii? Tą dziejącą się w galerii sztuki? ;-)

agape
14-01-2011, 20:24
Znasz może reklamę Skody Octavii? Tą dziejącą się w galerii sztuki?
ano znam ;) Ale nie mówię też, że coś jest obiektywnie dobre lub złe... Niemniej jednak - w przypadku prac Gurskyego - nie są to zwykłe pstryki jakie może stworzyć każdy.

A z tą umiejętnością "sprzedania się" - oczywista oczywistość (cytując klasyka :D)

miron19j
14-01-2011, 21:48
Niemniej jednak - w przypadku prac Gurskyego - nie są to zwykłe pstryki jakie może stworzyć każdy.)
zaryzykuję twierdzenie, że kilkudziesięciu (bardzo, bardzo ostrożny szacunek) ludzi z naszego forum potrafi zrobić co najmniej tak dobre. IMHO są ciekawe, ale nie są jakieś wybitne. I to tylko niektóre. Niektóre to zwykłe pstryki podparte renomą fotografa.

freefly
14-01-2011, 22:06
zaryzykuję twierdzenie, że kilkudziesięciu (bardzo, bardzo ostrożny szacunek) ludzi z naszego forum potrafi zrobić co najmniej tak dobre. IMHO są ciekawe, ale nie są jakieś wybitne. I to tylko niektóre. Niektóre to zwykłe pstryki podparte renomą fotografa.

O tym czy foto jest wybitne, decydują krytycy i marszandzi i do nich należy ostatnie słowo.:wink: Opinia zwykłych oglądaczy, czy nawet kolegów po fachu nie ma na to specjalnie znaczenia. Taki "business".:-)

miron19j
14-01-2011, 22:15
O tym czy foto jest wybitne, decydują krytycy i marszandzi i do nich należy ostatnie słowo.
a niezbadane są motywy ich wyborów :-)

eskimos
14-01-2011, 22:23
Krytykiem lietratury zostaja Ci ktorzy nie umieja napisac wlasnej skiazki, z filmem jest podobnie wiec czemu fotografia mialaby sie roznic ? :mrgreen:

freefly
14-01-2011, 22:35
Krytykiem lietratury zostaja Ci ktorzy nie umieja napisac wlasnej skiazki, z filmem jest podobnie wiec czemu fotografia mialaby sie roznic ? :mrgreen:



Krytyk i eunuch z jednej są parafii - każdy wie jak, żaden nie potrafi.:D

The Structorr
14-01-2011, 23:02
W sumie, tak jak napisał Nemeth: "Zatem - nie sztuka umieć zdjęcia robić - sztuką jest je sprzedać".

Na którymś filmiku Joey Lawrence powiedział, że nie uważa że robi świetne zdjęcia i często jego asystenci są dużo lepsi niż on ale oni nie mają takiej siły przebicia i umiejętności sprzedania się. Dlatego to on dostaje zlecenia na sesje z budżetem w dziesiątkach tysięcy $$$.

swider
14-01-2011, 23:37
zaryzykuję twierdzenie, że kilkudziesięciu (bardzo, bardzo ostrożny szacunek) ludzi z naszego forum potrafi zrobić co najmniej tak dobre.
Ale nie wpadli na taki pomysł, nie wypromowali go więc i nie zarobią milionów. Za same pomysły facetowi należy się uznanie, nie pisząc o wykonaniu.


IMHO są ciekawe, ale nie są jakieś wybitne. I to tylko niektóre. Niektóre to zwykłe pstryki podparte renomą fotografa.
Na szczęście sztuka jest subiektywna. ;)

agape
14-01-2011, 23:38
IMHO są ciekawe, ale nie są jakieś wybitne. I to tylko niektóre. Niektóre to zwykłe pstryki podparte renomą fotografa.
Rozumiem, że przy swojej ocenie bierzesz pod uwagę, że nie są to stricte fotografie - a bardzo złożone fotomontaże w których to co prawdziwe zaczyna mieszać się z tym co w programie graficznym zmontował autor (nie widać tego na pierwszy, a nawet drugi rzut oka - i w tym tkwi urok tych prac)? Bo jeśli tak, to jednak upierałabym się (pomijając wszystkich tych krytyków i znawców sztuki), że te zdjęcia nie są przeciętne. Jako pstryki tak - ale to nie pstryki.

Choć ostatecznie, to czy się komuś podobają lub nie - jest już wyłącznie kwestią gustu - w końcu i prac Rembrandta można nie trawić. ;)

miron19j
15-01-2011, 00:02
że nie są to stricte fotografie - a bardzo złożone fotomontaże w których to co prawdziwe zaczyna mieszać się z tym co w programie graficznym zmontował autor
pewnie jestem staroświeckim ortodoksem, ale to już nie są fotografie. To są fotografiki.
Jeżeli na ulicy sfotografuję psa, nawet używając najprzedziwniejszych materiałów, metod i sprzętu, to OK. Ale jeżeli tego psa tam nie było, a ja go wkleję, to ja mówię nie.
Oczywiście możecie się ze mną nie zgadzać, ale i tak to ja mam rację.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif)

agape
15-01-2011, 00:20
pewnie jestem staroświeckim ortodoksem, ale to już nie są fotografie. To są fotografiki.


No ale co ma piernik do wiatraka? :mrgreen:
Bo mówimy teraz o wartości tych prac jako dzieł sztuki - a nie o tym w jakim stopniu są one fotograficznie "czyste". Bazują tak czy inaczej na fotografii jako na jedynym źródle do dalszych przetworzeń. Ciężko zresztą dziś o ową czystość fotografii (i nie mówię też, że to źle... - no chyba, że w reportażu - tam o jakichkolwiek fotomontażach nie może być mowy - to oczywiste).

miron19j
15-01-2011, 00:52
No ale co ma piernik do wiatraka? :mrgreen:
w zasadzie nic. Ale cały czas jest mowa o sprzedaży fotografii. A właściwie to ma, bo wiatrak miele mąkę na pierniki.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikoniarze.pl/images/icons/icon10.gif)

Ciężko zresztą dziś o ową czystość fotografii (i nie mówię też, że to źle... a ja uważam, że to źle. Bo od fotografii przesuwamy się w stronę grafiki.

no chyba, że w reportażu - tam o jakichkolwiek fotomontażach nie może być mowy - to oczywistenie zawsze jest to tak oczywiste. Pamiętasz pewnie burzę, nawet u nas na forum, o reportaż Tomaszewskiego z procesji Bożego Ciała? Albo dyskwalifikowane zdjęcia w konkursach? Bo ktoś dołożył gołąbków, a inny usunął dłoń.

swider
15-01-2011, 00:58
a ja uważam, że to źle. Bo od fotografii przesuwamy się w stronę grafiki.
Ale w fotografii od zawsze istniał fotomontaż i obróbka. Myślenie, że Photoshop sprowadził fotografie do roli grafiki jest błędne. :)

Jeden z najstarszych i bardziej znanych fotomontaży:



https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://bi.gazeta.pl/im/5/5446/z5446575Z.jpg)

Wtedy jeszcze Photosopa nie było... ba, nawet Turing jeszcze nie wynalazł swojej maszyny. ;)


nie zawsze jest to tak oczywiste. Pamiętasz pewnie burzę, nawet u nas na forum, o reportaż Tomaszewskiego z procesji Bożego Ciała? Albo dyskwalifikowane zdjęcia w konkursach? Bo ktoś dołożył gołąbków, a inny usunął dłoń.
Jak najbardziej jest oczywiste, przytoczone przykłady pokazują tylko, że niektórzy próbują najzwyczajniej w świecie oszukiwać i liczą na to, że nikt nie zwietrzy ich przeróbki.

miron19j
15-01-2011, 01:16
Ale w fotografii od zawsze istniał fotomontaż i obróbka. Myślenie, że Photoshop sprowadził fotografie do roli grafiki jest błędne. :)
Wtedy jeszcze Photosopa nie było... ba, nawet Turing jeszcze nie wynalazł swojej maszyny. ;)

ale przecież ja nic nie pisałem o Photoshopie. Wiem, że na filmie można robić różne hocki-klocki. Sam się kiedyś tak bawiłem. Co nie zmienia mojego zdania: jestem na nie takim ingerencjom.
Obróbka musi być, to oczywiste. Teraz mamy warstwy, maski, krzywe itp. itd. kiedyś były różne filmy, wywoływacze, papiery. Od kombinacji tych materiałów zależał końcowy wygląd odbitki. No i jeszcze zabawa pod powiększalnikiem. Maskowanie, doświetlanie, rozmycie.

swider
15-01-2011, 01:24
ale przecież ja nic nie pisałem o Photoshopie.
W mojej wypowiedzi Photoshop stanowi pewien symbol ogółu programów używanych do grafiki komputerowej (zresztą jest to najczęściej stosowany program do pracy z grafiką rastrową)... a napisałeś, że fotografia zmierza właśnie w jej kierunku... a jak mogła tam zmierzać, skoro wklejone przeze mnie zdjęcie było wykonane w czasach, w których nikt nawet nie śnił o czymś takim jak grafika komputerowa?

PS.

Teraz mamy warstwy, maski, krzywe itp. itd. kiedyś były różne filmy, wywoływacze, papiery. Od kombinacji tych materiałów zależał końcowy wygląd odbitki. No i jeszcze zabawa pod powiększalnikiem. Maskowanie, doświetlanie, rozmycie.
Otóż to! I nikt nie nazywał takich przekształceń (manipulacji) grafiką, ani nie mówił, że to już nie fotografia. :)

miron19j
15-01-2011, 01:38
W mojej wypowiedzi Photoshop stanowi pewien symbol ogółu programów używanych do grafiki komputerowej (zresztą jest to najczęściej stosowany program do pracy z grafiką rastrową)... a napisałeś, że fotografia zmierza właśnie w jej kierunku... a jak mogła tam zmierzać, skoro wklejone przeze mnie zdjęcie było wykonane w czasach, w których nikt nawet nie śnił o czymś takim jak grafika komputerowa?
dobra, ujmę to tak (ponownie)
Wiem, że na filmie można robić różne hocki-klocki. Sam się kiedyś tak bawiłem. Co nie zmienia mojego zdania: jestem na nie takim ingerencjom.
A grafika, niekomputerowa, towarzyszy fotografii od zamierzchłych czasów. Pewnie widziałeś portrety, najczęściej ślubne "główki", pomalowane akwarelą tak, że czasem nie można młodej poznać? :-)
U mojej mamy wisi "portret" dziadka. W obrazek z polowania wkomponowane popiersie dziadka w jakimś mundurze. (brrr, okropieństwo)

donkiszot
15-01-2011, 01:46
[...]A grafika, niekomputerowa, towarzyszy fotografii od zamierzchłych czasów.[...]

Jest jeszcze gorzej ;) fotografia jest działem grafiki. Tak jak akwarela jest działem malarstwa. Każda fotografia jest grafiką -- jest matryca (w sensie źródło takich samych odbitek) jest grafika.

swider
15-01-2011, 01:48
dobra, ujmę to tak (ponownie)
Wiem, że na filmie można robić różne hocki-klocki. Sam się kiedyś tak bawiłem. Co nie zmienia mojego zdania: jestem na nie takim ingerencjom.
O, teraz jest ok. Naturalnie może Ci się to nie podobać, świat byłby bezdennie nudny gdyby każdy lubił tylko banany. ;)


Pewnie widziałeś portrety, najczęściej ślubne "główki", pomalowane akwarelą tak, że czasem nie można młodej poznać? :-)
U mojej mamy wisi "portret" dziadka. W obrazek z polowania wkomponowane popiersie dziadka w jakimś mundurze. (brrr, okropieństwo)
E tam, monidła są całkiem fajne. :D I były raczej malowane tuszem/ekoliną, nie akwarelą. ;)

miron19j
15-01-2011, 01:53
Każda fotografia jest grafiką -- jest matryca (w sensie źródło takich samych odbitek) jest grafika.
pozwolę sobie się nie zgodzić. :-)
Grafika drukowana jest powtarzalna, można ją tylko sp...aprać. Odbitkę można wywołać na kilka/naście/dziesiąt sposobów. Nawet używając tego samego zestawu film-wywoływacz-papier.

I były raczej malowane tuszem/ekoliną, nie akwarelą.
nie znam się, ale czy można uzyskać tyle odcieni tuszu np. różowego?

donkiszot
15-01-2011, 01:56
I to jest powód aby zmieniać definicje i zakres "grafiki"? No bez jaj. Odnoszę wrażenie, że odkąd pojawił komputer ludzie zapomnieli znaczenia niektórych (bądź co bądź bardzo starych) słów.

Drzeworyt też można odbić na 1000 sposobów, a mimo to nadal jest to technika graficzna.

miron19j
15-01-2011, 02:08
I to jest powód aby zmieniać definicje i zakres "grafiki"? No bez jaj. Odnoszę wrażenie, że odkąd pojawił komputer ludzie zapomnieli znaczenia niektórych (bądź co bądź bardzo starych) słów.

Drzeworyt też można odbić na 1000 sposobów, a mimo to nadal jest to technika graficzna.
podchodząc do sprawy encyklopedycznie, to masz rację. Fotografia jest grafiką.

agape
15-01-2011, 02:17
pozwolę sobie się nie zgodzić. :-)
Grafika drukowana jest powtarzalna, można ją tylko sp...aprać. Odbitkę można wywołać na kilka/naście/dziesiąt sposobów.(...)
Odbitkę graficzną również można "wywołać" ;) znaczy odbić - na wiele różnych sposobów - z jednej i tej samej matrycy (wystarczy inny kolor nałożonej farby drukarskiej, łączenie wielu kolorów na jednej odbitce, ilość nałożonej farby, gatunek papieru, a nawet to ile razy i z jakim naciskiem "przejedziesz" papier z matrycą w prasie...).



nie znam się, ale czy można uzyskać tyle odcieni tuszu np. różowego?


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.hergon.pl/media/images/renesans_tusz_rysunkowy.jpg)

Tusze występują w wielu barwach - nie tylko w czerni... W razie braku jakiegoś koloru, odcienia można go uzyskać jak w przypadku każdych farb - mieszając nawzajem te które mamy (żółty + czerwony = pomarańczowy itd.). ;)

miron19j
15-01-2011, 18:42
Odbitkę graficzną również można "wywołać" ;) znaczy odbić - na wiele różnych sposobów - z jednej i tej samej matrycy (wystarczy inny kolor nałożonej farby drukarskiej, łączenie wielu kolorów na jednej odbitce, ilość nałożonej farby, gatunek papieru, a nawet to ile razy i z jakim naciskiem "przejedziesz" papier z matrycą w prasie...).
OK, w tym jmestesmy zgodni: fotografia jest odmiana techniki graficznej. Dla mnie jednak to zupelnie co innego.


Tusze występują w wielu barwach - nie tylko w czerni..
to wiem

W razie braku jakiegoś koloru, odcienia można go uzyskać jak w przypadku każdych farb - mieszając nawzajem te które mamy (żółty + czerwony = pomarańczowy itd.). ;)
dzieki, cale zycie czlowiek uczy, a i tak umkiera glab ;-)

Rycerz
15-01-2011, 18:48
zresztą drzeworyt znaczy matryca do drzeworytu się zużywa i kolejne kopie mogą się różnić ;-)

Piotrek 77
15-01-2011, 20:04
W fotografii liczy się pomysł a potem realizacja jego. Tak jak z tym kwadratem - nikt nie wpadł na pomysł że taki prosty obraz może być coś wart. Przeciez wielu jest artystów na świecie co by lepiej namalowali najsławniejsze obrazy - np. Kossaka. Ale to wszystko to malpowanie czyiś pomysłów. Liczy się innowacyjność - pomysł.

swider
16-01-2011, 13:41
W fotografii liczy się pomysł a potem realizacja jego. Tak jak z tym kwadratem - nikt nie wpadł na pomysł że taki prosty obraz może być coś wart. Przeciez wielu jest artystów na świecie co by lepiej namalowali najsławniejsze obrazy - np. Kossaka. Ale to wszystko to malpowanie czyiś pomysłów. Liczy się innowacyjność - pomysł.
Owszem jest bardzo ważny (zresztą pisałem o tym wcześniej), ale bez nazwiska... d.pa zbita.

burz
17-01-2011, 00:41
Dokładnie, namaluj kwadrat w kwadracie i spróbuj to sprzedać;)

korsarz
17-01-2011, 20:43
Owszem jest bardzo ważny (zresztą pisałem o tym wcześniej), ale bez nazwiska... d.pa zbita.

A nie tak do końca, taki Van Gogh nie był wcale salonowym artystą od początku. ;)

swider
17-01-2011, 21:06
A nie tak do końca, taki Van Gogh nie był wcale salonowym artystą od początku. ;)
Ani od początku, ani od końca -- nigdy nim nie był. Człowiek, który za życia sprzedał tylko jeden obraz -- i to bratu. No lepszego przykładu wymyślić nie mogłeś. :D

marszull
17-01-2011, 21:08
I w biedzie zyl. gdyby nie brat to pewnie by z glodu umarl. A i krytycy nie za bardzo za nim przepadali za zycia. to chyba niedobry przyklad.

EDIT swider byl szybszy ;)

korsarz
17-01-2011, 21:39
@swider, no ale później jednak nazwisko zdobył. Więc od początku nie, ale do końca - no właśnie, koniec można rozumieć różnie. :)

swider
17-01-2011, 21:47
@swider, no ale później jednak nazwisko zdobył. Więc od początku nie, ale do końca - no właśnie, koniec można rozumieć różnie. :)
Ale właśnie my mówimy o ludziach „z nazwiskiem” za życia. Na co komu nazwisko po śmierci? Po śmierci to już wszystkim lotto czy ktoś doceni naszą twórczość. :)

marszull
17-01-2011, 21:57
Ale właśnie my mówimy o ludziach „z nazwiskiem” za życia. Na co komu nazwisko po śmierci? Po śmierci to już wszystkim lotto czy ktoś doceni naszą twórczość. :)

Wszystkim, oprocz spadkobiercow ;)

swider
17-01-2011, 22:04
Naturalnie. Ci to dopiero wtedy zaczynają się interesować. :mrgreen: Rzecz jasna chodziło mi o wszystkich artystów nieboszczyków, za życia niedocenionych. ;)

wer
26-01-2011, 01:10
Nie zgodzę się, że fotografia to grafika. W nazwie jest grafia, ale fotografia wykształciła własne środki wyrazu, co więcej fotograf musi bardziej dostosować się do otoczenia. Malarz może domalować groźną chmurę, fotograf może dorobić to, ale wtedy to przestaje być de facto fotografią, staje się kolażem. Fotograf bazuje na tym co jest w rzeczywistości, malarz może uciec w fantazję. Teraz obróbka komputerowa zaciera granice między grafiką, a fotografią, ale staje się osobną dziedziną. Poza tym tak naprawdę fotografia to są dziesiątki dziedzin. Mieści się w niej tak wiele, od zdjęć w podczerwieni czy w falach gamma, astrofoto, przez dokumentacje kryminalną, po abstrakcjonizm, a raczej rodzaj kubizmu, gdzie następuje zagubienie całości na rzecz eksponowania detalu lub grup detali, tak, żeby widz nie wiedział co ma przed sobą. I o ile w grafice bardzo dokładne przedstawienie rzeczywistości jest techniczne trudne, to w fotografii odwrotnie, odrealnienie jest trudne. Cała trudność w fotografii, jak dla mnie polega na zbudowaniu nastroju w pewnych narzuconych warunkach. To co malarz osiąga w łatwy sposób czy nawet symboliczny, w fotografii wymaga czasami długich przygotowań, pracy nad zbudowaniem sceny. Prostym przykładem może być snop światła. Tak często wykorzystywany w malarstwie element. W fotografii osiągnięcie takiego efektu już nie jest proste. Z technicznego punktu widzenia fotografia ma być jak najwierniejszym oddaniem rzeczywistości i to zwykle jest cholernie nudne, więc trzeba pracować nad tym, żeby coś zwykłego, nudnego przyciągało wzrok. Może to być praca nad kadrem, światłem, ale także wdrapanie się ze sprzętem na jakiś szczyt czy wyjazd w egzotyczne dla nas miejsca.

donkiszot
26-01-2011, 01:40
Nie zgodzę się, że fotografia to grafika.[...]granice między grafiką, a fotografią[...]
A słownik widział? a definicje czytał?

(Przy czym zawartość "grafia" w słowie "fotografia" jest tu bardzo mylnym i mało znaczącym szczegółem. Warto też wiedzieć skąd ów szczegół się wywodzi, zamiast rozumieć go wprost.)


[...]Poza tym tak naprawdę fotografia to są dziesiątki dziedzin. Mieści się w niej tak wiele[...]
A grafika jest jeszcze szerszą dziedziną i mieści się w niej fotografia.





PS
Gdyby ktoś był łaskaw wyjaśnić mi skąd wzięło się to skojarzenie ingerencji/domalowywania/rysunku ze słowem grafika, to będę bardzo wdzięczny.

swider
30-01-2011, 23:39
Gdyby ktoś był łaskaw wyjaśnić mi skąd wzięło się to skojarzenie ingerencji/domalowywania/rysunku ze słowem grafika, to będę bardzo wdzięczny.
To proste. :)
Obecnie większość ludzi utożsamia grafikę z grafiką komputerową, a tą znowuż -- (chyba najbardziej znanym programem do jej tworzenia) z Photoshopem. A zdjęcie edytowane w tymże programie staje się automatycznie grafiką -- bo czymże innym skoro program służy do jej tworzenia? Jak pisałem na początku -- proste prawda? ;)

donkiszot
30-01-2011, 23:55
Tak właśnie podejrzewam, że problem leży w lenistwie oraz w błędnym znaku równości pomiędzy grafiką, a grafiką komputerową. Do tego dochodzą zawiłości związane z rozległością dziedziny "grafika komputerowa". Tym bardziej, że wszystko powoli da się zrealizować za pośrednictwem (bądź z udziałem) komputera, a ten uwielbia tworzyć łatwo dające się powielać (czy też reprodukować) twory.


Proste. :)

wer
31-01-2011, 00:08
Jest różnica między obrobionym zdjęciem, a grafiką wygenerowaną ze zdjęcia, gdzie zdjęcie jest tylko elementem. Pod powiększalnikiem też można uzyskać pewne efekty, które powodują, że przestaje to być czyste zdjęcie, a staje się grafiką na podstawie zdjęcia.

swider
31-01-2011, 00:13
Tak właśnie podejrzewam, że problem leży w lenistwie oraz w błędnym znaku równości pomiędzy grafiką, a grafiką komputerową.
No nie chciałem pisać wprost, że to wina ignorancji rzeszy posiadaczy aparatów cyfrowych (choć nie tylko). :)


Proste. :)
No nie? ;)


Jest różnica między obrobionym zdjęciem, a grafiką wygenerowaną ze zdjęcia, gdzie zdjęcie jest tylko elementem. Pod powiększalnikiem też można uzyskać pewne efekty, które powodują, że przestaje to być czyste zdjęcie, a staje się grafiką na podstawie zdjęcia.
Ech... A Ty dalej swoje.

donkiszot
31-01-2011, 00:15
O masz... :| To ja może przytoczę:


grafika
1. «dział sztuk plastycznych obejmujący dzieła wykonane techniką powielania na dowolnym podłożu odbitek z uprzednio wykonanej formy; też: dzieło wykonane tą techniką»
SJP PWN


Możesz opisać te czynności, dzięki którym zmieniamy twór nie będący grafiką w grafikę? Chyba, że chodziło ci o grafizację?

wer
31-01-2011, 00:18
Dla mnie to jest różnica i to duża.

http://szumofob.eu/gawron.jpg - nie wklejam obrazka bezpośrednio, bo akurat mam tylko duży wrzucony, a nie chce mi się teraz zmniejszać. Czy to jest zdjęcie?

donkiszot
31-01-2011, 00:28
Ale nie chodzi o to jak duża jest różnica i względem czego. Chodzi o to jak te różnice błędnie nazywasz. Inaczej mówiąc -- wiem czym się różni kanapa od fotela (na upartego można by jedno w drugie przerobić itd.), ale nie dam sobie wmówić, że któreś z nich nie jest meblem wypoczynkowym!

Twoje postrzeganie różnic i złudne dążenie do "czystej fotografii" nie ma najmniejszego wpływu na stan faktyczny, a tym bardziej na znaczenie różnych starych słów.


Edycja:
Chyba powinienem napisać w przykładzie, że "nagle staje się meblem" -- aby utrzymać analogię.

wer
31-01-2011, 00:47
O masz... :| To ja może przytoczę:

grafika
1. «dział sztuk plastycznych obejmujący dzieła wykonane techniką powielania na dowolnym podłożu odbitek z uprzednio wykonanej formy; też: dzieło wykonane tą techniką»

SJP PWN

Możesz opisać te czynności, dzięki którym zmieniamy twór nie będący grafiką w grafikę? Chyba, że chodziło ci o grafizację?

Encyklopedia PWN:

"grafika [gr. gráphō ‘piszę’, ‘rysuję’], dział sztuk plastycznych obejmujący dzieła wykonane techniką powielania odbitek na dowolnym podłożu (głównie na papierze) z płyt negatywowych; w zależności od tego, którą część płyty się odbija, techniki graficzne dzielą się na: wypukłe, wklęsłe i płaskie; wyróżnia się też je ze względu na rodzaj płyt (np. metalowe) lub sposób ich opracowania (np. trawione, ryte)."

Jak się poczyta dokładniej to można znaleźć, że grafika to jest odbitka z płyt (miedzioryt, staloryt). Ale grafiką określamy też wytwory powstałe na komputerze. Grafiką też określane są rysunki wykonane piórem i tuszem.

Co do czynności. To zależy. Np stosowano specjalne urządzenia do przenoszenia projektów banknotów na matryce. Z dużego projektu powstaje miniatura wielkości banknotu.

donkiszot
31-01-2011, 01:42
[...]Ale grafiką określamy też wytwory powstałe na komputerze. [...]
Grafiką komputerową -- ściśle mówiąc i warto o tym dookreśleniu pamiętać.



[...]Co do czynności. To zależy. Np stosowano specjalne urządzenia do przenoszenia projektów banknotów na matryce. Z dużego projektu powstaje miniatura wielkości banknotu.

I teraz powiedz, w którym momencie powstaje matryca/forma w fotografii? Podczas rejestracji na kliszy/matrycy, czy podczas przekształceń obrazu z tej matrycy w komputerze?

swider
31-01-2011, 02:06
Grafiką też określane są rysunki wykonane piórem i tuszem.
Zapomniałeś dodać, że błędnie nazywane. Grafika zawsze powstaje przy użyciu matrycy (negatywu obrazu właściwego). A to o czym piszesz to nic innego jak tylko rysunek -- zresztą sam to zaznaczyłeś. :)

donkiszot
31-01-2011, 03:22
Pominąłem to, aby nie gmatwać, ale skoro już to wyciągnąłeś z cytatu, to dopiszę:

rysunki piórkiem, czy inne podobne są potocznie nazywane grafikami (przynajmniej moim zdaniem) przez skojarzenie wizualne, choć grafiką sensu stricto nie są. Czasem mając przed oczami gotową pracę, trudno jednoznacznie określić jaką techniką została stworzona. Czy to odbitka? czy rysunek? czy reprodukcja? (Choćby fotorealizm w malarstwie.) Jeszcze gorzej jest gdy technik było po drodze kilka, a przecież żadna nie umniejsza poprzedniej. Co więcej, techniki się nie wykluczają, coś może być fotografią i rysunkiem jednocześnie. Itd. itd. itd.