PDA

Zobacz pełną wersję : FE2 czy cos nowszego?



conik
11-01-2011, 23:42
Tak patrze na ceny FE2 i nie wiem kupowac czy moze lepiej F90 albo F801...aparat fajny obiektywy "D" z nim gadaja (tak przynajmniej z opisu na mir'rze wynika) ale troszke drogawy.... jak sie ma wizjer i matowka FE2 do pozostalych ktore wymienilem....niby mialem f90x ale jakiegos specjalnego wrazenia nie zrobil na mnie

spiritwood
11-01-2011, 23:49
Conik, widać, że umiesz się aparatem posługiwać, więc spokojnie dasz radę z manualami. Kup sobie porządnego FE2 lub F3, lub F2 i będziesz w siódmym niebie. Małe (poza F2), piękne, zgrabne, doskonale zrobione... Zaraz się ktoś dopisze, żebyś kupił FM(2), ale ja ich nie lubię... Priorytet przysłony przydaje się.

Odnośnie pytania o F90 i 801 - nie pomogę. Nigdy nie miałem.

conik
11-01-2011, 23:52
no dobra a mial ktos 35/1.4 AI-s?

spiritwood
11-01-2011, 23:53
Ja mam ;)

EDIT

Uśmiech akurat tutaj nie oznacza żartu. Mam i uwielbiam. Obok Zeissa 35mm 2.0 jest to moja ulubiona trzydziestkapiątka do analogowych Nikonów.


.

pastwisko
11-01-2011, 23:54
a ja mam F90 - model kolekcjonerski.

spiritwood
11-01-2011, 23:56
a ja mam F90 - model kolekcjonerski.

Twój (zakładam, że to ten z podpisu) to jest model popsuty, nie kolekcjonerski :-)

conik
12-01-2011, 00:01
spiritwood....zapodaj jakies obrazki z tej 35 bo nie wiem do konca kupic czy hodowac kolejna nerke na nowa 35;)
tak na marginesie w hąkkoągu sa do kupienia 35/1.4 AIS .....nowe


ps. z zajsa tez poprosze jesli cos masz;)

spiritwood
12-01-2011, 00:03
Jak nie masz jakiegoś ciśnienia specjalnego to wstrzymaj się ze trzy dni. Mógłbym wyszperać jakieś obrazki z Lądka sprzed trzech lat, ale nie mam ich wskanowanych. Szukanie i skanowanie potrwa akurat tyle, ile przestrzelenie filmu i wywołanie... Chcesz BW czy kolor?

conik
12-01-2011, 00:06
nie cisnie mnie specjalnie....rozgladam sie za jakims analnym aparatem i upatrzylem to co napisalem powyzej...bessa R3A ktora przestrzelilem na all!$#@@@#egro juz jest do kupienia rozbita na obiektyw i body za prawie 2x wyzsza cene;(

pastwisko
12-01-2011, 00:10
Twój (zakładam, że to ten z podpisu) to jest model popsuty, nie kolekcjonerski :-)

dlatego jest własnie modelem kolekcjonerskim, podpiera scianę na biurku :D

a z 35/1.4 chętenie obejze tez zdjecia

spiritwood
12-01-2011, 00:12
Jeżeli masz możliwość to szukaj za granicą. Polska jest rynkiem bardzo drogim, w Niemczech będzie taniej. Nie wiem ile kosztuje Bessa, ale miałem w rękach Zeissa Ikona i muszę powiedzieć, że powaliło mnie. Takiego wizjera nie mają Leiki. Wykonanie więcej, niż bardzo dobre, choć tutaj produkty z Solms mimo wszystko górują...

Nikkora 35 1.4 używałem tylko na analogach, dlatego też nie mam zdjęć a'vista. Tak czy inaczej polecam, choć duży i ciężki ;). To nie jest AiS 50mm 1.4 czy 20mm 2.8...

pastwisko
12-01-2011, 00:15
To nie jest AiS 50mm 1.4 czy 20mm 2.8...

w jakim sensie ?

conik
12-01-2011, 00:16
sledze ceny na ebayu i niestety widze ze reszta europy ma chore ceny

spiritwood
12-01-2011, 00:20
w jakim sensie ?

średnica x długość x masa ;)


sledze ceny na ebayu i niestety widze ze reszta europy ma chore ceny

Oj, różnie to bywa. Z mojego doświadczenia wynika, że szkła, owszem, można w Polsce kupić taniej; puszki - nie wiedzieć czemu - na tzw Zachodzie (choć my, przeca też już Zachód ;)) są tańsze. No i wiadomo: pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł ;)

To kolor czy BW? Jakiś ulubiony materiał?

conik
12-01-2011, 00:22
portra i trix;)

pastwisko
12-01-2011, 00:23
średnica x długość x masa ;)

aaaa.. no ja sie przyzwyczailem do duzych aparatow i niewiele mniejszych obiektywów :)

ale fakt 20/2.8 to fenomen - prawie pancake, zeby takie cuś miał contax to bym się wiele długo nad arią nie zastanawiał, tymczasem jego 20/2.8 jest prawie wielkosci 45/2.8 do sredniego..

igg
12-01-2011, 00:27
Różnią się przede wszystkim klimatem! FE2 to kółeczka, a F90 to guziki. Funkcjonalność mają podobną, ale klimat dokładnie adekwatny do daty produkcji.
Chwytem się różnią, rozmiarem, matówką, bateriami, kurka wszystkim się róznią. Miałem oba, teraz mam F100, ale do FE(2) wciąż tęsknię.
F90 to świetny sprzęt jako podstawowy aparat, na gadżet niby manual to średnio.
Czyli radziłbym FE2 do manualnych szkieł, a F90 do AF + MF

spiritwood
12-01-2011, 00:32
Aria jest jedyna w swoim rodzaju i warto ją mieć tylko i wyłącznie dla Zeissowego 50mm 1.4. Albo Takumara SMC 50 1.4 przez przejściówkę, ale tu już wkraczam na terytorium tomawidlaka ;) Aria - miazga ;)

@conik

aleś wybrał... :-(
Tych nie mam. W domu na mały obrazek mam Ilforda XP2 400, Fuji Pro 400H oraz Kodaka Pro BW 400 CN. Jakiś się podoba czy mam szukać? W warszawie TriX nie ma w Profilabie, więc musiałbyś czekać do niedzieli na giełdę w Stodole. Z Portrą nie wiem jak jest, bo nie robiłem na niej nigdy.

conik
12-01-2011, 00:33
wrzuc cokolwiek;)

spiritwood
12-01-2011, 00:35
Wypstrykam, wywołam i wyślę Ci rolkę. Sam zobaczysz. Jak chcesz, to wskanuję i zrobię płytkę na dodatek. W styczniu mam czas, oby aura sprzyjała...

pastwisko
12-01-2011, 00:37
Aria jest jedyna w swoim rodzaju i warto ją mieć tylko i wyłącznie dla Zeissowego 50mm 1.4. Albo Takumara SMC 50 1.4 przez przejściówkę, ale tu już wkraczam na terytorium tomawidlaka ;) Aria - miazga ;)


moj problem jest taki ze lubię szeroko i jasno. jasny standard mam na C645 - 80/2, nie widzę sensu go powielać, jak juz to bym kupił tessara 45/2.8 bo mam skrzywienie w kierunku naleśników. Zeissowskie 21/2.8 jest dość drogie (ponad $1000), pozostaje 28/2.8 (dublowałby 45/2.8 na C645) i 25/2.8, ale to klocki w porównaniu nikkorami są.. zastanawiamsie ciąglesie...

jest też 18/4 ale to straszna ciemnica

spiritwood
12-01-2011, 00:41
Na Contaxa nigdy nie szukałem niczego poza Bożym 50mm, więc rozeznania nijakiego nie mam. Zeissy szerokie i jasne bywają drogie, choć znam systemy znacznie droższe, gdzie Zeiss jest synonimem jakości i ulgi ;)

pastwisko
12-01-2011, 00:45
gdzie Zeiss jest synonimem jakości i ulgi ;)

no ze średnim mam swięty spokój :)

a standard czyli 50mm to dla mnie absolutnie maksymalna długość szkła, ale nie wiem czy do małego obrazka bym kupował...

conik
12-01-2011, 00:49
no to ja mam na jakis czas z banki temat...wlasnie otworzylem list z banku ktory sie nieco zakurzyl:)

pastwisko
12-01-2011, 00:51
no to ja mam na jakis czas z banki temat...wlasnie otworzylem list z banku ktory sie nieco zakurzyl:)

przypomniałeś mi ze tylko operator mnie kocha i przyslal mi dziś smsa..

conik
12-01-2011, 00:58
o mać...jeszcze za telefon trzeba zaplacic

pastwisko
12-01-2011, 00:59
sorry..

spiritwood
12-01-2011, 01:00
przypomniałeś mi ze tylko operator mnie kocha i przyslal mi dziś smsa..

conik z bankiem jest usptrawiedliwiony, ale Ty, pastwisko, nie wciskaj mi tu kitu, że jakiekolwiek szkło może się równać z Twoim rachunkiem telefonicznym ;) Chyba, że Jupiter z poniedziałkowej zmiany :-P

conik
12-01-2011, 01:01
;)

pastwisko
12-01-2011, 01:06
no jest parę z duszą do zenita :)

ale raz miałem rachunek na ponad 300 zł, za to juz można wyrwać kittora lub nikkorluxa 50/1.8 :D

FunBoy
12-01-2011, 16:21
conik z bankiem jest usptrawiedliwiony, ale Ty, pastwisko, nie wciskaj mi tu kitu, że jakiekolwiek szkło może się równać z Twoim rachunkiem telefonicznym ;) Chyba, że Jupiter z poniedziałkowej zmiany :-P
nie widzisz jaki to gadula jest? ledwo co sie na forum pojawil, siedzi tylko u ortodoksow, a juz ma pol tysiaca postow :D

pastwisko
12-01-2011, 16:26
:P

slawczyk
22-01-2011, 01:24
To może i ja dorzucę kilka groszy do wątku...
Z analogów mam: FE, FE2, F4 i F100. Najbardziej lubię robić zdjęcia FE2 za jego pomiar światła, lekkość, niezawodność w każdych warunkach i długi czas pracy na bateriach do zegarka biurkowego czy jakiejś zabawki. F100 co prawda świetna maszynka (G-Lenses), ale prądożerna. W FE czy FE2 zapominasz że masz baterie - mam już rok czasu jeden komplet! Fajną opcją jest wyzwolenie migawki nawet jeżeli bateryjki wysiądą - jest wtedy jeden czas 1/250s. Aparat jest wyposażony we wszystko co potrzebujesz - pogląd głębi ostrości, blokada ekspozycji, timer, Bulb, korekta EV co 1/3 i MEGA WYGLĄD!
Pomiar światła jest niesamowity. Zawsze dobrze dobierze czas. Jeżeli robisz zdjęcia na trybie AUTO (preselekcja przysłony) to aparat sam dobiera czas do idealnej ekspozycji z zakresu od 1/4000 do x, gdzie x oznacza, że tyle będzie naświetlał ile będzie dobrze dla danego zdjęcia. Kiedyś robiłem nocą zdjecie fiszem na f/16 - naświetlał około 50minut. Myślałem, że się zawiesił ;) Jednym słowem POLECAM!

Lektura obowiązkowa: :)

http://www.kenrockwell.com/nikon/fefm.htm

messer
22-01-2011, 01:31
Pomiar światła jest niesamowity. Zawsze dobrze dobierze czas.

No, ten tego, troszkę żeś się zdaje się zagalopował.
O ile FE to rzeczywiście jest świetny aparat, o tyle... bez fanatyzmu. :) F80 mierzy światło lepiej, niż FE. Gdy robię slajd - zawsze na F80. Jednak do negatywu często zabieram FE.

slawczyk
22-01-2011, 01:35
Sam masz i wiesz, że FE/FE2 ma pomiar centralny. Jeżeli się nauczysz używania tego pomiaru, to nie ma problemu z niczym :) Dlaczego do negatywu zawsze FE? Jakaś różnica? Ja prawdę mówiąc nie zauważyłem żeby slajdy jakoś odbiegały od normy.

doktor
22-01-2011, 01:38
Mam FA i FE. W sumie wolę FA, choć FE też ma założoną rolkę. Z naświetlaniem długich ekspozycji z automatu to jest genialna sprawa. FA zwykle wybieram za względu na matrycowy pomiar i możliwość preferencji czasu i kontrolkę korekty ekspozycji w wizjerze. Dla odmiany FE ma światłomierz ze wskazówką - pokazuje w manualu czas wybrany i sugerowany przez światłomierz, czyli wiadomo o ile się prześwietla lub niedoświetla. Jakby miał jeszcze 100% krycia w wizjerze... Ale nie można mieć wszystkiego

messer
22-01-2011, 01:42
) Dlaczego do negatywu zawsze FE? Jakaś różnica? Ja prawdę mówiąc nie zauważyłem żeby slajdy jakoś odbiegały od normy.

Nie zawsze, ale często. A często dlatego, że lubię FE. Jest mały i poręczny i traktuję go jak kompakt :)

slawczyk
22-01-2011, 01:48
heheh niestety. Fajnie mierzy FE i FE2 bo jeżeli uzna że najlepszym czasem będzie 1/34,555 to takim czasem naświetli. :) FE2 i FA do tego mają tytanową migawkę. Fajny bajer. FA nie miałem, wiec sięnie wypowiem. Dodam tylko tyle, że pomiędzy FE a FE2 jest duuuuuuża różnica. FE - np. zakładając film w ciemni robisz zdjęcia od razu i nie marnuje Ci kilku strzałów potrzebnych do nawinięcia na szpulę. Na filmie 36 klatkowym robi się 39 klatek. :) FE2 ma kontrolkę korekty EV

slawczyk
22-01-2011, 01:49
Nie zawsze, ale często. A często dlatego, że lubię FE. Jest mały i poręczny i traktuję go jak kompakt :)



Dokładnie Jarku. Wszędzie się zmieści. A mając ze sobą 50-tkę i 85-tke masz wszystko czego potrzebujesz. :)

doktor
22-01-2011, 01:54
FA i FE dają te 39 klatek, te przed pierwszą na 1/250. Mój FE nie jest taki kompaktowy, bo z winderem. Ale mam większe kieszenie. Ja wolę zestaw 35 i 105. W wersji pełnej 24, 35, 85, 105 :-)

slawczyk
22-01-2011, 01:57
FA i FE dają te 39 klatek, te przed pierwszą na 1/250. Mój FE nie jest taki kompaktowy, bo z winderem. Ale mam większe kieszenie. Ja wolę zestaw 35 i 105. W wersji pełnej 24, 35, 85, 105 :-)

Nieprawda. FE nie robi pierwszych na 1/250. Klapie zgodnie z pomiarem światła. FE2 tak ma, że pierwsze dwie ida na 1/250.

doktor
22-01-2011, 02:00
OK FA tak ma, na FE już nie sprawdzałem, tylko robiłem na 1/250. Dobrze wiedzieć.

JacekCz
09-02-2011, 18:26
Co myśleć o zawodności FA. Gdzieś spotkałem przekaz niedowierzania, że tak ambitny projekt musi miec problemy, ale z kokretów to np na tym forum, a szukałem 2 wieczory, jeden kolega miał problem i jak zrozumiałem naprawialny.

Przeciwstawia się FA najbardziej ambitny aparat (w swoim zakresie) niezawodnemu FE2 (któremu chyba brakuje pomiaru matrycowego i kilku funkcji mechanicznych lustra-zasłonki itd), czy to prawda, czy tylko gadanie.

Mam świadomość, ze każdy model ulegnie czasem niecharakterystycznej awarii, np moja leżąca dwa lata migawka F301, po prostu zdarza się i tyle, ale pytam o jakieś powtarzalne awarie.

spiritwood
09-02-2011, 18:42
Mam Nikona FA, ktorego kupił jeszcze mój ojciec. Aparat zjeździł trochę świata, spędził pięć lat na libijskiej pustyni, zaliczył parenaście razy wilgoć domków kempingowych w Międzyzdrojach, nie topił się ani razu ;) - generalnie był mocno używany, ale bardzo dbało się o niego. W 1996 przeszedł na emeryturę zastąpiony przez Minoltę 7000i, ale sporadycznie nadal był używany. Nie było ani jednego momentu, w którym aparat odmówiłby posłuszeństwa. Około 2004 lub 2005 roku kupiłem dla niego 'dawcę', bo na fali wyprzedaży wszystkiego, co 'niecyfrowe' można było te aparaty kupić bardzo tanio (na pewno taniej niż dzisiaj). Dawca okazał się bardzo fajną puszką, którą polubiłem i wymiennie używam z 'tatowym' ;). Organów - póki co - przeszczepiać nie musiałem.
W internecie ludzie narzekali, że w FA padała elektronika. Pewnie w porównaniu z takim F3, FA psuły się*trochę częściej... Ja jednak myślę, że z perspektywy czasu awaryjność nie była większa, niż w obecnych produktach Nikona.

Według mnie F3, F2, FA i FM3a to najlepsze analogowe, manualne lustrzanki Nikona, jakie kiedykolwiek powstały. Której byś nie wybrał - wygrasz ;)

JacekCz
09-02-2011, 19:39
...W internecie ludzie narzekali, że w FA padała elektronika. Pewnie w porównaniu z takim F3, FA psuły się*trochę częściej... Ja jednak myślę, że z perspektywy czasu awaryjność nie była większa, niż w obecnych produktach Nikona.

jesli dodamy "przychylne" stanowisko grupy fotografów tamtego czasu do elektroniki, to każda awaria będzie dodatkowo rozdmuchiwana ;)

Którą z cech FA najbardziej sobie cenisz (subiektywnie oczywiście) ?

spiritwood
09-02-2011, 20:02
Tak naprawdę w codziennym użytkowaniu w/w przeze mnie korpusy niewiele się różnią. FM3a i FA mają czasy do 1/4000s (F3, F2 - 1/2000s), co czasami ratuje tyłek, kiedy chcesz na pełnej dziurze 1.4 zrobić w słoneczny dzień jakiś obrazek, a akurat masz załadowany film ISO 400. Oba te aparaty mają sanki na lampę czy też inne akcesoria tam wsuwane (ja z tego nie korzystam). FA ma oczywiście pomiar matrycowy, który od czasu do czasu wykorzystam, ale zwykle robię na centralnym ważonym. F3, a w szczególności F2 są genialne pod względem mechanicznym - tutaj FA i FM3a odstają troszeczkę.
Tak naprawdę w dzisiejszych czasach główną przewagą FA i FM3a, kupowanych zwykle z drugiej ręki jest fakt, że przeważnie były one używane przez fotografów hobbystów a nie zawodowców - dzięki temu są znacznie mniej zużyte niż przeciętne F3 / F2. Choć z drugiej strony dobrze zachowane F2 i F3, z pewnego źródła przeżyje nie tylko nas, ale pewnie i nasze dzieci ;)


EDIT

Aaaa i jeszcze jedno: do F2 podepniesz każdy niewykastrowany obiektyw (czyli pre-Ai, Ai, AiS, AF, AF-S), jaki Nikon kiedykolwiek zrobił. Dla niektórych to ważne jest ;)


.

fotofun
09-02-2011, 21:20
Co myśleć o zawodności FA. Gdzieś spotkałem przekaz niedowierzania, że tak ambitny projekt musi miec problemy, ale z kokretów to np na tym forum, a szukałem 2 wieczory, jeden kolega miał problem i jak zrozumiałem naprawialny.

Przeciwstawia się FA najbardziej ambitny aparat (w swoim zakresie) niezawodnemu FE2 (któremu chyba brakuje pomiaru matrycowego i kilku funkcji mechanicznych lustra-zasłonki itd), czy to prawda, czy tylko gadanie.


Mam FA od roku i jest to mój ulubiony manual, który z racji tej najczęściej używam. Działa (odpukać) bezbłędnie i oby tak dalej. Mam też FE2 ale to już nie to. Jestem "okularnikiem" i mam problemy z objęciem wzrokiem całego kadru i jeszcze wskaźnika światłomierza umieszczonego z lewej strony. O wiele lepiej pasuje mi wyświetlanie czasu w FA. Ma on przyjemniejszy jak dla mnie dźwięk migawki. Poza tym FA lepiej się trzyma dzięki małemu gripowi.

Muszę się jednak przyznać, że coraz częściej zaczynam używać F301, szczególnie z ulubionym 28-50f3.5 AI-s. Ten zestaw jest najlepiej wyważony. Z FA za to nie zdejmuję 50f1.8AI-s.

spiritwood
09-02-2011, 22:11
Fotofun poruszył jedną ważną kwestię: prezentacja pomiaru. Zaskakująco, najlepszy i najlepiej prezentowany pomiar ma najstarszy z paczki - F2 AS: duże czerwone + i -, doskonale widoczne w ciemności. F3 i FA to wyświetlacz LCD, który to i może ma swoje plusy, ale te plusy nie powinny przesłaniać nam minusów ;) Ja LCD osobiście nie lubię. FM3a - klasyczna drabinka po lewej z czarną wskazówką.

mazador
26-02-2011, 11:13
Bym obstawil prostote manualna - czyli FE2 / FM2n. Ewentualnie F3. W cyfrze mamy wystarczajaco uber-techniki, opcji i guzikow. Za to siegajac po prosty manual uwolniamy sie od tego wszystkiego. Ustawiasz migawke przeslone i ostrosc. Kropka. F90/F100 dadza ci wiecej mozliwosci, ale kosztem skomplikownia. F801s itd to tania opcja ale troche bez sensu bo nie goruja w jakiejkolwiek dziedzinie.

FM3a jest bardzo fajny, ale wedlug mnie jego cena go dyskwalifikuje. Jesli kasa to nie problem to smialo. Osobiscie bym wydal roznice na obiektywy.

Osobiscie mam FE2, pomimo ze wymaga baterii do migawki (elektroniczna) to wolalem miec szybsza migawke oraz skale na pomiarze swiatla.

Nawiasem jesli masz taka mozliwosc to sa duzo tansze w USA. (30-40%)

pateb
04-03-2011, 19:28
Jest jeszcze tańszy EL, ale jego bodaj największą wadą jest czas 1/1000, co wprawdzie wystarcza w pochmurne dni (tudzież w okresie jesienno-zimowym), ale dni słoneczne, zwłaszcza przy portretach (małe przysłony) zdecydowanie za długi (nawet z filmem 200, choć można się ratować filtrami szarymi :)). Jest mało prądożerny, do pewnego momentu myślałem, że nie ma w ogóle zasilania :) Biorąc pod uwagę cenę, warto go rozważyć.

Co do F90 i F100, to już całkiem inne puszki. Same przyciski, i inaczej się nimi robi, nie ten klimat. Aczkolwiek świetne aparaty, zwłaszcza F100, nie jest wcale prądożerny, na paluszki AA, więc nie ma problemu z wymianą w razie czego. F90 ma tylko jeden punkt AF, F100 - 5, ale te też znacznie różnią się ceną.