Zobacz pełną wersję : Apple Aperture 3 - pierwsze wrażenia i drobiazgowy opis możliwości
Kurde - fajny, a tani jak barszcz!!!
To już rocznica. :D
Niemniej ... :http://applemania.pl/2010/05/14/apple-aperture-3-recenzja
Tak - tylko teraz z okazji wprowadzania aplikacji dla OSX do Apple Store skurczybyk kosztuje 63 eurolce... Troszkę jakby taniej niż Lajtrum...
To się już jakiś czas temu ciekawe zrobiło. FinalCut $199. Doszło do tego, że teraz rozważając nowego kompa pod VJ skłaniam się ku yapcu :)
Piotrek - jako że sam od niedawna stałem się systemowym bigamistą muszę powiedzieć, że nie jest to wcale taki zły pomysł jakby się wydawało. Kupiłem z powodów estetyczno-snobistyczno-lansersko-pragmatycznych jako swoisty "marketing candy" - ale przy okazji okazało się, że jest to zupełnie fajne narzędzie pracy...
DonArturo
07-01-2011, 14:37
używam (a właściwie uczę sie) od kilku miesięcy, bo jakoś nie mogę przekonać się do innych programów
ostatnio potrafi się sam wyłączyć i czasem ma tendencję do mulenia (ale to już wina słabego sprzętu :(
U mnie na smętnym MBA zap... jak Messerschmitt. Import zdjęć jest wprawdzie potwornie przymulony, ale cała reszta to już błysk szprychy.
de Fresz
07-01-2011, 15:04
Piotrek - jako że sam od niedawna stałem się systemowym bigamistą muszę powiedzieć, że nie jest to wcale taki zły pomysł jakby się wydawało.
A komu się tak wydaje poza tymi, którzy nie mieli okazji poużywać? ;-)
Kupiłem z powodów estetyczno-snobistyczno-lansersko-pragmatycznych jako swoisty "marketing candy" - ale przy okazji okazało się, że jest to zupełnie fajne narzędzie pracy...
Też mi odkrycie ;-) Napisz lepiej jakie wrażenia teraz budzi w Tobie Winda ;-)
Piotrek - jako że sam od niedawna stałem się systemowym bigamistą muszę powiedzieć, że nie jest to wcale taki zły pomysł jakby się wydawało. Kupiłem z powodów estetyczno-snobistyczno-lansersko-pragmatycznych jako swoisty "marketing candy" - ale przy okazji okazało się, że jest to zupełnie fajne narzędzie pracy...
No właśnie powiem Ci jeszcze, że testowałem 2 programy, których na co dzień używamy do VJ - obydwa od Arkaosa - wychodzi na to, że na Macu są w stanie wytrzymać 8-10x większe obciążenie i się nie rwą... A żeby było zabawniej - aktualizacja firmware miksera video na blaszaku nie dała się normalnie przeprowadzić. Sprzęt zaliczał zwiechę i był bezużyteczny. Kilka minut przy Macu (dzięki Spiritwood ;) ) i wszystko dygnęło jak się patrzy. Innymi słowy, chyba czas na mnie ;) Zwłaszcza, że ten komp w zasadzie tylko konwertuje i odtwarza filmy, więc zakupy oprogramowania ograniczą się praktycznie do FinalCut i PSa (elements wystarczy), resztę softu mam w podwójnych wersjach.
A komu się tak wydaje poza tymi, którzy nie mieli okazji poużywać? ;-)
Wydajnościowo przepaści nie ma, cenowo też nie jest przesadnie kuszący, kilka piekielnie przydatnych programików wogóle nie występuje (Qimage-why!!!). Natomiast okazuje się, że kilka innych przydatnych rzeczy mimo wszystko jest i ogólnie to co ma działać, to działa od kopa - bez tracenia czasu na zbędny zawracokontrafałdyzm.
Też mi odkrycie ;-) Napisz lepiej jakie wrażenia teraz budzi w Tobie Winda ;-)
Jeśli ten trend z pojawianiem się tańszego oprogramowania w AppleStore się utrzyma, to mam wrażenie że Winda stanie się... kosztowna.
No właśnie powiem Ci jeszcze, że testowałem 2 programy, których na co dzień używamy do VJ - obydwa od Arkaosa - wychodzi na to, że na Macu są w stanie wytrzymać 8-10x większe obciążenie i się nie rwą... A żeby było zabawniej - aktualizacja firmware miksera video na blaszaku nie dała się normalnie przeprowadzić. Sprzęt zaliczał zwiechę i był bezużyteczny. Kilka minut przy Macu (dzięki Spiritwood ;) ) i wszystko dygnęło jak się patrzy. Innymi słowy, chyba czas na mnie ;) Zwłaszcza, że ten komp w zasadzie tylko konwertuje i odtwarza filmy, więc zakupy oprogramowania ograniczą się praktycznie do FinalCut i PSa (elements wystarczy), resztę softu mam w podwójnych wersjach.
No to jest qv autentyczna zaleta tego dziabonga - wcześniej np. jak kalibrowałem monitory klientom, to ciągle traciłem czas na głupie podłączanie monitora. Niby czynność prozaiczna, ale notorycznie coś się wysrywało - a to nie rozpoznał i wogóle nie chciał działać, a to rozdzielczość nie ta, a to zamiast 32 zapinała się 16-o bitowa paleta - i potem grzebanie w ustawieniach, ściąganie sterów i ogólnie wojna na noże i bagnety. A po odpięciu kalibrowanego monitora trzeba było jeszcze wszystko pracowicie przywracać do stanu wyjściowego, normalnie dostawałem qrvii. W Maczku wpinam kabelek i sru... po 0,5 sekundy wszystko gra i bucy.
de Fresz
07-01-2011, 16:37
Wydajnościowo przepaści nie ma, cenowo też nie jest przesadnie kuszący, kilka piekielnie przydatnych programików wogóle nie występuje (Qimage-why!!!). Natomiast okazuje się, że kilka innych przydatnych rzeczy mimo wszystko jest i ogólnie to co ma działać, to działa od kopa - bez tracenia czasu na zbędny zawracokontrafałdyzm.
Nie do końca wiem co to ostatnie słowo oznacza, ale zgadzam się, że w Maku w pewnej mierze płaci się również za święty spokój i zwykle brak dziwnych, a czasem wręcz kuriozalnych problemów spotykanych w Windzie, przy z pozoru najprostszych czynnościach.
Jeśli ten trend z pojawianiem się tańszego oprogramowania w AppleStore się utrzyma, to mam wrażenie że Winda stanie się... kosztowna.
Ty mi się tu nie migaj, tylko odpowiedz szczerze na pytanie ;-)
Nie do końca wiem co to ostatnie słowo oznacza, ale zgadzam się, że w Maku w pewnej mierze płaci się również za święty spokój i zwykle brak dziwnych, a czasem wręcz kuriozalnych problemów spotykanych w Windzie, przy z pozoru najprostszych czynnościach.
O to to.
Ty mi się tu nie migaj, tylko odpowiedz szczerze na pytanie ;-)
Nadal daleko mi do odruchu wymiotnego na widok windy, jeśli tylko wszystko się na niej poustawia, zbytnio nie miesza i nie kombinuje, to chodzi bardzo fajnie. Jest też jedyna do hurtowego drukowania, bo jest na nią Qimage.
Natomiast Maczek podoba mi się dlatego, że jest bardzo plug-and-playowy i zwykle nie traci się czasu na pierdoły (choć swego czasu np. straciłem 2h na opalenie i1matcha - sqsyn nie chodzi w OSX odpalonym po polsku). Apple wsparło go również kupą przydatnych programików, które obecnie kuszą ceną w Apple Store - Aperture wychodzi 4 razy taniej od Lightrooma przy dość zbliżonych możliwościach, iWork to 3x16 euro, iLife dostałem gratis z systemem, filmowcy mają świetnego FinalCuta, muzycy obłędnego Logica... A jeśli pomysł z tym rodzajem dystrybucji oprogramowania się przyjmie i faktycznie przełoży na obniżenie cen, to wogóle będzie bajka (szczerze mówiąc mam średnią ochotę na sposorowanie kolejnego Ferrari czy McLarena właścicielom Wimalu).
marszull
07-01-2011, 17:21
kurcze a ja przez to ze nie mam snow to nie moge stestowac tego appstora ;(
troche mnie tym wkurzyli
de Fresz
08-01-2011, 01:43
Nadal daleko mi do odruchu wymiotnego na widok windy,
A, czyli jeszcze z pół roku. ;-)
swego czasu np. straciłem 2h na opalenie i1matcha - sqsyn nie chodzi w OSX odpalonym po polsku
Jak swego czasu robiłem hurtem z 10 instalacji iMatcha, to na bodaj 6 czy 7 kompach były koszmarne jajca (a żaden nie był spolszczony i nie miał polskiego na pierwszym), a na pozostałych poszedł od strzała. Tak chimerycznej aplikacji od baaaaardzo dawna nie spotkałem.
(szczerze mówiąc mam średnią ochotę na sposorowanie kolejnego Ferrari czy McLarena właścicielom Wimalu).
Egoista. Sam sobie nie kupi, a innym żałuje... ;-)
Się rozochociłem po tytule wątku... a tu masz... cały Czornyj...
Jedno "ale" a propos tej "taniości" Aperture w AS. To jest wersja "for non-commercial use".
marszull
08-01-2011, 11:02
ha czyli zawsze jest jakis haczyk ;)
ha czyli zawsze jest jakis haczyk ;)
O ile można to haczykiem nazwać. Zarabiam - wliczam ponoszenie kosztów na software :P
Marcin Jakubowski
08-01-2011, 11:43
Jedno "ale" a propos tej "taniości" Aperture w AS. To jest wersja "for non-commercial use".
Chyba jednak ten pkt regulaminu sklepu:
"(ii) Jeżeli użytkownik jest przedsiębiorstwem handlowym lub instytucją oświatową, może pobrać Produkt Mac App Store do użytku przez (a) osobę fizyczną na poszczególnych Produktach Mac należących do użytkownika lub przez niego kontrolowanych, albo (b) szereg osób na pojedynczym współużytkowanym Produkcie Mac, należącym do użytkownika lub przez niego kontrolowanym. Na przykład, jeden pracownik może korzystać z Produktu Mac App Store zarówno na Produkcie Mac będącym desktopem pracownika jak i na Produkcie Mac będącym jego laptopem, lub wielu studentów może kolejno korzystać z Produktu Mac App Store na pojedynczym Produkcie Mac zainstalowanym w ośrodku informacji lub bibliotece."
oznacza, że można uzytkować produkty z mac App store w celach komercyjnych.
spiritwood
08-01-2011, 11:54
Tak - tylko teraz z okazji wprowadzania aplikacji dla OSX do Apple Store skurczybyk kosztuje 63 eurolce... Troszkę jakby taniej niż Lajtrum...
Ja do Aperture miałem trzy podejścia. Do jedynki, dwójki i trójki. ;) Za każdym razem ściągałem sobie triale, każdemu poświęciłem sporo czasu i... nie udało mi się zakochać. Program ma niezaprzeczalne zalety, jak choćby praca non stop w jednym module (a nie przełączanie się przez pięć jak w LR) czy 'LightTable', ale sposób pracy na nim jest jakiś taki 'nieludzki' (co w przypadku produktów Apple brzmi paradoksalnie). Pierwszy Aperture był droższy niż LR i wtedy na pewno nie dorównywał*mu możliwościami.
W wersji trzeciej oba programy są mniej więcej porównywalne, jednak nadal na LR pracuje mi się dużo lepiej.
marszull
08-01-2011, 13:02
To jak w koncu z tymi licencjami
mozna komercyjnie czy nie?
Co do aperture to tez probowalem i zostalem przy LR
ale myslalem o tym zeby zakupic nowego (przy takich cenach)
iworka na drugi komputer
eh chyba rzeczywiscie trzeba zrobic upgrade do snowa ;)
spiritwood
08-01-2011, 13:23
eh chyba rzeczywiscie trzeba zrobic upgrade do snowa ;)
Na mnie update do Snowa wymusił*Magic Trackpad ;) - szczerze mówiąc chyba najlepszy dodatek do komputera jaki Apple wyprodukował. Gdyby nie to spokojnie mógłbym nadal funkcjonować na Tigerze...
To jak w koncu z tymi licencjami mozna komercyjnie czy nie?
http://forum.nikoniarze.pl/showpost.php?p=2223604&postcount=19
Dla mnie jest to jasne, że skoro jestem jednoosobowym podmiotem gospodarczym, to mogę. Co więcej i na stacjonarnym i na laptopie.
chyba największą wadą zakupów w app store jest brak możliwości zbycia licencji. program jest twój, twój i tylko twój, dopóki śmierć was nie rozłączy. cena aperture jest bardzo atrakcyjna, sam się skusiłem, mam tylko nadzieję że nie jest to wyprzedaż przed przyszłotygodniową premierą czwórki;)
marszull
08-01-2011, 14:06
Na mnie update do Snowa wymusił*Magic Trackpad ;) - szczerze mówiąc chyba najlepszy dodatek do komputera jaki Apple wyprodukował. Gdyby nie to spokojnie mógłbym nadal funkcjonować na Tigerze...
No walsnie ja sobie spokojnie funkcjonuje ;) i pomyslalem ze dopiero przy zmianie sprzetu sie bede upgredowal
ale jelsi rzeczywisicie w smiesznych cenach mozna by nabyc przerozny soft to bede myslal ;)
Ja do Aperture miałem trzy podejścia. Do jedynki, dwójki i trójki. ;) Za każdym razem ściągałem sobie triale, każdemu poświęciłem sporo czasu i... nie udało mi się zakochać. Program ma niezaprzeczalne zalety, jak choćby praca non stop w jednym module (a nie przełączanie się przez pięć jak w LR) czy 'LightTable', ale sposób pracy na nim jest jakiś taki 'nieludzki' (co w przypadku produktów Apple brzmi paradoksalnie). Pierwszy Aperture był droższy niż LR i wtedy na pewno nie dorównywał*mu możliwościami.
W wersji trzeciej oba programy są mniej więcej porównywalne, jednak nadal na LR pracuje mi się dużo lepiej.
Sam jestem starym Adobistą i na Aperture się nie przesiądę, ale trzeba powiedzieć, że jest se to całkiem niezła alternatywa dla LR za bardzo rozsądną cenę, a kilka funkcji ma rozwiązanych wręcz zdecydowanie lepiej niż Adobe.
Jest to też niezłe rozwiązanie dla początkujących, bo mimo wszystko jest w nim sporo jabolowatości i potrafi poprowadzić za rączkę w celu osiągnięcia przyzwoitych rezultatów. Są presety nastawów z bardzo szybkim podglądem ew. rezultatu, czy gotowe, całkiem zgrabne layoty fotoksiążek, a ich komponowanie jest b. proste i szybkie. Oczywiście jako staremu wyjadaczowi nie podoba mi się np. brak obsługi profili aparatów i możliwości kalibracji, toporne działanie narzędzia odpowiadającego suwakowi "Clarity" w ACR/LR, o niebo gorsze działanie pędzli w trybie wyszukiwania krawędzi, które nie umywa się do trybu "Auto Mask" w Adobe itd., natomiast z drugiej strony doceniam możliwość zrobienia wszystkiego na sto sposobów i pozostawienie mi decyzji, który z nich uznam za stosowny, nie zaś ograniczenie się do Jedynie Słusznej i Najlepszej Adobistycznej Recepty Na Całe Zło Tego Świata, Amen.
A co do "nieludzkości", to interfejs wydaje mi się właśnie dość przyjazny i klarowny. Ogólnie co do zasady oprogramowanie Apple podoba mi się z uwagi na filozofię obsługi, która początkowo może trochę wnerwiać, ale mimo wszystko się sprawdza. Ostatnio potrzebowałem zmontować sobie filmik reklamowy nt. apartamentów pod wynajem - odpaliłem iMovie (które nb. dostałem gratis wraz z maćkiem) i po 5 min. miałem zmontowane słitaśne filmiki z efektami, poprawionymi, landrynowatymi kolorkami, które natychmiast zostały automatycznie uploadowane na FB i YT - a iMovie odpaliłem pierwszy raz w życiu, mało tego - pierwszy raz w życiu odpaliłem jakikolwiek program do montażu video...
de Fresz
08-01-2011, 15:06
chyba największą wadą zakupów w app store jest brak możliwości zbycia licencji. program jest twój, twój i tylko twój, dopóki śmierć was nie rozłączy.
A możesz przytoczyć dokładny zapis z licencji? Bo w Junii takie ograniczenia są niezgodne z którąś tam dyrektywą, którą zaadoptowało już dawno większość krajów (w tym i nasz najdroższy).
Na mnie update do Snowa wymusił Magic Trackpad ;) - szczerze mówiąc chyba najlepszy dodatek do komputera jaki Apple wyprodukował.
Aż tak Ci z nim wygodnie? Ale zamiast myszy, czy obok? Mnie osobiści jakoś nie przekonał, ale bawiłem się tylko z godzinkę.
A możesz przytoczyć dokładny zapis z licencji? Bo w Junii takie ograniczenia są niezgodne z którąś tam dyrektywą, którą zaadoptowało już dawno większość krajów (w tym i nasz najdroższy)
dyrektywa dyrektywa... ale realizacja tego praktyczna - w zwiazku z samym modelem sklepu i przypisaniem zakupu do Twojego ID na ktory zazwyczaj bedziesz mial zakupiona sporo wieksza ilosc softu jest jak dla mnie mocno problematyczna
to tak jakbym teraz poprosil Ciebie, zebys mi sprzedal jakis soft, ktory kupiles sobie na iphona... w praktyce jest to awykonalne...
pkt 2.a '...granted non-transferable licence to install and use...'
obecna cena jest, patrząc na możliwości, bez wątpienia atrakcyjna. lightroom jest bez dwóch znań lepszy, o niebo szybszy i można go w razie potrzeby sprzedać ale jest też 3x droższy. coś za coś:)
Co do tej bezdyskusyjnej lepszości Lightrooma, to byłbym ostrożny. Ja po 5 minutowym zapoznaniu się z programem mogę wymienić zdecydowanie więcej niż dwa zdania nt. jego zalet w stosunku do LR.
spiritwood
08-01-2011, 16:29
Aż tak Ci z nim wygodnie? Ale zamiast myszy, czy obok? Mnie osobiści jakoś nie przekonał, ale bawiłem się tylko z godzinkę.
Zamiast. Urządzenie jest precyzyjne, czułe i w zasadzie po przesiadce nie ma powrotu do czegoś*takiego jak mysz ;)
dziwne, czytałem kilka recenzji porównawczych i jakimś trafem żadna nie wskazywała na aperture jako zwycięzcę:)
apple ma za to bezdyskusyjnie lepszy marketing;)
dziwne, czytałem kilka recenzji porównawczych i jakimś trafem żadna nie wskazywała na aperture jako zwycięzcę:)
apple ma za to bezdyskusyjnie lepszy marketing;)
Konwerter RAW to nie jest narzędzie do wygrywania testów porównawczych, istotne jest czy da się tym wygodnie i szybko pracować. No więc da się i nawet jeśli pod pewnymi względami A ustępuje LR, to nie należy go lekceważyć, ma też kilka przydatnych funkcji których z kolei brak w LR. Ja np. już widzę, że będę używał równolegle tego i tego.
de Fresz
08-01-2011, 17:36
pkt 2.a '...granted non-transferable licence to install and use...'
obecna cena jest, patrząc na możliwości, bez wątpienia atrakcyjna. lightroom jest bez dwóch znań lepszy, o niebo szybszy i można go w razie potrzeby sprzedać ale jest też 3x droższy. coś za coś:)
To są właśnie te kwestie u Apple, które mnie zawsze drażniły. I mam szczerą nadzieję, że jacyś junijni biurokraci dobiorą im się za to do tyłka. I oby zadziałali szybciej niż z iTunes Music Storem, który od lat łamie podstawową zasadę Wspólnoty o swobodnym przepływie towarów i usług (acz tu dużo do powiedzenia mają koncerny muzyczne, traktowane jak święte krowy).
Zamiast. Urządzenie jest precyzyjne, czułe i w zasadzie po przesiadce nie ma powrotu do czegoś*takiego jak mysz ;)
No nie wiem, lata całe obcowałem z trackpadami i jakoś nie udało mi się przekonać siebie do używania zamiast. myszy. Sterowanie kursorem za pomocą palucha jak dla mnie jest zdecydowanie zbyt mało precyzyjne do Szopa, o wektorach nawet nie wspominając.
Konwerter RAW to nie jest narzędzie do wygrywania testów porównawczych, istotne jest czy da się tym wygodnie i szybko pracować.
Oczywiście masz rację, konwertery RAW nie podlegają testom, zwłaszcza tym sprawdzającym szybkość i wygodę pracy. ba, jestem się w stanie założyć, że na ośmiordzeniowym macu pro aperture chodzi co najmniej tak szybko jak LR na jakimkolwiek pececie.
Oczywiście masz rację, konwertery RAW nie podlegają testom, zwłaszcza tym sprawdzającym szybkość i wygodę pracy. ba, jestem się w stanie założyć, że na ośmiordzeniowym macu pro aperture chodzi co najmniej tak szybko jak LR na jakimkolwiek pececie.
Nowy 3.1 ponoć przepisano na 64 bity, dobrze się skaluje na większą ilość rdzeni, wykorzystuje akcelerację GPU i takie tam bla-bla-bla. Co by jednak nie powiedzieć - całkiem nieźle zasuwa nawet na moim skromniutkim MBA.
Czy przesiadłbym się z LR na A? Pewnie niechętnie. Ale czy dopłaciłbym tę różnicę w cenie między A a LR? Uuuu...
na moim c2d 2,2ghz to co dla LR jest krótkim pierdnięciem aperture zajmuje tyle co egipska sraczka i z tego co czytałem nie jestem jedynym który tego doświadcza. ale tak się kończy chciwość i kupowanie kota bez zaglądania do worka... i to w dodatku na całe życie:)
żeby nie być gołosłownym http://www.youtube.com/watch?v=dUO98Bkcu28
żeby nie być gołosłownym http://www.youtube.com/watch?v=dUO98Bkcu28
pozdrowienia dla wszystkich łosi którzy dali się nabrać na macowy marketing;)
Wiedz, że zanim wyedytujesz posta...Ktoś może dostać pierwotną wersję na maila...
Wiedz, że zanim wyedytujesz posta...Ktoś może dostać pierwotną wersję na maila...
Całkiem sporo ludzi, którzy subskrybują ten temat.
hehe, sam jestem jednym z tych łosi, ale po wysłaniu doszedłem do wniosku, że ktoś może nie mieć dość dystansu do siebie czy poczucia humoru żeby uznać żart za zabawny, stąd edit:)
Henio Jawa
13-01-2011, 21:20
żeby nie być gołosłownym http://www.youtube.com/watch?v=dUO98Bkcu28
Koleś ma coś "nie tak" z biblioteką Aperture. To działa jakby oryginały miał na zewnętrznym nośniku USB albo na dyskietce. W rzeczywistości te operacje które on pokazuje, na nefach z D80 działają praktycznie "od reki".
W istocie kółko "processing" potrafi się trochę pokręcić ale efekt jest widoczny prawie natychmiast.
IMHO bardzo niewiarygodne porównanie.
Czy ten autor to jakiś guru?
adrian3202
13-01-2011, 21:54
czy próbował ktoś z was zabawy z iPhoto jeżeli chodzi o obróbkę? i jak się to ma w praktyce? czy na tym bardzo prostym programie ,,edytuj'' ,,dostosuj'' da się uzyskać również zadowalające efekty jak w LR lub Aperture? czy brakuje mu czegoś bo ja jeżeli chodzi o obróbkę to jestem na etapie ,,rozbijanie orzecha kamieniem przez małpę'' i mam wszystkie w/w programy ale najwygodniej obsługuje mi się własnie ten edytor z iPhoto proszę o wyrozumiałość chciałbym to jakoś zrozumieć. Posiadam również AP CS4.
Koleś ma coś "nie tak" z biblioteką Aperture. To działa jakby oryginały miał na zewnętrznym nośniku USB albo na dyskietce. W rzeczywistości te operacje które on pokazuje, na nefach z D80 działają praktycznie "od reki".
W istocie kółko "processing" potrafi się trochę pokręcić ale efekt jest widoczny prawie natychmiast.
IMHO bardzo niewiarygodne porównanie.
Czy ten autor to jakiś guru?
może na i5/7 czy na mniejszych plikach jest dużo lepiej, ale u mnie na c2d i rawach z 5d jest podobna sraczka jak w załączonym linku. przy kilku plikach jeszcze da się przeżyć, ale nie wyobrażam sobie obrabiania kilkuset zdjęć w aperture.
Henio Jawa
16-01-2011, 11:24
może na i5/7 czy na mniejszych plikach jest dużo lepiej, ale u mnie na c2d i rawach z 5d jest podobna sraczka jak w załączonym linku. przy kilku plikach jeszcze da się przeżyć, ale nie wyobrażam sobie obrabiania kilkuset zdjęć w aperture.
No to masz coś nie tak z komputerem/programem :-(
Też mam komputery C2D. Na potrzeby tego wątku sprawdziłem to na MacBooku Alu (2.4GHz, 4GB ram, dysk Samsung 5400obr/sek, OSX 10.6.6, Aperture 3.1.1 )
Dla testu zassałem parę rawów z Sony A900 i A850 (pliki po +/- 45MB) i zrobiłem z tego nową bibliotekę na dysku lokalnym (na szyfrowanym obrazie dysku - wiec będzie wolniej niż normalnie) ze zdjęciami dodanymi do biblioteki.
... no i jest oczywiście wolniej niż przy nefach z D80 ale "wolność" dotyczy głównie czasu wczytywania zdjęcia do obróbki no i oczywiście dodawania do biblioteki. Dalsza obróbka jest płynna. Absolutnie NIE ma takich opóźnień jak na prezentowanym filmie.
To co pokazuje ten człowiek to jest AWARIA. Ten program absolutnie by się nie sprzedał gdyby tak działał:-)
W starszej wersji Aperture (nie wiem jak teraz) był pewien błąd polegający na konsumowaniu gigantycznej ilości pamięci wirtualnej (u mnie pod 15GB) przy pewnych operacjach w trybie 64bit. No to wtedy on się zatrzymywał:-)
Od tej pory uruchamiam program w trybie 32bit co zresztą jest też wygodne ze względu na niektóre pluginy firm trzecich które nie działają w 64bitach.
To co pokazuje ten człowiek to jest AWARIA. Ten program absolutnie by się nie sprzedał gdyby tak działał:-)
Od tej pory uruchamiam program w trybie 32bit co zresztą jest też wygodne ze względu na niektóre pluginy firm trzecich które nie działają w 64bitach.
czytając recenzje w necie można dojść do wniosku, że aperture niemal wszędzie powoduje awarie, a cena w app store chyba wystarczająco wyjaśnia co apple myśli nt wielkości sprzedaży i jakości programu;)
możesz napisać jak wymusiłeś tryb 32bit?
Henio Jawa
16-01-2011, 22:31
możesz napisać jak wymusiłeś tryb 32bit?
1. Znajdujesz Aperture.app w Finderze
2. cmd+i
3. Zaznaczasz "Otwórz w trybie 32-bitowym"
u mnie przestawienie na 32bit nic nie pomogło
fredik33
22-01-2011, 19:39
Używam Aperture 3 .Wcześniej używałem LR i uważam że Aperture jest przyjemniejszy w obsłudze, a co do powolności to od ostatniego upgradu śmiga miło.Każdy z nich ma swoje plusy i minusy.Dla mnie np. Pędzle w Aperture są dużo lepsze niż w LR. Jest pędzel do wygładzania skóry.Najlepiej zainstalować triale obydwu i spróbować. Późniejsza przesiadka może być niezwykle czasochłonna.
streetfighter69
25-06-2011, 21:37
Czytanie i ogladanie bzdur w internecie oraz ich pozniejsze powielanie w postaci "prawd objawionych" - typowa choroba pokolenia. Po co sprawdzac samemu, skoro inni juz sprawdzili i zawyrokowali. Uzywam Aperture na codzien i prawda jest taka, ze dopoki korzystalem z zewnetrznych folderow bez importowania ich do Aperture to byla tragednia z szybkoscia, ale odkad zaimportowalem wszystko do Aperture Library i zoptymalizowalem sama biblioteke oraz ustawienia programu (m.in. wylaczylem Faces i zdefiniowalem Previews do rozmiaru 1680x1680) program dziala rewelacyjnie i zaden Lightroom mu nie straszny. Komfort obslugi i przejzystosc interfejsu pomijam, bo jest lata swietlne przed LR i kazdym innym softem do katalogowania i obrobki RAW. Dodam, ze testuje zarowno na i7 2.2 quad 8GB RAM jak i na C2D 2.4 4GB RAM. Na zadnym z MBP nie mam rozpaczliwie gloszonych problemow z tym softem. Wniosek: przestancie powtarzac zaslyszane i przeczytane *******y, a jezeli chciecie sie czyms podzielic to niech to beda wasze wlasne doswiadczenia.
filotnie
02-03-2012, 12:31
Amen.. od wersji 3.1.1 i SL moze Leo.. to wszystko co powiedziales to szczera prawda.. :D z czego ja nawet faces nie musialem wylaczac.. a biblioteke mam czesciowo na lokalu a czesciowo w referencyjnym katalogu na dysku FW.. ale wszystko smiga przy ponad 20K sztuk plikow.. no i nadal moge sluchac muzyki w tle na 27 i5.. Jeszcze musze sobie tylko dopracowac workflow.. tzn wziac dupe w troki i zaczac obrabiac i starsze zdjecia.. aa.. ;-)
krzych200
30-06-2015, 16:34
Witam .
Potrzebuję pomocy , przeinstalowałem system na os x 10.10.3 yosemite i nie odpala się aperture 3.4 oraz ijak zaktualizować do wersji 3.6 , bo ponoć tylko w tej wersji Aperture się odpali ??? w bibliotece zdjęć posiadam około 400 gb zdjęć . Apple dało darmowy program zdjęcia , jednak to nie to co aperture ???
Pod 10.10.3 musisz miec Aperture 3.6 inaczej nie odpali sie.
krzych200
01-07-2015, 12:52
Pod 10.10.3 musisz miec Aperture 3.6 inaczej nie odpali sie.
a od jakiego diabła to zaciągnąć ???
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.