Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Szumy w różnych body



campermtb
05-01-2011, 01:58
Witam.
Temat trochę dziwny, ale mam nadzieję że parę osób się udzieli.
Chciałbym się dowiedzieć jakich max iso można według was używać w waszych puszkach i przy bardzo dobrze naświetlonym kadrze i średnio naświetlonym (na którym są cienie itp.) Interesują mnie szczególnie osiągi puszek FX tak chwalonych za "niskoszumowość" :)
Więc ja zacznę od swoich:
d3000:
-dobrze naświetlony 800
-średnio naświetlony 400-800
d200
-dobrze naświetlony 1600
-średnio naświetlony 1000

simil
05-01-2011, 02:22
temat bez sensu - wszystko jest w necie ... CCD szumi bardziej, CMOS mniej , a CMOS w FX to magia ...Większośc o tym wie... w D700 iso 6400 można uznac za używalne jeśli sie dobrze naświetli i obrobi. ja osobiście nie boje się stosowac iso 2000-3200 bo nie jest żle ,w D300 używałem maks 1000 ,a w D200 starałem się nie przekraczac 400 ( ze względu na nieładny szum)

photoaction
05-01-2011, 02:25
ja w d3 z sb900 uzywam do 3200. ponoc mozna i 6400 ciagnac ale trzeba ladnie naswietlic. Jednak 2000-3000 naprawde daje rade. a od 100 do 1000 naprawde bajka

simil
05-01-2011, 02:28
zresztą wszystko zależy też od poziomu odszumienia w body i ile można jeszcze odszumic na kompie ...

burz
05-01-2011, 02:37
Witam.
Temat trochę dziwny, ale mam nadzieję że parę osób się udzieli.
Chciałbym się dowiedzieć jakich max iso można według was używać w waszych puszkach (...)

zależy co komu potrzeba - w d300s używam w razie konieczności 3200 i w publikacji prasowej sprawdza się to wyśmienicie:)

stachmuszel
05-01-2011, 08:44
Witam.
Temat trochę dziwny, ale mam nadzieję że parę osób się udzieli.
Chciałbym się dowiedzieć jakich max iso można według was używać w waszych puszkach i przy bardzo dobrze naświetlonym kadrze i średnio naświetlonym (na którym są cienie itp.) Interesują mnie szczególnie osiągi puszek FX tak chwalonych za "niskoszumowość" :)
Więc ja zacznę od swoich:
d3000:
-dobrze naświetlony 800
-średnio naświetlony 400-800
d200
-dobrze naświetlony 1600
-średnio naświetlony 1000

Moim zdaniem D200 dobrze naświetlone to max. ISO640-800.
Pozdr.

_QMAN_
05-01-2011, 10:41
Ja w D300 staram się nie wychodzić poza 800.

Tom_Killer
05-01-2011, 11:48
Jestem młody stażem i na pewno jeszcze wiele przede mną, ale tam i tu czytałem o ustawnieniu iso 6400 na D700, że można, że nie widać, że jest do przyjęcia itd.. ale wydaje mi się ze nie do każdego rodzaju światła, na drabince są idealne wskazania wydaje się ze wszystko powinno być super, a po pstyknięciu - kosz, takiej fotki, moim zdaniem, nie da się już kadrować, wycinać zeby druknąć do albumu - może to wina jeszcze mojego słabego doświadczenia.
Ale wydaje mi się że większość testów które są pokazywane, zobaczcie ze dotyczą jednego ujęcia robionego od iso 100 do 6400 - skoro można zrobić dobrze doświetloną fotkę (bo taka jest prezentowanan) przy iso 100 to po co robić iso 6400 - nie kumam. Przynajmniej jak ja mam użyć wyższego iso to używam tam gdzie nie idzie zrobić dobrze doświetlonego zdjęcia na iso 200 nawet przy f1.4 (2000 przy f11). Nie rozumiem też po co używać iso 6400 przy lampie SB900.
Jak ktoś ma wiedzę i doświadczenie na ten temat to chętnie się poduczę.
Pozdrawki

tomekzi
05-01-2011, 11:59
Ja w d70s mam iso 800 na 75% zdjęć. Przy lekkim doświetleniu twarzy iso 1000 spokojnie.

messer
05-01-2011, 12:21
Jestem młody stażem i na pewno jeszcze wiele przede mną, ale tam i tu czytałem o ustawnieniu iso 6400 na D700, że można, że nie widać, że jest do przyjęcia itd.. ale wydaje mi się ze nie do każdego rodzaju światła, na drabince są idealne wskazania wydaje się ze wszystko powinno być super, a po pstyknięciu - kosz, takiej fotki, moim zdaniem, nie da się już kadrować, wycinać zeby druknąć do albumu - może to wina jeszcze mojego słabego doświadczenia.


Co masz na myśli mówiąc "kosz"? Ze względu na co?
Co ma wspólnego kadrowanie/wycinanie z ISO? Co ma wspólnego wycinanie z drukowaniem do albumu?

Jeśli na drabince są "idealne wskazania" to jeszcze niczego nie oznacza. Bo co to znaczy, że są idealne? Światłomierz to tylko narzędzie, a sztuka polega na odpowiedniej interpretacji jego wskazań i ich umiejętnym wykorzystaniu. Sam światłomierz "z automatu", szczególnie w trudnym świetle, często spowoduje niepoprawną ekspozycję. Od tego jest fotograf, by nad tym panować.




Ale wydaje mi się że większość testów które są pokazywane, zobaczcie ze dotyczą jednego ujęcia robionego od iso 100 do 6400 - skoro można zrobić dobrze doświetloną fotkę (bo taka jest prezentowanan) przy iso 100 to po co robić iso 6400 - nie kumam.


No bo to są testy. Testy mają na celu przetestowanie parametrów m.in. matrycy.
A najbardziej miarodajnym testem jest wykonanie takich samych kadrów w takim samym swietle na różnych ISO (np. ISO, bo oczywiście można testować ze względu na inne parametry).
Masz rację, że w większości przypadków skoro warunki na to pozwalają to należy wykonać zdjęcie przy iso100 zamiast iso6400.
TYle tylko, że testy to nie "większość przypadków" ;-)




Przynajmniej jak ja mam użyć wyższego iso to używam tam gdzie nie idzie zrobić dobrze doświetlonego zdjęcia na iso 200 nawet przy f1.4 (2000 przy f11). Nie rozumiem też po co używać iso 6400 przy lampie SB900.
Jak ktoś ma wiedzę i doświadczenie na ten temat to chętnie się poduczę.
Pozdrawki

O używaniu wyższych czułości z lampą błyskową - poczytaj. Ma to bardzo sensowne uzasadnienie i zdecydowanie warto wiedzieć dlaczego.
W skrócie: Chodzi o balans światła zastanego i błyskowego, a co za tym idzie, zbalansowanie ekspozycji poszczególnych planów.

Dodatkowo jeszcze: To, że na ISO200 i f1.4 można zrobić poprawnie naświetlone zdjęcie to nie znaczy, że zawsze to jest dobry pomysł. f1.4 to papierowa GO. A GO to właściwość, którą chcemy kontrolować. Czasami lepiej 'poświęcić' ISO na rzecz większej GO.
Wszystko zależy od efektu, jaki chcemy osiągnąć.

EDIT:
I jeszcze do autora wątku:
Ja D700 używam do ISO5000

ajphotography
05-01-2011, 12:50
Ja w d300 ślubniaki robie do iso 1600 i sa naprawde dobre w d700 do 3200 i raczej nie mam problemów z odszumieniem a jak załoze 50tke 1.4 to nawet nie trzeba odszumiac:)

messer
05-01-2011, 13:05
Ja w d300 ślubniaki robie do iso 1600 i sa naprawde dobre w d700 do 3200 i raczej nie mam problemów z odszumieniem a jak załoze 50tke 1.4 to nawet nie trzeba odszumiac:)

A co za różnica czy zdjęcie zrobisz 50/1.4 czy 300/5.6 na ISO3200 względem odszumiania...?

AlleG
05-01-2011, 21:06
A co za różnica czy zdjęcie zrobisz 50/1.4 czy 300/5.6 na ISO3200 względem odszumiania...?

peeniw taka ze jak ma 1.4 swiatlo to z iso zjezdza do 1000

marciing
05-01-2011, 21:44
do prasy z D700 ISO 12800 bez problemu (JPGi prosto z puchy bez odszumiania). Ślubniaki natomiast robię często na 4000 - 5000 ale zdarza się parę kadrów i z 6400.

ragnar
05-01-2011, 22:27
Jak miałem D200 to maks 800, przy D700, 5000 było ok, D3s powiedzmy 12800.

campermtb
05-01-2011, 22:48
Jeszcze propo szumu w d200, bo widzę ze moje "wyniki" dla niektórych dziwnie wyglądają, z odszumianiem bez jakichś wielkich powiekszeń daje radę np do druku na nie za duzych odbitkach

erber
06-01-2011, 19:15
Ja w d300 ślubniaki robie do iso 1600 i sa naprawde dobre

Tak... Teoretycznie da się na większej czułości, ale do 1600 są naprawdę dobre. Powyżej tej wartości kolory, kontrast i szum (w moim przekonaniu) zaczynają oddziaływać na estetykę.

lukaszD1x
06-01-2011, 19:26
A nie brak wam takich ISO jak np 50?od tak pytam :)

erber
06-01-2011, 19:35
A nie brak wam takich ISO jak np 50?od tak pytam :)

Podczas reportażu nie brak;) W plenerze miałoby to czasem zastosowanie aczkolwiek ja nie odczuwam potrzeby.

Sapphiron
06-01-2011, 20:50
Cóż, mi tam wystarcza ISO100 w plenerze :) w repo niestety brakuje wyższego używalnego niż 1250

timi
06-01-2011, 21:08
A tak na marginesie , pamiętam ok dwa lata wstecz jakie były wycieczki z sąsiedniego forum(CB), jakie wojny systemowe i wysmiewki typu d200 i szum na iso 800, a teraz? gdzie są te osoby? czyżby nikony przestały "szumieć"

messer
06-01-2011, 23:14
A tak na marginesie , pamiętam ok dwa lata wstecz jakie były wycieczki z sąsiedniego forum(CB), jakie wojny systemowe i wysmiewki typu d200 i szum na iso 800, a teraz? gdzie są te osoby? czyżby nikony przestały "szumieć"

A nie przestały?
Tak na dobrą sprawę - zarówno problemy szumu jak i DR od momentu wprowadzenia CMOSów FXowych w Nikonie przestały istnieć.
I tak na dobrą sprawę - takie D700 czy D3 stały się idealnymi DSLRami, które wystarczą 99% fotografów w 99% sytuacji. I nawet po pojawieniu się D4, D800 itd. -- to się nie zmieni. Ja z przyjemnością doczekam momentu, aż pojawi się następca D3. Wtedy kupię owe D3 za fajne pieniądze (mam nadzieję:-) i będę się cieszył narzędziem idealnym. Pozostawiając kręcące FULLHD filmy D4 gadżeciarz(ż?)om. ;)

Niech pierwszy rzuci kamieniem, który kupił D3s dlatego, że D3 go ograniczało.

Gio
07-01-2011, 00:46
I nawet po pojawieniu się D4, D800 itd. -- to się nie zmieni.

Oj tak proste to chyba nie będzie. Twoja teza miałaby rację bytu tylko przy założeniu, że już wszystko w aktualnych aparatach zostało wymyślone. Już Nikon zadba o to, żeby wsadzić tam coś, co nas na nowo nakręci:-)

ajphotography
07-01-2011, 02:50
No w studio i plenerze iso 50 to swietna sprawa ale tylko tam. A co do odszumiania mialem na mysli ze z 50tka jest ich mniej i latwiej sie odszumia jezeli trzeba wogole bo w d700 i 50 raczej nie odszumiam do iso 3200

messer
07-01-2011, 12:07
Oj tak proste to chyba nie będzie. Twoja teza miałaby rację bytu tylko przy założeniu, że już wszystko w aktualnych aparatach zostało wymyślone. Już Nikon zadba o to, żeby wsadzić tam coś, co nas na nowo nakręci:-)

Pewnie tak.
Ale to "coś" będzie nowe. To raczej nie będzie ulepszanie starego. Bo te "ficzery" które znamy są już dopracowane na tyle, że ich udoskonalanie jest co najwyżej ewolucją i drobnymi kroczkami. Jasne, że będzie jeszcze lepszy DR, jeszcze mniejsze szumy, jeszcze wyższe czułosci i więcej klatek na sekundę. Tylko co to już tak naprawdę zmienia...

Pewnie wrzucą w te puszki jakieś kosmiczne technologie -- WiFi, GPS, ekspres do kawy - kto wie. I to będzie fajne i nęcące i będziemy zmieniać puszki.
Ale do tego, żeby robić dobre zdjęcia w zasadzie każdych warunkach - ciągle D3 będzie wystarczający, po prostu. BO o wcześniejszych DSLR Nikona nie można było tego powiedzieć.

No chyba, że zrobią wymienne matryce, o różnych charakterystykach. To by była rewolucja... (przynajmniej w cyfrowym małym obrazku) :)

Gio
07-01-2011, 12:34
Chyba nawet nie musieliby robić wymiennej matrycy ani kawiarki. Skoro D3 ma jednak przewagę nad D700 w kwestii jakości produkowanego obrazka, to czy nie byłoby nęcące produkowanie takiegoż przez następcę D700 ciągle w cenie aparatu ze średniej-wyższej póółki? I do tego większa matryca coby przy wyższych czułościach dało się wydrukować jeszcze łądniejszy obrazek w jeszcze większym formacie. Do następcy D3 wsadzą z kolei coś jeszcze bardziej zawodowego żeby zachowac dystans. Postęp jest nieunikniony, nawet jeśli w danym momencie wydaje nam się że mamy już full wypas:-)

krzysztof jot
07-01-2011, 13:12
Ja z przyjemnością doczekam momentu, aż pojawi się następca D3. Wtedy kupię owe D3 za fajne pieniądze (mam nadzieję:-) i będę się cieszył narzędziem idealnym. Pozostawiając kręcące FULLHD filmy D4 gadżeciarz(ż?)om. ;)

Niech pierwszy rzuci kamieniem, który kupił D3s dlatego, że D3 go ograniczało.

juz sie pojawił - właśnie D3s - jest różnica ad D3. I jak widzisz przesadnie fajnych cen na D3 nie ma, to zawsze tak jest u Nikona ze w segmencie pro zjazdów cenowych nie ma wielkich, ktos tu chciał 11tys za body o przebiegu 150tys. jak ktos ma 11tys to znajdzie jeszcze cztery i kupi nówke z faktura i odliczy koszt. Ale odbiegam od tematu - który jak wspomniano na początku sensu nie ma żadnego. Zmieniły sie technologie, zmienił sie tez nabywca - kiedys był to przesiadajacy się z analogowego F5 fotograf przyzwyczajony do krystalicznego obrazka ze slaydu , teraz jest to konsument przyzwyczajony do Facebookowych fotek z komórki, i dla niego pojecie szumu jest względnie inne.
Notabene publikowałem prosto z puszki jpgi z ISO5000-6000 z D3s robione w koszmarnych szaroburych deszczowych warunkach i było ok - bo też nie zawsze ma to być cudny ślubny portrecik i co inne jest istotne - więc jak wspomniało kilku userów - dyskusja bez sensu, bicie piany dla samej piany.

Gio
07-01-2011, 13:16
juz sie pojawił - właśnie D3s - jest różnica ad D3. I jak widzisz przesadnie fajnych cen na D3 nie ma, to zawsze tak jest u Nikona ze w segmencie pro zjazdów cenowych nie ma wielkich, ktos tu chciał 11tys za body o przebiegu 150tys. jak ktos ma 11tys to znajdzie jeszcze cztery i kupi nówke z faktura i odliczy koszt. Ale odbiegam od tematu - który jak wspomniano na początku sensu nie ma żadnego. Zmieniły sie technologie, zmienił sie tez nabywca - kiedys był to przesiadajacy się z analogowego F5 fotograf przyzwyczajony do krystalicznego obrazka ze slaydu , teraz jest to konsument przyzwyczajony do Facebookowych fotek z komórki, i dla niego pojecie szumu jest względnie inne.
Notabene publikowałem prosto z puszki jpgi z ISO5000-6000 z D3s robione w koszmarnych szaroburych deszczowych warunkach i było ok - bo też nie zawsze ma to być cudny ślubny portrecik i co inne jest istotne - więc jak wspomniało kilku userów - dyskusja bez sensu, bicie piany dla samej piany.


Krzysztof - jak na wątek bez sensu to całkiem długa wypowiedź...:-) Dwie sprawy moim zdaniem: po to jest forum żeby dyskutować i jak by nie patrzeć oby tylko tak sensowne wypowiedzi jak w tym wątku pojawiały się w innych, których nikt nie nazywa bezsensownymi...
A na zajechane D3 za chore pieniądze też zwróciłem uwagę:-)

messer
07-01-2011, 13:18
Co do przewagi obrazka z D3 nad D700... to bym był jednak ostrożny. Różnice nawet, jeśli są, to aptekarskie. Pewnie takie, jak pomiędzy D300 a D90 (tu akurat podobno na korzyść D90).
Nie jest to przepaść taka, jak pomiędzy D200 a D700 :-) (i nie mam tu na myśli wyłącznie różnicy DX vs. FX)

Postęp - jasne. Jest nieunikniony. I na pewno będzie jeszcze lepiej. Ale popatrzmy na to praktycznie. Czy w D700/D3 Cię coś ogranicza? Czy te konstrukcje wymagają poprawiania? Czy - tak na dobrą sprawę - nie mogą wystarczyć na wiele, wiele lat? (oczywiście jeśli tylko migawka przeżyje i elektronika się nie rozsypie)
Chodzi mi o to, że nawet o D2x nie można powiedzieć, że to aparat do 99% zastosowań. Format DX, matryca pozostawiająca sporo do życzenia w kwestii szumów i DR. D3 nie ma tych wad. I ciągle jestem zdania, że można go nazwać "idealnym dslr" -- czyli takim, który nie ograniczając fotografa może służyć do końca; Swojego lub fotografa :-)

A to wszystko oczywiście w odniesieniu do możliwości, jakie dawały/dają analogi. Bo jeśli możliwości DSLR przekroczą barierę ograniczeń Analogów - cóż - to będzie nowa epoka i zupełnie inny punkt odniesienia.


juz sie pojawił - właśnie D3s - jest różnica ad D3.

E. Ciężko nazwać go następcą.
Ja mam na myśli następcę kalibru D3 w porównaniu do serii D2. Nie wmówisz mi, że różnica D3s w porównaniu do D3 to ta sama skala ;-)

Ale co do jednego masz rację: Zmienia się odbiorca. Ja faktycznie patrzę na fotografię inaczej, niż "dzisiejszy" fotograf. Ja ciągle mam dużo wspólnego z analogiem i to jest mój punkt odniesienia.


EDIT:
Ale w sumie - co to wszystko ma wspólnego z tematem wątku?
Autora przepraszam za wprowadzenie offtopa i obiecuję więcej wątku nie zaśmiecać. Jeśli ktoś uzna, że moje posty są bez sensu - proszę zgłosić do moderacji; Nie będę chował urazy :-)

Sin
07-01-2011, 16:15
A to wszystko oczywiście w odniesieniu do możliwości, jakie dawały/dają analogi. Bo jeśli możliwości DSLR przekroczą barierę ograniczeń Analogów - cóż - to będzie nowa epoka i zupełnie inny punkt odniesienia.
Moznaby polemizowac ze juz przekroczyly bariere ograniczen analoga, chocby w kwestii dostepnych czulosci.

lukaszD1x
07-01-2011, 17:22
Sin zgodze się z tobą postęp technologiczny jest ogromny i pewne kwestie już są przekroczone .

messer
07-01-2011, 17:26
Sin zgodze się z tobą postęp technologiczny jest ogromny i pewne kwestie już są przekroczone .

A tak konkretniej, to które?

Pomińmy kręcenie filmów. Skupmy się na robieniu zdjęć.

Jest ISO 12800. Z tym, ze póki co umiarkowanie-używalne raczej i trochę sztucznie zrobione. ALe w odniesieniu do analoga i "standardowych" materiałów -- to powiedzmy można uznać za przekroczenie granicy.
A tak poza tym? Powiedzmy przy założeniu, że rozdzielczość klatki negatywu przekłada się na około 19-20MPix.

Seeker
09-01-2011, 10:00
"rozdzielczość klatki negatywu przekłada się na około 19-20MPix"

W sprzyjajacych warunkach. D7000 robi 16 w kazdych. D3x - 24 w kazdych.
Lepsze 12 (czy nawet 10) Mpix. z 18-105G VR, niz 20 Mpix. z 28-80D ;)
Od reki, nie za godzine, tydzien czy miesiac. Nie trzeba niczego zanosic i odbierac dla samego sprawdzenia co wyszlo.
Bez osobnego procesu skanowania mozna zdjecia ogladac w kompie.
NEFa mozna wywolywac wielokrotnie, negatyw raczej jeden raz.
Kazda klatke bez absolutnie zadnych komplikacji da sie wywolac inaczej (JPG pomijam, bo to wolanie negatywow z Polaroida...).
W wiekszosci przypadkow (statystycznie) mozna poprawic nieudane ujecie (fakt, tego sie obecnie naduzywa),
w kliszaku nie bardzo, bo nie wiadomo, ze nieudane.
Ilosc ujec na jednym nosniku (nie trzeba go zmieniac w trakcie "akcji").
Podstawowe filtry korekcyjne staly sie zbedne.
Przy nieporuszonym aparacie kolejne klatki idealnie sie pokrywaja. Zawsze.

Malo...?


Wymyslne AF-y i wolanie zdjec w puszce swiadomie pomijam, bo rozumiem,
ze mowimy o calej technologii, nie o samych puszkach.


"Ale to "coś" będzie nowe. To raczej nie będzie ulepszanie starego. Bo te "ficzery" które znamy są już dopracowane na tyle, że ich udoskonalanie jest co najwyżej ewolucją i drobnymi kroczkami. Jasne, że będzie jeszcze lepszy DR, jeszcze mniejsze szumy, jeszcze wyższe czułosci i więcej klatek na sekundę. Tylko co to już tak naprawdę zmienia..."

Troche sobie ideowo zaprzeczasz w tej (tylko tej, nie odnoszac do innych) czesci wypowiedzi. Zgadlem? ;)

fafniak
09-01-2011, 10:07
Powiedzmy przy założeniu, że rozdzielczość klatki negatywu przekłada się na około 19-20MPix.
????? z małego obrazka??????

milczek77
09-01-2011, 11:52
Właśnie jaka jest rozdzielczość negatywu?

fafniak
09-01-2011, 16:12
10-14 dla normalnych filmów przy filmach "technicznych" jest trochę wiecej

messer
09-01-2011, 22:36
10-14 dla normalnych filmów przy filmach "technicznych" jest trochę wiecej

Hm. Masz gdzieś pod ręką źródło tej informacji?

fafniak
09-01-2011, 23:52
Gdzieś w wątku niedawno jeden z forumowiczów podał link do porównań canona i filmu 35mm skanowanego
Natomiast mam kupę skanów z minolty multiscan pro i film 35mm według mnie poziomem detalu jest zbliżony właśnie do 12 megowej matrycy

messer
10-01-2011, 01:05
Gdzieś w wątku niedawno jeden z forumowiczów podał link do porównań canona i filmu 35mm skanowanego
Natomiast mam kupę skanów z minolty multiscan pro i film 35mm według mnie poziomem detalu jest zbliżony właśnie do 12 megowej matrycy

Skan i poziom detalu zależy również od uzyskanej rozdzielczości szkła. Ponadto - jak to mierzyłeś? Bo "na oko" to.. chłop w szpitalu umarł :-)

Niestety nie mogę odnaleźć artykułu w którym było mierzone (przy okazji pojawienia się Canona 5d Mark II jako pełnoklatkowego body z wysoką rozdzielczością) jaka jest własnie rozdzielczoś w MPix negatywu.
Ale jestem przekonany, że pomiary wykazały właśnie 19-20 Mpix i konkluzja była taka, że Canon dogonił rozdzielczość negatywu swoją pełnoklatkową matrycą. Dlatego właśnie pamiętam te wyliczenia.

fafniak
10-01-2011, 01:14
szkieł używam tych samych.
nie sądzisz że różnicę w poziomie detalu pomiędzy 12 megową matrycą a 19-20 mpix skanu da się zobaczyć bez pomiaru ?

fafniak
10-01-2011, 01:20
http://www.lsfoto.net/technical/film-vs-digital/

znalazłem

kacperek2004
10-01-2011, 03:28
Fajne porównanie. Tylko pytanie, czy ktoś nie podważy samej metodologii wykonania porównania? :smile:

Pozdr.

Seeker
10-01-2011, 04:47
W kazdym razie kolory wole z cyfry (i nie chodzi o wyrwany z kontekstu WB), ale odbieglismy jednoczesnie odrobinka od tematu...;)

D80 - sensowna jakosc obrazu (na moj gust) do ISO 800 przy dobrym naswietleniu.
Sporo jednak zalezy od tresci kadru.

Flower72
10-01-2011, 19:37
1. Wybrałam D300s do fotografii ślubnej, w oparciu o opinie znajomych i na forach (od czegoś trzeba zacząć). Niestety szumy powyżej 1000 są nie do przyjęcia (dla mnie) - szczególnie w przypadku zdjęć wykonywanych przy całkowitym sztucznym oświetleniu. Bawiąc się w odszumianie traci się na jakości nawet w pracując na RAWach. Czy może ktoś mi powiedzieć czy oddać aparat do reklamacji czy tak ma być? Może mam za duże wymagania od sprzętu?

Mogę wysłać na maila fragment zdjęcia wykonany przy ISO 400 i lekkim dopaleniu lampą SB 900, f4, czas 1/100 z prośba o interpretację czy taki szum jest normalny dla tej klasy sprzętu?
Będę wdzięczna za pomoc. [email protected]

Wg opinii na tym forum przy ISO400 szum powinien być niezauważalny a niestety jest.

2. Rozważam sprzedaż D300s na allegro dopóki jest na gwarancji i zakup D700. Zastanawiam się jednak, czy różnica w jakości jest warta dołożenia 3 tys zł. ???

Może moje pytania są prozaiczne, nie jestem ekspertem od sprzętu, aczkolwiek będę wdzięczna za opinię. Może zwyczajnie trafił mi się trefny egzemplarz i trzeba go wysłać do serwisu?

lukaszD1x
10-01-2011, 19:44
Jak D700 to i inne szkła , jest różnica w jakości dziwi mnie jednak to że ISO1000 tobie nie odpowiada ,chyba że oglondasz fotki 1:1 ale po co?Na odbitkach tego nie widać,pytanie czy masz w aparacie odszumianie włączone czasami to psuje jakość fotek.

Sapphiron
10-01-2011, 20:48
Nawet ja w swoim s5 robię foty na iso1000 bo wiem że odbitki spokojnie dają radę... no ale cóż... Jednych nawet d3s nie zadowala jeśli chodzi o szumofobie...

Flower72
10-01-2011, 23:06
Miałam włączone odszumianie. Jak sama nazwa wskazuje ma odszumiac a nie psuc,,,,

AlleG
10-01-2011, 23:16
Miałam włączone odszumianie. Jak sama nazwa wskazuje ma odszumiac a nie psuc,,,,
Broń jak sama nazwa wskazuje powinna służyc do obrony... ;)

siwyozzman
10-01-2011, 23:17
Miałam włączone odszumianie. Jak sama nazwa wskazuje ma odszumiac a nie psuc,,,,

Wcześniej napisałaś, że pracujesz w Raw więc włączanie odszumiania jest bez sensu...

Flower72
10-01-2011, 23:59
Kontakt z Klientem zazwyczaj się kończy po oddaniu albumu i DVD. Na odbitki nikt nie narzeka a wręcz przeciwnie :-)
Co gadają po obejrzeniu JPGów nie wiem. Ludzie teraz mają coraz większe monitory, wszystko jest elektroniczne. Skoro ja coś zauważam to inni pewnie też zauważą.


Widzę jakośc zdjęc w JPGach kolegi z canona 5d i moich i różnica jest znaczna. Niestety nie znam nikogo kto posiada D700. Cóż, postaram się zrobic kilka testów z włączoną i wyłączoną red. szumów - zarówno dla długosci naświetlania i czułości ISO, ponieważ D300s takowe możliwości posiada.

Następnie odszumię zdjęcia i zobaczę co wyjdzie z tego. Oczywiście testy przy sztucznym świetle - takowe bowiem jest w kościołach, w salach itp.

mOSAd
11-01-2011, 00:44
Ważne jest czy dobrze naświetlasz klatkę, czyli czy potem musisz zmieniać ekspozycję w obróbce. Jeżeli tak, to efektywne ISO wzrastać może kilkukrotnie. Druga rzecz to porównywanie w identycznych warunkach. Na oko może to wyglądać podobnie, ale dla matrycy tak nie jest. Różnica między pełną klatką i DX to około 1.5-2EV w zależności od miejsca i tego czy nam zależy na światłach czy cieniach itd. Jest to właśnie to brakujące 1-2 EV zazwyczaj, które by nas zadowoliło. Gdy warunki są dobre z D700 spokojnie wchodzi się na ISO 4000 lub nawet powyżej. Przy warunkach słabych ISO 2000-3200 zwykle jest graniczne. Chodzi głównie o odwzorowanie kolorów oraz dynamikę - ciężko po prostu wyciągnąć naturalne kolory gdy w pomieszczeniu brak światła. Z żółci i pomarańczy nie odzyskuje się już potem subtelnych półtonów.
Co do szumu na niższych ISO, to nie pamiętam bym kiedykolwiek się zastanawiał nad nim jeżeli ISO wynosi poniżej 1600. Po prostu szum w tym przypadku jest czymś co nie ma znaczenia. Do ISO 1600 dynamika i kolory są doskonałe.

W D300, które kiedyś miałem w łapkach szum mi bardzo nie odpowiadał (ale chodziło tu chyba głównie o wady oprogramowania, zarówno w aparacie jak i Adobe), a granicę użytecznego ISO określiłem mniej więcej na 1440. Ale to już było maksimum. Rzeczywiście w większości przypadków wolałbym go nie osiągać. Mowa o reporterskich, słabych warunkach. Nie pamiętam jak było z szumami na niskich ISO rzędu 400 - wydaje mi się, że coś tam się działo, ale to są na tyle małe zakłócenia, że wystarczy minimalne odszumianie i nie tracimy tu detali.

Co do redukcji szumów w aparacie polecam to dziadostwo wyłączyć. Niestety podobnie jak w przypadku konwersji do JPEG, to tylko zbędna praca procesora, której efekty są bardzo mizerne. W tym przypadku Canon radzi sobie o wiele lepiej. W Nikonie najlepiej zrobić to oprogramowaniem na komputerze, nowe wersje programów (np. Adobe) mają już całkiem niezłe i wystarczająco konfigurowalne algorytmy odszumiające.

hostman22
11-01-2011, 01:35
. Bawiąc się w odszumianie traci się na jakości nawet w pracując na RAWach.

Robisz to w NX czy innym programie ?

mOSAd
11-01-2011, 02:04
I jeszcze taki przykład z dzisiejszej obróbki... Zdjęcia z WOŚP, robione wieczorem na ulicy. Okazuje się, że mam zdjęcia na ISO 5000, z którymi nie ma problemu z obróbką, szum do pełnego zaakceptowania, a i kolory całkiem wierne. A mam też takie z ISO 2000, które po prostu ciężko obrobić, a szum jest na nich *znacznie* większy. I co teraz? Mam stwierdzić, że puszka mi zaczyna paskudnie szumieć od ISO 2000? Niestety nie mogę, bo wiem, że tak nie jest. To jakiś splot niesprzyjających okoliczności. Prawdopodobnie innego rodzaju światła, którego spektrum jest inaczej rejestrowane przez matrycę. Dodam, że zdjęcie "brzydsze" wykonałem dosłownie kilka minut przed "ładniejszym".
Temperatura barwowa na obu zdjęciach w okolicach 2000K.

t0m3k
11-01-2011, 02:45
Kurde, po przeczytaniu wątku aż wstyd pisać, że na D700 staram się ISO nie więcej jak 1600 ustawiać a na D2 400... :D

mOSAd
11-01-2011, 02:55
Każdy się stara, ale czasem okoliczności zmuszają (oczywiście można zrezygnować z wykonania lub robić z lampą wtedy, ale rezultat będzie inny)... No dobra, przykład:
D700, 85 mm f/1.4, ISO 5000, 1/100s, 50% oryginalnego kadru, odszumione, wyostrzone itd, bez korekt lokalnych; szum jest dwa razy większy niż na oryginalnym kadrze, ale dla mnie do zaakceptowania przy tej ostrości i f/1.4

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img6.imageshack.us/img6/4116/20110109dsf2190.jpg)
PS. Oczywiście ciut nietrafione z głębią i ostrością, ale to tylko przykład na szumy...

Flower72
11-01-2011, 10:48
Robisz to w NX czy innym programie ?
Ligtroom.

Frodo
11-01-2011, 11:12
Każdy się stara, ale czasem okoliczności zmuszają (oczywiście można zrezygnować z wykonania lub robić z lampą wtedy, ale rezultat będzie inny)... No dobra, przykład:
D700, 85 mm f/1.4, ISO 5000, 1/100s, 50% oryginalnego kadru, odszumione, wyostrzone itd, bez korekt lokalnych; szum jest dwa razy większy niż na oryginalnym kadrze, ale dla mnie do zaakceptowania przy tej ostrości i f/1.4

PS. Oczywiście ciut nietrafione z głębią i ostrością, ale to tylko przykład na szumy...


Hehe, mOSAD, jakieś bzdury wygadujesz :-P
Przecież tu żadnego szumu nie ma :-)

Panie i Panowie, tak to już jest... jak się obcuje na co dzień z D2...

lukaszD1x
11-01-2011, 11:29
Żadnego szumu nie ma ,albo mam problem ze wzrokiem:)

Piotrek 77
11-01-2011, 11:46
ja również szumu nie widzę.
A co do nowości - już gdzieś czytałem o aparacie w którym ostrości nie trzeba ustawiać przed robieniem zdjęcia. Ostrość ustawia się już na wykonanym zdjęciu.

jo44
11-01-2011, 16:45
A co do nowości - już gdzieś czytałem o aparacie w którym ostrości nie trzeba ustawiać przed robieniem zdjęcia. Ostrość ustawia się już na wykonanym zdjęciu.
Też chętnie bym o tym poczytał. :)

Flower72
11-01-2011, 23:14
Każdy się stara, ale czasem okoliczności zmuszają (oczywiście można zrezygnować z wykonania lub robić z lampą wtedy, ale rezultat będzie inny)... No dobra, przykład:
D700, 85 mm f/1.4, ISO 5000, 1/100s, 50% oryginalnego kadru, odszumione, wyostrzone itd, bez korekt lokalnych; szum jest dwa razy większy niż na oryginalnym kadrze, ale dla mnie do zaakceptowania przy tej ostrości i f/1.4

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img6.imageshack.us/img6/4116/20110109dsf2190.jpg)
PS. Oczywiście ciut nietrafione z głębią i ostrością, ale to tylko przykład na szumy...

Ja tutaj szumu nie widzę. W moim D300s takie "szumy" to przy ISO200 wychodzą. ;-)

Flower72
11-01-2011, 23:44
Ważne jest czy dobrze naświetlasz klatkę, czyli czy potem musisz zmieniać ekspozycję w obróbce. Jeżeli tak, to efektywne ISO wzrastać może kilkukrotnie. Druga rzecz to porównywanie w identycznych warunkach. Na oko może to wyglądać podobnie, ale dla matrycy tak nie jest. Różnica między pełną klatką i DX to około 1.5-2EV w zależności od miejsca i tego czy nam zależy na światłach czy cieniach itd. Jest to właśnie to brakujące 1-2 EV zazwyczaj, które by nas zadowoliło. Gdy warunki są dobre z D700 spokojnie wchodzi się na ISO 4000 lub nawet powyżej. Przy warunkach słabych ISO 2000-3200 zwykle jest graniczne. Chodzi głównie o odwzorowanie kolorów oraz dynamikę - ciężko po prostu wyciągnąć naturalne kolory gdy w pomieszczeniu brak światła. Z żółci i pomarańczy nie odzyskuje się już potem subtelnych półtonów.
Co do szumu na niższych ISO, to nie pamiętam bym kiedykolwiek się zastanawiał nad nim jeżeli ISO wynosi poniżej 1600. Po prostu szum w tym przypadku jest czymś co nie ma znaczenia. Do ISO 1600 dynamika i kolory są doskonałe.

W D300, które kiedyś miałem w łapkach szum mi bardzo nie odpowiadał (ale chodziło tu chyba głównie o wady oprogramowania, zarówno w aparacie jak i Adobe), a granicę użytecznego ISO określiłem mniej więcej na 1440. Ale to już było maksimum. Rzeczywiście w większości przypadków wolałbym go nie osiągać. Mowa o reporterskich, słabych warunkach. Nie pamiętam jak było z szumami na niskich ISO rzędu 400 - wydaje mi się, że coś tam się działo, ale to są na tyle małe zakłócenia, że wystarczy minimalne odszumianie i nie tracimy tu detali.

Co do redukcji szumów w aparacie polecam to dziadostwo wyłączyć. Niestety podobnie jak w przypadku konwersji do JPEG, to tylko zbędna praca procesora, której efekty są bardzo mizerne. W tym przypadku Canon radzi sobie o wiele lepiej. W Nikonie najlepiej zrobić to oprogramowaniem na komputerze, nowe wersje programów (np. Adobe) mają już całkiem niezłe i wystarczająco konfigurowalne algorytmy odszumiające.




I właśnie dlatego rozważam sprzedaż D300s i zakup D700 i żałuję że dałam się zwieść opiniom i od razu tego nie zrobiłam :-(. zastanawiam się czy mój D300s nie jest uszkodzony. Może również ma wadliwe oprogramowanie? Czy to może zależeć od oprogramowania aparatu?
Aparat jest na gwarancji. Może wyśle go do analizy tzw. serwisowi?.... Przy ISO 400 bez względu na warunki oświetleniowe, kolor światła, przy dopaleniu lampą odbitą od białego sufitu wg mnie szumy nie mają prawa się pojawić.

Piotrek 77
12-01-2011, 12:40
Też chętnie bym o tym poczytał. :)
A wiec proszę o to artykuł
http://www.benchmark.pl/aktualnosci/Ustaw_ostrosc_po_zrobieniu_zdjecia-31149.html

mOSAd
12-01-2011, 16:35
Pamiętajcie, że w FX używalne ISO jest większe, to prawda. Przy okazji dynamika też zwykle dalej sięga, czyli kolory są wierniejsze na wyższych czułościach. Ale bardzo maleje głębia ostrości. Zatem po pierwsze użycie formatu FX wymaga jeszcze większej wprawy i doświadczenia, a wiele zdjęć ma głębię za małą i należy szkło przymykać do wartości f/4-f/5.6. To niweluje trochę zysk z ISO. Ale jeżeli wszystko się ułoży po naszej myśli, wtedy możemy robić zdjęcia na f/1.4-f/2.8 i w całości wykorzystujemy potencjał korpusu. D700 umożliwia ponadto wyciągnięcie znacznej ilości detali z cieni, co bywa cenne.

Nie sądzę, by coś było nie tak z D300 - przydałby się jakiś przykład na to. Ja mam zdjęcia z D70 i D80, które też potrafią zadziwić jakością nawet na wyższych ISO, pod warunkiem idealnego trafienia z ekspozycją. Poniżej jakieś starocie, małe i nieoptymalnie wywołane kiedyś za pomocą darmowej Picasy, czyli bez odszumiania i sensownego wyostrzenia. Na miniaturach w formacie sieciowym, a tym samym na wydrukach, nie zobaczymy jakiejś tragedii. Szum może lekki jest, ale chyba nie przeszkadza. A to generacje korpusów istniejące długo przed D300 i o wiele od niego bardziej szumiące. W praktyce najwięcej zależy od warunków i naświetlenia. Nawet szumiącym korpusem można zrobić udane zdjęcia, choć mamy tu większą niepewność co do końcowego rezultatu. Powyżej ISO 1000 prawie nic jednak z D70 i D80 nie wychodzi. Szum zjada detale za mocno.
W wielu przypadkach jednak też wolałbym nie używać czułości powyżej ISO 400. Oczywiście na dużych powiększaniach i oglądaniu zdjęć w 100% szum jest mocno widoczny, ale jakie to ma znaczenie?

D80, ISO 800 (czułość na styk do warunków):

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img140.imageshack.us/img140/7158/dsc0879e.jpg)
D70, ISO 900 (tu na lepszych monitorach będzie już widać problemy w cieniach):

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img696.imageshack.us/img696/9716/dsc0578y.jpg)
D80, ISO 800 (tu dałoby się jeszcze ISO podnieść trochę nawet):

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img832.imageshack.us/img832/1889/dsc0886c.jpg)

jo44
14-01-2011, 09:16
A wiec proszę o to artykuł
http://www.benchmark.pl/aktualnosci/Ustaw_ostrosc_po_zrobieniu_zdjecia-31149.html
Właściwie to w amerykańskich filmach było to od zawsze. :)

ASAHI
14-01-2011, 14:06
Zastanawiam się nad zakupem puszki, opcja 1 - d300s, opcja 2 d700, wiadomo, różnica w cenie, miałem d 300 i tam poziom akceptowalnego szumu dla mnie to ISO 800, potem było ziarno, tracenie szczegółów. Jeśli d300s ma lepsze wyższe ISO niż d 300 to chętnie go kupię, jak oceniacie szumy w d300 i d300s? I chodzi mi o odczucia w normalnym użytkowaniu a nie suche testy. Z góry dzięki :-)

stef
14-01-2011, 14:19
Poruszasz kwestię bardzo subiektywną - tj. "poziom akceptowalnego szumu".
Dla mnie na przykład, użyteczne ISO w D300, to 1600 - 2000, a w reportażu nawet
dobrze naświetlone 3200.
Każdy ma inne potrzeby i Tobie są właśnie potrzebne raczej suche testy,
gdzie będziesz mógł zobaczyć szum poszczególnych matryc.

ASAHI
14-01-2011, 18:34
To napisze inaczej - według Optyczne.pl szumy i budowa ( poza oczywiście drobiazgami takimi jak 2 slot na karty i filmy) tych 2 body są takie same, test suchy wykazuje że faktycznie różnicy za dużej nie ma. Dlatego pytam o odczucia użyszkodników :-)

mOSAd
14-01-2011, 19:36
Ja mam spore zaufanie do danych prezentowanych na stronie dxomark (ze względu na ich niezależność od formatu matrycy oraz jej budowy):
http://www.dxomark.com/index.php/en/Camera-Sensor/Compare-sensors/(appareil1)/440|0/(appareil2)/614|0/(onglet)/0/(brand)/Nikon/(brand2)/Nikon
Według nich matryca w D300s została ciut udoskonalona (raczej jej oprogramowanie). Szumy są być może nieznacznie niższe, ale wątpię by dało się to wychwycić bez specjalnych pomiarów. Dla wysokich czułości różnica 0.5 EV może byłaby widoczna, ale nie różnica na poziomie błędu pomiarowego (0.1EV). Kompletnie bym się nie sugerował różnicą w tym aspekcie zatem. Wątpię też by ktoś napisał jakieś mądrzejsze wnioski z własnych doświadczeń, które byłyby bardziej miarodajne.
Co ciekawe zmieniła się sytuacja co do ISO100, które jest bardziej zbliżone do wzorcowego. Nie znam ani tego korpusu, ani innych ocen, ale jeżeli ktoś namiętnie używa tej czułości (np. w studio), to może chcieć rozważyć D300s i pogłębić temat. Może to też mieć znaczenie dla szumów na długich czasach ekspozycji (na przykład na niebie).

nokinnikon
14-01-2011, 20:28
Zastanawiam się nad zakupem puszki, opcja 1 - d300s, opcja 2 d700, wiadomo, różnica w cenie, miałem d 300 i tam poziom akceptowalnego szumu dla mnie to ISO 800, potem było ziarno, tracenie szczegółów. Jeśli d300s ma lepsze wyższe ISO niż d 300 to chętnie go kupię, jak oceniacie szumy w d300 i d300s? I chodzi mi o odczucia w normalnym użytkowaniu a nie suche testy. Z góry dzięki :-) Stwierdzam, że masz niesamowite wymagania w stosunku do szumów. Oznacza to, że bez d700 się nie obejdzie chociaż w Twoim przypadku z tej puszki ISO 3200 lub mniej może być nieakceptowalne.

Jacek Wrzesińsk
14-01-2011, 21:09
Iso 2000 , d300s. Ja wiem ,że warunki były niezłe, ale pisanie że d300s to kaszanka to albo szumofobia albo ktoś naświetlac nie potrafi.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img406.imageshack.us/i/dsc6611k.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

ASAHI
15-01-2011, 00:03
Może i jestem szumofobem, ale po prostu myślałem że coś mogli poprawić, zyskać 0,5 lub nawet 1 ev. mam tez zdjęcia z d300 z iso 3200 które akceptuję, chodzi mi po prostu o wygodę pracy z body. Jak nie dozbieram kasy to i tak kupię d 300s.

Piotrek 77
15-01-2011, 12:29
No to może zdradzicie tajemnice jak naświetlać by szum był najmniejszy. Chyba każdemu się wydaje że to prosta sprawa a potem wychodzi że nawet d700 na ISO 800 szumi. Chętnie bym dowiedział się co i jak robic

timi
15-01-2011, 12:54
Piotrek 77 a może zaczniemy ten watek od nowa? od tej strony której powinieneś go zacząć czyli przykładowe zdjęcie z szumem które Cie tak przeraza.

fafniak
15-01-2011, 12:54
Po 1wsze przyswoić sobie że d700 zawyża czułości o 1/3 EV :)

Piotrek 77
15-01-2011, 13:38
Piotrek 77 a może zaczniemy ten watek od nowa? od tej strony której powinieneś go zacząć czyli przykładowe zdjęcie z szumem które Cie tak przeraza.

Trochę się źle zrozumieliśmy. Mnie tam szumy nie przeszkadzaj. Ale czytając ten wątek i oglądajac zdjęcia jest kilka wniosków:
- można zrobić bardzo zaszumione zdjecie najlepszym sprzętem przy nawet niskim ISO
- można robic zdjęcia na wysokich ISO nawet w D80 tylko trzeba wiedzieć jak

Każdy znajdujący sie w tym forum jakaś wiedzę posiada wie co to drabinka naswietleń itp. wie jak uzyskać poprawną ekspozycje itp. Ale pomimo tego nie potrafi zrobić zdjęć takich jak Mosad. I własnie przez to może jakiś mały tutek by sie przydał jak zrobić poprawne i mało zaszumione zdjecie na wysokich ISO.

timi
15-01-2011, 13:52
Ale tu nie ma takiej możliwość gdyż ten szum będzie zależny od wielu przypadków jakie występują podczas robienia zdjęć. I druga kwestia to nasze indywidualne podejścia do tego. Np ja czasami wykonuje zdjęcia ślubne, głownie z polecenia znajomych .I nie schodzę niżej niż 1600 , w większości pracując na 2600-3200 i jestem zadowolony.

Piotrek 77
15-01-2011, 13:55
Ale tu nie ma takiej możliwość gdyż ten szum będzie zależny od wielu przypadków .....
Wiadomo nie ma recepty zrób tak i tak. Ale właśnie chodzi o te przypadki - wg. mnie (tak mi się wydaje) wazna jest :
- kolorystyka sceny
- kierunek i rodzaj padającego światła

stachmuszel
15-01-2011, 14:09
Po 1wsze przyswoić sobie że d700 zawyża czułości o 1/3 EV :)

Każde body Nikona po D200 zawyża o ok. 1/3-1/2 EV, podobnie jak i body Canon-a, Pentax-a etc. Wystarczy spojrzeć na www.dxomark.com.
Pozdr.

fafniak
15-01-2011, 14:21
uhm.... tyle że d700 zawyża jednak trochę bardziej ;) (przynajmniej niż pentak)
Ale nie chodzi o to która ile , tylko mieć to na uwadze

avatarr
15-01-2011, 15:05
naświetlenie prawidłowe zdjecia to nie taka prosta sprawa jak sie wydaje, na warsztatach nawet tego uczą

mOSAd
15-01-2011, 16:30
Ja już o tym pisałem - to tak zależy od warunków, że mam z D700 zdjęcia, na których szum razi już w okolicach ISO 2000. A w D70 zwykle nie chciałem wchodzić powyżej ISO 540, w D80 powyżej ISO 800.
Jak naświetlić? Wreszcie dobre pytanie.
Należy się według mnie zastanowić jakie zdjęcia i w jakich warunkach powstają, gdy wchodzimy na wysokie czułości. Zwykle mamy słabe światło żarowe, czy jarzeniowe. Ewentualnie światło zastane, ale w domu, pod wieczór itp. Jednak o wiele częstsza sytuacja to światło sztuczne. A jakie obrazki dostajemy? Żółto-pomarańczowe. Tak w skrócie można je opisać. Kolejne pytanie pomocnicze: co się dzieje, gdy chcemy doprowadzić balans bieli do porządku dziennego? Zdejmujemy nadmiar żółci i pomarańczy, czy to przez ingerencję tylko w ten kanał, czy też poprzez znaczne ochłodzenie balansu bieli. Okazuje się wtedy, że właściwe dane skupiają nam się po lewej stronie histogramu, a zdjęcie robi się ciemne. Trzeba je znacznie rozjaśnić. A wtedy do głosu dochodzą złowrogie szumy.
Jak tego uniknąć? Najprościej byłoby ustawić dobry balans bieli i dopiero wtedy stosować metodę histogramu (do prawej). W trudnym świetle, na przykład scenicznym, ciężko mi było kontrolować ekspozycję przy użyciu D70 i D80. Korekty rzędu 2-3 EV to nie było nic dziwnego. Niestety dopiero D700 ma taki zapas rozpiętości, który umożliwia korektę grubych pomyłek w nastawieniu ekspozycji. Wreszcie działa to prawie jak na kliszy, która była mocno tolerancyjna - co prawda jeszcze nie jest tak super (w światłach), ale jest wystarczająco dobrze. W połączeniu z dobrym światłomierzem i skutecznym balansem bieli korekty ekspozycji wymagane są o wiele rzadziej.
Pewnym rozwiązaniem jest przyglądanie się histogramowi dla każdej składowej z osobna. Gdy histogram czerwony znacznie "wyprzedza" zielony i niebieski, należy rozważyć, czy nie dodać korekty na plus. Mimo, że zarówno światłomierz, jak i wskaźnik przepaleń pokażą, że robimy źle. Zobaczyć, jak wtedy nam się histogram kształtuje. Po prostu dynamika sceny przekracza dynamikę aparatu (na tej czułości) i należy zdecydować, które dane możemy poświęcić. Zwykle będą to światła. Mówi się trudno, ale przepalone światła wyglądają lepiej niż totalna czerń lub straszne kolorowe szumy. Czyli na wysokich ISO naświetlamy dobrze nie światła, ale cienie!
Można też przeanalizować co robimy podczas obróbki. Wszelkie rozjaśnienia oznaczają zwiększenie szumu. Warto zerknąć jak się zmieniają szumy i ekspozycja w zależności od wybranego balansu bieli.
No i dobrze opanować odszumianie oraz wyostrzanie. Wtedy można trochę agresywniej zdjęcia obrabiać.

A najlepiej to nie patrzyć na zdjęcia w skali 1:1! ;)

Tyle z moich walk z szumami. Możecie podpytać lepszych wyjadaczy, na przykład z działu reportaż - szczególnie mowa o koncertówkach. Może też pomoże jakiś ślubomajster (ciemne kościoły - to jest to!)?

PS. Przykładem takiego naświetlenia na cienie (i kompromisu), jest właśnie pokazane zdjęcie ze sklepu - z D300s i ISO 2000. Przepalone mamy etykiety, wypalone szczegóły w światłach, ale zdjęcie daje się oglądać, a szumów praktycznie brak.

buskibj
15-01-2011, 17:22
Dla szumofobów nawet szum morza przeszkadza,
za mOSAd'em: D700 potrafi szumieć poniżej 2tys iso, zależy od warunków-sam używam zakresu 200-26tys iso i nie narzekam na szumy,
akurat bawię się w ślubniaki i jeśli trafię na salę ładnie oświetloną to praca na wysokich czułościach nie stanowi problemu,
natomiast w D200 starałem się nie używać iso większego od 800, obrazek tracił kolorki i jakość,

Piotrek 77
15-01-2011, 19:51
A ja proponuję przykleic wypowiedź mosada wraz z załaczonymi zdjeciami. Oto mi konkretnie chodziło - wiadomo nie jest to takie proste.

avatarr
15-01-2011, 20:37
a jak takia kontrola naświetlania wygląda w reportażu gdzie wiadomo , nie ma miejsca na kombinacje i czasu na sprawdzanie cały czas histogramów

Sapphiron
16-01-2011, 12:50
avatarr, wtedy trzeba włączyć taką funkcję w mózgu jak MYŚLENIE :)

bognik
17-01-2011, 14:30
Może i jestem szumofobem, ale po prostu myślałem że coś mogli poprawić, zyskać 0,5 lub nawet 1 ev. mam tez zdjęcia z d300 z iso 3200 które akceptuję, chodzi mi po prostu o wygodę pracy z body.

Ty jesteś WIELKIM szumofobem!
Przemówcie mu proszę do rozsądku (bo ja już nie potrafię), że D300s pełni wystarczy do domowych zastosowań. On nie żyje z fotografii, nie zarabia na tym, a chce się pakować w D700 (skutkiem czego kupi tylko jedno szkło, gdyż całą kasę zje mu samo body ...), bo widział szumy w D300 już przy ISO 800 ...
Dla mnie to jakaś paranoja, bo ja w moim D80 spokojnie ustawiam ISO 1250 :D

mpwt
17-01-2011, 15:20
za mOSAd'em: D700 potrafi szumieć poniżej 2tys iso

D700 szumi tragicznie. ISO800 i coś takiego (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=166692):


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2011/01/m31_sierpien2010_02s-1.jpg
źródło (http://fotoblog.marchewka.waw.pl/wp-content/uploads/2010/12/m31_sierpien2010_02s.jpg)

I crop:


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2010/12/dqjgc4-1.jpg
źródło (http://i52.tinypic.com/dqjgc4.jpg)

O hotach nie wspomnę





>load dark

>stat

Mean: 3.2 Median: 5
Sigma: 20.7
Maxi.: 16102.0 Mini.: -160.0

>find_hot hot 334,4

Hot pixels number: 2654



Masakra!

;)

Flower72
17-01-2011, 17:01
Dla szumofobów nawet szum morza przeszkadza,
za mOSAd'em: D700 potrafi szumieć poniżej 2tys iso, zależy od warunków-sam używam zakresu 200-26tys iso i nie narzekam na szumy,
akurat bawię się w ślubniaki i jeśli trafię na salę ładnie oświetloną to praca na wysokich czułościach nie stanowi problemu,
natomiast w D200 starałem się nie używać iso większego od 800, obrazek tracił kolorki i jakość,



Z własnego kilkumiesięcznego doświadczenia: D300s do ślubnych (przy założeniu odbitek papierowych max A4 i JPGów do oglądania na monitorze 17") w CIEMNYCH kościolach i salach przy wyłącznie sztucznym świetle uważam, że ISO 800 to max., chyba że chcemy uzyskać artystyczny szum. W przypadku DOBREGO światla można przyjąc ISO 1600 jako graniczne. Szum zdarza mi się czasami nawet przy ISO 400.

Rozmawiałam z osobą, która pracowała zawodowo na sprzęcie różnych firm. Osoba ta twierdzi, że szum to niestety słaba strona Nikonów w porównaniu np. do Canonów. Niestety osobiście nie miałabym nic przeciwko, gdyby producent zamiast pracować nad jakością wyświetlacza, która jest w Nikonie D300s rewelacyjna, popracował nad jakością zdjęć a w szczególnosci nad szumem.

Mi lekki szum nie przeszkadza, ale niedawno koleżanka zapytała mnie: co to za kropki. Na takich klientów będziecie trafiać i nie ma się co czarować że Wam szum nie przeszkadza. Może przeszkadzac innym.

D300 s mam od ok. pół roku. Niestety nie bedę ukrywac że te szumy trochę mnie zawiodły. Spodziewalam się nieco lepszej jakości.

Jacek_Z
17-01-2011, 18:21
...Rozmawiałam z osobą, która pracowała zawodowo na sprzęcie różnych firm. Osoba ta twierdzi, że szum to niestety słaba strona Nikonów w porównaniu np. do Canonów. ..
Powiedz tej osobie, że nikon już wypuścił następców D200 i D2x.

stock
17-01-2011, 19:17
Jak poprawnie naświetlisz klatkę to w D300s ISO 3200 to zupełny luzik. Dawno większych "ciekawostek" nie czytałem w sumie. :)

conik
17-01-2011, 20:09
pozwole sobie na odrobine zlosliwosci i chyba sobie szczele w kolano....fotografia bez szumi i ziarna....nie wiem jak to sobie wytlumaczyc....no po prostu tragedia....szum i ziarno w fotografii bylo i bedzie zawsze...ba to wlasnie ziarno tworzy obraz (w duzym uproszczeniu oczywiscie)....estetyka fotoszopa i gladzi gipsowej na twarzy nijak nie przeklada sie na realia w ktorych sie pracuje z aparatem i czy sie chce czy nie trzeba sie z tym pogodzic.

Sapphiron
17-01-2011, 20:19
cóż... szumofobi są wśród nas, tego się nie wypleni :) zamiast robić zdjecia to wola debatować która pucha bardziej szumi która mniej...

erber
17-01-2011, 20:31
cóż... szumofobi są wśród nas, tego się nie wypleni :) zamiast robić zdjecia to wola debatować która pucha bardziej szumi która mniej...

A co powiecie na to? Edward Olive i jego ślubne portfolio.

http://www.flickr.com/photos/edwardolive/sets/72157617750825584/show/

I co da się z szumem? ano da się i to jak rewelacyjnie

mOSAd
17-01-2011, 20:40
W cz-b tak, szum wygląda w porządku. Sam go dodaję do cyfrowej fotografii czasem. :) Ale jeżeli ktoś robi kolorowe zdjęcia, to tu szum bywa paskudny po prostu. Tym bardziej, jeżeli ktoś przechodzi z kompakta szumiącego na ISO 200 i zna tylko czerwono-niebieskie paćki na niebie i czerniach... Wtedy może mieć uczulenie. Na szum - nie na ziarno! Ziarno zwykle wygląda lepiej, a w analogowym kolorze chyba (tu zgaduję) mało kto z sukcesem wchodził na czułości, o których mówimy.

stock
17-01-2011, 20:47
A co powiecie na to? Edward Olive i jego ślubne portfolio.

http://www.flickr.com/photos/edwardolive/sets/72157617750825584/show/

I co da się z szumem? ano da się i to jak rewelacyjnie

rewelacyjnie i całość analogiem.

conik
17-01-2011, 20:48
A co powiecie na to? Edward Olive i jego ślubne portfolio.

http://www.flickr.com/photos/edwardolive/sets/72157617750825584/show/

I co da się z szumem? ano da się i to jak rewelacyjnie


ja pierdziu normalnie masakra nie dosc ze zaszumione to jeszcze nieostre!;)

plusfoto
17-01-2011, 21:54
ja pierdziu normalnie masakra nie dosc ze zaszumione to jeszcze nieostre!;)

No nareszcie mądre słowa;-)

Flower72
17-01-2011, 23:44
W cz-b tak, szum wygląda w porządku. Sam go dodaję do cyfrowej fotografii czasem. :) Ale jeżeli ktoś robi kolorowe zdjęcia, to tu szum bywa paskudny po prostu. Tym bardziej, jeżeli ktoś przechodzi z kompakta szumiącego na ISO 200 i zna tylko czerwono-niebieskie paćki na niebie i czerniach... Wtedy może mieć uczulenie. Na szum - nie na ziarno! Ziarno zwykle wygląda lepiej, a w analogowym kolorze chyba (tu zgaduję) mało kto z sukcesem wchodził na czułości, o których mówimy.


W zupełności się z Tobą zgadzam :-)

Dodam, że nie wszyscy lubią czarno białe zdjęcia w albumie ślubnym. Niektórzy chcą wręcz same kolorowe. Ktoś płaci za zdjęcia, mówi jakich zdjęć oczekuje i takie trzeba zrobić. Analog szumi inaczej, pełna klatka szumi inaczej, D300s inaczej - brzydko szumi i w tym jest problem. A wniosek do którego doszłam leży u podstaw i mieści się w samym słowie "fotografia" - wszystko zależy od światła. W trudnych warunkach oświetleniowych (np. kościół w styczniu o godzinie 16tej) z moich doświadczeń wynika, że ISO ponad 1000 w D300s = duża utrata jakości zdjęcia kolorowego.

Nie chodzi mi tutaj o krytykę Nikona tylko zadaję pytania. Chciałabym robić zdjęcia a nie kolekcjonować sprzęt. Nie interesuje mnie jaki kolejny aparat wypuści Nikon. Kupiłam aparat sugerowany w fot. ślubnej, mam jakieś niewielkie doświadczenie. Dobrze wiedzieć co można z niego wycisnąć. Opinie, które czytam na forum są cenne i za nie dziękuję.

Jacek_Z
17-01-2011, 23:49
pozwole sobie na odrobine zlosliwosci i chyba sobie szczele w kolano....fotografia bez szumi i ziarna....nie wiem jak to sobie wytlumaczyc....no po prostu tragedia....szum i ziarno w fotografii bylo i bedzie zawsze...ba to wlasnie ziarno tworzy obraz (w duzym uproszczeniu oczywiscie)....estetyka fotoszopa i gladzi gipsowej na twarzy nijak nie przeklada sie na realia w ktorych sie pracuje z aparatem i czy sie chce czy nie trzeba sie z tym pogodzic.szczelasz, szczelasz :wink: bo
1. szum a ziarno to nie to samo
2. nawet w foto analogowej w niektórych dziedzinach szum nie był pożądany. M.in z tego powodu tak długo żyje format LF.
3. oczywiście w wielu tematach szum i ziarno nie jest niczym pożadanym, ciekawym. Tak, np myślę o większości zdjęć glamour.
4. proszę tylko nie pisać, że tylko portret psychologiczny to jest dobra fotografia, a glamour to śmieci.

Gio
18-01-2011, 02:25
ja pierdziu normalnie masakra nie dosc ze zaszumione to jeszcze nieostre!;)

I kolorów zero! Padaka panie;-)

Seeker
18-01-2011, 02:30
I d80 :) Dwukrotnie.

Seeker
19-01-2011, 17:12
Sorki, ze tak malo czytelnie. Zagapilem sie przy ilosci postow.

Wczesniejszy wpis odnosil sie do tego:

"Powiedz tej osobie, że nikon już wypuścił następców D200 i D2x."

fafniak
20-01-2011, 18:19
Podejrzewam że to jest głównie problem odbioru zdjęć które robione były w naprawdę kiepskich warunkach.Poniżej zamieszczam link/przykład:
http://www.pbase.com/fafniak/image/131965235
tak wiem że tylko 1 oko weszło w GO i to ledwo ledwo...
ale właśnie z tego typu sytuacji(nie pisze tu konkretnie o domowych tylko o warunkach oświetleniowo/ekspozycyjnych) biorą się narzekania na aparat.
Bez wiedzy i doświadczenia z innymi puszkami łatwo ferować opinie :)

Marinello
31-01-2011, 21:33
Fafniak tzn. nie podkładać bomby na Postępu za te białe kropki na ciemnym tle, zdarzające się przy iso powyżej 1600 w D700 :P.
Się normalnie troche uspokoiłem ufff....

Jacek_Z
01-02-2011, 02:19
nie mam takich kropek nawet na wyższych ISO.

stachmuszel
01-02-2011, 12:20
nie mam takich kropek nawet na wyższych ISO.

Ja również nie uwidział o siebie.

Fatman
01-02-2011, 12:43
Kropki są jak odszumianie jest ustawione na zero.

stachmuszel
01-02-2011, 12:49
Kropki są jak odszumianie jest ustawione na zero.

Nie robię w jpg. W raw-ach nie mam kropek.

Fatman
01-02-2011, 13:40
Nie pisałem o JPG, bo też w nim nie robię. Cyknij zdjęcie na iso 3200 (nawet nie trzeba na 6400), wrzuć do LR 3.3 albo ACRa z CS5 i ustaw odszumianie luminancji na 0. Kropki powinny być już widoczne (oczywiście musisz mieć jakieś ciemne miejca w kadrze ;-) ).

Semati
01-02-2011, 13:46
"Analog szumi inaczej, pełna klatka szumi inaczej, D300s"

W dzisiejszych czasach wszystko szumi jak widać...:)
A najbardziej analog.....;)

buskibj
01-02-2011, 15:31
W zupełności się z Tobą zgadzam :-)

Dodam, że nie wszyscy lubią czarno białe zdjęcia w albumie ślubnym. Niektórzy chcą wręcz same kolorowe. Ktoś płaci za zdjęcia, mówi jakich zdjęć oczekuje i takie trzeba zrobić. Analog szumi inaczej, pełna klatka szumi inaczej, D300s inaczej - brzydko szumi i w tym jest problem. A wniosek do którego doszłam leży u podstaw i mieści się w samym słowie "fotografia" - wszystko zależy od światła. W trudnych warunkach oświetleniowych (np. kościół w styczniu o godzinie 16tej) z moich doświadczeń wynika, że ISO ponad 1000 w D300s = duża utrata jakości zdjęcia kolorowego.

Nie chodzi mi tutaj o krytykę Nikona tylko zadaję pytania. Chciałabym robić zdjęcia a nie kolekcjonować sprzęt. Nie interesuje mnie jaki kolejny aparat wypuści Nikon. Kupiłam aparat sugerowany w fot. ślubnej, mam jakieś niewielkie doświadczenie. Dobrze wiedzieć co można z niego wycisnąć. Opinie, które czytam na forum są cenne i za nie dziękuję.

Z szumami to tak jak ze słuchem,
Mi osobiście nie robi różnicy z czego puszczana jest muza, może być nawet z telefonu-byle grało. Mój znajomy kupił głośniki za ponad 6tys,no podobno inaczej "słychać" Podobnie z szumami,jeden widzi szum na iso 2tys drugi powie,**********- szum to dodatkowy środek wyrazu :)
Nic nowego nie napiszę-wysokie używalne iso pomaga w pracy, wcześniej d200 90% zdjęć robiłem z lampą, teraz z d700 odwrotnie.
Jak to mówią, gdzie ludzi kupa tam i Herkules dupa-czytaj: gdzie nie masz światła tam i D3s nie pomoże.
Świadomy foto użyje lampy lub zawoła kameruna żeby lampką doświetlił. Myślę,że zamiast zmieniać bardzo dobry sprzęt jakim jest d300 skup się bardziej na szlifowaniu swoich umiejętności.
D700 zawsze zdążysz kupić w dobrej cenie.być może wyjdzie jego następca i będzie podobna sytuacja jak ze sprzedażą d200, który po wyjściu d300 można było kupić w okazyjnych cenach.

pietrobas
01-02-2011, 17:13
fafniak, moim zdaniem to zdjęcie w ogóle nie jest zaszumione.

wer
01-02-2011, 19:45
Z D90 (ta sama matryca co D300). Zdjęcie robione przy ISO 2500.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://szumofob.eu/szopka_srodowisk.jpg)