PDA

Zobacz pełną wersję : [ Krajobraz ] Góry po raz kolejny



swiatlo
12-01-2007, 09:20
Ciekaw jestem kiedy się te góry Wam znudzą, ale znowu inne ujęcie tego samego.

http://www.themarts.com/galeria/Peak_resized1.jpg

Jak zwykle zapraszam do komentowania.

moshica
12-01-2007, 09:26
Przyznaj się, w PSie gradientem na masce zmieniłeś kolorystykę ?
Naturalnie nie ma w przyrodzie takich kolorów co nie ?

Pozdrawiam
Moshica

swiatlo
12-01-2007, 09:45
Przyznaj się, w PSie gradientem na masce zmieniłeś kolorystykę ?
Naturalnie nie ma w przyrodzie takich kolorów co nie ?


Jedyna obróbka to dwukrotne nałożenie layerów w modzie Multiply, potem rozjaśnienie oraz wyostrzenie. Bez saturacji ani żadnych filtrów. Po tych nakładkach nagle zauważyłem że niebo jakoś się samo ociepliło, ale nie zmieniałem tego bo nawet mi się to spodobało.
Nie mogę ci przesłać PSD bo on ma aż 60MB.

moshica
12-01-2007, 11:22
Ok nie ma sprawy, zdjęcie bardzo ładne i kolorystyka dodaje tejemniczości miejsca....ciekawy efekt !!!!

Pozdrawiam
Moshica

jarek76
12-01-2007, 11:23
Zdjęcie ładne tylko znowu niebo zielone

Grzybu
12-01-2007, 12:52
Gdyby niebo miało ładny niebieski kolor, byłoby bardzo ładne zdjęcie. W tej wersji trochę jednak mnie to drażni. Dół zdjęcia wyszedł bardzo fajnie.

imbra
12-01-2007, 13:44
Oryginalnie to wyglada z zielonym niebem :-) chociaż jak dla mnie lepsza byłaby chłodna tonacja.
Widoczek oczywiście pikny ;)

pozdrav

swiatlo
12-01-2007, 17:41
Jako przykład jak ważna jest obróbka, oto oryginalna wersja zupełnie nieobrobiona, jedynie zmieniony rozmiar na potrzeby forum. Przyznać trzeba że jest nieoglądalna i bardzo zniechęcająca. Oto właśnie przykład że wiele zdjęć które wydają się że kompletnie nie wyszły mają w sobie nieskończony potencjał, jeśli tylko się włoży trochę pracy:

http://www.themarts.com/galeria/Peak_original_resized.jpg

bombel
12-01-2007, 18:07
Święte słowa. A jak mówiłem o tym już dawno - dostalem ripostę, żebym nie przesadzał, bo 'za dużo obróbki psuje zdjęcie'. Śmieszne, nie?

A Twoje zdjęcie mi się podoba. Postanowiłem sobie, żeby nie pisać komentarzy od razu, a odwiedzać zdjęcia po parę razy, i notować w pamęci te, które mi sięspodobają, zaintrygują, lub zaciekawią w jakiś sposób.

To mnie zaciekawiło, a i wrócić i obejrzeć ponownie jest miło. Dobre zdjęcie po prostu.

Michał K.
12-01-2007, 21:24
A jeśli można spytać jakim obiektywem i na jakich ustawieniach osiągnąłeś takie zdjęcie ?

swiatlo
12-01-2007, 21:49
A jeśli można spytać jakim obiektywem i na jakich ustawieniach osiągnąłeś takie zdjęcie ?

Oto wyciąg z EXIF-a:

Focal Length: 200 mm
Exposure Time: 1/250 sec
Aperture: f/11
Exposure Bias: -1/3
Metering Mode: matrix (5)
Exposure Program: aperture priority (3)
Image Mode: NEF

Dodam jeszcze aparat D50, obiektyw Nikkor 18-200 VR, filtr 81A z polaryzatorem (Moose filter), oraz że zrobione z ręki bez statywu.
ISO nie pamiętam, nie wiem dlaczego tej informacji nie ma w EXIF-ie.

sea21
12-01-2007, 22:12
a ja nie jestem zbytnim zwolennikiem obrobki zdjec. dla mnie to juz bardziej grafika a nie zdjecie. owszem czasami mozne cos podciagnac ale bez przesady.

zkrzysztof
12-01-2007, 22:24
Góry nam się nie znudzą zapodawaj dalej.:)
Świetna obróbka i zdjęcie.
Jarek 76 - może rzeczywiście jakby te niebo niebieskie ?
Choć te kolory nadają klimat.

swiatlo
12-01-2007, 23:01
a ja nie jestem zbytnim zwolennikiem obrobki zdjec. dla mnie to juz bardziej grafika a nie zdjecie. owszem czasami mozne cos podciagnac ale bez przesady.

Mówisz jak mój dawny instruktor :). Taki bardzo mądry i sympatyczny były hippis z lat 60-tych. On nawet kadrować nie pozwalał, bo mówił że kadrować należy już w momencie fotografowania. Ja jestem pełen szacunku do takiej filozofii, choć sam jej nie stosuję.
Z drugiej strony spójrz się na landszafty samego Ansela Adamsa. On też robił mnóstwo obróbki. I to w ciemni, co było jeszcze trudniejsze.
Ja się patrze na fotografię jak na poezję. Jako środek wyrażania się. Jako język komunikacji. Jeden lubi poezję białą, drugi klasyczną. Jeden woli styl Mirona Białoszewskiego, inny Szekspira, a jeszcze inny Homera. Nie ma lepszej poezji ani gorszej. Każdy jakoś się wypowiada jak umie. Można doskonalić swój warsztat aby być lepiej zrozumiany, ale to tyle.
Poezji się nie komentuje od strony technicznej. To że coś jest ruszone, nieostre i niedoświetlone może być milion razy bardziej głębsze i komunikatywne od żylety spełniającej wszelkie podręcznikowe wymagania.
A obróbka zdjęcia jest tylko takim warsztatem. Zdjęcie wyblakłe i szare jak mój oryginalny krajobraz nigdy by nie zostało zauważone bo ono nie ma nic do powiedzenia. Bo to co pozytywne, czyli perspektywa, przestrzeń i harmonia są tą szarością przytłumione. Dopiera obróbka wypukla to co powinno być uwypuklone, czyli harmonię przestrzeni.
Jednak bardzo, ale to bardzo szanuję purystów fotografii. Uważam że kolosalnie dużo fundamentalnych rzeczy można się od nich nauczyć.
Pozdrawiam :)

sea21
12-01-2007, 23:24
dziekuje za mila i konkretna odpowiedz. respekt w 100%. masz racje ze sa rozne dyscypliny fotografii. tak jak mowilem ze nie przepadam za obrobka zdjec. wole widziec miejsca takimi jakimi naprawde sa. oczywiscie ja casami tez "obrabiam" zdjecia ale podczas ich robienia. zalozenie czerwonej polowki to tez swojego rodzaju obrobka. pozdrawiam.

seamoon
12-01-2007, 23:28
Ja bym wolał cos pomiedzy 1 a 2ga wersją..

jchyra
15-01-2007, 21:19
Mówisz jak mój dawny instruktor :). Taki bardzo mądry i sympatyczny były hippis z lat 60-tych. On nawet kadrować nie pozwalał, bo mówił że kadrować należy już w momencie fotografowania. Ja jestem pełen szacunku do takiej filozofii, choć sam jej nie stosuję.
Z drugiej strony spójrz się na landszafty samego Ansela Adamsa. On też robił mnóstwo obróbki. I to w ciemni, co było jeszcze trudniejsze.
Ja się patrze na fotografię jak na poezję. Jako środek wyrażania się. Jako język komunikacji. Jeden lubi poezję białą, drugi klasyczną. Jeden woli styl Mirona Białoszewskiego, inny Szekspira, a jeszcze inny Homera. Nie ma lepszej poezji ani gorszej. Każdy jakoś się wypowiada jak umie. Można doskonalić swój warsztat aby być lepiej zrozumiany, ale to tyle.
Poezji się nie komentuje od strony technicznej. To że coś jest ruszone, nieostre i niedoświetlone może być milion razy bardziej głębsze i komunikatywne od żylety spełniającej wszelkie podręcznikowe wymagania.
A obróbka zdjęcia jest tylko takim warsztatem. Zdjęcie wyblakłe i szare jak mój oryginalny krajobraz nigdy by nie zostało zauważone bo ono nie ma nic do powiedzenia. Bo to co pozytywne, czyli perspektywa, przestrzeń i harmonia są tą szarością przytłumione. Dopiera obróbka wypukla to co powinno być uwypuklone, czyli harmonię przestrzeni.
Jednak bardzo, ale to bardzo szanuję purystów fotografii. Uważam że kolosalnie dużo fundamentalnych rzeczy można się od nich nauczyć.

czytam i jakbym to sam pisał, każde słowo :-)
czyli zgadzam się w 100%
jeśli chodzi o zdjęcie to gratuluję wyczucia i umiejętności
- w uchwyceniu kadru
- w podciągnięciu go na kompie
- w podjęciu decyzji, że zielony też może być OK

to wszystko to coś więcej niż zrobienie zdjęcia
gratuluję

Czornyj
15-01-2007, 21:44
wole widziec miejsca takimi jakimi naprawde sa
Konsekwencja takiego podejścia może być tylko jedna - zaniechanie fotografii wogóle. Fotografia od początku jest jedynie marną imitacją rzeczywistości, przy czym, odbiera jej 2 spośród 4-ech wymiarów, deformuje ją oraz fałszuje barwy i zubaża ich paletę. Jeśli wykonasz możliwie wierną fotografię gór - a potem staniesz przed ich majestatycznymi masywami, wyciągniesz ową fotografię i porównasz sobie z orginałem to zrozumiesz, że stanowi ona wielce daremny trud. Tylko że fotografia nie jest sztuką polegającą na pokazaniu wszystkiego, tylko sztuką umiejętnej rezygnacji i wyboru.

jchyra
15-01-2007, 21:57
....a potem staniesz przed ich majestatycznymi masywami, wyciągniesz ową fotografię i porównasz sobie z orginałem to zrozumiesz, że stanowi ona wielce daremny trud...

ale innym razem trzymając fotografie miejsca, spojrzysz na krajobraz przed sobą i pomyślisz, że już nigdy tu nie przyjadę i na pewno nie z tym biurem podróży bo tu jest brzydko a na zdjęciu było tak pięknie i luksusowo :-)

swiatlo
15-01-2007, 21:59
Konsekwencja takiego podejścia może być tylko jedna - zaniechanie fotografii wogóle. Fotografia od początku jest jedynie marną imitacją rzeczywistości, przy czym, odbiera jej 2 spośród 4-ech wymiarów, deformuje ją oraz fałszuje barwy i zubaża ich paletę. Jeśli wykonasz możliwie wierną fotografię gór - a potem staniesz przed ich majestatycznymi masywami, wyciągniesz ową fotografię i porównasz sobie z orginałem to zrozumiesz, że stanowi ona wielce daremny trud. Tylko że fotografia nie jest sztuką polegającą na pokazaniu wszystkiego, tylko sztuką umiejętnej rezygnacji i wyboru.

To znaczy moim zdaniem wszystko zależy. Bez obróbki można robić reporterkę, candid, niektóre artystyczne, nie wiem co jeszcze, nie znam się za bardzo. Ale krajobrazu nie da się zrobić bez obróbki.
99.99% zdjęć krajobrazowych po wyjściu bezpośrednio z aparatu po prostu się nie nadaje do pokazania. Jak powiedziałeś, aparat obcina całe istotne dwa wymiary - perspektywę i czas. Dlatego celem obróbki jest próba przywrócenia przynajmniej tego jednego utraconego wymiaru - perspektywy. A tylko już najwięksi mistrzowie potrafią przywrócić wymiar czwarty, czyli czas.
Weź na przykład to zdjęcie bodajże największego pejzażysty kiedykolwiek, czyli Ansela Adamsa:
http://masters-of-photography.com/A/adams/adams_clearing_winter_storm_full.html
i przekonaj mnie że ono jest wykonane bez obróbki. A robione ono było w 1940.
To jest właśnie przykład że nawet ten czwarty wymiar można na fotografii uratować...

jchyra
15-01-2007, 22:05
...Ale krajobrazu nie da się zrobić bez obróbki....
osobiście zawsze grzebię w zdjęciach, ale znam takich co krajobraz robią od razu na diapozytywie
i to taki, że potem jest sprzedawany kilkanaście razy w roku, surowy!

Czornyj
16-01-2007, 01:10
Weź na przykład to zdjęcie bodajże największego pejzażysty kiedykolwiek, czyli Ansela Adamsa:
http://masters-of-photography.com/A/adams/adams_clearing_winter_storm_full.html

To doskonały przykład! Wyobraźmy sobie, że chcemy powtórzyć dzieło niezrównanego Adamsa. Co musimy zrobić? Dokonać forsownej obróbki pliku cyfrowego. Czy uzyskamy "naturalny" efekt? A skąd. przecież postrzegamy świat w kolorach, kontrastowość jest całkiem inna, a wogóle ten kadr jest dość wąski - my postrzegamy rzeczywistość zupełnie inaczej. Adams - świadom ograniczeń medium, którym się posługuje - nie walczy z wiatrakami.

A co do samej "fizycznej" obróbki - skąd wiesz co on robił z negatywem w ciemni?

swiatlo
16-01-2007, 01:20
A co do samej "fizycznej" obróbki - skąd wiesz co on robił z negatywem w ciemni?

Nie wiem :) Nie wiem nawet jakie są techniki ciemniowe, nie mówiąc nawet o tym jakie one były 60 lat temu.
Nie wierzę jednak że to zdjęcie jakie podałem w przykładzie wyszło samo na negatywie.
Jest ono wręcz przeostrzone i wygląda momentami jak rycina, a momentami jak rysunek ołówkiem. Na linku tego nie widać tak dobrze, ale wisi u mnie na ścianie plakat-reprodukcja tego zdjęca w pełnym formacie. Detaliczność i ostrość szczegółów jest niewyobrażalna. Takie rzeczy nie wychodzą na negatywie...
Nie wiem jak się robi takie zdjęcia w ciemni...

Powracając do Twojego poruszenia tematu czterowymiarowości, to jednak teraz myślę że ten czwarty wymiar, czyli czas, da się wyciągnąć na zdjęciach.
Bowiem trzeci wymiar to wiadomo - perspektywa. Ona nadaje zdjęciu trójwymiarowość. Natomiast czwarty wymiar, czas, ma swoją reprezentację w dynamice i dramaturgi zdjęcia.

swiatlo
16-01-2007, 01:32
Bowiem trzeci wymiar to wiadomo - perspektywa. Ona nadaje zdjęciu trójwymiarowość. Natomiast czwarty wymiar, czas, ma swoją reprezentację w dynamice i dramaturgi zdjęcia.

Lubię tą rozmowę - nauczyłem się z niej sporo. Może to jest oczywiste dla Was bardziej doświadczonych fotografów, ale podany przez Czornego przykład czterech wymiarów dokonał w moim umyśle eureki. Nigdy tak nie myślałem - i teraz już wiem. Zawsze pojęcia perspektywy i dynamiki pojmowałem intuicyjnie. Teraz mają one teoretyczną reprezentację i nazwę.
Dzięki :)

DonMaliniacco
16-01-2007, 02:31
Może to jest oczywiste dla Was bardziej doświadczonych fotografów, ale podany przez Czornego przykład czterech wymiarów dokonał w moim umyśle eureki.

Pozostaje nic innego jak tylko otworzyć nasze umysły na piąty wymiar, którego pojąć w chwili obecnej nie jesteśmy w stanie. Zastanawiam sie, czy bedzie coś takiego możliwe w przyszłości. Swoją drogą widziałem już trójwymiarowe portrety z aparatu. Robią naprawde duże wrażenie....

michal22
16-01-2007, 11:00
Jedyna obróbka to dwukrotne nałożenie layerów w modzie Multiply, potem rozjaśnienie oraz wyostrzenie. Bez saturacji ani żadnych filtrów. Po tych nakładkach nagle zauważyłem że niebo jakoś się samo ociepliło, ale nie zmieniałem tego bo nawet mi się to spodobało.
Nie mogę ci przesłać PSD bo on ma aż 60MB.

Super zdjęcie, super obrobione
Możes zdokładniej opisac jak obrobiłes to zdjęcie ??
Poznaje Photoshopa i bardzo mnie to zaciekawiło

jchyra
16-01-2007, 11:20
Nie wiem :) Nie wiem nawet jakie są techniki ciemniowe, nie mówiąc nawet o tym jakie one były 60 lat temu.
Jeśli chodzi o Ansela Adamsa to z tego co wiem
- fotografował na dużych ciętych negatywach
- na dobrej optyce
- na otworach przysłon 32 i 64
- w ciemni dość często przysłaniał dłońmi narożniki podczas naświetlania
daje to efekt podbicia uwagi na środku albo w innych mocnych punktach zdjęcia
z kolorem nie działa to tak dobrze, bo niebo robi się dziwne :-)
- stosował wiele technik wywołania, między innymi tę która powoduje podniesienie kontrastu na krawędziach jasnych i ciemnych
czyli nic innego jak Unsharpen Mask w PS :-)
zapomniałem jak się nazywa, ale Jan Walencik mówił mi kiedyś, że daje bardzo dobre efekty
ale co z tego... trzeba było robić setki tysięcy prób zanim doszło się do wprawy
to tak jak teraz z PS setki tysięcy prób zanim zaczniesz działać sprawnie
tylko na PS dwa tysiące prób można przeprowadzić w ciągu jednej nocy :-)
i szybciej w fotografii zacząć działać świadomie a nie po omacku

swiatlo
16-01-2007, 18:25
Super zdjęcie, super obrobione
Możes zdokładniej opisac jak obrobiłes to zdjęcie ??
Poznaje Photoshopa i bardzo mnie to zaciekawiło

Jak już napisałem, oto co zrobiłem:
1. Kliknij prawą myszą na warstwę (layer) i zduplikuj ją.
2. Na nowej kopi zmień jej Mode na Multiply (nie wiem jak to jest w polskiej wersji)
3. Zrób to jeszcze raz, czyli zduplikuj w ten sam sposób kopię.
4. Zauważ że obrazek jest bardzo ściemniony. Dodaj więc Adjustment Layer -> Levels i rozjaśnij go.

Tryb Multiply jest trybem który ja używam bardzo często w celu uzyskania dramaturgii oraz w celu wzmocnienia kolorów. Na przykład za każdym razem jak robię zdjęcie z fleszem, to ponieważ flesz spłaszcza kolory, to zawsze robię jedną kopię w trybie Multiply i potem tylko zmniejszam przezroczystość (transparency) tej nowej warstwy do około 25%. Robię to prawie automatycznie.

jchyra
16-01-2007, 18:42
Robię to prawie automatycznie.
dokładnie
ja sobie nawet gotowe zadanie ustawiłem w PS
z zatrzymaniem i wyświetleniem okna opcji w ostatnim punkcie (rozjaśnienie)

swiatlo
16-01-2007, 20:30
dokładnie
ja sobie nawet gotowe zadanie ustawiłem w PS
z zatrzymaniem i wyświetleniem okna opcji w ostatnim punkcie (rozjaśnienie)

Ja używam PSE 5, więc nie mam wyboru i muszę kopiować warstwy w modzie Multiply. Jeśli Ty natomiast używasz regularnego Photoshopa, to nawet nie musisz robić tego. Zrób adjustment layers->Curves i na każdym kolorze RGB zrób parabolkę, czyli y=x2. Jest to dokładnie to samo, bowiem tryb Multiply mnoży kolory na każdym kanale w sposób wynik=tło * layer. Czyli jeśli zrobimy kopię layera w Multiply, to mamy wynik = layer*layer, czyli wynik=layer do potęgi drugiej, czyli parabolę.
A robienie zmian przez adjustment layer jest o wiele lepsze niż kopiowanie całej warstwy, bowiem lepiej potem dokonywać zmiany w takim projekcie.

sea21
16-01-2007, 20:56
Konsekwencja takiego podejścia może być tylko jedna - zaniechanie fotografii wogóle. Fotografia od początku jest jedynie marną imitacją rzeczywistości, przy czym, odbiera jej 2 spośród 4-ech wymiarów, deformuje ją oraz fałszuje barwy i zubaża ich paletę. Jeśli wykonasz możliwie wierną fotografię gór - a potem staniesz przed ich majestatycznymi masywami, wyciągniesz ową fotografię i porównasz sobie z orginałem to zrozumiesz, że stanowi ona wielce daremny trud. Tylko że fotografia nie jest sztuką polegającą na pokazaniu wszystkiego, tylko sztuką umiejętnej rezygnacji i wyboru.
troszke sie nie zrozumielismy. chodzi mi o to ze niektorzy robia z igly widly. lekka obrobka typu wyostrzenie, podniesienie kontrastu, polepszenie barwy nie przeszkada mi. natomiast jak ktos obrabia zdecie do tego stopnia ze nie widac podobienstwa z oryginalem to jest do dla mnie grafika komputerowa a nie fotografia. ale to jest moje subiektywne zdanie i pewnie wielu z was sie nie zgodzi ze mna.

Nemeth
16-01-2007, 21:06
troszke sie nie zrozumielismy. chodzi mi o to ze niektorzy robia z igly widly. lekka obrobka typu wyostrzenie, podniesienie kontrastu, polepszenie barwy nie przeszkada mi. natomiast jak ktos obrabia zdecie do tego stopnia ze nie widac podobienstwa z oryginalem to jest do dla mnie grafika komputerowa a nie fotografia. ale to jest moje subiektywne zdanie i pewnie wielu z was sie nie zgodzi ze mna.

Fotografia (z gr. (http://pl.wikipedia.org/wiki/Greka) photos – światło, graphein – rysować, pisać – rysowanie za pomocą światła) – zbiór wielu różnych technik, których celem jest zarejestrowanie trwałego, pojedynczego obrazu za pomocą światła (http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiat%C5%82o). (za Wikipedia).

Lekka obrobka, obrobka ciezsza... A czy za czasow analogowej fotografii rozni magicy nie dokonywali cudow w ciemni ? Czy ich prace nazywane byly grafikami czy fotografiami ? Liczy sie moim zdaniem efekt koncowy - wrazenia jakie obserwowany obraz wywoluje w widzu. ;)

jchyra
16-01-2007, 22:20
Ja używam PSE 5, więc nie mam wyboru i muszę kopiować warstwy w modzie Multiply. Jeśli Ty natomiast używasz regularnego Photoshopa, to nawet nie musisz robić tego. Zrób adjustment layers->Curves i na każdym kolorze RGB zrób parabolkę, czyli y=x2. Jest to dokładnie to samo, bowiem tryb Multiply mnoży kolory na każdym kanale w sposób wynik=tło * layer. Czyli jeśli zrobimy kopię layera w Multiply, to mamy wynik = layer*layer, czyli wynik=layer do potęgi drugiej, czyli parabolę.
A robienie zmian przez adjustment layer jest o wiele lepsze niż kopiowanie całej warstwy, bowiem lepiej potem dokonywać zmiany w takim projekcie.

no widzisz, krzywe stosuję przy zdjęciach równo (zapas od boku do boku) naświetlonych
nie widzę też wtedy potrzeby manewrowania poszczególnymi kanałami
ciągnę całość RGB, potem (bo zawsze sie coś rozjedzie) dogładzam na jednym z kanałów

a multiply (o czym pisaliśmy) używam, gdy brakuje szczegółów i chcę je podbić
jest jeszcze jedna (ba pewnie setki) opcja Image/Adjustments/Shadow/Highlight
ale tu ucieka kontrast i potem (już na ładniejszym histogramie) trzeba jeszcze machać krzywymi

nie wiem jak to matematycznie czy zgodnie z instrukcjami działa,
tak na oko i gust widzę jedynie, że daje lepsze efekty,
a może kręcę się w kółko :-)

sea21
16-01-2007, 22:44
Fotografia (z gr. (http://pl.wikipedia.org/wiki/Greka) photos – światło, graphein – rysować, pisać – rysowanie za pomocą światła) – zbiór wielu różnych technik, których celem jest zarejestrowanie trwałego, pojedynczego obrazu za pomocą światła (http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiat%C5%82o). (za Wikipedia).

Lekka obrobka, obrobka ciezsza... A czy za czasow analogowej fotografii rozni magicy nie dokonywali cudow w ciemni ? Czy ich prace nazywane byly grafikami czy fotografiami ? Liczy sie moim zdaniem efekt koncowy - wrazenia jakie obserwowany obraz wywoluje w widzu. ;)
wszystko sie zgadza. kiedys obrabiali w ciemni a teraz na kompach. zapewne jedni mowili i mowia na to fotografia a inni grafika. Chce tylko powiedziec ze nie jestem zwolennikiem obrobki jak sam nazwales "ciezkiej".o to mi tylko chodzi.

gadas
13-02-2007, 22:01
Ja bym wolał cos pomiedzy 1 a 2ga wersją..

Ja również ale z wiekszą przewagą 2