PDA

Zobacz pełną wersję : D40 - zacina się. Jaka przyczyna?



tututka
02-01-2011, 23:11
Witam, jestem tu po raz pierwszy i muszę powiedzieć, że jestem zaskoczona ilością postów i aktywnością uczestników tego forum :-)

Chciałam prosić o pomoc, ponieważ mam wrażenie, że z moim D40 jest coś nie tak. Zaznaczę jednak na wstępie, że robię zdjęcia amatrosko, wyłącznie dla potrzeb własnnych, na pewłnym automacie. A Lustrzanka cyfrowa jest spełnieniem moich marzeń. Dlatego nie cykam zwykłym kompaktem.

Wracając do tematu. Podczas robienia zdjęć mój aparat jakby zacina się. Wygląda to tak: robię jedno zdjęcie jakiegoś obiektu. Po nim, chcę od razu zrobić drugie. Tego samego obiektu. Naciskam migawkę a aparat nie reaguje. Muszę go skierować na inny obiekt, dać się dostroić i znowu mogę zrobić zdjęcie swojego obiektu.

Do tego mam wrażenie, że kiedyś aparat dostrajał się inaczej. Kiedy siedząc np. w pokoju kierowałam go na ścianę, na okno i na jakiś bliski obiekt np. talerz, rękę. to obiektyw mocno wysuwał się i chował zanim złapał ostrość.
W tej chwili wydaje mi się, że te ruchy są znacznie mniejsze, choć zdjęcia po zrobieniu są wyraźne.

Proszę o jakieś sugestie. Pozdrawiam,tututka

Art Erie
02-01-2011, 23:15
Wszystko OK, poprostu aparat "myśli". Większa prędkość jest domeną puszek z wyższej półki.

Rafalec
04-01-2011, 02:48
Co do prędkości to możesz szybszą kartę pamięci sprezentować.

A to wysuwanie i chowanie tubusu na obiektywie jest wywołane tym, że AF się gubił, bo np. było za ciemno. Włącz diodę wspomagania AF ewentualnie kup jaśniejsze szkło typu 35mm 1.8 które poradzi sobie w gorszych warunkach oświetleniowych.

Goku
04-01-2011, 04:18
Wracając do tematu. Podczas robienia zdjęć mój aparat jakby zacina się. Wygląda to tak: robię jedno zdjęcie jakiegoś obiektu. Po nim, chcę od razu zrobić drugie. Tego samego obiektu. Naciskam migawkę a aparat nie reaguje. Muszę go skierować na inny obiekt, dać się dostroić i znowu mogę zrobić zdjęcie swojego obiektu.


Wszystko OK, poprostu aparat "myśli". Większa prędkość jest domeną puszek z wyższej półki.
Jeśli dzieje się tak w każdych warunkach to zdecydowanie nie powinno tak być.


Do tego mam wrażenie, że kiedyś aparat dostrajał się inaczej. Kiedy siedząc np. w pokoju kierowałam go na ścianę, na okno i na jakiś bliski obiekt np. talerz, rękę. to obiektyw mocno wysuwał się i chował zanim złapał ostrość.
W tej chwili wydaje mi się, że te ruchy są znacznie mniejsze, choć zdjęcia po zrobieniu są wyraźne.
W pierwszej sytuacji musiały być gorsze warunki lub teraz ostrzysz w lepsze miejsca :)

ajphotography
04-01-2011, 10:34
He He He no dokładnie mialem ta 40stke ona to ma w standardzie to nie wada po prostu ten aparat nie jest za szybki a co do reki to moze miales za blisko i i obiektyw nie zlapie ostrosc wtedy tak glupieje pamietaj ze kazdy obiektyw ma inna odleglosc ostrzenia jedne maja od 20cm drugi 50cm Pozdrawiam