Zobacz pełną wersję : wykorzystanie zdjęć bez zgody!!!!
Łukasz F.
02-01-2011, 18:30
Witam.
Mam typowy problem z wykorzystaniem moich zdjęć, ale w wyszukiwarce nie znalazłem odpowiedzi.
Mianowicie... jakiś czas temu robiłem foty na ślubie, na którym był DJ. Dzisiaj wchodzę na stronę gościa, a tam.... moje zdjęcia!:/. Bez podpisu, bez adnotacji, kompletnie nic. Ja ich kolesiowi nie wysyłałem, więc pewnie zrobili to Młodzi. Jak zareagować na wykorzystanie tych zdjęć w celach promocyjnych? Dodam tylko, że umowy z młodymi nie sporządzałem:(
Z góry dzięki za odpowiedzi
Lukasz tu pytanie raczej powinienes zadac mlodym a nie DJ-owi , jesli dostal je od PM a zdjecia sa ich wlasnoscia to raczej nie bedzie poczuwal sie do winy ... zreszta zamiast zadymy podeslalbym mu te same kadry z Twoja reklama do publikacji
Łukasz F.
02-01-2011, 18:45
egoiste, może masz rację. Własność własnością a co z prawem autorskim?
jackrabbit
02-01-2011, 18:48
ja nie wiem co maja do tego mlodzi i jaka droge zdjecia przeszly, wazne kto i gdzie je wykorzystuje przeciez
Łukasz F.
02-01-2011, 18:51
jackrabbit, mi się też wydaje, że to osoba wykorzystująca fotografie jest odpowiedzialna za ich pozyskanie i jako taka powinna być przedmiotem "ścigania". Zanim jednak podejmę działania, poczekam, aż inni się wypowiedzą:)
kazdy mna indywidualne podejscie do tematu , Ja pisalem przez pryzmat tego co ja bym zrobil i mojego myslenia ,
Sam pstrykam slubniaki i po prostu nie traktuje ich jak moje dzieci , staram sie zrobic zawsze jak najlepsza prace , natomiast po oddaniu materialu mam gdzies czy mlodzi wrzuca to na NK , oddadza tesciom , powiela w milionach egzemplarzy , Ja nie przywiazuje sie do tych zdjec , nigdy nie powiesze ich u siebie na scianie , ani nie wkleje do swojego albumu , jedyne czego bym wymagal to aby przy publikacjach przy okazji zareklamowali mnie
Łukasz F.
02-01-2011, 18:54
egoiste, ja również nie pieszczę zdjęć jak swoje dzieci, ale wkurza mnie fakt, że ktoś gdzieś publikuje te zdjęcia bez zapytania o zgodę a o podpisaniu ich nie wdpominając
sam wiesz ze wyegzekwaowanie swoich praw a jeszcze ugranie na tym kawalka tortu dla siebie rowna sie praktycznie zeru
moj przyjaciel mial ciekawsza historie kilka ladnych lat temu , robilismy wtedy zdjecia na rajdach ENDURO i sprzedawalismy odbitki zawodnikom ... jeden z nich udostepnil zdjecie firmie HONDA , firma wydala jakies foldery reklamowe ze zdjeciami kumpla , chcial sie z nimi sadzic , uderzal przez ZPAF i spelzlo na niczym
Łukasz F.
02-01-2011, 19:02
zobaczymy, co z tego wyjdzie. na razie czekam na opinie:)
Jak umowy nie sporządziłeś to dlaczego masz pretensje do tego co ze zdjęciami zrobili młodzi. Przecież mogli je dać komu chcą i w jakim celu chcą. Moim zdaniem wykorzystaj to jako nauka na przyszłość.
Michał Jędrak
03-01-2011, 00:35
Ale zdjęcia z natury rzeczy są jego własnością, więc jeśli nie było umowy, to tym bardziej młodzi nie mogą nic z nimi zrobić. A w tym wypadku nie są oni w sumie stroną w tej sprawie, bo dali te zdjęcia na 99% nieświadomie i w dobrej wierze. Możesz ich więc odpuścić sobie z 'łańcucha pokarmowego' i uderzaj do DJa. Piszesz, że ma zdjąć zdjęcia albo przyjąć Twoje pliki z podpisem. Jeśli nie to zgłaszasz na policję, bo kradzież zdjęć, to jak kradzież radia z samochodu i policja musi się tym zająć. Podejmą próbę kontaktu z gościem a jak to nie poskutkuje, to będziesz miał może jakiś protokół, który pozwoli na zdjęcie strony z serwera.
I tu nie chodzi o umowy i jakieś tam szczegóły, lecz o zasady. Jeśli ktoś sobie ściąga moje zdjęcia i robi tapetę na komputer, wysyła znajomym czy drukuje sobie do powieszenia na ścianie, to ja jestem zadowolony. Jednak jeśli ktoś reklamuje swój biznes moim zdjęciem, to jestem wściekły.
Jak już zaczniesz walczyć sądem, to zwróć uwagę na właściwą dokumentację sprzedaży. Żeby Urząd Skarbowy się to nie wplątał.
tatusiek
03-01-2011, 09:55
Rozumiem że skoro zastanawiasz się nad walką o swoje to po Twojej stronie wszystko jest OK:) To znaczy: spisana umowa z zapisem w jakim zakresie mogą dysponować zdjęciami oraz zapłacony podatek:) Jeżeli nie było spisanej umowy to nie znaczy że nie masz o co walczyć bo prawnie w dalszym ciągu jesteś autorem zdjęć. Jednak jeżeli otrzymałeś zapłatę za te zdjęcia to Twoje prawa do dysponowania tymi zdjęciami mogą być zakwestionowane.
Podsumowując: idąc do sądu pewnie masz jakieś szanse ale sprawa nie jest taka różowa (no chyba że była umowa i młodzi nie mają praw do zdjęć). Jeżeli jednak umowy nie było to ja bym próbował polubownie sprawę załatwić i dostarczył DJ'owi zdjęcia z podpisem żeby nie było wątpliwości.
Nie do końca się z Wami zgodzę.
W orzecznictwie funkcjonuje coś takiego, że jeśli nie ma spisanej umowy (licencji) to domniemuje się przekazanie praw niewyłącznych majątkowych na 5 lat na wszystkie pola eksploatacji.
Co oznacza, że sami mogą sobie robić odbitki, wrzucać na NK itp, ale NIE MOGĄ odpłatnie, ani nieodpłatnie przekazywać tych zdjęć osobom trzecim.
Oczywiscie młodzi pewnie o tym nie wiedzą, ale DJ powinien. W sensie każdy kto wrzuca nie swoje zdjęcie przy prowadzeniu działalnosci, powinien wiedzieć i zadać sobie pytanie skąd jest to zdjęcie.
Rozwiązania:
1. dać mu zdjęcie z podpisem i linkiem
2. kazać zdjąć z serwera administratorowi
3. zwrócić się do DJ i kazać mu zdjąć
4. wysłać mu fakturę za wykorzystanie zdjęć
5. zgłosić sprawę policji i iść do sądu.
Nie do końca się z Wami zgodzę.
W orzecznictwie funkcjonuje coś takiego, że jeśli nie ma spisanej umowy (licencji) to domniemuje się przekazanie praw niewyłącznych majątkowych na 5 lat na wszystkie pola eksploatacji.
Co oznacza, że sami mogą sobie robić odbitki, wrzucać na NK itp, ale NIE MOGĄ odpłatnie, ani nieodpłatnie przekazywać tych zdjęć osobom trzecim.
Oczywiscie młodzi pewnie o tym nie wiedzą, ale DJ powinien. W sensie każdy kto wrzuca nie swoje zdjęcie przy prowadzeniu działalnosci, powinien wiedzieć i zadać sobie pytanie skąd jest to zdjęcie.
Rozwiązania:
1. dać mu zdjęcie z podpisem i linkiem
2. kazać zdjąć z serwera administratorowi
3. zwrócić się do DJ i kazać mu zdjąć
4. wysłać mu fakturę za wykorzystanie zdjęć
5. zgłosić sprawę policji i iść do sądu.
No i nawet jak sprawa znajdzie finał w sądzie. To jak sądzisz, ile można wywalczyć za zdjęcie ślubne jedne np. z 200, za które otrzymano wynagrodzenie np. 1000 pln. (1000 za 200 zdjęć,co daje 5 pln za sztukę);-)
jackrabbit
04-01-2011, 21:59
No i nawet jak sprawa znajdzie finał w sądzie. To jak sądzisz, ile można wywalczyć za zdjęcie ślubne jedne np. z 200, za które otrzymano wynagrodzenie np. 1000 pln. (1000 za 200 zdjęć,co daje 5 pln za sztukę);-)
wartosc zdjecia zalezy od pola eksploatacji.. ziew
marszull
04-01-2011, 22:05
wartosc zdjecia zalezy od pola eksploatacji.. ziew
I tego ile ktos normalnie za takie zdjecia dostaje, proponuje doczytac o wyrokach w podobnych sprawach... ziew ;)
jackrabbit
04-01-2011, 22:17
I tego ile ktos normalnie za takie zdjecia dostaje, proponuje doczytac o wyrokach w podobnych sprawach... ziew ;)
no ok, ale nie przesadzajmy z tym 5zl za zdjecie, ziew ;)
marszull
04-01-2011, 22:26
jezlei nie bedzie ktos umial udokumentowac ze kiedykolwiek zarobil wiecej niz te 5zl to naprawde moze byc problem
za bezprawne wykorzystanie trzykrotnosc i wyjdzie 15 ;)
juz nie ziewam bo zaraz przysne a tu robota jesczez czeka ;)
No i nawet jak sprawa znajdzie finał w sądzie. To jak sądzisz, ile można wywalczyć za zdjęcie ślubne jedne np. z 200, za które otrzymano wynagrodzenie np. 1000 pln. (1000 za 200 zdjęć,co daje 5 pln za sztukę);-)
Z tym przeliczaniem na sztuki to nie żartuj.
A co do trudu w dochodzeniu przed sądem - dlatego dałam tą opcję jako ostatnią.
Z tym przeliczaniem na sztuki to nie żartuj.
A co do trudu w dochodzeniu przed sądem - dlatego dałam tą opcję jako ostatnią.
To jest jedyna, która może "coś" wskórać, O pierwszych czterech zapomnij. No i policji daj spokój, bo nie licz na sprawę karną w takiej sytuacji. Powództwo cywilne zostaje.:wink:
paparazzi89
24-01-2011, 23:35
Hej, zakładać nowy wątek czy nie :) no i się podpiąłem tu nie założyłem.
Więc, robiłem zdjęcia na weselu, wydałem ślub wszystko fajnie. Na weselu był kamerzysta- zachodził nam za skórę nieźle ;/
Podczas powrotu z pleneru kamerzysta spytal czy wyslemy mu pare zdjęć zeby miał na płytke na LS, powiedzialem ze zobaczymy, i żeby odezwał się na email. Dziś widziałem film pary młodej, no i na płycie oczywiście znalazły się zdjęcia, dostał na pewno od pary młodej albo ściągnął z mojej strony (nie wiem skąd je ma ale nie ode mnie) Co zrobić? W umowie z młodymi nie było wzmianki o tym że nie życzę sobie na udostępnianie zdjęć kamerzyście.
Co zrobić? W umowie z młodymi nie było wzmianki o tym że nie życzę sobie na udostępnianie zdjęć kamerzyście.
Jedyne co możesz zrobić, to po wkurzać się.
arturherda
25-01-2011, 11:13
prawdopodobnie się nie zrozumieliście - on prosił o zdjęcia z zamysłem wrzucenia na płytę, a Ty myślałeś , że do prywatnego użytku. Moim zdaniem jedziecie na tym samym wózku, a jeśli kamerzysta nie zarabia na foto i nie jest Twoją konkurencją to zupełnie nie widzę powodu by zabraniać mu tego, może następnym razem Ty poprosisz jakiegoś kamerzystę o film z backstage.
paparazzi89
25-01-2011, 11:24
wiedziałem o co mu chodzi.
Ale ten kamerzysta strasznie denerwował! wpychał się, na plenerze wszystkie moje pomysły i rekwizyty nagrywał... a Parze młodej i JEMU powiedziałem żeby tego nie robił...
ot stąd mój problem... bo jak by był w porządku to co innego
wiedziałem o co mu chodzi.
Ale ten kamerzysta strasznie denerwował! wpychał się, na plenerze wszystkie moje pomysły i rekwizyty nagrywał... a Parze młodej i JEMU powiedziałem żeby tego nie robił...
ot stąd mój problem... bo jak by był w porządku to co innego
A teraz wyobraź sobie pracę fotoreportera, który w towarzystwie 30 innych wpychających się fotoreporterów musi uchwycić jakiegoś celebrytę lub polityka, żeby mieć co do garnka włożyć.:)
Kamerzysta nie miał zgody na wykorzystanie zdjęć w swoim utworze, więc naruszył prawo autorskie. Droga uzyskania zdjęć nie ma znaczenia. Państwo młodzi mogą wykorzystywać zdjęcia tylko i wyłącznie do użytku osobistego. Czyli nie mogą np bez zgody autora dać tego zdjęcia na stronę firmową. Nie jest to u nas mocno przestrzegane, ale np robiąc zdjęcia legitymacyjne de facto fotografowany uzyskuje tylko licencję na wykorzystanie tego zdjęcia w dokumentach. Każde inne wykracza poza licencję.
Państwo młodzi mogą wykorzystywać zdjęcia tylko i wyłącznie do użytku osobistego.
To na jakim polu PM mogą używać zdjęć reguluje umowa między nimi i fotografem.
Za to fotograf ma obowiązek wyrzucić zdjęcia PM, z własnego folio, jeśli PM zażyczy sobie aby nie rozpowszechniał ich wizerunku. Różnica jest taka, że za wykorzystanie zdjęć PM może zapłacić więcej, zastrzeżenie wizerunku natomiast nic nie kosztuje.
Ale jeśli w umowie jest, że może wykorzystać w folio zdjęcia, to mogą sobie zastrzegać i nie niesie to skutków.
Nie jest to u nas mocno przestrzegane, ale np robiąc zdjęcia legitymacyjne de facto fotografowany uzyskuje tylko licencję na wykorzystanie tego zdjęcia w dokumentach. Każde inne wykracza poza licencję.
Chopie, przed sądem w dwie minuty wykażę, że fotografia legitymacyjne nie jest utworem w myśl prawa autorskiego.
Ale jeśli w umowie jest, że może wykorzystać w folio zdjęcia, to mogą sobie zastrzegać i nie niesie to skutków.
Zgodę bez podania okresu publikacji, formy, zasięgu terytorialnego itp. możesz sobie w buty włożyć.
Zwłaszcza jeśli to wizerunek klient, który zapłacił za usługę.
Zapłacenie nie ma tu nic do rzeczy. A kwestia fotografa jak sformułował umowę i prawo do wykorzystania zdjęcia.
Zapłacenie nie ma tu nic do rzeczy. A kwestia fotografa jak sformułował umowę i prawo do wykorzystania zdjęcia.
Poprzeglądaj sobie wątki z tego działu. Jeśli na fotografiach masz ludzi, których jednoznacznie można rozpoznać, to zgodę na publikację wizerunku można cofnąć. W umowach do komercyjnych sesji są klauzule o karach umownych, które się płaci w przypadku, gdy model wycofa zgoda na rozpowszechnianie wizerunku.
Oczywiście można takie kary także wpisać w umowie z PM, ale byłby to strzał w kolano.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.