PDA

Zobacz pełną wersję : Problem z adapterem M42



majkel87
28-12-2010, 13:58
Witam.

Posiadam Nikona D5000, ostatnio zakupiłem adapter M42 wierząc, że będę mógł wykorzystać obiektyw, który znalazłem w domu. Po (wydaje mi się poprawnej) instalacji adaptera, wkręciłem obiektyw Helios 44M-4 2/58(wcześniej pracujący z Zenitem 12XP), odpaliłem korpus i wyświetla mi komunikat: "Nie zamocowano obiektywu".

Gdzie może leżeć problem? Źle podłączyłem, niekompatybilny obiektyw, czy też może trzeba coś ustawić w menu?

Pozdrawiam

SzMuD
28-12-2010, 14:22
Z tym aparatem raczej napewno nie ma pomiaru swiatla z manualnymi szklami, zmien na tryb "M" moze zaskoczy, Chyba, ze to nie to to przepraszam, ze sie wymadrzylem:wink:

Moff
28-12-2010, 14:24
Z m42 tylko na "M", nie będziesz miał pomiaru światła ale potwierdzenie ostrości jest.

Może to Ci coś przybliży (http://forum.nikoniarze.pl/showthread.php?t=156545)

majkel87
28-12-2010, 15:05
dzięki wielkie!

@Moff: Przybliży? tożto jak objawienie! Rzecz jasna jakimś cudem nie trafiłem na Twój wątek... Teraz nie pozostaje mi nic innego jak tylko zagłebić się w lekturę i do dzieła! Pozdrawiam

Michal Szipluk
16-02-2013, 22:53
Mnie też się dziwna rzecz trafiła z adapterem M42 model LMA-M42 z soczewką.
Po zamontowaniu do D800 ustawieniu manualnym i podaniu że pracuje z obiektywem bez CPU niby wszystko było OK ale zauważyłem że jak klepnąłem zdjęcie to od razu pojawił się napis ERR, i podczas klepnięcia lustra dziwnie na chwilę przekręcał obiektyw, sprawdziłem okazało się że haczy popychacz migawki, czy macie to samo u siebie ?

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/266/imag0496z.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/photo/my-images/266/imag0496z.jpg/)

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img266.imageshack.us/img266/718/imag0496z.jpg)

campermtb
03-03-2013, 00:20
Ooops a ja właśnie się na to wyżaliłem w sąsiednim wątku ;) A włacza Ci sie LV? Przyznaję że balem sie więcej klapać z tym adapterem ale odniosłem wrażenie jak by to lustro sie obijało o soczewkę, chociaż to pewnie to samo..

colins
03-03-2013, 01:24
Przecież z objawów które opisujesz łatwo wywnioskować, że ten Twój adapter z soczewką powoduje kolizję z lustrem aparatu. Wywal to póki nie zniszczyłeś sprzętu.
Swoją drogą dużo starych obiektywów (w tym większość Heliosów) ostrzy po wyjustowaniu na nieskończoność (lub prawie na nieskończoność) z użyciem zwykłego adaptera bez soczewki. Ostatnio wyjustowałem w ten sposób Heliosa 44M-4 i właśnie z takim najtańszym adapterem bez soczewki uzyskałem ostrzenie na nieskończoność, a przy tym tylny zespół soczewek obiektywu nie haczy o mechanizmy aparatu (w moim przypadku Nikona D5100).

mu2yk
03-03-2013, 13:33
Colins to jeszcze napisz jak wyjustować ten obiektyw.

colins
03-03-2013, 19:30
Pisałem w wątku o justowaniu obiektywów, ale mogę napisać jeszcze raz. Większość obiektywów Helios można wyjustować tak by ostrzyły na nieskończoność lub prawie na nieskończoność poprzez maksymalne wykręcenie tylnej grupy soczewek. Odkręcasz tylny dekielek obiektywu (3 śrubki-uwaga żebyś nie zgubił bolca przysłony) i masz dostęp do tulejki/tubusu z soczewkami. Teoretycznie do odkręcenia zespołu soczewek potrzebny jest specjalny klucz, niektórzy używają do tego suwmiarki, a jeszcze inni zwykłych, odpowiednio rozstawionych nożyczek.:-) W praktyce bardzo często nie trzeba stosować żadnych narzędzi, bo radziecki gwint jest na tyle delikatny, że wystarczy przyłożyć nieco siły i soczewki poluzujemy ręcznie. Wykręcamy je ile się da - u mnie do całkowitego odkręcenia zespołu soczewek jest 5 pełnych obrotów na gwincie. Wykręciłem więc całość na 4.5 obrotu. Po tej czynności należy zabezpieczyć soczewki przed przypadkowym odkręceniem, co mogłoby spowodować ich wpadnięcie do wnętrza aparatu. Niektórzy unieruchamiają je kropelką kleju na gwincie. Ja natomiast okleiłem je czarną taśmą izolacyjną, która dodatkowo ładnie uszczelniła odkryty gwint. Po tym zabiegu pozostaje nam tylko zablokować bolec przysłony tak byśmy mogli ustawiać ją ręcznie. Do tego celu wykorzystujemy słynny wkład od długopisu docinając jego kawałek na tyle, by bolec przysłony po złożeniu wszystkiego nie wystawał ani mniej ani więcej z tylnego dekielka obiektywu (w praktyce wystarczy ok.3 mm wkładu). Na koniec przykręcamy tylny dekielek obiektywu i po połączeniu z adapterem M42 BEZ soczewki cieszymy się ostrzeniem przynajmniej na kilkanaście metrów (mojego Heliosa 44M-4 udało się w ten sposób wyjustować do nieskończoności).
Mój opis jest może nieco zawiły, ale przy odrobinie chęci można znaleźć odpowiednie opisy również z fotkami. Także tu na forum.
Powodzenia

Michal Szipluk
04-03-2013, 00:45
Nie to nie jest lustro to jest taki popychacz z lewejstrony otworu bagnetu obiektywu sprawdzalem z wkreconym tylko konwerterem.
Chaczy bo za głęboko wchodzi do środka ok 1mm.

Wysyłane z mojego HTC One X za pomocą Tapatalk 2

TOP67
12-03-2013, 12:29
Popychacz przysłony. Naprawa równie kosztowna. Wywal ten adapter.

Michal Szipluk
12-03-2013, 16:47
Już go założyłem głęboko, zrezygnowałem z testów M42

Wysyłane z mojego HTC One X za pomocą Tapatalk 2

MilekS
08-04-2013, 13:11
To popychacz przysłony.
Helios 44 do Nikona przez adpter z soczewką??? Heliosy są niezbyt dobre optycznie a ich jakość wykonania powoduje olbrzymi rozrzut pomiędzy poszczególnymi egzemplarzami. Soczewka w adapterze powoduje wielką degradację jakości obrazu.
Opisana przez Colinsa metoda to ROZJUSTOWANIE a nie justowanie obiektywu. Przemieszczenie CZĘŚCI soczewek powoduje rozregulowanie optyki z nieprzewidywalną degradacją obrazu.
Nie warto się męczyć z adaptacją Heliosa do Nikona. Przecież stałka Nikkor 50/1.8D jest świetna i tania!